Przez Białystok przebiega granica?

16.10.04, 13:53
Eugeniusz Czykwin, podlaski poseł SLD i red. naczelny "Przeglądu
Prawosławnego" stwierdził: "uważam, że przez Białystok i przez Bug przebiega
granica cywilizacyjna dzieląca Zachód i Wschód"./Magazyn "KP", 15
października 2004/. Powołuje się przy tym na prof. Włodzimierza Pawluczuka.
Na wschód od Białegostoku leży obszar, gdzie nie obowiązują po prostu
standardy cywilizacji "zachodniej". Nie przykładajmy więc naszej miary do
państwa białoruskiego, nie izolujmy go, ale wspierajmy - nawołuje Czykwin.
Państwo to niech tam sobie i fałszuje wybory, gnębi niezależną prasę,
prześladuje opozycję.
Czy pan Czykwin mieszka po wschodniej stronie Białegostoku? Czy jest
posłem do "parlamentu" białoruskiego? Proponuję przenieść jednak tam swój
mandat. Panu Syczewskiemu również, bo niestety nie da się na dłuższą metę
utrzymywać w dwóch standardach. Prowadzi to schizofrenii.
Wyrazy solidarności z braćmi Białorusinami, którzy reżimowi mówią
stanowcze NIE.
    • Gość: Radecki Re: Przez Białystok przebiega granica? IP: *.biaman.pl / 217.153.182.* 16.10.04, 15:03
      Dlaczego każdemu kto wypowie się o Białorusi w innym tonie niż np. Wyborcza
      zaraz jakiś piewca demokracji nakazuje niezwłoczny wyjazd na Białoruś, Kubę lub
      do Koreii Północnej ?? :)
    • ala_100 Re: Przez Białystok przebiega granica? 16.10.04, 17:12
      paramol napisał:

      > Eugeniusz Czykwin, podlaski poseł SLD i red. naczelny "Przeglądu
      > Prawosławnego" stwierdził: "uważam, że przez Białystok i przez Bug przebiega
      > granica cywilizacyjna dzieląca Zachód i Wschód"./Magazyn "KP", 15
      > października 2004/. Powołuje się przy tym na prof. Włodzimierza Pawluczuka.
      > Na wschód od Białegostoku leży obszar, gdzie nie obowiązują po prostu
      > standardy cywilizacji "zachodniej".

      Eeeenie! Może dopiero na Królowym Mostem... Jak tam kiedyś byłam, toto
      wyglądało jeszcze całkiem, całkiem...

      > Czy pan Czykwin mieszka po wschodniej stronie Białegostoku? Czy jest
      > posłem do "parlamentu" białoruskiego? Proponuję przenieść jednak tam swój
      > mandat. Panu Syczewskiemu również, bo niestety nie da się na dłuższą metę
      > utrzymywać w dwóch standardach. Prowadzi to schizofrenii.

      Noooo, ta filipika zupełnie niepotrzebna. Słowa obu panów mówią same za siebie.

      > Wyrazy solidarności z braćmi Białorusinami, którzy reżimowi mówią
      > stanowcze NIE.

      Dołączam się. Ala
    • Gość: polakozerca Re: Przez Białystok przebiega granica? IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 17.10.04, 00:11
      zachod i wschod w rozumieniu posla Czykwina to po prostu Polska i Bialorus, a
      podział przechodzacy przez Bialystok to tylko linia podzialu etnicznego miedzy
      narodami polskim i bialoruskim.

      nie rozumiem jakim prawem odbierasz bialorusinom prawa do uwazania czesci
      podlasia za tereny etnicznie bialoruskie/wschodnie?

      wyczynow posla Syczewskiego nawet nie skomentuje.
      • zenon_smiglo Re: Przez Białystok przebiega granica? 17.10.04, 03:01
        W to co pisze polakozerca nawet Stalin nie wierzyl.

        Podejrzewam, ze po takim "wystepie" polakozercy, Polacy mieszkajacy na wschod
        od Bialegostoku nabiora odpowiedniego dystansu do swych prawoslawnych braci.


        • Gość: polakozerca Re: Przez Białystok przebiega granica? IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 17.10.04, 11:36
          w ktorym miejscu napisalem nieprawde? zajrzyj do ksiazek ze szkoly podstawowej.
          orlem z historii chyba nie byles (jestes?)
      • paramol Szanowny polakozerco! 17.10.04, 05:51
        Poseł Czykwin nie mówi o granicy "etnicznej", której zresztą nie ma, jest
        natomiast przemieszanie etniczne /dokładniej: różne grupy etniczne i
        narodowościowe występują wyspowo/, mówi o granicy cywilizacyjnej. W świecie
        cywilizacji wschodniej /bizantyjskiej, azjatyckiej/ rzeczywiście demokracja
        jest porządkiem implantowanym, a takie wartości jak godność i prawa człowieka,
        wolność słowa, większościowa legitymacja władzy... nie muszą należeć do
        podstawowych. Białoruś wg pana Czykwina należy do tego obszaru.
        Inni, jak poseł Barbara Kudrycka czy poseł Michał Kamiński uważają, że
        Białorusini są normalnym europejskim narodem i nie ma co wydziwiać. Szczególnie
        bliskie mi są poglądy posła Kamińskiego, który chce B. pomóc. Nie przez
        akceptację reżimu Łukaszenki, lecz wręcz przeciwnie - poprzez wsparcie dla tych
        młodych przeważnie, światłych ludzi, którym marzy się wolne, suwerenne,
        demokratyczne państwo białoruskie. Nasi bracia zasługują na nie po wiekach
        biedy, zacofania, wojen. Bardzo dbać powinniśmy o mniejszość białoruską na
        Podlasiu i o tych Białorusinów, którzy schronili się u nas przed reżimem
        Łukaszenki. Nam się też kiedyś marzyła wolność.
        • Gość: polakozerca Re: Szanowny polakozerco! IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 17.10.04, 11:43
          uwazam ze zdanie Czykwina jest wyjete z kontekstu. jesli chodzilo mu o to jak
          mowisz - granice cywilizacyjna, rzekl wielka bzdure i przyznaje ci w pelni
          racje. bo granice cywilizacyjne ustalaja teraz granice polityczne a nie
          etniczne. nawet mentalnosc bialorusinow w polsce jest europejska/zachodnia. nie
          wydaje mi sie jednak zeby temu poslowi zabraklo nagle intelektu. w kwestii
          granicy etnicznej - poszukaj cerkwi na zachod od bialegostoku - zadnej nie
          znajdziesz. a to ze na wschod od bialegostoku mieszkaja rowniez polacy, to
          rzecz oczywista, chodzi o naplyw ludnosci (mazowieckiej?) w poszukiwaniu
          przestrzeni zyciowej. wbrew przekonaniom niektorych kresy bynajmniej nie sa
          polskie!
          • ala_100 Re: Szanowny polakozerco! 17.10.04, 21:00
            Gość portalu: polakozerca napisał(a):

            > w kwestii
            > granicy etnicznej - poszukaj cerkwi na zachod od bialegostoku - zadnej nie
            > znajdziesz.

            Nooooo, a Fasty?

            Ja wiem, to musi być gdzueś pomiędzy Dobrzyniewem a Fastami! A

            • Gość: justusz Re: Szanowny polakozerco! IP: *.stnet.pl 17.10.04, 21:24
              cerkiew nie ma nic wspólnego z granica etniczna ale skoro tak chcecie to podam
              przykłady. Stanisławowo kolo Nowego Dworu Mazowieckiego, minimunm dwie ktore
              znam w warszawie. Wojnowo na mazurach, Olsztyn, Ketrzyn i inne miejscowiosci
              mazurskie, ba nawet Piotrków Trybunalski i Wrocław, ze tez o takich cerkwiach
              zaadaptowanych na koscioły katolickie nie wspomne. Np. Ostrołeka-Wojciechowice .
              • zenon_smiglo Re: Targowica? 18.10.04, 01:58
                Widze, ze polakozerca jest na tyle ograniczony umyslowo, ze nie rozumie swojego
                nietaktu, ktory popelnil wobec zdecydowanej WIEKSZOSCI obywateli zamieszkalych
                na wschod od Bialegostoku.

                Sam se zajrzyj do ksiazek glabie a przekonasz sie, ze te ziemie NIGDY nie byly
                etnicznie bialoruskie. Osiedlalali sie tu Baltowie (przewaznie Jacwingowie) i
                rozni przedstawiciele slowian. O ile mozna mowic o Polakach zamieszkujacych te
                ziemie, to glupota byloby mowic o narodzie Bialoruskim, ktorego powstawanie i
                ksztaltowanie jest procesem ciagle trwajacym. Jezeli przyjac kryterium wyznania
                (ciekawe co na to prawoslawni i uniccy Ukraincy?) to ziemie te zawsze stanowily
                mozaike a koscioly i cerkwie powstawaly obok siebie.
                Poza tym spojrz na mape Polski. Okolice Bialowiezy, Hajnowki, Bielska
                Podlaskiego czy Siemiatycz to tylko maly fragment polskich ziem na wschodzie od
                Bialegostoku. Tylko na marginesie wspomne o okolicach np Lidy czy Baranowicz,
                gdzie Polacy wciaz stanowia wiekszosc oraz o Grodnie, ktore swa upadajaca
                swietnosc zawdziecza takze Polakom.
                Moze dobrze, ze jestes na tym forum anonimowy, bo za takie rewelacje, dostalbys
                od pierwszego spotkanego mieszkanca np Suchowoli czy Augustowa niechybnie w
                pysk.
                I slusznie! Zanim napiszesz cos obrazliwego, najpierw pomysl dwa razy.

                W powojennej historii Polski juz byli tacy jak ty - bodajze z okolic Grodka.
                Wystosowali oni prosbe do najwyzszych wladz ZSRR o przylaczenie wojewodztwa
                bialostockiego.

                TERAZ APELUJE DO WSZYSTKICH UCZESTNIKOW TEGO FORUM.
                Czy ktos zna ich nazwiska? Mysle, ze w pelni "zasluzyli", zeby je ujawnic.

                *w zwiazku z apelem powtorze moj post na innym watku.
                • iwaniuk Re: Targowica? 18.10.04, 07:22
                  No własnie. Ciekawe co Czykwin powiedziałbym mieszkańcom Augustowa,Sokółki czy Dąbrowy Białostockiej. Przecież tam prawosławnych jest tyle co kot napłakał. A to przeciez na wschód od Białogostoku. Nie wspomne już o etnicznie polskich terenach na terenie dzisiejszej Białorusi o których napisał Zenon Śmigło. A tak w ogóle panie Czykwin granica nie przebiega w Białymstoku tylko w Kuźnicy albo w Bobrownikach. Polecam korepetycje z geografii.
                  • Gość: polakozerca Re: Targowica? IP: *.waw.pl 18.10.04, 17:42
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=16754581&a=16810814
                  • Gość: ihnat Re: Targowica? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 10:40
                    W Białymstoku nie ma żadnej granicy i tworzenie jej nie przyniesie dobrych
                    rezultatów.Granica dzieli.Na Podlasiu jest już dużo granic socjalinych,
                    społecznych.Narodowościowa granica tworzona w Białystoku mówiąca, że na wschód
                    to mieszkają ludzie pochodzenia wschodniosłowiańskiego, a na zachód to zachodni
                    słowianie jest bez podstaw.
                    Podlasie powinno łączyć a nie dzielić...jeszcze sporo pracy przed nami.
                • Gość: Radecki No właśnie :) IP: *.biaman.pl / 217.153.182.* 18.10.04, 11:46
                  Dobrze że forum jest anonimowe a ty Jarku jesteś w Ameryce, bo za teksty o
                  niedomytej żonie popa też prawdopodobnie dostał byś w twarz, chociaż nie wiem
                  czy ktoś chciał by sobie brudzić gównem ręce. A co do akcji zbierania podpisów
                  to owszem była taka akcja, tyle że zbierano podpisy pod listem do patriarchy
                  moskiewskiego aby ten nie wyraził zgody na autokefalię Kościoła prawosławnego w
                  Polsce. Więc nazwisk "targowiczan" niestety nie znajdziesz :)
                • Gość: polakozerca chyba czytamy inne podręczniki historii IP: *.waw.pl 18.10.04, 17:40
                  Widze, ze polakozerca jest na tyle ograniczony umyslowo, ze nie rozumie swojego
                  nietaktu, ktory popelnil wobec zdecydowanej WIEKSZOSCI obywateli zamieszkalych
                  > na wschod od Bialegostoku.

                  jaki nietakt? polakow nie nazwalem bialorusinami, stwierdzilem istnienie
                  terenow rdzennie bialoruskich (dla uscislenia ruskich, poniewaz narod
                  bialoruski powstal w XVIIIw, a wczesniej podlasie zamieszkiwali rusini ->
                  pozniejsi bialorusini i ukraincy)

                  Sam se zajrzyj do ksiazek glabie a przekonasz sie, ze te ziemie NIGDY nie byly
                  > etnicznie bialoruskie. Osiedlalali sie tu Baltowie (przewaznie Jacwingowie) i
                  > rozni przedstawiciele slowian. O ile mozna mowic o Polakach zamieszkujacych
                  te
                  > ziemie, to glupota byloby mowic o narodzie Bialoruskim, ktorego powstawanie i
                  > ksztaltowanie jest procesem ciagle trwajacym.

                  zgadzam sie ze osiedlili sie tu jacwingowie. musze jednak doprecyzowac
                  okreslenie 'na wschod od bialegostoku'. nie pisalem o terenach Dabrowy
                  bialostockiej, Wasilkowa i Augustowa a na mysli mialem takie miasteczka jak
                  Suprasl, Zabludow czy Grodek, ktore od czasu powstania zwiazane byly z narodem
                  ruskim (-> pozniejszym bialoruskim). to bylo podstawa mojego okreslenia 'tereny
                  etnicznie bialoruskie'. narodowosc ruska nie istnieje, bo z niej wytworzyly sie
                  dwa narody - na polnocy WKL bialorusini, na poludniu czarnorusini (ukraincy).
                  mazowszanie zaczeli sie osiedlac na tych terenach po uzyskaniu praw i co wazne
                  po WLACZENIU podlasia do korony (dopiero po unii lubelskiej 1569r.)

                  Jezeli przyjac kryterium wyznania
                  >
                  > (ciekawe co na to prawoslawni i uniccy Ukraincy?)

                  kryterium wyznania jest drugim, laczacym aspektem odrebnosci narodu
                  bialoruskiego/ruskiego. rusini przyjeli chrzescijanstwo od wschodu i jako
                  pierwsi osiedlili sie na terenach podlasia. dopiero pozniejsze 'misje'
                  doprowadzily do tego o czym piszesz:

                  Tylko na marginesie wspomne o okolicach np Lidy czy Baranowicz,
                  > gdzie Polacy wciaz stanowia wiekszosc oraz o Grodnie, ktore swa upadajaca
                  > swietnosc zawdziecza takze Polakom.

                  czyli do asymilacji zakompleksionej szlachty bialoruskiej, ktora za polskie
                  paszporty i przywileje zmieni wyznanie i jezyk. jesli chodzi o unitow byl to
                  motyw epizodyczny i odwracalny rzeklbym na podlasiu (w odroznieniu na przyklad
                  do bieszczad). miejscowa ludnosc niechetnie stawila sie do 'nowego ladu' i
                  zwierzchnictwo papieza nie przeszlo.

                  Jezeli przyjac kryterium wyznania
                  >
                  > (ciekawe co na to prawoslawni i uniccy Ukraincy?) to ziemie te zawsze
                  stanowily
                  >
                  > mozaike a koscioly i cerkwie powstawaly obok siebie.
                  Poza tym spojrz na mape Polski. Okolice Bialowiezy, Hajnowki, Bielska
                  > Podlaskiego czy Siemiatycz to tylko maly fragment polskich ziem na wschodzie
                  od
                  >
                  > Bialegostoku

                  o czym ty piszesz? kiedy w XVw bielsk byl najwazniejszym miastem zachodnich
                  rubiezy WKL bialystok byl niewielka osada. pierwsza bielska swiatynia
                  wyswiecona byla w obrzadku wschodnim w XIw, pierwszy kosciol w wieku XVII
                  (zakon karmelitow bosych ktorzy zgadnijcie w jakim szlechetnym celu zostali
                  sprowadzeni do 'ruskiego' miasta? wtornej chrystianizacji buahahaha) hajnowka?
                  kosciol katolicki powstal na poczatku XXw. Siemiatycze to juz inna bajka - o
                  tych terenach nie pisalem.


                  ps. moje osobiste pytanie: w ktora strone miales obrocony atlas kiedy pisales o
                  Augustowie?

                  pisalem ze granice przebiega wertykalnie, a nie horyzontalnie!

                  wez jeszcze raz ksiazki historyczne do reki i poczytaj o granicach Ksiestwa
                  Turowskiego i Halicko-Wolynskiego.
              • Gość: karola Re: Szanowny polakozerco! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 08:26
                Jeszcze dalej na zachod, w Lodzi są 2 cerkwie. Czy to znaczy że to teren
                etnicznie białoruski lub rosyjski ?
                • Gość: Radecki absolutnie IP: *.biaman.pl / 217.153.182.* 18.10.04, 11:58
                  To że cerkwie znajdują się np. w Łodzi i Warszawie wiąże sie m.in. z zaborami.
                  A istnienie cerwki na ziemiach odzyskanych jest spowodowane akcją "Wisła".
              • Gość: polakozerca Re: Szanowny polakozerco! IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 18.10.04, 17:02
                pisalem o obszarze wystepowania a nie o istnieniu cerkwi jako budynku. na
                manhatanie tez jest cerkiew a to nie jest teren rdzennie bialoruski.
    • ala_100 Eno, 18.10.04, 13:47
      podczytując wypowiedzi na tym forum, odnoszę wrażenie że ta granica przebiega
      tu właśnie. I nie jest to granica ani etniczna, ani religijna. Na pewno jednak
      cywilizacyjna i kulturowa. Czy nie moznaby o tych sprawach spokojnie i bez
      inwektyw?

      Czy rzeczywiście niektórzy z Was uważają, że do Białorusi należy stosowac inne
      standardy niż do Polski? Ala
      • Gość: Białostoczanin Re: Eno, IP: *.biaman.pl / 217.153.182.* 18.10.04, 15:36
        ala_100 z jakiego miasta ty pochodzisz?
      • paramol Granice również w głowach! 18.10.04, 16:17
        Tak jest alu)_100! O zasięgu narodowości białoruskiej mają świadczyć
        cerkwie, tymczasem sporo białorusinów to katolicy, albo zwyczajnie niewierzący.
        Ten stereotyp, podobnie jak stereotyp Polak-katolik jest fałszywy! Moja
        rodzina /Boguszewscy, ze wsi Bogusze na Ziemi Drohickiej/ jeszcze w na pocz.
        XVIII w. wznosiła "kościoły, cerkwie i monastyry" gdzieś aż pod Orszą i
        Smoleńskiem, a i dzisiaj jej część wyznaje prawosławie.
        Prawosławie jako "ruska" wiara utrawaliło się w świadomości Polaków w XIX w.
        pod wpływem carskiego samodzierżawia i obronnej reakcji kościoła katolickiego.
        Dlatego też na fali entuzjazmu po odzyskaniu wolności zburzono w 1919 r.
        olbrzymią cerkiew wystawioną przez cara na Placu Saskim.
        Obecnie polska cerkiew jest całkowicie polska /autokefaliczna, tzn.
        niezależna od obcych patriarchatów/. Utrzymuje kontakty z prawosławnymi
        kościołami zachodniej i południowej Europy, szczególnie chyba z kościołem
        fińskim i portugalskim, który ma nawet pod opieką. Kilka lat swoich braci w
        wierze odwiedził patriarcha Konstantynopola uznawany w świecie prawosławnym
        za "primus inter pares". Polska cerkiew prawosławna jest polska, europejska,
        śmiało sięgająca do swych korzeni, a nie "ruska" czy "białoruska".
        • Gość: Białostoczanin Re: Granice również w głowach! IP: *.biaman.pl / 217.153.182.* 18.10.04, 16:27
          Masz racje granice sa w glowach, dodam jeszcze ze w niezbyt madrych(:
        • Gość: polakozerca co to znaczy że cerkiew jest europejska ? IP: *.waw.pl 18.10.04, 17:57
          polska cerkiew prawoslawna jest nijaka. wywodzi sie z ortodoksyjnej cerkwi
          ruskiej, jednak dzisiaj nie jest kompletnie przystosowana do wspolczesnych
          problemow mlodziezy. glownym problemem: reformowac czy nie reformowac? zreszta
          cerkiew w przeszlosci juz byla reformowana. wprowadzic jezyk polski czy nie? ta
          nijakosc prowadzi do stagnacji. paramol wytlumacz mi dlaczego za IIRP polska
          cerkiew prawoslawna byla podporzadkowana hierarchii bialoruskiej a tym samym
          rosyjskiej? cerkiew powojenna nie zmienila sie w polsce na tyle zeby nagle stac
          sie polska i 'nieruska'. nie ma obecnie czegos takiego jak cerkiew bialoruska
          (chyba ze unici i nieliczni wyznawcy autokefalicznego kosciola prawoslawnego na
          bialorusi). cerkiew w polsce ma tylko i wylacznie ruskie (nie rosyjskie!)
          korzenie.
      • Gość: polakozerca [...] IP: *.waw.pl 18.10.04, 17:47
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • zenon_smiglo Re: Eno, 19.10.04, 02:55
          Uwazam, ze szybko zmieniajaca sie sytuacja - zmiana ustroju, wejscie do unii
          wymusza pewne zmiany w mentalnosc, szczegolnie mlodych ludzi i tym samym zmiany
          w kosciele katolickim i prawoslawnym. Po obu stronach jest na szczescie nieduza
          czesc oszolomow, np polakozerca. Zaluje, ze zabral on glos w tej dyskusji i
          swoimi glupimi rewelacjami tym samym zmusil mnie do zareagowania, bo poza tym
          dyskusja jest rzeczywiscie rzeczowa. W zwiazku z tym, chwilowo nawet nie chce
          mi sie odpowiadac na glupoty polakozercy.
          • Gość: polakozerca Re: Eno, IP: *.waw.pl 20.10.04, 13:05
            dlaczego uwazasz ze to co pisze to glupoty? moze ciezko ci sie z tym pogodzic,
            ale sporo ludzi mysli dokladnie jak ja.


            --------
            prawda jest jak dupa, kazdy zna taka na jakiej siedzi.
    • ala_100 Re: Przez Białystok przebiega granica? 19.10.04, 16:45
      Gość portalu: Białostoczanin napisał(a):

      > ala_100 z jakiego miasta ty pochodzisz?

      Ja jestem ze wsi :)

      Podlaskiej, dodam. Realia znam.

      paramol napisał:

      > Tak jest alu)_100! O zasięgu narodowości białoruskiej mają świadczyć
      > cerkwie, tymczasem sporo białorusinów to katolicy, albo zwyczajnie
      niewierzący.

      Prawdę mówiąc - ja nie spotkałam nikogo pochodzącego z Podlasia, kto będąc
      katolikiem, mówiłby o sobie: Białorusin. Na Białorusi - zdarzało mi się ,
      owszem. Tam na pewno wiara nie jest wyróżnikiem narodowości. Na Podlasiu
      jednak, to w dużej mierze prawda. Oczywiście, że nie zawsze, ale najczęściej
      tak jest.

      >
      > Ten stereotyp, podobnie jak stereotyp Polak-katolik jest fałszywy! Moja
      > rodzina /Boguszewscy, ze wsi Bogusze na Ziemi Drohickiej/ jeszcze w na pocz.
      > XVIII w. wznosiła "kościoły, cerkwie i monastyry" gdzieś aż pod Orszą i
      > Smoleńskiem, a i dzisiaj jej część wyznaje prawosławie.


      Dobrze rozumuję ? Prawosławny zaścianek szlachecki koło Drohiczyna? Jeśli tak -
      dla mnie duża niespodzianka.

      Wiem, że problem narodowości jest tu mocno pokręcony. Podziały przebiegają
      czasami pomiędzy rodzeństwem z tych samych rodziców. Sa też ludzie, którzy
      określają siebie raz jako Polaka, innym razem jako Białorusina, potem znowu
      jako Polaka... W zależności od nastroju. A jak się jeszcze doliczy Ukraińców
      Podlasia, to można dostać kręćka.


      > Prawosławie jako "ruska" wiara utrawaliło się w świadomości Polaków w XIX
      w.
      >
      > pod wpływem carskiego samodzierżawia i obronnej reakcji kościoła katolickiego.
      > Dlatego też na fali entuzjazmu po odzyskaniu wolności zburzono w 1919 r.
      > olbrzymią cerkiew wystawioną przez cara na Placu Saskim.
      > Obecnie polska cerkiew jest całkowicie polska /autokefaliczna, tzn.
      > niezależna od obcych patriarchatów/. Utrzymuje kontakty z prawosławnymi
      > kościołami zachodniej i południowej Europy, szczególnie chyba z kościołem
      > fińskim i portugalskim, który ma nawet pod opieką. Kilka lat swoich braci w
      > wierze odwiedził patriarcha Konstantynopola uznawany w świecie prawosławnym
      > za "primus inter pares". Polska cerkiew prawosławna jest polska, europejska,
      > śmiało sięgająca do swych korzeni, a nie "ruska" czy "białoruska".

      Eeeno - gdzie indziej, to może tak. Ale na Podlasiu jest jednak
      wyróżnikiem "ruskości".

      Wydaje mi się, że dyskusji narodowościowych jest na tym forum mało, co dziwne,
      zważywszy na okoliczności. Zdarza mi się je śledzić, czasami odszukuję w
      archiwum. Czasami zabrałabym głos, choć może chętniej poczytałabym mądrzejszych
      od siebie. Jest sporo wypowiedzi rozsądnych i ciekawych. Problem w tym, że one
      toną w powodzi wypowiedzi głupich i chamskich. Ja mogę zrozumieć emocje, ale
      jak długo można tak na najwyższej nucie wzburzenia?!! Mnie samo czytanie tego
      emocjonalnie wyczerpuje :) I rzucam. Myśle, że dlatego właśnie ludzie nie
      bardzo chcą zabierać głos. A mogłoby być ciekawie.

      Noale wątek był o Białorusi i o tym, czy należy do niej stosować inne standardy
      niz do siebie?

      Pozdrawiam. Ala



    • Gość: tts Re: Białystok to już Białoruś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 16:54
      Kiedy po raz pierwszy odwiedziłem Białystok , 5 lat temu , poczułem się jak w
      ZSSR ( takie wrażenie zrobili na mnie przechodnie biegający po Lipowej nie
      patrząc na światła , samochody - jak we Lwowie). Do tej pory to miasto kojarzy
      mi się z ZSSR. Przepraszam , jeśli kogoś uraziłem.
      Pozdrawiam Białostoczan.
      • ala_100 Re: Białystok to już Białoruś 19.10.04, 17:03
        Gość portalu: tts napisał(a):

        > Kiedy po raz pierwszy odwiedziłem Białystok , 5 lat temu , poczułem się jak w
        > ZSSR ( takie wrażenie zrobili na mnie przechodnie biegający po Lipowej nie
        > patrząc na światła , samochody - jak we Lwowie). Do tej pory to miasto
        kojarzy
        > mi się z ZSSR. Przepraszam , jeśli kogoś uraziłem.
        > Pozdrawiam Białostoczan.

        Lwów... Pięć lat temu... Hm... Czy to nie Ukraina przypadkiem?

        Mnie porównanie z Lwowem nie obraża. To bardzo ładne miasto. Możemy sobie taką
        właśnie, jak tam starówkę wybudować. Ala

    • aldon Re: Przez Białystok przebiega granica? 20.10.04, 13:58
      Przed wojną te granice wyglądały następująco
      www.obluze.internetdsl.pl/romer/13.jpg
    • paramol Re: Przez Białystok przebiega granica? 21.10.04, 05:04
      W każdym razie poseł RP Eugeniusz Czykwin ani słowem nie potępił reżimu
      Łukaszenki. Był natomiast pozytywnie zaskoczony, że kampania przedwyborcza
      satrapy odbywała się pod hasłami patriotycznymi!
      Kochani Białorusini, nie wybierajcie już wiecej takich osobników jak Czykwin
      i Syczewski. I wspólnie zajmijmy się Lepperem.
    • Gość: Kkk Re: Przez Białystok przebiega granica? IP: *.tvp.pl 21.10.04, 12:52
      Dobrze gada..
      • Gość: ihnat Re: Przez Białystok przebiega granica? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 10:28
        Nie można jednoznacznie nie interesować się sytuacją w Białorusi, a zajmować
        się tylko Białorusami na wschód od Białegostoku.Wiemy doskonale jaka jest tam
        teraz rzeczywistość i z pewnością nie jest dobra.Uważam, że w Białymstoku nie
        ma żadnej granicy pomiędzy wschodem, a zachodem.Tworzenie takiej granicy może
        spowodować głebsze odizolowanie narodów mieszkających na Podlasiu.Jeśli idzie o
        sprawy codzienne, to różnic tak wielkich nie ma(w mieście).Myślę, że warto
        spojrzeć w końcu na Podlasie jako coś co łączy, a nie dzieli na Polaków,
        Białorusów, Ukraińców, Litwinów i innych.Wielonarodowość mieszkańców Podlasia
        sprawia, że staje się specyficznym regionem, bogatym w odmienną kulturę co
        odróżnia tenże region od innych województw Polski-i to cieszy.
        • Gość: m.usa Re: Przez Białystok przebiega granica? IP: *.proxy.aol.com 30.10.04, 06:14
          Moze troche za pozno odkrylem to forum,i wielu dyskutantow oposcilo to
          miejsce ,ale sproboje dopiac tu pare uwag; oczywiscie jest granica ale
          na Odrze,,,,Polska dla zachodu zawsze bedzie wschodem a zachodem dla rosji,
          nawet jezeli wszystko skopiujemy z usa i bedziemy mowic po angielsku,,
          usa to tez nie zachod,amerykanow nie interesuje kto jest kto.
          Ale wracajac do tematu to; tak sie zlozylo w moim zyciu,ze pewnego zimowego
          poranka znalazlem sie w miejscu,z ktorego pochodzi wspomniany bohater E .Czykwin
          od ktorego to wypowiedzi zaczela sie ta dyskusja..(nawet go
          troche "przetrzepalem" oczywiscie nie pierwszego dnia mego tam pobytu ale troche
          pozniej,nawet doszlo do troche wiekszej bojki poniewaz jak sie okazalo cala
          szkola byla obstawiona Czykwinami od 1 klasy do siodmej-bylo ich w sumie ok.10
          wspomniany bohater byl 3 od gory..
          Moje zetkniecie sie z tym rejonem bylo podobne jak przyjazd do usa,,,moze
          nawet tu bylo mi latwiej sie porozumiec ,bo tu gdzie jestem mieszka okolo 1
          milion polakow ,a tam wtedy bylo tylko 7 rodzin polskich (mam na mysli katolikow
          ) bo to byla i jest Polska..Granicy jednak zadnej nie zauwazylem za wyjatkiem
          tego ,ze wszyscy mowili po bialorusku ( praktycznie to tez nie byl taki czysty
          jezyk bialoruski) Srodek tego miasteczka byl obstawiony wiszacymi na slupach
          glosnikami z ktorych to w niedziele dla calej miejscowosci leciala muzyka,a ci
          co mieli raddia stawiali je przy oknie i tam lecialy rosyjskie stacje..
          Poniewaz do tego miasteczka przybylem z Pruszkowa a tam mieszkalem w
          dobrej "dzielnicy" zbikow, i nalezalem do mazowsza (prosze nie mylic mazowsza
          z zespolem piesni i tanca-mazowsze w Pruszkowie w owym czasie to byla taka
          organizacja mlodziezowa,ktora tanczyla inny taniec, dzialalnosc tej organizacji
          zakonczyla slynna akcja milicji Pruszkow;jezeli to kogos interesuje to to
          bylo przedpole innej organizacji ,ktora tez powstala w Pruszkowie...
          Dzieki tez temu jakos sobie dalem rade w tym nowym terenie..
          Ciagle odbiegam od tematu,bo jest za duzo watkow ,,pomimo pewnych roznic
          granicy nie dostrzeglem..Tak sie zlozylo,ze na Podlasiu zaliczylem jeszcze pare
          innych odmiennych regionow i patrzac teraz na to z pewnej odleglosci i czasu
          uwazam ,ze Podlasie jest chyba najciekawszym regionem w Polsce,mieszkaja tam
          rozne grupy etniczne,co jednak nie znaczy ,ze jest tam granica.
          Tereny sa sliczne,mieszkaja wspaniali ludzie i zawsze te reiony wspominam mile
          i wszystkim znajomym polecam do odwiedzenia tego regionu..
          Pozdrowienia wszystkim bialostoczanom..
          m.usa
          • justusz Re: Przez Białystok przebiega granica? 30.10.04, 07:01
            Dlaczego jesli ktokolwiek traci temat granic w Białymstoku liub okolicach zaraz
            przenosi sioe ferwor dyskusji na tematy etniczne i narodowosciowe. Skad w
            ludziach tyle zajadłosci, nienawisci i nietolerancji.
            Mysle ze posel Czykwin mówiac o granicy mial na mysli jedynie granice
            cywilizacyjna rozumiana w kategoriach standardów zycia, wykształcenia dostepu i
            korzystania z dóbr kultury.
            Bo jakaz inna granica i kryterium moze istniec. Ludzie zamieszkujacy ten region
            łatek na czołach nie nosza ani tez opasek na rekawach , aczkolwiek niektorzy z
            dyskutantów najprawdopodobniejk takie naznaczanie uznaliby za najwłasciwsze
            kryterium. Czlowiek w sensie ewolucyjnym jest czlowiekiem identycznym jak jego
            sasiad , chyba ze ten drugi jest murzynem np lub azjatą.
            Pisanie o Polakach i białorusinach jest splyconym uproszczeniem. Kim jest
            Polak ? przeciez etnicznie taka narodowosc nie istnieje. Polak to góral,
            kaszub, mazur, kurp a wiec i Białorusin który od wieków mieszka na podlasiu.
            Polskosc to panstwowosc i obywatelstwo. Chyba ze jako kryterium przyjmiemy
            Polak to Katolik w takim razie polakiem powinien byc hiszpan i włoch. A to juz
            manowce rozważań teoretycznych. Wyznanie i religia sa sprawa drudorzedna i
            nabyta. Poza tym powinna byc sfera intymna ktorej nie rozstrzasa sie
            publicznie. Chyba ze jako zasade dobrego tonu uznamy ostentacyjne
            manifeestowanie swojej religijnosci .
            Jeden z dyskutantów pisze ze na podlasiu osiedlali sie bałotowie i inne
            plemiona słowiańskie zedy zdyskontowac białoruskośc tych ziem . A białorusini
            to kto w takim razie- Kurdowie?

            • alex.4 Re: Przez Białystok przebiega granica? 30.10.04, 11:41
              To bardzo łatwe do wytłumaczenia. Do Białegostoku napływała ludnośc z wsi i
              małych miasteczek często prawosłąwna lub białoruska. W tej chwili osób
              prawosłąwnych w Białymstoku jest ok. 20%. Mniejszość któa była wyśmiewana i
              traktowana z góy.
              Dziś ludzie wyznający prawosąłwie są coraz lepiej wykształceni i bardziej
              świadomi róznic jakie są pomiędzy nimi a większością katolicka. To powoduje, że
              aspiracje prawosławnych są coraz większe. Reakcją jest iracjonalny strach
              wiekszości katolickiej. Ekstremiści z obu stron zaczynają nakręcać konflikty.
              Tym bardziej, że na tym ostatnim mozna budować karierę polityczną (vide polska
              prawica w Białymstoku). Skutek w wyniku działań prawicy narasta konflikt
              • Gość: piecyk gazowy Re: Przez Białystok przebiega granica? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 30.10.04, 11:50
                alex.4 napisał:

                > wiekszości katolickiej. Ekstremiści z obu stron zaczynają nakręcać konflikty.

                Przypominają mi się tutaj Twoje tekst "Białorusini na Białoruś" i "Jak LPR
                dojdzie do władzy, to się rozprawi z Białorusinami"...
                • alex.4 Re: Przez Białystok przebiega granica? 30.10.04, 12:01
                  Sytuacja może w przyszłości być niebezpieczna. Jesli polska wiekszość będzie
                  odrzucała prawosłąwna mniejszość to tylko będą wzrastały wzajemne
                  animozje.Biuałemustokowi potzrebne jest aby wyciszać konflikty pomiędzy
                  obywdiema stronami. Nie można pozwolić aby warunki dyktowali ekstremiści z obu
                  stron. Białystok jest maistem polaków i białorusinów, katolików i prawosławnych
                  i jest to wartość którą tzreba szanować i o którą tzreba dbać.

                  pozdrowienia
                  • Gość: piecyk gazowy Re: Przez Białystok przebiega granica? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 30.10.04, 12:05
                    alex.4 napisał:

                    > obywdiema stronami. Nie można pozwolić aby warunki dyktowali ekstremiści z obu
                    > stron. Białystok jest maistem polaków i białorusinów, katolików i
                    prawosławnych
                    > i jest to wartość którą tzreba szanować i o którą tzreba dbać.

                    To po co pisałeś "Białorusini na Białoruś" i że "Jak LPR dojdzie do władzy to
                    się rozprawi z Białorusinami"?
                    • zenon_smiglo Re: Przez Białystok przebiega granica? 31.10.04, 18:52
                      "Jeden z dyskutantów pisze ze na podlasiu osiedlali sie bałotowie i inne
                      plemiona słowiańskie zedy zdyskontowac białoruskośc tych ziem . A białorusini
                      to kto w takim razie- Kurdowie?"

                      Nastepny niedouczony, nawiedzony i wychowany na "bibulach" czykwinow i
                      redaktorkow Niwy.

                      Po pierwsze - Baltowie to nie plemiona slowianskie. Ich jezyk blizszy jest
                      jezykowi finskiemu czy tez wegierskiemu niz polskiemu czy bialoruskiemu. Z
                      czasem wiekszosc z nich sie zeslowianizowala.
                      Tereny woj podlaskiego poczatkowo byly slabo zaludnione. Osadnictwu nie
                      sprzyjalo polozenie geograficzne. Ciagle wyprawy i grabieze Baltow, ksiazat
                      polskich i ruskich a pozniej tez krzyzakow nie sprzyjaly osadnictwu i rozwojowi
                      tych ziem. owszem, powstalo kilka miast, kilkanascie cerkwi, ale wiekszosc
                      mieszkancow wybrala bezpieczne tereny w puszczy i byla poganami. Dopiero bitwa
                      pod Grunwaldem zmienila sytuacje. Mazowieccy chlopi panszczyzniani w nagrode za
                      uczestnictwo w bitwie (oddzialy piesze) dostali wolnosc, prawo osiedlania sie i
                      karczowania puszczy. Wraz z nowymi osadnikami przybyli ksieza katoliccy. Ziemie
                      te staly sie bezpieczne a wiec powstawaly tez nowe cerkwie. Wraz z osadnikami i
                      duchownymi obydwu wyznan przyszedl postep i nowe techniki.
                      Czy istniala bialoruska szlachta? Mysle, ze tak, ale wiele ziem i wiosek
                      otrzymali litewscy rycerze ksiecia Witolda oraz polska szlachta za rozne
                      zaslugi.
                      Najbardziej znamiennym w skutkach dla mieszkancow tych ziem byl chrzest Litwy.
                      Powstalo najsilniejsze panstwo w owczesnej Europie. Szlachta z terenow Podlasia
                      i Bialorusi trafila pod wplywy cywilizacji zachodniej oraz polskiej kultury i
                      jezyka. Wiekszosc ludnosci pozostala przy prawoslawiu, chociaz odsetek ludnosci
                      katolickiej tez byl znaczny, a na Podlasiu stanowili oni wiekszosc. Tu wlasnie
                      zaczyna sie tragedia ludnosi tych ziem. O ile miejscowe elity ciazyly coraz
                      bardziej ku Polsce, to ludnosc buntowana jeszcze przez ksiezy prawoslawnych
                      zaczela ciazyc ku Moskwie. Narod odcinajacy sie od swych elit sila rzeczy
                      skazany byl na marginalizacje. Dostanie sie pod wplywy Moskwy przynioslo
                      rusyfikacje ludnosci prawoslawnej oraz stopniowy upadek gospodarczy. Kiedys
                      duzo bogatszy od Rosji region dorownal wkrotce do sredniej imperium.

                      Wot i cala historia.


                      • justusz Re: Przez Białystok przebiega granica? 01.11.04, 07:50
                        oto cała demagogia na prawa strone wywrócona. Przeciez to ty pisałes o Bałtach
                        i pemionach słowiańskich. Wiec nie odwracaj kota ogonem bo nie o jedno
                        słowo "inne" tu chodzi ale o namacalna prawde historyczna. tak wiele w tym
                        wywodzie o znamienitym wpływie cywilizacji zachodniej /w domysle polskiej/ na
                        ziemie podlasia i pózniejszym upadku w zwiazku z dostaniem sie pod kuratele
                        Moskwy. Wskaz mi chociazby jeden namacalny przykład poza tym słowotokiem który
                        wylałes.
                        Moze cos na miare np kolei petersburskiej. Bo jak jade z Białegostoku
                        na /ZACHÓD oczywiście/ pociagiem to do samej Łodzi tylko dworce "carskie" widze.
                        • zenon_smiglo Re: Przez Białystok przebiega granica? 02.11.04, 03:53
                          Dlaczego tak sie denerwujesz? Przedstaw swoja wersje historii tych ziem, to
                          chetnie przeczytam ja i inni mieszkancy Podlasia.

                          Co do kolei. Czy rzeczywiscie myslisz, ze gdyby nie car, to w XXI wieku
                          jezdzilibysmy do Warszawy furmankami? Ku refleksji radze porownac gestosc linii
                          kolejowych na Podlasiu i np w Wielkopolsce.

                          Jezeli masz trudnosci z czytaniem mapy, to przejedz sie w okolice np Elku czy
                          Gizycka. Co odkryjesz? Ze tam nawet do najmniejszej wioski prowadzi droga
                          asfaltowa. przewaznie w niezbyt dobrym stanie, bo budowana przeciez okolo 100
                          lat temu. A teraz dla porownania opisz stan nawierzchni drogi do swojej
                          rodzinnej wioski...
            • ala.orthos Re: Przez Białystok przebiega granica? 02.11.04, 17:50
              justusz napisał:

              > Czlowiek w sensie ewolucyjnym jest czlowiekiem identycznym jak jego
              > sasiad , chyba ze ten drugi jest murzynem np lub azjatą.

              Hmmm... Hmmm... Hmmm...

              A co tam będziemy się bawić w poprawność polityczną! :)))))

              Niezależnie od ewolucyjnej zgodności coś czuję, ze lepiej jednak być
              człowiekiem niz sąsiadem człowieka!

              > Pisanie o Polakach i białorusinach jest splyconym uproszczeniem. Kim jest
              > Polak ? przeciez etnicznie taka narodowosc nie istnieje. Polak to góral,
              > kaszub, mazur, kurp a wiec i Białorusin który od wieków mieszka na podlasiu.

              To w spisie narodowości Polski nie ma Polaków? :0

              Patrzcie Państwo! Białorusini są, a Polaków nie ma! :))))

              Oj! Justusz! Poprawiłeś mi dzisiaj humor. Dzięki.


              > A białorusini
              > to kto w takim razie- Kurdowie?

              No przeciez - Polacy!

              Pozdrawiam :)
              • justusz Re: Przez Białystok przebiega granica? 02.11.04, 18:36
                moj wywód byc moze skrótowo pzrewrotny byl replika na wynaturzenia
                nawiedzonego "zenona smioglo"ktory calego zla podlasia doptaruje sie w cechach
                bialorusinów tu mieszkajacycjh. Wiec poza zartami proponuje analize tego co
                napisałem
            • ala.orthos Re: Przez Białystok przebiega granica? 02.11.04, 21:13
              Nie obrażaj się Justusz! No powiedzmy, że w pewnych fragmentach przesadziłeś.
              Ale fakt, wyciągnęłam je z konekstu. To miało prawo Cię urazić. Przepraszam.

              justusz napisał:

              > Dlaczego jesli ktokolwiek traci temat granic w Białymstoku liub okolicach
              zaraz
              >
              > przenosi sioe ferwor dyskusji na tematy etniczne i narodowosciowe. Skad w
              > ludziach tyle zajadłosci, nienawisci i nietolerancji.

              A bo ja wiem?

              Mnie tam Polacy nigdy nie przeszkadzali. Mam jednego fajnego w domu. W rodzinie
              (bliższej i dalszej) mam Białorusinów, Polaków, Rosjan, Słowaków i Francuza.
              Aha - i paru Amerykanów. I Kazacha. I parę osób o nieokreslonej narodowości.
              Ja chyba też nie bardzo wiem kim jestem.

              > Mysle ze posel Czykwin mówiac o granicy mial na mysli jedynie granice
              > cywilizacyjna rozumiana w kategoriach standardów zycia, wykształcenia dostepu
              i
              >
              > korzystania z dóbr kultury.
              > Bo jakaz inna granica i kryterium moze istniec. Ludzie zamieszkujacy ten
              region
              >
              > łatek na czołach nie nosza ani tez opasek na rekawach , aczkolwiek niektorzy
              z
              > dyskutantów najprawdopodobniejk takie naznaczanie uznaliby za najwłasciwsze
              > kryterium.

              A dajmy już spokój posłowi Czykwinowi. Kazdemu się zdarza palnąć cos głupiego.
              Wiem to najlepiej. Jestem specjalistką z tego zakresu.

              > Czlowiek w sensie ewolucyjnym jest czlowiekiem identycznym jak jego
              > sasiad , chyba ze ten drugi jest murzynem np lub azjatą.

              No, chyba musisz uściślić, co miałeś na mysli z tym Murzynem i Azjatą!

              > Pisanie o Polakach i białorusinach jest splyconym uproszczeniem. Kim jest
              > Polak ? przeciez etnicznie taka narodowosc nie istnieje. Polak to góral,
              > kaszub, mazur, kurp a wiec i Białorusin który od wieków mieszka na podlasiu.
              > Polskosc to panstwowosc i obywatelstwo. Chyba ze jako kryterium przyjmiemy
              > Polak to Katolik w takim razie polakiem powinien byc hiszpan i włoch. A to
              juz
              >
              > manowce rozważań teoretycznych.

              No, nie możesz negować istnienia narodowości!

              Mam wrażenie, że chcesz uniknąć dyskusji narodowościowych. A dlaczego? Co w tym
              złego? Nie rozwiąże się żadnych problemów bez ich przedyskutowania. Nie można
              ich unikać, bo to się kiedyś zemści (tak sobie kasandrzę trochę).

              >Wyznanie i religia sa sprawa drudorzedna i
              > nabyta. Poza tym powinna byc sfera intymna ktorej nie rozstrzasa sie
              > publicznie. Chyba ze jako zasade dobrego tonu uznamy ostentacyjne
              > manifeestowanie swojej religijnosci .

              Kto chce, niech dyskutuje publicznie. Kto nie ma ochoty - niech ma prawo nie
              dyskutować. Jesli chodzi Ci o to, żeby nie zmuszać nikogo do ujawniania swojej
              narodowości lub wyznania, to jestem za ( żeby nie zmuszać).

              Zasady dobrego tonu są różne w różnych środowiskach. Wyznanie i religia dla
              niektórych są sprawą pierwszorzędną. Mnie to nie przeszkadza, jesli ktoś
              manifestuje swoją religijność. Przeszkadza mi, jesli chce mi ją narzucić.


              > Jeden z dyskutantów pisze ze na podlasiu osiedlali sie bałotowie i inne
              > plemiona słowiańskie zedy zdyskontowac białoruskośc tych ziem . A białorusini
              > to kto w takim razie- Kurdowie?
              >
              >

              Białorusini to nie Kurdowie :) To - Białorusini. Kurczę, nie wiem, o co Ci
              chodzi?

              Pozdrawiam.
              • justusz Re: Przez Białystok przebiega granica? 06.11.04, 06:05
                nie potrafie czytac wotków z cytowaniem. Umyka mi granica miedzy i sens cytatu i
                wypowiedzi dyskutanta. Wiec wybasz wnioski jesli beda niekompletne.
                Co do kwestii narodowosci , chyba nie zaprzeczysz ze protoplasci polaków to
                polanie małe nieliczace sie plemie w sród słowian. Zreszta czymze jest
                narodowosc tozsamoscia jedynie przekazana najczesciej przez rodziców, Zwróc
                jednak uwage ze na zasadzie odreagowania czestokroc ten przekaz jest nie tyle
                wypaczony co wrecz wrogi do narodowosci i własnych korzeni. Ot takie działanie
                ludzi malutkich .
                Dlatego tez ciesze sie ze Twój wpis jest taki swiadomy narodowosciowo i ma tak
                wiele zrozumienia . To cenne i bliskie moim wartosciom.
                A co do kwestii azjaty i muzyna to daleki jestem od jakich kolwiek uprzedzen
                bron boze . Po prostu chodziło mi o to ze w takich przypadkach narodowosc widac.
                A polacy? słowianie oczekiwałoby sie płowowłosych jak szwedzi blondynów a tu
                ulice pełne własnie kruczowłosych brunetek i brunetów.
                Ortodoksyjni zydzi to maja dobrze chciałoby sie rzec tam narodowosc dziedziczy
                sie po matce bo wtedy jest przynajmniej 50% pewnosci a tak to krew nie woda.
                Nie odbieraj tego bron boze jako jakies przesmiewki. Moje wartosci sa dla mnie
                cenne sa bardzo tolerancyjne dla innych a białostocczyzna to najwspanialszy
                potencjał.
                • ala.ort Re: Przez Białystok przebiega granica? 06.11.04, 14:00
                  justusz napisał:

                  > nie potrafie czytac wotków z cytowaniem. Umyka mi granica miedzy i sens
                  cytatu
                  > i
                  > wypowiedzi dyskutanta.

                  Staram się to robić czytelnie. Wypowiedzi cytowane podawane są ze znakiem ">" z
                  przodu, a własne bez. Tak robi większość dyskutantów. Odnoszenie się do każdego
                  zdania nie ma oczywiście sensu, ale z kolei przy odpowiadaniu na post w całości
                  gubi się często szczegoły czy wątki poprzedniej wypowiedzi.

                  > Co do kwestii narodowosci , chyba nie zaprzeczysz ze protoplasci polaków to
                  > polanie małe nieliczace sie plemie w sród słowian. Zreszta czymze jest
                  > narodowosc tozsamoscia jedynie przekazana najczesciej przez rodziców, Zwróc
                  > jednak uwage ze na zasadzie odreagowania czestokroc ten przekaz jest nie tyle
                  > wypaczony co wrecz wrogi do narodowosci i własnych korzeni. Ot takie działanie
                  > ludzi malutkich .
                  > Dlatego tez ciesze sie ze Twój wpis jest taki swiadomy narodowosciowo i ma tak
                  > wiele zrozumienia . To cenne i bliskie moim wartosciom.

                  Nie jestem historykiem, więc na temat protoplastow Polaków trudno mi
                  dyskutować. Wywodzenie ich wyłącznie od Polan to chyba duże uproszczenie.
                  Pewnie Ci chodziło tylko o nazwę, a na tę ma największy wpływ, jak zwykle
                  polityka. No... Ziemowit, Popiel (z myszami), Mieszko, Gopło, Gniezno -
                  wiadomo. Inne plemiona zostały albo podbite, albo się poddały.

                  Tożsamość narodową uważam za wewnętrzną sprawę człowieka. Najczęsciej
                  przekazują ją rodzice, oczywiście. Problem może być w rodzinach mieszanych lub
                  na terenach pogranicznych (tak jak u nas), gdy duże skupiska ludzi maja
                  narodowość "niezdefiniowaną", tak bym to nazwała. Na ich świadomośc narodową ma
                  wpływ świadomość narodowa rodziców (o ile taką posiadają), ale również
                  podlegają wszystkim okolicznym wpływom. Chcę przez to powiedzieć że czasami
                  mogą sobie sami wybrać. To nie są sprawy proste, zwłaszcza, gdy jak na
                  Białostocczyżnie nałoża się na to czynniki wyznaniowe. Tutaj niestety zmiana
                  wiary oznacza automatycznie zmianę narodowości, jeśli nie w pierwszym, to w
                  następnych pokoleniach na pewno. Taka historia i takie tereny.
                  Nie ma się czemu dziwić, ani gorszyć. Dlatego nie ma tutaj w zasadzie
                  Białorusinów katolików. Częściej można spotkać prawosławnych Polaków. W każdym
                  indywidualnym przypadku jest oczywiście inaczej, ale według mnie ma to miejsce
                  wtedy, gdy ludzie utożsamiają norodowość z obywatelstwem lub gdy już od iluś
                  tam pokoleń nie mówią "po swojemu". Dlatego też, niestety, wykształcenie często
                  prowadzi do zmiany narodowości w następnych pokoleniach, bo tutejsza
                  inteligencja białoruska była zawsze nieliczna, słaba i nie miała żadnego
                  wsparcia, natomiast podlegała parciu kultury silniejszej, z tej czy z tamtej
                  strony.

                  Nie jest moim celem pisanie rozprawki. Chcę tylko powiedzieć, że każdy ma prawo
                  powiedzieć o sobie: jestem Polakiem czy jestem Białorusinem, niezaleznie od
                  tego kim byli jego rodzice czy dziadkowie, czy pradziadkowie. To jego
                  wewnętrzna sprawa. Ma również prawo powiedzieć: nie wiem. Nie wiem, bo mam w
                  sobie krew różnych przodków lub nie wiem, bo mam w sobie elementy trzech kultur
                  i nie chcę wybierać! Piszę tak dlatego, że zbyt dużo jest tu ludzi, którzy każą
                  innym wybierać: jesteś Polakiem albo Białorusinem, albo Ukraińcem. A pozwólcież
                  nam być Tutejszymi!

                  >a białostocczyzna to najwspanialszy
                  > potencjał.

                  Przyjeżdżajcie do nas, a my już was przeszkolimy! :))))

                  Pozdrawiam. Ala
          • ala.orthos Re: Przez Białystok przebiega granica? 02.11.04, 17:38
            Gość portalu: m.usa napisał(a):

            > Ale wracajac do tematu to; tak sie zlozylo w moim zyciu,ze pewnego zimowego
            > poranka znalazlem sie w miejscu,z ktorego pochodzi wspomniany bohater
            E .Czykwi
            > n
            > od ktorego to wypowiedzi zaczela sie ta dyskusja..(nawet go
            > troche "przetrzepalem" oczywiscie nie pierwszego dnia mego tam pobytu ale
            troch
            > e
            > pozniej,nawet doszlo do troche wiekszej bojki poniewaz jak sie okazalo cala
            > szkola byla obstawiona Czykwinami od 1 klasy do siodmej-bylo ich w sumie ok.10
            > wspomniany bohater byl 3 od gory..
            >..........
            > Poniewaz do tego miasteczka przybylem z Pruszkowa a tam mieszkalem w
            > dobrej "dzielnicy" zbikow, i nalezalem do mazowsza (prosze nie mylic
            mazowsza
            > z zespolem piesni i tanca-mazowsze w Pruszkowie w owym czasie to byla taka
            > organizacja mlodziezowa,ktora tanczyla inny taniec, dzialalnosc tej
            organizacji
            >
            > zakonczyla slynna akcja milicji Pruszkow;jezeli to kogos interesuje to to
            > bylo przedpole innej organizacji ,ktora tez powstala w Pruszkowie...
            > Dzieki tez temu jakos sobie dalem rade w tym nowym terenie..

            To szalenie interesujące...:)

            Ale nie do końca rozumiem... Znaczy - najpierw trzeba przejść solidne
            przeszkolenie w Pruszkowie, żeby dac sobie radę w tym terenie? :))))
            Czy to może chodzi o konkretne osoby?


            > Ciagle odbiegam od tematu,bo jest za duzo watkow ,,pomimo pewnych roznic
            > granicy nie dostrzeglem..Tak sie zlozylo,ze na Podlasiu zaliczylem jeszcze
            pare
            >
            > innych odmiennych regionow i patrzac teraz na to z pewnej odleglosci i czasu
            > uwazam ,ze Podlasie jest chyba najciekawszym regionem w Polsce,mieszkaja tam
            > rozne grupy etniczne,co jednak nie znaczy ,ze jest tam granica.
            > Tereny sa sliczne,mieszkaja wspaniali ludzie i zawsze te reiony wspominam
            mile
            > i wszystkim znajomym polecam do odwiedzenia tego regionu..

            Zwłaszcza, jesli komuś potrzebne przeszkolenie. :)))


            > Pozdrowienia wszystkim bialostoczanom..
            > m.usa

            Białystok pozdrawia usa.
            • zenon_smiglo Re: Przez Białystok przebiega granica? 03.11.04, 04:43
              a Zenon Smiglo pozdrawia Bialystok, USA, Frombork i Wachock, Gruzje, Nepal,
              wszystkich mieszkancow Bora-Bora, Tutsi, Laponczykow, Hutu, Kurdow, Buriatow,
              Dunczykow, Irokezow i wszystkie Ale.
Pełna wersja