Gość: chrześcijanka
IP: *.int.pl
06.04.05, 20:20
Czy aktem miłosierdzia nie byłoby po prostu wybaczenie proboszczowi i księżom
z Fary? Papież, o ile dobrze zrozumiałam jego słowa, wzywał do modlitwy za
każdego człowieka. Bo tylko dobro, miłość i wybaczenie przynoszą pokój,
zrozumienie, naprawienie krzywd. Złość rodzi tylko złość.