wie-wiw
10.03.13, 23:19
Astma i alergie to jeszcze nic. Smog może przyczyniać się do paraliżu układu krwionośnego i do powstawania chorób nowotworowych. Przez dziesięciolecia truły nas dymy z kominów kopalni i hut. Teraz spaliny samochodowe i pyły z domowych pieców centralnego ogrzewania, bo palimy w nich plastikami, oponami, śmieciami, mułem węglowym.
To wcale nie kominy elektrowni, elektrociepłowni, hut i innych zakładów przemysłowych powodują, że nad naszymi miastami wisi smog. Pył zawieszony i inne szkodliwe dla naszego zdrowia zanieczyszczenia biorą się z naszych domowych kominów. To dlatego, że palimy w piecach byle czym.
Spalamy nie tylko śmieci, ale przede wszystkim paliwa bardzo słabej jakości, w tym muły i miały węglowe.
Źródło: www.dziennikzachodni.pl/artykul/753491,smog-truje-na-slasku-widzi-to-nawet-onz,id,t.html
W Londynie był ten problem w latach 50-tych i 60-tych zeszłego wieku. Był smog.
Teraz ogrzewanie jest elektryczne lub gazowe. W Polsce pali sie węglem lub wszystkim innym.
W tym roku problem nadmiernego zadymienia wystąpił również w Białymstoku. Nad osiedlami domów jednorodzinnych przez całą zimę wisiał ciężki, gęsty dym. W wielu miejscach nie można już nawet mówić o zadymionym powietrzu, lecz bardziej na miejscu jest określenie dym zapowietrzony.
Może nie byłoby problemu, gdyby trujący dym nie docierał do mieszkań w okolicznych blokach.
Przez kilka dni późnym wieczorem jeździłem po mieście. Mogę, więc z całą pewnością powiedzieć, że zadymione są wszystkie osiedla w północno-wschodniej części miasta. Z domów unosi się ogromny dym, widać jak przemieszcza się, w już i tak zadymionym powietrzu. Wielokrotnie wchodził do samochodu. Często zmieniał zapachy. Nawet zasłanianie nosa szalikiem nic nie dawało. To, co otaczało domy, nie przypominało powietrza. Smród niesamowity. Po powrocie do domu śmierdziałem dymem.
Jadąc Andersa w kierunku remontowanego skrzyżowania było widać, jak wszystko jest pogrążone w dymie. Podobnie jadąc Wysockiego.
Kilka dni temu byłam wieczorem przy Gimnazjum nr 6. Okoliczne domy stały pogrążone w gęstym dymie. Widok jak z filmu katastroficznego. Niestety dym, choć mniej gęsty, to docierał do bloków. Od znajomej słyszałam, że do mieszkań przy Palmowej wchodzi dym. Również do mieszkań przy Trawiastej wchodzi dym lub powietrze o dziwnym zapachu. Ktoś na forum Kuriera Porannego pisał, że Starosielce i Kleosin są zadymione.
Wiem, że po osiedlach jeżdżą ciężarówki z węglem, który kupują właściciele domów. Nie mam pojęcia co to jest za węgiel.
Rozpocząłem ten wątek, aby przełamać jakieś tabu panujące w mieście. Nie możemy przymykać na to oczu, w końcu chodzi o zdrowie i życie nasze i naszych bliskich. Mówmy o tym głośno. A może coś w ten sposób zmienimy. Tym bardziej, że w innych miastach taką walkę już podejmuje się. Pamiętajmy, że za kilka miesięcy zacznie się kolejny okres grzewczy.