Gość: Białostoczanin Re: Incydent w farze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.05, 00:35 Białystok - małe miasto, małych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rick Re: Incydent w farze IP: *.home.cgocable.net 05.04.05, 04:10 smutne to bardzo ze niekturzy ksieza sa tacy prymitywni,ale piekne jest to ze ludzie maja w sobie tyle wiary i nie ida w slady swych "pasterzy".To w was jest sila tego kosciola,a nie w tych marnych urzednikach,zostawcie ich w spokoju,nie nekajcie.Kazdego czeka zaplata za prace,pana Litwinko tez.Nie nam go wynagradzac.JAN PAWEL 2 jest dla nas drogowskazem i chwala mu za to. pozdrawiam rick Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Romek 20 ksiezy tam pracuje i nie bylo komu w kosciele IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.05, 07:51 zostac: www.katedrabialostocka.pl/index_pliki/KatedraBialostocka.htm brak slow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdziwiony [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.05, 08:39 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbulwersowany Re: Incydent w farze IP: *.rpkch / 213.76.161.* 05.04.05, 09:14 Zawsze Katedra była moją ostoją wiary, nadzieji, w niej potrafiłem odnależć Boga, będąc często zagubiony. Idąc ulicą wejść, pomodlić się. Kiedy byłem małym dzieckiem do Katedry prowadzali mnie moi dziadkowie, tłumaczyli, wyjaśniali, nauczali! Potem jako młody chłopak potrafiłem znaleźć czas na modlitwe w Niej. Tam też prosiłem o łaskę w będąc w Liceum. Potem lata szkoły wyższej, msze akademickie, wyjazdy do Teze z bracią akademicką. Wspólne modlitwy, drogi krzyżowe. To budowało moja wiarę w Boga i szacunek oraz miłość do drugiego człowieka. Nadal dla mnie ważne są msze akademickie. Poza tym, zawsze wydawało mi się, że Katedra jest wyjątkowym obiektem sakralnym w naszym mieście, gdzie która pomimo parafii odgrywa szczególną rolę w kształtowaniu kultury duchowej mieszkańców. To tu odprawiają sie najważniejsze msze święte i odbywaja sie szczególne uroczystości. Poza tym to Nasz Papież podniósł Farę do rangi Katedry, wię jak jakiś tam Lićwinko - podobno proboszcz z powołania mógł tak postąpić. Nie zasługuje on na prowadzenie takiej świątyni, tu powinien być bardziej kreatywny i oddany Bogu i ludziom ksiądz! A obecny proboszcz powinien objąć probostwo w jakieś malutkiej wiosce, gdzie ludzie wcześnie chodza spać i nie zakłócają ciszy nocnej!!! - rozdrażniony wierny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: Incydent w farze IP: *.mofnet.gov.pl 05.04.05, 09:27 Ten koleś nigdy mi się nie podobał,nawet wyspowiadać nie potrafi kulturalnie. Lićwinko kończ waść, wstydu oszczędź. Odpowiedz Link Zgłoś
andpis Re: Incydent w farze 05.04.05, 10:17 To smutne.Dlatego proponuje marsz w intencji Jana Pawla Wielkiego dzis.ok.19.00 spod sw.Rocha.Pojdziemy Lipowa "na Fare",pod pomnik Papieza.Zawiadamiajcie ludzi.Niech to bedzie spontana i zadyma na Boza Chwale.Jestem kaplanem i wstydze sie takich postaw... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Koleś [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.05, 10:25 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
andpis Re: Incydent w farze 05.04.05, 10:30 Dlatego aby nie stac sie licwinkami i nielicwinkowac ,przyjdzmy pod Rocha i ruszmy na Fare w marszu milczenia.Dla Papieza.Jestem klecha i dlugo myslalem o tym marszu.To odruch serca.Spontana i zadyma w jednym dla Jana Pawla Wielkiego.Pokazmy,ze stac nas na to.Wbrew innym.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ksiądz Re: Incydent w farze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 11:01 est mi bardzo przykro z tego powodu. Owszem, probuje to jakos wytłumaczyć dużą ilością obowiązków proboszcza, ale ostatecznie nie mam argumentów na jego obronę. W końcu nie on jeden pracuje w katedrze. Dlaczego w mojej parafii można było cośzorganizować? Wystarczyłoby ciche przyzwolenie dla któregoś z kapłanów. Jakoś w innych miejscach księża stanęli na wysokości zadania, byli razem z wiernymi i jednoczyli się we wspólnej sprawie. Tylko nie w naszym mieście... Dlaczego u nas wszystko jest takie skostniałe i zaściankowe??? Dlaczego duchowieństwo nie patrzy szerzej, niż tylko przez pryzmat swoich 4 ścian? Czasem mam wrażenie, że przydałaby się w naszym mieście jakaś parafia prowadzona przez zakonników. Czy zauważyliście, że na terenie diecezji są tylko 2 domy zakonne (Różanystok i Kleosin)? Boimy się, że ludzie wybiorą takie parafie, ale może lepiej żeby poszli tam, niż aby nikt się nimi nie zajmował. Może niech inni się wypowiedza w tej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laila Re: Incydent w farze IP: *.elpos.net 05.04.05, 11:43 poniewaz "ksiadz,proboszcz" uwaza iz on siedzi na pensji i temu nie bedzie se nocki zarywal.tylko u kogo bo to chyba wierni mu placa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Re: Incydent w farze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 11:56 Czytam te wszystkie wypowiedzi i włosy mi się na głowie jeżą! Nie chce mi się wierzyć,że wypowiadający się opłakują Ojca Świętego. Gdzie jest pokora, wybaczenie? Stało się! Trudno! Może proboszcza też poniosły nerwy! Jak zachowałby się Ojciec Święty? Wszedłby na forum i "sadził" na proboszcza??? A ludzie mówią, że papież jest autorytetem.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: micha Re: Incydent w farze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.05, 12:15 Papież tak , ale większość księży to już daaawno temu przestała być autorytetami. odprawić mszę za friko - nigdy w życiu. Wieloletnia tolerancja dla obłudników w sutannach doprowadziła właśnie do takich zachowań.Pora żeby ktoś im powiedział głośno i wyrażnie DOŚĆ ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Re: Incydent w farze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 12:27 Czy ta cała nienawiść do księży świadczy o nas dobrze? Czy jesteśmy naśladowcami Ojca Świętego? Papież nigdy nie powiedział księżom DOSC! On umiał wybaczyć nawet swojemu zamachowcy! A czy nasza wiara zależy od tego jak zachował się ksiądz? Ktoś na forum napisał, że jego noga w farze już nie postanie - komu on zaszkodzi? Do kościoła nie idzie się przecież do księdza, tylko dla siebie samego. A Boga można znaleźć wszędzie. Na takie zachowania trzeba umieć patrzeć jak papież. Tak myślę. To jest tak jakby Ojciec Święty powiedział, ze ja do cerkwi nie pójdę, bo mnie tam nie chcą, bo mi drzwi zamykają... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hubert Re: Incydent w farze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.05, 12:28 studiowałem w lublinie gdzie jest dużo parafii prowadzonych przez domy zakonne. zupełna odmiana - świeżość, szczerość, miłość i oddanie płynie z każdej mszy św. postanowiłem, że jeśli kiedykolwiek "zdecyduję się" na świecenia to pójdę do zakonu. tam tylko człowiek może w ciszy i spokoju kontemplować Boga (ora et labora) seminarium ? czy się to różni od zwykłych świeckich studiów? ogarnia mnie prawdziwy lęk kiedy widzę jakich ksieży ono produkuje (a znam kilku kolegów po seminarium). przecież tam nie ma nawet warunków na kontemplację !!!! a poziom wykładów i "wykładowców"....Boże, miałem o niebo ciekawszych, mądrzejszych i uduchowionych ksiezy na świeckim kierunku sojologii KUL. strach i przerażenie ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hubert Re: Incydent w farze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.05, 12:34 nie każdy przecież szydzi tu z księży i złorzeczy. sądzę raczej że dominuje w naszych wypowiedziach ZDUMIENIE złączone z PRZERAŻENIEM - jak PROPBOSZ????? KATEDRY?????? mógł swoim "drogim braciomn i siostrom" (jak mówi przy okazji każdej mszy) ODMÓWIĆ modlitwy za kogo????? za PAPIEŻA którego (ponoć) on sam kocha. ja nie mogę wyjść z szoku. a wybaczenie? ja mu wybaczam - wybaczyłem swojej matce że mnie zostawiła na ulicy wiec z takim pryszczem jak proboszcz nie mam problemu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Re: Incydent w farze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 12:40 nie potrzebnie piszesz o tym pryszczu . Ja myśle, że każdy z nas często jest pryszczem! A może nawe częsciej.... Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Incydent w farze 05.04.05, 12:43 Sformułowanie "to pryszcz" oznacza "coś łatwego do zrobienia". Bo mam wrażenie, że nie zrozumiałaś wypowiedzi Huberta. Każdy z nas jest "czymś łatwym do zrobienia"? To chciałaś powiedzieć? ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tryper szkunera [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 12:49 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
hierowski Re: Incydent w farze 05.04.05, 12:52 Jestem zaszokowany postępowaniem tego ksiądza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Re: Incydent w farze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 12:52 Hubert wyraźnie nazwał proboszcza pryszczem. Napisał to z dużą pogardą i to mi się nie spodobało. Myślę, że każdy robi coś czego potem żałuje. A ktoś inny może go nazwać pogardliwie przyszczem. Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Incydent w farze 05.04.05, 13:03 Jejku, nie nazwał nikogo pryszczem :))) Może gdyby użył cudzysłowu to byłoby czytelniej ale w necie nawet błędy ortograficzne często uchodzą "na sucho" (piszę cudzysłów, żebyś zrozumiała, że to przenośnia). Powiedział, że wobec faktu porzucenia go przez matkę incydent z proboszczem to "pryszcz" czyli coś łatwego do zrobienia, zniesienia, przebaczenia. Naprawdę nigdy nie słyszałaś tego sformułowania? Nie mieszkasz w Polsce? A znasz takie sformułowania: "dla mnie to betka", "to małe miki", "dla mnie to małe piwo". Czy po ich zastosowaniu przez Huberta też byś była oburzona, że Hubert nazwał proboszcza betką, małym miki czy małym piwem? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Re: Incydent w farze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 13:17 "wiec z takim pryszczem jak proboszcz nie mam problemu" - ja to odebrałam jak odebrałam tak jak jest napisane. Skończmy już to, bo to się robi zabawne, a mi nie jest wesoło Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hubert Re: Incydent w farze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.05, 13:25 miałem na myśli pryszcz jako łatwość wybaczenia a nie pryszcz-proboszcz. jeśli uraziłem osobę- przepraszam, ale nie to jest istotą naszych tu wypowiedzi..przecież... może droga Ago odniesiesz się zatem do 1wszej części mojej wypowiedzi....mówiącej o szoku w jakim postawił nas Proboszcz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Incydent w farze IP: 213.25.136.* 05.04.05, 13:39 Zachowanie proboszcza było nietaktowne, bulwersujące. Ale o tym już dość napisaliście. Nie obrażajcie się na Kościół. Kościół to my, a nie TACY księża. pozdrawiam z Lublina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Re: Incydent w farze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 13:43 Zgadzam się z Tobą, że zachowanie proboszcza może bulwersować, ale ja uważam, że każde zachowanie można czymś wytłumaczyć, usprawiedliwić. Nie można oceniać człowieka zbyt pochopnie Przecież każdy z nas często popełnia błędy. Emocje też mają wielki wpływ na zchowanie. Niektórzy generalizują, że wszyscy księża są tacy sami. Księża są źli - to ja nie pójdę do kościoła. Czy o to chodzi w naszej wierze? Przecież Kośćiół to nie tylko księża to też my-ludzie! A jak ktoś nie chce wrzucać na tacę niech nie wrzuca Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Incydent w farze 05.04.05, 14:13 Gość portalu: Agnieszka napisał(a): > Zgadzam się z Tobą, że zachowanie proboszcza może bulwersować, ale ja uważam, > że każde zachowanie można czymś wytłumaczyć, usprawiedliwić. Nie można oceniać > człowieka zbyt pochopnie Przecież każdy z nas często popełnia błędy. Emocje też > > mają wielki wpływ na zchowanie. Niektórzy generalizują, że wszyscy księża są > tacy sami. Księża są źli - to ja nie pójdę do kościoła. Czy o to chodzi w > naszej wierze? Przecież Kośćiół to nie tylko księża to też my-ludzie! A jak > ktoś nie chce wrzucać na tacę niech nie wrzuca KAŻDEGO zachowania nie można usprawiedliwić. Chyba, że jesteś zwolenniczką relatywizmu moralnego. I druga uwaga. Jeżeli Kościół to nie księża - to po co są księża? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Re: Incydent w farze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 14:25 Powiedziałam tak: "Kościół to NIE TYLKO księża to też my-ludzie" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marzenka Re: Incydent w farze IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 05.04.05, 14:51 długo w sobotę na wieść o śmierci Papieża Jana Pawła II płakałam , jeszcze do dnia dzisijszego nie mogę się pozbierać -potrzebuję w tych trudnych chwilach kogoś kto mi wytłumaczy .....pomoże zrozumieć ,ukoi moj żal. Można modlić się w domu -tam rozmawiać z Bogiem ,jednak wydaję mi się ,że w kościele jestem bliżej Boga- tam jestem w Jego domu. nie rozumiem jak można zamknąc przed wiernymi drzwi kościoła w tak trudnej dla nas Polaków chwili. nie ma wytłumaczenia dla tego postepowania. Jan Paweł II pwotarzał- "kosciół jest dla ludzi..... człowiek jest jedyną drogą do Boga" .ON zawsze był otwarty na człowieka i kapłani powinni brać z NIEGO przykład Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gregorya ZMIENIEĆ PROBOSZCZA!!!!! IP: 80.240.172.* 05.04.05, 15:54 Zobaczymy jak do tej całej sytuacji ustosunkuje się Kuria!!! To nie księża budują kościoły tylko lud!!! Wyganiać z domu Bożego w takiej sytuacji... o zgrozo... gdy w tym czasie w innych kościołach w Polsce odprawiano msze święte!!! I tylko pomyśleć, że to wszystko miało miejsce w sercu Archidiecezji Białostockiej!!! Zgroza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tryper szkunera Re: ZMIENIEĆ PROBOSZCZA!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 16:00 odczepcie sie od ksiedza pralata oszolomy bo pojdziecie do piekla!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rus Re: ZMIENIEĆ PROBOSZCZA!!!!! IP: 80.55.171.* 05.04.05, 16:37 A w piekle znowu będzie ks (proboszcz ), ale juz Belzabubem??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: Incydent w farze IP: *.stnet.pl 05.04.05, 16:41 Widzę,że proboszcz nie zienił się nic.Jaki był 20 lat temu taki został,zawsze wszystkich ganiał i wyganiał.Najbardziej antypatyczny ksiądz jakiego pamiętam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Incydent w farze IP: 212.32.96.* 05.04.05, 18:41 Co za wstyd! Jak tak mozna? W takiej chwili? Zatrzasnac drzwi kosciola??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kirek Proboszcz miał absolutną rację IP: *.elpos.net / *.elpos.net 05.04.05, 20:24 Proboszcz jako pierwszy oznajmił ludziom w kościele, że Ojciec Św. nie żyje, potem odmawiał modlitwę na głos ze wszystkimi. A tak ogólnie to co robiliście w tym czasie, jeśli was tam nie było tylko na piwku... Miał rację powinien był zamknąć kościół o 0.00 a nie o 3.00.Bo tak było Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wątpiąca Re: Incydent w farze IP: *.elpos.net 05.04.05, 18:55 I to mają być spadkobiercy apostołów????????????? Jak można wyrzucić ludzi ktuży przyszli się pomodlić i to z takiej okazji!!!!!!! A potem kapłani się dziwią, że nikt nie chce chodzić do kościoła i nie wierzy w powołanie księży. I oni nazywają się sługami Bożymi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bill Gates jr. Jeszcze raz do wszystkich! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 19:20 Nasza tradycja mówi, że świątynie otwierane są w dzień a zamykane w nocy. Śmierć papieża w ponad 2000 letniej historii Kościoła to tylko chwila. A my módlmy się tak jak ks. kardynał Angelo Sodano w homilii wygłoszonej w czasie Mszy św. na placu św. Piotra w intencji Ojca Świętego 3 kwietnia 2005: "Wiara Bracia moi, wzywa nas, byśmy podnieśli głowę i patrzyli daleko i w górę! I tak gdy opłakujemy odejście Papieża, który opuścił nas, otwieramy serca na wizję naszego wiecznego przeznaczenia." (...) "Niech naszym zadaniem będzie podjęcie przesłania tego, kto nas opuścił i sprawienie, by wydało ono owoc dla zbawienia świata! Naszemu niezapomnianemu Papieżowi z tego miejsca, u stóp domu, w który spoczywa, powtarzamy słowa liturgii: "Niech aniołowie zawiodą cię do Raju. In Paradisum deducant te Angeli"! Chóry anielskie niechaj Cię podejmą i zawiodą do Świętego Miasta, niebieskiego Jeruzalem, abyś tam miał wieczny odpoczynek." Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Jeszcze raz do wszystkich! 05.04.05, 21:36 I zapewne właśnie dlatego Bazylika św. Piotra jest zamknięta tylko między 2.00 a 5.00 w nocy. :) Nasza tradycja nic nie mówi o zamykaniu świątyń w nocy. Natomiast mówi, że w chwili trwogi i rozpaczy ludzie szukają schronienia w kościele. Chyba to jakieś dwie różne tradycje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bill Gates jr. Re: Jeszcze raz do wszystkich! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 23:15 Wiesz doskonale dlaczego Bazylika św. Piotra jest otwarta od 5.00 do 2.00 w nocy - czy to ma być argument w dyskusji? Gdyby nie wystawiono tam ciała zmarłego Papieża to Bazylika byłaby otwarta dokładnie w takich godzinach jak zwyczajowo się przyjęło. Na całym świecie świątynie się zamyka. Jest czas pracy, modlitwy i wypoczynku. Tradycja ta sięga samych początków chrześcijaństwa. Owszem ludzie szukali schronienia w kościołach ale zawsze za zgoda gospodarza świątyni i nie pod przymusem. Jestem katolikiem ale nie rozpaczam. Wręcz przeciwnie. Z optymizmem patrzę w przyszłość. Tobie przyjacielu optymizmu i radości też życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: Jeszcze raz do wszystkich! 05.04.05, 23:24 czasami są sytuacje nadzwyczajne. I wtedy obowiązkiem jest dostosować się do potrzeb chwili... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pio Re: Jeszcze raz do wszystkich! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 00:33 " zwyczajowo przyjete.." cóż chyba zwyczajem nie jest smierc papierza Polaka...raczej nie zdaza sie to na codzien...nie jest zwyczajem ze ludzie stoja w nocy przed kosciolem i na ulicy tłumnie i sie modla...i nie jest zwyczajem wedlug mnie wyganianiae ludzi z kosciola...a na pewno nie powinno byc...a jak spojrzalem na stronne Fary i tak jest lista okolo 13 ksiezy!!! naprawde zaden z nich nie mogl zostac w kosciele...jakies same spiochy sie zebrały... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pio Re: Jeszcze raz do wszystkich! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 00:34 czas spac...skoro pisze juz "papierza":)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: icarus Re: Jeszcze raz do wszystkich! IP: *.stnet.pl 06.04.05, 00:55 a w innych parafiach (przynajmniej mojej) proboszcz razem z wiernymi sie modlil a Kosciol byl otwarty do ostatniej osoby, coz niektorzy ksieza wiedza co to znaczy potrzeba modlitwy, bo dla niektorych tylko ona jest ukojeniem cierpienia... przykre jest to ze nie wszyscy ksieza tego nie rozumieja, moze sami zapomnieli po co czlowiek sie modli Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: Jeszcze raz do wszystkich! 06.04.05, 08:33 Oczywiście należy pietnować złe działania, ale wielu księzy zachowało się tak jak powinni - bardzo przyzwoicie. Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Jeszcze raz do wszystkich! 06.04.05, 10:23 Za życzenia dziękuję, chociaż optymizmu mi nie brak. Bronisz przegranej sprawy. Ksiądz wykazał się brakiem serca, wspólczucia i ogłady. A także (co ważne u proboszcza) zmysłem mamagerskim i organizacyjnym. Siedziałeś w domu więc nic nie możesz powiedzieć o zdumieniu tych ludzi, którzy nie siedzieli tylko przyszli i zostali wyproszeni. Rozróżnienie dobra i zła jest proste. Trzeba tylko wyłączyć w sobie chęć usprawiedliwienia wszystkiego pokrętnymi argumentami. Czyżbyś był prawnikiem? PS. W chwilach trwogi nie składa się podań z prośbą do "GOSPODARZA" bo gospodarzem w kościele jest Bóg. Ksiądz powinien czekać w drzwiach kościoła i płakać razem z wiernymi. Ksiądz nie zachował się odpowiednio i swojego zdania nie zmienię. A kościoły są otwarte do ostatniego wiernego w chwilach takich jak ta. W odróżnieniu od urzędów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaga Re: Jeszcze raz do wszystkich! IP: *.csk.pl 06.04.05, 12:27 kapłani wykazują się brakiem współczucia i ogłady.....to skandal,,,,!mając takie przykłady nie dziwi mnie fakt,że w dniu pogrzebu papieża w sklepie przy ulicy fabrycznej od rana bedzie można nabyć alkohol,bo właściciel nie ma zamiaru zaprzestać handlu choćby na parę godzin,ale sam pewnie będzie udawać bardzo wierzącego chrześcijanina.......to smutne.......dla niego nie liczy się człowiek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dryl Re: Incydent w farze IP: *.elpos.net / *.elpos.net 06.04.05, 13:22 Aż trudno w to uwierzyć. Zachować się w ten sposób w takiej chwili. Odszedł z tego świata Największy Polak, a ten klecha jest zmęczony. Wierni to teroryści. Chyba nadchodzi apokalipsa. Jak już ktoś tu się wypowadał, to wierni powinni Lićwinkę ukarać, skoro biskup tego nie chce uczynić. Ponieważ dla tego klechy najważniejsza jest mamona, to największy ból sprawi mu to, jak wierni będąc na Mszach Św. nie położą nic na tacę. Na początek tak przez miesiąc. Może wtedy zastanowi się co uczynił, a może nawet sam biskup się "obudzi" i wyciągnie jakieś wnioski. Przypuszczam, że odcięcie od kasy szybko wywoła jakąś reakcję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piootruś Re: Incydent w farze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.05, 16:21 Skandal - taki "ksiądz" powinien sam odejść a jeśli tego nie zrobi, lud powinien mu w tym pomóc... W Warszawie, gdzie studiuję kościoły są otwarte non stop od czwartku do tej pory (nie wszystkie rzecz jasna całą dobę) ale wracając w noc po smierci Ojca Świętego z mszy w św Annie mijałem kilkanaście kościołów - KAŻDY był otwarty a była 4 w nocy - nawet drewniana tymczasowa kapliczka.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ekst Re: Incydent w farze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 18:12 Zainteresował mnie ten watek, na który trafiłem przypadkowo,(mieszkam bardziej w centrum Polski),bo w moim mieście zdarzyła się podobna sytuacjia. Mieszkańcy po wiadomości o śmierci Ojca Świętego, poszli do kościoła żeby się pomodlić.Poszli na plebanię z prośbą o otwarcie kościoła i spotkali się z odpowiedzią - "Mnie tu za nadgodziny nie płacą". Wydaje mi się, że niektórych księży przerosła sytuacja.Nie mieści im się w głowie spontaniczność wiernych, nawet są nią przerażeni. Tak jak w PRL wszystkie robotnicze manifestacje były ogłaszane jako spontaniczne, ale wtajemniczeni wiedzieli,że wszysko było zaplanowane z największą dokładnością. Oglądając fora innych miast widać podobne zjawiska. Może się okazać,że wiernym tacy księża przestaną być potrzebni.I wśrod niektórych księży (nawet i wyższej hierarchii) widać strach i chęć zapobieżenia temu - chociażby przez sprzeciwianie się takim spontanicznym działaniom wiernych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agnieszka Re: Incydent w farze IP: *.homenett.pl / 195.205.3.* 07.04.05, 19:15 trzeba cos z tym zrobić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: Incydent w farze IP: *.homenett.pl / 195.205.3.* 07.04.05, 19:16 to nie moze zostac puszczone płazem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eli Zapraszam do parafii O. Pio IP: *.homenett.pl / 195.205.3.* 08.04.05, 00:59 Ja i wielu znajomych i innych byłych parafian Fary uczęszcza do kościółka nowej parafii Ojca Pio przy ul.Podleśnej. Nie sposób opisać jak wspaniałym organizatorem i współpartnerem wszystkich parafian jest miejscowy proboszcz. Każdy, kto Go pozna będzie tu przychodził. Oczywiście od piątku 1.04. też rewelacyjnie stanął na wysokości zadania. M.in. w tym dniu po niepokojących sygnałach z Watykanu, przy pomocy zaprzyjaźnionej młodzieży na całym osiedlu rozwiesił ogłoszenia o specjalnym czuwaniu w kościele. Dzisiejszy marsz na Krywlany to także Jego inicjatywa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert Re: Incydent w farze IP: *.lom.vectranet.pl / *.lom.vectranet.pl 09.04.05, 23:51 Pozostawiam to bez komentarza. Odpowiedz Link Zgłoś
zenon_smiglo Re: Incydent w farze 10.04.05, 04:19 Psy szczekaja, a karawana jedzie dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ircz@vp.pl Re: Incydent w farze IP: 80.51.241.* 11.04.05, 15:12 Zachowanie księdza proboszcza budzi we mnie oburzenie, powinien przemyśleć swoje postępowanie choć niczego ono już nie zmieni, nie będzie już Drugiego Papieża Polaka by zachować się godnie, jak przystaje na duchownego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zul Re: Incydent w farze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 14:27 To piszmy petycje do biskupa, zeby w końcu zrobił jakąś parafię w mieście prowadzona przez zakonników. Ale on sie nie zgodzi, bo mnichy będa pracować a nie spać .... Odpowiedz Link Zgłoś