Prawo na UwB - jakość czy ilość?

IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 16.04.02, 19:00
Znajdzie się tu ktoś, kto studiuje prawo na UwB? Dziennie, zaocznie, bez
znaczenia. Co sądzicie o jakości wykładów, podejściu wykładowców do studentów,
no i najważniejsze - dziekanat... czy można wejść w paszczę lwa i przeżyć? :-)
    • iwona07 Re: Prawo na UwB - jakość czy ilość? 16.04.02, 22:04
      Jesli w dziekanacie funkcjonuje jeszcze p.Ela to powiem jedno:macie przerabane
      (jako i my mielismy).
      • Gość: ida Re: Prawo na UwB - jakość czy ilość? IP: *.csk.pl 16.04.02, 22:18
        iwona07 napisał(a):

        > Jesli w dziekanacie funkcjonuje jeszcze p.Ela to powiem jedno:macie przerabane
        > (jako i my mielismy).


        w dziekanatach to studenci generalnie wszędzie mają przerąbane(i to zanim jeszcze
        zdążą do nie wejść) nie tylko na prawie.
        No chyba, że ktoś może zna jakieś chlubne wyjątki... Ja niestety nie :-((
      • Gość: stud. Re: Prawo na UwB - jakość czy ilość? IP: *.tkb.pl / *.euro-net.pl 21.07.02, 18:04
        Jedna z najmadrzejszych osob w budynku na Mickiewicza 1 jest kier. dziekanatu,
        pani Agnieszka Bujakowska.
        Prawdziwa Dama z prawdziwa klasa - rowniez w stosunku do tych, ktorzy tej
        klasy nie maja.
    • a_g Re: Prawo na UwB - jakość czy ilość? 19.04.02, 19:48
      Hej!

      Studiuję na wydziale prawa i jak narazie nie narzekam. Nie jest z pewnością tak
      źle jak to się czasami słyszy (zwykle od osób, które nigdy nie studiowały na
      tym wydziale...). Nie ma problemów (z reguły)z dostępem do wykładowców, co z
      tego co się orientuję, w większych ośrodkach jest problemem. Powstają nowe koła
      naukowe (np. nauk penalnych, cywilistyczne, filozoficzne), działają różne
      organizacje studenckie (ELSA, ZSP, NZS), a ostatnio bardzo aktywnie zaczęły
      działać różne sekcje sportowe. Wydział objęty jest programem międzynarodowej
      wymiany studentów Socrates - Erasmus (wyjazdy na stypendia jedno- i
      dwusemestralne np. do Halle, Monachium, Berlina, Fryburga, Gentu, Kopenhagi,
      Salonik, Paryża i innych miast).
      Wykłady w większości są prowadzone przez profesorów bądź doktorów
      habilitowanych.
      Wydział cały czas inwestuje (teraz np. trwa rozbudowa jednego skrzydła
      budynku).
      Moim zdaniem nie jest źle. Pewnie, że jeszcze sporo nam brakuje do Jagiellonki,
      ale bez przesady! UwB istnieje dopiero 5 lat. Zresztą wychodzę z założenia, że
      nie sztuką jest narzekać, ale zacząć coś robić w kierunku polepszenia sytuacji.
      Jeśli ktoś naprawdę chce pożytecznie wykorzystać 5 lat studiów (tzn. nie tylko
      się uczyć, ale też robić coś poza tym), to ma ku temu możliwości. Jeżeli jednak
      oczekujesz, że wszystko Ci zostanie podane na tacy to sorry, ale nigdzie tak
      nie ma.
      A co do pań z dziekanatu to w przypadku studiów dziennych chyba nie ma co
      narzekać (dla mnie przynajmniej zawsze do tej pory były miłe). Gorzej jest
      chyba w dziekanacie studiów zaocznych.

      Pozdrawiam serdecznie!
      ag
      • Gość: Abra Re: Prawo na UwB - jakość czy ilość? IP: *.bsk.vectranet.pl / 10.1.2.* 20.04.02, 19:04
        Kończę właśnie 5 rok prawa, sama nie wiem, kiedy to przeleciało...
        Nie tylko ja, ale i część znajomych tak naprawdę dziwi się, że nasz wydział
        jest tak nisko w rankingach. Najwięcej tracimy chyba za kadrę, bo liczą tylko
        profesorów stale zatrudniunych, a nie dojeżdżających. Gdyby tych policzyć, to
        zdarzają się niezłe szychy i dobrzy pedagodzy. Sam uniwerek na razie taśmowo
        doktoryzuje, zobaczymy z jakim skutkiem.
        Moja pozytywna opinia powinna zabrzmieć jeszcze lepiej, kiedy wyjaśnię, że tak
        naprawdę PRAWO MNIE ŚREDNIO INTERESUJE, studiuje właściwie tak z rozpędu, bo
        zaczęłam. Jeżeli jakoś ciągle zdaje, to tylko dzięki życzliwości i najwyraźniej
        talentowi asystentów i profesorów :))
        Co do ulubionego wątku dziekanatu, to poczekajcie, kochani do V roku. Od razu
        widzą w tobie człowieka, legitymacje podstęplują, kartę egzaminacyjną wydadzą i
        to z uśmiechem. Warto było na to czekać!
        • Gość: NoName Re: Prawo na UwB - jakość czy ilość? IP: 212.244.106.* 23.04.02, 11:07
          Fakt że dopiero na V roku w dziekanacie zaczynają cię zauważać (przynajmniej na
          zaocznych, nie wiem jak jest na dziennych).Całe szczęście że te studia mam już
          za sobą, nie dałbym już rady męczyć się z tymi babskami w dziekanacie.
    • Gość: MaCieK Re: Prawo na UwB - jakość czy ilość? IP: *.tkb.pl / *.sav.tkb.net.pl 24.04.02, 21:57
      Witam
      Jestem dopiero na I roku prawa, wiec pewnie jeszczenie znam dokladnie realiow
      wydzialu, ale tak "na pierwszy rzut oka" to wszystko jest w porzadku - nie ma
      zadnych problemow z organizacja zajec itp. (tak jak to sie dzieje na niektorych
      innych wydzialach...), co do wykladowcow to na I roku jest trzech profesorow
      habilitowanych, chociaz szkoda ze z Uniwersytetu Slaskiego... Od pan z
      dziekanatu nie doswiadczylem (a moze nie zdazylem doswiadczyc...) zadnych
      nieprzyjemnosci. Ja dotychczas bylem dla nich mily i one tak samo mi
      odplacaly... Co do poziomu, to uwazam ze wydzial nie odstaje wcale od innych -
      przeciwnie - gdyby rankingi pokazywaly obiektywnie poziom merytoryczny, to
      mysle ze wydzial bylby na gorze tabeli.
      Pozdrawiam
      Maciek
    • Gość: Ami Re: Prawo na UwB - jakość czy ilość? IP: *.duna.pl / 192.168.6.* 22.07.02, 12:09
      Skończyłam w tym roku prawo na UwB. Ogólnie można powiedzieć,że jest ok. Jest
      pare wyjątków (panie w dziekanacie...to chyba kwestia ich humoru, raz miłe,
      innym razem dyskusja i błagania nie przynoszą efektów) ale potwierdzają regółę.
      Większość wykładowców doceniłam dopiero teraz, wcześniej denerwowali tym, że
      dużo wymagają, w obecnej chwili jestem im wdzięczna bo te wiadomości się bardzo
      przydają. Największy szacunek i sympatię mam do Dziekana ds. studenckich, Prof.
      dr hab. Leonarda Etela- to wspaniały pedagog i super człowiek a do tego wybitny
      specjalista w swojej dziedzinie, na jego wykłady chodzili wszyscy a jako
      promotor również okazał się nie do zastąpienia. Studia wspominam bardzo miło.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja