hel14
03.01.13, 08:25
Jakie miasto takie zabytki a raczej "zabytki". Rozumiem tzw konserwatorów zabytków bo starają się jak mogą, żeby za coś im płacili (co by biedacy zrobili bez "frontu pracy") ale władz miasta, radnych i samych mieszkańców zupełnie nie rozumiem. Teraz zacznie się renowacja tych "zabytków"- trzeba przygotować dokumentację (10 razy droższą niż normalnie), konserwatorzy będą mieli okazję pokazać jak są ważni i złożyć swój podpis, ogłosić przetarg nieograniczony do którego zgłosi się 1 wykonawca mający odpowiednie uprawnienia żeby móc obcować z tak cennym zabytkiem, oczywiście ten 1 wykonawca wygra przetarg za cenę 5 razy wyższą niż normalnie, miasto da część kasy, resztę dołoży Unia ( z tym, że ta część przypadająca na miasto i tak będzie 2- 3 razy większa niż normalne koszty remontu- "niezabytku"), prawdopodobnie ten 1 wykonawca przygotuje przedtem dokumentację przetargową (dla siebie?).....To tak z grubsza. Te zabytki, konserwatorzy i wybrani wykonawcy to jeden wielki przekręt na naszą kasę. Mieszkańcy myślą, że to ich nie dotyczy ale bardzo się mylą- będą spłacać kredyty przez długie lata.