Komornik pomylił adresy, właściciel domu przego...

    • sowa_46 Szkoda że go nie zarąbał.... 22.08.12, 07:22
      byłoby o jednego PO..jeba mniej, to bydło panoszy się jak żydowskie wszy, myśli że wszystko mu wolno.
    • nty Komornik pomylił adresy, właściciel domu przego... 22.08.12, 07:50
      I bardzo dobrze zrobił. Ochronił mnie podatnika przed wypłaceniem właścicielowi odszkodowania za krzywdy uczynione mu, przez głupiego urzędnika.
    • pjck Zła semantyka 22.08.12, 08:43
      To komornik go zaatakował. On się tylko bronił. Komornik powinien odpowiadać.
      • marekmarek44 Re: Zła semantyka 22.08.12, 09:04
        Jakoś nie żal mi tego głupiego komornika-zamiast ścigać prawdziwych gangsterów-ścigają sprawców ciąż.
    • wandotroll1 Komornik pomylił adresy, właściciel domu przego... 22.08.12, 19:37
      Szkoda jedynie, że nie trafił tą siekierą. Następnym razem komornik zastanowi się trzy razy zanim powie niewinnemu, że będzie go licytował. I czym tu zajmuje się sąd? Chyba powinien komornika wysłać na jakieś badania czy jest poczytalny, a nie człowieka za to, że bronił rodziny i dorobku życia?!
      • sowa_46 Re: Komornik pomylił adresy, właściciel domu prze 24.08.12, 04:48
        Niech się sqrwiel cieszy, że jeszcze żyje, jeżeli ma przekonanie, że postąpił prawidłowo to niech poda swoje dane i adres, ciekawe jak długo pomieszka pod tyże adresem?
        Ten komornik to zwykła, strachliwa ci...!!!
    • Gość: andrzej seryjny samobojca z Sopotu Adolf T. PObrzezanych IP: 2.30.40.* 26.08.12, 21:49
      zapytajcie dlaczego ABW wyczyscilo wszyskie akta Michala Tuska w Amber Gold i dlaczego pomimo ,ze jest prowadzone postepowanie karne przeciwko Michalowi Tuskowi wy lecial sobie do ameryki by przeczekac nagonke za swoje przestepstwa.
      Zatrudniony na lotnisku w Gdansku w ogole nie chodzi do pracy a teraz to juz jest do udowodnienia.
      Rodzina oszustow schizofrenikow i zlodzieji.
      • sowa_46 Re: seryjny samobojca z Sopotu Adolf T. PObrzezan 27.08.12, 02:41
        Gość portalu: andrzej napisał(a):

        > zapytajcie dlaczego ABW wyczyscilo wszyskie akta Michala Tuska w Amber Gold i d
        > laczego pomimo ,ze jest prowadzone postepowanie karne przeciwko Michalowi Tusko
        > wi wy lecial sobie do ameryki by przeczekac nagonke za swoje przestepstwa.
        > Zatrudniony na lotnisku w Gdansku w ogole nie chodzi do pracy a teraz to juz je
        > st do udowodnienia.
        > Rodzina oszustow schizofrenikow i zlodzieji.

        *** Złodziei - nie rób błędów bo nie będą Cię szanować.
        Może nie tylko złodziei ale i współmorderców.
        • Gość: andrzej Re: seryjny samobojca z Sopotu Adolf T. PObrzezan IP: 2.30.40.* 27.08.12, 12:06
          widzisz ponad 10 lat pobytu za granica,prawie zadnej stycznosci z j.polskim swoje robi.
          na co dzien posluguje sie j.angielskim,tak ,ze nie dziw sie bledom,ktorych i tak jeszcze malo robie.
          • Gość: andrzej pogrzeb zielonej IP: 2.30.40.* 27.08.12, 12:08
            Pogrzeb „zielonej wyspy”

            Opublikowano: 27.08.2012 | Kategorie: Gospodarka, Publicystyka

            Przed nami kryzys o jakim rządzącym się nie śniło, nadchodzi prawdziwa jesień bankrutów, polityczna wojna na szczycie i nowa groźna odsłona kryzysu w strefie euro.

            Euro to dziś martwa waluta, waluta-zombi i to bez względu na to czy EBC będzie drukować na trzy zmiany wspólną walutę i skupować śmieciowe obligacje Hiszpanii i Włoch. Jesienią rząd ogłosi oficjalny pogrzeb „zielonej wyspy” i zaprosi Polaków na uroczystą stypę.

            Małe i średnie jeszcze w większości polskie firmy są już pod ścianą, bezrobocie wymyka się spod kontroli, dramatycznie pogarsza się sytuacja na rynku pracy, co miesiąc pracę będzie tracić 40-50 tys. osób. Nie tylko w małych i średnich firmach panują minorowe nastroje i przeważają pesymistyczne oceny przyszłej koniunktury. Kurczy się produkcja i konsumpcja, rosną zapasy, spadają obroty, przychody, maleją zyski i wpływy podatkowe. MF skutecznie wygasza ostatnie motory wzrostu gospodarczego, stają inwestycje publiczne, zanikają wydatki publiczne, zwłaszcza w infrastrukturze, rosną góry niezapłaconych rachunków i rządowych weksli bez pokrycia. Przyspieszyły wzrost zadłużenia, zatory płatnicze, kredyty i wierzytelności do windykacji. RPP broni jak niepodległości jednych z najwyższych w Europie stóp procentowych. TVN-CNBC dwoi się i troi, by zaszczepić urzędowy optymizm, bajkową scenerię i iluzje co do stanu polskiej gospodarki jak i finansów publicznych.

            Gdy kilka miesięcy temu ostrzegałem, że tuż po Euro 2012 zaczną jak muchy padać firmy budowlane, media nie dostrzegły problemu. Teraz idzie nowy kataklizm gospodarczy na „zielonej wyspie” – padać bowiem teraz będą firmy z branży motoryzacyjnej i około – motoryzacyjnej produkującej części, podzespoły, komponenty dla wielkich europejskich firm motoryzacyjnych. A jesteśmy w tym segmencie prawdziwą europejską potęgą z wielu set- tysiącami miejsc pracy. Recesja w Unii i strefie euro, do której dostarczamy większość naszego eksportu, niesłychanie silnie uderzy właśnie w ten sektor produkcyjny w Polsce z bardzo negatywnymi konsekwencjami gospodarczymi i społecznymi.

            Ostatni przypadek bankructwa firmy Technosystem z Podkarpacia to zapowiedź dramatycznych wydarzeń w tej branży i dopiero wierzchołek góry lodowej. Niewykluczone, że wakacyjne przestoje fabryk motoryzacyjnych Fiata, Volkswagena czy Opla w Polsce przybiorą jeszcze gwałtowniejszy wymiar. Nie można wykluczyć dalszego ograniczania produkcji, zwolnień grupowych, a nawet zamknięcia lub przenosin produkcji z Polski do innych, również macierzystych krajów. Bliższa koszula ciału, 95 proc. tej produkcji szła przecież do Unii Europejskiej. Drogi i drożejący jeszcze złoty dopełni jedynie czarę goryczy, znacząco pogarszając w drugiej połowie roku nasz bilans płatniczy i deficyt w handlu zagranicznym.

            Jesienne expose wycieńczonego przez aferę Amber-Gold premiera rządu – być może już w nieco odnowionym składzie – będzie dramatyczne. Czarne chmury zawitają ni z tego ni z owego nad mlekiem i miodem płynącą „zieloną wyspą”. Winni będą wszyscy święci, światowy kryzys, strefa euro, bankrutująca i opuszczająca strefę euro – Grecja, Hiszpania na kolanach proszącą o pomoc finansową, opozycja w kraju, moherowi ekonomiści, wszyscy z wyjątkiem beztrosko rządzących od 5-ciu lat w naszym eldorado nad Wisłą.

            Nasz słynny pożyczkowy tajfun „Vincent” tak zaszalał sprzedając polskie obligacje jak ciepłe bułeczki, że nowy dług w ciągu 5-ciu lat wzrosło o blisko 400 mld zł. czyli o ok. 70 proc. Dobił już do długu rzędu ok. 860 mld zł., tyle, że dodatkowo pożyczaliśmy horrendalnie drogo i obecny koszt obsługi naszego zadłużenia – 5,4 proc. jest najwyższy w Europie po Rumunii. Jest wyższy niż Hiszpanii, Portugalii, Irlandii czy Włoch. Na obsługę naszego zadłużenia w budżecie państwa corocznie idzie całość – wszystkie nasze podatki osobiste i dochody z PIT-u, to już ok. 40 mld zł. Nie da się więc dalej szaleć z zadłużeniem bez podniesienia obywatelom podatków.

            Czekają nas jesienią smutne nowiny, nie tylko wyższe podatki i opłaty lokalne, droższa żywność, paliwa i gaz, ubezpieczenia, usługi bankowe, ale i załamanie produkcji, spożycia i inwestycji. Żeby nie być malkontentem i Kasandrą trzeba stwierdzić, że mamy też pewne osiągnięcia. Budujemy jako pierwsi na świecie podwodne metro w stolicy, zbudowaliśmy za 2 mld zł Stadion Narodowy, na którym będą się mogli bawić strażacy z wicepremierem na czele. Kasy fiskalne już wkrótce będą mieć u nas babcie klozetowe i szatniarze. Wyemigrowało już z kraju 300 tys. dzieci i ludzi młodych do 14. roku życia i szykują się do odlotu następni mimo braku OLT-Expres. To jednak nie wystarczy, by przezwyciężyć kłopoty i potężny kryzys.

            W przyszłym roku czeka nas prawdziwa zapaść gospodarcza, dopadnie nas prawdziwe ubóstwo i drożyzna. Co bardziej zapobiegliwi już kupują lampy naftowe, konserwy i robią powidła. Rząd się oczywiście wyżywi. Oj, będzie się działo
    • Gość: andrzej Amber IP: 2.30.40.* 27.08.12, 12:14
      2012-08-27 07:21
      Prokuratorzy kryli aferę Amber Gold


      (foto. Filip Błażejowski/Gazeta Polska )
      Liczne uchybienia i zaniedbania, brak należytego nadzoru i łamanie przepisów – tak w największym skrócie można streścić raport prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta ws. afery Amber Gold, do którego dotarła „Gazeta Polska Codziennie”. Z kolei w najbliższy czwartek działaniami ABW zajmie się sejmowa komisja ds. służb specjalnych.

      - Chcemy, by gen. Krzysztof Bondaryk, szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, powiedział nam, jakie ABW prowadziła działania wobec firmy Amber Gold oraz wszystkich spółek od niej zależnych – mówi nam Marek Opioła (PiS) z sejmowej komisji ds. służb specjalnych.

      Komisja chce sprawdzić m.in. działania ABW wobec tanich linii lotniczych OLT Express, których właścicielem była spółka Amber Gold i z którymi współpracował syn premiera Michał Tusk. Posłowie będą chcieli się dowiedzieć od Krzysztofa Bondaryka, kiedy powiadomił premiera o działaniach agencji wobec AG oraz OLT Express.

      Aferą Amber Gold zajął się także prokurator generalny Andrzej Seremet, który dziś przedstawi raport w tej sprawie. Z ustaleń „Codziennej” wynika, że raport będzie miażdżący dla gdańskich prokuratorów, a także ich przełożonych, którzy nie sprawowali należytego nadzoru nad prowadzonymi przez nich sprawami. W przedstawionym przez prokuratora generalnego dokumencie mają się pojawić nazwiska śledczych odpowiedzialnych za ten stan rzeczy oraz dokładny opis ich decyzji. Andrzej Seremet ma także przedstawić swoje stanowisko na temat działań podejmowanych przez prokuraturę wobec parabanków, w których sprawie są obecnie prowadzone śledztwa.

      Więcej na ten temat w dzisiejszym wydaniu „Gazety Polskiej Codziennie”.
    • Gość: andrzej Schetyna wini tuska IP: 2.30.40.* 27.08.12, 12:19
      2012-08-26 14:44
      Schetyna przechodzi do kontrataku


      (foto. premier.gov.pl)
      Wiceprzewodniczący Platformy wykorzystuje aferę Amber Gold dla umocnienia własnej pozycji. W ostatnich dniach Grzegorz Schetyna kilka razy publicznie krytykował działania w aferze Amber Gold. I chociaż nie wymienił imiennie, o kogo mu chodzi, z treści wypowiedzi wynikało, że zawinił rząd. Czyli Donald Tusk.

      - To trwało lata i państwo nie potrafiło zareagować. Dochodzi do takiej katastrofy, jaka jest na końcu, obecnie. Czujemy, że stało się coś złego, że państwo nie zareagowało – powiedział w TVN24, odnosząc się do afery Amber Gold, Grzegorz Schetyna. Dodał też, że „brakowało nadzoru, wyobraźni, elementarnej komunikacji między instytucjami, które były do tego powołane" i zapowiedział powstanie „białej księgi", w której miałyby się znajdować dokumenty prokuratury, sądów, Komisji Nadzoru Finansowego oraz innych instytucji. I chociaż oficjalnie mówi, że komisja śledcza ws. Amber Gold jest niepotrzebna, to po jego publicznych wystąpieniach widać, że wykorzystuje aferę do ataku na rząd. – Głos w tej sprawie powinny zabrać prokuratura, służby, które prowadzą tę sprawę, żebyśmy mieli więcej wiedzy odnośnie tych decyzji – mówił z kolei w programie „Graffiti" w telewizji Polsat.

      Andrzej Halicki zaprzecza, że Grzegorz Schetyna przystępuje do ataku. – To jakieś plotki. Nie zapowiada się na to. Jeśli miałoby dojść do zmian, to musiałby mieć miejsce zjazd partii – tłumaczy. Poseł twierdzi też, że owa „biała księga" to po prostu raport, o którym mówił zarówno Jarosław Gowin, jak i sam premier.

      Grzegorz Schetyna to niejedyny kłopot Donalda Tuska w PO. Niechętne premierowi jest także środowisko Cezarego Grabarczyka. – Trudno podejrzewać jednak, że między Schetyną a Grabarczykiem zaistnieje jakieś trwałe porozumienie. Panuje między nimi szorstka przyjaźń. Obaj wiedzą, że nie mogą walczyć w pojedynkę. Ale nie jest to trwały sojusz – opowiada nam osoba ze środowiska.

      Wielu posłów PO uważa jednak, że pozycja premiera nie jest zagrożona. Tak sądzą np. posłanki Lidia Staroń i Joanna Kluzik-Rostkowska. Oficjalnie żaden z polityków PO nie chce mówić o konflikcie. Senator Kazimierz Kleina twierdzi wręcz, że w PO nie ma frakcji. – Zdecydowana większość popiera rząd. Oczywiście obserwuje się jego politykę bardzo uważnie i czasem słychać jakieś uwagi. Zasadniczo jednak chodzi o to, aby przeciwdziałać bezrobociu i przeprowadzić kraj przez kryzys – mówi „Codziennej" Kleina.

      – Grzegorz Schetyna od dawna ma z premierem na pieńku – komentuje dr Bartłomiej Biskup, politolog. – Tusk go parokrotnie spostponował, więc jest jasne, że ma żal. Jeśli będzie miał wszystko dobrze przygotowane wewnątrz PO, to może wtedy z czymś wypalić. Na razie jednak jego wypowiedzi będą tylko delikatnie zdystansowane wobec rządu
    • Gość: andrzej pranie brudnych pieniedzyPO=mafia IP: 2.30.40.* 30.08.12, 14:59
      Pranie brudnych pieniędzy w mateczniku PO


      (foto. Igor Smirnow/Gazeta Polska)
      Od kilku tygodni politycy PO oraz ich sympatycy usiłują nas przekonać, że afera Amber Gold jest pokłosiem zaniedbań wymiaru sprawiedliwości. Prawda jest jednak taka, że ta afera dotyczy jak najbardziej partii rządzącej, a sam premier tkwi w tym skandalu po uszy – i to nie tylko z powodu syna. Dlatego do wyjaśnienia niezbędna jest komisja śledcza, ponieważ podległe premierowi instytucje i służby mogą być, delikatnie mówiąc, niezbyt chętne wyjaśnianiu sprawy.

      Premier na konferencji prasowej transmitowanej przez niemal wszystkie polskie media publiczne stwierdził, że na Wybrzeżu (i nie tylko) wiedza, że Amber Gold jest podejrzaną firmą, a jej właściciel osobą karaną, była powszechna. Dlaczego w takim razie politycy PO i lokalni działacze z Gdańska, matecznika premiera, nie mieli żadnych oporów w kontaktach z szefem Amber Gold Marcinem P.? Dlaczego dobry znajomy Donalda Tuska – dyrektor lotniska w Gdańsku Tomasz Kloskowski – polecił do pracy Marcinowi P. syna premiera jako specjalistę od wizerunku? Dlaczego wreszcie w tej sprawie tak często pojawiają się bliscy współpracownicy szarej eminencji Platformy Obywatelskiej, czyli Jana Krzysztofa Bieleckiego? Z tymi pytaniami prędzej czy później będzie musiał zmierzyć się Donald Tusk, który tkwi w aferze Amber Gold po same uszy.

      Nie tylko syn premiera

      Marcin P. nie miał żadnego problemu z kontaktami z przedstawicielami urzędu miasta, którym rządzi PO, czy gdańskiego lotniska, którego właścicielem jest samorząd. Na otwarciu nowego terminalu na lotnisku im. Lecha Wałęsy minister transportu Sławomir Nowak w obecności kamer i fotoreporterów na tle reklam OLT Express chwalił przedsięwzięcie. Na bankiecie z okazji otwarcia terminalu politycy PO, m.in. marszałek Senatu Bogdan Borusewicz i prezydent miasta Paweł Adamowicz, bawili się wspólnie z przedstawicielami OLT. Czy wówczas nie przeszkadzało im, że jest to firma o podejrzanej proweniencji? Że jej właściciel oszukał wielu ludzi?

      Amber Gold i linie lotnicze OLT Express okazały się dochodowym interesem. Tylko w pierwszym półroczu tego roku przez obydwie firmy przepłynęło setki milionów złotych, z których część – jak podejrzewa ABW – pochodziła z przestępstwa. Wszystko więc wskazuje na to, że przedsięwzięcie Marcina P. i jego mocodawców było klasyczną pralnią brudnych pieniędzy. Aby jednak mogła ona swobodnie funkcjonować, przedstawiciele Amber Gold musieli utrzymywać doskonałe kontakty z najważniejszymi osobami w Gdańsku. Z pewnością współfinansowanie filmu o Lechu Wałęsie oraz zapewnienie pracy Michałowi Tuskowi nie było jedynym powodem zaskakującej pobłażliwości instytucji państwowych wobec Amber Gold.

      Dlatego jeżeli powstanie komisja śledcza, jednym z pierwszych jej zadań powinno być dogłębne wyjaśnienie związków Platformy Obywatelskiej z Marcinem P. i ludźmi, którzy za nim stali.

      Premier marszczy brwi

      Dziś Donald Tusk robi groźne miny i – jak przy każdej aferze, w którą uwikłani są politycy PO – zapowiada rozprawienie się z winnymi. Czy afera z Amber Gold zakończy się jak poprzednie? Jak afera hazardowa, która przy aprobacie i pomocy prorządowych dziennikarzy została zamieciona pod dywan. Istnieje szansa, że jednak nie, ponieważ prokuratura już prowadzi śledztwo w sprawie prania brudnych pieniędzy, a Marcinowi P. już postawiono zarzuty. Jedyne, co pozostaje Platformie, to jak najszybciej wyciszyć sprawę. Od skuteczności strategii przyjętej przez Tuska w sprawie Amber Gold będzie zależało nie tylko przetrwanie premiera, ale także całej PO. To przecież w Gdańsku skupia się cała władza Platformy, to tam zapadają najważniejsze decyzje. A dzisiaj jest już oczywiste, że Marcin P. nie mógł działać bez politycznego przyzwolenia.

      Wszystkie ręce na pokład

      Stąd rozpaczliwe próby podejmowane przez prorządowe media, by odwrócić uwagę od afery Amber Gold lub przynajmniej pokazać ją wyłącznie jako przykład nieudolności wymiaru sprawiedliwości. Najwyraźniej piarowcy premiera doszli do wniosku, że trzeba sięgnąć po wszystkie możliwe środki, czyli „wszystkie ręce na pokład”. W politykę tę wpisuje się powrót z niebytu Kazimierza Marcinkiewicza. Jeszcze kilka dni temu był nieuchwytny dla dziennikarzy, gdy próbowali się z nim skontaktować po tym, jak się okazało, że to on w 2006 r. jako zarządca komisaryczny miasta stołecznego Warszawy podjął niefortunną decyzję o lokalizacji stacji metra Powiśle nad samą Wisłą. Aż tu nagle pojawił się w mediach – oczywiście nie po to, by wytłumaczyć się ze swoich fatalnych posunięć jako zarządca m.st. Warszawy, lecz po to, by bronić syna premiera, całej Platformy Obywatelskiej i Lecha Wałęsy. „Prezydent Wałęsa nie ma z tym nic wspólnego, port lotniczy też mówi, że nie było specjalnych warunków zatrudnienia syna premiera. (…) Dziś używanie Michała Tuska do tej afery, wykorzystywanie jej przez polityków, jest nieprzyzwoite. (…) Nie sądzę, by sprawa miała charakter polityczny. Dotyczy głównie wymiaru sprawiedliwości” – mówił w wywiadzie dla Wirtualnej Polski Kazimierz Marcinkiewicz, który tradycyjnie zaatakował przy tej okazji PiS i CBA.

      Mimo wspomnianych wysiłków politykom Platformy wciąż nie udało się sprowadzić afery Amber Gold tylko do kwestii zaniedbań wymiaru sprawiedliwości. Mało tego, na razie wszystko wskazuje na to, że sprawa wymknęła się obozowi władzy spod kontroli i nie zakończy się wraz z zatrzymaniem Marcina P. Dlatego w najbliższym czasie będziemy świadkami istnego wysypu zastępczych tematów i afer. Oczywiście spoza Platformy.
    • Gość: andrzej El zydzirro IP: 2.30.40.* 30.08.12, 15:05
      vimeo.com/36142254
    • Gość: andrzej czas sie podniesc IP: 2.30.40.* 30.08.12, 15:19
      www.youtube.com/watch?v=S2L-yv-I2aA&feature=related
      • zak1953 Re: Andrzeju - czas się podnieść 30.08.12, 15:56
        Andrzeju! Ale cię wzięło! Z dupiatego komornika przejść do Amber Gold i premiera? Może dobrze zrobiłeś, że wyjechałeś z tego kraju. Domyślam się, że pracujesz jako brukarz gdzieś tam w Anglii lub Ameryce - na kolanach, z których poziomu świat wygląda jakoś inaczej.
    • rudamaruda1949 Re: Komornik pomylił adresy, właściciel domu prze 02.01.13, 01:31
      bardzo żałuję, że nie rozwalił tych obu łbów i nie uśmiercił obu - wyrywając dwa chwasty
      na pewno nie była to pomyłka - tylko celowe działanie pozorowane na pomyłkę
Inne wątki na temat:
Pełna wersja