Gość: BISZKOPT IP: 212.33.82.* 21.07.02, 16:11 Wg badan OBOPu w Polsce zyje okolo 5% homoseksualistow. Jak udalo mi sie obliczyc w Bialymstoku powinno byc ok 8000 gejow... gdzie jestescie?? chetnie Was poznam :-) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: pani mniamasa Re: O GEJACH IP: *.tkb.pl / *.euro-net.pl 21.07.02, 17:36 Ja gejem nie jestem, lesbijka tez nie. Ale Ty masz taki JEDNOZNACZNY pseudonim. BISZKOPT - czy szukasz kogos, kto mialby ochote Cie schrupac? Odpowiedz Link Zgłoś
cavafis47 Re: O GEJACH 21.07.02, 17:55 Nie sadze ze dobrym pomyslem dla homoseksualistow z Bialegostoku (lub innego miejsca w kraju) byloby otware poinformowanie o tym innych - z oczywistych wzgledow... aha, mysle ze w Bialymstoku przydalby sie bar dla gejow i lesbijek. (moze takowy istnieje, a ja o tym niewiem?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spec Re: O GEJACH IP: 24.193.70.* 22.07.02, 04:12 ha,ha,ha w Bstoku, bar homoseksualistow. to chyba by bylo nastepne Jedwabne.... Odpowiedz Link Zgłoś
cavafis47 Re: O GEJACH 22.07.02, 04:45 Ja wiem... ale, niekoniecznie musialby sie reklamowac jako bar dla gejow i lesbijek - po prostu spokojne miejsce gdzie nie beda przychodzili ci ktorzy nie sa potrzebni tam... Jakby na to nie patrzec to wczesniej czy pozniej i tak homoseksualizm bedzie akceptowany w Polsce - nie rozumiem o co walcza ci ktorzy sa nastawieni anty??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spec Re: O GEJACH IP: 24.193.70.* 22.07.02, 05:14 Nie wiem czy moje spostrzezenie ma jakies potwierdzenie w nauce, ale wydaje mi sie ze wielu homoseksualistow musialo przejsc w dziecinstwie przez rozstanie sie rodzicow (np. rozwod), rzadziej inna tragedie (dla nich, rowniez w dziecinstwie). Stad moja teza jest: dopoki ilosc rozwodow nie osiagnie poziomu amerykanskiego, bedzie ok. Bar moglby sie analogicznie nazywac "Blekitna ostryga" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: O GEJACH IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.02, 18:46 Hmm, o ile ja wiem, to nie ma potwierdzenia w nauce. Zwłaszcza że homoseksualizm ma bardzi często podłoże genetyczne, a nie środowiskowe. Choć być może w przypadkach "na krawędzi" może to być elemntem wyzwalającym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ........... Re: O GEJACH IP: *.sympatico.ca 22.07.02, 06:36 cavafis47 napisał: > Ja wiem... ale, niekoniecznie musialby sie reklamowac jako bar dla gejow i > lesbijek - po prostu spokojne miejsce gdzie nie beda przychodzili ci ktorzy nie > > sa potrzebni tam... Jakby na to nie patrzec to wczesniej czy pozniej i tak > homoseksualizm bedzie akceptowany w Polsce - nie rozumiem o co walcza ci ktorzy > > sa nastawieni anty??? *Homoseksualizm byl, jest i bedzie akceptowany przez homoseksualistow, nie przez reszte. Pomyliles widocznie pojecia. Pewnie chciales powiedziec ze homoseksualisci beda akceptowani, ale to juz ma inne znaczenie gdyz obecnie oni sa akceptowani przez wieksza (tak mysle ze wieksza) czesc spoleczenstwa i to raczej wspolczujaco akceptowani. Odpowiedz Link Zgłoś
cavafis47 Re: O GEJACH 22.07.02, 13:44 Gość portalu: ........... napisał(a): > cavafis47 napisał: > > > Ja wiem... ale, niekoniecznie musialby sie reklamowac jako bar dla gejow i > > > lesbijek - po prostu spokojne miejsce gdzie nie beda przychodzili ci ktorz > y > nie > > > > sa potrzebni tam... Jakby na to nie patrzec to wczesniej czy pozniej i tak > > > homoseksualizm bedzie akceptowany w Polsce - nie rozumiem o co walcza ci > ktorzy > > > > sa nastawieni anty??? > *Homoseksualizm byl, jest i bedzie akceptowany przez > homoseksualistow, nie przez reszte. Pomyliles widocznie pojecia. > Pewnie chciales powiedziec ze homoseksualisci beda akceptowani, ale - Ale jaka jest roznica miedzy akceptacja homoseksualisty a homoseksualizmu? > to juz ma inne znaczenie gdyz obecnie oni sa akceptowani > przez wieksza (tak mysle ze wieksza) czesc spoleczenstwa i to > raczej wspolczujaco akceptowani. - Jak to "wspolczujaco" - prosze wyjasnij, nie rozumiem tego do konca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ........... Re: O GEJACH IP: *.sympatico.ca 23.07.02, 03:19 cavafis47 napisał: - Jak to "wspolczujaco" - prosze wyjasnij, nie rozumiem tego do konca. * Ale slowo wspolczuc pewnie rozumiesz. Szkoda mi tych ludzi, ze wlasnie takimi sa. Homoseksualizm jest przeciez niezgodny z natura i sam w sobie nie ma racji bytu, czyli progresu i perspektywy. Wspolczuje im, ze musza zerowac na czyims (a dokladniej naszym, plodzie). Czy Ty naprawde jestes ciezko kapujacy? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Art Re: O GEJACH IP: 212.33.82.* 23.07.02, 17:49 Gość portalu: Spec napisał(a): > > ha,ha,ha > > w Bstoku, bar homoseksualistow. > to chyba by bylo nastepne Jedwabne.... Jedwabne to może nie,ale getto przydałoby sie jak najbardziej.... Z góry zastrzegam ,ze jest to moje zdanie i nie chce polemiki na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matka Natura Re:W dupach im sie poprzewracało IP: *.tkb.pl / *.euro-net.pl 24.07.02, 19:22 Jak by takowy bar był łatwiej było by zlokaliować cioty i zrobić z nimi porządek. Ale nie ma (jednak cwele się boją) I SŁUSZNIE BO MAJĄ CZEGO Pozdrawiam Tylko tych NORMALNYCH Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: O GEJACH IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 21.07.02, 21:50 Gorąco popieram wszystkich gejów! Oby Was było jak najwięcej! Zawszeć to parę procent mniej konkurencji... Nie muszę chyba dodawać, że martwi mnie istnienie lesbijek... Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: O GEJACH 22.07.02, 00:44 Gość portalu: Acro napisał(a): > Gorąco popieram wszystkich gejów! Oby Was było jak najwięcej! Zawszeć to parę > procent mniej konkurencji... > > Nie muszę chyba dodawać, że martwi mnie istnienie lesbijek... O jakiej konkurencji mowisz??? W Bialymstoku na 100 mezczyzn przypada 112 kobiet!!!:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .......... Re: O GEJACH IP: *.sympatico.ca 22.07.02, 06:42 No to do Bialegostoku warto zajezdzac - oczywiscie dla mezczyzn warto. Nie mowie tutaj o tych 8 tys. W tym kobiecym nagromie oni sie nie licza i nic dziwnego ze sa niezauwazalni czy niewidoczni. A tak naprawde to nigdy nie pomyslalem, ze ich moze byc az tak duzo w stosunkowo nieduzym miescie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: O GEJACH IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.02, 18:47 Ale czy Ty wiesz, w jakim wieku jest te 12 kobiet?... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ormond Re: O GEJACH IP: *.yp.net.au 22.07.02, 08:16 Gość portalu: BISZKOPT napisał(a): > Wg badan OBOPu w Polsce zyje okolo 5% homoseksualistow. Jak udalo mi sie > obliczyc w Bialymstoku powinno byc ok 8000 gejow... gdzie jestescie?? chetnie > Was poznam :-) To ciekawe, bo nigdy w ciagu mych 20+ lat zycia w Bialymstoku nie sptkalem nikogo, o kim wiedzialbym z pewnoscia, ze jest "homo". Blad w statystyce czy przyklad polskiej "tolerancyjnosci"? Odpowiedz Link Zgłoś
marat_ Re: O GEJACH 22.07.02, 08:36 Całkowicie popieram istnienie w Białym baru gejowskiego. Miałby on szansę wypromować Białystok jako ośrodek turystyczny. W jaki sposób? Ano w taki: Jest bar gejowski, lesbijski, a najlepiej oba razem. Bar jest pełny. W środku muzyczka, drinki, swawole itp. A co się dzieje na zewnątrz? Na zewnątrz jest prawdziwa atrakcja turystyczna: babki klepiące chórem różaniec tudzież inne litanie, facet w czarnej sukience machający kropidłem a także jego kolega chodzący wokoło i mamroczący pod nosem egzorcyzmy. Po kościołach rozkładane są listy społeczne dotyczące zamknięcia przybytku. Bojówki Młodzieży Wszechpolskiej (to taka młodzieżowka ZChN-u) pałują wychodzących gejów w ciemnym zaułku. Na ambonach pospolite ruszenie: gromy, ogień piekielny i groźba zagłady miasta w przypadku dalszej wegetacji takich "lokali". Kawaler Orderu Rycerzy Grobu Bożego, czyli prezydent miasta Ryszard Tur mówi twardo: NIE! Do miasta zjeżdżają ekipy Discovery, National Geografic tudzież Animal Planet i filmują całą tę szopkę. Białystok staje się w świecie sławny. Turyści walą hurmem, dolary się sypią. Niestety, bar zostaje zamknięty i turyści się kończą, a wraz z nimi dolary. Usatysfakcjonowani "pasterze" dalej strzygą swoje "owieczki", dolary przejedzono, przaśna bieda wraca do punktu wyjścia. Ale kogo to obchodzi? Najważniejsza jest "jedyna słuszna" ideologia! Tylko jedno mnie intryguje. Czy takie same sankcje spotkały by ten lokal, gdyby jego stałym klientem był arcybiskup Paetz?.. Odpowiedz Link Zgłoś
bix1 Re: O GEJACH 22.07.02, 10:00 marat_ napisał: > Na zewnątrz jest prawdziwa atrakcja turystyczna: babki klepiące chórem >różaniec tudzież inne litanie, facet w czarnej sukience machający kropidłem a >także jego kolega chodzący wokoło i mamroczący pod nosem egzorcyzmy. Po >kościołach rozkładane są listy społeczne dotyczące zamknięcia przybytku. >Bojówki Młodzieży Wszechpolskiej (to taka młodzieżowka ZChN-u) pałują >wychodzących gejów w ciemnym zaułku. Na ambonach pospolite ruszenie: gromy, >ogień piekielny... Bardzo to sugestywna i intrygująca wizja - brakuje mi tu tylko gejów wbijanych na pale... :) Odpowiedz Link Zgłoś
cavafis47 Re: O GEJACH 22.07.02, 13:40 Abp. Paetz z cala pewnoscia nie jest jedynym w Polsce ksiedzem - homoseksualista, a do tego nie zapominajmy ze w Bialymstoku jest Seminarium... Bar zarabial by krocie... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
marat_ Re: O GEJACH 22.07.02, 13:58 cavafis47 napisał: > Abp. Paetz z cala pewnoscia nie jest jedynym w Polsce ksiedzem - > homoseksualista, a do tego nie zapominajmy ze w Bialymstoku jest Seminarium... > Bar zarabial by krocie... ;-) A i klerycy by nawiązali nowe znajomości. A nie w kółko te same "twarze" w seminarium... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
cavafis47 Re: O GEJACH 22.07.02, 14:16 Wlasnie, moze to bylby w koncu poczatek zmiany ktorej kosciol potrzebuje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andi Re: O GEJACH IP: *.sav.tkb.net.pl 22.07.02, 13:56 marat_ napisał: > Całkowicie popieram istnienie w Białym baru gejowskiego. Miałby on szansę > wypromować Białystok jako ośrodek turystyczny. W jaki sposób? Ano w taki: > Jest bar gejowski, lesbijski, a najlepiej oba razem. Bar jest pełny. W środku > muzyczka, drinki, swawole itp. A co się dzieje na zewnątrz? > Na zewnątrz jest prawdziwa atrakcja turystyczna: babki klepiące chórem różaniec > > tudzież inne litanie, facet w czarnej sukience machający kropidłem a także jego > > kolega chodzący wokoło i mamroczący pod nosem egzorcyzmy. Po kościołach > rozkładane są listy społeczne dotyczące zamknięcia przybytku. Bojówki Młodzieży > > Wszechpolskiej (to taka młodzieżowka ZChN-u) pałują wychodzących gejów w > ciemnym zaułku. Na ambonach pospolite ruszenie: gromy, ogień piekielny i groźba > > zagłady miasta w przypadku dalszej wegetacji takich "lokali". Kawaler Orderu > Rycerzy Grobu Bożego, czyli prezydent miasta Ryszard Tur mówi twardo: NIE! > Do miasta zjeżdżają ekipy Discovery, National Geografic tudzież Animal Planet i > > filmują całą tę szopkę. Białystok staje się w świecie sławny. Turyści walą > hurmem, dolary się sypią. > Niestety, bar zostaje zamknięty i turyści się kończą, a wraz z nimi dolary. > Usatysfakcjonowani "pasterze" dalej strzygą swoje "owieczki", dolary > przejedzono, przaśna bieda wraca do punktu wyjścia. Ale kogo to obchodzi? > Najważniejsza jest "jedyna słuszna" ideologia! > > Tylko jedno mnie intryguje. > Czy takie same sankcje spotkały by ten lokal, gdyby jego stałym klientem był > arcybiskup Paetz?.. Buahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha super :)))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
sluggard Re: O GEJACH 22.07.02, 11:50 Wszystkie badaniana na ten temat, z którymi się zetknąłem, mówiły, że osoby o skłonnościach homoseksualnych to około 10% populacji. Więc w Białymstoku było by to mniej więcej 20000-25000 osób. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saunne Re: O GEJACH IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 22.07.02, 17:44 Do Marata, Andiego, bixa, Cavafisa: Chyba trochę przesadziliście... antyklerykalizm to jedno a homoseksualizm drugie. Wyrządzacie niedźwiedzią przysługę homoseksualistom... I po co? Szczerze mówiąc mam spore wątpliwości czy kiedykolwiek zetkneliście się bezpośrednio z tym zjawiskiem. Do Wielokropka: Czy wg Ciebie jeśli akceptuję homoseksualistów i homoseksualizm to też jestem homoseksualna? Moje pytanie wynika z podziału jakiego dokonałeś na homoseksualistę jako człowieka i homoseksualizm jako zjawisko. Pozdrawiam, saunne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andi Re: O GEJACH IP: *.sav.tkb.net.pl 22.07.02, 17:51 Gość portalu: saunne napisał(a): > Do Marata, Andiego, bixa, Cavafisa: > > Chyba trochę przesadziliście... antyklerykalizm to jedno a homoseksualizm > drugie. Wyrządzacie niedźwiedzią przysługę homoseksualistom... I po co? > Szczerze mówiąc mam spore wątpliwości czy kiedykolwiek zetkneliście się > bezpośrednio z tym zjawiskiem. (...) > > Pozdrawiam, > saunne Nie mam nic przeciwko homoseksualistom, innym rasom, wyznawcom różnych wiar czy przeciwko komukolwiek, ale ta opowieść była fajna, fajnie napisana, z humorem. Potraktuj to jako dowcip, opowiada się tyle dowcipów o lekarzach, policjantach, teściowych, blondynkach, zajączku, Polakach, Niemcach i Rosjanach i nikt nie robi afery że rasizm, dysktyminacja zajączków, blondynek czy policjantów. Więcej dystansu, wiem że homoseksualizm jest delikatnym tematem, ale to nie powód żeby od niego uciekać lub obchodzić się jak z jajkiem. Jeszcze raz: tekst podoba mi się dlatego, że jest fajnie napisany i fajny, a nie z powodów nienawiości do kogoś. Pozdrawiam Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saunne Re: O GEJACH IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 22.07.02, 17:59 > Nie mam nic przeciwko homoseksualistom, innym rasom, wyznawcom różnych wiar czy > > przeciwko komukolwiek, ale ta opowieść była fajna, fajnie napisana, z humorem. > Potraktuj to jako dowcip, opowiada się tyle dowcipów o lekarzach, policjantach, > > teściowych, blondynkach, zajączku, Polakach, Niemcach i Rosjanach i nikt nie > robi afery że rasizm, dysktyminacja zajączków, blondynek czy policjantów. > Więcej dystansu, wiem że homoseksualizm jest delikatnym tematem, ale to nie > powód żeby od niego uciekać lub obchodzić się jak z jajkiem. Jeszcze raz: tekst > > podoba mi się dlatego, że jest fajnie napisany i fajny, a nie z powodów > nienawiości do kogoś. > > Pozdrawiam > Andrzej Nie przeczę tekst Marata był zgrabny, ale to co po nim nastąpiło już mniej i moim zdaniem było tam sporo nienawiści, tyle, że do księży (na marginesie - jestem nie praktykująca). Do żartów nic nie mam w szczególności zaś jeśli nie przekraczają dobrego smaku. Nie wydaje mi się, żebym dała Ci powód do pisania, że obchodzę się z tym tematem jak z jajkiem, to już Twoja interpretacja. saunne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andi Re: O GEJACH IP: *.sav.tkb.net.pl 22.07.02, 18:09 Gość portalu: saunne napisał(a): > Nie przeczę tekst Marata był zgrabny, ale to co po nim nastąpiło już mniej i > moim zdaniem było tam sporo nienawiści, tyle, że do księży (na marginesie - > jestem nie praktykująca). > Do żartów nic nie mam w szczególności zaś jeśli nie przekraczają dobrego smaku. > Nie wydaje mi się, żebym dała Ci powód do pisania, że obchodzę się z tym > tematem jak z jajkiem, to już Twoja interpretacja. > > saunne O tym obchodzeniu się jak z jajkiem to było ogólnie, tak jest kraju (to moja subiektywna ocena). A ta nienawiść to gdzie była, w tym że się śmiałem? Podobało mi się to się śmiałem, nie mówiłem "Dobrze Marat, dobrze, że im dowaliłeś" nic takiego nie mówiłem i nawet o tym nie pomyślałem. Ale ty mój śmiech możesz interpretować na swój sposób ;) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cavafis47 Re: O GEJACH 22.07.02, 22:33 Ale czy myslisz ze to co napisal Marat nie stalo by sie w rzeczywistosci??? Dokladnie tak by bylo jak on to napisal. Mysle ze mimo to moglbym pojsc na uklad - jak kler przestanie byc antyhomoseksualny (Co jest i tak ogromna hipokryzja - nie moge mowic o Polsce ale w USA w seminariach ilosc gejow dochodzi do 40%-50% i ci ktorzy nie sa czuja sie dyskryminowani) - linki dla zainteresowanych: 1.216.239.33.100/search? q=cache:GnYPw4_KY9QC:www.newsmax.com/jump/CathSex_C_468x60.htm+seminary+gay+&hl= en&ie=UTF-8 2.www.religioustolerance.org/hom_rcc.htm 3.www.newsmax.com/archives/articles/2002/4/4/192430.shtml 4.www.nationalreview.com/dreher/dreher031302.shtml 5.home.wol.co.za/~20063822/june2002/leaderpage.htm , to ja przestane byc antyklerykalny. A co do stwierdzenia o braku stycznosci z tym srodowiskiem - bez komentarza - my sie nie znamy i nie sadze ze jest na miejscu mowic tutaj o tym w jakim srodowisku sie obracam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saunne Re: O GEJACH IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 22.07.02, 23:25 cavafis47 napisał: > Ale czy myslisz ze to co napisal Marat nie stalo by sie w rzeczywistosci??? > Dokladnie tak by bylo jak on to napisal. Mysle ze mimo to moglbym pojsc na > uklad - jak kler przestanie byc antyhomoseksualny (Co jest i tak ogromna > hipokryzja - nie moge mowic o Polsce ale w USA w seminariach ilosc gejow > dochodzi do 40%-50% i ci ktorzy nie sa czuja sie dyskryminowani) - linki dla > zainteresowanych: Po pierwsze nigdzie nie napisałam, że byłoby inaczej niż napisał Marat. W ogóle się do tego nie odnosiłam. I prawdę mówiąc nie chce mi się nawet nad tym zastanawiać. Po drugie moim zdaniem takie uogólnianie jak poczyniliście jest co najmniej krzywdzące. Z Waszych wypowiedzi wynika bowiem, że niemal wszyscy księża są niemoralni i źli. Można by pomyśleć, że to kolejna spiskowa teoria dziejów... Nie mam zamiaru bronić duchownych, pamiętam o sprawach arcybiskupa Paetza i księży amerykańskich, ale twierdzę, że nie można obarczać winą wszystkich. Po trzecie nie mam ochoty iść na układy, na które w ogóle nie mam wpływu i które w gruncie rzeczy są czysto retoryczne. Wybacz ale sama ich propozycja jest śmieszna. Po czwarte nigdzie nie zabraniałam Ci bycia antyklerykałem (skąd w ogóle taki wniosek?). Po piąte - nie wnikam w jakim się obracasz środowisku. Wyraziłam tylko wątpliwość co do Twojej znajomości tematu. To wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
cavafis47 Re: O GEJACH 23.07.02, 00:12 AAAAAhhhhhhh, w mojm zamierzeniu wiekszosc tego co pisalem mialo byc ironiczne - najwyrazniej mi sie nie udalo, przepraszam. Chcialbym sie tylko ustosunkowac do Twojch dwoch stwierdzen (na powaznie): - Z Waszych wypowiedzi wynika bowiem, że niemal wszyscy > księża są niemoralni i źli. Można by pomyśleć, że to kolejna spiskowa teoria > dziejów... Nie mam zamiaru bronić duchownych, pamiętam o sprawach ... ... to nieco odbiega od tematu watku, ale TAK, ja uwazam ze WIEKSZOSC ksiezy jest niemoralna i zla - z zalozenia - jesli dobrowolnie staraja sie o czlonkostwo w fanatycznej organizacji, gdzie kultywuja fikcje i farse, oraz swoimi dzialaniami przecza temu czego nauczaja, jednoczesnie zbierajac dobra doczesne i zabiegaja o uprzywilejowane miejsce w spoleczenstwie - jest to niemoralne i zle. Wiara w Boga jest chyba najimtymniejsza sprawa kazdego z nas - co powoduje ze niektorzy - ksieza - chca tak wiare manifestowac i mowic jak inni maja wierzyc - nie wiem, jedyne co widze to jest to ze oni z tego korzystaja na wlasny lub organizacyjny uzytek. Ta cala organizacja rozsypala by sie jak domek z kart gdyby tylko ludzie zrozumieli ze do WIARY kosciol jest nie potrzebny - dlatego ksieza i kosciol tak bardzo chca zachowac status quo. - Po piąte - nie wnikam w jakim się obracasz środowisku. Wyraziłam tylko wątpliwość co do Twojej znajomości tematu. To wszystko. No wlasnie - nie wiesz, wiec ta uwaga i watpliwosc byla troche nie na miejscu. Najprawdopodobnie zbyt mocno zaaregowalem, ale poczulem sie nieco urazony i do tego jestem troche przewrazliwony co do tego tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: O GEJACH 23.07.02, 00:22 > Chcialbym sie tylko ustosunkowac do Twojch dwoch stwierdzen (na powaznie): > - Z Waszych wypowiedzi wynika bowiem, że niemal wszyscy > > księża są niemoralni i źli. Można by pomyśleć, że to kolejna spiskowa teor > ia > > dziejów... Nie mam zamiaru bronić duchownych, pamiętam o sprawach ... > ... to nieco odbiega od tematu watku, ale TAK, ja uwazam ze WIEKSZOSC ksiezy > jest niemoralna i zla - z zalozenia - jesli dobrowolnie staraja sie o > czlonkostwo w fanatycznej organizacji, gdzie kultywuja fikcje i farse, oraz > swoimi dzialaniami przecza temu czego nauczaja, jednoczesnie zbierajac dobra > doczesne i zabiegaja o uprzywilejowane miejsce w spoleczenstwie - jest to > niemoralne i zle. Wiara w Boga jest chyba najimtymniejsza sprawa kazdego z nas > - > co powoduje ze niektorzy - ksieza - chca tak wiare manifestowac i mowic jak > inni maja wierzyc - nie wiem, jedyne co widze to jest to ze oni z tego > korzystaja na wlasny lub organizacyjny uzytek. Ta cala organizacja rozsypala by > > sie jak domek z kart gdyby tylko ludzie zrozumieli ze do WIARY kosciol jest nie > > potrzebny - dlatego ksieza i kosciol tak bardzo chca zachowac status quo. Rozumiem, choć nie podzielam Twojego zdania. Wydaje mi się też, że niektórym wiernym kościół jest potrzebny. > > - Po piąte - nie wnikam w jakim się > obracasz środowisku. Wyraziłam tylko wątpliwość co do Twojej znajomości tematu. > > To wszystko. > > No wlasnie - nie wiesz, wiec ta uwaga i watpliwosc byla troche nie na miejscu. > Najprawdopodobnie zbyt mocno zaaregowalem, ale poczulem sie nieco urazony i do > tego jestem troche przewrazliwony co do tego tematu. OK rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BISKOPT Re: O GEJACH IP: 212.33.82.* 23.07.02, 00:12 zwroccie uwage ze we wszystkich miastach w polsce sa puby i dyskoteki gejowskie (w wawie okolo 10), jest nawet w olsztynie... nie mowiac o innych miastach Polski. Bialystok jest i bedzie POLSKA "Z". Wszystkich zaintersowanych zapraszma na strone gdzie znajdziecie info o lokalach gejowskich w Polsce: www.gejowo.pl (trzeba kliknac na lokale) przyjemnej lektury Odpowiedz Link Zgłoś
cavafis47 Re: O GEJACH 23.07.02, 00:25 Dobrze ze cos sie dzieje, szkoda tylko ze nie w Bialymstoku :(((, jeszcze jedno - mysle ze to chyba moze byc cos wiecej niz tylko zbieg okolicznosci - juz sam nie zlicze ilu gejow i lesbijek z Bialegostoku poznalem za granica - wszyscy kochaja Bialystok i Polske, jezdza tam czesto, ale wiedza ze na pewno przez jeszcze dluuuugi czas tam nie wroca - moze w tym cos jest? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .......... Re: O GEJACH IP: *.sympatico.ca 23.07.02, 03:36 Gość portalu: saunne napisał(a): > Do Wielokropka: > > Czy wg Ciebie jeśli akceptuję homoseksualistów i homoseksualizm to też jestem > homoseksualna? Moje pytanie wynika z podziału jakiego dokonałeś na > homoseksualistę jako człowieka i homoseksualizm jako zjawisko. > > Pozdrawiam, > saunne * Jezeli akceptujesz jedno i drugie to znaczy ze na niczym Ci nie zalezy i nie masz swojego stanowczego zdania na ten temat. Jednym slowem nie wiesz czy homoseksualizm ogolnie jest dobry czy tez zly dla spoleczenstwa i jego funkcjonowania czy rozwoju. Jezeli chcesz twierdzic ze jest dobry, prawidlowy i potrzebny - dlaczego wiec nie jestes homo?. Jezeli twierdzisz ze jest zly - dlaczego wiec go akceptujesz? To nie ja dokonalem takiego podzialu, to koniecznosc tolerancji homoseksualistow sklania mnie do tego. To cos podobnego jak: nie lubie i nie akceptuje zlodziejstwa, ale musze akceptowac "wspolczujaco" zlodziei z nadzieja ze sie zmienia, czy cos w tym sensie. Rozumiesz? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cavafis47 Re: O GEJACH 23.07.02, 05:25 Domyslalem sie o co chodzi ze "wspolczuciem" jak to pisales ale chcialem sie upewnic by nie atakowac bez powodu. Ja wspolczuje tobie ze jeszcze nie rozumiesz ze bycie homoseksualista nie jest wyborem, z tym sie czlowiek rodzi. Czy ty wspolczujesz homoseksualistom tak jak np: inwalidom? Tak jakby byli oni w czyms uposledzeni? To wynika z tego co piszesz. Ja wspolczuje tobie ze trzymasz sie jakies pseudo-logiki i probujesz tym wyjasniac cos o czym nie masz pojecia (powtarzajac to co pisales w innym watku) - dlaczego trzeba mowic ze homoseksualizm jest dobry lub zly? to po prostu jest. Dlaczego niektorzy wola blondynki a niektorzy rude, dlaczego niektorzy wola szczuple kobiety a inni kobiety przy kosci? Dlaczego niektore kobiety wola wysokich facetow a inne lysych z brzuszkiem? Czy tez nalezy sie okreslic co sie uwaza za dobre i za zle? To wszystko zalezy od indywidualnego czlowieka!!! A co piszesz o "braku progresu i perspektyw" - ludzie sie rozmnazaja od kilku milionow lat w ten sam sposob - czy mozna w tym osiagnac jakis wiekszy progres i miec wieksze perspektywy? Zal mi ciebie jesli jeszcze nie odkryles ze seks moze sluzyc do czegos innego niz tylko prokreacji "Niezgodne z natura?" kto to powiedzial? Pismo Swiete czy ojciec Rydzyk??? czy ty masz jakiekolwiek pojecie o wspolczesnej biologii? Polecam linki ponizej - poczytaj 1.www.salon.com/it/feature/1999/03/cov_15featurea.html 2.jama.ama-assn.org/issues/v283n16/ffull/jbk0426-3.html 3.www.queertheory.com/theories/science/queer_nature.htm 4.www.allaboutsex.org/AnimalSexuality101.html 5.www.bidstrup.com/sodomy.htm To ze ty tego nie praktykujesz i nie rozumiesz nie znaczy ze to jest niezgodne z natura, jest to niezgodne z twojm punktem widzenia - a kto moze powiededziec ze to ty masz racje??? "Zerowac na czyjims plodzie"??? Jak to - to homoseksualisci sila zmuszaja lub naklaniaja do tego innych??? ty myslisz ze czyjas orientacje seksualna mozna zmienic??? Ze mozna kogos naklonic do do tego zeby zamiast kobietami interesowal sie facetami??? Czy to znaczy ze gdyby nastapil jakis zbieg okolicznosci to ciebie ktos moglby przekonac do tego aby byc homoseksualista??? Zastanow sie co piszesz i czy tak napewno do konca jestes pewien swojej seksualnosci - ty jestes straight - wiec czego sie obowiasz - a co do plodu - pozwol mu dorosnac i zyc swoim zyciem, a nie obawiac sie o gejow czychajcych za rogiem by przekonac kogos do zmiany orientacji seksualnej. W jakim swiecie ty zyjesz??? Mimo to - lepiej ze falszywie i niepotrzebnie wspolczujesz niz bys mial nienawidzic i bic homoseksualistow, co nie? To nie jest duzo ale lepsze niz nic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .............. Re: O GEJACH IP: *.sympatico.ca 23.07.02, 08:39 cavafis47 napisał: > Domyslalem sie o co chodzi ze "wspolczuciem" jak to pisales ale chcialem sie > upewnic by nie atakowac bez powodu. Ja wspolczuje tobie ze jeszcze nie > rozumiesz ze bycie homoseksualista nie jest wyborem, z tym sie czlowiek rodzi. > Czy ty wspolczujesz homoseksualistom tak jak np: inwalidom? Tak jakby byli oni > w czyms uposledzeni? To wynika z tego co piszesz. Ja wspolczuje tobie ze > trzymasz sie jakies pseudo-logiki i probujesz tym wyjasniac cos o czym nie masz > > pojecia (powtarzajac to co pisales w innym watku) - dlaczego trzeba mowic ze > homoseksualizm jest dobry lub zly? to po prostu jest. Dlaczego niektorzy wola > blondynki a niektorzy rude, dlaczego niektorzy wola szczuple kobiety a inni > kobiety przy kosci? Dlaczego niektore kobiety wola wysokich facetow a inne > lysych z brzuszkiem? Czy tez nalezy sie okreslic co sie uwaza za dobre i za > zle? To wszystko zalezy od indywidualnego czlowieka!!! > A co piszesz o "braku progresu i perspektyw" - ludzie sie rozmnazaja od kilku > milionow lat w ten sam sposob - czy mozna w tym osiagnac jakis wiekszy progres > i miec wieksze perspektywy? Zal mi ciebie jesli jeszcze nie odkryles ze seks > moze sluzyc do czegos innego niz tylko prokreacji "Niezgodne z natura?" kto to > powiedzial? Pismo Swiete czy ojciec Rydzyk??? czy ty masz jakiekolwiek pojecie > o wspolczesnej biologii? Polecam linki ponizej - poczytaj > 1.<a href="www.salon.com/it/feature/1999/03/cov_15featurea.html"target=" > _blank">www.salon.com/it/feature/1999/03/cov_15featurea.html</a> > 2.<a href="jama.ama-assn.org/issues/v283n16/ffull/jbk0426- 3.html"target= > "_blank">jama.ama-assn.org/issues/v283n16/ffull/jbk0426-3.html</a> > 3.<a href="www.queertheory.com/theories/science/queer_nature.htm"target= > "_blank">www.queertheory.com/theories/science/queer_nature.htm</a> > 4.<a href="http://www.allaboutsex.org/AnimalSexuality101.html"target="_blank">w > ww.allaboutsex.org/AnimalSexuality101.html</a> > 5.<a href="http://www.bidstrup.com/sodomy.htm"target="_blank">www.bidstrup.com/ > sodomy.htm</a> > To ze ty tego nie praktykujesz i nie rozumiesz nie znaczy ze to jest niezgodne > z natura, jest to niezgodne z twojm punktem widzenia - a kto moze powiededziec > ze to ty masz racje??? > "Zerowac na czyjims plodzie"??? Jak to - to homoseksualisci sila zmuszaja lub > naklaniaja do tego innych??? ty myslisz ze czyjas orientacje seksualna mozna > zmienic??? Ze mozna kogos naklonic do do tego zeby zamiast kobietami > interesowal sie facetami??? Czy to znaczy ze gdyby nastapil jakis zbieg > okolicznosci to ciebie ktos moglby przekonac do tego aby byc homoseksualista??? > > Zastanow sie co piszesz i czy tak napewno do konca jestes pewien swojej > seksualnosci - ty jestes straight - wiec czego sie obowiasz - a co do plodu - > pozwol mu dorosnac i zyc swoim zyciem, a nie obawiac sie o gejow czychajcych za > > rogiem by przekonac kogos do zmiany orientacji seksualnej. W jakim swiecie ty > zyjesz??? > Mimo to - lepiej ze falszywie i niepotrzebnie wspolczujesz niz bys mial > nienawidzic i bic homoseksualistow, co nie? To nie jest duzo ale lepsze niz nic > . * Te Twoje linki dotycza zboczen u zwierzat, co zreszta tez jest nam znane. Nie chcialo mi sie nawet tego czytac, jest to czesciowo groteskowo ujete (jak zauwazylem na poczatku). Wlasnie tak to trzeba nazwac - zboczeniem. Dlaczego nie wolno mi postawic pytania czy homoseksualizm jest dobry dla nas czy zly? Myslacy ludzie zawsze sie zastanawiaja nad zjawiskami i okolicznosciami ktore ich dotycza, a Ty wyzbywasz sie odpowiedzialnosci myslenia i wyciagania wnioskow. Nawet innym tego nie sugerujesz robic. Tak, "to poprostu jest", tu niczego nowego nikomu nie powiedziales gdyz kazdy z nas o tym wie ze homoseksualisci sa wsrod nas. Nie pisz mi tez ze wszyscy homo rodza sie homo. Niektorzy z nich sa z wyboru i jawnie do tego sie przyznaja. Blondynki, brunetki itp. jak piszesz urodzily sie wlasnie takie. Rozmawiamy przeciez o orientacji seksualnej a kolor wlosow czy wielkosc ciala z tym nic nie ma wspolnego. Twoje porownanie odbiega od tematu, a wlasciwie z nim niczego nie ma wspolnego. Zboczenie seksualne lezy przede wszystkim w umysle czlowieka, nie w genach tak jak piszesz( no, chyba ze homoseksualista zaplodnil kobiete, wtedy jest to mozliwe). Nie pisz mi tez ze to jest zgodne z natura, gdyz bzdur mi wcisnac nie mozna. Natura sama z siebie zyje, i sie rozmnaza. Homoseksualizm jest wlasnie odwrotnoscia - WYNATURZENIEM natury czlowieka, gdyz w swoim rozmachu moze jedynie doprowadzic do znikniecia czlowieka. Wyobraz sobie swiat w ktorym sa sami homo? Jak dlugo bedziecie sie cieszyc soba na tej ziemi w takiej sytuacji? Prosty fakt, ze jestescie niesposobni sami z siebie tworzyc sobie przyszlosci, czyli dzieci, nadaje mi prawo twierdzic ze jestscie niezgodni z normalna natura czlowieka, ktora sama z siebie sie rozwija. Moze zle napisales. To nie jest tak ze ja nienawidze homoseksualistow. Traktuje ich jak wszystkich innych ludzi, a ich osiagniecia nawet cenie. Nie lubie, by nie rzec nienawidze ich seksu. Wprawdzie on mnie niedotyczy i mozesz mi powiedziec ze nie mam czego sie obawiac - zgoda!Dotyczyc moze jednak moich dzieci. Chodzi jednak o to, ze wmawiacie nam, iz jest to naturalne, normalne, dobre, wspaniale........itp. Nie mow mi, ze nie czyhacie za rogiem (moze za czym innym) na swoje przyszle ofiary czy wasze zdobycze. Przeciez was tez obserwuje i widze jak sie rozgladacie za mlodym miesem. Dobrze wiesz ze u wielu mlodych orientacja seksualna nie jest wykrystalizowana i tam znachodzicie swoj lup, by pozniej mowic ze ten chlopak takim sie urodzil, czyli gejem. To tak jak Jehowi - najlatwiej znachodza swoich wyznawcow wsrod tych, ktorzy o religi najmniej wiedza. Mnie juz nikt nie zmieni, ja kocham kobietki, ale mozna pewnie byloby mnie zmienic gdyby tato z mama i sasiad w dodatku mowili, ze chlopczyk i dziewczynka to to samo a w dodatku widzial potwierdzenie tego wsrod calujacych sie pedalow. Pewnie bym nie bardzo wiedzial jak to doszlo do tego ze sie urodzilem i co najwazniejsze - kto mnie urodzil. Zyje w tym samym swiecie co i Ty. Czas nie zmienia wartosci i praw natury jak tez i zdrowej ludzkiej natury, takze niewazne sa czasy. Dzisiaj sa dobre dla pedalow, ale zle dla ogolu ludzkosci. Odpowiedz Link Zgłoś
cavafis47 Re: O GEJACH 23.07.02, 13:54 Widze ze nasze poglady sie kompletnie i diametralnie roznia - my sie nawzajem nie przekonamy i nie prze-argumentujemy, wiec moze zostawmy ta dyskusje tak jak jest teraz. Chcialbym jednak zadac pytanie na koniec: jesli homoseksualizm jest wyborem lub kwestia wychowania - to skad biora sie geje? Np w Polsce gdzie bycie homoseksualista rowna sie smierci towarzyskiej i spolecznej, lub w krajach afrykanskich i arabskich - gdzie to rowna sie po prostu smierci? Aha, ja rowniez niesadze ze trzeba sie obawiac dominacji homoseksualizmu - z wszystkich badan jakie przeprowadzono do tej pory wynika ze to od 3% do 6% spoleczenstwa - tzn. gatunek ludzki i tak wczesniej czy pozniej przestanie istniec, ale nie za sprawa homoseksualistow, a raczej glupoty ludzi ktorzy zarzadzaja bronia masowego razenia i z cala pewnoscia sa "straight" - ale to temat na inny watek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ........... Re: O GEJACH IP: *.sympatico.ca 24.07.02, 09:25 cavafis47 napisał: > Widze ze nasze poglady sie kompletnie i diametralnie roznia - my sie nawzajem > nie przekonamy i nie prze-argumentujemy, wiec moze zostawmy ta dyskusje tak jak > > jest teraz. Chcialbym jednak zadac pytanie na koniec: jesli homoseksualizm jest > > wyborem lub kwestia wychowania - to skad biora sie geje? Np w Polsce gdzie > bycie homoseksualista rowna sie smierci towarzyskiej i spolecznej, lub w > krajach afrykanskich i arabskich - gdzie to rowna sie po prostu smierci? Aha, > ja rowniez niesadze ze trzeba sie obawiac dominacji homoseksualizmu - z > wszystkich badan jakie przeprowadzono do tej pory wynika ze to od 3% do 6% > spoleczenstwa - tzn. gatunek ludzki i tak wczesniej czy pozniej przestanie > istniec, ale nie za sprawa homoseksualistow, a raczej glupoty ludzi ktorzy > zarzadzaja bronia masowego razenia i z cala pewnoscia sa "straight" - ale to > temat na inny watek... *** "Skad biora sie geje"? Nie chce Ci nic wspominac o babczynych "bocianach" ale powiem Ci -Z LONA MATKI!!!!. Czy Ci cos to mowi? Czy zastanowiles sie nad swoja matka i jej ucuciem gdy dowiedziala sie ze jestes gejem i wnukow sie nie spodziewa. Ja widzialem kobiete w swojej wlasnej rozmowie (nie byla matka, tylko matka chrzestna tego chlopaka) gdy jej lzy w oczach sie pokazaly podczas tej rozmowy. Pisalem wczesniej ze wam wspolczuje bycia homoseksualista, teraz chce dodac ze wspolczuje tez Twoim rodzicom, a szczegolnie matce ktora Ciebie narodzila i ktora wciaz kocha, bo jestes jej synem. Wybacz, ze zignorowalem Twoje pytanie (tak mysle). Chodzilo Ci pewnie dlaczego jest sie gejem. Jezeli je postawisz, mozliwe ze bede troche spekulowal na ten temat. Wlasciwie to Ty mozesz najtrafniej odpowiedziec dlaczego nim jestes. Nie pisz prosze ze nim sie urodziles. Ja nie pamietam kiedy, jak i kim sie urodzilem. Dziewczynki, jak tez i chlopakow zaczalem rozrozniac z czasem, a smak seksu poczulem duzo pozniej. Seks zaczyna sie w GLOWIE i Twoja decyzja bylo z kim go rozpoczac( tak mysle,nie mysle ze zostales sila zastawiony do tego czynu, raczej czyjas umiejetna perswazja). Nie pisz mi tez prosze o genach. Staraj sie przynajmniej miec choc troche respektu do swoich rodzicow. Wszystkim tutaj czytajacym jest wiadome, ze Twoj ojciec odczuwal pociag seksualny do kobiety, a ona, Twoja matka odwrotnie (stad, Ty jestes). Piszesz o "przekonaniach". Dziwne! Nie dales mi zadnego argumentu ktory by propagowal homoseksualizm jak tez jego perspektywe i potrzebe istnienia. Najwiekszym chyba bylo "ze to poprostu jest" Jest duzo czego w naszym zyciu. Jest zlodziejstwo, oszustwo.................. A zlodzieja tez cieszy rzecz ukradziona, nieprawdaz? Wspomniales cos o przyjemnosci wynikajacej z Twojego homoseksualizmu. Rozumiem to. Jak juz powiedzialem, zlodzijowi tez przyjemnosc sprawia to co zdobyl, czyli ukradl. Seks jest oczywiscie przyjemnoscia i nia powinien byc, inaczej nie powinien istniec. Jest tez seks ze zwierzetami itp. Ci, ktorzy go uprawiaja tez znachodza swoje wytlumaczenie dla usprawiedliwienia ( jezeli?), chociazby powiedzmy ze chca swojemu kochanemu zwierzatkowi zrobic przyjemnosc( seks przeciez jest przyjemnoscia). A kim Ty jestes? Postawilem ostre pytanie w swojej slabosci ludzkiej. Postawilem tylko i wylacznie dlatego ze Ty chcesz przekonywac na swoja "racje". Jak juz powiedziales mnie przekonac sie nie da. A tego ktorego mozna (mlodego chlopaka), wg. Ciebie trzeba( zreszta to robisz), a pozniej piszesz ze wy tacy sie rodzicie. Wy sie tacy TWORZYCIE i to sami, to raczej byloby najsluszniejsze stwierdzenie. Na Twoj placz, czy nietolerancje spoleczna w stosunku do homo zapytam tez Ciebie: Co powiesz gdy zona zdradza meza wiedzac co ja czeka od meza? A dziewczyna ktora ma dac pierwszy raz chlopakpowi pewnie nigdy by nie dala i zostala stara panna, gdyby wiedziala ze jej matka sie o tym dowie ( prosze mnie poprawic kobiety gdyz ja w tym ostatnim naprawde moge sie mylic). Seks jest w "sypialni" i te Twoje straszace czy bojazliwe argumenty sa zbedne. To jest pewnie dobre dla mlodych chlopakow, ale................pamietaj ze tworzac (namawiajac na homoseksualizm) kolejnego homoseksualiste krzywdzisz wiele osob. Oczywiscie dla Ciebie homoseksualizm jest teraz normalnoscia, nie naturalnoscia jednak ( mam nadzieje, ze rozrozniasz te pojecia). Pewnie dziekujesz temu, ktory Ci swiat seksu odkryl, co zreszta rozumiem. Zastanow sie glebiej nad homoseksualizmem, bowiem nie dla samej korzysci z przyjemnosci czlowiek zyje, czy ku temu zostal stworzony. Jestes czlowiekiem, wiec mysl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saunne Re: O GEJACH IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 23.07.02, 18:57 cavafis47 napisał: > Domyslalem sie o co chodzi ze "wspolczuciem" jak to pisales ale chcialem sie > upewnic by nie atakowac bez powodu. Ja wspolczuje tobie ze jeszcze nie > rozumiesz ze bycie homoseksualista nie jest wyborem, z tym sie czlowiek rodzi. > Czy ty wspolczujesz homoseksualistom tak jak np: inwalidom? Tak jakby byli oni > w czyms uposledzeni? To wynika z tego co piszesz. Ja wspolczuje tobie ze > trzymasz sie jakies pseudo-logiki i probujesz tym wyjasniac cos o czym nie masz > > pojecia (powtarzajac to co pisales w innym watku) - dlaczego trzeba mowic ze > homoseksualizm jest dobry lub zly? to po prostu jest. Dlaczego niektorzy wola > blondynki a niektorzy rude, dlaczego niektorzy wola szczuple kobiety a inni > kobiety przy kosci? Dlaczego niektore kobiety wola wysokich facetow a inne > lysych z brzuszkiem? Czy tez nalezy sie okreslic co sie uwaza za dobre i za > zle? To wszystko zalezy od indywidualnego czlowieka!!! > A co piszesz o "braku progresu i perspektyw" - ludzie sie rozmnazaja od kilku > milionow lat w ten sam sposob - czy mozna w tym osiagnac jakis wiekszy progres > i miec wieksze perspektywy? Zal mi ciebie jesli jeszcze nie odkryles ze seks > moze sluzyc do czegos innego niz tylko prokreacji "Niezgodne z natura?" kto to > powiedzial? Pismo Swiete czy ojciec Rydzyk??? czy ty masz jakiekolwiek pojecie > o wspolczesnej biologii? Polecam linki ponizej - poczytaj > 1.<a href="www.salon.com/it/feature/1999/03/cov_15featurea.html"target=" > _blank">www.salon.com/it/feature/1999/03/cov_15featurea.html</a> > 2.<a href="jama.ama-assn.org/issues/v283n16/ffull/jbk0426- 3.html"target= > "_blank">jama.ama-assn.org/issues/v283n16/ffull/jbk0426-3.html</a> > 3.<a href="www.queertheory.com/theories/science/queer_nature.htm"target= > "_blank">www.queertheory.com/theories/science/queer_nature.htm</a> > 4.<a href="http://www.allaboutsex.org/AnimalSexuality101.html"target="_blank">w > ww.allaboutsex.org/AnimalSexuality101.html</a> > 5.<a href="http://www.bidstrup.com/sodomy.htm"target="_blank">www.bidstrup.com/ > sodomy.htm</a> > To ze ty tego nie praktykujesz i nie rozumiesz nie znaczy ze to jest niezgodne > z natura, jest to niezgodne z twojm punktem widzenia - a kto moze powiededziec > ze to ty masz racje??? > "Zerowac na czyjims plodzie"??? Jak to - to homoseksualisci sila zmuszaja lub > naklaniaja do tego innych??? ty myslisz ze czyjas orientacje seksualna mozna > zmienic??? Ze mozna kogos naklonic do do tego zeby zamiast kobietami > interesowal sie facetami??? Czy to znaczy ze gdyby nastapil jakis zbieg > okolicznosci to ciebie ktos moglby przekonac do tego aby byc homoseksualista??? > > Zastanow sie co piszesz i czy tak napewno do konca jestes pewien swojej > seksualnosci - ty jestes straight - wiec czego sie obowiasz - a co do plodu - > pozwol mu dorosnac i zyc swoim zyciem, a nie obawiac sie o gejow czychajcych za > > rogiem by przekonac kogos do zmiany orientacji seksualnej. W jakim swiecie ty > zyjesz??? > Mimo to - lepiej ze falszywie i niepotrzebnie wspolczujesz niz bys mial > nienawidzic i bic homoseksualistow, co nie? To nie jest duzo ale lepsze niz nic > . Cavafis zgadzam się z tym co napisałeś w 100%. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: straigh Re: O GEJACH IP: *.home.cgocable.net 23.07.02, 05:34 a ja pedalstwa nie popieram iuwazam ze jest zle i dystrukcyjne.Nie mowcie mi tylko ze jestem wulgarny i uzywam brzydkich slow.Znam paru zboczecow i brzydza mnie.Kamieniowac ich tez nie chce,ale lapy precz od mojej tylnej czesci ciala.Bary dla nich,prosze bardzo,ale za deprawowanie mlodych ludzi ciezkie kary. Odpowiedz Link Zgłoś
cavafis47 Re: O GEJACH 23.07.02, 05:48 Kolego - poogladaj telewizje, poczytaj gazetki adresowane do mlodziezy, popatrz na rozbite rodziny, brak przyszlosci w kraju i pomysl kto tu deprawuje modych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: streight Re: O GEJACH IP: *.home.cgocable.net 23.07.02, 06:01 nie jestem twoim kolega inie powiedzialem ze pedaly sa odpowiedzialnii za wszelkie zlo ja po prostu jestem przeciwny i uwazam ze jest to zjawisko przeciwne natuze i zadne jeszcze publikacje nie zmienily moich pogladow Odpowiedz Link Zgłoś
marat_ Re: O GEJACH 23.07.02, 08:39 Do Cavafisa, Andi i Saunne Czasami zastanawiam się, czy niektórzy ludzie muszą aż wyjechać z Polski, żeby spojrzeć na pewne sprawy obiektywnie. To co celnie napisał Cavafis o klerze jest stanem faktycznym, który niestety nie może się przebić do świadomości Polaków, pomimo ewidentnej rozbieżności między deklaracjami kleru a ich postępowaniem. Średniowieczny model "plebana-dobrodzieja", zakorzeniony w umysłach większości rodaków wygrywa z typem przedstawiciela silnej i rozbudowanej, walczącej o wpływy organizacji, której działania skupiają się na rozszerzaniu wpływów i zwiększeniu stanu posiadania. Tym, którzy tak jak Saunne myślą, że życiowym celem księdza jest zbawienie jak największej liczby "duszyczek" wiernych, pozostaje mi tylko pogratulować "wnikliwego" rozumowania... Pozdrówka dla Cavafisa i Andiego :) Dla Saunne jak najbardziej też, tylko trochę inne - ku rozważaniu :) Odpowiedz Link Zgłoś
cavafis47 Re: O GEJACH 23.07.02, 14:06 Dziekuje i pozdrawiam nawzajem. Mysle ze na miejscu jest dodac ze z cala pewnoscia jest mala grupa dobrych ksiezy - ktorzy poswiecaja swoje zycie sluzbie innym, lub na badanie tajemnic teologii. Problem przejawia sie z wysoka hierarchia kosciola i ich tolerancja i przyzwoleniem na wykorzysywanie swojego stanowiska (np. co k***a mac w kosciele katolickim robi pralat Jankowski??? kto mu na to pozwala???) I jeszcze na koncu uwaga - mialem przyjemnosc poznac juz dosc dawno temu wspanialego czlowieka i ksiedza (moze Wy go tez pamietacie) ks. Ostrowskiego z Fary. Czy ktos wie co sie z nim stalo? Ja tylko slyszalem ze on w jakis sposob podpadl biskupowi - zostal wyslany na zabita deskami, podbialostocka wies (to pomimo zrobieniu doktoratu w Rzymie, znajomosci laciny, greki, jezykow biblijnych, oraz popularnosci wsrod mlodziezy...oooooo to moze o to chodzilo???) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: habitus Re: O GEJACH IP: *.zigzag.pl 23.07.02, 14:21 Nie o to chodziło, bo nawet wtedy gdy są protesty, że ksiądz za bardzo lubi młodych parafian, biskup nie kiwnie palcem. Mógł mieć zbyt swobodne podejście do dogmatów. W kościele jak w wojsku: kto nie z nami, ten przeciw nam. Jak ta skostniała formacja przetrwała tyle lat? Chyba tylko w gorsecie zamordyzmu i hierarchiczności. Bo miłości bliźniego tam tyle, co zacni, prości księża okażą. Odpowiedz Link Zgłoś
knur69 Re: O GEJACH 23.07.02, 14:54 cavafis47 napisał: co k***a mac w kosciele katolickim robi pralat Jankowski??? kto > > mu na to pozwala???) I jeszcze na koncu uwaga - mialem przyjemnosc poznac juz > dosc dawno temu wspanialego czlowieka i ksiedza (moze Wy go tez pamietacie) ks. > > Ostrowskiego z Fary. Czy ktos wie co sie z nim stalo? Ja tylko slyszalem ze on > > w jakis sposob podpadl biskupowi - zostal wyslany na zabita deskami, > podbialostocka wies (to pomimo zrobieniu doktoratu w Rzymie, znajomosci laciny, > > greki, jezykow biblijnych, oraz popularnosci wsrod mlodziezy...oooooo to moze o > > to chodzilo???) A ksiądz(?!) Rydzyk? Pisałes o ks. Ostrowkim - pewnie nie spodobał się jakiemuś wyperfumowanemu oligarsze w purpurze, ja też Go znałem i musze stwierdzić, że bardziej pogiętego kzsiędza nie znałem (w dobrym tego słowa znaczeniu). A jeżeli chodzi o bary gejowskie: genialny pomysł - marzy mii sie np. wieczór dragu karaoke w stylu Priscilli-królowej pustyni. Sam jestem hetero ale zobaczyć na żywo cos takiego bym bardzo chciał. Może w poniedziałki w Odeonie?;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saunne Re: O GEJACH IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 23.07.02, 18:43 marat_ napisał: > Tym, którzy tak jak Saunne myślą, że życiowym celem księdza jest zbawienie jak > największej liczby "duszyczek" wiernych, pozostaje mi tylko > pogratulować "wnikliwego" rozumowania... Po pierwsze nigdzie niczego takiego nie napisałam. Zachowaj więc swoją własną interpretację dla siebie, bo jest rzeczą co najmniej niekulturalną przypisywanie wytworów własnej wyobraźni innym. Po drugie pisałam, że nie praktykuję i nie mam zamiaru bronić księży, zwróciłam natomiast uwagę, że daleko niestosownym jest traktowanie wszystkich według jednej (dodajmy bardzo subiektywnej) miary. Zanim więc drogi Maracie zadrwisz z czyjegoś rozumowania zastanów się czy Twoje jest poprawne... > Dla Saunne jak najbardziej też, tylko trochę inne - ku rozważaniu :) Wzajemnie Maracie, wzajemnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ O kosciele 24.07.02, 00:39 > > Po pierwsze nigdzie niczego takiego nie napisałam. Zachowaj więc swoją własną > interpretację dla siebie, bo jest rzeczą co najmniej niekulturalną > przypisywanie wytworów własnej wyobraźni innym. Po drugie pisałam, że nie > praktykuję i nie mam zamiaru bronić księży, zwróciłam natomiast uwagę, że > daleko niestosownym jest traktowanie wszystkich według jednej (dodajmy bardzo > subiektywnej) miary. Zanim więc drogi Maracie zadrwisz z czyjegoś rozumowania > zastanów się czy Twoje jest poprawne... > > > Dla Saunne jak najbardziej też, tylko trochę inne - ku rozważaniu :) > > Wzajemnie Maracie, wzajemnie :) Niesprawieliwie osadziles Sauunne. Nie wierze Maracie ze nigdy w calym swoim zyciu nie spotkales ksiedza nie-biznesmena, nie-pedofila, nie-homoseksualiste, a ksiedza zaanagazowanego, duchowego ktoremu lezy na sercu by ludzie prawie i dobrze zyli tu na Ziemii i kiedys w Niebie. Ale rozumiem ze stosunek swoj do Kosciola nie opierasz na tych jednostkach a na fakcie czym Kosciol stal sie dzisiaj "silna i rozbudowana, walcząca o wplywy organizacja, której działania skupiają się na rozszerzaniu wpływów i zwiększeniu stanu posiadania" i jeszcze decyduje kto ma byc zbawiony a kto nie!!!. Ale musi byc jeszcze inny Kosciol, bo czy mialby tylu wiernych?. Do Kosciola naleza przeciez mlodzi i wyksztalceni, inteligentni ludzie, przeciez nie wyprano im mozgow i nie tylko dla tradycji chodza. Przezyli cos waznego, poczuli jak w domu, znalezli nadzieje, wiare, milosc! Doswiadczyli mistyki i sensu! I to jest wazniejsze niz historia ksiedza Paetza, i obchodzi nas to tyle ile katastrofa lotnicza w Chinach, atak terrorystyczny w Izraelu itd.- przykre to, tragiczne i bolesne, ale ja temu nie podlam, ja tu niewiele moge zrobic...a moj czas plynie.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saunne Re: O kosciele IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 24.07.02, 11:29 chatka_ napisała: > Niesprawieliwie osadziles Sauunne. Nie wierze Maracie ze nigdy w calym swoim > zyciu nie spotkales ksiedza nie-biznesmena, nie-pedofila, nie- homoseksualiste, > a ksiedza zaanagazowanego, duchowego ktoremu lezy na sercu by ludzie prawie i > dobrze zyli tu na Ziemii i kiedys w Niebie. Ale rozumiem ze stosunek swoj do > Kosciola nie opierasz na tych jednostkach a na fakcie czym Kosciol stal sie > dzisiaj "silna i rozbudowana, walcząca o wplywy organizacja, której działania > skupiają się na rozszerzaniu wpływów i zwiększeniu stanu posiadania" i jeszcze > decyduje kto ma byc zbawiony a kto nie!!!. > Ale musi byc jeszcze inny Kosciol, bo czy mialby tylu wiernych?. Do Kosciola > naleza przeciez mlodzi i wyksztalceni, inteligentni ludzie, przeciez nie > wyprano im mozgow i nie tylko dla tradycji chodza. Przezyli cos waznego, > poczuli jak w domu, znalezli nadzieje, wiare, milosc! Doswiadczyli mistyki i > sensu! I to jest wazniejsze niz historia ksiedza Paetza, i obchodzi nas to tyle > > ile katastrofa lotnicza w Chinach, atak terrorystyczny w Izraelu itd.- przykre > to, tragiczne i bolesne, ale ja temu nie podlam, ja tu niewiele moge zrobic...a > > moj czas plynie.. Dziękuję Chatko za wsparcie :) Dokładnie to co napisałaś miałam na myśli. Podejrzewam, że podobnie jak ja sporo ludzi ma "złożone relacje" z Bogiem (i religią jako taką), dlatego nie mogłam się zgodzić z twierdzeniem Marata, że ten kto chodzi do kościoła musi mieć za przeproszeniem mózg wyprany. Poza tym nienawidzę uogólniania, które w mojej ocenie zawsze jest krzywdzące. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
marat_ Re: O GEJACH 24.07.02, 10:21 Gość portalu: saunne napisał(a): > marat_ napisał: > > > > Tym, którzy tak jak Saunne myślą, że życiowym celem księdza jest zbawienie > > jak > > największej liczby "duszyczek" wiernych, pozostaje mi tylko > > pogratulować "wnikliwego" rozumowania... > > Po pierwsze nigdzie niczego takiego nie napisałam. Zachowaj więc swoją własną > interpretację dla siebie, bo jest rzeczą co najmniej niekulturalną > przypisywanie wytworów własnej wyobraźni innym. Po drugie pisałam, że nie > praktykuję i nie mam zamiaru bronić księży, zwróciłam natomiast uwagę, że > daleko niestosownym jest traktowanie wszystkich według jednej (dodajmy bardzo > subiektywnej) miary. Zanim więc drogi Maracie zadrwisz z czyjegoś rozumowania > zastanów się czy Twoje jest poprawne... Zauważ ile razy w tym wątku używasz w odpowiedzi dla różnych osób słów: tego nie napisałam. Ktoś, kto czyta uważnie Twoje posty, ocenia Twoje poglądy nie tylko na podstawie układu liter. Istnieje coś takiego, jak treść zawarta "między wierszami". Przeważnie umieszczamy tą treść całkowicie nieświadomie a dopiero całość daje nam wyobrażenie o poglądach autora. Jako rzecz bardzo subtelna, nasze podświadome poglądy mogą być różnie oceniane. Nie twierdzę, że wyciągnąłem poprawne wnioski, a raczej z tego co piszesz wygląda, że oceniłem Twoje poglądy zbyt pochopnie. Przykro mi jeśli poczułaś się urażona... :( W ramach satysfakcji możesz mnie wyzwać na walkę pieszą lub konną, na ostre alibo krótkie miecze, do pierwszego klęknięcia albo też do ostatniego tchu! :)) Ach, Saunne! Mam nadzieję, że gdy już moje zwłoki legną u Twych stóp, nie oddasz ich na pożarcie dzikim zwierzętom i przebaczysz mnie niegodnemu! :))) > > Dla Saunne jak najbardziej też, tylko trochę inne - ku rozważaniu :) > > Wzajemnie Maracie, wzajemnie :) Niegodnym takiej wielkoduszności, ach, niegodnym! :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saunne Re: O GEJACH IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 24.07.02, 11:36 marat_ napisał: > Zauważ ile razy w tym wątku używasz w odpowiedzi dla różnych osób słów: tego > nie napisałam. Ktoś, kto czyta uważnie Twoje posty, ocenia Twoje poglądy nie > tylko na podstawie układu liter. Istnieje coś takiego, jak treść > zawarta "między wierszami". Przeważnie umieszczamy tą treść całkowicie > nieświadomie a dopiero całość daje nam wyobrażenie o poglądach autora. > Jako rzecz bardzo subtelna, nasze podświadome poglądy mogą być różnie oceniane. > > Nie twierdzę, że wyciągnąłem poprawne wnioski, a raczej z tego co piszesz > wygląda, że oceniłem Twoje poglądy zbyt pochopnie. Przykro mi jeśli poczułaś > się urażona... :( > W ramach satysfakcji możesz mnie wyzwać na walkę pieszą lub konną, na ostre > alibo krótkie miecze, do pierwszego klęknięcia albo też do ostatniego tchu! :) > ) > Ach, Saunne! Mam nadzieję, że gdy już moje zwłoki legną u Twych stóp, nie > oddasz ich na pożarcie dzikim zwierzętom i przebaczysz mnie niegodnemu! :))) > > > > Dla Saunne jak najbardziej też, tylko trochę inne - ku rozważaniu :) > > > > Wzajemnie Maracie, wzajemnie :) > Niegodnym takiej wielkoduszności, ach, niegodnym! :)))) Drogi Maracie znaj moje litościwe serce: puszczam Cię wolno (tym razem). Sprawuj się więc grzecznie, zabieraj głos w kolejnych wątkach i rozważaniach, bo przyznać muszę, że mnie samej dyskusja z Tobą dostarcza wiele przyjemności (i co tu ukrywać nauki). Proszę tylko jeśli możesz nie uogólniaj i nie podciągaj mnie pod owo uogólnienie. Do poczytania zatem :) Buziaczki słoneczne ;)))))))) saunne Odpowiedz Link Zgłoś
marat_ Re: O GEJACH 24.07.02, 11:54 Gość portalu: saunne napisał(a): > > Drogi Maracie znaj moje litościwe serce: puszczam Cię wolno Są jeszcze poczciwe dusze na tym świecie!! (tym razem). Czyli moje grzeszki nie poszły w zapomnienie. Muszę się pilnować... > Sprawuj się więc grzecznie, Dobrze, mamusiu! :) zabieraj głos w kolejnych wątkach i rozważaniach, No już żyć bez tego nie potrafię! Bez Foremek zresztą też... :)) > bo przyznać muszę, że mnie samej dyskusja z Tobą dostarcza wiele przyjemności Dyskusja mówisz? Też... :)))) > (i co tu ukrywać nauki). No nie, chyba zaraz się zakocham... :)))))) Proszę tylko jeśli możesz nie uogólniaj i nie > podciągaj mnie pod owo uogólnienie. No nie, a ja już chciałem założyć wątek pod tytułem: Wszystkie Foremki są odlotowe! Ale skoro nie chcesz, żeby Cię podciągać pod owo uogólnienie... :)))) > Do poczytania zatem :) > > Buziaczki słoneczne ;)))))))) > saunne Całuski subtelno-elektryzujące :))) Marat Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: O GEJACH IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.02, 21:11 Widzę, że jesteś mądrzejszy od samej natury. Ona tworzy homoseksualizm - zresztą nie tylko u ludzi - więc działa sama przeciwko sobie? Co znaczy wg Ciebie "być w sprzeczności z naturą'? Odpowiedz Link Zgłoś
sluggard Re: O GEJACH 23.07.02, 21:17 > Widzę, że jesteś mądrzejszy od samej natury. Ona tworzy homoseksualizm - > zresztą nie tylko u ludzi - więc działa sama przeciwko sobie? Co znaczy wg > Ciebie "być w sprzeczności z naturą'? Wytłumaczę Ci sprzeczność postawy homoseksulanej z naturą w kilku prostych zdaniach: Najważniejszym celem każdej populacji gwarantującym jej przetrwanie jest reprodukcja. Aby powstał nowy osobnik potrzebne są dwa osobniki - jeden płci żeńskiej drugi męskiej. Jak wynika z powyższego rozumowania związek dwóch osobników jednej płci nijak nie gwarantuje przetrwania gatunku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: O GEJACH IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.02, 19:11 > Najważniejszym celem każdej populacji gwarantującym jej przetrwanie jest > reprodukcja. Aby powstał nowy osobnik potrzebne są dwa osobniki - jeden płci > żeńskiej drugi męskiej. Jak wynika z powyższego rozumowania związek dwóch > osobników jednej płci nijak nie gwarantuje przetrwania gatunku. Bo tu nie chodzi o przetrwanie gatunku, tylko o przetrwanie genów. A tu strategią sukcesu może być np opieka nad krewniakami. W takim razie, niezgodna z naturą - i godna, jak rozmumiem, potępienia - jest też opieka nad staruszkami czy leczenie ludzi niepłodnych (po co - nie rozmnożą się już) Odpowiedz Link Zgłoś
cavafis47 Re: O GEJACH 24.07.02, 20:22 Zgadzam sie na 100%. Odbiegajac nieco od tematu - czy czytalec "Samolubny gen" Dawkinsa? Jesli nie to polecam. Mysle ze przydalo by sie to co po niektorym tutaj, a i ogolnie to fascynujaca lektura... linki: 1. www.wiedzaizycie.pl/97102200.htm 2. www.teta.ai/polska/ja/ja2.html 3. www.alternator.art.pl/main.php?action=show&tid=7 4. www.proszynski.pl/ksiazki/fiszki/214.html 5. www.olimpbiol.uw.edu.pl/selfgen.html Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: O GEJACH IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.02, 21:27 Bezbłędnie odczytałeś źródło mojej inspiracji :) Odpowiedz Link Zgłoś
sluggard Re: O GEJACH 24.07.02, 21:02 "Widzę, że jesteś mądrzejszy od samej natury. Ona tworzy homoseksualizm - zresztą nie tylko u ludzi - więc działa sama przeciwko sobie? Co znaczy wg Ciebie "być w sprzeczności z naturą'?" "Najważniejszym celem każdej populacji gwarantującym jej przetrwanie jest reprodukcja. Aby powstał nowy osobnik potrzebne są dwa osobniki - jeden płci żeńskiej drugi męskiej. Jak wynika z powyższego rozumowania związek dwóch osobników jednej płci nijak nie gwarantuje przetrwania gatunku." "Bo tu nie chodzi o przetrwanie gatunku, tylko o przetrwanie genów. A tu strategią sukcesu może być np opieka nad krewniakami. W takim razie, niezgodna z naturą - i godna, jak rozmumiem, potępienia - jest też opieka nad staruszkami czy leczenie ludzi niepłodnych (po co - nie rozmnożą się już)" Przytaczam w całości posty z naszej dyskusji, gdyż nie rozumiem, gdzie w mojej wypowiedzi znalazłeś podstawy, żeby twierdzić, że to co niezgodne z naturą jest moim zdaniem godne potępienia - jakbyś mógł zacytować ten fragment. Moje zdanie na ten temat: Ludzie to specyficzne istoty, gdyż jako jedyny znany nam gatunek w toku ewolucji wykształcili umysł zdolny doskonale analizować i łączyć skomplikowane fakty. Wraz z tym pojawiły się ogromne możliwości, które zaczęto wykorzystywać. Ustalono prawa i obowiązki. Należy zwrócić uwagę, że w różnych kulturach były i są one odmienne (często przeciwne). Jednym z takich obowiązków w wielu krajach jest opieka nad osobami starszymi - jako społeczeństwo "cywilizowane" musimy zapewnić nestorom dostatnią i spokojną starość. Tymczasem gdyby brać pod uwagę jedynie prawa natury osobniki stare i niedołężne zwykle najłatwiej padają ofiarą drapieżców. Nie mówię przez to, że nie jestem za pomocą osobom w podeszłym wieku, wręcz przeciwnie, ale wszystko musi odbywać się w granicach rozsądku!!! Zastrzyki hormonalne, które przedłużą życie do 150 lat - organizm ludzki nie jest przystosowany do tak długiego funkcjonowania, gdyby był, już byśmy tyle żyli. 60letnie matki - ryzyko poważnych mutacji płodu to kilkadziesiąt procent. Teraz drugi temat - leczenie osób bezpłodnych. Bezpłodność spowodowaną urazem mechanicznym należy niezwłocznie leczyć. Natomiast bezpłodność uwarunkowaną genetycznie... zastanówmy się... matka z wadą genetyczną powodującą bezpłodność została w jakiś sposób wyleczona, ale przecież każdemu z potencjalnych potomków może dalej tę wadę przekazać. A co jeżeli oboje rodzice uzyskali zdolność rozrodu w wyniku interwencji lekarskiej, a allel powodujący bezpłodność jest allelem dominującym? Tak więc liczba osób bezpłodnych w populacji będzie stale rosła (badania dowodzą, że już rośnie). Podsumowując - patrząc obiektywnym okiem biologa największymi szkodnikami w populacji ludzkiej są... lekarze i naukowcy. To oni zapobiegają działaniu doboru naturalnego jako głównego kryterium gwarantującego prawidłowy rozwój gatunku. Natomiast patrząc okiem człowieka żyjącego w burzliwych czasach rozwoju nauki lekarze i naukowcy są największymi dobrodziejami. Który z tych punktów widzenia okaże się słuszny... chyba nigdy się nie przekonamy. Człowiek jako gatunek funkcjonuje na razie stosunkowo krótko i nie mamy żadnego odnośnika, z którym naszą ekspansję i rozwój moglibyśmy porównać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: O GEJACH IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.02, 21:29 > Przytaczam w całości posty z naszej dyskusji, gdyż nie rozumiem, gdzie w mojej > wypowiedzi znalazłeś podstawy, żeby twierdzić, że to co niezgodne z naturą > jest moim zdaniem godne potępienia - jakbyś mógł zacytować ten fragment. Nic takiego nie napisałeś? Sorki. Chyba pogubiłem się w licznych wątkach... Odpowiedz Link Zgłoś
sluggard Re: O GEJACH 25.07.02, 09:28 > Bo tu nie chodzi o przetrwanie gatunku, tylko o przetrwanie genów. A tu > strategią sukcesu może być np opieka nad krewniakami. Mogę tylko powtórzyć, co napisałem wyżej: Aby gatunek przetrwał, potrzebna jest reprodukcja. Do stworzenia potomstwa niezbędny jest osobnik płci męskiej i osobnik płci żeńskiej (oczywiście, jeśli rozmawiamy o ssakach). Tak więc osobnik homoseksualny nawet opiekując się krewniakami NIE przekaże dalej swojego genu homoseksualności (jeśli taki istnieje). Jeśli natomiast dojdzie do kopulacji między nim, a osobnikime płci przeciwnej, wtedy już raczej nie można go nazwać homoseksualnym. Oczywiście u ludzi sprawa jest bardzoiej skomplikowana bo są uwarunkowania i naciski społeczne itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: O GEJACH IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.02, 13:52 Owszem, może przekazać. Np wystarczy, ze będzie to gen recesywny. Odpowiedz Link Zgłoś
sluggard Re: O GEJACH 29.07.02, 20:33 "Aby gatunek przetrwał, potrzebna jest reprodukcja. Do stworzenia potomstwa niezbędny jest osobnik płci męskiej i osobnik płci żeńskiej (oczywiście, jeśli rozmawiamy o ssakach). Tak więc osobnik homoseksualny nawet opiekując się krewniakami NIE przekaże dalej swojego genu homoseksualności (jeśli taki istnieje). Jeśli natomiast dojdzie do kopulacji między nim, a osobnikime płci przeciwnej, wtedy już raczej nie można go nazwać homoseksualnym. Oczywiście u ludzi sprawa jest bardzoiej skomplikowana bo są uwarunkowania i naciski społeczne itd." Coś mało dokładnie czytasz posty innych. Napisałem, że osobnik homoseksulany NIE przekaże dalej swojego genu i to jest oczywiste!!! Jeśli istnieje gen homoseksualizmu i byłby on recesywny, to organizm posiadający również dominujący gen heteroseksualny będzie osobnikiem heteroseksualnym (podstawy genetyki), więc jego przypadek nie dotyczy tej dyskusji. > Owszem, może przekazać. Np wystarczy, ze będzie to gen recesywny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ............ Re: O GEJACH IP: *.sympatico.ca 25.07.02, 16:26 Gość portalu: Acro napisał(a): > Bo tu nie chodzi o przetrwanie gatunku, tylko o przetrwanie genów. A tu > strategią sukcesu może być np opieka nad krewniakami. > W takim razie, niezgodna z naturą - i godna, jak rozmumiem, potępienia - jest > też opieka nad staruszkami czy leczenie ludzi niepłodnych (po co - nie rozmnożą > > się już) * Nie zapominaj ze normalni staruszkowie w swoim czasie juz to zrobili, czyli przekazali swoje geny, dlatego miedzy innymi Ty mozesz dzisiaj pisac. Naturalna sprawa dla czlowieka jest starosc i smierc, co wcale nie ma powiazania do tutaj poruszanego tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: O GEJACH IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.02, 22:36 * Nie zapominaj ze normalni staruszkowie w swoim czasie juz to > > zrobili, czyli przekazali swoje geny, dlatego miedzy innymi Ty > mozesz dzisiaj pisac. Naturalna sprawa dla czlowieka jest starosc > > i smierc, co wcale nie ma powiazania do tutaj poruszanego tematu. No właśnie - swoje zrobili, więc po co sie nimi opiekować? I starość jest naturalna, a homoseksualizm nie? Niby skąd róźnica - jedno i drugie jest tworem przyrody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ............ Re: O GEJACH IP: *.sympatico.ca 29.07.02, 00:44 Gość portalu: Acro napisał(a): > > * Nie zapominaj ze normalni staruszkowie w swoim czasie juz to > > > > > zrobili, czyli przekazali swoje geny, dlatego miedzy innymi Ty > > > mozesz dzisiaj pisac. Naturalna sprawa dla czlowieka jest > starosc > > > > i smierc, co wcale nie ma powiazania do tutaj poruszanego > tematu. > > No właśnie - swoje zrobili, więc po co sie nimi opiekować? I starość jest > naturalna, a homoseksualizm nie? Niby skąd róźnica - jedno i drugie jest tworem > > przyrody. * Zmieniasz temat. Seksualnosc jest jedno a starosc drugie. Jedno i drugie dotyczy kazdego z nas. Co ma do tematu opieka nad staruszkami do homoseksualizmu? Przeciez homoseksualisci tez sa starzy. Juz pisalem o tym. Powtorze Ci jeszcze raz. Homoseksualizm jest normalny (nie naturalny, gdyz nie jest on naturalnoscia czlowieka i byc nie moze) dla homoseksualisty gdyz on nie wie czy nie zna niczego innego poza homoseksualizmem, dlatego tez niektorzy z nich smia twierdzic ze sie takimi urodzili, co w tym przypadku jest czesciowo sluszne bowiem tylko i wylacznie homoseksualizm znaja nic wiecej w swoim zyciu. Pytanie jest: czy naprawde nimi sie urodzili? Tak naprawde ja mysle ze nikt na to pytanie nie moze odpowiedziec gdyz dziecku pociag seksualny jest obcy. Trzeba lat by do tego dorosnac. Homoseksualizm nie jest tworem przyrody i byc nim nie moze. Homoseksualizm pomimo ze w przyrodzie wystepuje, jest tworem umyslu (umyslu homoseksualisty/ow). Starosc zas jest kolejnym (koncowym) etapem zmiany "przyrody" (uzywam Twojego slowa by bylo jasniej) czlowieka, zarowno homo jak i nie. Sam wiec widzisz ze poruszany tutaj temat zmieszales zupelnie z czyms innym. Postawiles pytanie po co sie opiekowac staruszkami? Nie widze logiki go stawiania w tym temacie, dlatego tez nie kwapie sie z odpowiedzia. Ja wiem dlaczego, a Ty jezeli nie wiesz to pytaj dalej - moze ktos Ci dopowie. Nie pisz glupot. Homoseksualizm nie jest tworem przyrody, homoseksualista -tak. Mam nadzieje ze zrozumiesz roznice. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: O GEJACH IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.02, 13:18 > * Zmieniasz temat. Seksualnosc jest jedno a starosc drugie. Jedno > > i drugie dotyczy kazdego z nas. Co ma do tematu opieka nad > > staruszkami do homoseksualizmu? Przeciez homoseksualisci tez sa > starzy. Juz pisalem o tym. Powtorze Ci jeszcze raz. > Homoseksualizm jest normalny (nie naturalny, gdyz nie jest on > naturalnoscia czlowieka i byc nie moze) dla homoseksualisty gdyz > on nie wie czy nie zna niczego innego poza homoseksualizmem, > dlatego tez niektorzy z nich smia twierdzic ze sie takimi > urodzili, co w tym przypadku jest czesciowo sluszne bowiem > tylko i wylacznie homoseksualizm znaja nic wiecej w swoim > zyciu. Pytanie jest: czy naprawde nimi sie urodzili? Tak > naprawde ja mysle ze nikt na to pytanie nie moze odpowiedziec > gdyz dziecku pociag seksualny jest obcy. Trzeba lat by do > tego dorosnac. Homoseksualizm nie jest tworem przyrody i byc nim > > nie moze. Homoseksualizm pomimo ze w przyrodzie wystepuje, jest > tworem umyslu (umyslu homoseksualisty/ow). Starosc zas jest kolejnym > (koncowym) etapem zmiany "przyrody" (uzywam Twojego slowa by bylo > jasniej) czlowieka, zarowno homo jak i nie. Sam wiec widzisz ze > poruszany tutaj temat zmieszales zupelnie z czyms innym. > Postawiles pytanie po co sie opiekowac staruszkami? Nie widze > logiki go stawiania w tym temacie, dlatego tez nie kwapie sie > z odpowiedzia. Ja wiem dlaczego, a Ty jezeli nie wiesz to > pytaj dalej - moze ktos Ci dopowie. Nie pisz glupot. > Homoseksualizm nie jest tworem przyrody, homoseksualista -tak. Mam > nadzieje ze zrozumiesz roznice. Zatem - homoseksualizm jest tworem umysłu, a umysł tworem przyrody. Po co tu mieszasz? Przykład ze starością sam wyciągnąłeś - ja tylko pokazałem, że jedno i drugie jest bezsensowne, jeżeli jako jedynego kryteriu używać zdolności do prokreacji. Komuś wyżej już pisałem (nie wiem komu, juz sie pogubiłem wątkach), że homoseksualizm na pewno ma podłoże genetyczne (pytanie: jak często?) i jak mozna to sprawdzić. Jeszcze raz spytam: co wg Ciebie znaczy, że coś jest naturalne? Co to jest ta naturalność? Może problem tkwi w różnych definicjach? Dla mnie naturalne jest to, co wystepuje w naturze, nie tylko w cywilizacji ludzkiej. Więc homoseksualizm jest naturalny, a np religia nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saunne Re: O GEJACH IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 23.07.02, 18:54 Gość portalu: .......... napisał(a): > * Jezeli akceptujesz jedno i drugie to znaczy ze na niczym Ci > nie zalezy i nie masz swojego stanowczego zdania na ten temat. Mylisz się Wielokropku, nawet nie wiesz jak bardzo. Przykro mi, że wypowiadasz takie słowa choć mnie nie znasz i nie wiesz jakim wartościom hołduję. > Jednym slowem nie wiesz czy homoseksualizm ogolnie jest dobry > czy tez zly dla spoleczenstwa i jego funkcjonowania czy > rozwoju. Jezeli chcesz twierdzic ze jest dobry, prawidlowy i > potrzebny - dlaczego wiec nie jestes homo?. Jeśli twierdzisz, że Murzyni są dobrzy, prawidlowi i potrzebni - dlaczego nie jesteś Murzynem? Jeśli twierdzisz, że prawosławni są potrzebni - dlaczego nie jesteś prawosławny? Jeśli twierdzisz, że politycy są potrzebni - dlaczego nie jesteś politykiem? Można by tak bez końca. Nie gniewaj się, ale uważam, że argument jaki podałeś jest bezsensu. Homoseksualizmu się nie wybiera. Człowiek z tym się rodzi. >To cos podobnego jak: nie lubie i nie > akceptuje zlodziejstwa, ale musze akceptowac "wspolczujaco" zlodziei > > z nadzieja ze sie zmienia, czy cos w tym sensie. Tyle tylko, że złodziejem się zostaje a homoseksualistą rodzi. Nie można tego zmienić. Wierz mi gdyby to było możliwe homoseksualizmu nie byłoby już dawno. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oka Kogut koguta? IP: *.17.79.204.lifespan.org 23.07.02, 22:32 Mam pytanie. Czy homoseksualizm wystepuje tylko u ludzi, czy rowniez jest spotykany w swiecie zwierzecym? Jakos nie bardzo moge sobie wyobrazic np. koguta smalacego innego koguta "pod ogon". Przepraszam, jesli to zabrzmialo oblesnie, ale czasami mam wrazenie, ze homoseksualizm jest troche wydumany. W koncu czlowiek to rowniez przedstawiciel swiata zwierzat. A co Wy o tym sadzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SZCZAW Re: Kogut koguta? IP: 212.33.82.* 23.07.02, 23:14 HOMOSEKSUALIZM JAK NAJBARDZIEJ WYSTEPUJE TE ZU ZWIERZAT.. MOZNA TO BARDZO LATWO ZAUWAZYC WSROD NP. PSOW. SAM JESTEM HOMOSEKSUALISTA I BARDZO ZACIEKAWILO MNIE TO CO TUTAJ PISZECIE. NAPISZE WAM TYLE: HOMOSEKSUALIZM WCALE NIE JEST WYDUMANY... PROSZE DAJCIE MI TABLETKE ZEBY STAC SIE HETEROSEKSUALISTA.... A KUPIE JA OD WAS ZA OGROMNE PIENIADZE... Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Kogut koguta? 23.07.02, 23:35 Gość portalu: SZCZAW napisał(a): > HOMOSEKSUALIZM JAK NAJBARDZIEJ WYSTEPUJE TE ZU ZWIERZAT.. MOZNA TO BARDZO LATWO > > ZAUWAZYC WSROD NP. PSOW. SAM JESTEM HOMOSEKSUALISTA I BARDZO ZACIEKAWILO MNIE > TO CO TUTAJ PISZECIE. NAPISZE WAM TYLE: HOMOSEKSUALIZM WCALE NIE JEST > WYDUMANY... PROSZE DAJCIE MI TABLETKE ZEBY STAC SIE HETEROSEKSUALISTA.... A > KUPIE JA OD WAS ZA OGROMNE PIENIADZE... Czy Twoja seksualnosc dolega Ci z powodu: braku partnera, bo i gdzie by tu ich spotkac, zalozyli chlopaki grzecznie rodziny, a kawalerowie nawet nie maja gdzie sie spotkac, bo nie ma kafejki!!; wyrzutów sumienia? zazdrosci? czy moze przyczyna bolu jest malo, ba !wcale nie tolerancyjne spolecznestwo bo jesli to ostatnie to taka tabletka nalezy sie nam wszystkim, powinno sie dawac juz w przedszkolu, a potem powtarzac np.w wieku, jak to sie bardzo niedokladnie mowi, dojrzalosci, i mialby ona chronic przed wieloraka nietolerancja: wobec Zydow, Murzynów, Prawoslawnych, Niepelnosprawnych itd. Odpowiedz Link Zgłoś
cavafis47 Do Oki 23.07.02, 23:53 oczywiscie ze to wystepuje wsrod zwierzat - polecam linki: 1.www.salon.com/it/feature/1999/03/cov_15featurea.html 2.jama.ama-assn.org/issues/v283n16/ffull/jbk0426-3.html 3.www.queertheory.com/theories/science/queer_nature.htm 4.www.allaboutsex.org/AnimalSexuality101.html 5.www.bidstrup.com/sodomy.htm lub wpisz w wyszukiwarke: animal homosexuality, animal kingdom homosexuality lub cos podobnego a dostaniesz tysiace linkow na ten temat. Mam nadzieje ze to odpowie na twoje pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oka Re: Do Oki IP: *.17.79.204.lifespan.org 24.07.02, 20:49 Cavafis47, dziekuje za wyczerpujaca odpowiedz (linki). Widze, ze naprawde jestes w temacie! (zartuje!). Pozdro. cavafis47 napisał: > oczywiscie ze to wystepuje wsrod zwierzat - polecam linki: > > 1.www.salon.com/it/feature/1999/03/cov_15featurea.html > 2.jama.ama-assn.org/issues/v283n16/ffull/jbk0426-3.html > 3.www.queertheory.com/theories/science/queer_nature.htm > 4.www.allaboutsex.org/AnimalSexuality101.html > 5.www.bidstrup.com/sodomy.htm > > lub wpisz w wyszukiwarke: animal homosexuality, animal kingdom homosexuality > lub cos podobnego a dostaniesz tysiace linkow na ten temat. Mam nadzieje ze to > odpowie na twoje pytanie. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oKA Re: Kogut koguta? IP: *.17.79.204.lifespan.org 24.07.02, 20:46 Szczaw, dzieki za odpowiedz. ALE DLACZEGO CHCIALBYS TAKA TABLETKE, KTORA UCZYNILABY CIE HETERO? Czy nie jestes szczesliwy teraz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .............. Re: O GEJACH IP: *.sympatico.ca 24.07.02, 08:14 Gość portalu: saunne napisał(a): > Gość portalu: .......... napisał(a): > > > > * Jezeli akceptujesz jedno i drugie to znaczy ze na niczym > > Ci > > nie zalezy i nie masz swojego stanowczego zdania na ten temat. > > Mylisz się Wielokropku, nawet nie wiesz jak bardzo. Przykro mi, że wypowiadasz > takie słowa choć mnie nie znasz i nie wiesz jakim wartościom hołduję. > > > Jednym slowem nie wiesz czy homoseksualizm ogolnie jest dobry > > > czy tez zly dla spoleczenstwa i jego funkcjonowania czy > > rozwoju. Jezeli chcesz twierdzic ze jest dobry, prawidlowy i > > > potrzebny - dlaczego wiec nie jestes homo?. > > Jeśli twierdzisz, że Murzyni są dobrzy, prawidlowi i potrzebni - dlaczego nie > jesteś Murzynem? Jeśli twierdzisz, że prawosławni są potrzebni - dlaczego nie > jesteś prawosławny? Jeśli twierdzisz, że politycy są potrzebni - dlaczego nie > jesteś politykiem? Można by tak bez końca. Nie gniewaj się, ale uważam, że > argument jaki podałeś jest bezsensu. Homoseksualizmu się nie wybiera. Człowiek > z tym się rodzi. > > >To cos podobnego jak: nie lubie i nie > > akceptuje zlodziejstwa, ale musze akceptowac "wspolczujaco" > zlodziei > > > > z nadzieja ze sie zmienia, czy cos w tym sensie. > > Tyle tylko, że złodziejem się zostaje a homoseksualistą rodzi. Nie można tego > zmienić. Wierz mi gdyby to było możliwe homoseksualizmu nie byłoby już dawno. > > Pozdrawiam. * Nie wierze Ci. Do seksualnosci sie DORASTA, nie rodzi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: O GEJACH IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.02, 19:13 Cóż, dżentelmeni nie spierają się o fakty, ale ja też słyszałem, że - jak się wydaje - homoseksualizm jest najczęściej cecha wrodzoną, rzadko nabytą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ........... Re: O GEJACH IP: *.sympatico.ca 25.07.02, 17:12 Gość portalu: Acro napisał(a): > Cóż, dżentelmeni nie spierają się o fakty, ale ja też słyszałem, że - jak się > wydaje - homoseksualizm jest najczęściej cecha wrodzoną, rzadko nabytą. * A ja slyszalem ze dzieci bocian przynosi. Moze tak zaczniemy juz wsrod niemowlakow stwierdzac kto jest kto (kto pedal a kto nie). Pewnie tez za wczasu dowiemy sie ktora dziewczynka ma byc prostytutka (ta slawna i z polotem). One tez sie rodza, nabywaja swoich cech, wagi, rozmachu, nieprawdaz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: O GEJACH IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.02, 20:03 Jesli nie wiesz, jak cos sie robi, to nie znaczy, ze to jest niemożliwe. Nie jestem specem w te klocki, ale juz po krótkim namyśle mam pomysł na zbadanie tego problemu: wystarczy sprawdzić seksualność dorosłych, a rozdzielonych we wczesnym dzieciństwie, bliźniaków jednojajowych. Jeśli homoseksualizm występi u obu - z prawdopodobieństwem błędu mnieszym niż 0,0025 (przy założeniu częstości homoseksualizmu 5%) możemy mówić o podłożu genetycznym zjawiska. Jest to poziom 20x wyższy od akceptowanego w naukach doswiadczalnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ........... Re: O GEJACH IP: *.sympatico.ca 25.07.02, 20:52 Gość portalu: Acro napisał(a): > Jesli nie wiesz, jak cos sie robi, to nie znaczy, ze to jest niemożliwe. > > Nie jestem specem w te klocki, ale juz po krótkim namyśle mam pomysł na > zbadanie tego problemu: wystarczy sprawdzić seksualność dorosłych, a > rozdzielonych we wczesnym dzieciństwie, bliźniaków jednojajowych. Jeśli > homoseksualizm występi u obu - z prawdopodobieństwem błędu mnieszym niż 0,0025 > (przy założeniu częstości homoseksualizmu 5%) możemy mówić o podłożu > genetycznym zjawiska. Jest to poziom 20x wyższy od akceptowanego w naukach > doswiadczalnych. * Ty wiesz, naukowo to moze i ja jestem homo. Na mezczyzn patrze humanitarnie, to juz mam w genach. Do lozka z nimi nie chodze. Nawet zaden mnie nie proponuje (przedtem gdy bylem chlopaczkiem byli tacy co namawiali mowiac jakie to kobiece broszki sa nieladne, brudne, smierdzace nawet). Pomimo tych ich staran ja sie nie dalem nabrac. Zaczalem sam eksperymentowac. Dzisiaj w przekonaniu mowie ze slusznie a zadbana kobieta mi zawsze pachnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: O GEJACH IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.02, 13:55 Nie wiem, o co Ci chodzi teraz? Tłumaczyłem tylko, jak można sprawdzić, czy dana cecha ma podłoże środowiskowe, czy dziedziczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .......... Re: O GEJACH IP: *.sympatico.ca 24.07.02, 08:33 Gość portalu: saunne napisał(a): > Mylisz się Wielokropku, nawet nie wiesz jak bardzo. Przykro mi, że wypowiadasz > takie słowa choć mnie nie znasz i nie wiesz jakim wartościom hołduję. >* To nie jest do dyskusji tutaj. Jednak cenie Twoje wartosci, pomimo iz nie sa one mi znane (to tak na "zas" powiedziane) > > Jeśli twierdzisz, że Murzyni są dobrzy, prawidlowi i potrzebni - dlaczego nie > jesteś Murzynem? Jeśli twierdzisz, że prawosławni są potrzebni - dlaczego nie > jesteś prawosławny? Jeśli twierdzisz, że politycy są potrzebni - dlaczego nie > jesteś politykiem? Można by tak bez końca. Nie gniewaj się, ale uważam, że > argument jaki podałeś jest bezsensu. Homoseksualizmu się nie wybiera. Człowiek > z tym się rodzi. ***Zrozum kobieto ze nie rozmawiamy tutaj o rasach, religiach (wyznaniach raczej) czy jakichkolwiek partiach istniejacych, czy tez wciaz sie tworzacych. Homoseksualizm nie zna niczego podobnego, WYSZCZEGOLNIONEGO (czyli nie zamyka sie w panstwach, religiach,elitach.......) a dla scislosci powiem, ze istnieje wlasnie we wszystkim przez Ciebie napisanym, czyli wsrod Murzynow,prawoslawnych, partyjnych................dalej dopisz sobie sama. Sama wiec widzisz ze to co napisalas jest posmiewiskiem kazdego Twojego argumentu w tej dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saunne Re: O GEJACH IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 24.07.02, 11:21 Gość portalu: .......... napisał(a): > Gość portalu: saunne napisał(a): > > > Mylisz się Wielokropku, nawet nie wiesz jak bardzo. Przykro mi, że > wypowiadasz > > takie słowa choć mnie nie znasz i nie wiesz jakim wartościom hołduję. > >* To nie jest do dyskusji tutaj. Jednak cenie Twoje wartosc > i, > pomimo iz nie sa one mi znane (to tak na "zas" powiedziane) > > > > > Jeśli twierdzisz, że Murzyni są dobrzy, prawidlowi i potrzebni - dlaczego > nie > > jesteś Murzynem? Jeśli twierdzisz, że prawosławni są potrzebni - dlaczego > nie > > jesteś prawosławny? Jeśli twierdzisz, że politycy są potrzebni - dlaczego > nie > > jesteś politykiem? Można by tak bez końca. Nie gniewaj się, ale uważam, że > > > argument jaki podałeś jest bezsensu. Homoseksualizmu się nie wybiera. > Człowiek > > z tym się rodzi. > ***Zrozum kobieto ze nie rozmawiamy tutaj o rasach, religiach > (wyznaniach raczej) czy jakichkolwiek partiach istniejacych, czy > tez wciaz sie tworzacych. Homoseksualizm nie zna niczego > podobnego, WYSZCZEGOLNIONEGO (czyli nie zamyka sie w panstwach, > religiach,elitach.......) a dla scislosci powiem, ze istnieje > wlasnie we wszystkim przez Ciebie napisanym, czyli wsrod > Murzynow,prawoslawnych, partyjnych................dalej dopisz sobie > sama. Sama wiec widzisz ze to co napisalas jest posmiewiskiem > kazdego Twojego argumentu w tej dyskusji. > oj Wielokropku... chyba do żywego Cię dotknęłam... Ale zupełnie nie potrzebnie się denerwujesz, nie było to moją intencją (wprost przeciwnie cieszę się, że mogę z Tobą dyskutować). To co napisałam było tylko odpowiedzią na Twoje słowa. Stwierdzenie, że jak akceptuję homoseksualizm to powinnam być homoseksualna wydało mi się pozbawione sensu. Obawiam się jednak, że Ty wcale nie chcesz przyznać się do tego, że inni mogą mieć inne zdanie niż Ty, a w świecie zachodzą relacje, których nie da się jednoznacznie ocenić i stąd Twoja agresja. Trudno zatem. Przyznaję jednak, że trochę mi żal, bo dużo czerpałam z rozmowy z Tobą. Pozdrawiam i dziękuję za dotychczasową dyskusję. saunne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ............. Re: O GEJACH IP: *.sympatico.ca 24.07.02, 13:38 Gość portalu: saunne napisał(a): > oj Wielokropku... chyba do żywego Cię dotknęłam... Ale zupełnie nie potrzebnie > się denerwujesz, nie było to moją intencją (wprost przeciwnie cieszę się, że > mogę z Tobą dyskutować). To co napisałam było tylko odpowiedzią na Twoje słowa. > > Stwierdzenie, że jak akceptuję homoseksualizm to powinnam być homoseksualna > wydało mi się pozbawione sensu. Obawiam się jednak, że Ty wcale nie chcesz > przyznać się do tego, że inni mogą mieć inne zdanie niż Ty, a w świecie > zachodzą relacje, których nie da się jednoznacznie ocenić i stąd Twoja agresja. > > Trudno zatem. Przyznaję jednak, że trochę mi żal, bo dużo czerpałam z rozmowy z > > Tobą. > > Pozdrawiam i dziękuję za dotychczasową dyskusję. > saunne *** Spokojnie i bez nerwow prosze. Skad wzielas to swoje "stwierdzenie" ktore niby ma byc moim? Prosze pokaz mi gdzie tak twierdze. Ja trzymalem sie scisle tematu odnosnie homoseksualizmu, a Ty odbieglas od niego i wlaczylas w to kolory skory, religie, partie itp. gdzie zreszta on (homoseksualizm) istnieje. Zapytalas mnie jezeli uwazam ze czarny jest lepszy od bialego, czy cos podobnie, to dlaczego nie jestem Murzynem. Jak to sie ma miec do tematu? Ja Ciebie pytalem, jezeli uwazasz ze HOMOSEKSUALIZM jest dobry, to dlaczego nie jestes homo, jezeli zly, dlaczego wiec go bronisz. A Ty mnie pytasz podobnie, tylko ze zupelnie odbiegasz od tematu i logiki myslenia. Przeciez takie podobne pytania mozna zadawac bez konca. Powiedzmy, jezeli uwazasz ze slon jest silny i dobrze mu sie powodzi, to dlaczego nie jestes sloniem (sama widzisz ze to nie ma sensu i smieszy). Ja wcale nie musze sie przyznawac do tego, ze inni moga miec inne zdanie niz ja. ONI SAMI TO ROBIA za siebie. Czyz nie zauwazylas tego? Przykro mi ze jest Ci zal. Tak naprawde to nie wiem, czego Ci zal. Chcialbym pocieszyc Ciebie jak umiem najmocniej. Jestes przeciez kobieta, nalezy Ci sie duzo od tego swiata ale przez komputer prawie nic nie mozna zrobic. Jakos mi sie mysli, ze jestes wspaniala kobieta i tu w tym nie chce ustapic ze ja sie myle - to jest wazne. Poglady? One i tak sie zmieniaja. Moze powinnismy rozmawiac o czyms innym. Moja np. czesciowa pasja, by nie rzec nalogiem, jest poznawanie kobiecosci wraz z sercem "tajemnym". Szanuje kazda Twoja prywatnosc, ale jezeli cos o sobie rzeczesz, bedzie to mile pewnie dla wszystkich ( tu juz zadnej polemiki nie bedzie, nieporozumien raczej tez). Nie pytaj co bym chcial wiedziec, bo wtedy dostaniesz pytanie ze WSZYSTKO. Pozdrawiam ( naprawde bez nerwow, spokojnie i z usmiechem pozdrawiam). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saunne Re: O GEJACH IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 24.07.02, 20:34 Gość portalu: ............. napisał(a): > *** Spokojnie i bez nerwow prosze. Ależ Wielokropku ja się w ogóle nie denerwóję (skąd to wywnioskowałeś?). Odniosłam natomiast wrażenie, że to Ty się zdenerwowałeś. Uznałam zatem, że nie będę Ci się dłużej naprzykrzać i podziękowałam za rozmowę. To wszystko. Skad wzielas to swoje > "stwierdzenie" ktore niby ma byc moim? Prosze pokaz mi gdzie > > tak twierdze. Oto fragment Twojej wypowiedzi z 23.07.2002 z godz. 03:36: "Jednym slowem nie wiesz czy homoseksualizm ogolnie jest dobry czy tez zly dla spoleczenstwa i jego funkcjonowania czy rozwoju. Jezeli chcesz twierdzic ze jest dobry, prawidlowy i potrzebny - dlaczego wiec nie jestes homo?." Pytanie dlaczego nie jestem homo, jeśli akceptuję homoseksualizm wydało mi się niedorzeczne i na zasadzie podobieństwa starałam Ci się pokazać skąd wypływa moje zdanie. Było to co prawda lekko przerysowane, ale chciałam Ci pokazać, że akceptacja, w moim przypadku przynajmniej, nie jest równoznaczna z tożsamością. To, że podałam w przykładzie kolor skóry, religię i politykę nie oznacza, że odeszłam od omawianego wątku, bo był to jedynie przykład mający Ci pokazać dlaczego się z Tobą nie zgadzam. Przykro mi ze jest Ci zal. > Tak naprawde to nie wiem, czego Ci zal. Zrobiło mi się przykro bo wyczułam w Twoim poście agresję, na którą chyba jednak nie zasłużyłam, a także dlatego, że nazbyt pochopnie stwierdziłeś, że skoro akceptuję homoseksualizm to nie hołduję żadnym wartościom bądź nie mam wykształconego poglądu na świat. Cóż masz prawo do ocen, ale ja mam prawo powiedzieć, że są one niezgodne z prawdą. Szkoda tylko, że tak szybko je wydałeś. Skoro jednak twierdzisz, że się nie denerwujesz to wszystko jest w porządku. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: habitus Re: O GEJACH IP: *.zigzag.pl 25.07.02, 00:03 Tak jak w dyskusji "Ksiądz kobieta" Wielokropek ma swoją rację. Istotą dyskusji jest dawanie kontrargumentów na argumenty adwersarza. Wielokropek dyskutuje jak Lepper i dlatego dyskusja jest trudna, a właściwie niemożliwa. Warto słuchać innych, a nie tylko piać swoje. Charakterystyczną cechą podobnych Lepperowi jest pogarda dla "słabszych". Słabszych ustala sam pogardzający, znajdujący się na samym Szczycie( wg swojej oceny )Racji. Cóż, nie bez przyczyny pycha jest pierwszym z grzechów głównych... P.S. Pogarda i potępienie dla homoseksualistów często jest formą, w jakiej przejawia się ukryty homoseksualizm. O ile pamiętam nazywa się to wyparciem albo projekcją. U zwierząt homoseksualizm jest chyba dziwniejszy niż u ludzi, bo tylko ludzie używają swojego seksualizmu w celu więziotwórczym, nie tylko prokreacyjnym. Więcej szacunku dla innych, mniej pychy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikt Re: O GEJACH IP: *.proxy.aol.com 25.07.02, 00:52 FRUITCAKES !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ............ Re: O GEJACH IP: *.sympatico.ca 25.07.02, 17:06 Gość portalu: habitus napisał(a): > Tak jak w dyskusji "Ksiądz kobieta" Wielokropek ma swoją rację. Istotą dyskusji > > jest dawanie kontrargumentów na argumenty adwersarza. Wielokropek dyskutuje jak > > Lepper i dlatego dyskusja jest trudna, a właściwie niemożliwa. Warto słuchać > innych, a nie tylko piać swoje. Charakterystyczną cechą podobnych Lepperowi > jest pogarda dla "słabszych". Słabszych ustala sam pogardzający, znajdujący się > > na samym Szczycie( wg swojej oceny )Racji. Cóż, nie bez przyczyny pycha jest > pierwszym z grzechów głównych... > P.S. Pogarda i potępienie dla homoseksualistów często jest formą, w jakiej > przejawia się ukryty homoseksualizm. O ile pamiętam nazywa się to wyparciem > albo projekcją. U zwierząt homoseksualizm jest chyba dziwniejszy niż u ludzi, > bo tylko ludzie używają swojego seksualizmu w celu więziotwórczym, nie tylko > prokreacyjnym. Więcej szacunku dla innych, mniej pychy. * Przypisujesz mi zle cechy czlowiecze, nie zwracajac a raczej nie widzac swoich. Pogarda? Pokaz mi gdzie ja gardze homoseksualistami? Wyraznie napisalem ze im wspolczuje i traktuje ich jak kazdego innego czlowieka. To Ty wlasnie wypowiadasz sie o ludziach krytykujac ich (stad ten Lepper). Moze powinienes wejsc na drzewo do malp by tam troche czegos sie nauczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ............. Re: O GEJACH IP: *.sympatico.ca 25.07.02, 16:59 Gość portalu: saunne napisał(a): > Pytanie dlaczego nie jestem homo, jeśli akceptuję homoseksualizm wydało mi się > niedorzeczne i na zasadzie podobieństwa starałam Ci się pokazać skąd wypływa > moje zdanie. Było to co prawda lekko przerysowane, ale chciałam Ci pokazać, że > akceptacja, w moim przypadku przynajmniej, nie jest równoznaczna z tożsamością. > To, że podałam w przykładzie kolor skóry, religię i politykę nie oznacza, że > odeszłam od omawianego wątku, bo był to jedynie przykład mający Ci pokazać > dlaczego się z Tobą nie zgadzam. > > Przykro mi ze jest Ci zal. > > Tak naprawde to nie wiem, czego Ci zal. > > Zrobiło mi się przykro bo wyczułam w Twoim poście agresję, na którą chyba > jednak nie zasłużyłam, a także dlatego, że nazbyt pochopnie stwierdziłeś, że > skoro akceptuję homoseksualizm to nie hołduję żadnym wartościom bądź nie mam > wykształconego poglądu na świat. Cóż masz prawo do ocen, ale ja mam prawo > powiedzieć, że są one niezgodne z prawdą. Szkoda tylko, że tak szybko je > wydałeś. Skoro jednak twierdzisz, że się nie denerwujesz to wszystko jest w > porządku. > > Pozdrawiam. * Widzisz Saunne, jak sama zaznaczasz bylo to tylko moje pytanie, nie stwierdzenie jak to ujelas. Pytanie takie wyniklo poprostu z mojej logiki myslenia. Ja osobiscie wszystko to co popieram uwazam za sluszne, potrzebne, dobre itp. Jezeli o czyms nie jestem przekonany poprostu sie wstrzymuje, nie popieram jak tez i nie neguje. Dlatego tez napisalem w tym przypadku ze Ty raczej nie masz swojego zdania na ten temat. Jedynie moge uznac ze wg. Ciebie homoseksualizm jest potrzebny, sluszny i to jest "tedy" droga dla spoleczenstwa - wtedy to Twoje popieranie homoseksualizmu ma jakis sens. Tylko, zeby naprawde mialo sens, trzeba przedstawic fakty ktore by uzasadnialy potrzebe wraz z perspektywa jego istnienia dla naszego ogolnego dobra. Jezeli ja np. uwazam ze cos jest dobre dla mnie staram sie to w jakis sposob osiagnac czy byc tym kims (powiedzmy ze chodzi tutaj np. o zawod ktory czlowiek chce wykonywac, uczy sie ku temu.......). Tak wiec moje pytanie (zalozylem oczywiscie ze wg. Ciebie homoseksualizm jest slusznoscia): Dlaczego w takim razie nie jestes gejem? mialo swoj sens. Agresji pewnie bylo, jest i mozliwe ze bedzie w moim pisaniu. Wynika to poprostu czasami z potrzeby (koniecznosci?) obrony. Inaczej mozna byc latwo zakrakanym przez wrony (tu nikogo z tutaj piszacych nie ujmuje pod to okrslenie, a juz napewno nie wspaniale kobiety). Denerwowac sie na kobiety nie umiem. Zreszta kazda nawet taka proba denerwowania sie moze tylko i wylacznie konczyc sie na moja niekorzysc, o czym juz dawno kiedys sie przekonalem. Tak wiec denerwowac sie nie warto, prawda? Tak bez cienia zdenerwowania pragne zapytac Ciebie jaki masz humor dzisiaj, a moze cos Cie cieszy bardziej niz zwykle, a moze....... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saunne Re: O GEJACH IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 25.07.02, 19:36 Gość portalu: ............. napisał(a): >Jedynie > moge uznac ze wg. Ciebie homoseksualizm jest potrzebny, sluszny > i to jest "tedy" droga dla spoleczenstwa - To już lepiej tak nie uznawaj, bo ja nigdzie nie napisałam, że homoseksualizm to "jedyna" droga dla społeczeństwa. Wyciągasz bardzo skrajne wnioski (jak zauważyłam nie tylko na tym wątku), a zupełnie niepotrzebnie. Ja po prostu staram się znaleźć jakiś kompromis. A poza tym myślę sobie, że tak jak ja nie chciałabym żeby ktoś komentował moje sprawy "łóżkowe", tak i ja nie mam ochoty udzielać takich komentarzy. Pisałam już, że wyznaję zasadę "żyj i pozwól żyć innym" i jest to całe uzasadnienie mojej postawy. >wtedy to Twoje > popieranie homoseksualizmu ma jakis sens. powinieneś jeszcze dodać "w mojej ocenie", bo ja ten sens widzę gdzie indziej. Pytałeś się o mój humor - dziękuję, czuję się świetnie :))) Mam nadzieję, że Ty też :) Interesuje mnie jeszcze jedna sprawa, mianowicie Twoje zdanie w kwestii miłości jako uczucia między osobnikami tej samej płci. Czy to uczucie jest także złe? Czy miłość może w ogóle być zła? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ............ Re: O GEJACH IP: *.sympatico.ca 25.07.02, 20:36 Gość portalu: saunne napisał(a): > Gość portalu: ............. napisał(a): > > > >Jedynie > > moge uznac ze wg. Ciebie homoseksualizm jest potrzebny, > sluszny > > i to jest "tedy" droga dla spoleczenstwa - > > To już lepiej tak nie uznawaj, bo ja nigdzie nie napisałam, że homoseksualizm > to "jedyna" droga dla społeczeństwa. Wyciągasz bardzo skrajne wnioski (jak > zauważyłam nie tylko na tym wątku), a zupełnie niepotrzebnie. Ja po prostu > staram się znaleźć jakiś kompromis. A poza tym myślę sobie, że tak jak ja nie > chciałabym żeby ktoś komentował moje sprawy "łóżkowe", tak i ja nie mam ochoty > udzielać takich komentarzy. Pisałam już, że wyznaję zasadę "żyj i pozwól żyć > innym" i jest to całe uzasadnienie mojej postawy. > > >wtedy to Twoje > > popieranie homoseksualizmu ma jakis sens. > > powinieneś jeszcze dodać "w mojej ocenie", bo ja ten sens widzę gdzie indziej. > > Pytałeś się o mój humor - dziękuję, czuję się świetnie :))) Mam nadzieję, że Ty > > też :) > > Interesuje mnie jeszcze jedna sprawa, mianowicie Twoje zdanie w kwestii miłości > > jako uczucia między osobnikami tej samej płci. Czy to uczucie jest także złe? > Czy miłość może w ogóle być zła? > > Pozdrawiam. * Ja wcale Ci nie przypisuje takiego okreslenia jakobys twierdzila ze homoseksualizm to jedyna droga dla spoleczenstwa. Poprostu to bylo tak ujete w kontekscie rozwazania, nic wiecej. "Zyj i daj zyc innym" Zgadzam sie. Czy ja komus zabraniam zyc? Nawet nie przeszkadzam zyc, nie tyle zabraniac, to dotyczy nas wszystkich, w tym tez homoseksualistow. Wyraznie pisalem ze ich toleruje i cenie jako ludzi. To, co robia homoseksualisci w lozku wcale mi nie przeszkadza gdyz to jest ich sprawa.Wiem i rozumiem ze oni tacy sa, a zmienic to ich zachowanie i postawe nie do mnie nalezy lecz do nich samych, jezeli jest to wogole mozliwe. Nie zgadzam sie z racja i potrzeba homoseksualizmu. Tu wlasnie o tym jest cala nasza rozmowa. Nie zgadzam sie szczegolnie dlatego ze oni chca bym zaakceptowal homoseksualizm jak swoje dobro, ktore wg. mnie jest tylko i wylacznie zlem koniecznym ktore musze tolerowac jak wiele innych podobnych zreszta w naszym zyciu. Oni chca powiedziec ze jest on dobry, potrzebny, konieczny nawet. Tak -tyle ze tylko dla nich, a wlasciwie chodzi tylko i wylacznie o ich przyjemnosc, bowiem tylko i wylacznie dla przyjemnosci to robia. Twierdza jakoby homoseksualizm byl naturalnoscia czlowieka, jakoby to natura tworzyla homoseksualizm. Bzdury! Ktos tu juz wyraznie zauwazyl ze natura nie moze tworzyc czegos ,co jest z nia sprzeczne. To homoseksualisci tworza homoseksualizm, nie inaczej. Jasnym powinno byc wszystkim ze bez homoseksualistow nie byloby homoseksualizmu. To czlowiek (homoseksualista) nie natura go tworzy. Natura tworzy czlowieka (dokladniej czlowiek w swojej naturze tworzy drugiego czlowieka, czego zreszta nie mozna powiedziec czy odniesc do homoseksualistow). Homoseksualizm jest normalnoscia homoseksualisty tylko i wylacznie dlatego ze on nie zna tej "innosci" a dokladniej normalnosci ktora my znamy, cenimy i widzimy jako sluszna. Dziecko, nawet to 20 letnie w Afganistanie, stan wojny widzi jako jego (swoja) normalnosc, gdyz nie wie co pokoj jest czy znaczy (to ma w swojej psychice na zal). Natura jednak nasza ludzka jest dazenie do pokoju za wszelka cene, nieprawdaz? Inaczej trzeba by bylo dazyc do wojen, gdyby bylo inaczej. Wszystko wiec odnosi sie do umyslu czlowieka, seks szczegolnie. Kazdy homoseksualista jest homoseksualista w glowie, nie w rozporku. W rozporku ma, to co kazdy mezczyzna ma, czy miec powinien. Do pewnego czasu jak kazdy z nas wiedzial ze potrzebny jest mu ten organ tylko i wylacznie do sikania. Z czasem sie wszystko zmienilo i zmienia. Tak, z czasem! Uwazam ze proces tworzenia sie homoseksualisty (jezeli tak to mozna nazwac) rozpoczyna sie dosc czesto od dziecinstwa, jest zlozony, skomplikowany itd. Wiaze sie z wieloma sprawami. Wazna jest tez tutaj wrazliwosc. Niektore chwilowe wydarzenia moga wiec miec dlugie i stanowcze zarysy w psychice czlowieka. Nie jestem ekspertem tych spraw, dlatego tez dalej nie bede sie wypowiadal, tymbardziej ze nie naleze do homoseksualistow. Jednym slowem ich psychika zostala w odniesieniu do seksu naruszona, zboczona (to jest raczej sluszne slowo). Zaznaczam - w odniesieniu do seksu, nie ogolnie. Ogolnie moga i dosc czesto sa ludzmi nad podziw. Milosc? Oj, aj. Temat rzeka. Tak duzo mozna byloby pisac, szczegolnie w rozmowie z kobieta, a tak naprawde nie wiem od czego zaczac. Uwazam ze milosc jest darem bozym czy natury (jak wolisz) kazdego czlowieka. Milosc mozna rozbudowac bez granic jak tez i ugasic zupelnie w sobie. Kazdemu czlowiekowi naturalna sprawa jest kochac. Jeden kocha kobiety, drugi mezczyzn, trzeci pieskow, drzewa, jeziora itp. Czlowiek potrafi kochac wszystko. Ogolnie nie mysle zeby homoseksualisci kochali mniej niz my ( normalni mezczyzni) swoich partnerow w seksie. Nie mowie tez ze wiecej, to zreszta nie jest dla zadnych miar. Jest to sprawa tylko i wylacznie danego czlowieka, dokladniej ile tej milosci ma w sobie. Uczucie milosci nie moze byc zlem, gdyz milosc sama w sobie jest ludzka cnota a dokladniej darem wyzszym dla czlowieka ktory go podwyzsza, byc moze nadaje sedno pojecia samego czlowieczenstwa. Bez milosci sama wiesz co czlowiek znaczy czy moze znaczyc i dokad prowadza czyny czlowieka ktory nikogo i nic nie potrafi kochac. Nie rozmawiamy tutaj o uczuciach jednak lecz o czynach (homoseksualizm jest zwiazany z jednym i drugim). Uczucie jest jego piekna strona, a czyn - przykro, ale ja uwazam ze nieslusznoscia gdyz prowadzi do wynaturzenia czlowieka. Moja przyjemnoscia bylo sie dowiedziec o Twoim samopoczuciu wraz z dobrym (moze najlepszym?) humorem. Nie jest zadna nowoscia ze wszystkie wspaniale kobiety tak sie wlasnie czuja. Te "wspanialosc" to niby ja Ci przypisalem. A tak naprawde zeby bylo jasne, to Ty sama ja sobie tworzysz, byc moze nie zdajac sobie sprawy z tego. Niechajze niesmialo zapytam co zdobi dzisiaj Twoj wspanialy humor? Oczywiscie moje nieskromne pytanie mozesz zignorowac bowiem nie wszystko mozna mi wiedziec. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: O GEJACH 26.07.02, 10:04 Gość portalu: ............ napisał(a): Nie zgadzam sie z > racja i potrzeba homoseksualizmu. Tu wlasnie o tym jest cala > nasza rozmowa. > Twierdza jakoby homoseksualizm byl naturalnoscia czlowieka, jakoby to > natura tworzyla homoseksualizm. Bzdury! Ktos tu juz wyraznie > zauwazyl ze natura nie moze tworzyc czegos ,co jest z nia > sprzeczne. To homoseksualisci tworza homoseksualizm, nie inaczej. Czyzby ? A moze by tak pokusic sie o inna teorie ? Cytuje : "Jeżeli tzw geje są obecni w większości różnych populacji w zbliżonym procencie - to można założyć, z dużym prawdopodobieństwem, że są wynikiem działania mechanizmów ewolucyjnych. Mechanizmy ewolucyjne mają zawsze na celu określony skutek. W tym wypadku: skutkiem homoseksualizmu jest BEZPOTOMNOŚĆ - czyli brak przekazania genów potomstwu. Czego skutkiem jest eliminacja danego genotypu. Można więc wysunąć wielce prawdopodobną hipotezę: HOMOSEKSUALIZM JEST EWOLUCYJNYM MECHANIZMEM ELIMINACJI NIEPOŻĄDANYCH (USZKODZONYCH?)GENOTYPÓW." Koniec cytatu. MOze wiec jest tak ,ze Natura wie co robi !!! Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: Do Bogo2 27.07.02, 01:01 cavafis47 napisał: > Moglbys podac zrodlo tego cytatu? Dziekuje. Zacytowalem wypowiedz z dyskusji nad artykulem "Plec nie zawsze odmienna" (kiosk.onet.pl/1,2,8,504965,1461563,forum.html). Przyjemnej lektury. Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: O GEJACH 26.07.02, 13:18 Gość portalu: ............ napisał(a): Nie zgadzam sie szczegolnie dlatego ze oni chca > > bym zaakceptowal homoseksualizm jak swoje dobro, a mi się wydaje, że oni nie potrzebują akceptacji a raczej tolerancji, życia bez wytykania palcami, mówienia im jak mają żyć (co teraz nagminnie się zdaża), bez głosów o potrzebie umieszczenia ich w gettcie (sic!), co i na tym forum miało miejsce. I jeszcze małe wyjaśnienie: akceptacja to wg mnie nie to samo co tolerancja. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ............. Re: O GEJACH IP: *.sympatico.ca 26.07.02, 20:39 saunne napisała: > Gość portalu: ............ napisał(a): > > Nie zgadzam sie szczegolnie dlatego ze oni chca > > > > bym zaakceptowal homoseksualizm jak swoje dobro, > > a mi się wydaje, że oni nie potrzebują akceptacji a raczej tolerancji, życia > bez wytykania palcami, mówienia im jak mają żyć (co teraz nagminnie się zdaża), > > bez głosów o potrzebie umieszczenia ich w gettcie (sic!), co i na tym forum > miało miejsce. I jeszcze małe wyjaśnienie: akceptacja to wg mnie nie to samo co > > tolerancja. > > Pozdrawiam. * Wcale nie jest tak jak Ci sie wydaje. W kraju w ktorym obecnie mieszkam homoseksualisci wyraznie dobijaja sie tej akceptacji. Miedzy innymi za wszelka cene staraja sie by w szkolach nauczano ze homoseksualizm jest normalny, naturalny i nic zlego w nim nie ma. Czyli juz od dziecka chca namacic w mlodych glowach. Dlaczego wiec wystepuja o legalizacje i prawa ich "zwiazkow" malzenskich (jezeli wogole to mozna nazwac zwiazkiem)? Dlaczego wiec za wszelka cene chca tworzyc niby normalne rodziny domagajac sie adoptacji naszych, tak, naszych dzieci? Czyz nie chodzi im tutaj tylko i wylacznie o wdrozenie swojej nienormalnosci w spoleczenstwo jako normalnosci? Tak, akceptacja a tolerancja to dwa rozne pojecia. Juz pisalem, akceptuje ich jako ludzi, toleruje z koniecznosci ich czyny, ale nie akceptuje pojecia homoseksualizmu jako cos dobrego czy potrzebnego dla ogolu ludzi. Wg. mnie on jest zlem. Moze tu jest ten ich problem z nami normalnymi. Moze nie powinni domagac sie czegos od nas do zaakceptowania co tak naprawde nie powinno byc akceptowane (chodzi oczywiscie o homoseksualizm sam w sobie). Nie sadzisz? My tez mamy swoje prawo do obrony, przynajmniej wiemy czego bronimy, zawsze z mysla co przekazemy tez swemu potomstwu. Czy chcialabys zeby Twoje dziecko nie wiedzialo na czym stoi lub jeszcze gorzej - bylo gejem? Przy praniu i wciskaniu tej ich "normalnosci" latwo mozna z normalnego dzieciaka zrobic nienormalne (chodzi o poglad na seks). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: O GEJACH 28.07.02, 19:50 Gość portalu: ............. napisał(a): > * Wcale nie jest tak jak Ci sie wydaje. W kraju w ktorym obecnie > mieszkam homoseksualisci wyraznie dobijaja sie tej akceptacji. > Miedzy innymi za wszelka cene staraja sie by w szkolach > nauczano ze homoseksualizm jest normalny, naturalny i nic zlego > w nim nie ma. Czyli juz od dziecka chca namacic w mlodych > glowach. Dlaczego wiec wystepuja o legalizacje i prawa ich > "zwiazkow" malzenskich (jezeli wogole to mozna nazwac zwiazkiem)? > Dlaczego wiec za wszelka cene chca tworzyc niby normalne > rodziny domagajac sie adoptacji naszych, tak, naszych dzieci? Czyz > > nie chodzi im tutaj tylko i wylacznie o wdrozenie swojej > nienormalnosci w spoleczenstwo jako normalnosci? Tak, akceptacja > a tolerancja to dwa rozne pojecia. Juz pisalem, akceptuje ich > jako ludzi, toleruje z koniecznosci ich czyny, ale nie > akceptuje pojecia homoseksualizmu jako cos dobrego czy potrzebnego > > dla ogolu ludzi. Wg. mnie on jest zlem. Moze tu jest ten ich > problem z nami normalnymi. Moze nie powinni domagac sie czegos od > nas do zaakceptowania co tak naprawde nie powinno byc akceptowane > (chodzi oczywiscie o homoseksualizm sam w sobie). Nie sadzisz? My > tez mamy swoje prawo do obrony, przynajmniej wiemy czego > bronimy, zawsze z mysla co przekazemy tez swemu potomstwu. Czy > chcialabys zeby Twoje dziecko nie wiedzialo na czym stoi lub > jeszcze gorzej - bylo gejem? Przy praniu i wciskaniu tej ich > "normalnosci" latwo mozna z normalnego dzieciaka zrobic > nienormalne (chodzi o poglad na seks). Pozdrawiam Dlaczego w Twoich wypowiedziach wszystko jest takie "czarno - białe"? Może być albo żle (homoseksualiści "narzucą" innym swój sposób bycia) albo dobrze ("my" im na to nie pozwolimy). Nie ma u Ciebie niczego "po środku" (jak to zwykle bywa)? A mi się wydaje, że to właśnie Ty chcesz narzucić im swój punkt widzenia np. kategorycznie odmawiając im prawa do legalizacji (słowo to osobiście źle mi się kojarzy) ich związków. A co w tym jest takiego złego? Wspólne odliczenia podatkowe? Nie sądzę, żeby heteroseksualiści szczególnie na tym ucierpieli. Co do moich (przyszłych) dzieci, myślę, że pozwolę samodzielnie decydować im o ich dorosłym życiu. Zresztą z własnego doświadczenia wiem, że narzucanie komuś swojej woli zwykle nie kończy się najlepiej (oczywiście mam na myśli ludzi dorosłych, a nie małe dzieci). Słuchaj a co zrobisz jeśli Twoje dziecko (lub któreś z wnucząt) okaże się gejem? Odwrócisz się od niego? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ............ Re: O GEJACH IP: *.sympatico.ca 29.07.02, 00:16 saunne napisała: > Dlaczego w Twoich wypowiedziach wszystko jest takie "czarno - białe"? Może być > albo żle (homoseksualiści "narzucą" innym swój sposób bycia) albo dobrze ("my" > im na to nie pozwolimy). Nie ma u Ciebie niczego "po środku" (jak to zwykle > bywa)? A mi się wydaje, że to właśnie Ty chcesz narzucić im swój punkt widzenia > > np. kategorycznie odmawiając im prawa do legalizacji (słowo to osobiście źle mi > > się kojarzy) ich związków. A co w tym jest takiego złego? Wspólne odliczenia > podatkowe? Nie sądzę, żeby heteroseksualiści szczególnie na tym ucierpieli. Co > do moich (przyszłych) dzieci, myślę, że pozwolę samodzielnie decydować im o ich > > dorosłym życiu. Zresztą z własnego doświadczenia wiem, że narzucanie komuś > swojej woli zwykle nie kończy się najlepiej (oczywiście mam na myśli ludzi > dorosłych, a nie małe dzieci). > Słuchaj a co zrobisz jeśli Twoje dziecko (lub któreś z wnucząt) okaże się > gejem? Odwrócisz się od niego? > > Pozdrawiam. * Ja tutaj nikomu nie narzucam swojego punktu widzenia lecz jedynie go przedstawiam i to raczej przedstawiam tylko i wylacznie do rozwagi czy dyskusji, nie aprobaty. Swoj punkt widzenia tej sprawy ja juz wyraznie przedstawilem. Zaznaczam, jest on tylko moim punktem widzenia i nic wiecej. Wolno mi go miec. Na dobra sprawe to kazdy w tej kwestii powinien go miec okreslonym. Jakos nie bardzo wiem jaki Ty masz poglad na te sprawe. Rozumiem Twoja tolerancje homoseksualistow, ale to nie jest wcale wyrazenie pogladu. Napisz wiec wyraznie swoja pozycje, wtedy bedzie bardziej jasne. Zmieszalas pieniadze (podatki) z ta sprawa, szczegolnie teraz kiedy polowa spoleczenstwa zyje na karte rowerowa i wcale nie troszczy sie o marny grosz podatkowy. W tym widze poprostu jako pretekst pedalow tworzenia swoich "zwiazkow" gdyz tak naprawde nie maja nic innego by przekonac nas o potrzebie ich istnienia (kochac sie mozna bez zwiazkow, zreszta to robia, podobnie tez jak i my). Byc po srodku jak twierdzisz nie zawsze jest slusznoscia, dobrym wyborem czy tez rozwiazaniem sprawy. Najpierw okresl mi granice w ktorych ten srodek ma sie zamykac. Kto je zna? Przeciez zrozumiala sprawa jest, ze jezeli homoseksualisci beda sie rozmnazac i rozkwitac w spoleczenstwie to my normalni bedziemy sie umalac i powoli znikac, tylko dlatego ze oni zeruja na nas sami nic nie potrafiac stworzyc (wiesz co mam na mysli piszac "stworzyc"), to chyba powinno byc Ci jasnym. Dlaczego wiec bronisz czegos co tak naprawde jest przeciwko Tobie? Moze nie bezposrednio "Tobie" ale nas, jako ogolu. Chodzilo mi o wychowywanie dzieci, o wychowywanie z celem przyszlosci czyli rozmnazania sie- nie narzucanie im swojej woli tak jak piszesz. Zreszta, czy mam sadzic ze my jako dorosli mamy sie sluchac swoich dzieci (sluchac w sensie decydowania)?. Tak by wynikalo z tej Twojej rozmowy (wypowiedzi ostatniej). Pytanie co zrobie gdy moje dziecko lub ktores z wnuczat okaze sie gejem bylo zbyteczne. Juz Ci wczesniej naswietlilem swoje podejscie i traktowanie gejow przezemnie. Poprostu bedzie mi przykro i bede wspolczul ze nim jest. Nie odwroce sie od niego bowiem nie odwracam sie od gejow, to byloby sprzeczne z moim traktowaniem ludzi. Czy ciagle masz wspanialy humor? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: O GEJACH 29.07.02, 10:55 Gość portalu: ............ napisał(a): Jakos nie bardzo wiem jaki Ty masz poglad > na te sprawe. Rozumiem Twoja tolerancje homoseksualistow, ale to > > nie jest wcale wyrazenie pogladu. Napisz wiec wyraznie swoja > pozycje, wtedy bedzie bardziej jasne. Pisałam już, że nic nie mam przeciwko homoseksualizmowi. Dlaczego? Bo oni wg mnie są częścią natury - inaczej natura by ich nie stworzyła. Homoseksualizm występował od zawsze w społeczeństwach, a to, że do tej pory nie zdominował jak się obawiasz heteroseksualnej części społeczeństwa, oznacza chyba, że Twoje obawy są przesadzone. Nie pytaj mnie tylko jaki jest cel istnienia homoseksualizmu, skoro ludzie ci nie mają zdolności rozmnażania, bo tego nie wiem. Ufam jednak w mądrość przyrody i to jej pozostawiam tę kwestię do rozwiązania. Nie oznacza to też, że chcę czyjejkolwiek domiancji - chcę za to żyć społeczeństwie, któremu obca będzie nienawiść do inności. Zmieszalas pieniadze (podatki) > z ta sprawa, szczegolnie teraz kiedy polowa spoleczenstwa zyje > na karte rowerowa i wcale nie troszczy sie o marny grosz > podatkowy. W tym widze poprostu jako pretekst pedalow tworzenia > swoich "zwiazkow" gdyz tak naprawde nie maja nic innego by > przekonac nas o potrzebie ich istnienia (kochac sie mozna bez > zwiazkow, zreszta to robia, podobnie tez jak i my). A jaki jest argument do ich nieistnienia (chodzi mi o związki)? Ponawiam pytanie - co jest złego w "legalizacji" ich związków? Byc po > srodku jak twierdzisz nie zawsze jest slusznoscia, dobrym > wyborem czy tez rozwiazaniem sprawy. Najpierw okresl mi > granice w ktorych ten srodek ma sie zamykac. Kto je zna? Masz rację środek nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem, ale skrajność nie jest nim o wiele częściej. Pisząc o środku miałam na myśli współżycie w społeczeństwie, bez nienawiści, z tolerancją na różnice, bez chęci dominacji. To wszystko. > Przeciez zrozumiala sprawa jest, ze jezeli homoseksualisci beda > sie rozmnazac i rozkwitac w spoleczenstwie to my normalni > bedziemy sie umalac i powoli znikac, tylko dlatego ze oni > zeruja na nas sami nic nie potrafiac stworzyc (wiesz co mam > na mysli piszac "stworzyc"), to chyba powinno byc Ci jasnym. Nie obawiałabym się tego tak bardzo. Zgodnie z badaniami odsetek homoseksualistów w społeczeństwach jest stały i wynosi między 3 a 6%. Zastanawia mnie Twoja obawa - czyżbyś nie wierzył w to, że heteroseksualiści potrafią "zadbać" o siebie? > Dlaczego wiec bronisz czegos co tak naprawde jest przeciwko > Tobie? Moze nie bezposrednio "Tobie" ale nas, jako ogolu. Nie wierzę w spiskową teorię dziejów. Nie wierzę w to, że heteroseksualiści są zagrożeni. Chodzilo > > mi o wychowywanie dzieci, o wychowywanie z celem przyszlosci > czyli rozmnazania sie- nie narzucanie im swojej woli tak jak > piszesz. Zreszta, czy mam sadzic ze my jako dorosli mamy > sie sluchac swoich dzieci (sluchac w sensie decydowania)?. A tego to już nie rozumiem... jak to słuchać dzieci w sensie decydowania? Wyjaśnij mi to trochę szerzej. Tak > by wynikalo z tej Twojej rozmowy (wypowiedzi ostatniej). > Pytanie co zrobie gdy moje dziecko lub ktores z wnuczat > okaze sie gejem bylo zbyteczne. Juz Ci wczesniej naswietlilem > swoje podejscie i traktowanie gejow przezemnie. Poprostu bedzie > mi przykro i bede wspolczul ze nim jest. Nie odwroce sie od > > niego bowiem nie odwracam sie od gejow, to byloby sprzeczne z > moim traktowaniem ludzi.Czy ciagle masz wspanialy humor? > Pozdrawiam Tak, cały czas mam dobry humor :) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ........... Re: O GEJACH IP: *.sympatico.ca 29.07.02, 18:39 saunne napisała: > Pisałam już, że nic nie mam przeciwko homoseksualizmowi. Dlaczego? Bo oni wg > mnie są częścią natury - inaczej natura by ich nie stworzyła. Homoseksualizm > występował od zawsze w społeczeństwach, a to, że do tej pory nie zdominował jak > > się obawiasz heteroseksualnej części społeczeństwa, oznacza chyba, że Twoje > obawy są przesadzone. Nie pytaj mnie tylko jaki jest cel istnienia > homoseksualizmu, skoro ludzie ci nie mają zdolności rozmnażania, bo tego nie > wiem. Ufam jednak w mądrość przyrody i to jej pozostawiam tę kwestię do > rozwiązania. Nie oznacza to też, że chcę czyjejkolwiek domiancji - chcę za to > żyć społeczeństwie, któremu obca będzie nienawiść do inności. * To nie madrosc przyrody ma rozwiazywac to zjawisko lecz madrosc czlowieka, przynajmniej ja tak uwazam. Homoseksualizm odnosi sie do umyslu czlowieka, nie jego natury. Juz Ci pisalem na ten temat z wydawaloby sie wystarczajacym wyjasnieniem dlaczego on nie moze byc nasza nieodzowna natura a tylko jej wypaczeniem. Ty masz inne zdanie, wolno Ci. Jakos nie podalas zadnych przekonywujacych argumentow na to, ze natura tworzy homoseksualizm. Dlaczego go tworzy, jaki jest cel natury by go tworzyc? A co powiesz o ludziach ktory sa homo i hetero w tej samej osobie? Czy natura tez ich tworzy? Czy nasz ludzki rozum nie ma wplywu na orientacje seksualna czlowieka? Wygladaloby ze nie, wszystko zalezy od natury (to zgodnie z Toba tak by wygladalo). Ja dalej twierdze ze bez homoseksualisty nie byloby homoseksualizmu a to juz niczego nie ma wspolnego z tworem natury ktora tworzy tylko i wylacznie czlowieka. > A jaki jest argument do ich nieistnienia (chodzi mi o związki)? Ponawiam > pytanie - co jest złego w "legalizacji" ich związków? >* Legalizujac ich zwiazki wiaze sie z legalna akceptacja homoseksualizmu w spoleczenstwie. Uwazam ze homoseksualizm jest zlem spolecznym i tu jest to cale zlo. To, ze niektorzy politycy dla zdobycia glosow nadaja im takie prawa, swiadczy o tym ze czlowiek jest zagubiony w swoich wartosciach i jest nieodpowiedzialny za nie. Zyje, byle dzisiaj mu bylo wygodnie i dobrze. > Nie obawiałabym się tego tak bardzo. Zgodnie z badaniami odsetek > homoseksualistów w społeczeństwach jest stały i wynosi między 3 a 6%. > Zastanawia mnie Twoja obawa - czyżbyś nie wierzył w to, że heteroseksualiści > potrafią "zadbać" o siebie? > * Jak narazie to to "zadbanie" heteroseksualistow widze troche sceptycznie. Dla przykladu wezmy niektore koscioly chrzescijanskie. Biblia wyraznie mowi ze homoseksualizm jest niedobry dla czlowieka, jest jego "obrzydliwoscia" a juz widze jak w kosciolach chrzescijanskich udziela sie slubow dla pedalow. Czyli uczy sie niezgodnie z Pismem Swietym i robi sie tak jak sobie wygodnie(to jest tylko jeden z przykladow). Na kim czy na czym wiec mamy sie wzorowac? Gdy sprawy beda dalej sie rozwijac w tym kierunku, smiesznym i naiwnym, nie mowiac juz obludnym bedzie chodzenie do kosciola ktorego bogiem bedzie czlowiek a dokladniej jego czlowiecza slabosc. Obawiam sie i to mocno, ze po pelnej legalizacji homoseksualizmu, po zaakceptowaniu go jako dobra spolecznego, po tworzeniu sie ich zwiazkow i po adoptowaniu dzieci przez nich spoleczenstwo zmieni sie drastycznie i nie bedzie wiedzialo na czym stoi czy bazuje, a co najwazniejsze - nie bedzie wiedzialo dokad podaza i w ktorym kierunku. Kazdy kierunek bedzie dopuszczony i kazdy zboczek go wykorzysta dla siebie, po swojemu i to dosc czesto PRAWNIE. Bede sie dziwil w takim ukladzie jedynie dla kobiet, ktore beda jeszcze chcialy rodzic dzieci. . > A tego to już nie rozumiem... jak to słuchać dzieci w sensie decydowania? > Wyjaśnij mi to trochę szerzej. >* To pytanie postawilem dla Ciebie gdyz taka wyciagnalem mysl z Twojego pisania (pewnie niesluszna zreszta). Chodzilo mi o decydowanie dzieci za nas doroslych. Zreszta, to tutaj wcale nie jest wazne. To inny temat do rozmowy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: O GEJACH 29.07.02, 20:06 Gość portalu: ........... napisał(a): > * To nie madrosc przyrody ma rozwiazywac to zjawisko lecz madrosc > > czlowieka, przynajmniej ja tak uwazam. Homoseksualizm odnosi sie do > > umyslu czlowieka, nie jego natury. Juz Ci pisalem na ten temat > z wydawaloby sie wystarczajacym wyjasnieniem dlaczego on nie moze > > byc nasza nieodzowna natura a tylko jej wypaczeniem. Ty masz inne > > zdanie, wolno Ci. Jakos nie podalas zadnych przekonywujacych > argumentow na to, ze natura tworzy homoseksualizm. Dlaczego go > tworzy, jaki jest cel natury by go tworzyc? Ktoś tu wcześniej pisał o występowaniu homoseksualizmu także u zwierząt (chyba mi nie powiesz, że one "rozumowo" do niego dochodzą), co ja podobnie jak u ludzi traktuję jako przejaw działalności natury. Pisałam już, że nie wiem dlaczego tak się dzieje, więc nie chcę się powtarzać. A co powiesz o > > ludziach ktory sa homo i hetero w tej samej osobie? Czy > natura tez ich tworzy? Najwyraźniej u niektórych członków populacji występuje pociąg seksualny do partnerów obojga płci. To, że postrzegane to jest, podobnie jak homoseksualizm, jako zachowanie niewłaściwe jest rezultatem stworzonych wzorców kulturowych. I tu przejawia się rola rozumu, o której piszesz. Nie ma jej natomiast na poziomie pociągu seksualnego. Czy nasz ludzki rozum nie ma wplywu na > > orientacje seksualna czlowieka? Wygladaloby ze nie, wszystko zalezy > od natury (to zgodnie z Toba tak by wygladalo). Rozum ma wpływ na dokonywane przez nas wybory, ale już nie na uczucia (o czym chyba sam dobrze wiesz). O ile decyzja o podjęciu współżycia z osobnikiem tej samej płci jest wynikiem rozumowania, o tyle sam pociąg seksualny (to, że podobają Ci się mężczyźni, a nie kobiety, lub odwrotnie) zachodzi na poziomie emocji i uczuć. Tego drugiego nie zmienisz (pomyśl zresztą czy nagle mogłoby być tak, że przestaną pociągać Cię kobiety? Chyba nie, prawda? I jest to właśnie pociąg fizyczny). Dzięki temu pierwszemu (czyli rozumowi) możesz powstrzymać się (lub nie) od pewnych zachowań i tu decyzja należy tylko do Ciebie. Istota homoseksualizmu polega na odczuwaniu pociągu fizycznego do przedstawicieli swojej płci (co jest naturalne i czego nie można zmienić). Ja dalej twierdze > > ze bez homoseksualisty nie byloby homoseksualizmu a to juz > niczego nie ma wspolnego z tworem natury ktora tworzy tylko > i wylacznie czlowieka. Ja uważam, że jest odwrotnie, co starałam Ci się wytłumaczyć wyżej. Pozwolisz, że jak narazie przynajmniej pozostanę przy swoim zdaniu. > > A jaki jest argument do ich nieistnienia (chodzi mi o związki)? Ponawiam > > pytanie - co jest złego w "legalizacji" ich związków? > >* Legalizujac ich zwiazki wiaze sie z legalna akceptacja > homoseksualizmu w spoleczenstwie. Uwazam ze homoseksualizm jest > zlem spolecznym i tu jest to cale zlo. To, ze niektorzy > politycy dla zdobycia glosow nadaja im takie prawa, swiadczy o tym > ze czlowiek jest zagubiony w swoich wartosciach i jest > nieodpowiedzialny za nie. Zyje, byle dzisiaj mu bylo wygodnie i > dobrze. Wartości są rezultatem kultury, pomagają "porządkować" zastaną rzeczywistość, ale także podlegają ciągłym zmianom. To co dla jednych wydaje się złe dla innych takie nie jest. A czy są wartości jedynie słuszne? Nie wiem. > > > Nie obawiałabym się tego tak bardzo. Zgodnie z badaniami odsetek > > homoseksualistów w społeczeństwach jest stały i wynosi między 3 a 6%. > > Zastanawia mnie Twoja obawa - czyżbyś nie wierzył w to, że heteroseksualiś > ci > > potrafią "zadbać" o siebie? > > * Jak narazie to to "zadbanie" heteroseksualistow widze > troche sceptycznie. Dla przykladu wezmy niektore koscioly > chrzescijanskie. Biblia wyraznie mowi ze homoseksualizm jest > niedobry dla czlowieka, jest jego "obrzydliwoscia" a juz widze jak > > w kosciolach chrzescijanskich udziela sie slubow dla pedalow. O jakich kościołach piszesz? Z pewnością nie o prawosławnym czy katolickim. A prawdę mówiąc w ogole nie słyszałam żeby jakiś chrześcijański kościół zdecydował się na udzielanie takich ślubów. Na kim czy na > > czym wiec mamy sie wzorowac? Gdy sprawy beda dalej sie rozwijac > w tym kierunku, smiesznym i naiwnym, nie mowiac juz obludnym > bedzie chodzenie do kosciola ktorego bogiem bedzie czlowiek a > dokladniej jego czlowiecza slabosc. Obawiam sie i to mocno, ze > po pelnej legalizacji homoseksualizmu, po zaakceptowaniu go jako > dobra spolecznego, po tworzeniu sie ich zwiazkow i po adoptowaniu > dzieci przez nich spoleczenstwo zmieni sie drastycznie i nie > bedzie wiedzialo na czym stoi czy bazuje, a co najwazniejsze - > nie bedzie wiedzialo dokad podaza i w ktorym kierunku. Kazdy > kierunek bedzie dopuszczony i kazdy zboczek go wykorzysta dla > siebie, po swojemu i to dosc czesto PRAWNIE. Bede sie dziwil w > takim ukladzie jedynie dla kobiet, ktore beda jeszcze chcialy > rodzic dzieci. O sprawach religii nie chciałabym dyskutować, bo nie mam na ten temat wystarczającej wiedzy. Co do drogi jaką pójdzie społeczeństwo - nie obawiałabym się tego tak bardzo. W przeszłości dochodziło do o wiele gorszych rzeczy, a ludzie jakoś sobie z tym radzili. > . > > > A tego to już nie rozumiem... jak to słuchać dzieci w sensie decydowania? > > Wyjaśnij mi to trochę szerzej. > >* To pytanie postawilem dla Ciebie gdyz taka wyciagnalem mysl > > z Twojego pisania (pewnie niesluszna zreszta). Chodzilo mi o > decydowanie dzieci za nas doroslych. A gdzie ja napisałam, że dzieci będą decydować za dorosłych? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: habitus Re: O GEJACH IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.07.02, 20:32 Kochana Saunne, wydaje mi się, że ciągnięcie dyskusji nie ma sensu. Wielokropek jest świętoszkowatym obłudnikiem i merytorycznie nie ma kompletnie nic do zaoferowania oprócz opowieści z kruchty. Być może miejsce zamieszkania (Watykan?) i wykonywane zajęcie, a także, sądząc po składni i "lekkości" wypowiedzi wykształcenie niezbyt wysokie nie dają możliwości lepszej i ciekawszej argumentacji, ale za to nie wpływają na zapał, z jakim się dopisuje na wszystkich wątkach zatrącających o seks. Nawet tam, gdzie go wogóle nie ma próbuje go dołożyć (wątek o komórkach w autobusie). Nie trać czasu na jałowe polemiki. Jest to członek klubu ZO (napiszę Ci mailem) i będzie drążył temat mając złudzenie, że lśni erudycją. Chyba, że masz mnóstwo czasu i chcesz poćwiczyć. Pewnie już przerabiałaś Erystykę Schopenhauera? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ............. Re: O GEJACH IP: *.sympatico.ca 29.07.02, 21:52 Gość portalu: habitus napisał(a): > Kochana Saunne, > wydaje mi się, że ciągnięcie dyskusji nie ma sensu. Wielokropek jest > świętoszkowatym obłudnikiem i merytorycznie nie ma kompletnie nic do > zaoferowania oprócz opowieści z kruchty. Być może miejsce zamieszkania > (Watykan?) i wykonywane zajęcie, a także, sądząc po składni i "lekkości" > wypowiedzi wykształcenie niezbyt wysokie nie dają możliwości lepszej i > ciekawszej argumentacji, ale za to nie wpływają na zapał, z jakim się dopisuje > na wszystkich wątkach zatrącających o seks. Nawet tam, gdzie go wogóle nie ma > próbuje go dołożyć (wątek o komórkach w autobusie). Nie trać czasu na jałowe > polemiki. Jest to członek klubu ZO (napiszę Ci mailem) i będzie drążył temat > mając złudzenie, że lśni erudycją. Chyba, że masz mnóstwo czasu i chcesz > poćwiczyć. Pewnie już przerabiałaś Erystykę Schopenhauera? *** A co ty masz do zaoferowania? Powiedziec doroslej kobiecie to, co powiedziales? Czy sie zastanowiles nad tym? Ona ma wiecej rozumu niz ty sobie myslisz i twoje natrectwo w tym przypadku ja osobiscie widze jako jej ponizenie (czy ty naprawde myslisz ze ona nie wie co ma zrobic, ze musisz jej podpowiadac?) Kazdy tutaj pisze DOBROWOLNIE i dobrowolnie tez przestanie. Nie wazne czy ty bedziesz tak chcial czy nie. Wysylalem cie do malp. Widze ze tam jeszcze nie byles. Powiem ci dlaczego do malp. One sa grzeczne zwierzatka i mozna od nich czegos sie nauczyc, czegos czego ci wlasnie brakuje - GRZECZNOSCI. Na twoim miejscu ja bym przeprosil Saunne za to ze ja ponizasz. Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: O GEJACH 30.07.02, 00:42 Gość portalu: ............. napisał(a): > *** A co ty masz do zaoferowania? Powiedziec doroslej kobiecie > > to, co powiedziales? Czy sie zastanowiles nad tym? Ona ma wiecej > rozumu niz ty sobie myslisz i twoje natrectwo w tym przypadku > > ja osobiscie widze jako jej ponizenie (czy ty naprawde myslisz ze > > ona nie wie co ma zrobic, ze musisz jej podpowiadac?) Kazdy > tutaj pisze DOBROWOLNIE i dobrowolnie tez przestanie. Nie wazne > czy ty bedziesz tak chcial czy nie. Wysylalem cie do malp. > Widze ze tam jeszcze nie byles. Powiem ci dlaczego do malp. > One sa grzeczne zwierzatka i mozna od nich czegos sie nauczyc, > czegos czego ci wlasnie brakuje - GRZECZNOSCI. Na twoim miejscu > ja bym przeprosil Saunne za to ze ja ponizasz. Wielokropku... tylko spokojnie... i bez wulgaryzmów, bo tego naprawdę nie znoszę. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ........... Re: O GEJACH IP: *.sympatico.ca 30.07.02, 02:23 saunne napisała: > Gość portalu: ............. napisał(a): > > > *** A co ty masz do zaoferowania? Powiedziec doroslej > kobiecie > > > > to, co powiedziales? Czy sie zastanowiles nad tym? Ona ma > wiecej > > rozumu niz ty sobie myslisz i twoje natrectwo w tym > przypadku > > > > ja osobiscie widze jako jej ponizenie (czy ty naprawde myslisz > > ze > > > > ona nie wie co ma zrobic, ze musisz jej podpowiadac?) Kazdy > > > tutaj pisze DOBROWOLNIE i dobrowolnie tez przestanie. Nie wazne > > > czy ty bedziesz tak chcial czy nie. Wysylalem cie do mal > p. > > Widze ze tam jeszcze nie byles. Powiem ci dlaczego do mal > p. > > One sa grzeczne zwierzatka i mozna od nich czegos sie nauczyc > , > > czegos czego ci wlasnie brakuje - GRZECZNOSCI. Na twoim miejs > cu > > ja bym przeprosil Saunne za to ze ja ponizasz. > > > Wielokropku... tylko spokojnie... i bez wulgaryzmów, bo tego naprawdę nie > znoszę. > > Pozdrawiam. *** Wiesz, raczej spokojnie to napisalem, chociaz taki "Filip z konopi" ktory ma inteligencji za 5 groszy, ktory nic nie potrafi powiedziec a jedynie wytykac palcem, potrafi troche wkurzyc. To on w koncu mnie zmusza bym bronil siebie jak i Ciebie. Rozumiem ze wg. niego moje pisanie moze jest glupie, bez sensu,niepotrzebne itp., ale niech przynajmniej respektuje Ciebie na tyle ze to nie on, lecz Ty sama zadecydujesz o tym jak tez kiedy, jak i czy skonczysz te rozmowe. Ja wiem ze stac Ciebie na decyzje bez "pomocnikow". Ta proba ponizenia Ciebie wyszla na jego niekorzysc, to on niestety nisko i cieniutko stoi (pokazal jak nisko), nawet nie zdajac sobie sprawy z tego. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: O GEJACH 29.07.02, 23:45 Gość portalu: habitus napisał(a): > Kochana Saunne, > wydaje mi się, że ciągnięcie dyskusji nie ma sensu. Wielokropek jest > świętoszkowatym obłudnikiem i merytorycznie nie ma kompletnie nic do > zaoferowania oprócz opowieści z kruchty. Być może miejsce zamieszkania > (Watykan?) i wykonywane zajęcie, a także, sądząc po składni i "lekkości" > wypowiedzi wykształcenie niezbyt wysokie nie dają możliwości lepszej i > ciekawszej argumentacji, ale za to nie wpływają na zapał, z jakim się dopisuje > na wszystkich wątkach zatrącających o seks. Nawet tam, gdzie go wogóle nie ma > próbuje go dołożyć (wątek o komórkach w autobusie). Nie trać czasu na jałowe > polemiki. Jest to członek klubu ZO (napiszę Ci mailem) i będzie drążył temat > mając złudzenie, że lśni erudycją. Chyba, że masz mnóstwo czasu i chcesz > poćwiczyć. Pewnie już przerabiałaś Erystykę Schopenhauera? Droga Habi, Dziękuję za zainteresowanie i za komplement. Bardzo to miło z Twojej strony. Muszę jednak wziąć trochę Wielokropka w obronę, choć nie zgadzam się z nim w co najmniej kilku kwestiach. Szanuję go jednak za to, że ma swoje własne jasno określone poglądy i nie boi się ich tu przedstawiać, a także, co ważne, ich bronić (zwróć choćby uwagę na wątek "Brudna sprawa Burego"). Są to cechy, które cenię u innych i które staram się wyrobić u siebie. Poza tym uważam, że rozmawiać zawsze jest warto (no chyba, że przeciwnik używa wulgaryzmów). Pozdrawiam serdecznie :) saunne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ........... Re: O GEJACH IP: *.sympatico.ca 29.07.02, 21:41 ) Ktoś tu wcześniej pisał o występowaniu homoseksualizmu także u zwierząt (chyba ) mi nie powiesz, że one "rozumowo" do niego dochodzą), co ja podobnie jak u ) ludzi traktuję jako przejaw działalności natury. Pisałam już, że nie wiem ) dlaczego tak się dzieje, więc nie chcę się powtarzać. * Zwierzeta moze nie rozumowo ale instynktowo to robia, co zreszta mozna tez powiedziec o niektorych z ludzi. ) A co powiesz o ) ) ) ) ludziach ktory sa homo i hetero w tej samej osobie? Czy ) ) natura tez ich tworzy? ) ) Najwyraźniej u niektórych członków populacji występuje pociąg seksualny do ) partnerów obojga płci. To, że postrzegane to jest, podobnie jak homoseksualizm, ) ) jako zachowanie niewłaściwe jest rezultatem stworzonych wzorców kulturowych. I ) tu przejawia się rola rozumu, o której piszesz. Nie ma jej natomiast na ) poziomie pociągu seksualnego. * Tak, najwyrazniej w tym przypadku wystepuje pociag seksualny do partnerow obu plci - tu jest wszystkim to wiadome i nie chodzilo o Twoje potwierdzenie tego. Gdzie w tym zjawisku jest rola natury? Powiedz mi gdzie? Nie rozmawiamy tutaj o zachowaniach "kulturowych" (ja osobiscie homoseksualizmu do zadnej kultury czy tradycji bym nie odnosil). Homoseksualistow -tak. ) Czy nasz ludzki rozum nie ma wplywu na ) ) ) ) orientacje seksualna czlowieka? Wygladaloby ze nie, wszystko zale ) zy ) ) od natury (to zgodnie z Toba tak by wygladalo). ) ) Rozum ma wpływ na dokonywane przez nas wybory, ale już nie na uczucia (o czym ) chyba sam dobrze wiesz). O ile decyzja o podjęciu współżycia z osobnikiem tej ) samej płci jest wynikiem rozumowania, o tyle sam pociąg seksualny (to, że ) podobają Ci się mężczyźni, a nie kobiety, lub odwrotnie) zachodzi na poziomie ) emocji i uczuć. Tego drugiego nie zmienisz (pomyśl zresztą czy nagle mogłoby ) być tak, że przestaną pociągać Cię kobiety? Chyba nie, prawda? I jest to ) właśnie pociąg fizyczny). Dzięki temu pierwszemu (czyli rozumowi) możesz ) powstrzymać się (lub nie) od pewnych zachowań i tu decyzja należy tylko do ) Ciebie. ) Istota homoseksualizmu polega na odczuwaniu pociągu fizycznego do ) przedstawicieli swojej płci (co jest naturalne i czego nie można zmienić). *Tak, rozum scisle wspolpracuje z wyborem czlowieka. Wlasnie rozum homoseksualisty ( homoseksualisty - w pozniejszym okresie zycia, nie dziecka) jeszcze bedac dzieckiem zostal zboczony co do ukierunkowania orientacji seksualnej czego konsekwencja byl twor pozniejszy, czyli homoseksualista. Uczucia sa scisle zwiazane z rozumem. Ja bym powiedzial ze rozum jest podstawa uczuc czy inaczej mowiac ich motorem. To rozum pozwala i rozbudowuje uczucia. Uczucia tez maja swoj wplyw na rozum. Mysle ze jest to czesciowa zebatka z lancuchem. Przeciez w mysli sie najpierw chce kogos kochac, o kim sie mysli, pragnie, wyobraza itd. Uczucia sa wg. mnie jedna z czesci skladowych (podrzednych) rozumu. Ja tak mysle, jako mezczyzna. U kobiet dosc czesto bywa inaczej (to stwierdzam jedynie wizerunkowo) a jak naprawde jest, naprawde nie wiem. Moze przez te inne uczucia Was chce sie kochac. Napewno bym nie rozdzielal rozumu i uczuc mowiac o nich jako niewspolpracujacych ze soba, tak dzialajacych w pojedynke i z osobna. ) Ja dalej twierdze ) ) ) ) ze bez homoseksualisty nie byloby homoseksualizmu a to ju ) z ) ) niczego nie ma wspolnego z tworem natury ktora tworzy tyl ) ko ) ) i wylacznie czlowieka. ) ) Ja uważam, że jest odwrotnie, co starałam Ci się wytłumaczyć wyżej. Pozwolisz, ) że jak narazie przynajmniej pozostanę przy swoim zdaniu. * Alez prosze bardzo, pozostan przy nim. Idac ta droga wypadaloby twierdzic ze to nie zlodzieje tworza pojecie zlodziejstwa itd. W takim wiec razie kto? Tez natura? Sa tacy ktorzy kradna od dziecka i zlodziejstwo wydaje sie im byc naturalne. Sama dobrze wiesz, ze to zjawisko nie jest nam naturalne, przynajmniej nie jest dla normalnych ludzi. Podobnie tez jest z homoseksualizmem, ktory jak juz pisalem ma swoj problem w glowie danego osobnika. ) ) ) Wartości są rezultatem kultury, pomagają "porządkować" zastaną rzeczywistość, ) ale także podlegają ciągłym zmianom. To co dla jednych wydaje się złe dla ) innych takie nie jest. A czy są wartości jedynie słuszne? Nie wiem. )*** Sa napewno wartosci jedynie sluszne, jestem co do tego przekonany w swoim systemie myslenia, gdyz inaczej byc nie moze. Chodzi o to, ze my o nich nie wiemy, czy ich nie znamy. Dobrze napisalas tutaj. Ja sie dolacze, jesli moge, i tez powiem, ze nie wiem (przynajmniej o wielu z nich). ) O sprawach religii nie chciałabym dyskutować, bo nie mam na ten temat ) wystarczającej wiedzy. Co do drogi jaką pójdzie społeczeństwo - nie obawiałabym ) ) się tego tak bardzo. W przeszłości dochodziło do o wiele gorszych rzeczy, a ) ludzie jakoś sobie z tym radzili. )*** Tak, czlowiek zawsze mial swoje problemy, ma i pewnie bedzie je mial. Musial, musi i bedzie musial sobie z nimi radzic. Pytanie jest, czy bedzie w stanie poradzic sobie tak, by czlowiekiem sie nazywac (czlowieczenstwo wymaga pewnych kryterii wraz z pewnymi wartosciami). Wydaje mi sie, ze pomimo iz glosimy ogolna tolerancje i dopuszczamy wiele zjawisk ktorych przyszlej konsekwencji nie znamy, czlowiek dzisiaj jest bardziej nietolerancyjny i zaborczy niz zna go historia. Popatrz na niby pokojowe czasy, a ile zla, wojen itp. dotyczy tego "ludzkiego" swiata. Wydaje mi sie ze wmawiamy poprostu sobie wiele spraw, a moze poprostu brak nam konkretnych podstaw i postaw w zyciu? Pisalem o kosciolach chrzescijanskich (niektorych protestanckich) ktore juz udzielaja slubow dla pedalow, ktore podobnie jak reszta sa czescia spolecznosci, bowiem pewna grupa do nich nalezy. Widzialem fragmenty tych slubow w TV. Jeden byl z Chicago, pamietam. Te koscioly tez bazuja na Biblii od ktorej po czesci odbiegaja, juz nie tyle w czynach ludzi, ale w samej nauce przez nich gloszonej. ) A gdzie ja napisałam, że dzieci będą decydować za dorosłych? * Dociekliwa jestes. Cecha przednia kobieca. Podoba mi sie troche ta Twoja kobiecosc (to tak bez urazy i to nie tylko Tobie, ale wszystkim innym kobietom chce powiedziec). A czy ja Ci napisalem ze tak wlasnie napisalas? Ja pisalem ze takie mozna bylo wyciagnac wnioski, dodalem tez pozniej, ze raczej nieslusznie tak myslalem. Czasami mysle ze dac Ci palec a bedziesz chciala cala reke. No dobrze, wiem ze mi powiesz: nic od ciebie nie chce. Wiem o tym, ale popisac mi czasem wolno i chce sie nawet, tak wiec nie traktuj wszystkiego zbyt serio. Przeciez moge sie mylic, nieprawdaz. Nie jedna kobieta mi juz to powiedziala ale ja nawet nie zainteresowalem sie glebiej czy miala racje. Czasami bezmyslnie kobiecie ja przyznaje, tak jest lepiej dla wszystkich. A i mnie sprawia to wielka przyjemnosc i co wiecej - dobrz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oka Saunne IP: *.17.79.204.lifespan.org 30.07.02, 00:10 Czesc, Saunne, Zauwazylam, ze zawsze na koncu piszesz "Pozdrawiam" lub "Pozdrawiam serdecznie". W zwiazku z tym mam do Ciebie pytanie: czy jestes spokrewniona z profesorem Miodkiem? To oczywiscie zart! :-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Oka 30.07.02, 00:15 Witaj!!! long time no write !!! Slowkiem chociaz rzeknij jak bylo na dzikim zachodzie? A jak znajdziesz dluzsza chwilke, to licze na wpis wiesz gdzie :))) Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: Saunne 30.07.02, 00:47 Gość portalu: Oka napisał(a): > Czesc, Saunne, > Zauwazylam, ze zawsze na koncu piszesz "Pozdrawiam" lub "Pozdrawiam > serdecznie". W zwiazku z tym mam do Ciebie pytanie: czy jestes spokrewniona z > profesorem Miodkiem? > > To oczywiscie zart! :-))))) Cześć Oka :) Och...obawiam się, że Profesor zaraz by mnie wydziedziczył za błędy ortograficzne, których strasznie dużo ostatnio popełniam :) Nie wiem na czym to polega, ale od kiedy tylko zaczełam studiować prawo coraz częściej mam wątpliwości odnośnie poprawnej pisowni... (aż wstyd!). Ciebie oczywiście także serdecznie pozdrawiam :))) Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: O GEJACH 30.07.02, 00:37 Gość portalu: ........... napisał(a): > * Tak, najwyrazniej w tym przypadku wystepuje pociag seksualny do > partnerow obu plci - tu jest wszystkim to wiadome i nie chodzilo o > > Twoje potwierdzenie tego. Gdzie w tym zjawisku jest rola > natury? Powiedz mi gdzie? Właśnie w ich pociągu seksualnym. W tym co czują. > *Tak, rozum scisle wspolpracuje z wyborem czlowieka. Wlasnie > rozum homoseksualisty ( homoseksualisty - w pozniejszym okresie zycia, > nie dziecka) jeszcze bedac dzieckiem zostal zboczony co do > ukierunkowania orientacji seksualnej czego konsekwencja byl twor > pozniejszy, czyli homoseksualista. To jak wytłumaczysz pojawienie się pierwszego homoseksualisty? Jego nie miał kto sprowadzić "na manowce". Z tego co się orientuję pociąg fizyczny zaczynamy odczuwać dopiero w momencie dojrzewania, tak więc dzieci nie ma co w te rozważania mieszać. Uczucia sa scisle zwiazane z > rozumem. Ja bym powiedzial ze rozum jest podstawa uczuc czy > inaczej mowiac ich motorem. Związek między uczuciami a rozumem oczywiście zachodzi, czy jednak jest on ścisły? Miałabym tu spore wątpliwości. Wydaje mi się, że mimo wszystko są to dwie całkiem różne przestrzenie, które jednak uzupełniają się wzajemnie. O ile emocje wydają mi się bardziej pierwotne, zbliżone do zwierzęcego instynktu, o tyle rozum jest cechą nieco późniejszą, niejako nabytą. Rozum może co najwyżej ograniczyć uczucia (np. podejmując decyzję o ich nie ujawnianiu), ale nie może ich zmienić (jakże prostszy byłby świat, gdyby było inaczej). Przeciez w mysli sie > najpierw chce kogos kochac, o kim sie mysli, pragnie, wyobraza > itd. a nie zakochałeś się nigdy nagle, tak że zacząłeś o niej myśleć dopiero potem? :) > * Alez prosze bardzo, pozostan przy nim. Idac ta droga > wypadaloby twierdzic ze to nie zlodzieje tworza pojecie > zlodziejstwa itd. W takim wiec razie kto? Tez natura? Pojęcia złodziejstwa (czy raczej kradzieży, oszustwa, defraudacji itd.) są tworzone przez społeczeństwa w ich systemach prawnych bądź religijnych. Jest to wyraz dezaprobaty dla ich działań, za którym następują zwykle różne sankcje. Sprawa ta jednak należy do dziedziny prawa karnego, o której mogę bardzo chętnie podyskutować, ale na innym wątku. Sa tacy > ktorzy kradna od dziecka i zlodziejstwo wydaje sie im byc > naturalne. Sama dobrze wiesz, ze to zjawisko nie jest nam > naturalne, przynajmniej nie jest dla normalnych ludzi. Nie jest to zjawisko im naturalne! Absolutnie! Ale o tym jak wspominałam mogę dyskutować na innym wątku, bo jest to zagadnienie zbyt szerokie, żeby tutaj się nad nim rozwodzić. Podobnie > tez jest z homoseksualizmem, ktory jak juz pisalem ma swoj > problem w glowie danego osobnika. Ja nadal pozostaję przy swoim zdaniu. Oczywiście, kiedy mówię o pociągu seksualnym do człowieka tej samej płci, nie mam na myśli sytuacji, w których ktoś powiedzmy "dla kaprysu" chce się z kimś przespać (żeby sprawdzić jak to jest, a w rzeczywistości jest heteroseksualistą - takie zachowanie to dla mnie zwykła hipokryzja). Mam nadzieję, że tak to pojmowałeś. > )*** Sa napewno wartosci jedynie sluszne, jestem co do tego > przekonany w swoim systemie myslenia, gdyz inaczej byc nie moze. > Chodzi o to, ze my o nich nie wiemy, czy ich nie znamy. Dobrze > > napisalas tutaj. Ja sie dolacze, jesli moge, i tez powiem, ze nie > wiem (przynajmniej o wielu z nich). Kłopot tylko w tym, że to co dla jednych wydaje się "jedynie słuszne", dla innych już nie musi takim być (najprostszy przykład - podejście do człowieka jako jednostki w państwach europejskich i azjatyckich). Niestety zbyt często przekonanie o tej "słuszności" prowadziło do wojen i rzezi. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chatka_ Re: O GEJACH IP: *.piasta.pl 30.07.02, 00:44 Witaj Saunne, podziwiam Cie za wytrwalosc w tej dyskusji, przyznaje ze nie mam pojecia o co chodzi, ten watek przypomina mi nasz o dzikim swiecie i kiedys moze przysiąde i przeczytam go.Pewnie tez zajmie mi to 1,5 godziny? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: O GEJACH 30.07.02, 00:51 Gość portalu: chatka_ napisał(a): > Witaj Saunne, podziwiam Cie za wytrwalosc w tej dyskusji, przyznaje ze nie mam > pojecia o co chodzi, ten watek przypomina mi nasz o dzikim swiecie i kiedys > moze przysiąde i przeczytam go.Pewnie tez zajmie mi to 1,5 godziny? :)) Hej Chatko :) cierpliwości zatem ;) mam nadzieję, że nasze wywody nie są zbyt nudne..., choć na pewno (właśnie razem czy osobno? Ale wstyd...) są kontrowersyjne. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chatka_ Re: O GEJACH IP: *.piasta.pl 30.07.02, 00:56 Osobno... NIe potrafie ocenic czy sa nudne czy nie,bo nie sledze watku na biezaco ale sadzac po ilosci postow i dlugosci trwania dyskusji wydaje mi sie ze nie nudzicie sie ze soba :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .......... Re: O GEJACH IP: *.sympatico.ca 30.07.02, 02:04 saunne napisała: > Właśnie w ich pociągu seksualnym. W tym co czują. >*** Tak, tylko ze sprawa seksu juz jest pozniejszym etapem zycia czlowieka i trudno tu mowic o slusznosci natury homoseksualizmu. > To jak wytłumaczysz pojawienie się pierwszego homoseksualisty? Jego nie miał > kto sprowadzić "na manowce". > Z tego co się orientuję pociąg fizyczny zaczynamy odczuwać dopiero w momencie > dojrzewania, tak więc dzieci nie ma co w te rozważania mieszać. >*** Wlasnie ja sie staram nie mieszac dzieci w tej sprawie, chociazby dlatego ze seks jest im obcy (chodzi o wspolzycie seksualne). Wiesz ja sie tez zastanawialem nad pojawieniem sie pierwszego homoseksualisty i przyczynami ktore do tego doprowadzily. Odpowiedzi jednak nie moglem konkretnej znalezc czy wymyslic. Wydaje mi sie, ze czlowiek musial cierpiec w swoich dziejach w odosobnieniu od plci odmiennej i pokusil sie na te sama (potrzeba seksu czasami jest wiecej niz koniecznoscia). Kto wie co spotkalo czlowieka w jego skomplikowanej historii. Jedno jest pewne. Pierwszy czlowiek nie mogl byc homoseksualista gdyz z jego smiercia skonczyloby sie czlowieczenstwo, a raczej obecnosc czlowieka w tym przypadku na ziemi. Kiedy, jak i dlaczego czlowiek wylamal sie od swojej pierwotnej natury jest i pewnie pozostanie nam niewiadome. > > a nie zakochałeś się nigdy nagle, tak że zacząłeś o niej myśleć dopiero > potem? :) >* Alez dalas mi pytanie, jedno z najtrudniejszych, dziekuje. Wiesz, ja potrafie zakochac sie w kobiecie od pierwszego wejrzenia i to w przeciagu sekundy. Takie macie dzialanie na mnie w swojej slicznosci. W takim przypadku nie mysle o niej "potem" a odrazu i ciagle. U kobiet prawdopodobnie czasami nastepuje chwilowe wylaczenie umyslu w takich sytuacjach, co faceci zreszta uwielbiaja (przynajmniej ja). Nie oczekuje odpowiedzi na pytanie ktore postanowilem Ci zadac, ale...........Jak wygladaja i jak dzialaja umysly i uczucia kobiety ktora sie zakochuje w mgnieniu oka? A czy tak naprawde kobieta potrafi zakochac sie w najkrotszej chwili? To by troche przeczylo moim przekonaniom i doswiadczeniom zdobytym. Kobieta na poczatku "wacha", sprawdza mezczyzne, wyczuwa, koryguje wszystko ze swoim sercem................ i dopiero kiedy wszystko gra - kocha tak jak powinna, tak jak ksiazka pisze, wprowadzajac mezczyzne w swiat niepowtarzalnie "nieznany". To kobieta przeciez odkrywa mi rozkosz tego swiata, nie ja sam od siebie. No dobra, juz wystarczy a to i tak mnie tu posadzaja (nieslusznie zreszta) o glod seksu i o to ze pisze glupoty. > Pojęcia złodziejstwa (czy raczej kradzieży, oszustwa, defraudacji itd.) są > tworzone przez społeczeństwa w ich systemach prawnych bądź religijnych. Jest to > > wyraz dezaprobaty dla ich działań, za którym następują zwykle różne sankcje. > Sprawa ta jednak należy do dziedziny prawa karnego, o której mogę bardzo > chętnie podyskutować, ale na innym wątku. > * Troche mam odmienne zdanie tutaj. Ja uwazam ze pojecia zlodziejstwa itp. tworza nie spoleczenstwa lecz sami zlodzieje. Bez nich nie byloby takiego pojecia, bo i po co. To byloby poprostu cos obcego, nieznanego dla czlowieka, a to, ze sa zlodzieje, jest tez i zlodziejstwo. To w koncu czlowiek jako jednostka z nas osobna tworzy spoleczenstwo(w tym tez zlodzieje). Rozumiem jednak Ciebie, spoleczenstwo ogolem nadaje nazwy pewnym zjawiskom spolecznym. > Kłopot tylko w tym, że to co dla jednych wydaje się "jedynie słuszne", dla > innych już nie musi takim być (najprostszy przykład - podejście do człowieka > jako jednostki w państwach europejskich i azjatyckich). Niestety zbyt często > przekonanie o tej "słuszności" prowadziło do wojen i rzezi. >*** Tak, tu wlasnie ludzie maja ten swoj klopot. Wiesz, czasem mysle ze lepiej by bylo zyc bez tej swojej "slusznosci", wtedy czlowiek by nie mial czego tak naprawde bronic. Tylko, w takim przypadku ktos inny "grabiezca" pokusil by sie na bezbronnego i podporzadkowal go sobie. Tak bylo i dalej tak jest. Metoda walki jest tylko inna. Jednak uwazam ze warto i trzeba bronic swoich wartosci dosc czesto w oparciu i spadku ktory nam rodzice przekazali (my dzisiaj po uplywie czasu mozemy wyciagnac swoje wnioski z ich postepowania ktore nie zawsze byly sluszne jak wiemy) Nie chodzi tutaj jednak o osadzanie. Czy nasze decyzje i czyny sa sluszne - to pokaze czas i zycie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ........... Re: O GEJACH/ Do Saunne IP: *.sympatico.ca 30.07.02, 14:47 Wlasciwie wyczerpany zostal ten temat, chociaz chcialbym Ciebie zapytac o niektore rozwazania i jakie masz zdanie o tym. Wiem, ze w temacie religii nie jestes ekspertem jak sama napisalas, ja tez nim nie jestem, chociaz dosc czesto odwoluje sie do slow Biblii. W Nowym Testamencie wyraznie jest powiedziane ze mezoloznicy (homoseksualisci) do Krolestwa Bozego nie wejda, czyli zabronione jest to przez Boga. Trzeba zaznaczyc tutaj ze to Bog stworzyl nature. Jezeli homoseksualizm jest natura (naturalny jak twierdzisz) to dlaczego Bog zabrania drogi po smierci dla homoseksualistow do siebie? Czy to ma oznaczac ze Bog jest niesprawiedliwy, bowiem stworzyl cos, czego byc moze nie powinien? Jest tez napisane ze cudzoloznicy, prostytutki itd. tez do nieba nie wejda. Roznica jest w tym, ze ci ostatni sie przyznaja do swojego wyboru czy czynow i nie twierdza ze on jest im naturalny. A prostytutka tez moze i ma prawo twierdzic ze taka sie urodzila. Jeszcze jedno chce Cie laskawie zapytac. Jakie jest Twoje zdanie jako kobiety (a zauwazylem ze masz bogata strone uczuciowa) odnosnie tej calej sprawy w sensie pojmowania calosci zycia i jego sensu. Czy przypadkiem nie uwazasz ze ci ludzie (homoseksualisci) sa pokrzywdzeni w jakims stopniu przez "nature"?, swoj los? moze swoj wybor? moze.......? Przeciez ich sens i pojmowanie zycia konczy sie z ich smiercia. Nie mowimy tutaj o przyjemnosciach chwilowych wynikajacych z seksu za ich zycia. My mamy swoja kontynuacje w swoich dzieciach ktore sa nasza przyszloscia, a oni? Czyzby natura byla az tak okrutna? Czy my tutaj (niektorzy z nas) przypadkiem nie staramy sie oszukac praw natury jak tez samego Boga wmawiajac mu to, czego tak naprawde nie stworzyl? Ja osobiscie dziekuje naturze ze dala mi kobiete z ktora moge i tworze przyszlosc nie tylko dla siebie, ale tez swoich przyszlych pokolen. A moze ja tez powinienem podziekowac tez sobie za to, ze zrobilem wlasciwy wybor w zyciu kochajac kobiety. Moze rodzicom za wlasciwe wychowanie we wlasciwym kierunku, moze...............? Jak Ci dzien mija. Chlopcy dzisiaj pozeraja Cie wzrokiem spragnionym bardziej niz wczoraj? Te moje pytania sa tylko grzecznosciowe. Nie zawracaj sobie nimi glowy szczegolnie gdy jestes mocno zajeta, chociaz? Humor?........Ty go zawsze masz na plusie, to wiem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: O GEJACH/ Do Saunne 30.07.02, 15:49 Gość portalu: ........... napisał(a): > Wlasciwie wyczerpany zostal ten temat, chociaz chcialbym Ciebie > zapytac o niektore rozwazania i jakie masz zdanie o tym. Wiem, > ze w temacie religii nie jestes ekspertem jak sama napisalas, > ja tez nim nie jestem, chociaz dosc czesto odwoluje sie do > slow Biblii. W Nowym Testamencie wyraznie jest powiedziane ze > mezoloznicy (homoseksualisci) do Krolestwa Bozego nie wejda, czyli > > zabronione jest to przez Boga. Trzeba zaznaczyc tutaj ze to > Bog stworzyl nature. Jezeli homoseksualizm jest natura > (naturalny jak twierdzisz) to dlaczego Bog zabrania drogi po > smierci dla homoseksualistow do siebie? Czy to ma oznaczac ze > Bog jest niesprawiedliwy, bowiem stworzyl cos, czego byc moze > nie powinien? Kiedyś zapytałam o to 2 teologów: prawosławnego i katolickiego. Zarówno jeden jak i drugi odpowiedział mi, że Cerkiew/Kościół traktują homoseksualizm jako pewnego rodzaju chorobę i jako taka nie jest ona grzechem. Jest nim natomiast akt seksualny. Dlatego oba kościoły wzywają do życia we wstrzemięźliwości, natomiast nie zamykają się przed żadnym człowiekiem (co byłoby przecież sprzeczne z wieloma zasadami zawartymi w Biblii). W niektórych miastach w Polsce są księża, którzy sprawują opiekę duchową nad homoseksualistami pomagając im rozwiązać różne problemy i wątpliwości jakie się z tym wiążą. W samej Biblii potępiony jest właśnie akt homoseksualny, a nie homoseksualizm jako taki. Jest tez napisane ze cudzoloznicy, prostytutki > itd. tez do nieba nie wejda. Roznica jest w tym, ze ci > ostatni sie przyznaja do swojego wyboru czy czynow i nie > twierdza ze on jest im naturalny. A prostytutka tez moze i ma > > prawo twierdzic ze taka sie urodzila. Mieszasz dwie różne kwestie. Nikt nie rodzi się prostytutką, gdyż aby nią zostać należy się na to zdecydować. O pociągu seksualnym jak już pisałam się nie decyduje. Co do zbawienia prostytutek powołam się na przypowieść o kobiecie przyłapanej na cudzołóstwie (Jan, 8, 1-11) oraz przypowieść o namaszczeniu Jezusa przez grzesznicę w domu faryzeusza (Łukasz, 7, 36-50). Wnioski pozostawiam Tobie. Jeszcze jedno chce Cie > laskawie zapytac. Jakie jest Twoje zdanie jako kobiety (a > zauwazylem ze masz bogata strone uczuciowa) odnosnie tej calej > sprawy w sensie pojmowania calosci zycia i jego sensu. Czy > przypadkiem nie uwazasz ze ci ludzie (homoseksualisci) sa > pokrzywdzeni w jakims stopniu przez "nature"?, swoj los? moze > swoj wybor? moze.......? Jeśli już mówimy o krzywdzie, to myślę, że zaznają oni jej przede wszystkim od innych ludzi. Życie w mniejszości nie jest ani łatwe ani przyjemne. Jeśli widzę tu jakąś krzywdę to tylko taką. Przeciez ich sens i pojmowanie zycia > konczy sie z ich smiercia. Nie mowimy tutaj o przyjemnosciach > chwilowych wynikajacych z seksu za ich zycia. My mamy swoja > kontynuacje w swoich dzieciach ktore sa nasza przyszloscia, a > oni? Czyzby natura byla az tak okrutna? Nie rozumiem tego argumentu. A co mają robić ludzie bezdzietni? Oni też nie mają swojej kontynuacji jak piszesz. Jeśli jedynym sensem naszego życia mają być tylko dzieci, to jakże ubogie musi być to życie. A co będzie jeśli dzieci umrą przed rodzicami? Dalsze ich istnienie pozbawione jest sensu? Oby nigdy tak nie było. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ............ Re: O GEJACH/ Do Saunne IP: *.sympatico.ca 31.07.02, 05:27 saunne napisała: ) Gość portalu: ........... napisał(a): ) ) ) Wlasciwie wyczerpany zostal ten temat, chociaz chcialbym Ciebi ) e ) ) zapytac o niektore rozwazania i jakie masz zdanie o tym. ) Wiem, ) ) ze w temacie religii nie jestes ekspertem jak sama napisala ) s, ) ) ja tez nim nie jestem, chociaz dosc czesto odwoluje sie do ) ) ) slow Biblii. W Nowym Testamencie wyraznie jest powiedziane ze ) ) ) mezoloznicy (homoseksualisci) do Krolestwa Bozego nie wejda, ) czyli ) ) ) ) zabronione jest to przez Boga. Trzeba zaznaczyc tutaj ze ) to ) ) Bog stworzyl nature. Jezeli homoseksualizm jest natura ) ) (naturalny jak twierdzisz) to dlaczego Bog zabrania drogi po ) ) ) smierci dla homoseksualistow do siebie? Czy to ma oznaczac ze ) ) ) Bog jest niesprawiedliwy, bowiem stworzyl cos, czego byc moze ) ) ) nie powinien? ) ) Kiedyś zapytałam o to 2 teologów: prawosławnego i katolickiego. Zarówno jeden ) jak i drugi odpowiedział mi, że Cerkiew/Kościół traktują homoseksualizm jako ) pewnego rodzaju chorobę i jako taka nie jest ona grzechem. Jest nim natomiast ) akt seksualny. Dlatego oba kościoły wzywają do życia we wstrzemięźliwości, ) natomiast nie zamykają się przed żadnym człowiekiem (co byłoby przecież ) sprzeczne z wieloma zasadami zawartymi w Biblii). W niektórych miastach w ) Polsce są księża, którzy sprawują opiekę duchową nad homoseksualistami ) pomagając im rozwiązać różne problemy i wątpliwości jakie się z tym wiążą. W ) samej Biblii potępiony jest właśnie akt homoseksualny, a nie homoseksualizm ) jako taki. *** Bez aktu seksualnego ja bym nie nazywal czlowieka homoseksualista gdyz ten jego homoseksualizm bylby martwy. To cos podobnego jak wiara bez czynow jest martwa. Bez ukradzenia nie mozna mowic o zlodziejstwie czy zlodzieju. Studiujesz jak sie zorientowalem prawo i tu nie jest Ci obce pojecie, ze bez, lub do czasu udowodnienia winy, oskarzony jest niewinny. ) Jest tez napisane ze cudzoloznicy, prostytutki ) ) itd. tez do nieba nie wejda. Roznica jest w tym, ze ci ) ) ) ostatni sie przyznaja do swojego wyboru czy czynow i nie ) ) twierdza ze on jest im naturalny. A prostytutka tez moze i ) ) ma ) ) ) ) prawo twierdzic ze taka sie urodzila. ) ) Mieszasz dwie różne kwestie. Nikt nie rodzi się prostytutką, gdyż aby nią ) zostać należy się na to zdecydować. O pociągu seksualnym jak już pisałam się ) nie decyduje. ) Co do zbawienia prostytutek powołam się na przypowieść o kobiecie przyłapanej ) na cudzołóstwie (Jan, 8, 1-11) oraz przypowieść o namaszczeniu Jezusa przez ) grzesznicę w domu faryzeusza (Łukasz, 7, 36-50). Wnioski pozostawiam Tobie. )*** Jest napisane ze wszystkie grzechy beda wybaczone czlowiekowi oprocz chyba jednego ktorym jest przeklinanie Ducha Swietego o ile sie nie myle. Tak wiec niczym dziwnym nie jest ze Chrystus przebaczyl prostytutce. Pytanie jest, czy kazdej przebacza? To On jest Bogiem i on decyduje czy i komu. Duzo sie powoluje, szczegolnie kobiet na ten cytat. Zadna jakos nie chce dopisac ze Chrystus tej samej prostytutce powiedzial (byc moze zabronil): "idz i nie grzesz wiecej" Biblia nic nam nie mowi dalej co sie z nia stalo, czy faktycznie zostala zbawiona. Byc moze znowu cudzolozyla? Byc moze znowu plakala proszac o przebaczenie. Mozliwe ze Chrystus jej powiedzial: Ja ciebie tez o cos prosilem, i drugi raz nie byl taki milosierny, ale o tym my nie wiemy. Dziwi mnie podejscie niektorych prostytutek bazujac swoje postepowanie jakoby byly jedne z najbardziej lubianych przez Chrystusa. Tak, Chrystus tez je kocha, ale nie kocha ich czynow. Jezeli Bog tak latwo wszystkim wybacza i mamy pewnosc tego przebaczenia, to jak mozna reagowac na slowa Biblii gdzie sie mowi o Sadzie Ostatecznym gdzie Bog sie odwraca od grzesznikow mowiac: nie znam was......tacy a tacy, nie znam was (tacy i jeszcze jacys tam). A w piekle tez nie powinno byc zgrzytania zebami gdyby to przebaczanie boze bylo takie proste jak by sie wydawalo. To on swoja laska nas odkupia i przebacza grzechy. Raczej nie powinien ten fakt przebaczenia nadawac kobiecie kierunku ku prostytucji twierdzac ze jej i tak Chrystus przebaczy. Moze tak, moze nie. Ja tego nie wiem, On wie. Homoseksualistom tez zapewne bedzie przebaczone, ale pewnie tym, ktorzy wiedza ze uprawiajac go grzesza. Ci ktorzy twierdza ze postepuja slusznie - nie sadze (znowu, to sa jedynie moje supozycje, bogiem przeciez nie jestem i on mnie nie upowaznil wypowiadac sie za niego). Wiesz co Saunne w tej calej sprawie mnie najbardziej drazni. To,ze sprzeciwiamy sie Bogu i chcemy nadac slusznosc temu, co On uznal za niesluszne, czyli powiedziec na homoseksualizm ze jest dobrem, kiedy Bog go nie aprobuje (pomimo ze kocha homoseksualistow jak innych ludzi) Kazdy z nas jest grzeszny. Napisane tez gdzies jest, ze ten ktory naucza niezgodnie z Bogiem i sklania ku czynom grzechu (to nie zupelnie tak jak w Pismie Swietym, nie mam go pod reka i dlugo by zajelo szukanie, ale tak w przyblizeniu jest napisane), lepiej by mu bylo przywiazac kamien mlynski u szyi i sie utopic. Tak wiec bardzo wazne jest czego uczymy swoje dzieci jak tez jakie przekazemy im wartosci. Akceptujac homoseksualizm i uczac go ze niczego zlego w nim nie ma, uczymy niezgodnie ze slowem bozym. Wina wiec spada na nas samych. Nie mozna przeciez obwiniac pozniej swoich dzieciakow, ktorym na zlo mowilo sie ze jest dobrem, ktore zreszta przyjeli od nas w spadku jako swoje dobro. Mysle ze Bog w takim przypadku ich nie bedzie obwinial czy uwazal za grzesznych ,nas zas tak. Za to ze nauczylismy ich zyc niezgodnie z Bogiem akceptujac homoseksualizm. Dlatego ja za wszelka cene nie moge go zaakceptowac i powiedziec o nim dobrze gdyz wystepowalbym przeciwko Bogu. Nie znam nastepstw w swiecie ale ja przynajmniej umywam rece w tej sprawie gdy swiat powie "tak" dla homoseksualizmu (wlasciwie to juz powiedzial). Ciekawe tez jak dlugo Bog bedzie tolerowal czlowieka ktory naucza niezgodnie z Nim. Jest roznica nauczac a zyc zgodnie. Jestesmy slabi, Bog wie dlaczego grzeszymy, zna nasze powody grzechu itd, dlatego tez pewnie ze zrozumieniem nas przebacza. Nie mozna jednak zrozumiec tego drugiego, czyli blednego nauczania. Czyzby chodzilo o to, ze ignorujemy Boga i chcemy mu powiedziec ze jestesmy madrzejsi od niego? Tego nam pewnie nie wybaczy. Jeszcze jedno chce Cie ) ) laskawie zapytac. Jakie jest Twoje zdanie jako kobiety (a ) ) zauwazylem ze masz bogata strone ucz Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: O GEJACH/ Do Saunne 31.07.02, 10:19 pisałam wcześniej, że nie chcę dyskutować o religii, więc wybacz, ale Ci nie odpowiem. Nie czuję się na siłach, aby odpowiadać autoratytatywnie w kwestiach, w których sama mam dużo wątpliwości. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .............. Re: O GEJACH/ Do Saunne IP: *.sympatico.ca 01.08.02, 17:27 saunne napisała: > pisałam wcześniej, że nie chcę dyskutować o religii, więc wybacz, ale Ci nie > odpowiem. Nie czuję się na siłach, aby odpowiadać autoratytatywnie w kwestiach, > > w których sama mam dużo wątpliwości. > > Pozdrawiam. * Rozumiem. Tak naprawde to nawet nie oczekiwalem od Ciebie wypowiedzi na ten temat. Byc moze bedziesz chciala przeczytac artykul "Zrozumiec homofoba" ktory jest dzisiaj w necie tej gazety w dziale opinie, na dole w brazowym tle. Jest bardzo ciekawy, polecam i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saunne Re: O GEJACH IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 30.07.02, 20:17 Gość portalu: .......... napisał(a): > saunne napisała: > > > > Właśnie w ich pociągu seksualnym. W tym co czują. > >*** Tak, tylko ze sprawa seksu juz jest pozniejszym etapem > > zycia czlowieka i trudno tu mowic o slusznosci natury > homoseksualizmu. Jak to? Czyżby więc także i Twój pociąg seksualny był czymś nienaturalnym? To, że ujawnia się on dopiero z wiekiem nie oznacza, że jest on nienaturalny bądź wyuczony. Zastanawia mnie czy przypadkiem różnica zdań między nami nie wynika z innego pojmowania słów natura i naturalny. Jeśli mógłbyś wyjaśnić jak Ty je pojmujesz, może ułatwiłoby to sprawę. U kobiet prawdopodobnie czasami > nastepuje chwilowe wylaczenie umyslu w takich sytuacjach, co > faceci zreszta uwielbiaja (przynajmniej ja). ..... zapewniam Cię, że nic takiego nie ma miejsca... Choć zapewne chodzi Ci o różny sposób pojmowania emocji i zachowania. Nie oczekuje > odpowiedzi na pytanie ktore postanowilem Ci zadac, > ale...........Jak wygladaja i jak dzialaja umysly i uczucia kobiety > ktora sie zakochuje w mgnieniu oka? A czy tak naprawde kobieta > > potrafi zakochac sie w najkrotszej chwili? Potrafi, potrafi... A jak? To już jest sprawa indywidualna. >Jednak uwazam ze warto > i trzeba bronic swoich wartosci Zgadzam się, ważne jest jednak, żeby nie narzucać ich innym jeśli sobie tego nie życzą. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ............. Re: O GEJACH IP: *.sympatico.ca 31.07.02, 06:15 Gość portalu: saunne napisał(a): > Gość portalu: .......... napisał(a): > > > saunne napisała: > > > > > > > Właśnie w ich pociągu seksualnym. W tym co czują. > > >*** Tak, tylko ze sprawa seksu juz jest pozniejszym et > apem > > > > zycia czlowieka i trudno tu mowic o slusznosci natury > > homoseksualizmu. > > Jak to? Czyżby więc także i Twój pociąg seksualny był czymś nienaturalnym? To, > że ujawnia się on dopiero z wiekiem nie oznacza, że jest on nienaturalny bądź > wyuczony. > Zastanawia mnie czy przypadkiem różnica zdań między nami nie wynika z innego > pojmowania słów natura i naturalny. Jeśli mógłbyś wyjaśnić jak Ty je pojmujesz, > > może ułatwiłoby to sprawę. >*** Przeciez dla dzieci seksualnosc jest obca, oni nie czuja potrzeby isc do lozka jak dorosli. Z tym sie chyba zgadzasz. Jezeli dzieci nie czuja tej potrzeby, nie mozna wiec mowic ze sie urodzili homoseksualistami, bo i jak mozna okreslic pociag seksualny dziecka czy jest on do kobiet czy mezczyzn, kiedy tak naprawde on w kolebce niemowlaka nie istnieje. Natura i naturalny znaczy to samo, czyli zgodne z natura. Wczesniej uzywalem slow naturalny i normalny, a to juz ma inne znaczenie. > > U kobiet prawdopodobnie czasami > > nastepuje chwilowe wylaczenie umyslu w takich sytuacjach, co > > > faceci zreszta uwielbiaja (przynajmniej ja). > > > ..... zapewniam Cię, że nic takiego nie ma miejsca... Choć zapewne chodzi Ci o > różny sposób pojmowania emocji i zachowania. >***Zapewnienie przyjete -dziekuje. Chodzilo mi raczej o to drugie a dokladniej o stan kobiety kiedy wydaje sie byc jakoby nie wiedziala ze jest i co sie dookola niej dzieje. > Nie oczekuje > > odpowiedzi na pytanie ktore postanowilem Ci zadac, > > ale...........Jak wygladaja i jak dzialaja umysly i uczucia > kobiety > > ktora sie zakochuje w mgnieniu oka? A czy tak naprawde > kobieta > > > > potrafi zakochac sie w najkrotszej chwili? > > Potrafi, potrafi... A jak? To już jest sprawa indywidualna. >*** I indywidualnie trzeba sie o tym przekonywac. Zawsze watro zreszta. > > >Jednak uwazam ze warto > > i trzeba bronic swoich wartosci > > Zgadzam się, ważne jest jednak, żeby nie narzucać ich innym jeśli sobie tego > nie życzą. >*** Tak, tu sie zupelnie z Toba zgadzam, ale niech oni tez nie narzucaja nam swojej "wartosci" z ktora mamy zyc i nauczac swoje dzieci. Niech zrobia sobie swoje i je nauczaja. Napisalem szyderczo tylko dlatego ze tu homoseksualisci domagaja sie azeby w szkolach nauczano ze homoseksualizm jest taki sam jak heteroseksualizm i nic zlego w nim nie ma. Urwalo mi sie troche w poprzednim pisaniu. Chodzilo o sens zycia. Przeciez dobrze wiesz co z grubsza go stanowi i pisanie a raczej posadzanie mnie jakobym widzial go jedynie w dzieciach troche jest plytkie. Dzieci nie stanowia mojego glownego celu w zyciu. One go jedynie przedluzaja (kontynuuja), jak narazie ze mna, a z czasem z kim innym itd. z pokolenia na pokolenie. Wlasciwie juz wszystko powiedzialem na ten temat, zreszta i tak sie powtarzalem czesto. Chce Ci szczerze podziekowac ze chcialas jeszcze zglosic sie do kilku postow i wyrazic swoja opinie. Cenie to i raz jeszcze dziekuje. Piszac w ten sposob prosze nie zrozum mnie jakobym nie mial zyczenia z Toba dalej rozmawiac. To nie jest tak. Moze masz jakas jeszcze mysl ktora podsuniesz, moze dalej bedziemy rozwazac. Zauwazylem ze Twoje podejscie do homoseksualizmu jest bardziej wyrozumiale oparte zreszta mocno na uczuciu i dobroci serca. Coz, wspaniala kobieta z Ciebie jest. Ja raczej bym chcial zeby przenica na polu rosla, a chwasty niech zdobia pobocza. Wiem, ze jezeli zaniedba sie sytuacje i pozwoli chwastom wyrastac na polu pszenicznym, plony beda marne a z czasem wogole znikna. To ponoc stalo sie w Sodomie i Gomorze. Pozostal jedynie slup kobiety (zony Lota bodajze) jako kamienne napomnienie nam dzisiaj zyjacym sprawiedliwosci bozej. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ........... Re: O GEJACH IP: *.sympatico.ca 31.07.02, 06:23 Zauwazylem ze nie odpowiedzialem Ci wyczerpujaco wczesniej na swoja naturalnosc seksu. Kazdemu jest to naturalne z urodzeniem, a do kogo - to przychodzi niestety z czasem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Zrozumiec homofoba 02.08.02, 03:05 Cytat: Można odnieść wrażenie, że awangarda ruchu homoseksualnego domaga się znacznie więcej niż tolerancji. Żąda uznania, że obie orientacje są równie naturalne i wobec tego powinny być tak samo traktowane Im głośniej rozbrzmiewa pogląd, wedle którego każda orientacja seksualna jest równie dobra i naturalna, tym większa rezerwa, i to nawet wśród osób, które trudno podejrzewać o konserwatyzm obyczajowy czy uprzedzenia. Zamiast z miejsca dyskwalifikować tych sceptyków jako pseudoliberalnych zakamuflowanych homofobów, warto rozważyć, dlaczego niejeden pełen tolerancji światły inteligent zaczyna wycofywać bezwarunkowe poparcie dla równych praw mniejszości. Koniec cytatu. Dalszy ciag pod : wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=957404&dzial=011101 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saunne Re: Zrozumiec homofoba IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 02.08.02, 10:57 dla równowagi powinieneś też podać link do kolejnego artykułu o gejach pt. "Geje nie będą udawać małżeństw" autorstwa Jacka Kochanowskiego, który był niejako odpowiedzią na ten wspomniany przez Ciebie. Zawsze warto poznać argumenty obu stron, prawda? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: Zrozumiec homofoba 03.08.02, 06:17 Gość portalu: saunne napisał(a): > dla równowagi powinieneś też podać link do kolejnego artykułu o gejach > pt. "Geje nie będą udawać małżeństw" autorstwa Jacka Kochanowskiego, który był > niejako odpowiedzią na ten wspomniany przez Ciebie. Zawsze warto poznać > argumenty obu stron, prawda? > > Pozdrawiam. Wydaje mi sie , ze zle zrozumialas moje intencje. Wydawalo mi sie, ze Twoja dyskusja z Wielokropkiem na temat istoty I uwarunkowan ( fizycznych, psychologicznych I spolecznych ) homoseksualizmu warto rozszerzyc takze o refleksje na temat wysuwanego przez lobby homoseksualne zadania uzania, ze obie orientacje ( homoseksualna I heteroseksualna) sa rownoprawne I naturalne , I ze powinny byc tak samo traktowane pod wzgledem psychologicznym, spolecznym I prawnym. W tym kontekscie rozwazania autorki “Zrozumiec homofoba” wydaly mi sie na tyle wazkie, ze warte rozpowszechnienia na szerszym forum. “Zrozumiec homofoba” nie jest atakiem na homoseksualizm “ in extenso”. Jest jedynie – moim zdaniem – spokojna I rozwazna proba odpowiedzi na pytanie dlaczego nawet srodowiska I osoby otwarte na prawa mniejszosci moga traktowac agresywnosc I roszczeniowosc lobby homoseksualnego jako atak na prawa innych, w tym przypadku na prawa wiekszosci heteroseksualnej. Pozwol, ze skomentuje jeszcze Twoja pretensje, ze nie zamiescilem “dla rownowagi” – jak podkreslasz - linku do artykulu “Geje nie beda udawac malzenstw” Jacka Kochanowskiego (wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp? xx=955788&dzial=011101), ktory jest wedlug Ciebie odpowiedzia na “Zrozumiec homofoba”. Oczywiscie masz racje, ze warto poznac arumenty obydwu stron. Problem tylko polega – wedlug mnie – na tym, ze nie ma stron. J.Kochanowski zajmuje sie problemem wpisania do systemu prawnego zapisu o partnerstwie osob homoseksualnych, a jego artykul jest apelem o przyjecie ustawy o patnerstwie gejowskim. “Przyjęcie ustawy o partnerstwie gejowskim nie byłoby jakimś szczególnym uprzywilejowaniem homoseksualistów, lecz aktem sprawiedliwości umożliwiającym gejom i lesbijkom życie zgodne z własną wewnętrzną prawdą, życie z godnością “- pisze Kochanowski I to zalozenie wyznacza zakres tematyczny jego rozwazan. Kochanowski w zadnym momencie nie polemizuje z glownymi tezami “Zrozumiec homofoba”. Pisze na inny temat. Jedyny moment, w ktorym rozwazania Kochanowskiego zahaczaja o problematyke “Zrozumiec homofoba”, to fragment , w ktorym – paradoksalnie – Kochanowski potwierdza obawy autorki o wykorzystywanie przez homoseksualistow heteroseksualnych rytualow, ornamentyki I tradycji. Cytat ze “Zrozumiec homofoba”: “Tymczasem ceremonia ślubna homoseksualnej pary, jeśli jest wzorowana na tradycyjnej, może być odbierana jako szydercza kpina z człowieka wierzącego w sacrum związku mężczyzny i kobiety. Dwie kobiety w ślubnych welonach wymieniające namiętny pocałunek nad tortem weselnym to nie dla każdego tylko ot, taka sobie ciekawa obyczajowa nowinka. Mężczyźni ślubujący sobie przy użyciu dobrze i od wieków znanych słów przysięgi małżeńskiej mogą mimo woli obrażać najgłębsze uczucia ludzi, którzy tę przysięgę składali w zgoła odmiennych okolicznościach. Wiele osób nie ma nic przeciwko usankcjonowaniu więzi homoseksualnej, trudno im jednak zgodzić się, że przy tej okazji są naśladowane (dla niektórych wręcz profanowane) tradycyjne formy ślubne mężczyzn i kobiet. Bo w końcu po co udawać, że jest tak samo, jeśli ma być zupełnie inaczej?” Koniec cytatu. Cytat z “"Geje nie będą udawać małżeństw" “(…) nie ma żadnej konieczności, by dla rejestrowanych związków homoseksualnych używać terminu "małżeństwo". Geje i lesbijki nie zamierzają "imitować" małżeństwa heteroseksualnego, mają własne wartości, własny styl życia i własne modele związków. Jest najzupełniej wskazane, by termin ten pozostał terminem zarezerwowanym dla związków kobiety i mężczyzny, choćby ze względu na tradycję kulturową mającą swoje odbicie w języku.” Koniec cytatu. Pozdrawiam. PS. W Twoim sporze z Wielokropkiem jestem po Twojej stronie Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: Zrozumiec homofoba 03.08.02, 12:01 masz rację źle Cię zrozumiałam. Przepraszam jeśli w moim poprzednim poście wyczułeś jakąś pretensję lub agresję - absolutnie nie było to moim zamiarem! Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: Zrozumiec homofoba 04.08.02, 12:57 saunne napisała: > masz rację źle Cię zrozumiałam. Przepraszam jeśli w moim poprzednim poście > wyczułeś jakąś pretensję lub agresję - absolutnie nie było to moim zamiarem! > > Pozdrawiam. Byc moze, ta ja, powinienem zamiast slowa "pretensja" uzyc slowo "uwaga". Polecam dyskusje na temat "Zrozumiec homofoba" pod: www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=29&w=2600195Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Zrozumiec homofoba - dalsza dyskusja 04.08.02, 13:03 Prawidlowy adres to oczywiscie: www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=29&w=2600195 Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saunne Re: Zrozumiec homofoba - dalsza dyskusja IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 04.08.02, 16:40 Dzięki za link Bogo2. Właściwie nic nowego nie mogłabym dodać do wypowiedzi tam zawartych. Szkoda tylko, że Gazeta rozpoczęła dyskusję od zaprezentowania opinii tak bardzo nieobiektywnej (strach pomyśleć, że to pani psycholog). Obawiam się, że podgrzeje to tylko atmosferę, zamiast rozpocząć poważną, popartą dowodami naukowymi (mam na myśli sprawdzone, racjonalne źródła, a nie określenia typu "wiele badań", "większość" itp.) rozmowę, której celem byłoby zmniejszenie (choć trochę) dyskryminacji 5-cio procentowej części społeczeństwa. Bo tak naprawdę o to tylko chodzi,a nie o narzucanie swojej orientacji innym! Wypowiedź pani Wrzosińskiej wskazuje zresztą, że to niektórzy heteroseksualiści chcą narzucić swoją orientację homoseksualistom! Gdyby byłoby to tak proste jak pani profesor przedstawia podejrzewam, że dziś nie byłoby już żadnego homoseksualisty... Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: Zrozumiec homofoba - dalsza dyskusja(2) 06.08.02, 12:26 Kolejny link do dyskusji na temat "Zrozumiec homofoba" : www2.gazeta.pl/usenet/704534,27014.html?group=pl.sci.psychologia&tid=40769 Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś