Gość: szukamypolski.pl
IP: *.ld.euro-net.pl
22.01.05, 10:38
Kreowanie rzeczywistości to polska specjalność. Nasze lokalne plany na wyrost
przerastają te w skali kraju. Podlaska policja dzięki kreatywnej księgowości
przesuwa się na pozycje krajowych liderów. Obecnie lepszą rzeczywistość
postanowił wykreować prezydent Białegostoku Ryszard Tur. Obiecuje, że podczas
wakacji zamknie ulicę Lipową. I Lipowa będzie wymarzonym deptakiem.
Niedawno pisaliśmy o takich planach balonikach, o kostkach z nazwiskami
ułożonymi przed archiwum (nie wiadomo zresztą po co, chyba by leczyć lokalne
kompleksy), o ratowaniu substancji architektury Bojar, o budowie Światowego
Centrum Esperanta, o Pendolino, operze i centrum kulturalnym w magazynach
wojskowych. Ostatnio padł pomysł by wykonać replikę Kawelina. Mała skala tego
ostatniego przedsięwzięcia rokuje nadzieję na sukces.
Pierwszy ulicę Lipową zamykał architekt wojewódzki Henryk Toczydłowski. Kiedy
przed laty przeprowadzałem z nim wywiad powiedział: "Lipowa na wakacje będzie
deptakiem, jak nie, to tu – i Heniu wykonał charakterystyczny ruch ręką –
wyrośnie mi kaktus". Kaktus Heniowi rośnie od 10 lat.
Na razie deptak ma powstać na odcinku od skrzyżowania z Sienkiewicza do
Malmeda. Dalej urzędnicy przedstawiaja papierowe plany wdrożenia ambitnego
planu. Skończy się pewnie wakacyjnym testem na zatkanie miasta, a po
wakacjach wszystko wróci do normy. Przypominamy zatem prezydentowi Turowi, że
wybory będą przypuszczalnie jesienią, nie zaś na wiosnę.
Istota problemu tkwi nie na ulicy Lipowej, lecz w całkowicie w innym miejscu.
Białystok choruje nie na deptak, lecz na kolejny most – wiadukt ponad trakcją
kolejową. To jest zasadniczy powód wydłużających się z roku na rok korków w
naszym mieście. Podobnie jest w Warszawie, która dopiero przed dwoma laty
zbudowała na Wiśle most zrównując ich liczbę ze stanem sprzed 1939 roku.
www.szukamypolski.pl