Kawelin na czterech poziomach. Nowy lokal już o...

27.08.12, 21:53
Przemiła i profesjonalna obsługa. Jadłam sałatę fit z granatem i rukolą - sos vingret mistrzowski, kompozycja owoców i warzyw nie do podrobienia - próbowałam w domu ;)
    • gazetakoszerna Re: Kawelin na czterech poziomach. Nowy lokal już 27.08.12, 23:51
      przemiły art promocyjny, aż się miło czyta, kolejna strona gazety zapełniona.
      • Gość: Andrzej o Anna Klozet znowu wylazl IP: 2.30.39.* 15.10.12, 00:09
        poszla won do swoich
    • jczyzewska Kawelin na czterech poziomach. Nowy lokal już o... 28.08.12, 10:00
      też zajrzałam jako pasjonatka i miłośniczka starego Białegostoku aby zweryfikować czy aby nie ma tam żadnego kitu i można będzie bez wstydu zaprosić przyjaciół ze świata.Kawa super - już moja druga połowa wcześniej przetestowała czekając na mnie.
      Mój osobisty test na lokale - sałatki. Wypadł pozytywnie - zamówiłam kilka, po małej porcji, bo cienko z kasą , ale nie pożałowałam.
      rukola świeża i dobrze przyprawiona - sosy genialne,pomysły na sałatki jakby nie z naszego miasta więc zapytałam menadżera a skąd to mają szefa kuchni? Otóż okazało się , iż zaimportowany z Olsztyna i wszystko jasne.
      p.s. na różnych imprezach typu wesela, bankiety przeważnie nic nie jadam bo mi nie smakuje, chyba,że jest szynka z melonem to wtedy nie wychodzę głodna.
      • Gość: migas Re: Kawelin na czterech poziomach. Nowy lokal już IP: *.internetia.net.pl 29.08.12, 06:50
        drogo tam mają
        • Gość: Andrzej Re: Kawelin na czterech poziomach. Nowy lokal już IP: 2.30.39.* 15.10.12, 03:49
          droga czy nie droga ,ale ta droga chce zrobic sobie reklame/
          niech uwaza na nos bo ja zaczepi to drzwi wylamie.
          • Gość: f Re: Kawelin na czterech poziomach. Nowy lokal już IP: *.elpos.net 15.10.12, 15:05
            br
    • koneser71 Kawelin na czterech poziomach. Nowy lokal już o... 15.10.12, 00:03
      Czekałem na otwarcie i muszę przyznać, że spodziewałem się czegoś więcej. Wszystkie ryby porcje po 140g, to jest śmieszne, boję się pomyśleć jak wygląda stek z łososia. Ryby podane z warzywami z pary, gorącymi warzywami, warzywami z pary z masłem ziołowym - Moim zdaniem, małe wyszukanie. Prowadząc dobrą restaurację, nie tędy droga. Byłem 2 razy, więcej do zmiany karty nie pójdę, bo po prostu nie ma czego zjeść. Nie mówię, że dania były tragiczne, były smaczne, lecz mało wyszukane i restauracja traci cały blask po 2 wyjściu. A te danie w menu cateringowym: "Filety tilapii w sosie śmietanowo - winnym" to chyba jakiś żart. Ludzie wystrzegają się tych ryb w swoich domach, a wy chcecie jeszcze to sprzedawać. Wstyd!
    • Gość: Andrzej Polacy ,czas wyjsc na ulice IP: 2.30.39.* 15.10.12, 02:37
      Europa wrze: zamieszki w Madrycie, dramatyczne starcia w Atenach. Czy to samo czeka Warszawę?
      bezpośredni link do tekstu | wpis nr 202 - 26/09/2012



      Donald Tusk panicznie boi się gniewu zwykłych ludzi. Służące mu media mainstreamowe zrobią zatem wszystko, by w przekazach wysyłanych do opinii publicznej maksymalnie pomniejszyć znaczenie antyrządowej demonstracji jaka przejdzie ulicami Warszawy w najbliższą sobotę (29/09).



      Europa nie wytrzymuje ciężaru kryzysu jaki zafundowały jej banki do spółki z nierozsądnie działającymi rządami. Wielkie demonstracje przetaczają się przez Madryt i Ateny. W wyniku starć jakie wybuchły we wtorek wieczorem przed budynkiem izby niższej hiszpańskiego parlamentu rannych zostało ponad 60 osób. Równie dramatycznie było w Atenach, gdzie podczas demonstracji, towarzyszącej strajkowi generalnemu przeciwko programowi drastycznych oszczędności zapowiedzianych przez rząd premiera Antonisa Samarasa, doszło do starć z policją. Na ulice wyszło tam ok. 50 tys. zdesperowanych ludzi. "Dłużej nie wytrzymamy - wykrwawimy się" - miała powiedzieć Reuterowi jedna z protestujących, 54-letnia nauczycielka historii i matka czworga dzieci Dina Kokou. "Podwyżki podatków i obniżki pensji dobijają nas" - dodała zarabiająca 1000 euro miesięcznie kobieta.



      "Protestująca na ulicach stolicy Grecji Dina Kokou zarabia 1000 euro miesięcznie. To jest około 4150 zł. 70% polskiego społeczeństwa może tylko pomarzyć o takich zarobkach!"



      Warto zauważyć, że protestująca na ulicach stolicy Grecji Dina Kokou zarabia 1000 euro miesięcznie. To jest około 4150 zł. 70% polskiego społeczeństwa może tylko pomarzyć o takich zarobkach! Prawda jest taka, że w naszym kraju sytuacja jest o wiele gorsza niż w Grecji czy Hiszpanii. Platforma, rząd Tuska oraz wspierające ich media, cały czas mydlą nam oczy. Oszukują nas wciskając kłamstwa o "zielonej wyspie". Jednocześnie robią wszystko, aby niewygodne informacje na temat stanu polskiej gospodarki, czy wysokości realnych zarobków, nie przenikały do ogółu opinii publicznej. Społeczeństwo, skazane na oglądanie TVN czy TVP (w przypadku telewizji - praktycznie brak alternatywy - tylko stacje rządowe), nie ma możliwości dowiedzieć się prawdy. Na szczęście media niezależne robią ostatnio tytaniczną prace. Dzięki nim właśnie, planowana na sobotę, wielka manifestacja antyrządowa w Warszawie może przyciągnąć nawet kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Tusk boi się tego panicznie. Boi się, że ludzie ci - zdesperowani bezrobociem, bezsilni wobec kolesiostwa i nepotyzmu rządzących albo poniżeni zarobkami jakie otrzymują za swoją pracę - poniosą go na przysłowiowej taczce. Niestety dla Tuska - ta wizja jest nadzieją dla Polski...
      • Gość: xxxxxxx Andrzej ,czas iść do lekarza IP: *.tel.tkb.net.pl 15.10.12, 22:19
        po nowe lekarstwa, stare nie działają !
        Albo chociaż pozlizywać piankę, może to ciebie uspokoi nieco.........
    • kuk002 Kawelin na czterech poziomach. Nowy lokal już o... 15.10.12, 18:51
      Tilapia to jeszcze mało jest tam też panga.Nie byłem ale też poczekam na zmianę karty,ta nie zachęca- szczególnie po uwagach konesera71.
      • shiva772 Re: Kawelin na czterech poziomach. Nowy lokal już 15.10.12, 19:53
        Pierogi z raków polecam, ser koryciński też pycha, no nie wiem co się tak czepiacie panowie ale prawdą jest, że ta tilapia i panga trochę nie na miejscu - do menu rybnego nie doszłam, wystarczyły mi na razie przekąski i sałatki.
        • Gość: Andrzej Re: Kawelin na czterech poziomach. Nowy lokal już IP: 2.30.39.* 15.10.12, 22:37
          shiva ty uwazaj by swoim dlugim nosem nie stracic talerza z stolu
    • rozcza-rowani Kawelin na czterech poziomach. Nowy lokal już o... 21.10.12, 22:11
      Chciałbym zamieścić tu obszerną opinię o restauracji "Kawelin":
      Dzisiejszego dnia, z przypadku odwiedziliśmy restaurację "Kawelin". Od wejścia miłe zaskoczenie, zostaliśmy przywitani, zaproszeni do szatni, następnie wskazano nam miejsca, gdzie moglibyśmy usiąść. Po zajęciu miejsc podszedł do nas kelner, podając nam karty menu, mimo tego iż nie byliśmy stosownie ubrani, kelner nie dał nam odczuć, że jesteśmy „gorsi”. Po złożeniu zamówienia na napoje, przyszedł czas na dania. Zamówiliśmy: Wątróbki drobiowe flambirowane w pomarańczach, sałatę ze świeżej rukoli ze świeżą pomarańczą i granatem, Krewetki tygrysie, Podwędzana golonka pieczona z kością, Kaczka pieczona w ziołach, po otrzymaniu przystawek nastąpiło wielkie rozczarowanie. Wątróbki drobiowe: podane na wyfiletowanych plastrach pomarańczy, z curacao i smażonymi wątróbkami drobiowymi: suche, za bardzo wysmażone, niejadalne. Nie otrzymałem pieczywa i masła, jak jest zapisane w karcie. Sałata: ciekawe podanie, smaczna, estetyczna. Krewetki tygrysie: nie oczyszczone z przewodów pokarmowych, jedzenie ich w takiej formie jest obrzydzające, wiedząc, że w środku znajdują się odchody, aczkolwiek same krewetki były smaczne, pomijając fakt, że tu też nie dostaliśmy pieczywa. Kaczka, tu był mój największy ból. Kaczka była sucha, niedoprawiona, nie wyczuwałem ziół, puree posiadało grudki, było żelowe, a nie puszyste, sprawiało wrażenie „niedzisiejszego” aczkolwiek uważam, że żelowa konsystencja to wina ziemniaków, ale o grudkach nie mogę tego powiedzieć, mało słone. Ogólnie dania nie zjadłem, puree było tylko spróbowane, podziubałem trochę wiśnie i jedną część kaczki, podanie niechlujne, mało atrakcyjne. Golonka, którą jadł kolega, nie była rewelacyjna odnośnie do ceny, powinna kosztować nie więcej niż 26-28zł. Gramatura golonki XXL 600g jest podana z kością, natomiast danie otrzymujemy bez kości, gdzie waży ona 250-300g, zastanawia mnie tylko dlaczego jest to golonka XXL, nie była większa niż każda golonka, którą jadłem. Espresso podwójne: brak cremy, lekko przepalony smak, możliwe, że jest to wina niedoczyszczonego ekspresu, brak cremy natomiast, nieumiejętność baristy. Jeżeli chodzi o obsługę, nie mogę powiedzieć złego słowa, był tylko jeden mankament: nie otrzymaliśmy menażu. Podsumowując moje wielkie niezadowolenie, otrzymaliśmy 15% rabat od kelnera, który przyjął wszystkie uwagi z pokorą pomijając fakt, że wyglądam bardzo młodo, nie byłem dobrze ubrany i sprawiałem wrażenie osoby, która nie ma zielonego pojęcia o kuchni, zrobiłem również zdjęcia potraw, lecz nie będę ich zamieszczał bo uważam, żę ubliży to szefowi kuchni. Mam nadzieję, że szef kuchni przeczyta wszystkie uwagi i wprowadzi jakieś zmiany lub będzie uważniej obserwował pracę swojego personelu, aczkolwiek uważam, że przy obecnym menu poprawki nie na wiele się zdadzą. Czekam na zmiany i pojawię się ponownie w Kawelinie, za jakiś czas.

      • Gość: Romek Re: Kawelin na czterech poziomach. Nowy lokal już IP: *.internetia.net.pl 21.10.12, 23:32
        Wielka figura z bankrutującej konkurencyjnej restauracji zaszczyciła swoją obecnością Kawelina i obiektywnie opisała swoją wizytę.....hihihihihihi
        • Gość: Kwa-Zul Re: Kawelin na czterech poziomach. Nowy lokal już IP: *.internetia.net.pl 26.10.12, 01:18
          Zaczne od tego, że w restauracji byłem jakies 3 razy. Wystroj bardzo ładny, obsługa w porzadku. Tylko podobnie jak moj poprzednik mam zastrzeżenie co do podawania chleba- 2 razy nie dostalem, musialem sie upominac. Jesli chodzi o menu to brakuje mi w nim makaronów. Dodam, że kuchnia bez rewelacji. sa dania dobre, sa dania do dopracowania. Poza tym wiekszosc restauracji zacheca swoich Gosci do siebie poprzez happy hour, rabat na konsumpcje w jakis tam dzien tygodnia, ciastko gratis, lampka wina, ewentualnie wieczory tematyczne. W tej restauracji tego mi brakuje.
          Zrobilbym cos z tym, gdyz szkoda lokalu - dobra lokalizacja, wystroj rewelacyjny. Tylko jeszcze pewnie aspekty trzeba dopracowac.
          • Gość: przelottem Re: Kawelin na czterech poziomach. Nowy lokal już IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.12, 09:57
            happy hours? chyba mylicie bar z resturacją;]
            • Gość: pigwa Re: Kawelin na czterech poziomach. Nowy lokal już IP: *.internetia.net.pl 26.10.12, 11:14
              albo TY mało wiesz o restauracjach i barach
              • Gość: owin Re: Kawelin na czterech poziomach. Nowy lokal już IP: *.internetia.net.pl 28.01.13, 21:49
                Byliśmy po raz kolejny w restauracji Kawelin. Obsługa bardzo miła i pomocna, jedyny minus to to,że nie dostaliśmy ani chleba ani masła do przekąsek zimnych. Jeśli chodzi o jedzenie, to według mnie jest coraz gorsze, a naleśniki z warzywami - tragedia!
                • Gość: Pringeleska Re: Kawelin na czterech poziomach. Nowy lokal już IP: *.8-4.cable.virginmedia.com 19.03.13, 02:19
                  Kaczka sucha, skrzydełka niedobre, do przekąsek faktycznie nie dostaliśmy dodatków w postaci chleba. Wystrój bardzo ładny, lokalizacja świetna, ale na tym się kończą plusy
                  • Gość: last_gastronaut Jedzenie = rozczarowanie IP: 85.202.48.* 24.03.13, 21:27
                    Co jakiś czas zaglądam do Kawelinu, próbuję dań ale chyba jeszcze nigdy się nie zdarzyło aby wszystko było wydane znakomicie. Czasem jest to niedokładnie opalona kaczka, innym razem grudkowate puree lub za mocno wysmażone wątróbki. O kelnerach nie mogę powiedzieć nić złego - zawsze uśmiechnięci, profesjonalni, służący pomocą, jednak kuchnia to chyba całkiem inna bajka. Od długiego czasu czekam na zmianę karty, ale to chyba równie prawdopodobne co wygrana polskiej reprezentacji. Może jeżeli nie da się zmienić karty trzeba zmienić... Zastanawia mnie czy właściciele nie jedzą dań we własnym lokalu, a może są to dania wydawane zupełnie inaczej niż te poniżej:

                    imageshack.us/photo/my-images/109/zdjcie0022bo.jpg/
                    img801.imageshack.us/img801/2261/zdjcie0023bt.jpg
                    img441.imageshack.us/img441/6397/zdjcie0024o.jpg
                    • Gość: pure Re: Jedzenie = rozczarowanie IP: *.8-4.cable.virginmedia.com 25.03.13, 02:56
                      Patrząc na zdjęcia śmiało stwierdzam, że jedzenie nie zachęca. APEL DO MANAGERÓW RESTAURACJI: zróbcie coś z kuchnią, bo macie świetną lokalizację, ładne wnętrzne, szkoda takiego lokalu, a jedzenie niestety jest na niskim poziomie.
                      • wwredny Re: Jedzenie = rozczarowanie 25.03.13, 08:28
                        tamte jedzenie podsumowalbym inaczej - dobre, ale nie warte swojej ceny.
                    • Gość: don_baleron Re: Jedzenie = rozczarowanie IP: *.bialnet.pl 25.03.13, 09:50
                      Byłem w minionym tygodniu w tej restauracji ze znajomymi nauczycielami zza granicy. To moja pierwsza wizyta i raczej ostatnia. Skromny wybór zup w dość dziwnych konfiguracjach (żurek a do niego chleb ze smalcem plus soljanka z papryką i bez kaparów, oliwek czy śmietany no i jakaś fit zupa krem. I tyle). Zamówiłem kaczkę, była zbyt przesuszona, zaś puree to była breja ziemniaczana wymieszana z bliżej nieokreślonym tłuszczem, na pewno nie był pochodzenia mlecznego). Koleżanka z Finlandii zamówiła strusia. Mięso było twarde. Co więcej, realizacja zamówienia trwała w nieskończoność. Natomiast apogeum nastąpiło na koniec. Uzgadnialiśmy wcześniej telefonicznie rozliczenie przelewem (uczelnia wyższa zatem w mojej opinii wiarygodny płatnik, co więcej nie była to pierwsza tego rodzaju wizyta w taki sposób rozliczana). Okazało się że nikt z obsługi nic na ten temat nie wie, ponad pół godziny oczekiwania na wyjaśnienie sprawy - bezskuteczne. Widok min naszych zagranicznych znajomych - bezcenny. Szanowna Dyrekcjo Restauracji Kawelin - dziękuję za to jakże zaskakujące zakończenie dnia. Na przyszłość jednak poszukam innych atrakcji kulinarnych.
                      • Gość: Robert Malinowski Re: Jedzenie = rozczarowanie IP: *.elpos.net 26.03.13, 11:53
                        Witam, jestem managerem restauracji i chciałbym odnieść się do zamieszczonego komentarza.
                        Kulinarne doznania są zawsze indywidualną sprawą gustu naszych Gości, i mogę jedynie wyrazić ubolewanie z powodu Państwa rozczarowania. Pragnę jednak zaznaczyć iż znacząca większość opinii naszych Gości jest pozytywna.
                        W kwestii nieporozumienia dotyczącego płatności - proszę o wyjaśnienie - na wstępie zaznacza Pan, iż sprawa dotyczy wizyty po raz pierwszy, dalej w tekście pojawia się informacja, iż jest to kolejna taka wizyta (?). Jeżeli korzystaliście już Państwo z naszych usług i rozliczaliście się Państwo przelewem, to zapewne wiecie Państwo, iż obowiązuje u nas procedura potwierdzenia zamówienia drogą mailową, lub przesłanie faxem. W tym wypadku nic takiego do nas nie dotarło. Chyba zgodzicie się Państwo, że w obecnych czasach niedopuszczalne jest aby umożliwiać płatność przelewem nieznanym osobom (nawet jeżeli reprezentują znane instytucje) bez dodatkowych środków ostrożności w postaci zamówienia. Kierownik sali, który obsługiwał Państwa stół konsultował sprawę ze mną telefonicznie, w efekcie czego otrzymaliście Państwo propozycję rozliczenia się przelewem, z której Państwo finalnie nie skorzystaliście.
                        Chciałbym zaznaczyć, iż oczywiście istnieje możliwość rozliczania rachunków przelewem, z zachowaniem odpowiednich procedur - wystarczy jedynie skierować zamówienie bezpośrednio do mnie, wszystkie namiary są dostępne zarówno na stronie internetowej oraz w restauracji. Dla wszystkiego podaję: Robert Malinowski; tel. 500 100 113; restauracja@kawelin.pl

                        • Gość: Smakosz Kaczki Re: Jedzenie = rozczarowanie IP: *.internetia.net.pl 26.03.13, 12:41
                          Panie Roberto - odnieś się Pan jeszcze du suchej kaczki jaką stale serwujecie oraz do braku pieczywa do przekąsek . Może zaproście jakiegos dobrego kucharza , aby nauczył Waszą załogę jak powinno się przyrządzać i podawać dania .
                          • Gość: Robert Malinowski Re: Jedzenie = rozczarowanie IP: *.tel.tkb.net.pl 26.03.13, 22:14
                            Bardzo dziękuję za zwrócenie uwagi na istotne elementy. Na pewno przyjrzę się tematowi.
                            • Gość: gurdina Re: Jedzenie = rozczarowanie IP: *.8-4.cable.virginmedia.com 29.03.13, 22:11
                              Restauracja sama w sobie jest fajna - mam na myśli wnętrze, wystrój, ale faktycznie nad kuchnią trzeba troche popracować i nad tym aby wyuczyć personel podawania pieczywa. Ja wielokrotnie bywałam w Państwa restauracji i macie Państwo sporo dobrych dań ale też kilka marnej jakości. Zgodzę się z tym, iż to czy komuś smakuje czy nie, jest kwestią indywidualną, ale czy sucha kaczka może smakować, albo steak który miał być medium a jest well done? Pieczywa nie dostałam ani razu do przekąsek. Mimo wszystko chciałabym zauważyć pozytywne rzeczy takie jak: miła i pomocna obsługa, świetny wystrój, atrakcyjne ceny, smaczne żeberka!!!
                        • wwredny Re: Jedzenie = rozczarowanie 30.03.13, 19:26
                          Gość portalu: Robert Malinowski napisał(a):

                          > Pragnę jednak zaznaczyć iż znacząca większość opinii naszych Gości jest pozytywna.
                          Czyli ze:
                          1. jak ktos ma inne zdanie to zamknac sie bo innym sie podobalo
                          2. menager restauracji jest na tyle naiwny (zakladam ze nie jest glupi) ze wierzy we wszystkie zapewnienia ze smakowalo i ze bylo OK
                    • muscatdell Re: Jedzenie = rozczarowanie 30.03.13, 18:17
                      Witam,
                      Z jakiej racji obrażana jest cały czas kuchnia? O kelnerach również warto wspomnieć z tego względu, iż to oni są największą wizytówką restauracji. Jeżeli danie będzie wyśmienite a kelner je poda nieprzyzwoicie, to czy nadal będzie ono tak smakowało jak należy? Każdy z nas powinien sam odpowiedzieć na to pytanie. Nasza psychika będzie się skupiać cały czas nad sposobem podania a nie nad smakiem zamówionego przez nas dania.
                      Owszem zgodzę się, że kelnerzy muszą być uśmiechnięci, wyrafinowani, ale na pewno NIE SĄ PROFESJONALNI – nikt nie jest. Z tego co wiem kelner jest ostatnią osobą, która decyduje czy danie zostanie podane czy też nie (np. ze względów estetycznych). Druga sprawa, jeżeli jakość dania budzi nasze zastrzeżenia w kwestii wyglądu czy też nieodpowiedniego smaku – to chyba mamy prawo je zwrócić i otrzymać nowe. Tylko jest jedno ale… trzeba udowodnić kelnerowi, co nam w tym daniu tak naprawdę nie pasuje… a nie robić od razu zdjęcia i jak najszybciej umieszczać je na forach.
                      Ze zdjęć… o ile to zdjęciami można nazwać, bo wygląda tak, jakby były robione KALKULATOREM wynika, że dania zostały zdewastowane przez klienta, który prawdopodobnie jest największą konkurencją dla restauracji Kawelin. Zwykły klient zainteresuje się tym jakie ma prawa w lokalu i czy może zamienić takowe danie a podejrzany (konkurencyjny) z miłą chęcią podłoży największą świnie dla restauracji, czyli pokręci widelcem po talerzu i zrobi 10 zdjęć.
                      Co do dań to dodam, że mi osobiście smakował mix sałat w sosie sezamowym – genialne! Do tego żurek podany w nietypowy sposób (ze smalczykiem i ogórkiem kiszonym) gdzie w Białymstoku nigdzie się z tym jeszcze nie spotkałam.

                      PS. Skoro zdjęcia są tak niewyraźne może konsument był w podobnym stanie ;)
                      • wwredny Re: Jedzenie = rozczarowanie 30.03.13, 19:32
                        muscatdell napisała:

                        > Zwykły klient zainteresuje się tym jakie ma prawa w lokalu i czy może zamienić takowe danie ...
                        hahaha jasne, w Polsce?? haha jasne

                        > Co do dań to dodam, że mi osobiście smakował mix sałat w sosie sezamowym –
                        Dobre, ale bez rewelki

                        > ... wynika, że dania zostały zdewastowane przez klienta, który prawdopodobnie jest
                        > największą konkurencją dla restauracji Kawelin.
                        ...
                        > ...a podejrzany (konkurencyjny) z miłą chęcią podłoży największą świnie dla restau
                        > racji, czyli pokręci widelcem po talerzu i zrobi 10 zdjęć.
                        ...
                        > PS. Skoro zdjęcia są tak niewyraźne może konsument był w podobnym stanie ;)
                        No i jasno widac nastepujace rzeczy:
                        - powyzszy komentarz pisal albo troll albo osoba zaangazowana w w/w restauracje
                        - autor prezentuje podejscie ze wszystko jest OK tylko wredne chamy z konkurencji chca oczernic cudowna miejscowke
                        - a jesli nie z konkurencji to rownie zawistni inni osobnicy celowo chca oczernic
                        • muscatdell Re: Jedzenie = rozczarowanie 30.03.13, 20:19
                          wwredny napisał:
                          > No i jasno widac nastepujace rzeczy:
                          > - powyzszy komentarz pisal albo troll albo osoba zaangazowana w w/w restauracje
                          > - autor prezentuje podejscie ze wszystko jest OK tylko wredne chamy z konkurencji chca oczernic cudowna miejscowke
                          > - a jesli nie z konkurencji to rownie zawistni inni osobnicy celowo chca oczernic

                          Mam wrażenie jakbyś czytał od połowy moją wypowiedź, ale drążyć za bardzo tego już nie będę,bo szkoda czasu. I tu kochaniutki się zdziwisz. Nie jestem żadnym trollem... tym bardziej nie mam nic wspólnego z tą restauracją. Pracowałam w rożnych knajpach, na różnych stanowiskach (począwszy od kuchni skończywszy na barze) i moim zdaniem ludzie to świnie (nie wszyscy). Powinniście dostać łyżkę gotowanych ziemniaków, do tego schabowego i surówkę z kiszonej kapusty i cieszyć się od ucha do ucha! A to cuda niewidy oczekujemy od innych. Błędy się zdarzają wszędzie...i w życiu prywatnym i zawodowym. Coraz więcej od siebie wzajemnie wymagamy: w pracy, w szkołach, na ulicy, w domach a nawet w łóżku. Ludzie stali się w tych czasach strasznie wybredni... i coraz częściej nie doceniamy wkładu/pracy drugiego człowieka... i sami nie jesteśmy doceniani. Ha! Łatwiej jest nam krytykować wszystko niż przyjąć z pokorą krytykę.
                          Z jednej strony powinniśmy cieszyć się, że stać nas na pojawienie się w restauracjach tym bardziej w nich jadać co jakiś czas :) a nie wybrzydzać, że jakaś GRUDKA się trafi w puree czy coś innego. Z drugiej strony też bym nie chciała dostać zwęglonej kaczki czy zgniłego pomidora. Wszystko z rozumiem! Restauracja też cudowna to nie jest jak wspomniałeś wyżej ale beznadziejna też nie. Po prostu nie lubię bezmyślności w ludziach. Pozdrawiam
                          • wwredny Re: Jedzenie = rozczarowanie 31.03.13, 08:50
                            muscatdell napisała:

                            > Powinniście dostać łyżkę gotowanych ziemniaków, do tego schabowego i surówkę z kiszonej
                            > kapusty i cieszyć się od ucha do ucha!
                            gratuluje podejscia - i ty smiesz krytykowac gosci badz ich opinie o restauracji przy 3-gwiazdkowym hotelu?
                            Z takim podejsciem jak wyzej ty nadajesz sie jedynie na bude z kebabem.
                            • Gość: last_gastronaut Re: Jedzenie = rozczarowanie IP: *.internetia.net.pl 31.03.13, 23:19
                              Do muscatdell:

                              1. Dlaczego osoby takie jak ty od razu zakładają, że osoby wytykające błędy kucharza muszą być związane w kuchnią ?
                              2. Forum zostało stworzone po to, aby każdy mógł wyrazić swoją opinię - nie tylko pozytywną.
                              3. Nie jadłem w tym miejscu tylko raz, przy każdej wizycie jedzenie pozostawiało dużo do życzenia.
                              4. Zdjęcia wstawiłem właśnie po to, by ktoś taki jak ty nie napisał że "konkurencja wymyśla bzdury"
                              5. Może zdjęcia nie są najwyższej jakości ale wyraźnie widać że wątróbki nie zostały nawet ruszone (raczej było by widać rozmazane curacao). To samo tyczy się pozostałych dań.
                              6. Skoro pracowałaś w wielu miejscach doskonale powinnaś wiedzieć, że kucharz powinien wykonywać swoją pracę najlepiej jak potrafi, zwłaszcza pracując w restauracji "na poziomie".
                              Ciekawe czy byłabyś zadowolona jakby w piekarni sprzedali Ci czerstwy chleb a ty oczekiwałaś świeżego i za taki zapłaciłaś.
                              7. Wiem, że można wyrazić swoje niezadowolenie i to właśnie zrobiłem w rozmowie z kelnerem po otrzymaniu dań.
                              8. Jakbym chciał zjeść schabowego z ziemniakami i kapustą to bym poszedł do baru i zapłacił za niego 10 zł i idąc tam wiedziałbym czego mam się spodziewać za tą cenę. Idąc do restauracji Kawelin miałem nadzieję że dania będą zrobione naprawdę dobrze, skoro ich ceny na to wskazują.
                              9. Żadna z osób na forum nie napisała, że restauracja jest beznadziejna i opinie tu zamieszczane mają tylko jej pomóc w naprawianiu swoich błędów. Jeżeli zwrócenie uwagi kelnerowi nie wystarcza i dalej się nic nie zmienia, to ja jako osoba nie mająca praktycznie miejsca do zjedzenia naprawdę dobrych dań, chciałbym aby była choć jedna taka restauracja. Właśnie dlatego dotykam tego tematu.
                              10. Nie wiem na jakim świecie żyjesz ale z tego co wiem to w Białymstoku restauracje są od dawna. Chodzi o to aby było miejsce w którym można zjeść wyśmienite, nietypowe dania. Kawelin zapowiadał się na właśnie takie miejsce. Może szef kuchni za bardzo chciał pokazać co potrafi, może wprowadził dania które są za trudne do zrobienia dla pozostałych kucharzy albo po prostu nie potrafi dopilnować swojej kuchni. Nie chcę nikogo obrażać, chodzi tu bardziej o konstruktywną krytykę mającą na celu pokazanie co powinno się zmienić, aby restauracja zasługiwała na miano najlepszej w Białymstoku.

                              Do pana Roberta Malinowskiego:

                              Panie Robercie, ciekawi mnie jakie doznania można mieć po otrzymaniu takich dań ? nie obrażając mogę tylko stwierdzić, że na pewno nietypowe…
                          • Gość: tropi Re: Jedzenie = rozczarowanie IP: *.8-4.cable.virginmedia.com 05.04.13, 03:06
                            Muscadell do gastronomii to TY się nie nadajesz z takim podejściem, no chyba, że do baru mlecznego. Idąc do dobrej restauracji klient oczekuje, że za niemałą cenę zje ze smakiem. Tak jest w przypadku Kawelina. Płacisz - wymagasz. Nikt nie oczernia niewiadomo jak tej restauracji, każdy dzieli się swoją opinią. Kelnerom też nie oberwało (za chleb), nie tylko kucharzom. To nie podlega dyskusji - w takiej restauracji, przy takich cenach kuchnia powinna być smaczna, a kelnerzy profesjonalni.
                            • Gość: pellegra Re: Jedzenie = rozczarowanie IP: *.8-4.cable.virginmedia.com 12.06.13, 03:10
                              Jest poprawa! Na początku było słabo, ale teraz jest to świetne miejsce nie tylko na wieczorne wyjścia. Zdecydowanie będę wracać częściej!
                              • wwredny Re: Jedzenie = rozczarowanie 12.06.13, 07:16
                                twoje IP wskazuje ze bedziesz tam na pewno baaaaaaardzo czesto
                                • Gość: pellegra Re: Jedzenie = rozczarowanie IP: *.8-4.cable.virginmedia.com 13.06.13, 02:51
                                  Wredny, "stety" albo niestety - niektórzy pracują w delegacjach
                                  • Gość: x Re: Jedzenie = rozczarowanie IP: *.internetia.net.pl 13.06.13, 12:17
                                    wredny nie pracuje , tylko siedzi i leczy swoje kompleksy przed kompem , także i tak nie zrozumie o czym piszesz
                                    • wwredny Re: Jedzenie = rozczarowanie 13.06.13, 13:05
                                      nie kazdy macha łopatą jak ty robolu ktorego nie stac nawet na wymyslenie nicka
                                      • Gość: converse Re: Jedzenie = rozczarowanie IP: *.8-4.cable.virginmedia.com 21.10.13, 04:12
                                        nie polecam babki ziemniaczanej - sucha i niesmaczna
Inne wątki na temat:
Pełna wersja