lektura na wakacje...

17.07.02, 15:30
...czekam na Wasze propozycje :)
    • freewolf Re: lektura na wakacje... 17.07.02, 16:07
      saunne napisała:

      > ...czekam na Wasze propozycje :)

      Cykl "Kobra" Zahn-a. 6 lekkich i przyjemnych książek.
      • saunne Re: lektura na wakacje... 17.07.02, 16:10
        ja od siebie dorzucam "Generation P" Wiktora Pielewina i "Szpieg w domu
        miłości" Anais Nin
        • Gość: habitus Re: lektura na wakacje... IP: *.zigzag.pl 17.07.02, 16:23
          "Dar" Patrick O'Leary (powieść)
          "Zemsta Skulliona" Tom Sharpe (powieść)
          "Skojarzenia" James Burke (historia wynalazków)
          "Lewa ręka ciemności" Ursula Le Guin (lit. fantasy)
          "Fioletowa krowa" Stanisław Barańczak (poezja humorystyczna-wyłam ze śmiechu)
          "Całe zdanie nieboszczyka" Joanna Chmielewska (wiadomo-też wyłam)
          "Czy wiesz co jesz" Irena Gumowska (poradnik)

          No i nowe polskie komiksy z Jerzym Jeżem na czele.
          • freewolf Re: lektura na wakacje... 17.07.02, 16:30
            To ja dorzucę do listy Forsyth'a. Nie ważne jaki tytuł, gdyż wszystkie są
            bardzo dobre.
            • Gość: habitus Re: lektura na wakacje... IP: *.zigzag.pl 17.07.02, 16:33
              To ja "Bractwo" Grishama - raz.
          • sluggard Habi 18.07.02, 09:46
            > No i nowe polskie komiksy z Jerzym Jeżem na czele.

            Gdzie kupujesz te komiksy, bo ja szukam i szukam i nie mogę znaleźć.
      • Gość: ja Re: lektura na wakacje... IP: *.tnt4.tucson.az.da.uu.net 23.07.02, 17:50
        Pan Samochodzik i Templariusze- w oryginalnym wydaniu:)
    • ivan.lukov Re: lektura na wakacje... 17.07.02, 17:03
      "k-pax" nie pamietam czyj
      "nowy wspanialy swiat" aldousa huxleya
      "sto nat samotnosci" gabriela garcii marqueza
      powiastki woltera
      • saunne Re: lektura na wakacje... 17.07.02, 17:13
        Tolkien - mam nadzieję, że jeszcze się nie przejadł :)
        • cavafis47 Re: lektura na wakacje... 17.07.02, 17:27
          W.G. Sebald - "Zawrot.Glowy", niesamowite......
          warto tez poczytac Orwella (nie tylko "1984" i "Folwark") - "Burmejskie
          dni", "Down an Out in Paris and London" i "The Road to Wigan Pier" - bardzo
          polecam, moze nie jest to najprzyjemniejsza i najlatwiejsza lektura, ale bardzo
          warto poczytac.....
    • Gość: Andi Re: lektura na wakacje... IP: *.sav.tkb.net.pl 17.07.02, 17:37
      saunne napisała:

      > ...czekam na Wasze propozycje :)

      Ostatnio przeczytałem "Władcę much" Goldinga, teraz poluję na "Chłopak
      rzeźnika" Patricka McCabe. Poza tym to Kinga lunie poczytać i Cooka (ale już mi
      się znudził)

      Pozdrawiam
      • chatka_ Re: lektura na wakacje... 17.07.02, 18:16
        Mam serdeczna prosbe: nie podawajcie samych tytulow, uzasadnijecie swoj wybor.
        Intersuje mnie dlaczego akurat te ksiazke warto przeczytac, czym Was tak
        zafascynowala, pare slow naprawde wystarczy...
        • Gość: Andi Re: lektura na wakacje... IP: *.sav.tkb.net.pl 17.07.02, 18:26
          chatka_ napisała:

          > Mam serdeczna prosbe: nie podawajcie samych tytulow, uzasadnijecie swoj
          wybor.
          > Intersuje mnie dlaczego akurat te ksiazke warto przeczytac, czym Was tak
          > zafascynowala, pare slow naprawde wystarczy...

          "Władca much" - grupa dzieci ląduje na bezludnej wyspie, tworzą własne
          społeczeństwo. Książka pokazuje na przykładzie dzieci jacy są ludzie. Polecam.

          King - lubie poczytać do poduszki ("Miasteczko Salem" - w miasteczku grasują
          wampiry, książka nie ma nic wspólnego z czarownicami z Salem, "Serca
          atlantydów" też fajne)

          Robin Cook - thillery medyczne, takie czytadło dobre na plaże lub do poduszki.

          Przypomniało mi się coś jeszcze, książka "Chłopięce lata" autora nie pamiętam,
          główny bohater jest świadkiem morderstwa, jakiś czas później traci przyjaciela,
          ojciec traci pracę. Może nie jest to wielkie dzieło, ale dla mnie się podobało,
          takie jakieś życiowe, realne...

          Pozdrawiam
          • chatka_ Re: lektura na wakacje... 17.07.02, 18:31
            dzieki!!! odwdziecze sie fragmentem ksiazki ktora obecnie czytam, ale to poznym
            wieczorem, bo fragment bedzie dluuuuuuuuuuuugi...:), a za momencik wychodze.
            Pozdr.
            • Gość: Andi Re: lektura na wakacje... IP: *.sav.tkb.net.pl 17.07.02, 18:32
              chatka_ napisała:

              > dzieki!!! odwdziecze sie fragmentem ksiazki ktora obecnie czytam, ale to
              poznym
              >
              > wieczorem, bo fragment bedzie dluuuuuuuuuuuugi...:), a za momencik wychodze.
              > Pozdr.

              Nie ma sprawy :) czekam na fragment, też uciekam

              narazie
              • chatka_ Re: lektura na wakacje... 17.07.02, 18:48
                Gość portalu: Andi napisał(a):

                > chatka_ napisała:
                >
                > > dzieki!!! odwdziecze sie fragmentem ksiazki ktora obecnie czytam, ale to
                > poznym
                > >
                > > wieczorem, bo fragment bedzie dluuuuuuuuuuuugi...:), a za momencik wychodz
                > e.
                > > Pozdr.
                >
                > Nie ma sprawy :) czekam na fragment, też uciekam
                >
                > narazie

                Na razie :)
              • altabaka Re: lektura na wakacje... 17.07.02, 18:58
                ja proponuje paragraf 22
                • freewolf Re: lektura na wakacje... 17.07.02, 19:13
                  altabaka napisał:

                  > ja proponuje paragraf 22

                  i "Ostatni Rozdział"
        • cavafis47 Re: lektura na wakacje... 17.07.02, 19:10
          W.G. Sebald - niemiecki pisarz, tragicznie zmarly w zeszlym
          roku, "Zawrot.Glowy" to opis podrozy - nie do konca wiedzac czy to fikcja czy
          czy rzeczywistosc - przez polnoce Wlochy do Wenecji i Werony, nastepnie do
          Wiednia i malej wsi w poludniowch Niemczech gdzie sie on urodzil i wychowal.
          Jest to podstawa do bardzo ciekawych esejow o Sthendhalu i Kafce (autor byl
          przez 30 lat profesorem literatury). Najciekawsze jest jego polaczenie realizmu
          i prostego stylu z wydarzeniami historycznymi - np. opis spotkania w autobusie
          w drodze do Werony (gdzie Kafka spedzil kilka miesiecy w 1919?1920?) rodziny z
          dwojgiem dzieci ktore wygladaly jak mlody Kafka w polaczeniu z refleksjami o
          chyba najszczesliwszym okresie zycia i milosci Kafki.....
          Polecam tez inne ksiazki Sebalda - "The Emigrants" - cztery etiudy literackie o
          ludziach rzuconych przez wiry historii w odlegle miejsca i probujacych odnalezc
          samych siebie,
          - "The Rings of Saturn" - fantasyczno/realistyczy opis podrozy pociagiem i
          pieszo przez wschodnia Anglie (Sebald byl przez 30 lat profesorem w University
          of East England w Norwich), z bardzo ciekawym esejem o Conradzie - ktory
          pochowany jest w Lowesoft na wschodnim wybrzezu.
          Te dwie ostatnie ksiazki jeszcze nie sa dostepne w Polsce, mam nadzieje ze ktos
          zechce je wydac...
          A o Orwellu - troszke pozniej, duzo pracy na razie.......
          • Gość: anka1 Re: lektura na wakacje... IP: 212.33.74.* 18.07.02, 09:56
            Petera Mayle ksiazki o Prowansji : Rok w Prowansji, Jeszcze raz Prowansja,
            Zawsze Prowansja. Anglik opisuje swoje perypetie po przeprowadzce do Francji.
            bardzo pogodne, pelne humoru, cieple ksiazki. o mieszkancach tytulowej
            prowincji, o jedzeniu, winie, psach. ksiazka na wakacje i nie tylko.
            w podobnym klimacie Georga Durrella : Moja rodzina i inne zwierzeta, Moje
            ptaki, zwierzaki i krewni. tym razem o Anglikach na Korfu i duzo o zwierzetach.
            Frances Mayes : Moja Toskania i Bella Toskania. Amerykanka we Wloszech, jej
            przygody przy remoncie starego domu kupionego w Toskanii, o sztuce, o poezji.
            jak ktos lubi takie ksiazki to bardzo polecam ! milo poczytac o tym ze nie
            tylko my meczymy sie z upalem:)
    • dzikaa Re: lektura na wakacje... 18.07.02, 11:09
      wszystkie ksiazki joanny chmielewskiej
      • chatka_ lektura na wakacje:About a Boy 19.07.02, 08:09
        Na wakcacje wybralam cos lekkiego, przyjnajmniej film reklamowany jest jako
        komedia, ksiazka bywa gorzka i wtedy jest najpiekniejsza... "Byl sobie
        chlopiec" About a boy by Nick Hornby. O dorastniu mezczyzny do swoich 36 lat i
        o wyjatkowo dojrzalym jak na swoje 12 lat chlopcu ktory uczy sie byc
        dzieckiem...Najwieksza zaleta ksiazki jest geniusz z jakim Hornby kreauje
        postcie, i humor angielski oczywiscie!
        Obiecalam fragmencik.Trudno wybrac, niech bedzie jeden malujacy glowengo
        bohatera i milosny, romans wprawdzie bardzo w tle, ale humor autora swietnie
        oddaje.
        • chatka_ About a Boy cyt.1 19.07.02, 08:10
          "Will looked at this strange little group, his gang for the day, and tried to
          make some sense of it. All these ripples and connections! He couldn't get his
          head round them. He was not a man given to mystical moments, even under
          narcotics, but he was very worried that he was having one now, for some
          reason:maybe it was somthing to do with Marcus walking away from his mother and
          over to him?Whatever the explaination, it was making him feel very peculiar.
          Some of these people he hadn't known until today (...) But here they were
          anyway, one of them clutching a cardboard cut-out of Kurt Cobain, one of them
          in a plaster cast, one of them crying, all of them bound to each other in ways
          that it was almost impossible to explain to anyone who had just wandered in.
          Will couldn't recall ever having been caught up in this sort of messy,
          sprawling,chaotic web before; it was almost as if he had been given a glimpse
          of what it was like to be human. It wasn't too bad really; he wouldn't even
          mind being human on full-time basis..."
          • chatka_ Re: About a Boy cyt.2 19.07.02, 08:13
            It there was a disadvantage to the life he had chosen for himself, a life
            without work, and care and difficluty and detail a life without context and
            texture, then he had finally found it: when he met an intelligent, cultured,
            ambitious, beautiful, witty and single woman at New Year's Eve party, he felt
            like a twit, a cypher, someone who had done nothing with his whole life apart
            from watch Countdown and drive around listenig to Nirvana records (...)
            One of the problems, he reflected as he was trying to dredge his memory for a
            single tiny scrap of experience that this woman might regard as worth her
            momentary contemplation, was that he was reasonably good looking and reasonably
            articulate. It gave people the wrong impression. It gave him admission to a
            party from which he should be barred by ferocious bouncers with thick necks and
            tattoos. He may have been good-looking an atriculate, but that was just a quirk
            of genetics, environment and education, at his core he was ugly and
            monosyllabic .(...)
            He 'd lost Rachel, for now at least. She was talking to the person sitting on
            her other side. What could he reel her back with? He must have had some talent
            or other which could exaggerate and dramatize somehow.Cooking? He could cook a
            bit, but who couldn't? Maybe he was writing a novel and had forgotten about it.
            What had he been good at when he was at school? Spelling. "Hey Rachel, how many
            c's in neccesary? "She would probably know anyway. It was hopless. The most
            intersting thing about his life, he realised was Marcus. That was something
            that set him apart "Sorry to butt in , Rachel, but I have this weird
            relationship with a tweleve-year-old boy. Is that any good to you?" OK that
            material needed some work, but it was there, defenitely. He vowed to bring up
            Marcus at the first available opportunity."

            czy podzialalo?
            (...) On the top of which he deveolped an almost irresitable urge to kiss her
            when she was saying something intersting, which he regarded as a healthy sign -
            he had never before wanted to kiss someone simply because she was stimulating-
            but which she was beginning to view with some distrust, even though she didn't,
            as far as he knew, know what was going on. What happened was, she would be
            talking with humor and passion and quirky, animated intelligence about Ali or
            music, or her painting, and he would drift off into some kind of possibly
            sexual but certainly romantic reverie, and she would ask him whether he was
            listening abd he woul d feel embarrassed and protest too much in a way
            suggested he hadn't been paying attention because she was boring him stupid.It
            was someting of a double paradox, really: you were enjoying someone's
            conversation so much that a) you appeared to glaze over, and b) you wanted to
            stop her talking by covering her mouth with yours. It was no good and something
            had to be done about it, but he had no idea what, he had never been in this
            situation before".

            Jak Wam sie podoba?
            • Gość: saunne Re: About a Boy cyt.2 IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 19.07.02, 09:45
              chyba zajrzę w niedługim czasie do Empiku..., słownictwo w większości
              (powiedzmy) znane :) reszta da się nadrobić :)
          • marat_ Re: About a Boy cyt.1 19.07.02, 08:13
            Translation please...
    • Gość: Andi Re: lektura na wakacje... IP: *.sav.tkb.net.pl 20.07.02, 22:32
      Skończyłem czytać "Chłopaka rzeźnika" i zastanawia mnie ilu ludzi takich jak
      bohater chodzi wolnych po tym świecie...
      Jako słowa wyjaśnienia dlaczego polecam nich będą cytaty z tylnej okładki:
      "Podstępna, ale i zabawna, mrożąca krew w żyłach powieść o małej irlandzkiej
      społeczności opisuje drogę od psoty do szaleństwa" OBSERVER
      "Całe potencjalne zło małego miasteczka zawarte jest w opowieści o szalonym,
      młodym chłopaku, który zagraża wszystkim nie wyłączając siebie" IRISH TIMES

      A książka jest o chłopaku, którego matka popada w chorobę psychiczną, w którą
      wpędził ją mąż - pijak, a najlepszy (jedyny?) przyjaciel odwraca się od niego.
      Czyta się szybko, książka jest stosunkowo cienka, ma nieco ponad 220 stron

      Pozdrawiam
      Andrzej
      • ormond Re: lektura na wakacje... 21.07.02, 14:09

        > Czyta się szybko, książka jest stosunkowo cienka, ma nieco ponad 220 stron
        >
        Oczywiscie to jest najwazniejsze, bo jak nie jest cienka to nie czyta sie
        szybko... stosunkowo ???!!!
        • Gość: saunne Re: lektura na wakacje... IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 21.07.02, 19:09
          ormond napisał:

          >
          > > Czyta się szybko, książka jest stosunkowo cienka, ma nieco ponad 220 stron
          > >
          > Oczywiscie to jest najwazniejsze, bo jak nie jest cienka to nie czyta sie
          > szybko... stosunkowo ???!!!

          Ormondzie... skąd w Tobie dzisiaj tyle irytacji?
          • Gość: habitus Do Ormonda IP: *.zigzag.pl 23.07.02, 20:11
            Ormond stał się Zrzędą Forumowym. Może coś źle idzie, może źle się czuje... Co
            możemy dla ciebie zrobić, Ormondzie? Napisz, co z tobą?
        • Gość: Andi Re: lektura na wakacje... IP: *.sav.tkb.net.pl 21.07.02, 20:17
          ormond napisał:

          >
          > > Czyta się szybko, książka jest stosunkowo cienka, ma nieco ponad 220 stron
          > >
          > Oczywiscie to jest najwazniejsze, bo jak nie jest cienka to nie czyta sie
          > szybko... stosunkowo ???!!!

          Tak stosunkowo, może wytłumacze o co mi chodzi. Książka jest cienka w
          porównaniu do np. "To" Kinga, ale gruba, jeśli ją porównać z "Antkiem" czy
          inną "Naszą szkapą" (dla niewtajemniczonych: to są nowele, wiecie, takie
          krótkie jednowątkowe utwory pisane prozą;). Z tąd to nieszczęsne "stosunkowo".
          A książkę czyta się szybko nie tylko dlatego że jest cienka, bo cienką książkę
          można czytać tygodniami, ale dlatego, że jest ciekawa, wciągająca (to moja
          subiektywna ocena).

          Jeśli masz jeszcze jakieś wątpliwości pytaj a postaram się wytłumaczyć.

          Pozdrawiam
          Andrzej
    • freewolf Re: lektura na wakacje... 21.07.02, 20:22
      Do swojej listy autorów dorzucę jeszcze Alistair'a MacLean'a i panią J. K.
      Rowling.
      • Gość: saunne Re: lektura na wakacje... IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 21.07.02, 23:26
        freewolf napisał:

        > Do swojej listy autorów dorzucę jeszcze Alistair'a MacLean'a i panią J. K.
        > Rowling.

        pani Rowling w kolejnej części Harrego niezbyt dobrze przedstawia nasz kraj,
        dlatego moje pozytywne nastawienie do niej osłabło... Powiedzmy, że nie lubię
        jak ktoś generalizuje nie interesując się faktami...
    • Gość: Przecinek Re: lektura na wakacje... IP: *.szeptel.net.pl 23.07.02, 20:38
      polecam goraca Jerzego Pilcha Pod Mocnym Aniolem! Ciekawy autoportret autora i
      zarazem charakterystyka artysty alkoholika i samego alkoholizmu, albo cos colo
      tego. pozdrawiam
      • Gość: chatka Re: lektura na wakacje... IP: *.piasta.pl 24.07.02, 09:19
        Z lektur latwych i przyjemnych polece jeszcze taka oto pare mieszana:
        David Lodge "Zamiana" i "Fajna robota"
        i Katarzyna Grochola "Nigdy w zyciu" i "Serce na temblaku"
        obydwoje o damsko-meskich sprawch pisza, ale zupelnie inaczej, z ogromnym
        poczuciem humoru, z serii ksiazek "nie spoczne zanim nie skoncze", takich co
        sie czyta na przystanku, w autobusie, w kolejce, pod biurkiem itd.
        • marat_ Re: lektura na wakacje... 24.07.02, 10:38
          Gość portalu: chatka napisał(a):

          > Z lektur latwych i przyjemnych polece jeszcze taka oto pare mieszana:
          > David Lodge "Zamiana" i "Fajna robota"
          > i Katarzyna Grochola "Nigdy w zyciu" i "Serce na temblaku"
          > obydwoje o damsko-meskich sprawch pisza,
          No po prostu bomba! Ja o niczym innym nie czytam (Ti-na, Ti-na!), nic innego
          nie oglądam (niech żyją państwa Ameryki Południowej i ich radosna twórczość
          filmowa!) oraz o niczym innym nie myślę (no, może tylko zagadnienia uczuciowe
          do fizycznych występują u mnie w innych proporcjach)... :)

          ale zupelnie inaczej, z ogromnym
          > poczuciem humoru, z serii ksiazek "nie spoczne zanim nie skoncze", takich co
          > sie czyta na przystanku, w autobusie, w kolejce, pod biurkiem itd.

          ... i w biurku, na ulicy i w piwnicy, w trudzie i znoju, na wozie i pod wozem,
          przy ziewaniu i chrapaniu, w pociągu i przy Strongu, w balecie i przy
          kotlecie...

          :)))
          • chatka_ Re: lektura na wakacje... 24.07.02, 17:02
            marat_ napisał:

            > Gość portalu: chatka napisał(a):
            >
            > > Z lektur latwych i przyjemnych polece jeszcze taka oto pare mieszana:
            > > David Lodge "Zamiana" i "Fajna robota"
            > > i Katarzyna Grochola "Nigdy w zyciu" i "Serce na temblaku"
            > > obydwoje o damsko-meskich sprawch pisza,

            > No po prostu bomba! Ja o niczym innym nie czytam (Ti-na, Ti-na!), nic innego
            > nie oglądam (niech żyją państwa Ameryki Południowej i ich radosna twórczość
            > filmowa!) oraz o niczym innym nie myślę (no, może tylko zagadnienia uczuciowe
            > do fizycznych występują u mnie w innych proporcjach)... :)
            >
            > ale zupelnie inaczej, z ogromnym
            > > poczuciem humoru, z serii ksiazek "nie spoczne zanim nie skoncze", takich
            > co
            > > sie czyta na przystanku, w autobusie, w kolejce, pod biurkiem itd.
            >
            > ... i w biurku, na ulicy i w piwnicy, w trudzie i znoju, na wozie i pod
            wozem,
            > przy ziewaniu i chrapaniu, w pociągu i przy Strongu, w balecie i przy
            > kotlecie...

            w toalecie Marat, zapomniales w toalecie!!!
            Teraz rozumiem dlaczego te Harlekiny ktore Ci ostanio pozyczylam byly zalane
            piwskiem i w tlustych plackach. Ostatni raz Ci ksiazki pozyczylam!!! Nowitkie
            byly!!
            Pamietaj ze jesze masz moja Jackie Coliins "Swiat jest pelen zonatych
            mezczyzn". Moze bys w koncu oddal?? Ile razy mozesz to czytac???
            :))))

            • marat_ Re: lektura na wakacje... 25.07.02, 14:40
              chatka_ napisała:

              > w toalecie Marat, zapomniales w toalecie!!!
              W toalecie nie czytam, bo ona do tego nie służy. Gaszę w niej natomiast
              światło, siadam odwrotnie, twarzą do spłuczki i czule się do niej przytulam.
              Zimna porcelana wpływa kojąco na mój melancholijny nastrój :))

              > Teraz rozumiem dlaczego te Harlekiny ktore Ci ostanio pozyczylam byly zalane
              > piwskiem i w tlustych plackach.
              Wiesz jak to jest, gdy się jednocześnie czyta i smaży placki. Jak nie ma czym
              założyć książki to cóż pozostaje: brzdęk placucha w kartki i książkę można
              zamknąć! :)

              Ostatni raz Ci ksiazki pozyczylam!!! Nowitkie
              > byly!!
              Też żałuję :( Ale zauważ jak teraz ładnie placuszkami pachną! :))

              > Pamietaj ze jesze masz moja Jackie Coliins "Swiat jest pelen zonatych
              > mezczyzn". Moze bys w koncu oddal?? Ile razy mozesz to czytac???
              > :))))
              Tych żonatych mężczyzn to jest trochę za dużo. Wszędzie się wtranżalają :)))
              • Gość: koro lektura na wa... kac... je... IP: 195.136.45.* 25.07.02, 15:56
                Tomasz Piątek "Heroina" - książka wciąga od pierwszego zdania, od pierwszego
                słowa, autor ma lat trzydzieści, a z taką maestrią posługuje się językiem - coś
                nieprawdopodobnego. Dawno nie było już w Polsce tak udanego debiutu. Z tego co
                wiem do druku przygotowywana jest kolejna książka pana Piątka, zaś on sam pisze
                już następną. Trwają też rozmowy z autorem nad ekranizacją "Heroiny". Jeżeli
                się powiodą robić to będą ludzie związani z białostockim kinem niezależnym!
                Przed jak karkołomnym zadaniem stają zorientują się tylko ci, którzy
                przeczytają choć kilka stron książki. Naprawdę mocna rzecz.
                • Gość: saunne Re: lektura na wa... kac... je... IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 25.07.02, 20:00
                  Gość portalu: koro napisał(a):

                  > Tomasz Piątek "Heroina" - książka wciąga od pierwszego zdania, od pierwszego
                  > słowa, autor ma lat trzydzieści, a z taką maestrią posługuje się językiem -
                  coś
                  >
                  > nieprawdopodobnego. Dawno nie było już w Polsce tak udanego debiutu. Z tego
                  co
                  > wiem do druku przygotowywana jest kolejna książka pana Piątka, zaś on sam
                  pisze
                  >
                  > już następną. Trwają też rozmowy z autorem nad ekranizacją "Heroiny". Jeżeli
                  > się powiodą robić to będą ludzie związani z białostockim kinem niezależnym!
                  > Przed jak karkołomnym zadaniem stają zorientują się tylko ci, którzy
                  > przeczytają choć kilka stron książki. Naprawdę mocna rzecz.


                  Popieram! Czyta się jednym tchem (zwłaszcza w sesji...).
                  Koro a jakie z niej wnoski wysnułeś? Ja stwierdziłam, że w życiu nie sięgnę po
                  heroinę (opisy...) :)

                  Pozdrawiam :)
                  • chatka_ Re: lektura na wa... kac... je... 26.07.02, 11:12
                    Gość portalu: saunne napisał(a):

                    >
                    > Popieram! Czyta się jednym tchem (zwłaszcza w sesji...).
                    > Koro a jakie z niej wnoski wysnułeś? Ja stwierdziłam, że w życiu nie sięgnę
                    po
                    > heroinę (opisy...) :)

                    Ja i bez przeczytania tej ksiaki po heroine nie siegnie, ale po ksiazke na
                    pewno!!! Dzieki za pomysl.
                    Saunne a Tobie dziekuje za Tatu, wiesz kupilam sobie, bo okazalo sie ze
                    pierwszy utwor to jest to co uslyszalm w Markomanii, te rusko-indyjskie
                    klimaty!!!
                    >
                    > Pozdrawiam :)
                    • saunne Re: lektura na wa... kac... je... 26.07.02, 11:21
                      chatka_ napisała:

                      > Ja i bez przeczytania tej ksiaki po heroine nie siegnie, ale po ksiazke na
                      > pewno!!! Dzieki za pomysl.
                      > Saunne a Tobie dziekuje za Tatu, wiesz kupilam sobie, bo okazalo sie ze
                      > pierwszy utwor to jest to co uslyszalm w Markomanii, te rusko-indyjskie
                      > klimaty!!!
                      > >
                      > > Pozdrawiam :)

                      :)))))))))))))))) Chatko ogromnie się cieszę - napisz tylko gdzie kupiłaś, bo
                      ja tez chciałabym, a jak narazie nie udało mi się znaleźć. Ale żeby pan Marek
                      takie granie? No, no... :)))))))))))) I jaki to utwór tak wpadł Ci w ucho?

                      saunne
                      ps. a po heroinę też bym wcześniej nie sięgnęła, ale książka przekonała mnie,
                      że moja babcia ma świętą rację mówiąc, że "nie wolno dopuścić do tego aby
                      używka rządziła twoim życiem".
                      Pozdrawiam :)
                      • chatka_ Re: lektura na wa... kac... je... 26.07.02, 11:31
                        Saunne, jest w Empiku. Niedzwiecki gra bardzo rozne rzeczy i traktuje je bardzo
                        selektywnie. Tylko ten jeden utwor Zachem Ya gra i nie dziwie sie, druga strone
                        kasety predzej uslysze na polu biwakowym w Przewiezi czy w Radio JArd niz w
                        Trójce.
                        • saunne Re: lektura na wa... kac... je... 26.07.02, 11:34
                          chatka_ napisała:

                          > Saunne, jest w Empiku. Niedzwiecki gra bardzo rozne rzeczy i traktuje je
                          bardzo
                          >
                          > selektywnie. Tylko ten jeden utwor Zachem Ya gra i nie dziwie sie, druga
                          strone
                          >
                          > kasety predzej uslysze na polu biwakowym w Przewiezi czy w Radio JArd niz w
                          > Trójce.

                          a "30 minut" (albo "Pulchasa")?
                          • chatka_ muzyka na wakacje... 26.07.02, 11:39
                            Nie nauczylam sie jej jeszcze tak dobrze, takie odniosalm wrazenie po
                            pierwszym, drugim przesluchaniu.
                            • saunne Re: muzyka na wakacje... 26.07.02, 11:54
                              Fakt jest to muzyka na wakacje (no może poza kilkoma wyjątkami). Może to
                              dziwne, ale jakoś tak pomyślałam, że cieszę się, że wreszcie pokazał się
                              zespół, który nie śpiewa po angielsku i ma ogromne szanse na sukces w świecie
                              (z tego co przeczytałam w internecie Tatu cieszy się dużą popularnością w
                              Europie Środkowej i Wschodniej). Co prawda wolałabym, żeby było to
                              trochę "cięższe" granie, ale narazie i tak jest dobrze.

                              Czy nie przeszkadza Wam to, że praktycznie w każdym polskim radiu przeważa
                              muzyka angielskojęzyczna? O tym żeby posłuchać czegoś po czesku czy słowacku (i
                              żeby nie były to przaśne folkowe utwory) można tylko pomarzyć. A szkoda, wielka
                              szkoda.

                              Pozdrawiam.
              • chatka_ Re: lektura na wakacje... 26.07.02, 11:05
                marat_ napisał:

                > Zimna porcelana wpływa kojąco na mój melancholijny nastrój :))
                Rozumiem ze zamrazarka i zimna kobieta nie byly wystarczajaco zimne?

                > Też żałuję :( Ale zauważ jak teraz ładnie placuszkami pachną! :))
                Dziekuje slicznie za placuszka jeszcze cieply nawet byl!!! Anglicy juz dawno na
                to wpadli frytki pakujac w gazete!

                > Tych żonatych mężczyzn to jest trochę za dużo. Wszędzie się wtranżalają :)))
                Niech policze jeden... hm, jeden dopiero bedzie, wiec sie nie liczy, jeden sie
                zarzeka ze nie bedzie, jeden na urlopie, reszty stanu nie znam, a szkoda :), to
                razem jeden, ale to prawda wszedzie go pelno!:)))

                Maratku ale gdybys jednak mial mi polecic jakas powazna lekture,tak dla
                odmiany, cos ponad 200 stron to co by to bylo? :). Prosze o powazne
                potraktowanie mojej prosby :))))))))
                • marat_ Re: lektura na wakacje... 26.07.02, 14:30
                  chatka_ napisała:

                  > marat_ napisał:
                  >
                  > > Zimna porcelana wpływa kojąco na mój melancholijny nastrój :))
                  > Rozumiem ze zamrazarka i zimna kobieta nie byly wystarczajaco zimne?
                  Ta zimna kobieta to niby kto? :)
                  >
                  > Maratku ale gdybys jednak mial mi polecic jakas powazna lekture,tak dla
                  > odmiany, cos ponad 200 stron to co by to bylo? :). Prosze o powazne
                  > potraktowanie mojej prosby :))))))))
                  Chatko, bardzo lubię political-fiction, ale wiem, że sama ta nazwa źle działa
                  na moje znajome. Tom Clancy jest rewelacyjny, a "Czas Patriotów" naprawdę
                  mógłby się spodobać płci pięknej. "Akwarium" Wiktora Suworowa - jak chcesz mieć
                  nieprzespaną noc, to zacznij ją czytać wieczorem. Spania zero! Książka pisana z
                  niesamowitym jajem! Przetłumaczyć taki tekst i oddać "nastrój" autora, to
                  szczyt osiągnięć translatorskich.
                  "Sto lat samotności" Marqueza - w porząsiu. I nie radzę zastnawiać się nad
                  szczegółami, tylko płynąć z duchem autora.
                  "Zbiór opowiadań" Forsytha. Najnowsze - 2001. Cały Forsyth - nie oderwiesz się,
                  póki nie przeczytasz. Polecam dla kobiet (pożyczyłem tą książkę zresztą od
                  zachwyconej nią znajomej)

                  Papatki
                  :))
                  • chatka_ Re: lektura na wakacje... 26.07.02, 14:42
                    marat_ napisał:

                    > chatka_ napisała:
                    >
                    > > marat_ napisał:
                    > >
                    > > > Zimna porcelana wpływa kojąco na mój melancholijny nastrój :))
                    > > Rozumiem ze zamrazarka i zimna kobieta nie byly wystarczajaco zimne?
                    > Ta zimna kobieta to niby kto? :)

                    Nie wiem Maratku , tylko Ty to mozesz wiedziec. Wiem natomiast ze mezczyzni w
                    chwilach przeszywajacej melancholii tula sie w pierwszej kolejnosci do kobiet,
                    a jak tych brak to do zamrazalnika wyposazonego w co nie co. A potem dopiero do
                    spluczki :)

                    > "Zbiór opowiadań" Forsytha. Najnowsze - 2001. Cały Forsyth - nie oderwiesz
                    się, póki nie przeczytasz. Polecam dla kobiet (pożyczyłem tą książkę zresztą od
                    > zachwyconej nią znajomej)
                    Zaczne wiec od Opowiadan - lektury na dzien, ze wzgledu na oczy, i
                    dlugosc :))))

                    • marat_ Re: lektura na wakacje... 26.07.02, 14:53
                      chatka_ napisała:

                      >
                      > > "Zbiór opowiadań" Forsytha. Najnowsze - 2001. Cały Forsyth - nie oderwiesz
                      >
                      > się, póki nie przeczytasz. Polecam dla kobiet (pożyczyłem tą książkę zresztą
                      od
                      >
                      > > zachwyconej nią znajomej)
                      > Zaczne wiec od Opowiadan - lektury na dzien, ze wzgledu na oczy, i
                      > dlugosc :))))
                      >
                      Proszę Cię bardzo :)))))
                      • marat_ Re: lektura na wakacje... 26.07.02, 15:09
                        Chatko, będę uciekał :(((
                        Życzę Ci przyjemnego weekendu, równomiernego opalania i miłych śpiewów przy
                        zimnym piwku
                        Papatki dla Chatki!

                        :))))))))))))
                        • chatka_ Re: lektura na wakacje... 26.07.02, 15:15
                          Maratku dziekuje, mam nadzieje pospiewac, poezją Twoich postow zawstydzona jade
                          po nauki do samego Marka Gałązki :))) I Tobie zycze dobrego weeknedu i zeby
                          pstrag dobrze bral.
                          Buziaczki:)
    • Gość: habitus Re: lektura na wakacje... IP: *.zigzag.pl 26.07.02, 14:23
      Przeczytałam książkę "Pech" Chmielewskiej. W skrócie jest to rzecz o
      komplikacjach wynikających z braku asertywności, czyli sztuki miłego
      odmawiania. Jeżeli ktoś lubi Chmielewską, przeczyta bez obrzydzenia. Jak ktoś
      nie lubi, no to jest problem. Teraz się zabieram za "Czwartą rękę" Irvinga.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja