reszka2
30.01.13, 23:43
Chłop żywemu nie przepuści. Pardon - wójt.
On nie chce mieć lekarza, tylko niewolnika.
dziesięć godzin na dobę w przychodni, plus wizyty domowe na Bóg wie jakim obszarze, i tak pięć dni w tygodniu przez dwanaście miesięcy w roku. Sam jeden, bez zmienników. Trzeba by być nienormalnym, żeby się na coś takiego zgodzić.
Dzięki pazerności wójta mieszkańcy nie mają lekarza i mam nadzieję, że nie bedą mieć, dopóki chłopskie myślenie - wydudlić ile się da - nie niknie na suwalszczyźnie.
Tym, który sie już poślinili na myśl o tych siedmiuset tysiącach uprzejmie radzę otrzeć ślinę - to kwota na funkcjonowanie placówki, a nie do kieszenie lekarza.