Białowieża. Wycinka zabytkowych kasztanowców

IP: *.z066088240.nyc-ny.dsl.cnc.net 17.06.05, 23:36
Nie wiem co pwiedziec.
    • Gość: makumba Dariusz Stankiewicz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.05, 06:39
      Osławiony Wojewódzki Konserwator Zabytków i tym razem nie zawiódł swych fanów.

      Miasto Białystok
      Dariusz Stankiewicz składa raz za razem w obliczu mediów gorące deklaracje ochrony zabytkowej drewnianej zabudowy w historycznej dzielnicy Białegostoku - Bojarach. Skończyło się na pustych obietnicach zbierania dokumentacji na temat starych domów. Wszystko zostało po staremu - developerzy równają z ziemią zabytek za zabytkiem, aby wybudować na każdym wolnym skrawku ziemi kilkupiętrowe upiorne kamieniczki, nijak nie pasujące do stuletniej, parterowej zabudowy.

      Miasto Supraśl
      Dariusz Stankiewicz wydaje zgodę na wyburzenie ponad stuletniego dworku. Niby nic, ma prawo, może miał ważne powody. Sprawa jednak nie jest tak oczywista. W zabytkowym domu (trzeba koniecznie powiedzieć, że zaniedbanym), mieszka uboga kobieta z dwójką niepełnoletnich dzieci. Nowy właściciel budynku, prywatny przedsiębiorca, ma plan wyburzenia zabytku, aby na jego miejscu zbudować ... replikę dworku! Przeznaczenie repliki jest bardzo szczytne. Nie, niestety nie szpital, ani nie przytułek dla ubogich, tylko nic innego jak kolejna na tym świecie knajpa. Wszystko byłoby prawie OK, gdyby nowy właściciel dworku zapewnił dotychczasowej lokatorce dworku, przyzwoite mieszkanie zastępcze. Jednak wszystko co zaproponowano samotnej biednej kobiecie, to zapleśniałe mieszkanie, które służyło za melinę poprzednim lokatorom. Dariusz Stankiewicz stanął na wysokości zadania i poszedł na rękę przedsiębiorcy, mając za nic los zabytkowego dworku, ani tym bardziej los kobiety. O ironio - dworek przetrwał pierwszą wojnę, drugą wojnę, a nie przetrwa konserwatora zabytków. Budynek jest już w połowie rozebrany, osamotniona w walce o własny kąt lokatorka mieszka na gruzach, bez prądu ani bieżącej wody. Gratulujemy panie konserwatorze.

      Miasto Białowieża
      Dariusz Stankiewicz wydał zgodę na wycinkę kilkudziesięcioletnich dębów w zabytkowym parku. Co ciekawe, dyrektor Białowieskiego Parku Narodowego nic zupełnie nie wiedział o całej sprawie, mimo tego, że drzewa rosną na terenie, który jest w jego opiece. Cała sprawa jest bardzo zagadkowa, tak jak tłumaczenie się konserwatora. Podobno drzewa przeszkadzały spacerowiczom, bezczelnie zrzucając na nich gałęzie! Cóż, nawet jeśli kilka gałęzi stanowiło zagrożenie dla bezpieczeństwa spacerowiczów, to czy wyjściem z takiej sytuacji jest wycięcie wszystkich stojących w pobliżu drzew? Taka logika nie przystoi konserwatorowi, ponieważ idąc dalej takim rozumowaniem - zabytki nadgryzione zębem czasu należy równać z ziemią. Przecież to, że ze ścian odpada tynk, czy że podłogi są nadgniłe, lub w dachu są dziury, całkowicie dyskfalifikuje budynki spod ochrony konserwatorskiej. Bo i po co komuś takie rudery? Łatwiej jest wydać zgodę na rozbiórkę, niż zająć się solidnym remontem budowli, nawet za pieniądze państwowe, lub prywatnych zapaleńców, chcących remontować zabytki po to, by w nich mieszkać. Podpisywanie papierków jest łatwiejsze niż prawdziwe wykonywanie obowiązków konserwatora.

      Dariusz Stankiewicz - Wojewódzki Likwidator Zabytków
      15-565 Białystok
      ul. Dojlidy Fabryczne 23
      tel./fax: (0-85) 741-23-32

      Pańscy fani są z pana dumni! Niedługo może założymy z ordynatorami innych zakładów pański fanklub!

      Z poważaniem, ordynator szpitala psychiatrycznego w Choroszczy
      • Gość: Romek Re: Dariusz Stankiewicz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.05, 08:24
        To jest chore jakies. Wydaje sie ze 10-letnie dziecko, umiejace pisac, bardziej
        nadawaloby sie na te stanowisko niz wspomniany urzednik - takie dzieci
        intuicyjnie rozumieja co jest dobre a co zle.
        Skandalem w Białowiezy powinien zajac sie prokurator.
        • ogabignac Re: Dariusz Stankiewicz 18.06.05, 08:34
          Przewidywany przebieg wypadków(wersja optymistyczna).
          1. Urzędnik zostaje usunięty ze stanowiska.
          2. Prokuratura po ociąganiach wszczyna postępowanie.
          3. Zapada wyrok 2 lata w zawieszeniu i 2 tys. grzywny.
          To ja się pytam dlaczego sądom brak odwagi by dowalić jak na zachodzie - np.
          500tys.i zlicytować majątek?
          • Gość: Romek Re: Dariusz Stankiewicz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.05, 08:48
            Wersja pesymistyczna (realistyczna) moze byc taka:
            1. urzednik pozostaje na urzedzie
            2. prokuratura nie wszczyna postepowania, bo przeciez wszystko "odbylo sie
            zgodnie z prawem" - w koncu urzednik po to dzierzy stanowisko, aby stawiac
            pieczatki na roznych papierkach, czyz nie ?
            3. w wielu urzedniczych mieszkaniach pojawiaja sie meble wykonanne z drzewa
            kasztanowego...
    • Gość: Kasztanowiec Łapy poucinać tym urzędasom IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.06.05, 08:47
      j.w.
    • Gość: Romek A to bardzo zagadkowe jest... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.05, 09:07
      Swoja droga to bardzo ciekawe jest, jak to mozliwe ze dyrekcja Białowieskiego
      Parku Narodowego, zauważyła ludzi wycinajacych zabytkowe drzewa w PARKU
      DYREKCYJNYM dopiero jak 30 z nich padlo. W zasadzie oznacza to, ze kazdy z nas
      moze sobie tam pojechac i tak jedno czy nawet dwa drzewka sciac praktycznie
      bezkarnie - i tak nikt tego nie zauwazy...
      • Gość: proste Re: A to bardzo zagadkowe jest... IP: *.customers.tvtnet.ch 18.06.05, 12:13
        a to ardzo proste , gdyz Park DRYEKCYJNY a wiec park,w ktorym dokonano wycinki
        znajduje sie jakies 2 km od Parku PALACOWEGO w ktorem to znajduje sie siedziba
        dyerckji Parku...sami po prostu nie mogli zobaczyc.poza tym nie jetsm nawet
        pewny czy park DYREKCYJNY lezy w gestii dyr. Popiela
        • alex.4 Re: A to bardzo zagadkowe jest... 18.06.05, 12:19
          a to ciekawe. Obrona kilki samosiejek przy rynku Białostockim wywołuje spore
          oburzenie... wycinka kilkudziesięciu drzew w parku narodowym praktycznie nikogo
          nie interesuje...gdzie ci ekolodzy?????
        • Gość: Romek Re: A to bardzo zagadkowe jest... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.05, 12:41
          A wiec wg Ciebie 2 km to daleko? Szlak Debow Krolewskich jest duzo dalej niz
          park dyrekcyjny - oznacza to wiec, ze jakby ktos chcial sciac te 20 kilka debow
          to moglby to bez problemu zrobic zanim dyrekcja BPN zareagowalaby...
          • Gość: Aurinko Re: A to bardzo zagadkowe jest... IP: 195.205.3.* 18.06.05, 16:07
            No wlasnie, gdzie nasi dzielni obroncy "skweru" przy ratuszu. Moze tutaj niech
            dzialaja i zawiazuja komitety zamiast bronic krzaki.
            • Gość: Romek Re: A to bardzo zagadkowe jest... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.05, 14:08
              I przy takich wlasnie wydarzeniach jak te w Białowiezy widac, ze te wszystkie
              niby "zielone" organizacje sa warte tyle co zeszloroczny snieg...
            • anka1 Re: A to bardzo zagadkowe jest... 20.06.05, 13:12
              te krzaki nazywaja sie berberys, forsycja, jalowiec sawina ...
              mieszkam w Bialymstoku i zalezy mi zeby tu bylo czym oddychac. o bialowieskich
              kasztanowcach dowiedzialam sie z forum. ale jesli bedzie jakas akcja obrony
              drzew w Bialowiezy to chetnie pojade, niech tylko jakis (-as) Aurinko mi
              dziecka przypilnuje.
    • Gość: zibi Re: Białowieża. Wycinka zabytkowych kasztanowców IP: *.243.81.adsl.skynet.be 19.06.05, 00:07
      Powodem wycinki byl fakt, ze spadajace galezie moga zagrozic ludziom. Problem
      dosyc czesty z drzewami, ale zamiast wyrzynac do pnia, mozna byloby znalezc
      inteligetniejsze rozwiazanie, na przyklad przycinka. Wymaga to jednak
      niebywalego wysilku umyslowego od urzednika. No i trzeba tez sprzetu i dobrze
      wyszkolonych ludzi. Nie ma to jak isc na latwizne.
      • lordbyron Re: Białowieża. Wycinka zabytkowych kasztanowców 19.06.05, 08:48
        Widziałem kiedyś jak młody czlowiek scinał stare wisniowe drzewa - były
        wielkie, rozłożyste i akurat pięknie zaowocowały. A on nie mógł dobrac sie do
        owoców.....Być może później został konserwatorem przyrody.....
        • Gość: Romek Re: Białowieża. Wycinka zabytkowych kasztanowców IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.05, 14:02
          lordbyron napisał:
          >...Być może później został konserwatorem przyrody.....

          I myslisz ze z czasem awansowal az na stanowisko Wojewodzkiego Konserwatora
          Zabytkow?
          ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja