Łączenie ścieżek rowerowych. Zadanie ponad siły...

29.12.12, 19:37
Jak rozwiązać problem braku miejsca na drogi rowerowe w centrum miasta?

PAS ROWEROWY na al. Pilsudskiego w Białymstoku ZOSTAŁ WYTYCZONY W 1998 r z inicjatywy FEDERACJI ZIELONYCH jako przykład ze pomimo braku miejsca w centrum drogi rowerowe powinny powstawać tam gdzie są najbardziej potrzebne (jest największy ruch rowerzystów i najwięcej wypadków) tak jak na całym świecie służyć bezpieczeństwu i komunikacji a nie tylko turystyce POZA MIASTEM

Kosztowała miasto zaledwie kilkaset złotych (farba+ znaki), drogi rowerowe budowane z kostki brukowej za miliony złotych za 1 km np. przy ul. Kołłątaja, Nowohetmańskiej to dopiero buble (dziury, rozłażąca się kostka polbrukowa zamiast asfaltu stawiająca opór przy toczeniu)

a największym bublem jest brak drog rowerowych przy budowie przebudowie i remontach ulic sprzeczny z prawem Polski i Unii Europejskiej np. przy przebudowie ul. Sienkiewicza, Wasilkowskiej, Częstochowskiej, Antoniukowskiej, Legionowej, Rynek Kościuszki Mickiewicza itd. znowu nie zaplanowano drogi rowerowej to działanie niegospodarne i zagrażające bezpieczeństwu słowem urzędniczy kryminał chociaż jest na nie miejsce i dobra okazja na ich wykonanie. Czy rowerzyści mają dalej ginąć pod kołami samochodów lub potrącać pieszych na chodnikach/deptaku bo Urząd Miasta nie potrafi od wielu lat poradzić sobie z tak prostymi sprawami które nie sprawiają kłopotu władzom innych miast jak drogi rowerowe czy np. rozstawienie przenośnych toalet toi- toi?

PO=za tym jeśli masz samochód PO-winno ci zależeć by jak najwięcej osób jeździło komunikacją zbiorową, bo wtedy będą mniejsze korki. Nie ma możliwości by 100% ludzi jeździło własnym autem, nie zakorkowując miasta, w miastach Europejskich gdzie drogi zajmują ok 20% powierzchni miast ilości większa niż 40% mieszkańców poruszająca się autem zakorkuje każde miasto, (np. w Białymstoku 80% mieszkańców porusza się po mieście zbiorową komunikacją autobusową, tylko ok. 20% samochodami osobowymi) a samochodowe miasta USA jak np. Los Angeles gdzie drogi zajmują nawet 60% powierzchni słyną z wielopasmowych autostrad, smogu i wielogodzinnych korków. Bez komunikacji zbiorowej np. metra nawet Manhattan zostałby sparaliżowany komunikacyjnie.

A więc kierowcy aut osobowych to ok. 20% mniejszość w społeczeństwie, nie są nimi np. w większości kobiety dzieci, ludzie starsi, chorzy itp.
Pełna wersja