Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo j...

14.03.13, 22:03
Widać, że pan prezydent już wie, że zrobienie dwóch zamiast trzech pasów na Piłsudskiego spowoduje delikatnie mówiąc znaczne utrudnienia w ruchu samochodowym. Wtedy to pan prezydent razem ze swoim ulubionym i równie mądrym zastępcą od inwestycji poradzą wszystkim, że najszybszy środek transportu to autobus i będzie rzekomo po sprawie. Otóż nie będzie. Z tym bus pasem będziemy się męczyć przez kilka lat, bo to przecież projekt unijny i jakieś tam zmiany nie będą mile widziane.

Do tego dochodzi system zarządzania ruchem. Jak to się sprawdzi - trudno powiedzieć. Pewnie nieszczególnie, bo Białystok to akurat takie miasto, w którym nie ma specjalnych problemów, jeśli chodzi o płynność ruchu. Chyba że się pojawią w centrum po "usprawnieniach" na Piłsudskiego. Ogólnie ten system to zbędny wydatek, ale jak metropolia mogłaby czegoś takiego nie mieć. Metropolia musi też mieć miejsca do leżenia i bulwary nad ciekiem zwanym potocznie Białką, zdecydowanie węższym niż znana dobrze i bliska sercu pana prezydenta rzeka Ślina.

Co do młodych ludzi, którzy tu podobno przyjeżdżają i zakładają firmy, to oczywiście pan prezydent ma na myśli tych kilku dzieciaków, z którymi to kilkukrotnie robił sobie zdjęcia i którym dał po krawacie. Dziwne, że stary facet, który już trochę po tym świecie chodzi może uważać, że te dzieci zrobią tu drugi Microsoft albo Apple'a, bo chyba tak uważa, skoro tak chętnie firmuje ich przedsięwzięcie swoją twarzą. Najzabawniejsze, że te dzieci jak sobie popiją, to pewnie śmieją się z pana prezydenta.

Czy pan prezydent może wymienić swoje sukcesy na polu pozyskiwania inwestorów zewnętrznych? Rozumiemy, że pan prezydent był ostatnio na Bali, aby ściągnąć tu kilku grubych kapitalistów, którzy akurat tam wypoczywali. Tylko dlaczego ta podróż wypadła dość niefortunnie, bo w momencie, kiedy do Białegostoku przyjechał minister gospodarki ZEA?

Podstrefa SSSE. Czy pan prezydent może wymienić jakiegoś inwestora spoza regionu, który tam zainwestował? Ba, spoza Białegostoku i powiatu białostockiego? Pewnie Masterpress? To się nie liczy - oni tu są od kilkunastu lat.

Spalarnia. Co pan prezydent chce tam spalać? Przecież jak się zrobi sortowanie, to do spalenia niewiele będzie. Czy to dlatego, aby zapewnić "towar" do spalania w mieście planowane jest byle jakie sortowanie? Jak będzie kształtowała się cena odbioru odpadów przez Hryniewicze na tle innych zakładów w kraju? Będzie trochę drożej? To i ile? Kilka, kilkanaście, czy kilkadziesiąt procent?

Ostatnia kwestia. Czy pan prezydent może zdementować oficjalnie krążące po mieście plotki, że jest jakimś tam bliższym lub dalszym pociotkiem pana prezesa Jagiellonia S.S.A., która to spółka funduje za pieniądze miasta antyreklamę Białegostoku (robi z niego pośmiewisko wystawiając w rozgrywkach Ekstraklasy zespół, którego wyniki są kompromitujące)? Bo pan prezydent musi wiedzieć, że takie plotki po mieście krążą.
    • Gość: koven Re: Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo IP: *.adsl.inetia.pl 14.03.13, 23:14
      Może Pan Prezydent ustosunkuje się do wpisu powyżej a nie, rzeczywiście mało konkretnego i nacechowanego maila.
      Ciekawe, gdzie wyjdę z dziećmi na spacer jak mi się po parku na Wierzbowej przejadą.. Przecież tam jest taki ruch, że potrzeba szerszego przejazdu. Nie wystarczy porządnie wyremontować starej drogi, tylko zostawić dziury i czekać na remont niszczący niewielki, jedyny kawałek zieleni w okolicy, który jeszcze niedawno miał być doprowadzony do ładu, wybrukowany i uzupełniony o atrakcje dla dzieci, a po którym strach się w nocy przejść czy pobiegać po zmroku, ponieważ 2/3 lamp nie działa.
      • wwredny Re: Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo 15.03.13, 10:44
        Ten wywiad albo prowadzil jakis lizus trzesacy portkami przed panem władzą albo nie bylo zadnego wywiadu tylko pytania byly wyslane mejlem i tak samo wrocily.
        Zadnego drazenia odpowiedzi, zadnego "przycisniecia", ot pan władza powiedzial ze wszystko w miescie jest OK a jak nie jest to wkrotce bedzie.
        prymitywna propagandowka
        • Gość: WWW.BSTOK.FORA.PL Re: Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo IP: *.internetia.net.pl 15.03.13, 13:43
          dla dobra Białegostoku Truskolaski sam POwinien odejść
          najlepiej już przed aferą ze spalgiatowanym gejhomologo
          POtem było już tylko gorzej: klikanie , sPOlarnia pieniędzy, stadion, likwidacja bazaru na Jurowieckiej, POdwyżki, zadłużenie, sprzedaż MPEC, "obwodnica" przez miasto, drogi rozlatujące się po gwarancji, afera z kampusem, odśnieżanie itp itd

          Pytania których boi się Tur+Tusk+olaski?

          Pana autorytarny styl rządzenia, program i osiągnięcia przypominają nieudolną wersję propagandy sukcesu epoki Gierka realizowany 40 lat za późno, a bezsensowne inwestycje doprowadzają do bankructwa miasto (np. spalarnia śmieci o wartości ponad 600 mln złotych przerzucona do spółki miejskiej Lech by nie przekroczyć progów zadłużenia miasta). Dlaczego nie poda się pan do dymisji w związku z całym szeregiem kompromitujących błędów jak np. splagiatowane logo, likwidacja bazaru na ul. Jurowieckiej (chociaż Galeria Jagielloni nie powstała do dziś), czy wprowadzenie obowiązku logowania karty miejskiej?

          Dlaczego Białystok nie zrezygnował jak np. Olsztyn z projektu budowy rakotwórczej spalarni śmieci na terenie miasta co jest ekonomicznym i ekologicznym absurdem? Unia Europejska wymaga recyklingu i odzysku surowców a nie ich spalania, a mokre odpady biodegradowlane które powinny być kompostowane nie nadają się do palenia i zamiast produkować prąd i ciepło spalarnia będzie je zużywać, co jak widać na przykładzie jedynej działającej w Polsce spalarni śmieci w Warszawie spowoduje ok. 600% podwyżki za śmieci, i skierowanie 80% śmieci do innych tańszych i bardziej ekologicznych zakładów jak np. budowana sortownia i kompostowania odpadów w Studziankach koło Wasilkowa.

          Dlaczego nie zrezygnuje Pan ze służbowego auta opłacanego z naszych podatków i nie korzysta Pan z komunikacji miejskiej by np. promować klikanie kartą miejską przy wsiadaniu i wysiadaniu oraz wysłuchać opinii pasażerów na ten temat www.youtube.com/watch?v=qlLsA1re0KM&feature=player_embedded
          ? Podobnie jak sam korzystał Pan w gabinecie z klimatyzacji odmawiając jej przez długi czas pasażerom miejskich autobusów co wydaje się być przejawem hipokryzji?

          Dlaczego Białystok przy zakupie autobusów miejskich wbrew wnioskom Stowarzyszenia Federacja Zielonych w Białymstoku z 2004 i 2007 r nie zakupił ekonomicznych i ekologicznych autobusów na o 50% tańszy gaz ziemny CNG co spowodowało stratę w wysokości ok. 90 mln zł = 14 mln zł rocznie (autobusy na CNG spełniają także surowsze normy emisji zanieczyszczeń i hałasu niż zakupione rakotwórcze autobusy diesla)

          Wielokrotnie zwracaliśmy się o modernizację najbardziej zakorkowanego skrzyżowania przy ul. Piłsudskiego, Branickiego (tzw. Rondo Lussy) gdzuie brakuje nawet sygnalizacji świetlnej. Czy czuje się Pan winny faktowi że Pańskie zaniedbania doprowadziły do śmierci młodej dziewczyny potrąconej w tym miejscu na przejściu dla pieszych? Pomimo tego wbrew logice promuje Pan budowę przejść podziemnych pod innym skrzyżowaniem (ul. Piłsudskiego i ul. Sienkiewicza) chociaż akurat przejścia podziemne ze względu na to że stanowią utrudnienie dla pieszych, rowerzystów, matek z dziećmi, osób niepełnosprawnych oraz zagrożenie epidemiologiczne, przestępczością, wandalizmem, zaśmiecaniem są zamykane w np. Warszawie czy Poznaniu, a także przykłady z Białegostoku wskazują że są to miejsca brudne niebezpieczne, zasikane pomimo np. monitoringu (np. ul. Popiełuszki, tunel Fieldorfa-Nila, ul. Dąbrowskiego).

          Dlaczego miasto nie zrezygnuje z budowy hali widowiskowej na 5000 osób i w zamian nie wykona ruchomego zadaszenia stadionu co umożliwi stworzenie całorocznego miejsca na koncerty, wystawy, targi, spowoduje oszczędności, zmniejszy hałas oraz umożliwi racjonalniejsze wykorzystanie miejsc parkingowych?

          Białystok jest bodajże jedynym miastem wojewódzkim posiadającym tylko jeden środek komunikacji miejskiej. Tymczasem np. Niemczech nawet ok. 100 tysięczne miasta posiadają oprócz autobusów linie tramwajowe. Sposób budowy i remontów dróg w Białymstoku powoduje nieustanne korki, co więcej w każdym mieście na świecie rozbudowa dróg zamiast zmniejszenia korków powoduje ich wzrost, wydłużenie czasu dojazdu, większą emisje hałasu i zanieczyszczeń. Przykładowo po przebudowie ul. Mazowieckiej i Legionowej czy Zielonogórskiej i Wrocławskiej przejazd tego samego odcinka zajmuje ok. 5 minut dłużej niż przed "modernizacją" ze względu na sygnalizację drogową.
          Tymczasem kosztem budowy 1-5 km drogi rocznie można uruchomić kursy szynobusu na trasie kolei miejskiej np.
          – Białystok Stadion (Kleosin, Politechnika itp.)
          – -Nowe Miasto- Zielone Wzgórza stacja przesiadkowa przy pętli autobusów 21, 23, 25
          – -Zielone Wzgórza stacja przesiadkowa przy „nowym” tunelu
          – Dworzec PKP Białystok Główny/PKS (centrum przesiadkowe)
          – skrzyżowanie ul. Poleska/Sitarska/Częstochowska
          – Wiadukt przy rondzie ul. Poleska/Jurowiecka
          – Węglówka/ wiadukt przy ul. Sienkiewicza/Wasilkowska/ Towarowa
          – Dworzec PKP Białystok Fabryczny -ul Towarowa
          – Włościańska/ Piasta (Pieczurki)
          – ul. Ciołkowskiego
          – ul. Baranowicka/ Szosa Baranowicka (Zaścianki)
          i/lub w kierunku osiedla Białostoczek i Wasilkowa
          Dla mieszkańców peryferiów jak Kleosin, Starosielce, Zaścianki mogloby to skrócić czas dojazdu do centrum autobusami o ile miejskie szynobusy kursowałyby co 15 – 30 minut.


          • Gość: WWW.ZIELONI.BO.PL Re: Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo IP: *.internetia.net.pl 15.03.13, 13:46
            W bodajże 2010 r. Stowarzyszenie Federacja Zielonych W Białymstoku ujawnia że prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski który oprócz wykonywania funkcji prezydenta jest także czynnym wykładowcą - pracownikiem Uniwersytetu w Białymstoku wydaje wbrew prawu nakazujące jego wyłączenie i podległego mu urzędu z postępowania

            Sprawa trafia do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Białymstoku, którego prezes Dariusz Kijowski również jest czynnym wykładowcą Uniwersytetu w Białymstoku który także powinien być wyłączony ze sprawy

            Ponieważ dalej to nie następuje sprawa trafia do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku, gdzie sprawę rozpatruje sędzia Stanisław Prutis, również czynny wykładowca Uniwersytetu w Białymstoku który także powinien być wyłączony ze sprawy

            Nielegalna budowa trwa dalej, na podstawie sfałszowanych dokumentów przez pracowników Urzędu Miasta w Białymstoku podległych prezydentowi Stowarzyszenie Federacja Zielonych zostaje bezprawnie rozwiązane, rzekomo z powodu braku 15 członków, których to przesłuchania sąd odmawia ku ich oburzeniu.

            W postępowaniu tym istotna role odgrywa Prezes Sądu Rejonowego w Białymstoku Tomasz Kałużny również czynny wykładowca Uniwersytetu w Białymstoku który także powinien być wyłączony ze sprawy. Także on nadzoruje odmowy rozpatrzenia zażaleń stowarzyszenia na postanowienie białostockiej prokuratury która nie reaguje na opisane naruszenia prawa. W sądzie giną akta, odwołania, odmawia się przywrócenia terminu które przepadają w winy sądu, wyłączenia sędziów i sądu z postępowań

            Jak można tak demoralizować młodzież!

            3 z tych panów to wykładowcy wydziału prawa!
    • wwredny Re: Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo 15.03.13, 10:40
      "Po co było je więc montować rok czy dwa lata temu?

      - Po to, by przez rok czy dwa nie zginęło ileś osób. Po to, by przez dwa czy trzy lata kierowcy nie stali w korkach, a ruch na szerokich arteriach odbywał się płynnie."
      ILE OSOB NIE ZGINELO?
      To przez 2-3 lata kierowcy nie stali w korkach? hahaha rotfl to w czym stali? w trampkach?
    • dud79 Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo j... 15.03.13, 10:57
      Powiem tak Panie Kłopotowski, do tego "wywiadu" pana ceniłem, ale po takim lizusostwie, cmokierstwie, wazeliniarstwie, fagasostwie, służalczości, klakierstwie, niekompetencji, jakie pan tu pokazał jest pan u mnie ostatecznie skończony - jest pan zwykłą... nie napiszę bo zaraz mod wytnie. Niech pan się przyzna, składał pan ostatnio papiery do magistratu na jakieś stanowisko? :lol:. Jeśli tak to niech pan jest już spokojny, jakiś wakacik po takim profesjonalnym wywiadzie z "władzą" na pewno się znajdzie.
      Ze też niektórzy za grosz nie mają wstydu i honoru. Obrzydzenie mnie bierze.
      • redakcja.bialystok Re: Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo 15.03.13, 11:48
        Drodzy Państwo. Zanim zaczniecie miotać obelgi na Andrzeja Kłopotowskiego, chcielibyśmy przypomnieć o obowiązku autoryzacji wywiadu, który ciąży na dziennikarzu. Takie jest w Polsce prawo i musimy go przestrzegać. Pozdrawiamy, i życzymy mniejszych emocji.
        • tygrysio_misio Re: Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo 15.03.13, 11:51
          było trzeba napisać to w pierwszym zdaniu.. wtedy czytalibyśmy to jak przedwczesny żarcik na prima aprilis :-)
        • wwredny no i co z tego? 15.03.13, 12:05
          redakcja.bialystok napisał:

          > Drodzy Państwo. Zanim zaczniecie miotać obelgi na Andrzeja Kłopotowskiego, chci
          > elibyśmy przypomnieć o obowiązku autoryzacji wywiadu, który ciąży na dziennikar
          > zu. Takie jest w Polsce prawo i musimy go przestrzegać.
          Wiem o tym, no i co z tego? Czy redakcja sugeruje i boi sie napisac wprost ze Klopotowski przeprowadzil rzetelny wywiad tylko prezydent przerobil wywiad ze wyszla mdła landrynka? Jesli tak to czemu o tym nie napisaliscie ani slowa? Po co w ogole opublikowaliscie ta laurke? Zeby wierszowke wyplacic?

          > Pozdrawiamy, i życzymy mniejszych emocji.
          Zyczymy wziecia sie do roboty i zakonczenia olewania i obijania sie.
        • dud79 Re: Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo 15.03.13, 12:17
          redakcja.bialystok napisał:

          > Drodzy Państwo. Zanim zaczniecie miotać obelgi na Andrzeja Kłopotowskiego, chci
          > elibyśmy przypomnieć o obowiązku autoryzacji wywiadu, który ciąży na dziennikar
          > zu. Takie jest w Polsce prawo i musimy go przestrzegać. Pozdrawiamy, i życzymy
          > mniejszych emocji.

          To po co w takim razie w ogóle cała ta "zabawa" w ten list czytelnika do prezydenta? Żeby później usłużnie wydrukować wszystko to co się magistratowi życzyło i na końcu z wiernopoddańczym i nabożnym lękiem pocałować w wystawioną rękę z pierścieniem? To ma być dziennikarstwo? Phi...
          • Gość: WWW.LIPOWA.BO.PL Re: Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo IP: *.internetia.net.pl 16.03.13, 12:21
            Zastanawiałem się skąd w wybiórczej biorą się sPOnsorowane artykuły z PrOpagandOwymi kłamstwami pisanymi POd dyktando Urzędu Miasta w Białymstoku- czy to wyjaśnienie?

            Publikacja ogłoszeń w prasie w latach 2012-2013 OBU-IV.271.81.2011 bipnowy.um.bialystok.pl/Module/p4gthb/BipHandler.ashx?lang=pl-PL&type=file&path=SARXcw_XVWPwkxbE-P3jNQ2&uid=2799896a600d4d6486aab6158bc807f9 wpłynęła jedna oferta AGORA S.A. Oddział w Białymstoku ul Branickiego 17 cena 55 385 zł (...) została uznana za najkorzystniejszą (...)

            Szczególnie denerwujące są dla mediów informacje ujawniające prawdę o tym jak na zlecenie wykupujących w nich reklamy media kłamią i manipulują:)

            nie ma już dziennikarstwa są same reklamy przygotowane na czyjeś zlecenie opłacone wcześniej była propaganda reżimu teraz korporacji

            Przypomnę jeszcze skandaliczny miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35235,6882947,Zwyciezyl_Rozsadek.html „entuzjastyczny komentarz” P ( r ) O=pagandowy Jakuba Medka o planach lotniska koło Tykocina w Sannikach kilka km od Narwiańskiego Parku Narodowego i zastanawiam się, czy Gazeta Wybiórcza w Białymstoku jest już „organem prasowym” PO?

            Jakub Medek (czyzby na PO=lecenie Jana Kwasowskiego do niedawna redaktora Naczelnego Gazety Wybiórczej w Białymstoku a teraz „rzecznika prasowego” marszałka Dworzańskiego z PO?) uprawia propagande sukcesu o planach lotniska koło Tykocina w Sannikach kilka km od Narwiańskiego Parku Narodowego –decyzja ta jako sprzeczna z prawem została unieważniona co poprzez opóźnienie oznacza brak możliwości budowy lotniska na Podlasiu za pieniądze z UE

            uwaga.tvn.pl/51736,news,,stop_gmo,reportaz.html
            demaskatorski portal Wikileaks ujawnił depesze z amerykańskiej ambasady w Warszawie, pokazujące, jak wielu urzędników i polityków odbywało nieformalne spotkania z amerykańskimi urzędnikami. Wśród nich wymieniono wicepremiera Waldemara Pawlaka. Choć oficjalnie deklaruje niechęć do GMO, to kilka lat temu miał stwierdzić, że jego ministerstwo jest przygotowane by wykonać małe kroki w stronę otwartości na GMO.
            - Ja w ogóle nie rozmawiałem z Amerykanami na ten temat. Ale depesze Wikileaks dziwnym trafem atakują tych, którzy mają inne poglądy niż interesy amerykańskie. Nasze stanowisko było i jest jasne. Jesteśmy przeciwko GMO i jesteśmy za tym by zmienić prawo europejskie, tak aby Europa była wolna od GMO – mówi wicepremier i minister gospodarki - Waldemar Pawlak.

            W ujawnionych przez portal depeszach jest informacja o spotkaniu szefa działu naukowego Gazety Wyborczej z przedstawicielką amerykańskiej administracji do spraw biotechnologii.
            Według korespondencji - amerykańskie ministerstwo rolnictwa sponsorowało wyjazd Sławomira Zagórskiego do USA. Po powrocie opisał swój pobyt zachwalając GMO. Ani słowem nie wspomniał, że był to wyjazd sponsorowany. Podczas spotkania z urzędniczką miał stwierdzić, że na razie nie może pisać o GMO, bo reakcja na ostatni artykuł była negatywna.
            - Ja na pewno nie mogłem napisać: nie będę pisał następnego tekstu z powodu negatywnej opinii czytelników- mówi Sławomir Zagórski, szef działu naukowego Gazety Wyborczej.
            Sławomir Zagórski jest między innymi wiceprezesem Polskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Naukowych. Po ukazaniu się filmu „Obcy gen” – demaskującego lobby biotechnologiczne - Stowarzyszenie zarzuciło filmowi kłamstwa i brak obiektywizmu Gdy depesza wyszła na jaw – dziennikarz Gazety opublikował oświadczenie, w którym zaprzeczył fragmentom rozmowy z amerykańską urzędniczką.


    • dud79 Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo j... 15.03.13, 11:53
      Jeszcze jeden post popełnię. Panie kłopotowski (celowo z małej litery), czy wzorem innych białostockich dziennikarzyn chce pan zostać rzecznikiem prasowym jakiejś instytucji, w tym przypadku magistratu? :lol:. Proponuję stworzenie dla pana specjalnego stanowiska i wydziału w miejscowym urzędzie miejskim. Widzę pana jako kierownika Wydziału Propagandy i Kontrrewolucji :lol:. Ma pan do tego zadatki - wszak kłamstwo powtórzone ileś tam razy w końcu staje się prawda objawioną.
      Tak z ciekawości, dostał pan rozwolnienia gdy stanął przed obliczem "samego" prezydenta i nagle nie miał pan odwagi zadać bardziej niewygodnych dla prezydenta pytań? To po co w takim razie zostawał pan dziennikarzem? Nie masz pan za grosz honoru :( .
      Ze swojej strony po pana dzisiejszym wiekopomnym "dokonaniu" postaram się aby pewne "gremia" nie chciały już z panem współpracować - a uwierz pan, mam takie możliwości :). Co do samych propagandowych wypowiedzi pana prezia to aż żal się do tego nawet ustosunkowywać. Ale może chociaż do jednej kret..skiej wypowiedzi. Czy pan "prezio" chcąc przejechać samochodem skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną, wciska jakikolwiek przycisk? Bo rowerzysta to taki sam uczestnik ruchu - zapewne wsiun z wiochy nie jest tego nawet świadomy - i według obowiązującego prawa wszelkie przyciski na przejazdach rowerowych są niezgodne z prawem i Konwencją Wiedeńską która ten kraj ratyfikował. Tak więc to, czy przyciski będą powstawać czy nie, na pewno nie zależy od pana widzimisię i widzimisię pana przydu..sa, równie kompetentnego pana ostrowskiego. A zielone strzałki - których nie ma w żadnym innym kraju na tym kontynencie powinno się już dawno zlikwidować bo polscy kierowcy nie potrafią zgodnie z prawem z nich korzystać i już wiele dziesiątek tysięcy istnień ludzkich na tym archaicznym rozwiązaniu straciło życie. Ale to już sprawa dla mend z Wiejskiej.
      Jeszcze raz przekleję swój post do wcześniejszego artykułu z listem do prezia. Możecie mu go wysłać aby teraz do niego się ustosunkował. Nie pozdrawiam.

      "Nowoczesne miasto jest przede wszystkim dla ... nie, nie dla samochodów jak twierdzisz ,ale dla ludzi. To przede wszystkim ciągi piesze, place, skwery, parki, place zabaw, zabudowa - czyli tkana miejska i infrastruktura służąca mieszkańcom. Do dobrego funkcjonowania dużych miast niezbędna jest przede wszystkim sprawna, punktualna i tania komunikacja zbiorowa, dzięki której mieszkańcy mogą szybko i sprawnie przemieszczać się po mieście nie tworząc przy okazji korków czy zatorów na ulicach.
      Niestety Rex-ie nie masz bladego pojęcia o nowoczesnej urbanistyce.
      Najgorsze, że zielonego pojęcia o tym nie mają "specjaliści" z magistratu.
      Niestety ludzie o podobnych im poglądach rządzą obecnie tym miastem ku jego sromocie. Marnotrawiąc ogromne sumy pieniędzy Białystok staje się ściekiem komunikacyjnym coraz mniej przyjemnym do życia. Pomimo tych setek milionów pln-ów wydanych na poszerzenia ulic, kładki, przejścia podziemne, estakady, tunele, wysepki dzielące z nieodłącznymi płotkami w żygawicznych kolorach, sygnalizacjami na co drugim skrzyżowaniu i tak za kilka lat okaże się, że "święta" przepustowość wcale się nie zwiększyła a korki są podobne lub jeszcze większe. Magistrat swoją „polityką transportową” daje jasny sygnał, że po tym mieście najwygodniej i najszybciej poruszać się osobówką co ma odzwierciedlenie w coraz większej ilości zarejestrowanych aut w Białymstoku.
      Za to zbiórkom zarzynany jest metodycznie ( nowe autobusy kupione chyba tylko jako dodatek do projektów budowy/poszerzania dróg aby otrzymać unijne dofinansowanie ). Autobusów jeździ o ponad sto mniej niż jeszcze 5-7 lat temu przez co częstotliwość ich kursowania dramatycznie zmalała. Taka 5 w godzinach szczytu jeździła nawet 10 raz na godzinę - i tak zazwyczaj zapchana pasażerami - obecnie ledwie pięć. Niestety od czasów nowego prezia BKM-u pana prokopa (celowo z małej litery) i jego pryncypałów na Słonimskiej zbiorkom z roku na rok się "zwija". Wystarczy sprawdzić rozkłady jazdy – w połowie linii na godzinę jeździ średnio po 2-3 autobusy – i to ma być komunikacja miejska? . Już niedługo większą częstotliwość będą miały pks-y do pod białostockich miejscowości :(. Do tego ostatnie częste podwyżki cen biletów, wprost istna debiloza z klikaniem co faktycznie czyni z białostockiego zbiorkomu coraz słabszą alternatywę. Mniejsza rentowność spółek komunikacyjnych – z roku na rok „sukmana” będzie stawała się coraz skąpsza, aż w końcu za jakiś czas wytnie się ten coraz bardziej kosztowny „garb”( wyhodowany wprost na własne życzenie). A na przykład w takim Krakowie czy Gdańsku nie zwiększano cen biletów a wręcz nawet je skromnie obniżono co zaowocowało zwiększeniem ilości pasażerów i przychodów( niedawny ciekawy artykuł bodajże w Dzienniku Gazecie Prawnej czy Rzepie) Albo o zgrozo w takim prawie pół milionowym Talinie gdzie mieszkańcy mogą od pewnego czasu korzystać z komunikacji zbiorowej za DARMO czym władze chciały zachęcić ludzi tam żyjących do zameldowania się w mieście aby płacili tam podatki. Sprawdziło się znakomicie. Nie wspominając o rozwiązaniach z wielu krajów w zachodniej części kontynentu .Ale nie, my nie możemy uczyć się na dobrych pomysłach zwłaszcza z tego „zgniłego, bezbożnego zachodu”. Nie będziemy uczyć się na czyich błędach bo „prawdziwy” Polak przeca głupi przed i po szkodzie.
      My będziemy odgrzewać śmierdzące kotlety (rozwiązania komunikacyjne) z lat 70-ych ubiegłego wieku. Teraz mamy trochę kasy za free więc nasze prawo ją zmarnować.
      A co do buspasów to chyba tylko w Białymstoku trzeba je "budować", zazwyczaj na zachodzie wystarczy trochę farby i z czteropasmowej ulicy dwa przeznacza się na owe. W Białymstoku aby buspas powstał konieczne jest poszerzenie dwupasmowej ulicy aż do sześciu pasów aby dwa z nich oddać łaskawie pod zbiorkom( vide Wiejska, Kaczorowskiego/Mazowiecka), czy dobudowa do i tak szerokiej ulicy jak w przypadku Branickiego. Chlubnym wyjątkiem jest tu tylko Piłsudskiego - ale tam moim zdaniem powinno się w ogóle zlikwidować po jednym pasie w każdą stronę, równolegle wytyczając buspasy. Przez jakiś czas samochodziarze przeklinali by na czym świat stoi, że to "zamach na ich wolności", ale po jakimś czasie duża ich część przesiadła by się do sprawnie działającego zbiorkomu pozytywnie odczuwając zmianę w swoim portfelu.
      Niestety tym miastem rządzą idi.ci z sianem wystającym z butów. Kompoleksiarze którzy za młodu pomagali tatowi wyrzucać hnój z obory na pole a po przeprowadzce do "wielkiego" miasta w mig zapomnieli o swoich korzeniach. Teraz samochód jest im potrzebny niczym tlen - odwożą swoje dziatki do szkoły oddalonej o 200 metrów, podobnie z zakupami w najbliższym markecie, a gdy już wypuszczą dziecko raz na tydzień na dwór to wpadają w panikę gdy te podniesie "brudny" kamyk z ziemi.
      Jeśli przed najbliższymi wyborami samorządowymi jakiś kandydat obieca mi, że wypier.... na zb... py.. takich "specjalistów" jak np. ostrowskiego, prokopa, polińskiego po których trzeba będzie naprawiać miasto jeszcze przez najbliższe dziesięciolecia, to ma mój głos. I może nawet reprezentować frakcję "polskich talibów" czy innych "leninowców" - mój głos i wielu innych osób ma w ciemno.
      A co do CWK. Rozumiem, że "ślimacznice" nad drogą poprzeczną do torów przydadzą się, ale po jakiego wała budować estakad nad ul. Zwycięstwa, skrzyżowaniem Hetmańska/Wierzbowa?! Czy jedynym argumentem jest ten, że tak sobie zamarzyli projektanci w latach 70-tych ubiegłego wieku? Od tego czasu myśl o rozwoju transportu poszła "trochę" do przodu. A na Słonimskiej wciąż siedzą "leśne dziadki" o mentalności z czasów odhumanizowanego powojennego modernizmu. Na prawdę tych ludzi nie stać na wymyślenie czegoś samemu, a nie podpieranie się gotowcami z lat 70-tych ubiegłego wieku?
      • Gość: stach.konwa Re: Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.13, 13:27
        Tekst jest tak dobry, że aż szkoda, że tyko na forum.
      • Gość: guest Re: Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.13, 10:54
        Co za manifest. Gdzieś ma swoje podłoże - w trudnym dzieciństwie może...
        • dud79 Re: Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo 16.03.13, 15:27
          Gość portalu: guest napisał(a):

          > Co za manifest. Gdzieś ma swoje podłoże - w trudnym dzieciństwie może...

          Łał ależ porażająca argumentacja... co za siła każdego z argumentów :lol:
          Jesteś z jakiejś partyjnej młodzieżówki? :)
          • Gość: guest Re: Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.13, 12:03
            Ale o czym tu dyskutować z kimś, kto uważa, że na Piłsudskiego powinien być jeden pas dla samochodów i bus-pas dla. I twierdzi, że sposobem na rozwiązanie problemów komunikacyjnych są rowery i komunikacja piesza. Takim osobom można tylko grzecznie przytakiwać, bo tak bezpieczniej.
            • dud79 Re: Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo 17.03.13, 13:13
              Gość portalu: guest napisał(a):

              > Ale o czym tu dyskutować z kimś, kto uważa, że na Piłsudskiego powinien być jed
              > en pas dla samochodów i bus-pas dla. I twierdzi, że sposobem na rozwiązanie pro
              > blemów komunikacyjnych są rowery i komunikacja piesza. Takim osobom można tylko
              > grzecznie przytakiwać, bo tak bezpieczniej.
              Tak sądziłem, ponownie moc argumentów :lol:
              Chopie skoro nie masz pojęcia o nowoczesnej urbanistyce to się nie udzielaj. Albo jeszcze raz przeczytaj to co napisałem, albo pozwiedzaj jakiekolwiek miasto np. w Niemczech, Holandii, Danii, a może dojdziesz do jakichkolwiek konstruktywnych wniosków.
              • Gość: guest Re: Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.13, 17:39
                Urbanisto drogi. Wskaż mi te miasta, które mają być tym wzorem dla nas. W Holandii albo w Danii. Czy gdziekolwiek indziej. Zrobię sobie po nich wirtualny spacer na Google Street View. Inni też pewnie chętnie to zrobią, żeby poznać nowoczesne rozwiązania urbanistyczne, które sprawiają, że wszystkim żyje się tam lepiej. Pooglądamy tę "tkankę miejską", place zabaw co 200 metrów, parki, skwery, itd.
                • dud79 Re: Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo 17.03.13, 18:27
                  Gość portalu: guest napisał(a):

                  > Urbanisto drogi. Wskaż mi te miasta, które mają być tym wzorem dla nas. W Holan
                  > dii albo w Danii. Czy gdziekolwiek indziej. Zrobię sobie po nich wirtualny spac
                  > er na Google Street View. Inni też pewnie chętnie to zrobią, żeby poznać nowocz
                  > esne rozwiązania urbanistyczne, które sprawiają, że wszystkim żyje się tam lepi
                  > ej. Pooglądamy tę "tkankę miejską", place zabaw co 200 metrów, parki, skwery, i
                  > td.

                  Chłopcze drogi, skoro już znasz tę stronę to wejdź dziecko sobie na jakiekolwiek miasto i pooglądaj. Pooglądaj a później porównaj to z Białymstokiem. Czekam na wnioski :lol:
                  • Gość: guest Re: Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.13, 21:00
                    Widzisz jak jesteś przygotowany do rozmowy na konkrety? Czy masz kompletną zaćmę i dalej będziesz walił głąba? Może jednak o miastach holenderskich i duńskich tylko sobie coś tam poczytałeś, ale nigdy tam nie byłeś?
                    • dud79 Re: Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo 17.03.13, 22:27
                      Gość portalu: guest napisał(a):

                      > Widzisz jak jesteś przygotowany do rozmowy na konkrety? Czy masz kompletną zaćm
                      > ę i dalej będziesz walił głąba? Może jednak o miastach holenderskich i duńskich
                      > tylko sobie coś tam poczytałeś, ale nigdy tam nie byłeś?
                      Czyli co dziecko, jednak nie potrafisz się posługiwać nawet tak trywialnym w obsłudze programem jak Google Street View :lol:. Wszystko trzeba ci przygotować na tacy, bo inaczej bezradnie rozkładasz raczyny :lol:
                      Widzisz głupo,u ja chociaż przedstawiłem masę argumentów w swoim elaboracie, a ty w każdym swoim pościku tylko coś negujesz nie przedstawiając choćby najżałośniejszego argumentu. I za pewne nawet nie masz pojęcia co to słowo znaczy.
                      Szkoda czasu na takiego mat.ła :)
                      • Gość: guest Re: Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.13, 23:15
                        Myślę, że po swojej ostatniej odpowiedzi byłeś z siebie tak dumny, że aby spotęgować narastającą z każdą chwilą satysfakcję swoich rąk wcale bezradnie nie rozłożyłeś. EOT
                        • dud79 Re: Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo 18.03.13, 00:33
                          Gość portalu: guest napisał(a):

                          > Myślę, że po swojej ostatniej odpowiedzi byłeś z siebie tak dumny, że aby spotę
                          > gować narastającą z każdą chwilą satysfakcję swoich rąk wcale bezradnie nie roz
                          > łożyłeś. EOT
                          A co głodnemu chleb na myśli? :lol:
                          Dziecko mleczko, paciorek i lulu - tylko pamiętaj rączki grzecznie na kołderkę - jutro kolejny dzień męk w gimnazjum.
    • dud79 Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo j... 15.03.13, 11:56
      "...No ale gdy nie ma gotowca to wówczas trzeba ruszyć własną makówką - a to już przecież ponad siły. Z tego co pamiętam estakada planowana jest też nad krzyżówką "Sikorskiego/Konstytucji . Czy faktycznie ci ludzie nie mają innego pomysłu na zagospodarowanie tych setek milionów peelenów?
      Czy ktoś w końcu powstrzyma tych ludzi przed psuciem tego miasta?

      Za pierwszym razem zagłosowałem na pana Truskolaskiego z entuzjazmem, bo po latach marazmu za rządów przykruchtowej prawicy, wydał mi się kompetentnym kandydatem z jakąś wizją na miasto. Po czterech latach rządów jego i jego "ekipy" miałem już wiele zastrzeże - po prostu przejrzałem na oczy. Aczkolwiek i wtedy również postawiłem przy nim krzyżyk przy urnie wyborczej - bo pozostali kandydaci byli jeszcze bardziej beznadziejni - wybrałem jak wtedy sadziłem mniejsze zło. Teraz mogę tylko za to przeprosić."

      Dziękuję za uwagę.
    • ph76 Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo j... 15.03.13, 14:59
      Panie Tuskolaski, niszczy pan moje miasto. Ja, w przeciwieństwie do pana, urodziłem się w Białymstoku i nie jestem elementem napływowym. I to do nas, rdzennych mieszkańców Białegostoku, należy ocena pańskiego postępowania. Pańskie samozadowolenie w obliczu zniszczeń jakich pan dokonał przez tych kilka lat swoich rządów, każe mi poddawać w wątpliwość pańską świadomość rzeczywistości. Zastanawiam się, czy jest pan pod wpływem narkotyków powodujących u pana zaburzenia odbierania bodźców zewnętrznych, czy ma pan tak niski poziom intelektualny. Innych możliwości nie widzę - albo odcięty od świata realnego narkoman, albo człowiek pozbawiony inteligencji - to jedyne wytłumaczenia dla kogoś, kto w naszych białostockich realiach może mówić, że mieszkańcom żyje się lepiej i są zadowoleni z władzy.

      Ps. do tej pory nie zeszmaciłem się głosowaniem na PiS. Ale to co PO i wielce szanowny pan prezydent Tuskolaski robią z moim miastem sprawia, że przy okazji następnych wyborów, opcją "mniejszego zła" będzie dla mnie i dla wielu moich znajomych, głosowanie na partię której nie trawię, czyli na PiS.
      • Gość: WWW.ZIELONI.BO.PL Re: Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo IP: *.internetia.net.pl 16.03.13, 12:13
        a kiedy był badany PSYCHIATRYCZNIE prezydent Truskolaski?
        bo czy nie wygląda to na jakąś POronoję/ manię prześladowczą? Objawy POronoi są opisane na wiadomosci.onet.pl/forum/klotnia-na-antenie-padly-mocne-slowa-o-kaczynskim,1,780599,96376862,czytaj.html
        nerwy mu puszczają, na ostatnim spotkaniu z mieszkańcami nakrzyczał na chłopaka któremu nie podoba się klikanie w autobusach po czym zakończył spotkanie i uciekł z sali (dziwi się ludziom którym nie POdoba się klikanie, splagiatowane gejhomologo itp. itd.=stracił kontakt z rzeczywistością, żyje w świecie urojonym, działa na szkodę społeczeństwa przejawiając aspołeczne zachowania)

        PO aferze z gejhomologo, klikaniem, karta miejską, odśnieżaniem, likwidacją bazaru na Jurowieckiej, rekordowym zadłużeniem, likwidacja szkół, "obwodnicą" przez miasto, drogami rozlatującymi się PO gwarancji, POdwyżkach cen śmieci i ciepła PO sprzedaży MPEC WIE ŻE LUDZIE GO NIENAWIDZĄ:)?
        ma go zastąpić POliński
        młodszy, bardziej bystry, przystojniejszy i wyszczekany:)
        Tur+Tusk+olaski już się opatrzył , znudził ludziom
        zwali się na niego wszystkie niePOwodzenia jak wcześniej na Tura
      • dud79 Re: Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo 17.03.13, 13:38
        ph76 napisał(a):

        > Panie Tuskolaski, niszczy pan moje miasto. Ja, w przeciwieństwie do pana, urodz
        > iłem się w Białymstoku i nie jestem elementem napływowym. I to do nas, rdzennyc
        > h mieszkańców Białegostoku, należy ocena pańskiego postępowania. Pańskie samoza
        > dowolenie w obliczu zniszczeń jakich pan dokonał przez tych kilka lat swoich rz
        > ądów, każe mi poddawać w wątpliwość pańską świadomość rzeczywistości. Zastanawi
        > am się, czy jest pan pod wpływem narkotyków powodujących u pana zaburzenia odbi
        > erania bodźców zewnętrznych, czy ma pan tak niski poziom intelektualny. Innych
        > możliwości nie widzę - albo odcięty od świata realnego narkoman, albo człowiek
        > pozbawiony inteligencji - to jedyne wytłumaczenia dla kogoś, kto w naszych biał
        > ostockich realiach może mówić, że mieszkańcom żyje się lepiej i są zadowoleni z
        > władzy.
        >
        > Ps. do tej pory nie zeszmaciłem się głosowaniem na PiS. Ale to co PO i wielce s
        > zanowny pan prezydent Tuskolaski robią z moim miastem sprawia, że przy okazji n
        > astępnych wyborów, opcją "mniejszego zła" będzie dla mnie i dla wielu moich zna
        > jomych, głosowanie na partię której nie trawię, czyli na PiS.

        Więc nie tylko ja dostrzegam, że ludzie rządzący tym miastem z partii "obywatelskiej" są coraz bardziej butni, przeświadczeni o swojej nieomylności i chodzą z nosem zadartym wysoko w chmurach.
    • bogo200 gada, jak pozny gierek, zanim LW plot przeskoczyl. 15.03.13, 16:16
      z artykulu...
      Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo jest niesprawiedliwe(....)
      Dziś do uwag tych odnosi się Tadeusz Truskolaski
    • sl.1 Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo j... 15.03.13, 22:53
      T.T. jest żałosny. Jego sposób myślenia jest zbieżny z funkcjonowaniem "demokratycznie" panującego przywódcy Korei Północnej. Wszyscy go kochają, wszystko robi najlepiej, wszystko robi dla mieszkańców, wszystkimi rządzi. Nie jest ważne co myśli mieszkaniec Białegostoku - on w ogóle nie powinien myśleć, bo myśli za niego "Prezydent", który wszystko i wie najlepiej. Proste pytanie: kto jest dla kogo? Czy tzw. Prezydent dla społeczeństwa i mieszkańców miasta czy kłopotliwe "pospólstwo" dla Prezydenta. Mam wrażenie, że człowiek zatracił się w swojej funkcji, stracił kontakt z rzeczywistością i popadł w nałóg wsłuchiwania się w opinie pochlebców, wazeliniarzy, przydu.......sów. Było słońce Peru....jest słońce "wschodzącego Białegostoku" z dworem.
      Zło jakie uczynisz...wróci do ciebie...twoich bliskich.
      Pan Prezydent powinien o tym pamiętać.
      PS. Dziennikarze też
      • Gość: hnidziejko42 Re: Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo IP: *.nwrknj.fios.verizon.net 17.03.13, 07:19
        Pan prezydent troche bez namyslu wystawil swoj policzek do calowania przez Bialostoczan.
        No i ma za swoje...
        Demokracja tak ma, ze ci ktorym akurat but uwiera i zab boli musza gdzies swoj zal wylac i stad pewnie taki wlasnie, generalnie gorzki ton.
        I wlasnie przy takim, niemal teatralnym akcie wystawiania policzka polityka udzial wzial red. Klopotowski.
        Biedny.
        Nie wiedzial co czyni.
        Polityk, przynajmniej swoje odjezdzil po swiecie. A redaktor?
        No, a za co redaktora tez tak, "po glowie"?
        Jeden z dysputantow posunal sie wrecz az po grozby personalne, ze napusci na biedaka swoich znajomych, ktorzy sa ponoc "nie byle kims".
        Ejze, luzu troche...
        To tak troche jak niegdys, gdy na cudzej ulicy dopadli mnie znani z mocnego bicia zule, to jedynym ratunkiem bylo szybkie wymienienie ksyw super zulow z niegdysiejszej ul. Sosnowej.
        Bo tamci naprawde budzili szacunek w calym centrum Bialegostoku.
        Tak grozono za komuny; dzisiaj zas, mniemam, ze komuna chociaz ciagle silna w Bialymstoku (cos o tym wiem), to jednak jakby ciut wiednie. I da Bog, z czasem moze calkowicie zmarnieje.
        Ponadto, tego nie da sie wymazac ani z widoku ani historii miasta, ze to wlasnie za czasow tego prezydenta zmienialo sie w sposob zasadniczy oblicze centrum miasta.
        Bialystok mozna juz fotografowac i pokazywac na swiecie jako miasto o europejskiej kulturze.
        Przynajmniej wizualnie.
        Dlatego prosze o zdzieblo rozwagi.
        • wwredny Re: Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo 17.03.13, 07:47
          jakis ty meski - znales ksywy zulow rotfl
        • dud79 Re: Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo 17.03.13, 13:26
          Gość portalu: hnidziejko42 napisał(a):


          > Jeden z dysputantow posunal sie wrecz az po grozby personalne, ze napusci na bi
          > edaka swoich znajomych, ktorzy sa ponoc "nie byle kims".
          > Ejze, luzu troche...
          > To tak troche jak niegdys, gdy na cudzej ulicy dopadli mnie znani z mocnego bic
          > ia zule, to jedynym ratunkiem bylo szybkie wymienienie ksyw super zulow z niegd
          > ysiejszej ul. Sosnowej.
          > Bo tamci naprawde budzili szacunek w calym centrum Bialegostoku.
          Oj Panie gnidziejko, a czytać ze zrozumieniem to potrafi? :lol:
          Stoi jak byk co napisałem "postaram się aby pewne "gremia" nie chciały już z panem współpracować - a uwierz pan, mam takie możliwości :).
          Spróbuję wyjaśnić jak pięciolatkowi: pan Kłopotowski jako dziennikarz aby móc pisać swoje artykuły musi mieć dojścia do "pewnych ludzi"/tematów. I ja po tym jakże chwalebnym pana redaktora "wywiadzie" tych "pewnych ludzi" poproszę o to aby z panem redaktorem nie chcieli już współpracować.
          Rozumie Pan cokolwiek z tego co napisałem?
          Do reszty pana wypowiedzi nie odniosę się bo nie ma do czego - to po prostu śmiech na sali.
          Zwłaszcza te fragmenty o "komunizmie" i mieście którym można się chwalić na arenie międzynarodowej. Zapytam tak z ciekawości, puszczał Pan kiedykolwiek granice administracyjne tego miasta?
          • Gość: hnidziejko42 Re: Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo IP: *.nwrknj.fios.verizon.net 18.03.13, 04:25
            A to ci parada.
            Nie rozumiem panskiej Polszczyzny ".... puszczał Pan kiedykolwiek granice administracyjne tego miasta?".
            Moze Panu chodzilo o "opuszczanie"? Jezeli tak mialo byc napisane to Panu odpowiem: owszem, opuszczalem.
            Ponadto, dzisiaj (bo to niedziela), staram sie relaksowac i nie odpowiem na panskie inne zaczepki slowne, vide: "...stoi jak byk (...), rozumie Pan cokolwiek z tego co napisalem?".
            I juz dalej nie bede tracil czasu na domyslanie sie, co tez, i u kogo "stojace jak byk", tak Pana zafascynowalo.
            Moja gotowosc na odpuszczenie tej, kolejnej utarczki slownej, wynika tez z faktu jak Pan probuje tlamsic dyskusje, pare postow powyzej, z niejakim "guest'em" na temat urbanistyki niderlandzkiej.
            Wnioskuje, z tych kilku postow gdzie Pan probuje pouczac jakiegos faceta o wspolczesnej urbanistyce, gdy ten zadal Panu pytanie o wspolczesna urbanistyke w Holandii.
            Widzi Pan, ten facet akurat zapytal o kraj gdzie urbanistyka jest uwazana przez wielu specjalistow za jeden z wzorcow wspolczesnych osiagniec na swiecie.
            A bierze sie to stad, iz Bozia dala Holendrom dosc trudne uksztaltowanie terenu, bo prawie 50 procent ponizej poziomu morza i na dodatek jedno z nawiekszych zageszczen ludnosci w skali swiata.
            Stad tamtejsze cuda - niewidy jak np: najbardziej ekologiczne na swiecie budynki uzytecznosci publicznej budowane w stylu "poetycznego modernizmu" (tak przynajmniej sami Holendrzy to zwa). Jedyni na swiecie, ktorym udalo sie utrzymac wysoki standard budynkow dla najmniej zarabiajacych; wlasnie chocby poprzez niezwykle interesujace rozwiazania przestrzeni urbanistyki uzywajacej geotermalnego ogrzewania.
            A Pan tak lekcewazaco, zamiast chocby zahaczenia sie o ociupine meritum, tylko fuka?
            • wwredny Re: Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo 18.03.13, 08:43
              Gość portalu: hnidziejko42 napisał(a):

              > I juz dalej nie bede tracil czasu na domyslanie sie, co tez, i u kogo "stojace
              > jak byk", tak Pana zafascynowalo.
              Czyzby klopoty ze zrozumieniem zwyklego zwrotu czy moze chec potrollowania?

              > Moja gotowosc na odpuszczenie tej, kolejnej utarczki slownej...
              Miec gotowosc a z niej skorzystac to dwie rozne bajki.
              Tak jak miec rozum i z niego korzystac.

              > Jedyni na swiecie, ktorym udalo sie utrzymac wys
              > oki standard budynkow dla najmniej zarabiajacych; wlasnie chocby poprzez niezwy
              > kle interesujace rozwiazania przestrzeni urbanistyki uzywajacej geotermalnego
              > ogrzewania.
              Tacy wspaniali Holendrzy a jednoczesnie maja i legalne miekkie narkotyki oraz eutanazję.

              > A Pan tak lekcewazaco, zamiast chocby zahaczenia sie o ociupine meritum, tylko
              > fuka?
              A o jakie meritum ty zahaczyles?
            • dud79 Re: Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo 18.03.13, 10:01
              Widzę, że wiele pan nie rozumiesz. Ze zwykłej literówki robisz pan pretekst do jakichś pretensjonalnych kazań, a sam robisz ich pan tragicznie dużo. Drzazgę w oku bliźniego widzę, ale belki we własnym już nie? Wcześniej nie zrozumiałeś pan prostego zdania i zarzuciłeś mi, żem na pana redaktora Kłopotowskiego zamierzam kogoś napuścić. A zwrot "stoi jak byk" - oznacza , że jest napisane czarno na białym - boshe, że też takie trywialne rzeczy trzeba jeszcze co po niektórym tłumaczyć... pfff. Wyjątkowo kuleje u pana umiejętność czytania ze zrozumieniem. I na prawdę nie musisz my tłumaczyć specyfiki holenderskiej architektury - serio :).
              I skoro uważasz, że to ja a nie niejaki quest próbuje tłamsić rozmowę, to widzę, że jesteście siebie warci :lol:. Skoro tam sobie się spodobaliście to sobie teraz tutaj pokonwersujcie :).
              Proponuję o to jak pan to kiedyś raczył sformułować "hitlerowskim wyzwoleniu Białegostoku".

              I nie licz pan, że jeszcze zamierzam odpowiadać na pana zaczepki, zwyczajnie nie mam na takie pierdły czasu :).
              • dud79 Re: Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo 18.03.13, 10:12


                Literówki gdyby jeszcze zamierzał się do mnie przyczepić
                my - mi
                tam - tak
                to-tym
                pierdły - pierdoły
                • Gość: hnidziejko42 Re: Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo IP: *.nwrknj.fios.verizon.net 19.03.13, 05:30
                  No prosze, jestem tez jednym z tych, ktorzy tez dali sie uwiesc spiewom syrenim o krytyce konstruktywnej tak ciekawie opisanej przez red. Klopotowskiego, i nie wiedzac kiedy, sam wpadlem pod zimny prysznic krytykanctwa pana- Dudkowego.
                  Za kare musze sie teraz uczyc slownika ksyw pana-Dudkowych gdzie np: ciekawe, same w sobie, slowo "pierdly" oznacza nic innego jak zwykle, staropolskie - "pierdoly".
                  I tu przyznaje, ze nie bardzo rozumiem propozycji Pana "79 dudka" by w tym wlasnie watku zaczac dyskusje o "wyzwolicielach hitlerowskich" Bialegostoku.
                  Temat byl o obecnym prezydencie miasta.
                  Gdzie Rzym? - Gdzie Krym?
                  Ale, by nie uchodzic za jakiegos lekliwego lekkoducha, sproboje odgadnac co tez mial na mysli Pan "79 dudek".
                  On sam pewnie okresla dwukrotne wejscie wojsk radzieckich na tereny Bialotocczyzny (tylko podczas II Wojny Swiatowej), nie liczac trzeciego w ciagu XX-go wieku ( w roku 1920), jako "wyzwolicielskie".
                  Tak wlasnie opisywali historie wszyscy "historycy", ktorym rezim komunistyczny od roku 1948 az gdzies do roku 1995, pozwalal wydawac ksiazki w druku. Ksiazki opisujace prawdziwa historie, nie zaklamana do cna, byly niezwykle trudno dostepne, o czym ja moge zaswiadczac.
                  Samo slowo "wyzwolenie" oznacza przeciez przywrocenie zabranej wolnosci; przywracanie niezaleznosci.
                  Polska miala prawdziwych wyzwolicieli. Byl nim historycznie Napoleon, gdy po zwyciestwie nad carem Aleksandrem wymusil na nim oddanie czesci dawnego krolestwa przejetego przez carow i po podpisaniu w roku 1807, traktatu tylzyckiego, utworzenie niezaleznego Ksiestwa warszawskiego.
                  I tu obawiam sie, ze w Panu "79-tym dudku", mam przeciwnika politycznego, ktory chce zachowac nie tkniety zadnym gestem wolnych Polakow, komunistyczny UB-elisk wzniesiony w roku 1975 vis-a'-vis budynku bylego KW PZPR. Skoro on zaczepia mnie o moje poglady na temat wyzwolenia.
                  Wiem, to troche nie na temat, akurat w tym watku, ale w ramach ogolnej krytyki "konstruktywnej", zaczepiany o moje poglady na temat wyzwolenia to nie uwazam by wojska, ktore uderzyly Polakow w trakcie wojny z Wehrmachtem (najnowoczesniej wyposazona armia na swiecie), potem wprowadzily okupacje trwajaca prawie przez pol wieku, ktore rozstrzeliwaly polskich jencow wojennych nawet w najwyzszej randze (generalow), ktore wprowadzily instytucje nieslychanego terroru (NKVD), oficjalnie grabily nasz Kraj (rozbierajac fabryki i mosty stalowe) - mogly byc przez kogokolwiek, kto czuje sie Polakiem, nazywane "wyzwolicielami".
                  • dud79 Re: Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo 19.03.13, 08:03
                    Oj panie gnidziejko, odpowiem panu po raz ostatni, krótko i dosadnie - bo może, istnieje cień szansy, że może pan zrozumie. Jesteś pan ostatni łgarz i kłamca. Gdzie ja napisałem, że sowieci byli "wyzwolicielami"? W przeciwieństwie do pana, oba te totalitaryzmy uważam za jednakowo zbrodnicze, za to panu ten spod znaku swastyki i pana z grzywką zaczesaną na lewo najwyraźniej się podoba.
                    Nie odpiszę już więcej na ten pański jakże charakterystyczny, katolicki, miłujący bliźniego jad, więc mnie pan już nie molestuj, chyba żeś ksiądz pedofil i nie możesz się powstrzymać.
                    Lecz kompleksy u specjalisty a nie na forach.
                  • wwredny Re: Krytykę konstruktywną przyjmuję. Krytykanctwo 19.03.13, 08:03
                    Gość portalu: hnidziejko42 napisał(a):

                    > ...sproboje odgadnac ...
                    my też spróbujemy odgadnąć - zgadnij co?

                    > On sam pewnie okresla dwukrotne wejscie wojsk radzieckich na tereny Bialotocczy
                    > zny (tylko podczas II Wojny Swiatowej), nie liczac trzeciego w ciagu XX-go wiek
                    > u ( w roku 1920), jako "wyzwolicielskie".
                    To ty nazwales "hitlerowcow wyzwolicielami Bialegostoku" wiec teraz badz łaskaw i nie odwracaj kota ogonem bo wychodzisz na skończonego durnia.
                    Chyba ze zacytujesz gdzie padly slowa jak wyzej - zacytujesz czy moze raczej ... zaserwujesz kolejna porcje bredni by ukryc swoje chamstwo?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja