Ponad 60 godzin w kabinie tira. Gigantyczne kol...

17.12.12, 09:29
Była by mniejsza kolejka gdyby kierowcy podjeżdżali, bo w kolejce jest sporo nawet kilkusetmetrowych przerw. Długość kolejki nie jest jedynym problemem. Znacznie bardziej dotkliwym dla mieszkańców tamtych rejonów jest to, że kolejka stoi na pasie drogi i ruch w obu kierunkach musi się odbywać jednym pasem ruchu. Wystarczy więc sobie wyobrazić co się stanie kiedy dojedzie jeszcze kolejka samochodów osobowych i dodajmy do tego ruch lokalny i kociokwik jaki nastąpi gdy w to wszystko wjedzie jeszcze TIR wracający ze wschodu.
    • jmariusz2 Re: Ponad 60 godzin w kabinie tira. Gigantyczne k 18.12.12, 00:27
      co to za belkot ???
      czy ty czytasz to co wypisujesz ??
    • p.o.l.l Re: Ponad 60 godzin w kabinie tira. Gigantyczne k 18.12.12, 10:54
      Wytłumacz po co ciężarówka ma koła? Wytłumacz po co wieźć tira, a nie sam towar pociągiem. Mi jako kierowcy tegoż kto i za co będzie płacił? Za siedzenie w pociągu? Po jakie licho badania robię i inne prawka, po to by jeździć pociągiem?
      • p4p2pc Re: Ponad 60 godzin w kabinie tira. Gigantyczne k 18.12.12, 11:47
        Transport mieszany często jest tańszy, niż sam transport kołowy. Na pewno jest tańszy dla społeczeństwa. Na pewno jest dla niego bezpieczniejszy.
        "Kolej to mniejsze zanieczyszczenie środowiska. To zmniejszenia zatłoczenia na drogach. Koszty całkowite wypadków w Polsce to 30 mld zł., podczas gdy tegoroczny budżet NFZ wynosi 40 mld zł. Co dziesiąta ofiara wypadków drogowych ginie w wypadku spowodowanym przez kierowców samochodów ciężarowych. " (Dane z 2007 roku)
        Co do twoich pytań: taki TIR musi kiedyś zjechać z rampy i dotrzeć na skład celny i do magazynu. Już wiesz po co koła, kierowca i uprawnienia. W Austrii i Szwajcarii, a także Francji, Nieczech itd. taki rodzaj transportu to normalka. A dodatkowy atut to fakt, że nie musiałbyś stać w 15km kolejce, na mrozie, bez dostępu do sracza i wydłużać moją jazdę tym odcinkiem ze standardowych 10 - 15 do 30 minut.

        "Transport kolejowy to także 4 - 5 krotne ograniczenie zużycia energii i co nie bez znaczenia dla firm transportowych przewozy te nie mają ograniczeń ze względu na święta, weekendy, temperaturę. W sumie w polskich realiach przedstawić można takie wyliczenie: koszty zewnętrzne pociągu to ok. 19 euro za tonokilometr, a tira ok. 90 euro za tonokilometr. Przejęcie przez transport kolejowy 1 mln ton ładunków od przewoźników drogowych, zmniejszyłoby roczne koszty zewnętrzne w transporcie o ok. 70 mln zł."
        Coś jeszcze jest niejasne?
Pełna wersja