czesiu.wisniak
18.12.13, 10:17
To jak w tym stareńkim dowcipie. Jean Pierre postanowił pojechać do Moskwy a Iwan Iwanycz do Paryża. Obaj wsiedli do pociągu, każdy w swoim mieście i wysiedli przez pomyłkę w Warszawie. I każdy myślał, że dojechał na miejsce.