w.koronkiewicz
29.10.12, 16:24
opis bardzo ładny. ale kiedy się ogląda ów filmik - swoją drogą świetnie nakręcony statycznymi ujęciami bez latania obiektywem wszystkie strony i bez zabawy fokusem - kiedy się ogląda ów filmik, widać niestety ludzką mizerotę. nie ma żadnych sztucerów ze środkami usypiającymi. pan weterynarz podejść musi ze strzykawką. i jeleń ma stres i pan weteryniarz. podobnie wygląda akcja uwalniania poroży. trudno się dziwić braku umiejętności. nie co dzień dochodzi do podobnych zdarzeń. ale szarpanie za łeb zwierzaka nie wygląda dobrze. no i scena ostatnia. leży jeleń uśpiony, operator z aparatem w pewnym oddaleniu. ale doskonale słychać głosy ludzi. wstanie czy nie wstanie. o wstał. fajnie, ale z drugiej strony fajnie się gadało.
żywy jeleń odszedł, a zabrakło informacji co się stało z martwym. zostawili go nasi bohaterowie, czy też siekierką łeb ucięli? pomoc pomocą, ale zawsze to szkoda, żeby się marnowały takie poroża, gdy można sobie na ścianie powiesić. to jak tam z porożami było. odrąbali główkę czy nie?