qual0play 23.06.12, 09:25 Pięknie na tej Ukajali, gdzie riby jak wypili, śpiewali /pamięta kto Arkadego Fiedlera, nb polskiego pisarza?/ :D Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
michoo12 Mamy rzekę, której nie chcemy znać. Pontonowa w... 23.06.12, 15:16 Podoba mi się pomysł spływu Białką. Kiedyś może spróbuję, na wszelki wypadek zaopatrzę się w kilka wioseł ;) Biała jest największą z 3 rzek, które płyną przez nasze miasto. Już wcześniej miałem wrażenie, że chyba nikt nie dba o tą rzekę. Zawsze w niej pełno śmieci, ale mam sentyment do tej rzeki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodeni Ciekawa inicjatywa IP: *.elpos.net 23.06.12, 17:18 Mam nadzieje że następnym razem dopłyniecie do końca trasy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
rafal.kosno11 Mamy rzekę, której nie chcemy znać. Pontonowa w... 23.06.12, 15:43 A KIEDY BĘDZIE SIĘ MOŻNA KĄPAĆ LUB PIĆ WODĘ? RZEKA POWINNA BYĆ RZEKĄ A NIE BETONOWYM KANAŁEM BEZ ROŚLIN NABRZEŻNYCH np. nazwa "Białystok" wywodzi się od rzeki ("biały to niegdyś: "czysty" a dawniejszy "stok" oznacza dzisiejszy potok). jak na razie tylko Galeria Biała otoczona parkiem, TERENAMI ZIELONYMI i stawami z np. sztucznymi wyspami dla kaczek - pomysł zielonych) pełni role centrum handlowo usługowo rozrywkowego, ma nowowczesna ciekawa proekologiczna i energooszczędną architekture (np.duzo przeszkleń) Jedyna galeria handlowa z hipermarketem w północno - wschodniej Polsce nie przypominająca tylko blaszaka, ale połączona z projektem terenów zielonych, spacerowych, rekreacyjnych, stawami ze sztucznymi wyspami będącymi schronieniem dla np. ptactwa, wzdłuż rzeki Białej (od której nazwy pochodzi nazwa: Białystok - dawniej "biały" oznaczał "czysty" a "stok - potok", w ekologicznym budynku oszczędzającym światło i wodę - galeria Biała www.galeria-biala.pl www.galeria-biala.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=193&Itemid=43 www.centrumzklimatem.pl Odpowiedz Link Zgłoś
rafal.kosno11 Mamy rzekę, której nie chcemy znać. Pontonowa w... 23.06.12, 15:45 Tereny zielone ze względu na funkcje przewietrzające rekreacyjne i wypoczynkowe, tłumienie hałasu powinny zajmować np. ok. 30% powierzchni, zapis o ustaleniu minimalnego udziału procentowego powierzchni terenów zielonych przy każdej z działek można umieścić jako zapis w planie. Według wskazówek WHO na 1 osobę powinno przypadać 50 mkw terenów zielonych. Istotny jest także zakaz zabudowy terenów zielonych, zachowanie odległości od np. rzek, utrzymanie ich funkcji, unikanie izolowania, zachowanie ciągłości, ochrona przed degradacją, ustanawianie ochrony terenów zielonych w postaci np. użytków ekologicznych itd. www.zielonykrakow.fora.pl/prasa,40/krakow-sie-dusi,73.html o tym jak zielen obniza temperature w miastach poprawia klimat oczyszcza powietrze Latem miasta zamieniają się w piekarniki. Noce nie przynoszą ochłody, bo zmagazynowane ciepło oddają rozgrzane asfaltowe ulice, wybrukowane chodniki i betonowe ściany domów. W przyszłości możemy się spodziewać jeszcze wyższych temperatur. A już teraz w mieście jest wyjątkowo gorąco ze względu na istnienie tzw. miejskich wysp ciepła. Badania przeprowadzone w Krakowie (cytujemy za książką prof. Janiny Lewińskiej "Klimat miasta") dowodzą, że w stolicy Małopolski zima skróciła się o 23 dni. Lato w centrum Krakowa trwa natomiast o 25 dni dłużej. Liczba gorących dni wzrosła o 11, ubyło o 21 dni z przymrozkiem. Najdotkliwiej odczuwany jest dyskomfort termiczny. Zróżnicowanie temperatur między centrum miasta lub betonowymi osiedlami a terenami otwartymi i zielonymi sięga około 8 st. C. Silnie ocieniająca zieleń wysoka może latem obniżać temperaturę przy gruncie aż o 10 st. w stosunku do trawnika i aż o 12 st. w stosunku do placu wyłożonego płytami granitowymi (na podstawie badań przeprowadzonych w Warszawie). Wpływ zieleni na temperaturę powietrza mierzono również w Bratysławie. Okazało się, że park leśny obniża ją o 23 proc., park miejski o 17 proc., a mały park o 9 proc. - Jednak trzeba pamiętać, że aby zieleń miała szansę działać klimatycznie, musi mieć odpowiedni rozmiar. Taka enklawa, jaką jest np. park Krakowski, sprawia tylko miłe wrażenie i jest przyjemnym estetycznym elementem w przestrzeni miasta. To za mała powierzchnia, aby chłodzić miasto i filtrować zanieczyszczenia - tłumaczy prof. Zygmunt Ziobrowski. - Jednak połączone enklawy zieleni stworzą skuteczny system wentylacyjny. Proszę spojrzeć na ten rysunek. To mapa Berlina z zaznaczonymi korytarzami powietrznymi, które z obrzeży prowadzą promieniście do centrum miasta. Korytarze wentylacyjne powstają wzdłuż cieków wodnych oraz wzdłuż parków i terenów zielonych. Żeby zapewniały dopływ powietrza, nie wolno ich przecinać zabudową, zwłaszcza wysoką, bo wysokie budynki diametralnie zmieniają kierunek wiatru. Turbulencje na wysokości Nawet pojedynczy wysoki budynek może zdeformować kierunek i prędkość wiatru. Kilka budynków potrafi wytworzyć między sobą turbulencje, wysysać z niektórych ścian ciepło; w pomieszczeniach, w ściany których uderza wiatr, tworzy obszary wysokiego ciśnienia, a po przeciwnej niskiego. Mieszkańcy cierpiący na choroby układu krążenia będą odczuwać te zakłócenia. - Na Zachodzie, zanim powstanie osiedle, przeprowadza się symulacje na modelach w tunelach aerodynamicznych, aby się upewnić, jak budynki będą na siebie nawzajem oddziaływać - mówi prof. Zygmunt Ziobrowski. Odpowiedz Link Zgłoś
bogo200 w archiwach blekitnej dziewiatki 23.06.12, 17:25 powinna uchowac sie fotograficzna dokumentacja jak zalewski z barmuta baczkiem bialke pokonali... prawie polwiecze temu....:)! qual0play napisał: > Pięknie na tej Ukajali, gdzie riby jak wypili, śpiewali (...) Odpowiedz Link Zgłoś
andkic Mamy rzekę, której nie chcemy znać. Pontonowa w... 23.06.12, 20:18 Jak dobrze pamiętam w połowie lat 80 była podobna inicjatywa, spływ rzeką urządziła grupa kajakarzy, a pamiętajmy, że wtedy Biała to był ściek. Był także reportaż chyba w Kurierze Podlaskim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pomidorr Re: Mamy rzekę, której nie chcemy znać. Pontonowa IP: *.adsl.inetia.pl 27.06.12, 13:08 byłj uż był taki spływ. jak dziś pamiętam. Śp Kurier Podlaski zorganizował. spływali odziani w maski pgaz. zdjecia były czarnobiałe, fajne. pamietacie inne akcje kuriera? Inicjatywa sprowadzenia arrasów wawelskich do Białegostoku, (bo ttu lepsze dla nich powietrze) albo pomysl na tramwaje w Białymstoku... :) Odpowiedz Link Zgłoś
dodeni Mamy rzekę, której nie chcemy znać. Pontonowa w... 23.06.12, 20:29 Pan Wojnar z roweru przesiadł się na ponton :) Jeszcze raz popieram inicjatywę Gdyby pogłębiono Białkę z miłą chęcią wybrałbym się z dziewczyną na taką wyprawę Brawo brawo brawo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antoni Re: Mamy rzekę, której nie chcemy znać. Pontonowa IP: *.bialystok.vectranet.pl 25.06.12, 15:55 Zdecydowanie popieram takie inicjatywy. Serdecznie gratuluję pomysłu. Mam nadzieję, że kiedyś będzie można swobodnie pływać pontonami czy kajakami rzeką Białą, że zostanie kiedyś oczyszczona i pogłębiona. Natomiast sam szlak wodny wpisany do przewodników. Jestem dumny z Was Panowie. Cieszę się, że mogę przeczytać o takich wydarzeniach w Gazecie Wyborczej. Odpowiedz Link Zgłoś
wasyldwa Mamy rzekę, której nie chcemy znać. Pontonowa w... 24.06.12, 21:04 Ten Pan na pątonie to chyba ten gościu co zbiera butelki na Antoniuku. Mama mu zawszę wynosi jak go widzi. Bardzo miły człowiek i kulturalny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucjusz_lulejko Re: Mamy rzekę, której nie chcemy znać. Pontonowa IP: *.nwrknj.fios.verizon.net 25.06.12, 07:08 "Wasylu" to jest naprawde ciekawa fabula gdy piszesz, ze twoja mama gdy tylko zobaczy tego goscia na pontonie to mu zawsze cos tam wynosi... Zostawiam jednak "Wasylowi" jego mame. Bardziej mnie tu interesuje wykluwajaca sie na powrot milosc Bialostoczan do tej jedynej niteczki wody co to dzis niemal wysycha latem. Juz sama nazwa Bialystok oznacza, ze w czasach zamierzchlych ci odwazni ludzie, ktorzy zamierzali osiedlic sie na bialym stoku lezacym tuz nad rzeka zostali uwiedzeni pieknem tej okolicy. Rzadki przyklad nazwy zapisanej, niczym piekne stworzonka pre-historyczne, w bursztynie, w ktorym tak pieknie sie komponowaly trzy elementy - rzeka, stok nad rzeka i bialy piasek na tym stoku. Slowem Bialystok. Co wiecej, piekno tej swobodnie wijacej sie rzeki na tyle zauroczylo slynnego niderlandzkiego architekta Tylmana van Gameren, ze ten uzyl-byl zakoli rzeki jako dodatku do pieknej zabudowy palacu budowanego dla patrona na wlosciach Podlasia - Branickiego. Ba, systemem sluz polaczyl Bialke ze sztucznymi jeziorkami przy-palacowymi, by dodac splendoru calej polnocnej flance palacu w ktorych odbijaly sie niczym w lustrze i kolumny przypalacowe i altany i bogate tralki spietrzonych tarasow. Slynny architekt wykorzystal rzeke jako element upiekszajacy rezydencje magnacka. To rewolucja przemyslowa, ktora pod koniec XIX-go wieku wprowadzila do Bialegostoku nowych a do tego bardzo skapych magnatow spowodowala, ze zamiast budowac system sciekow miejskich wlasnie Bialke zamieniono na jeden wielki sciek miejski. A potem to juz poszlo po bandzie, niczym konie - luzaki. Po wojnie, czesc rzeki przechodzacej przez centrum, postanowiono zlikwidowac czyli "zmeliorowac" i dzis mamy to cos wybetonowane byle jak wedlug schematycznego rysunku technicznego a do tego, przy uzyciu krzywych ekierek. Ba, po deszczu cos sie tam nawet saczy... Czy da sie na powrot temu miastu pustynnemu przywrocic legendarna rzeke? Tych dwoch sympatycznych mlodych Bialostoczan, ktorzy sfotografowali swoja pontonowa epopee, pokazalo jak bardzo poprzednie wladze miasta chcialy zamienic Bialystok w pustynne zbiorowisko betonu, kamieni i piargow. Zadnych przejsc, kladek, widokowych zakoli... Rury kanalizacyjne tuz nad plyciutka woda. Betonowe podciagi majace zero tolerancji dla lustra wody. Zero tolerancji, zero mozgu, zero przyzwolenia na nature, ktora przeciez przez millenia ksztaltuje teren. Szacun mlodym pontoniarzom, ze pokazali stopien znieczulicy elit technicznych Bialegostoku dla piekna resztek kastrowanej przyrody; miasta rozciagajacego sie przecie wzdluz doliny rzecznej. Odpowiedz Link Zgłoś
dodeni Re: Mamy rzekę, której nie chcemy znać. Pontonowa 25.06.12, 10:09 Popatrz, popatrz jaka Twa mama dobra kobiecina. Z tego wynika że Twa mama zbyt dużo pije ale dobre serce ma co nie można powiedzieć o twym rozumku. Odpowiedz Link Zgłoś