elton_dzwon
15.11.12, 13:40
nic nadzwyczajnego, sam złapałem sołtysa mojej wsi który ukradł drzewo w lesie i przeciągnął je w całości do swojego lasu, sprawa nie była nagłaśniania, po kilku miesiącach znów nakradł drewna, jego żona od kilkudziesięciu lat siedzi w usa, sam ma las obok a jedzie taka świnia i kradnie bo wie, że właścicielka mieszka kilkaset km dalej, to cała taka kur**ska rodzina, podobno kradzieże kieszonkowe są najczęściej niezgłaszanymi przestępstwami, bzdura, kradzieży drewna jest więcej