Sandały na zimę, czyli historia pewnych zakupów

IP: 193.201.167.* 03.12.04, 11:10
żenada ... jaki jest sens tego idiotycznego artykułu??
chyba tylko taki, żeby autor wyrobił normę... wydaje mi się, że ten
nieudacznik, który nie może kupić sobie butów, może być autorem tego super
artykułu...
i na koniec dobra rada: przejdź się pan na tak liczne u nas bazary...
    • Gość: Bosy Re: Sandały na zimę, czyli historia pewnych zakup IP: *.zetobi.com.pl / *.zetobi.com.pl 03.12.04, 12:03
      Facet ma rację. Najwięcej sklepów w mieście to sklepy z butami. Najwięcej
      straganów też z butami. A jak trzeba kupić buty to jest problem. Moim zdaniem
      handlowcy dostosowują sezon sprzedaży do producentów. Nie chcą ponosić kosztów
      magazynowania i oferują w sprzedaży towar bezpośrednio otrzymany od
      producentów, którzy muszą wyprzedzać zapotrzebowanie. Przy czym sezonowość
      sprzedaży to jedna sprawa a rozmiary to druga. Większość butów robiona jest
      chyba dla osób z płaskostopiem i niskim podbiciem. Zakup butów to dla mnie
      zawsze horror. Jak trafiam pasujące to kupuję od razu conajmniej 2 pary.
      • alex.4 Re: Sandały na zimę, czyli historia pewnych zakup 03.12.04, 12:24
        jak sklep mały to nie opłaca mu się mieć więcej modeli czy rozmiarów... czasami
        rozmiar jest ważny:)
    • Gość: liberal nie tylko obuwie IP: *.iig.pl / *.iig.pl 03.12.04, 12:35
      Problem dotyczy nie tylko obuwia. Zróćcie uwagę, że brakuje już wielu różnych
      towarów, zwłaszcza takich które muszą dłużej poleżeć na półce(mniej chodliwe
      rozmiary, fasony, etc.). Chodzi o to, że zbliża sie koniec roku. Handlowcy
      staraja się, żeby nie zostać z nadmiarem towaru w sklepie, który to zapas im
      większy tym gorszy - z przyczyn podatkowych... Swoją drogą niezła
      ekwilibrystyka: zamówić tyle żeby wystarczyło na szleństwo prezentów
      świątecznych i jednocześnie niewiele zostało na nowy rok.
      • c0396 Re: nie tylko obuwie 03.12.04, 14:39

    • Gość: nie stąd Re: Sandały na zimę, czyli historia pewnych zakup IP: *.um.lublin.pl / *.um.lublin.pl 03.12.04, 15:22
      Tak,ja też szukałam przez trzy ostatnie tygodnie zimowych butów.Początkowo
      dokładnie chciałam,by były "jak z obrazka".Z dnia na dzień buty na "moim
      obrazku ubożałay".W koncu chciałam już mieć jakiekolwiek,byleby ciepłe.Trudna
      sprawa...wybór mały(bo po sezonie zimowym)i ceny olbrzymie...
      • alex.4 Re: Sandały na zimę, czyli historia pewnych zakup 03.12.04, 19:58
        co do tych cen to chyba nie... ale reszta się chyba zgadza:)
      • Gość: Vincenty Re: Sandały na zimę, czyli historia pewnych zakup IP: 195.177.196.* 04.12.04, 16:54
        Niestety, ale musze sie z tym zgodzic - zimowych butow jak na lekarstwo. I
        kobiety to w zasadzie maja jesze w miare dobrze - na polkach cos tam stoi. Ale
        z zimowymi butami meskimi jest tragedia. Bylem dzis w tych butikach przy dworcu
        PKS i np. w "andrzeju" doslownie ZERO butow zimowych dla mezczyzn.
    • Gość: . Re: Sandały na zimę, czyli historia pewnych zakup IP: *.bsk.vectranet.pl 09.01.05, 22:38
      .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja