Jak radzić sobie z niepłacącym lokatorem? Niekt...

19.03.05, 11:57
Nareszcie ktos na poważnie sie za to bierze - niech wybudują barak i wówczas
sam fakt możliwości wywalenia do takiego baraku bedzie ostrym straszakiem

Pozdrawiam
    • Gość: zły Re: Jak radzić sobie z niepłacącym lokatorem? Nie IP: *.n4u.krakow.pl / *.n4u.krakow.pl 19.03.05, 18:35
      A ciebie pierwszego za sku..syństwo !
      Różne są przyczyny niepłacenia,może najpierw zastanów się co piszesz
      • alex.4 Re: Jak radzić sobie z niepłacącym lokatorem? Nie 19.03.05, 21:18
        Ludzie muszą płacić swoje rachunki. To chyba normalne. Nienormalnością byłaby
        inna sytuacja...
        • Gość: V. Re: Jak radzić sobie z niepłacącym lokatorem? Nie IP: *.abo.net2000.ch 19.03.05, 23:44
          Mysle, ze czesc lokatorow nie placi nie dlatego, ze taka ma wene, tylko
          zwyczajnie nie ma mozliwosci. Tzw. trudna sytuacja finansowa. Wiele rodzin ma
          trudnosci.To chyba dzis nie powinno dziwic.
          • zenon_smiglo Re: Jak radzić sobie z niepłacącym lokatorem? Nie 20.03.05, 02:36
            Mysle, ze prezesi powinni dac przyklad. Zadnych pijackich ekscesow, rodzinnych
            wycieczek do Egiptu, itd.

            Dlugo mozna wymieniac. Odlaczyc wode czy kablowke - zadna sztuka.
            • alex.4 Re: Jak radzić sobie z niepłacącym lokatorem? Nie 20.03.05, 08:29
              Płącenie za mieszkanie jest obowiązkiem najemcym. Trudno aby nie płącić za
              urzytkowanie mieskania...
              Skandalem jest robienie z tego afery
      • krotki Re: Jak radzić sobie z niepłacącym lokatorem? Nie 20.03.05, 12:17
        Ależ "zły" jest prosta rada - jesteś taki tkliwy, rozumijący ludzką krzywdę!
        inni to ska- syny - tacy jak ja -kaminiecznicy.
        A jaka rada ??? Po prostu Ty zacznij za kogos płacic czynsz i będzie ok?
        A wiesz, że ja od lat za niektórych lokatorow płacę za wode, śmieci i funduje
        im mieszkanie - za friko. Zatem widzisz ja już dośc dużo jako ska-syn dałem iu
        daję nadal niepłacącym czynszu a Ty taki dobry człowiek nic do tej pory nie
        dałes ino krzyk!!! Czas zaczać bo i inaczej okaże się że to nie ja jestem s-
        synem a Ty!!!

        Hahahahahaha


        Pozdrawiam
        • Gość: zły Re: Jak radzić sobie z niepłacącym lokatorem? Nie IP: *.n4u.krakow.pl / *.n4u.krakow.pl 20.03.05, 17:43
          Napisałem,że są różne sytuacje.Zdaje się,że nie zauwazasz tego iż w "naszej"
          tzw.III RP nie da się często znaleść pracy nawet jak się chce taką wykonywać.Po
          drugie często są to roboty sezonowe,których zimą się nie wykonuje.Można ten
          temat rozwijać na wszelkie sposoby.Zrozum,że nie każdy jest może tak
          przedsiębiorczy i przebojowy by znaleść pracę,bądz rozpocząć działalność
          gospodarczą w obecnych warunkach polityczno gospodarczych.Może ty potrafisz.Nie
          chcę też przez to powiedzieć,że takową powinno zapewnić państwo.Państwo
          najlepiej by zrobiło jakby przestało się do życia obywateli i gospodarki
          wtrącać.Lecz to już temat na dłuższą debatę.
          Pomijam przypadki patologiczne,że ktoś nie płaci choć może.

          • alex.4 Re: Jak radzić sobie z niepłacącym lokatorem? Nie 20.03.05, 18:40
            u nas jest spora szara strefa. Sporo osób nie płaci, bo jest przekonana że i
            tak nikt nie wyegzekwuje od nich zaległości. To się nazywa cwaniactwo a nie
            bieda. Są osoby które są pozbawione środków do zycia, ale one stanowią pewnie
            margines niepłacących.
          • krotki po co kłamiesz??? 22.03.05, 17:19
            najpier npiałes że jest sk- aynem i do tego sie odnioslem . Ty terz idząc że
            palnąłes gafę próbujesz ykręcić kota ogonem i do tego robisz to yjątkowo
            nieudolnie!!
            przeanalizujmy

            Gość portalu: zły napisał(a):

            > Napisałem,że są różne sytuacje.Zdaje się,że nie zauwazasz tego iż w "naszej"
            > tzw.III RP nie da się często znaleść pracy nawet jak się chce taką wykonywać.

            Tak to temat na dłuższą dyskusje - ale dorzuce tu swe trzy grosze . Konkretnie
            ja zatrudniam sporo ludzi, przy kamienicach, i mam ogromne problemy z ich
            znalezieniem. A oto konkret z wczoraj, zaproponoałem pewnej rodzinie, że daję
            im mieszkanie i pieniadze na jego remont!!! (kilka tysięcy gotówki!!) Po dwoch
            tygodniach właśnie wczoraj odpowiedzieli, że............. rezygnują, bo sami
            robić nie chcą a ludzi do roboty nie znaleźli - sami byli wielce zdziwieni.
            Pytali mnie, to jak z tym bezrobociem? My tu dajemy pracę, pieniadze, niezłe
            warunki - po dachem. Przyszło kilka kompletów "fachowców", wszyscy chcieli
            zaliczki ale nikogo do roboty nie znaleźli. Przerażeni szrpaniem sie z ludźmi
            zrezygnowali. W pełni to potwierdzam - jak spotykam słaniajacego sie na nogach
            gościa proszącego o kilka zl proponuję przyjście do mnie za 7 zl!!! za godzine
            ( podniosłem ostatnio) na rękę ale jak do tej pory NIKT nie przyszedł!!! ha
            ale bezrobicie!!! natomiast wielu moich lokatorow potraciło pracę, bardzo
            wielu, właściwie WSZSCY z nich w 2-3 miesiace znalkeźli nową!!! Jak to jest
            jeden jak che znajduje drugi bidula szuka i szuka i szuka!!!




            Po> drugie często są to roboty sezonowe,których zimą się nie wykonuje.

            Ciśnie sie na usta pytanie czy zatem bedą sezonowo płacić za czynsz, prąd, wodę
            itp.???



            Można ten > temat rozwijać na wszelkie sposoby.Zrozum,że nie każdy jest może
            tak > przedsiębiorczy i przebojowy by znaleść pracę,bądz rozpocząć działalność
            > gospodarczą w obecnych warunkach polityczno gospodarczych.Może ty
            potrafisz.Nie> chcę też przez to powiedzieć,że takową powinno zapewnić
            państwo.Państwo > najlepiej by zrobiło jakby przestało się do życia obywateli i
            gospodarki > wtrącać.Lecz to już temat na dłuższą debatę.


            Kompletne pomieszanie z pomyleniem jesteś liberał czy komunist??? państwo ma
            nie interweniowac ale ludzie mają nie płącic??? Wniosek prosty weźmy
            sprawiedliwośc w swoje ręce i nie czekajac na sądy wywalmy na bruk -
            Człowieku !! Co ty piszesz jeśli Państwo ma sie nie zajmowac jednostkami
            słabymi to ja mam to robić???? A dlaczego nie TY??????? Nie mędruj tylko
            zacznij płacić za ktoregoś z lokatorów czysz!!! Takich jak Ty nazywa sie
            faruzeuszami pieknie mówisz ale robisz zupełnie inaczej!! państwo ma nie
            chronić słabych ale ja mam sie nad nimi litowac a nademną kto sie litował jak
            utrzymywałem dziesiątki lat ich w moich kamienicach???? EE szkoda czasu



            > Pomijam przypadki patologiczne,że ktoś nie płaci choć może.

            Ale to jest odwrotnie poczytaj sobie właśnie chodzi o to że moga ale to
            olewają!!!



            Pozdrawiam
    • Gość: a Gdzie te baraki? IP: *.ld.euro-net.pl 20.03.05, 09:50
      ciekawe, gdzie te baraki postawią?
      to bedzie przecież slams
      jak blisko "porzadnych" bloków, to doopa zimna :(
      • alex.4 Re: Gdzie te baraki? 20.03.05, 09:59
        Jak zagrozi się niepłacacym, to zaczynaja oni płacić...
        Użalanie się nad niepłacacymi i oburzenie w stosunku do spółdzielni pokazuje
        tylko jak mocno komunizm wyżarł mózgi
        • krotki Jak zagrozi się niepłacacym, to zaczynaja płacić! 20.03.05, 12:41
          święta prawda - ja jestem jako kaminicznik wyjątkowo łagodny ale pod koniec ub.
          roku wiedząc o likwidacji instytucji ugody przygotowywać zaczałem grunt po
          eksmisje - przedtem przez ponad 2 lata NIC!!! nie robiłem (pod koniec dlatego
          że nie chciałem stosowac ugody). Kto płacił, to płacił i wyszło na to ze ok 30%
          zalegało powyżej 3 misiecy. Było to kilkanaście osob. Wysłałem delikatne pisma -
          nie wezwania a własnie zwykłe pisma przypominające i informujące, że jest taka
          a taka zaległośc i pytaniem jak zamierzaja z tym sobie poradzić? Delikatnie
          zasugerowałem, że brak reakcji - odpisania mi na list zmusi mnie do wszczęcia
          procedury prawnej. I co??? Reakcja była natychmiastowa (także i tych do których
          nie pisałem a miały mniejsza 1-3 miesięczną zaległość) - połowa wezwanych
          spłacila w ciągu 2 tygodni całe zadłużenie!! A 1/3 z wezwanych zobowiązala sie
          do regularnego płacenia z lekką nadwyżką tak by spłacać coś z zaległości - na
          razie tylko jedna z tych osob nieregularnie wywiązuje sie z tego zobowiązania.
          Z matematyki widać, że 1/6 - olala mnie. Ale .......... bedzie z tego tylko!!!
          jeden proces - reszta dała noge i sie wyprowadziła i ....mam spokój.

          Czas na wniosek - przez kilka lat pobłażałem i coraz wiecej ludzi zarażało sie
          wirusem nie płacenia. Jak tupnąłem nogą praktycznie wszyscy zareagowali ( minus
          1 ososba). Osiągnąłem podobne proporcje jak w owej spłdzielni. Wynika z tego
          dośc oczywisty wniosek końcowy, że tak naprawde nie stac na płacenie
          niewielkiego odsetka a i oni umieją sobie z tym poradzić jeśli nie są z
          marginesu ( dodatki mieszkaniowe, pomoc spoleczna - praca na rzecz domu itp.)

          Natomiast ta jedna jedyna osoba co do której pójde do sądu to.... prostytutka ,
          narkomanaka itp. degrengolada z kilkorgiem dzieci róznych ojców. Tu nie ma co
          ratowac poza tym wszyscy sąsiedzi prosza o wyalenie jej. To dla niej własnie te
          baraki.

          Pozdrawiam
          • alex.4 Re: Jak zagrozi się niepłacacym, to zaczynaja pł 20.03.05, 13:06
            w Poslce jest moda na niepłacenie rachunków. jak np. abonament telewizyjny. A
            niepłacenie prawnie uchwalonych podatków jest złodziejstwem
            • zenon_smiglo Re: Jak zagrozi się niepłacacym, to zaczynaja pł 20.03.05, 18:54
              W Polsce jest moda na to, ze stare zlodzieje-komuchy siedza na prezesowskich
              stolkach i tak redaguja status spoldzielni, zeby przecietny zjadacz chleba nie
              mial zadnego wplywu na jej dzialalnosc.

              Sami biora gruba kase, rozjezdzaja sie wraz z rodzinami za pieniadze biednych
              lokatorow po roznych egzotycznych krajach, chleja gorzale na potege a pozniej
              wsiadaja za kierownice, stanowiac zagrozenie dla okolicznych dzieci. Wszelkie
              remonty i inwestycje sa robione po protekcji za odpowiednia "dole", stad
              niektore mniej zarabiajace rodziny nie stac na zawyzony o jakies 40%
              zlodziejski czynsz.
              • Gość: szok Re: Jak zagrozi się niepłacacym, to zaczynaja pł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 23:11
                A co to ma wspólnego z niepłaceniem czynszów? Przecież za niepłacących zapłacą
                sąsiedzi a nie prezesi. Także wię z tego powodu czynsz rośnie.
                • alex.4 Re: Jak zagrozi się niepłacacym, to zaczynaja pł 22.03.05, 08:36
                  czynsz trzeba płacić
                  Szok ma arcję karcąć ZP... ciekawy jestem dlaczego ZP tak mocno protestuje
                  przeciwko sćiaganiu zaległosci w czynszach...
    • Gość: Mieszkaniec Re: Jak radzić sobie z niepłacącym lokatorem? Nie IP: 212.33.86.* 20.03.05, 21:39
    • Gość: mieszkaniec Re: Jak radzić sobie z niepłacącym lokatorem? Nie IP: 212.33.86.* 20.03.05, 21:40
      U mnie jest gosc co wlasnie buduje chaupke swoja i ma 5000 dlugu bo jemu sie
      poprostu nie oplaca placic skoro niedlugo sie wyprowadzi tak jest z
      wiekszascia nieplacacych nie placa bo nie ma na nich argumentu
      • Gość: zet Re: Jak radzić sobie z niepłacącym lokatorem? Nie IP: 212.33.64.* 23.03.05, 13:59
        to głupi. Komornik go z domem sprzeda za 5 tys. Niech sie tylko dowie o majątku
        dłużnika.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja