kolczugin
29.07.04, 11:13
Nie zabierajcie nam wszystkiego, bo nie będziemy mogli pracować - apelują
podlascy parlamentarzyści.
- Czy nasze społeczeństwo chce, byśmy jeździli na rowerach i chodzili w
workach pokutnych? - pyta Barbara Ciruk, posłanka SdPl.
- Jestem za likwidacją przywilejów w służbie zdrowia, ale przy pozbawianiu
nas kolejnych możliwości działania potrzebny jest umiar. Bo inaczej wylejemy
dziecko z kąpielą! - ostrzega Jarosław Zieliński, poseł PiS.
Wiele wątpliwości wzbudziły rozliczenia kosztów pracy biur poselskich za
ubiegły rok. Michał Kamiński z PiS_u wydał 63 tys. zł na przejazdy
samochodami osobowymi, a 27,9 tys. zł - na rozmowy telefoniczne. Podróże
Piotra Krutula (Koło Poselskie 'Dom Ojczysty”) kosztowały ponad 53 tys. zł.
Mieczysław Czerniawski (SLD) 'przegadał” przez telefon ponad 18 tys. zł, a
Eugeniusz Czykwin (SLD) - 17,4 tys. zł.
(www.współczesna.com.pl)
Nasi posłowie zarabiaja zdecydowanie za mało - jeżeli ktoś wydaje ponad 100
tys. zł tylko na służbowe przejazdy i telefony to jak może utrzymać siebie i
całą swoją rodzinę za nędzne 10 tys. zł miesięcznie???