Potrącenie rowerzystki na ul. Zwierzynieckiej. ...

23.05.13, 09:49
i tyle? prawdopodobnie rowerzystka wjechała na oznakowane przejście. co znaczy prawdopodobnie? jeśłi zjechała ze ściezki rowerowej i przejeżdżała przejsciem, wówczas rzeczywiście samochód mógł miec zbyt mało czasu na hamowanie. ale jeśli przechodziła z rowerem to kierowca trzasnąłna przejściu pieszego.
jako rowerzysta znam podobne przypadki z własnego doświadczenia. zdarza mi się przejeżdżać, a gdy ruch jest duży przechodzić z rowerem. i wielkrotnie zdarzało się, ze jestem na przejściu, a samochody mimo to jadą, wyprzedzają tych co się już zatrzymali i przepuszczają pieszych. wymuszają na pieszych pierwszeństwo i w nosie mają ich prawo. przypadki, że samochód zwalnia przed przejściem, gdyż widzi czekających pieszych - można policzyć na palcach jednej ręi. święto mam wtedy i az się kłąniam kierowcom.
    • Gość: jodorovsky Re: Potrącenie rowerzystki na ul. Zwierzynieckiej IP: *.internetia.net.pl 24.05.13, 01:12
      nawet jeśli przejeżdżała, to co z tego? raczej wątpię, że sama wjechała pod koła. znając podlaskich kierowców, któryś pewnie wyprzedzał na przejściu. czas skończyć z tym debilnym przepisem nakazującym zsiadać z roweru na pasach. rowerzysta powinien po prostu być zobowiązany do zachowania tzw. należytej ostrożności w pokonywaniu przejścia, tzn. jechać wolno i nie wjeżdżać nagle pod samochód. w chwili obecnej stosując się do przepisów, trzeba co chwię zsiadać z roweru.
      • Gość: hnidziejko42 Re: Potrącenie rowerzystki na ul. Zwierzynieckiej IP: *.nwrknj.fios.verizon.net 24.05.13, 06:35
        Pici, cici, fici; czy jadaca rowerem chciala bardziej w lewo, czy bardziej w prawo?
        A moze chciala do gory?
        - Do nieba?
        A podstawowym problemem w tym codziennym holokauscie na polskich drogach gdzie przecietny Polak, wydawaloby sie, normalny i logicznie myslacy, po wejsciu do swego samochodu i dotknieciu kierownicy, jest, iz raptem zamienia sie on w bestie.
        Okrutna bestie do tego.
        Kto i kiedy powie stop temu bezecenstwu zabijania na drogach i trwalego okaleczania na polskich drogach?
        Radni zupelnie bezradni.
        Poslowie?
        - Zajeci dokumentnie soba dziecinna zabawa w powolywanie co rusz to nowych partii chocby o takich samych korzeniach ale z dodatkiem plus. Pieprzona klasa politykierska tak zajeta wlasnym pepkiem, ze tak wazna dziedzina jak funkcjonowanie procesu motoryzacji jest wyrzucone gdzies na zachwaszczone pobocze.
        A wracajac do zaleznosci od motoryzacji naszego kraju, u Polaka z chwila jego wejscia do swego samochodu zaczyna jarzyc sie jakas aureola, no nie powiem wprost Zlego, ale ta widoczna natychmiastowa metamorfoza jest czyms strasznym.
        Racjonalnosc? Logika myslenia z chwila gdy taki szwolerzer czy inna Amazonka widzi swiat zza szyby swego samochodu automatycznie zostaje wylaczona z chwila zatrzasniecia drzwi w samochodzie.
        Pamietam, jak chcialem przejsc aleje Marszalka Pilsudskiego idac ulica Malmeda. I nie gdzies tam ale jak Bog przykazal, na pasach i na swiatlach.
        A Bogac tam! Jakis jeden o zdziczalej twarzy spieszyl sie, a jaki laskawy gonzo, ze trabnal mi i to jak, nad uchem.
        Cudem boskim wtedy udalo mi sie uskoczyc i tak uszedlem z zyciem.
        Teraz przed przyjazdem do Bialegostoku, jak widze, trzeba dac na msze wotywna.
        Skad sie to bierze?
        To nowe polskie schorzenie scigania slabszych na drogach a wiec dzieci, staruszkow czy kolarzy. TIR-y scigaja male auta. A nie daj Boze takie wielotonowe zlomowisko dogoni normalne autko... Szkoda pisac. Obraz taki jak ze slynnej piesni co to: "chlop zywemu nie przepusci".
        A przeciez praktycznie caly swiat jezdzi a jednak tam nie ma takich horrendalnie zlych statystyk zabojstw i okaleczen na drogach. Dlaczego Polacy tu wlasnie prym wioda?
        A moze ta roznica bierze sie stad, w krajach o starej tradycji motoryzacyjnej? Przepisy jednoznacznie wskazuja na pierwszenstwo osob slabszych. Zadnych tam dwuznacznosci!
        Dziecko na ulicy? Pierwszenstwo! Staruszek? Niewidomy? - Pierwszenstwo!
        Nie wolno zabijac tylko dlatego, ze nieszczesnik nawinal sie przed Gonzo (Gonzica?), trzymajacego kierownice!
        Czy w krajach o bogatych tradycjach motoryzacyjnych nie ma wogole wypadkow? Alez sa!
        Ale nie ma takiego okrutnego smiertelnego zniwa jak w Polsce, bo jak wspomnialem, ranga pierwszenstwa jest akurat odwrotna niz w Polsce.
        Ponadto, za jazde bez prawa jazdy grozi natychmiastowe wiezienie. A niech-no sprawca wypadku sprobuje potem otrzymac ubezpieczenie. Bedzie go to kosztowac fortune.
        A jak wiemy ostatnio kolo fortuny jakby jest malo ruchawe.
        ...
        - Nie zabijaj!
        - Nie kalecz!
        • wwredny Moze konkurs? np co bral autor powyzszego wpisu? 24.05.13, 07:15
          chcialem inne pytanie tzn "na jaki temat jest powyzszy belkot?" ale uznalem to za zbyt banalne
          • Gość: fan Re: Moze konkurs? np co bral autor powyzszego wpi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.13, 10:56
            Koro, napisano że wjechała. Jeśli tak i nie było to przejście zintegrowane ze ścieżką to raczej należałoby chyba pisać o częstym zachowaniu rowerzystów polegającym na wjeżdżaniu na pasy, a nie o tym, że pieszy prowadzący rower jest atakowany przez kierowcę bez wyobraźni. W tym przypadku zabrakło jej chyba ofierze.

            • Gość: w.koronkiewicz Re: Moze konkurs? np co bral autor powyzszego wpi IP: *.tel.tkb.net.pl 24.05.13, 11:52
              napisano "prawdopodobnie wjechała". a to jest już zupelnie co innego.
              • Gość: w.koronkiewicz Re: Moze konkurs? np co bral autor powyzszego wpi IP: *.tel.tkb.net.pl 24.05.13, 11:55
                chyba że wyraz "prawdopodobnie" odnosi się do wieku rowerzystki lub do tego ze była to prawdopodobna rowerzystka...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja