ekmat
28.05.12, 19:10
To apel szczególnie do podróżujących z czworonogami. Kilka dni temu po kilkugodzinnej jeżdzie w upale postanowiliśmy się zatrzymać w przydrożnym zajeżdzie na trasie Suwałki - Rutka Tartak, koło Augustowa. Zajazd miał nazwę Abro. Chcieliśmy chwilę odpocząć na zewnątrz, coś zjeść i dać miseczkę wody podróżującemu z nami czworonogowi. Piesek oczywiście na smyczy w kagańcu itp. Niestety antypatyczna jegomośc odmówiła gościny
Zatem właściciele czworonogów a także inni którym leży na sercu abyśmy wreszcie stali się Europą: omijajcie zajazd Abro. Przekazujcie to ostrzeżenie innym. Kilka kilometrów dalej na północ w Jeleniewie w podobnym zajeżdzie zjedliśmy smaczny obiad a piesek dostał miskę wody.