Praca w Białymstoku - Wasze opinie

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.04, 16:55
Jakie macie zdanie na temat rynku pracy w Białymstoku? Czy w Bialymstoku da
się pracować po studiach za przyzwoite pieniądze?

Z moich doświadczeń wynika, że na dzień dobry standardem jest stawka
minimalna i to niezależnie od tego z jakim umiejętnościami przychodzi sie do
firmy. De facto więc, człowiek dopiero co skończywszy studia ma marne szanse
na SAMODZIELNE utrzymywanie sie. Bez pomocy z zewnątrz (np. rodziców) nie da
rady.

Wyliczyłem sobie i... poszukałem sobie pracy w Warszawie (skutecznie).

Jakie sa Wasze opinie?
artur
    • Gość: exxpert2 Re: Praca w Białymstoku - Wasze opinie IP: *.csk.pl / 84.234.40.* 26.09.04, 21:30
      Tu każdy szuka durnia do roboty,
      czemu nic nie piszesz że za tą minimalną musisz napier... 24h na dobę i 7 dni w
      tygodniu??
    • sixxx Re: Praca w Białymstoku - Wasze opinie 27.09.04, 10:33
      Gość portalu: artur napisał(a):

      > Jakie macie zdanie na temat rynku pracy w Białymstoku? Czy w Bialymstoku da
      > się pracować po studiach za przyzwoite pieniądze?
      co dla ciebie oznacza pojęcie "przyzwoite pieniądze"?
      • Gość: jarek-ny Re: Praca w Białymstoku - Wasze opinie IP: *.ipt.aol.com 28.09.04, 01:20
        To juz chyba, niestety standart swiatowy:

        Tam gdzie dobrze platna, stabilna praca (przewaznie po protekcji), atmosfera
        jest paskudna. Donosy, pomowienia, plotki, ukladziki i caly ten wyscig szczurow.

        Tam gdzie jest fajna, przyjazna atmosfera, place sa niskie a firma ma czesto
        klopoty finansowe.

        Oczywiscie mysle, ze sa wyjatki. Chetnie sobie o nich poczytam.
      • Gość: artur Re: Praca w Białymstoku - Wasze opinie IP: *.pkobp.pl 28.09.04, 11:25
        Mówiąc o "przyzwoitych pieniądzach" mam na myśli to co napisałem w dalszej
        części mojej wypowiedzi. Tzn. w takiej wysokości, aby móc sie samemu - bez
        niezbędnej pomocy rodziny - utrzymać.

        Moim zdaniem w Białymstoku do samodzielnego utrzymania sie na minimalnym
        poziomie (bez oszczędności!) potrzeba ok 1000 - 1200 zł. netto. Z moich
        doświaczeń wynika, że świeżemu absolwentowi mało kto tyle płaci (jeśli już to
        1000 - 1200 brutto). Natomiast jeśli człowiek chce myśleć o stabilizacji
        (kredyt na mieszkanie czy samochód, rozszerzenie rodziny) to okazuje się, że to
        stanowczo za mało. Ergo: bez pomocy z zewnątrz (np. rodziców) lub dodatkowej
        hałtury nie przy takich zarobkach można tylko żyć z dnia na dzień

        Co o tym sądzicie?

        Pozdrawiam,
        artur
        • ewcia.p Re: Praca w Białymstoku - Wasze opinie 29.09.04, 08:24
          artur czyżby w PKO BP tak mało płacili:??
          pozdr
Pełna wersja