Gość: Jan ko Walski
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.07.04, 14:28
Dwóch Żydów zwiedza Watykan, podziwiają przepych i bogactwo. Jeden mówi:
– Popatrz, a zaczynali od stajenki...
* * *
Ostatnia Wieczerza. Wchodzi skupiony Jezus, patrzy, a tu impreza na całego,
drogie wino i luksusowe żarcie.
– Zaraz, zaraz, miało być skromnie... Skąd wzięliście na to pieniądze?
– Nie wiem, podobno Judasz coś sprzedał.
* * *
Dlaczego Mojżesz przeprowadził Żydów przez morze?
– Ponieważ wstydził się iść z nimi przez miasto.
* * *
Kiedy można powiedzieć, że masz naprawdę duży problem?
Kiedy w dniu Sądu Ostatecznego stoisz w kolejce do Pana Boga tuż za Matką
Teresą, a Bóg mówi do niej:
– No cóż, córko, chyba wiesz, że można było zrobić nieco więcej.
* * *
Podczas kolędy ksiądz wręczył małemu chłopczykowi obrazek z wizerunkiem
świętego. Mały obejrzał obrazek i pyta:
– Masz więcej?
Ksiądz dał mu jeszcze cztery. Mały pooglądał wszystkie i pyta:
– A z dinozaurami masz?
* * *
Do kasy podchodzi gość i płaci całą masą monet od 10 gr do 1 zł. Mocno
wkurzony sprzedawca mówi do niego:
– A pan co, ku**a, żebrak jakiś?
– Nie... Księdzem jestem, na tacę takie dostałem...
* * *
Biegnie Jezus przez jezioro i woła:
– Tato, tato – daj popływać!!!
* * *
Proboszcz spotyka wiejskiego pijaka:
– Cieszę się, synu, że byłeś wczoraj na nabożeństwie wieczornym.
– Tak? – mruczy chłop. – To tam też byłem?
* * *
Od wielu lat Jezus szuka po świecie swego ojca... W końcu którejś zimy z
nadzieją w sercu zawitał do Betlejem, poinformowany, że może tam spotka
ojca... Znalazł niedużą stajenkę – wchodzi do środka, patrzy – w głębi siedzi
dostojny starzec z heblem w dłoni, długa siwa broda zwisa mu do pasa...
Jezus nie pamięta zbyt dobrze twarzy ojca, ale coś wewnątrz mówi mu, że tym
razem się nie myli. Z drżeniem serca zwraca się do starca:
– Czy to ty jesteś Józef?
– Tak...
– Jesteś cieślą?
– Tak...
Z okrzykiem na ustach Jezus rzuca się ku starcowi:
– OJCZE!!!
Starzec rozwiera ramiona i ze łzami w oczach wyszeptuje:
– PINOKIO!!!
* * *
Biesiadnicy budzą się rano po weselu w Kanie Galilejskiej.
– Eh... Poślijcie kogoś po wodę... Tylko nie Jezusa!...