Co z tym Białymstokiem...

IP: *.stroma.bial.pl 01.08.04, 23:36
Nie jestem czestym gosciem na forum ale z tego co udalo mnie sie zauwazyc to
wiedza o naszym miescie w Polsce jest mniej niz skromna (ukłon do wladz
miejskich - pora to zmienic). Opinie o naszym miescie sa skrajnie
zroznicowane od bardzo przyjaznych po nienawistne. Co wiecej: ludzie, ktorzy
wypowiadaja sie w ciemnych barwach o naszym miescie nigdy tutaj nie byli,
skad wiec u nich taka nienawisc do naszego miasta? Prowokacja? Co z innymi
miastami? Dlaczego w opinii Polakow wyzej stawiany jest o polowe mniejszy
Olsztyn czy rownie male miasto Rzeszow, Opole czy Zielona Gora? Jasniejsza
strona i nadajaca wiare w nasze miasto sa ludzie, ktorzy tutaj byli i ktorzy
spedzili "u nas" troche czasu: wiecej niz 1 gora 2 dni. Skad porowanie naszej
rodzimej mowy do rosyjskiej skoro na ppodlasiu nie ma wplyowo rosyjskich moze
jedynie bialoruskie (ew. "ruskie")- do Rosji nam chyba jescze daleko. Moze
Litwa? Prosze Was o powazne opinie
pozdrawiam wszystkich Bialosotcczan i mieszkanow innych miast z Polski i nie
tylko ich.
    • Gość: Arturro Re: Co z tym Białymstokiem... IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 01.08.04, 23:44
      Oj marudzisz i wyolbrzymiasz sprawe, nic takiego tu nie ma miejsca. A na paru
      durni nie ma co zwracac uwagi. Opinia moich znajomych z Polski jest zupelnie
      inna niz ty tu piszesz. Sami Bialostocczanie chyba sa sobie winni, ciagle na
      cos narzekaja, ale fakt faktem w lecie miasto zamiera , zero atrakcji czy
      imprez, kazdy wyjezdza z dala od miasta. Przydaloby sie nasze miasto troche
      rozruszac, jakos wladze miasta i sponsorzy do tego sie nie spiesza, a moznaby
      na tym troche zarobic i przyciagnac turystow.
      • Gość: Proton Re: Co z tym Białymstokiem... IP: *.stroma.bial.pl 02.08.04, 00:40
        "w lecie miasto zamiera , zero atrakcji czy imprez, kazdy wyjezdza z dala od
        miasta. Przydaloby sie nasze miasto troche rozruszac, jakos wladze miasta i
        sponsorzy do tego sie nie spiesza, a moznaby na tym troche zarobic i
        przyciagnac turystow" Czyli jednak sam przyznajesz ze nie jest w naszym miescie
        zbyt ciekawie. Mysle ze czasy swietnosci za Branickich kiedy to bialystok byl
        slawny w calej polsce a nawet eurpoie (nie bez przyczyny wziela sie nazwa
        wersal podlaski) minely i nie wroca juz nigdy. A myslisz skad wziela sie nazwa
        w 20leciu "wies wojewodzka" jako okreslenie Bialegostoku? Nad zmiana wizerunku
        trzeba pracowac. Pozdrawiam
        • Gość: koro Re: Co z tym Białymstokiem... IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 02.08.04, 07:26
          prace nad zmianą wizerunku proponuje rozpocząć rozruszania mieszkańców. na
          początek zakaz używania samochodów, autobusów, cięzarówek i motocykli. wszelki
          ruch i transport na ulicach wyłącznie na rowerach. jednocześnie drukujemy
          holdery na cały świat z nazwą "pekin północy". jeśli mimo wszystko mieszkańcy
          okażą się mało ruchawi, to w parku i na wszystkich placach miejskich co tydzień
          obowiązkowa gimnastyka. wyścigi kolarskie i maraton do choroszczy i z powrotem.
          dla uatrakcyjnienia wizerunku proponuje gdzieś w okolicach wasilkowa wznieść
          wielki mur.
          mozna też oczywiście spróbować raz jeszcze zabłysnąc "wersalem". wyburzyć
          wszelkie budynki oprócz pałacu Branickich i postawić wokół drewniane chałupki,
          a także przebrać mieszkańców wsi wojewódzkiej w stroje z epoki hetmana Jana
          klemensa. Część dworskich strojów znaleźć można w garderobach teatralnych.
          reszte ludności przyodziać w worki i łapcie.
          projekt "manhatan wschodu" - wszystko burzymy i stawiamy drapacze chmur. na
          bojarach powstaje chinatown. te baraki przy rynku na kawaleryjskiej to
          greenpoint.
          a może by tak disnejland? a jak się komus u nas nie spodoba, to najpierw
          siadamy i wspólnie płaczemy, a potem bierzemy walizki i wyjeżdżamy.

    • jasama Re: Co z tym Białymstokiem... 02.08.04, 08:18
      Białystok po prostu nie jest odpowiednio wypromowany
      ale cóż się dziwić, skoro Ratusz przeznacza na roczną promocję zaledwie 40 tys,
      a Olsztyn, który ma prawie o poowe mieszkańców mniej wydaje na reklamę i
      promocję miasta (koncerty np.) ponad 120 tys.
      • vxy Re: Co z tym Białymstokiem... 02.08.04, 09:38
        Ale popatrz, że wszyscy dostają z Warszawki kaskę za wyjątkiem Podlasia i
        Białegostoku w szczególności. Ja wiem, że nasi posłowie i senatorowie nie
        postarali się itd. Ale to też jest @#$% pewien układ. Nie rządzą u ciebie
        czerwoni dostaniesz 1 karetkę i zdychaj. Świętokrzyskim rządzą czerwoni i mają
        15. Gorzej, że tzw. prawica też nas nie zauważa, bo wszyscy politycy mają nasze
        problemy gdzieś. Toteż póki nie zorganizujemy się w silną organizację
        tutejszych to i zmiana wizerunku nie pomoże. Niestety.
        • Gość: Proton Re: Co z tym Białymstokiem... IP: *.stroma.bial.pl 02.08.04, 18:03
          Dzieki ze wspomniales o naszej "kochanej" i "zadbanej" podlaskiej sluzbie
          zdrowia. Wlasnie chcialem o niej napisac, bowiem ona stanowi dobry przyklad
          ilustrujacy jak podlasie i Bialystok widziany jest w Polsce w Warszawie. A co
          do nieudolnosci naszych podlaskich parlamentarzystow to sie w1000% zgadzam.
          pozdrawiam.
          • Gość: koro Re: Co z tym Białymstokiem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 12:56
            bardzo mi się podoba pomysł założenia "organizacji tutejszych"
    • Gość: Diass Re: Co z tym Białymstokiem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 21:44
      Sam jestem mieszkańcem Olsztyna. Tak sie składa, że w swojej pracy mam kontakty
      z osobami z wielu miast w kraju, i od dłuzszego czasu zastanawiał mnie fakt że
      wszyscy lub prawie wszyscy ludzie którzxy przyjeżdżali właśnie z Białegostoku,
      nad wyraz chwalili Olsztyn z jego atmosferą, klimatem atrakcjami i
      wielkomiejskościa i czym tam jeszcze, przeciwstawiając te atuty szarości
      Białegostoku. Kilkoro z nich było na tyle zdesperowanych iz deklarowali iż
      gdyby tylko mogli, to natychmiast przeprowadziliby się do Olsztyna.
      Prawdę mówiąc nie bardzo byłem w stanie zrozumieć, skąd bierze sie taka rezerwa
      w stosunku do Białegostoku u, bądź co bądź, jego mieszkańców, i zachowania te
      niewątpliwie przyczyniły się do niezbyt pozytywnego postrzegania miasta przeze
      mnie, pomimo iż w Waszym mieście byłem ok. 35 lat temu będąc zaledwie małym
      dzieckiem i niewiele pamietając, swoja opinię mogłem więc opierać jedynie na
      głosach takich jak opisałem.
      Korzystając z wolnego weekendu w lipcu br, zrobilismy sobie z żoną 2-dniowy
      wypad do Białegostoku, aby sprawę zbadać na miejscu.
      I co? I jedno wielkie rozczarowanie, ale nie Bialymstokiem, a postawą
      nawiedzajacych mnie jego mieszkańców.
      Miasto natomiast całkiem normalne, mozna nawet powiedzieć że ciekawe, zwłaszcza
      dla kogoś kto przyjeżdża z zewnatrz. Bez jakichś tam wodotrysków, ale sądzę że
      da się życ podobnie jak w wielu innych miastach w Polsce. Ludzie tez tacy sami
      jak gdzie indziej.
      Muszę przyznać, że w świetle tej konfrontacji którą odbyłem, Białystok nawet mi
      poniekąd zaimponował, a miał przecież okazać sie jakąś wsia wśród lasów i
      bagien, jak się nasłuchałem..
      Jaki z tego wniosek?
      Taki mianowicie, że "gębę" miastu dorabiać mogą nawet jego własni mieszkancy.
      Ale sądzę, że tak ogólnie nie ma sie czym przejmować.
      • paramol L u d z i e, Białystok miastem... 03.08.04, 21:57
        Białystok miastem rowerowym ! Weźmy się za to. Będziemy prawdziwie
        europejscy.
Pełna wersja