attek
01.11.14, 22:38
-pracujący/poszukujący - piszcie, jak z waszej strony to wygląda
-obecnie zmieniam prace i trochę zacząłem chodzić na rozmowy -narazie firm białostockich
i po 4 rozmowach jestem troche zmartwiony...
nie jestem expertem jakiejś dziedziny z trzema biegłymi językami i 5-letnim
doświadczeniem jako kierownik/dyrektor,
ale też nie świeżakiem-studenciakiem z rocznym stażem...
Na stanowiskach handlowiec/manager działu marketingu/ doradca -proponują tu
1400 -1800 netto, ba! pada nawet propozycja - pół etatu to umowa, pół na czarno (!)
Od znajomych słyszałem, że w ich firmach co 3. to przyjezdny z wioski/okolic Białego
i oni zgadzają sie na te niskie stawki -oczywiście ze wzgl. na wys. bezrobocie...
Mój kumpel pracuje w Białym ale zatrudniony przez firmę krakowską,
miał tylko roczne doświadczenie handlowe, oczekiwał 3000 netto, dostał 2700
na okresie próbnym, teraz ma 3 + premie...
Waszym zdaniem -też nie warto zaczepiać się do lokalnych pracodawców ? :/