ROZMOWA o lekarzach rodzinnych

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 08:46
Policzcie liczbę reklamówek otrzymywanych w szpitalach. Każdy lekarz może
dyżurować w Pogotowiu. Przychodniani dyżurują, wie chyba nie jest im tak
różowo. A ilu szpitalnych lekarzy jeździ w Pogotowiu?
    • Gość: lekarz Re: ROZMOWA o lekarzach rodzinnych IP: 212.33.78.* 13.10.04, 11:47
      Agatko, bys sie wstydzila! jesli jest CI tak niedobrze na etacie poradnianym
      zawsze mozesz wyjechac do Irlandii albo Norwegii, ale zalic sie publicznie ze
      kolega pracujacy w szpitalu dostaje czasem jakas nedzna bombonierke? wstyd!
      • Gość: xx5 Re: ROZMOWA o lekarzach rodzinnych IP: *.jaroszowka.sdi.tpnet.pl 13.10.04, 12:54
        te lekarz ,to nie tylko bąbonierki ale, sam wiesz co jeszcze -coś w płynie i w koperće !!!!!
    • Gość: Agnieszka Re: ROZMOWA o lekarzach rodzinnych IP: *.ltdalarna.se 13.10.04, 15:24
      Jezeli tak dobrze jest lekarzom w przychodni to dlaczego lekarze ze szpitali
      nie chca pracowac jako lekarze rodzinni?
      • Gość: @@@ Re: ROZMOWA o lekarzach rodzinnych IP: *.antoniuk.sdi.tpnet.pl 13.10.04, 16:53
        Prosze popatrzcie czym jeżdzą lekarze szpitalni-składakami ,na które złozyli
        się pacjenci.A mój rodzinny chodzi na piechotę albo dojezdza autobusem.Kto
        zatem robi większą kasę.Będę bronić rodzinnego,bo on ma ciągle kupę spraw do
        załatwienia,stosy papierów, brak czasu dla siebie ,ale zawsze ma uśmiech i czas
        dla mnie ,pacjenta.
        • Gość: kubek Re: ROZMOWA o lekarzach rodzinnych IP: *.ld.euro-net.pl 13.10.04, 17:05
          łoł - jak na razie same wpisy lekarzy rodzinnych widzę :))) ale fakt faktem
          skierowanie na badania wyrwać teraz od chomika trudno...(więc oszczędności się
          robi chyba na pacjentach czyż nie kochani lekarze "rodzinni" ??
          pozdr...
    • Gość: lolek ibolek Re: ROZMOWA o lekarzach rodzinnych IP: 212.33.78.* 13.10.04, 17:09
      czy aby ordynator to mądry człowiek który jest uprawniony do jakiejkolwiek
      kontroli, przecież konkursy na ordynatorów to chyba też śmieszna sprawa
      (chociażby te w szpitalu wojewódzkim, opisywane w prasie, ja jakk zachodże do
      swojego lekarza to on ma dlamnie chociaż trochę czasu a szpital nawet
      wojewódzki jest pełen bufonów i DR N.Med z marnym dorobkiem naukowym zresztą.
      • Gość: zosia Re: ROZMOWA o lekarzach rodzinnych IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 17.10.04, 19:07
        Panie Profesorze jakie czasy Panu przypomniały się?Kto wykupi u Pana usługę
        kontroli w prywatnych gabinetach i zoz-ach? A kto Pana bedzie kontrolował?
        itd,itd Pomimo wszystko uważam Pana za "ostatniego prawdziwego Profesora"
        A Pan daje sie manipulować i podpuszczać marnej dziennikarzynie.Proszę pamiętać
        że reprezentuje |Pan całe środowisko medyczne!
    • Gość: asd Re: ROZMOWA o lekarzach rodzinnych IP: 212.33.78.* 13.10.04, 17:15
      Watyd i hańba żeby lekarze takie rzeczy na siebie wypisywali a gdzie
      solidarność zawodowa.
    • Gość: zgrzyt Re: ROZMOWA o lekarzach rodzinnych IP: *.cs.bialystok.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.04, 21:18
      Profesorze!Wstyd mi za pańska indolencję jak i za budowę centrum
      konferencyjnego czy bierność wobec nieprawidłowości we własnym szpitalu-kogo
      pan reprezentuje jako Prezes OIL ? Jestem wielokrotnie zawiedziona panskim
      koniunkturalizmem.
      • Gość: basia Re: ROZMOWA o lekarzach rodzinnych IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 17.10.04, 18:43
        Jaki cel artykułu o lekarzach rodzinnych jako nowej kascie? Dla mnie jeden-
        skłócenie środowiska i nastawianie pacjentów wrogo do swoich lekarzy. Tak już
        jest patologicznie przed corocznym kontraktowaniem usług. Kto zamówił u Pani
        redaktor ten artykuł? Jak Pani spojrzy w oczy swojemu lekarzowi rodzinnemu|?
        Wypisywane przez Panią wyliczanki dowodzą braku podstawowych wiadomości w tej
        kwestii.Przykre to jest dla całej rzeszy pracyjących uczciwie lekarzy.Po tym
        artykule i sygnalizacji "piekła" polskiego trzeba spakować się i jechać tam
        gdzie nas chcą i traktują z szacunkiem, godnie.
    • Gość: osa Re: ROZMOWA o lekarzach rodzinnych IP: *.cs.bialystok.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.04, 21:19
      e...pania redaktor można zmanipulować !
      • Gość: asia Re: ROZMOWA o lekarzach rodzinnych IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 17.10.04, 18:56
        dziwie sie,że tak poważny dziennik jakim jest Gazeta Wyborcza zatrudnia tak
        nierzetelnego,nieuczciwego dziennikarza jak pani Malinowska.To co ta pani
        wypisuje o lekarzach rodzinnych i ich rzekomych zarobkach graniczy z
        niepoczytalnością.Manipuluje wypowiedziami bogu ducha winnym Profesorem, który
        nie ma pojecia o zarobkach lekarzy i jako mądra osoba temu nie wierzy. DlACZEGO
        nie pytała wprost lekarzy rodzinnych? Mam nadzieję że Gazeta Wyborcza, nie
        chcąc obniżać poziomu , podziękuje takiemu dziennikarzowi.
    • Gość: Gal Anonim Re: ROZMOWA o lekarzach rodzinnych IP: *.elpos.net 14.10.04, 21:24
      Może podyskutujemy? Wizyta w gabinecie adiunkta (PSK lub Szpital Wojewódzki)
      50-100PLN od pacjenta + koszty badań dodatkowych. Położenie do szpitala wizyty x
      ile trzeba (ile pacjent wytrzyma). Do tego dochodzą bonusy od firm za pisanie
      określonych preparatów nawet i 1000 PLN specjalistom (nie lekarzom rodzinnym)
      miesięcznie. Czasem lekarz szpitalny przyjmujący prywatnie dostaje dolę z
      laboratorium za skierowanie pacjenta do właściwego. Leczenie szpitalne często
      bywa niepotrzebne bo chodzi o papiery na tzw. rentę. A ludzie naprewdę chorzy
      często nie mają pieniędzy na wizyty prywatne i muszą leczyć się u lekarza
      rodzinnego. Za leczenie szpitalne też są pieniążki, ale przy wyjściu ze
      szpitala. Chyba więc lekarze w szpitalach zarabiają nieco lepiej z dyżurami niż
      wspomniane 2000PLN (w szpitalach po godzinie 13:00 zasadniczo można spotkać
      tylko lekarza dyżurnego).
    • Gość: mat Re: ROZMOWA o lekarzach rodzinnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 21:35
      tak się złozyło że w tym roku sam po raz pierwszy otarłem się o szpital, poza
      tym pare osób z rodziny również chorowało
      co mnie pozytywnie zaskoczyło- obeszło się bez kopert i wszystko było w
      największym porządku
      jesli natomiast chodzi o lekarzy rodzinnych to chyba największym problemem są
      recepty - uwielbiają wypisywac leki które mają polskie (i dużo tańsze
      odpowiedniki) - to już plaga!!

      proponuje zajrzeć im do paszportów - wystarczy policzyć pieczątki, które całe
      szczęście poza Unią jeszcze stawiają... myśle że będzie co liczyć!!
      lekarskich "szkoleń" w Afryce coraz bowiem więcej...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja