Dodaj do ulubionych

Chcieliśmy kupić dziecko, wychować, kochać prze...

20.03.13, 22:58
Co lepsze dla dziecka?.. No tak mi się wydaje, że według Polskiego prawa lepsze jest by zdechło z głodu, a dla tej bezdzietnej pary dożywocie. Jaki kraj- takie prawo.
Obserwuj wątek
    • hothotterviolett Re: Chcieliśmy kupić dziecko, wychować, kochać pr 20.03.13, 23:46
      No właśnie. Zamiast zostawić dziecko rodzicom, którzy by je kochali i zapewniliby mu dobre życie oddano je patologii, która go nie chciała i nie będzie go dobrze traktować.
      W imię głupich przepisów. Nikt na nich nie zyskuje - ci ludzie stracili malucha, którego zdążyli pokochać, dzieciak został z patologią, a patologia uciekła i nie będzie nawet o chłopca dbać.
    • Gość: xyzet Re: Chcieliśmy kupić dziecko, wychować, kochać pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.13, 09:47
      Teraz dziecko ma na pewno lepiej. Leży sobie gdzieś w szałasie zbudowanym ze zgniłych kawałków desek i innego szajsu, bez ogrzewania, w zasikanej pieluszce i brudnym ubraniu. Zapewne niedożywione no ale jest przy biologicznych rodzicach, którzy aktualnie żebrzą w tramwaju. Ale pielęgniarki/lekarze co donieśli na policję o tej sytuacji teraz mają czyste sumienie.
    • urssula.inc Chcieliśmy kupić dziecko, wychować, kochać prze... 21.03.13, 11:36
      No tak,młode małżeństwo takie wspaniałomyślne,chcące miec dziecko i dac obcemu dziecku miłość,dobro i życie w normalnych warunkach.
      Tylko pytanie,dlaczego tak dobrzy ludzie akurat chcą dziecko małe,najlepiej po urodzieniu?
      Rozumiem,ze środowisko ma duży wpływ na wychowanie dzieci,ale uważam,ze jeżeli ktoś jest dobrym człowiekiem,za którego chce uchodzić,to adoptuje dziecko w każdym wieku.
      Rzadko sie zdarza aby w PL z chęcią adoptowano dzieci powyżej 2 lat życia.
      Co do kupna dziecka,to uważam,że dziecko to nie towar,nie zwierzę,ale jeżeli chodzi o ich dobro,to lepiej aby ktoś je kupił i zapewnił normalne zycei niż by miały umrzeć z głodu,cierpieć nędzę.
      • pj.pj Re: Chcieliśmy kupić dziecko, wychować, kochać pr 21.03.13, 12:08
        urssula.inc napisała:

        > Tylko pytanie,dlaczego tak dobrzy ludzie akurat chcą dziecko małe,najlepiej po
        > urodzieniu?

        Dlatego, że dla wielu kobiet, a i mężczyzn, opieka nad niemowlęciem jest jednym z tych etapów bycia z dzieckiem, o którym marzą? Nie wszyscy tak mają: część ludzi woli adopcję dziecka już "odchowanego", żeby mieć spokój z nocnym karmieniem, płaczem itd. (akurat znam pary, które adoptowały ponad dwuletnie, między innymi z takich powodów). Ale ludzie są po prostu różni, nie każdy też jest przekonany, że poradzi sobie z dzieckiem, które w domu dziecka, patologicznej rodzinie lub rodzinie zastępczej nabrało pewnych nawyków.

        Swoją drogą, wydaje mi się, że powinno się lepiej zdefiniować, kiedy mamy do czynienia z kupnem dziecka: czy naprawdę zapłacenie za mieszkanie w czasie ciąży i za lekarza to jest kupno? Może powinno się prawnie wprowadzić właśnie taki układ: przyszła rodzina adopcyjna pokrywa koszty ciąży, które przecież ponosiłaby gdyby to oni byli w ciąży. Nie widzę w tym nic nagannego.
      • spelunka Re: Chcieliśmy kupić dziecko, wychować, kochać pr 21.03.13, 12:21
        No cóż, od razu widać, że nie miałaś nigdy bliżej do czynienia z adopcjami ani domami dziecka.

        Przebywanie dziecka przez kilka lat w absolutnie nienormalnych warunkach, jakimi są dom dziecka albo patologiczne rodziny w których króluje przemoc i alkohol, pozostawia w jego psychice tak ogromne obciążenia, że ich wyprostowanie musi wymagać ogromnej pracy sztabu specjalistów. I często nawet w tym wypadku okazuje się niemożliwe. Dlatego zdecydowana większość adopcji starszych dzieci się nie udaje. Jest mnóstwo badań i statystyk które to pokazują, wystarczy poczytać.

        Kiedyś myślałem tak jak ty, dopóki nie zacząłem mieć bliżej do czynienia z adopcjami. I niestety powtarza się to z bardzo dużą regularnością. Zwykła rodzina, nawet jeśli są to "dobrzy ludzie", nie ma absolutnie żadnych możliwości aby pomóc takiemu dziecku. Ani wiedzy, ani dostępu do specjalistów, ani zwyczajnie - pieniędzy, bo to są ogromne pieniądze na niezbędne terapie, psychologów, psychiatrów dziecięcych itp. Oczywiście, czasami się to udaje - ale tylko czasami. Zwykle nie ma na to szans.

        Więc ludzie chcą adoptować małe dzieci nie dlatego, że takie małe, fajne, różowe, uśmiechnięte. Chcą adoptować małe dzieci, bo tyko w przypadku takich dzieci ma to jakiekolwiek szanse na powodzenie, i ktokolwiek kto ma olej w głowie wie o tym.

        Zdaję sobie sprawę z tego, że zaraz rozlegną się głosy "ależ jakie to strasznie krzywdzące w stosunku do starszych dzieci, dlaczego nikt nie chce im dać szansy, dlaczego taka dyskryminacja!". Otóż szansę trzeba im dawać dużo wcześniej, kiedy to jeszcze możliwe - trzeba jak najwcześniej zabierać je z tych rodzin gdzie doznają przemocy, zamiast trzymać je tam latami (bo prawa rodziców są dla sądu o wiele ważniejsze niż prawa dziecka); zabierać prawa rodzicielskie rodzicom którzy krzywdzą swoje dzieci, a nie tylko je ograniczać i latami trzymać dzieci w niepewnej sytuacji prawnej, bo a nuż jest ten 0.01% szansy że tatuś przestanie pić i bić mamusię; trzeba umieszczać je w sensownych, małych placówkach albo rodzinach zastępczych, a nie w wielkich molochach gdzie są tylko bezosobowymi trybikami; trzeba poświęcać czas i pieniądze na pracę z nimi i terapię. Tego polski system opieki społecznej nie robi w ogóle, co skutkuje krzywdą tysięcy dzieci. Adopcja starszych dzieci nie jest rozwiązaniem - to tylko sposób na to, aby z systemu pozbyć się najtrudniejszych przypadków i cały ciężar radzenia sobie z nimi przerzucić na adopcyjnych rodziców.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka