Dzieci idą do sądu. Przesłuchania gimnazjalistó...

08.10.12, 16:48
czy jeśli pielęgniarka (która uzyskała status funkcjonariusza publicznego) pier**** robotę na swoim oddziale, chory leży z podłączoną kroplówką, która skończyła się 2 godz wcześniej albo inna pielęgniarka w punkcie poboru krwi do badań nie zwraca uwagi na osobę która wcina się bez kolejki, czy to znaczy, że obie zaniechały czynności służbowych i powinny odpowiadać przed prokuratorem? jeśli to nie jest zaniechanie a ja jako oburzony obywatel przywołałbym je do porządku zostanę oskarżony o napaść na funkcjonariusza publicznego?? w którym momencie te nieroby pełnią funkcję publiczną?
    • Gość: Pan Re: Dzieci idą do sądu. Przesłuchania gimnazjalis IP: *.dynamic.chello.pl 02.12.12, 07:07
      Coraz częściej szkoła staje się poligonem doświadczalnym dla zatwardziałych cwaniaczków, w którym można poniżać osoby dorosłe, którzy są przekonani o swej bezkarności z racji swego wieku, popatrzcie na tych rodziców, co oni mówią "no sprawiają kłopot dzieci, no wyzywają ale to nie powód by iść z tym do sądu". No przecież liczba interwencji psychologa dyrektora (ponad sto) o czymś świadczy że to nie incydentalne przypadki! Pomyślcie że te nauczycielki też mają dzieci (a może wychowane są w innych standardach) i nie życzyliby sobie by ich rodziców takie wyrostki znieważały w pracy?! To rodzice dają dziecku pewien szlaban na coś lub nie jeśli ich zdaniem to norma że trzeba odpuścić "dzieciaczkom" to sami nieraz dostali od nich w twarz zniewagą czy wulgaryzmem i nie zareagowali na to adekwatnie- tak, że pomimo tylu interwencji pedagogów dyrektora, sytuacja się nie zakończyła i tak sobie poczynają. To naprawdę dzieje się dzisiaj w szkołach i poza nią, można sobie bezkarnie prowadzić bloga i dowolnie wyśmiewać się z nauczycieli- no przecież to taki pamiętnik (idea pamiętnika- prywat zapiski), który może przeczytać każdy nie tylko uczeń "zainteresowany";)). O wielu sprawach rodzice nie wiedzą lub wolą nie wiedzieć bo to też obnaża ich nieudolność jako rodzica-wychowawcy. Niektóre dzieci czują się tak bezkarnie w swoich grupach, że idąc np. ze szkoły wyzywają nauczycielkę, która kiedyś ich uczyła, za to że miała czelność wymagać od nich czegoś co przewiduje program nauczania w danym przedmiocie! Paranoja.
      • angrusz1 Re: Dzieci idą do sądu. Przesłuchania gimnazjalis 02.12.12, 07:59
        Masz rację panie " pan " .
        Ale ktoś takie zasady w szkole promuje , ustala .
        Dawniej w młodszych klasach , kiedy uczeń źle się zachowywał , to dostawał po łapach .
        Była to prosta , skuteczna i dolegliwa kara . Odstraszała wielu od złego zachowania się .
        Hmm, do władzy nad oświatą dorwali się " postępaki " , to ci od " postępowej " , " nowoczesnej " oświaty. To oni uznali taką karę , takie narzędzie dyscyplinujące za agresję i zabronili jej stosowania .
        Teraz widać skutki .
        Pora tych postępaków odsunąć od władzy .
        • tidid Re: Dzieci idą do sądu. Przesłuchania gimnazjalis 02.12.12, 08:24
          Ten wiek w przedziale 14-16 lat jest nazywany "dzikim wiekiem" . Tak bylo , tak jest i tak bedzie . Tylko kij !
          Na kazdej lekcji, tej grupy wiekowej , powinien byc napakowany ochroniarz .I solidnie wypelniac swoje obowiazki .
          A skarge matki i ojca - olac .
    • fioko Re: Dzieci idą do sądu. Przesłuchania gimnazjalis 02.12.12, 13:17
      Ale może w końcu coś się w tych szkołach zmieni.

      -----------
      alkotest - sklep z alkotestami
      alkotest - sklep z profesjonalnymi alkotestami
      • Gość: zonkii jak ja chdziłam do szkoły, dawno, dawno temu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.13, 00:53
        to dzieci sobie na korytarzu nogi nawzajem połamały, dziecko dziecku wbiło cyrkiel w plecy, przecięło ścięgna pod kolanem rozbitą butelką, itp. , itd.... ale to było dawno
        teraz ta młodzież się pewnie tu wypowiada i pisze bzdury jak to dawniej super był
        amnezja szanowni państwo, amnezja...

Inne wątki na temat:
Pełna wersja