kika.ika
26.09.13, 12:10
Jak ja byłam nastolatką, to dopiero internet wchodził i mało kto go miał. A i tak potrafiłam zebrać informacje. Chodziłam do kafejek internetowych czytać o tych sprawach. Późną nocą był taki program ze starszą ginekolog, zawsze tłumaczyła co i jak. W szkole była porządna edukacja seksualna, no i moja mama zadbała o to żebym była poinformowana w sprawach antykoncepcji. Porno też oglądałam, jak każdy nastolatek. Dużo fajnych rzeczy się przez to nauczyłam, których bym się nie dowiedziała w szkole :) Z seksu czerpię teraz samą przyjemność. Nie leżę jak kłoda, bo to dla mnie normalne. Mam 23 lata i nigdy nie wpadłam :) Za to jak obserwowałam koleżanki które uczyły się w szkołach bez edukacji seksualnej i ogólnie się tym zbytnio nie interesowały, to większość powpadały w młodym wieku. Bardzo im współczułam, bo one same jeszcze były niedojrzałe. Musiały dorastać ze swoimi dziećmi.