azp11
18.05.13, 22:02
Od pewnego czasu niemal bez przerwy niektóre media mielą temat rasizmu w Białymstoku. Takich faktów, jak pobicia czy podpalenia drzwi, które przytrafiały się imigrantom nie można kwestionować, ale nie bardzo wiem, co tu jest grane. Jeżeli od rasistów w naszym mieście rzeczywiście się roi, to przecież wystarczy wypuścić na ulicę kilku czarnych jak smoła na wabia, za nimi dyskretnie kilku komandosów i rasiści sami by wpadali, jak śliwki w kompot. No ale o czym wtedy pisałyby wiadome media? Kolejna sprawa: co za problem ulokować swego człowieka w określonych środowiskach, którym te wyczyny są przypisywane?