Białostocki socrealizm za słaby na zabytki. Kon...

26.09.12, 22:22
Przecież trzeba, żeby było co przerabiać na współczesność. To szansa na zarobek dla projektantów, a dla developerów to też jak najbardziej
    • 2florek Białostocki socrealizm za słaby na zabytki. Kon... 26.09.12, 22:49
      I bardzo dobrze że te budynki nie zostały dopisane do spisu zabytków. Z jednej prostej przyczyny. Bo nimi nie są. Zastanawia mnie tylko z jakich wypowiedzi dyrektor wziął osąd że mieszkańcy miasta są za wpisaniem tych budynków do rejestru?
      Zwykłe bicie piany. Za 20-30 lat przyjdzie następny historyk z bożej łaski i powie ze wieżowce przy Waszyngtona to też dziedzictwo naszej kultury.
      Ja osobiście jestem przeciw wpisywaniu tych koszmarów do rejestru.
      Pozdrawiam.
      • Gość: enfermos Re: Białostocki socrealizm za słaby na zabytki. K IP: *.internetia.net.pl 27.09.12, 00:32
        Proszę czytać ze zrozumieniem! Włączenie do ewidencji zabytków, to jeszcze nie wpisanie ich do rejestru. Akurat, to czy coś przypadło Panu/Pani do gustu, czy też nie, nie należy do kryterium zabytkowości. Nie każdy obiekt zabytkowy musi mieć walory artystyczne, choć białostocki socrealizm bez wątpienia je posiada. Ale jak rozumiem - wedle osoby, która ma czelność zajmować stanowisko konserwatora z urzędu - budynek musi "ociekać" detalem, by mógł być uznany za zabytek. Bez względu na to, zarówno socrealistyczne obiekty, jak i budynki z wielkiej płyty, są świadectwem pewnej epoki i chociażby z tego względu część z nich powinna być zachowana i podlegać ochronie konserwatorskiej, a przede wszystkim po to, by przekazać jak najwierniesze ślady działalności poprzednich pokoleń, także ku przestrodze. Ale ile z tego zostanie, przy takim podejściu?
        • Gość: Mark Re: Białostocki socrealizm za słaby na zabytki. K IP: 82.139.152.* 27.09.12, 15:17
          Zgodnie z art. 3 pkt. 1 ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami: zabytek oznacza to - nieruchomość lub rzecz ruchomą, ich części lub zespoły, będące dziełem człowieka lub związane z jego działalnością i stanowiące świadectwo minionej epoki bądź zdarzenia, których zachowanie leży w interesie społecznym ze względu na posiadaną wartość historyczną, artystyczną lub naukową.

          Nie ma w architekturze epoki socrealistycznej. Jest za to kierunek w sztuce określany jako metoda twórcza, istniejący od 1934 w sztuce radzieckiej, a następnie w pozostałych krajach socjalistycznych. Miał tam oficjalny status podstawowej i jedynej metody twórczości artystycznej i był ideowym oraz propagandowym narzędziem partii komunistycznych. To za Wiki.
          Proszę poczytać, douczyć się i nie pisać głupot, w taki sposób jak to czyni m.in. Lachowski niedouczony amator z muzeum podlaskiego.
          • Gość: enfermos Re: Białostocki socrealizm za słaby na zabytki. K IP: *.internetia.net.pl 28.09.12, 22:20
            Z tego co mi wiadomo, to dyrekotrem Muzeum Podlaskiego jest p. Andrzej LECHOWSKI, więc wypadałoby kolego przynajmniej poprawnie podać nazwisko. Skoro chcesz uchodzić za fachowca, to może warto byś sięgnął do specjalistycznej literatury, a nie ograniczał się do Wikipedii.
            • bmw1-953 Re: Białostocki socrealizm za słaby na zabytki. K 29.09.12, 19:19
              Przepraszam najmocniej, czyżby pan Lechowski był tak powszechnie znaną i nietuzinkową personą, że nieznajomość jego nazwiska miała być czymś nagannym lub wstydliwym. Zdarza się pomylić nazwiska naprawdę znanych, popularnych i wybitnych osób i też nie jest o jeszcze koniec świata.

              Gość portalu: enfermos napisał(a):

              > Z tego co mi wiadomo, to dyrekotrem Muzeum Podlaskiego jest p. Andrzej LECHOWSK
              > I, więc wypadałoby kolego przynajmniej poprawnie podać nazwisko. Skoro chcesz u
              > chodzić za fachowca, to może warto byś sięgnął do specjalistycznej literatury,
              > a nie ograniczał się do Wikipedii.
    • zdegustowanytygrysek007 Białostocki socrealizm za słaby na zabytki. Kon... 29.09.12, 17:45
      Lechowski czy Lachowski nie zmienia to faktu, że przydałby się rzeczywiście rzetelny komentarz prawdziwego historyka, a nie tego pożal się Boże gawędziarza. Pytanie o zdanie kogoś, kto nie ma pojęcia o zabytkach, gospodarza najnudniejszego muzeum w mieście, to dziwaczny pomysł. Czy ten Pan nie może z godnością zejść ze sceny i oszczędzi nam wstydu?
    • bogo200 Modlitwy na skrzyżowaniach ulic w Białymstoku 29.09.12, 18:06
      mozesz to, przerobic...!
      zulukilo napisał:

      > Przecież trzeba, żeby było co przerabiać na współczesność.
      • Gość: august_bec_walski Re: Modlitwy na skrzyżowaniach ulic w Białymstoku IP: *.nwrknj.fios.verizon.net 01.10.12, 07:27
        Czy Pan Lechowski jest szefem najnudniejszego muzeum w miescie czy tez nie to jedna sprawa, natomiast sprawa niezalezna od samej muzealnej nudy jest jego prawo do zabierania glosu na temat architektury socrealistycznej.
        Bo on takie prawo ma i ba, podjal watek intrygujacy.
        Styl architektoniczny, ktorego ideologia zostala okreslona ni mniej ni wiecej tylko przez Politruka stalinowskiego - Zdanowa na Miedzynarodowym Kongresie Pisarzy Sowieckich w Moskwie w roku 1934.
        Pisarze mieli wowczas, zdaniem Stalina, najtezsze glowy i tylko oni mieli szanse by swiatu "zaprezentowac nowa, komunistyczna, wizje swiata co to uskrzydli ludzkosc".
        Nie mylic, Stalin jeszcze wtedy kryl sie ze swoimi morderstwami. O te troche, co przecieklo w swiat oskarzal "wrogow Pracujacego Ludu ZSRR". Ba, zaprosil naprawde pierwszy garnitur europejskich i swiatowych pisarzy: Louisa Aragona i super intelektualiste francuskiego Andre Malraux, Anglika G.B. Shaw, z Ameryki Upton'a Sinclair i Theodore Dreiser'a. Na przewodniczacego Kongresu Stalin zaproponowal Maksyma Gorkiego a i, co bylo majstersztykiem oszustwa, z Gulagu kazal wypuscic, odmyc i ubrac Izaaka Babla. W hali kolumnowej na Kremlu satrapa kazal obok swego ogromnego portretu (najpiekniej wykonanego), umiescic takze portrety Lenina, Shakespeare'a, Gogola, Gorkiego, Heinego, Moliera i Cervantesa.
        A, ze pare lat pozniej i "naczalnik" sowieckich politrukow - Zdanow i Gorki i Babel zostali zabici, to juz inny watek.
        Wazne jest, ze jeszcze nigdy w historii swiata nowy ruch "artystyczny" nie powstawal z taka pompa.
        ...
        A nasza rchitektura socrealistyczna w Bialymstoku to biedniutkie, dziesiate popluczyny po owczesnym "najpiekniejszym" wykwicie architektury socrealizmu w Polsce - Placu MDM w Warszawie.
        Czy warte sa zachowania bialostockie cymesy sztuki socrealistycznej jak gmach bylego, wojewodzkiego PZPR-u? Gmach sadu wojewodzkiego vis-a-vis "Centralu"? Tych pare blokow, poczynajac od kina "Pokoj" po polnocnej stronie ul. Lipowej?
        To dobre pytanie.
        Nad tym pytaniem pewnie poglowilby sie nawet sam mistrz filipiki, Andre Malraux co jest wieksze - ludzki sentymentalizm do krajobrazow miasta, ktore "weszlo w krew" mieszkancow czy zimna kalkulacja, ze oto jest styl zrodzony z poruczenia i w kuzni kata.
        Stalina.
        • bogo200 oczywiscie, ze warte, w przeciwienstwie, do tych 07.10.12, 13:41

          trzech ruin na mlynowej , co maja byc chronione i robic za chanajki... :)!
          w tych cymesach zycie zyje...w ruinach na mlynowej, zyje tylko grzech politycznej poprawnosci..!


          Gość portalu: august_bec_walski napisał(a): (...)
          > Czy warte sa zachowania bialostockie cymesy sztuki socrealistycznej jak gmach b
          > ylego, wojewodzkiego PZPR-u? Gmach sadu wojewodzkiego vis-a-vis "Centralu"? Tyc
          > h pare blokow, poczynajac od kina "Pokoj" po polnocnej stronie ul. Lipowej?(...)
    • mmechauchat Białostocki socrealizm za słaby na zabytki. Kon... 30.03.13, 18:01
      hahahahahahaha!!! dobre, a inne zabytki w bialymstoku to kl.0, nie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja