mwf11
14.03.13, 22:03
Widać, że pan prezydent już wie, że zrobienie dwóch zamiast trzech pasów na Piłsudskiego spowoduje delikatnie mówiąc znaczne utrudnienia w ruchu samochodowym. Wtedy to pan prezydent razem ze swoim ulubionym i równie mądrym zastępcą od inwestycji poradzą wszystkim, że najszybszy środek transportu to autobus i będzie rzekomo po sprawie. Otóż nie będzie. Z tym bus pasem będziemy się męczyć przez kilka lat, bo to przecież projekt unijny i jakieś tam zmiany nie będą mile widziane.
Do tego dochodzi system zarządzania ruchem. Jak to się sprawdzi - trudno powiedzieć. Pewnie nieszczególnie, bo Białystok to akurat takie miasto, w którym nie ma specjalnych problemów, jeśli chodzi o płynność ruchu. Chyba że się pojawią w centrum po "usprawnieniach" na Piłsudskiego. Ogólnie ten system to zbędny wydatek, ale jak metropolia mogłaby czegoś takiego nie mieć. Metropolia musi też mieć miejsca do leżenia i bulwary nad ciekiem zwanym potocznie Białką, zdecydowanie węższym niż znana dobrze i bliska sercu pana prezydenta rzeka Ślina.
Co do młodych ludzi, którzy tu podobno przyjeżdżają i zakładają firmy, to oczywiście pan prezydent ma na myśli tych kilku dzieciaków, z którymi to kilkukrotnie robił sobie zdjęcia i którym dał po krawacie. Dziwne, że stary facet, który już trochę po tym świecie chodzi może uważać, że te dzieci zrobią tu drugi Microsoft albo Apple'a, bo chyba tak uważa, skoro tak chętnie firmuje ich przedsięwzięcie swoją twarzą. Najzabawniejsze, że te dzieci jak sobie popiją, to pewnie śmieją się z pana prezydenta.
Czy pan prezydent może wymienić swoje sukcesy na polu pozyskiwania inwestorów zewnętrznych? Rozumiemy, że pan prezydent był ostatnio na Bali, aby ściągnąć tu kilku grubych kapitalistów, którzy akurat tam wypoczywali. Tylko dlaczego ta podróż wypadła dość niefortunnie, bo w momencie, kiedy do Białegostoku przyjechał minister gospodarki ZEA?
Podstrefa SSSE. Czy pan prezydent może wymienić jakiegoś inwestora spoza regionu, który tam zainwestował? Ba, spoza Białegostoku i powiatu białostockiego? Pewnie Masterpress? To się nie liczy - oni tu są od kilkunastu lat.
Spalarnia. Co pan prezydent chce tam spalać? Przecież jak się zrobi sortowanie, to do spalenia niewiele będzie. Czy to dlatego, aby zapewnić "towar" do spalania w mieście planowane jest byle jakie sortowanie? Jak będzie kształtowała się cena odbioru odpadów przez Hryniewicze na tle innych zakładów w kraju? Będzie trochę drożej? To i ile? Kilka, kilkanaście, czy kilkadziesiąt procent?
Ostatnia kwestia. Czy pan prezydent może zdementować oficjalnie krążące po mieście plotki, że jest jakimś tam bliższym lub dalszym pociotkiem pana prezesa Jagiellonia S.S.A., która to spółka funduje za pieniądze miasta antyreklamę Białegostoku (robi z niego pośmiewisko wystawiając w rozgrywkach Ekstraklasy zespół, którego wyniki są kompromitujące)? Bo pan prezydent musi wiedzieć, że takie plotki po mieście krążą.