Inspekcja pracy w Pronarze. Sprawdzi, czy od lu...

27.10.12, 11:28
Albo prezes "M" nie wie co się dzieje u niego w firmie albo po prostu kłamię w żywe oczy.
Zarządzenie dostaliśmy z góry właśnie od pana prezesa "M" o bezpłatnych urlopach więć jak widać jest w pełni świadomy wszystkiego.Jest takie nie pisane prawo w Pronarze że albo się zgadzasz podpisać urlop bezpłatny albo dostajesz wypowiedzenie tak jak to było w ostatnich z dniach z kolegą technologiem na dziale PIH.
Panie "M" niech się pan nie ośmiesza każdy pracownik wie jak są "przestrzegane" przepisy w proanrze!!
    • pasja_pisania Inspekcja pracy w Pronarze. Sprawdzi, czy od lu... 29.10.12, 10:42
      Inspekcja była i co z tego kiedy wszyscy tak się boją że natychmiast umywają ręce, kryją się po kątach i udają, że nic sie nie stało. To już nie pierwszy raz, kiedy Martyniuk wysyła ludzi na urlopy bezpłatne. niby tak strasznie pomaga ludziom i na potęgę zatrudnia, ale po co? Po to, by z pencji 2000 zł zabrać połowę? A do tego wszystkieo każe na urlopach bezpłattnych przychodzić do pracy. Kto nie przyjdzie, po powrocie czeka na niego wypowiedzenie. Ja się pytam - kogo stać żeby tam pracować? Przecież Pronar jest chory absolutnie tak jak jego prezesina. Z jednej strony nabierają dotacji unijnych na zatrudnienie - i budują hale, szukają ludzi, a innym każą pracować za darmo, a nawet dopłacać, bo Narew nie każdemu jest po drodze, a benzyna droga. Może Panie Martyniuk jakieś ekwiwalenty pensji w postaci nielegalnego paliwka zza wschodniej granicy? Pronar to bankrut. Każdy w regionie to już chyba wie. Pewnie dlatego w ostatnich ofertach pracy zachęcają już nawet mieszkaniami służbowymi. Bo kto chciałby tam pójść. Chyba co najwyżej za karę. Tej firmie nic już nie pomoże, stała się ofiarą własnego sukcesu i ciągnie ją już tylko na dno. Bezrobocie w regionie znowu wzrośnie. Ale co tam, "n-ta" generacja pracowników tej firmy, a więc ci którzy są tu teraz to już coraz słabsza ekipa. Co lepsi, uciekli dawno. Teraz odejdzie jeszcze trochę lepszych i zostanie 100% głombozy. A takich to naprawdę nie szkoda...
Pełna wersja