BEZ KOMORKI W AUTOBUSIE????

IP: 212.33.82.* 24.07.02, 20:57
Czy moze ktos mi wyjasnic dlaczego w autobusach komunikacji mieskiej w
Bialymstoku zabrania sie uzywania komorek???? Moze dlatego ze cos zaklucaja w
naszych najnowszych MANACH !! Zdziwil mnie jednak zakaz w starych gruchotach,
ktore ledwo jeszcze jezdza. Ostatnio widzialem taka akcje w "4": dla kobiety
zadzwonil telefon, a kierowca na caly autobus "ZARAZ CI TO WYLACZE... KURWA
ZNALAZLA SOBIE ZABAWKE"...
Moze Pani Wrobel - dyr zakladu komunikacji nie lubi komorek?

POZDRAWIAM
    • Gość: saunne Re: BEZ KOMORKI W AUTOBUSIE???? IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 24.07.02, 21:05
      W Manach komórki rzeczywiście zakłócają (kiedyś autobus, którym jechałam nie
      chciał ruszyć dopóki wszyscy nie wyłączyli). Pozostaje jednak kwestia
      zachowania się kierowcy (słowo na k.... było chyba zbędne). Kiedyś widziałam
      jak kierowca po prostu wyrzucił chłopaka, któremu nagle zadzwonił telefon. Na
      szczęscie nie jest to zbyt częste.

      A swoją drogą czy Wy wyłączacie jak wsiadacie do autobusu?
      • Gość: Ginny Re: BEZ KOMORKI W AUTOBUSIE???? IP: *.net.bialystok.pl / 10.2.21.* 25.07.02, 10:39
        Mówiąc szczerze- nie wyłączam. Nie ze złosliwośći. Po prostu o tym nie
        pamiętam. Wyłączam w kinie, teatrze, szkole, kościele itd., bo to oczywiste. A
        w autobusie jakoś nie. Jeszcze nikt mnie za to nie pogonił...
      • freewolf Re: BEZ KOMORKI W AUTOBUSIE???? 25.07.02, 11:40
        Gość portalu: saunne napisał(a):

        > A swoją drogą czy Wy wyłączacie jak wsiadacie do autobusu?

        Ja zawsze mam wyłączoną (chyba, że sam chcę zadzwonić).
    • Gość: Andi Re: BEZ KOMORKI W AUTOBUSIE???? IP: *.tkb.pl / 10.1.65.* 24.07.02, 21:29
      Gość portalu: MIS napisał(a):

      > Czy moze ktos mi wyjasnic dlaczego w autobusach komunikacji mieskiej w
      > Bialymstoku zabrania sie uzywania komorek???? Moze dlatego ze cos zaklucaja w
      > naszych najnowszych MANACH !! Zdziwil mnie jednak zakaz w starych gruchotach,
      > ktore ledwo jeszcze jezdza. Ostatnio widzialem taka akcje w "4": dla kobiety
      > zadzwonil telefon, a kierowca na caly autobus "ZARAZ CI TO WYLACZE... KURWA
      > ZNALAZLA SOBIE ZABAWKE"...
      > Moze Pani Wrobel - dyr zakladu komunikacji nie lubi komorek?
      >
      > POZDRAWIAM


      Najpiękniej wygląda jak w MANie kierowca gada przez komórkę, piękne to jest,
      szczególnie jak popatrzy się na nalepki. Odnośnie zachowania kierowców, to
      widziałem taką historię: przystanek na Piłsudskiego obok skrzyżowania z
      Sienkiewicza, podjeżdża 20. Kierowca otwiera wszystkie 3 drzwi (przednimi ktoś
      wysiadał) no to starsze babcie zaczynają pchać się przednimi, w tym momencie
      zrobiło się ciekawie. Kierowca znalazł sobie zabawe, babcia jest już połową
      siebie w autobusie to on zamyka drzwi, jak drzwi uderzą babcie w rękę to
      otwiera i tak przy każdej osobie. Jak już wszyascy powchodzili to krzyknał coś
      w tym stylu: "Proszę się odsunąć do tyłu bo nic nie widzę" i troche ciszej
      dodał "cholera, już nie mają gdzie stawać" To ciszej to było tak, że słyszałem
      to stojąc na zewnątrz na przystanku.
      Na przystanku koło kina Pokój ludzie wsiadali do piątki (ja już na moje
      szczęście byłem w środku), a że było dużo ludzi to chwilkę to trwało, to
      kierowca powiedział coś fajnego: "Ludzie gdzie wy się tak spieszycie, do 23
      jeździmy" :)
      Znowu 5 tym razem przejście naprzeciwko kościoła na Dziesięcinach, ludzie
      wyszli z kościoła to kierowcy przepuszczali na przejściu, kierowca miał chyba
      zjeżdżać do zajezdni i mu się spieszyło bo zaczęło się przedstawienie, ręka na
      klaksonie na przemian z krzykiem, a krzyczał coś takiego: "k**** jedź kiedy ja
      zjadę?" kiedy już dopchał się do tego przejścia to depnał w gaz (to był man z
      automatem, to nie miał problemów z ruszeniem) i pomachał ludziom ze
      słowami "teraz wy czekajcie" pół autobusu wyło ze śmiechu a ja wisiałem na
      rurze jakiejś i ledwo się trzymałem. Jednak kierowcy potrafią zapewnić
      rozrywkę :)

      Pozdrawiam
      • sluggard Re: BEZ KOMORKI W AUTOBUSIE???? 25.07.02, 16:45
        Więc nie tylko ja absolutnie nie rozumiem zakazu rozmów przez komórkę w
        autobusach:) Nigdy nie wyłączam komórki wsiadając do publicznego środka
        komunikacji miejskiej, a czasem zdarza mi się także przez nią w środku
        rozmawiać, jak wiem, że dzwoni ktoś, na telefon od kogo czekam. Oczywiście
        rozmawiam dość cicho, gdyż szanuję współpasażerów (a Ci, którzy lubią
        podsłuchiwać muszą się namęczyć).

        PS: Andi, chyba trochę przesadziłeś z zabawą w MANie, gdyż te autobusy mają
        specjalne czujniki, które uniemożliwiają zamknięcie drzwi, jeśli coś/ktoś się
        pomiędzy nimi znajduje.
        • Gość: Andi Re: BEZ KOMORKI W AUTOBUSIE???? IP: *.tkb.pl / 10.1.65.* 25.07.02, 17:26
          sluggard napisał:
          > PS: Andi, chyba trochę przesadziłeś z zabawą w MANie, gdyż te autobusy mają
          > specjalne czujniki, które uniemożliwiają zamknięcie drzwi, jeśli coś/ktoś się
          > pomiędzy nimi znajduje.

          20 to był jelcz (niebieski, niskodpodłogowy, bez blokady i fotokomurki).
          pozdrawiam
          Andrzje
          • sluggard Re: BEZ KOMORKI W AUTOBUSIE???? 25.07.02, 17:40
            > 20 to był jelcz (niebieski, niskodpodłogowy, bez blokady i fotokomurki).
            > pozdrawiam
            > Andrzje

            Sorry, źle przeczytałem.
            • Gość: ........... Re: BEZ KOMORKI W AUTOBUSIE???? IP: *.sympatico.ca 25.07.02, 19:26
              Fajnie sie tam u Was dzieje. Rozrywki nigdy za duzo, nieprawdaz?.
              Najlepszym chyba jest telefon ktory nie zawsze musi dzwonic, moze
              tez wydawac wstrzasy w kieszeni, ktore sie czuje. Wskazane nie
              trzymac go blisko rozporka gdyz moze podniecic. Z pewnych
              wzgledow to zabronienie moze byc dobre. Nikt np. nie podslucha jak
              sie rozmawia z kochanka. Prosze sobie wyobrazic w poblizu zone
              podsluchujaca taka rozmowe, gdzie co drugie slowo "tak, tak
              kochanie". Nawet jej kolezanka wystarcza. A to pomaga utrzymywac
              zwiazki przed rozpadem. Czyli ogolnie reasumujac, nie ma tego
              zlego coby na dobre nie wyszlo. Wazne ze sie jezdzi, a jak i na
              czym to juz........... Na koniu tez z satysfakcja i usmiechem
              ponoc mozna. Pozdrawiam
            • Gość: ........... Re: BEZ KOMORKI W AUTOBUSIE???? IP: *.sympatico.ca 25.07.02, 19:36
              Fajnie sie tam u Was dzieje. Rozrywki nigdy za duzo, nieprawdaz?.
              Najlepszym chyba jest telefon ktory nie zawsze musi dzwonic, moze
              tez wydawac wstrzasy w kieszeni, ktore sie czuje. Wskazane nie
              trzymac go blisko rozporka gdyz moze podniecic. Z pewnych
              wzgledow to zabronienie moze byc dobre. Nikt np. nie podslucha jak
              sie rozmawia z kochanka. Prosze sobie wyobrazic w poblizu zone
              podsluchujaca taka rozmowe, gdzie co drugie slowo "tak, tak
              kochanie". Nawet jej kolezanka wystarcza. A to pomaga utrzymywac
              zwiazki przed rozpadem. Czyli ogolnie reasumujac, nie ma tego
              zlego coby na dobre nie wyszlo. Wazne ze sie jezdzi, a jak i na
              czym to juz........... Na koniu tez z satysfakcja i usmiechem
              ponoc mozna. Pozdrawiam
              • Gość: habitus Re: BEZ KOMORKI W AUTOBUSIE???? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.02, 20:06
                Gość portalu: ........... napisał(a):
                ? wstrzasy w kieszeni, ktore sie czuje. ?
                To się nazywa "alarm wibracyjny"

                > Wskazane nie
                > trzymac go blisko rozporka gdyz moze podniecic.
                Takich pomysłów tu raczej nikt nie miał
                >Z pewnych
                > wzgledow to zabronienie moze byc dobre. Nikt np. nie podslucha
                jak sie rozmawia z kochanka. Prosze sobie wyobrazic w poblizu zone
                > podsluchujaca taka rozmowe, gdzie co drugie slowo "tak, tak
                > kochanie". Nawet jej kolezanka wystarcza. A to pomaga utrzymywac
                > zwiazki przed rozpadem. Czyli ogolnie reasumujac, nie ma tego
                > zlego coby na dobre nie wyszlo.
                ??????????????????? Rozmowa jest o zakazie używania telefonów komórkowych w
                autobusach!!!



                Wazne ze sie jezdzi, a jak i na
                >
                > czym to juz........... Na koniu tez z satysfakcja i usmiechem
                > ponoc mozna. Pozdrawiam
                Głodnemu chleb na myśli. Lekka rozmowa słabo wychodzi - pouczanie częściej
                widać ćwiczone.
                • Gość: ........... Re: BEZ KOMORKI W AUTOBUSIE???? IP: *.sympatico.ca 29.07.02, 01:03
                  Gość portalu: habitus napisał(a):


                  > ??????????????????? Rozmowa jest o zakazie używania telefonów komórkowych w
                  > autobusach!!!

                  *Sam widzisz ze jest ona zbyteczna. Poczytaj to co inni o tym
                  pisza (ja oczywiscie zartowalem, chociaz moja propozycja posiadania
                  telefonu ktory wydaje wibracje, a takie sa, wydaje sie byc
                  sluszna w tym przypadku). Jezeli chcesz naprawde powaznie rozmawiac,
                  tzn. rozmawiac tak by cos zmienic w tej sprawie, to wybiez sie
                  do dyrekcji firm autobusowych i z nimi rozmawiaj, po czym napisz
                  o swoich osiagnieciach (jezeli jakiekolwiek poczynisz). Uwazam ze
                  tutaj nie ma rozmowy, jest zabawa. Szkoda ze ci sie nie podoba,
                  ale to juz twoj problem.
                  • freewolf Re: BEZ KOMORKI W AUTOBUSIE???? 29.07.02, 10:48
                    Gdyby wszyscy przestrzegali tego zakazu, parę osób uniknęłoby ośmieszenia.
                    Parę razy byłem świadkiem takiej sytuacji. Dzwoni komórka (bynajmniej nie
                    cicho i dyskretnie), młody człowiek wyciąga ją zamaszystym gestem z kieszeni i
                    teatralnym szeptem krzyczy do słuchawki HALO!!! (to na wypadek, gdyby ktoś
                    jeszcze nie zwrócił uwagi na niego i jego model komóry). Zaczyna się rozmowa,
                    standardowe gatki (w stylu "co słychać?, itp.). W środku tej rozmowy nagle
                    dzwoni temu młodzieńcowi przyłożona do ucha komórka. Jak się okazuje, wcale
                    nie prowadził rozmowy, tylko musiał sam włączyć wcześniej dzwonek, żeby móc
                    zaszpanować swoją nową zabawką. Nie pomyślał, że ktoś może na prawdę do niego
                    zadzwonić. Biedak, zażenowany wysiada na następnym przystanku. Najciekawsze
                    jest to, że z podobną sytuacją spotykam się raz, dwa razy na miesiąc.
                    • Gość: ........... Re: BEZ KOMORKI W AUTOBUSIE???? IP: *.sympatico.ca 29.07.02, 18:51
                      freewolf napisał:

                      > Gdyby wszyscy przestrzegali tego zakazu, parę osób uniknęłoby ośmieszenia.
                      > Parę razy byłem świadkiem takiej sytuacji. Dzwoni komórka (bynajmniej nie
                      > cicho i dyskretnie), młody człowiek wyciąga ją zamaszystym gestem z kieszeni
                      i
                      > teatralnym szeptem krzyczy do słuchawki HALO!!! (to na wypadek, gdyby ktoś
                      > jeszcze nie zwrócił uwagi na niego i jego model komóry). Zaczyna się rozmowa,
                      > standardowe gatki (w stylu "co słychać?, itp.). W środku tej rozmowy nagle
                      > dzwoni temu młodzieńcowi przyłożona do ucha komórka. Jak się okazuje, wcale
                      > nie prowadził rozmowy, tylko musiał sam włączyć wcześniej dzwonek, żeby móc
                      > zaszpanować swoją nową zabawką. Nie pomyślał, że ktoś może na prawdę do niego
                      > zadzwonić. Biedak, zażenowany wysiada na następnym przystanku. Najciekawsze
                      > jest to, że z podobną sytuacją spotykam się raz, dwa razy na miesiąc.
                      * Wiesz, smialem sie dlugo jak to przeczytalem. Tam u Was
                      naprawde jest ciekawie a i artystow z pomyslami nie brakuje.
                      Pozdrawiam
                      • freewolf Re: BEZ KOMORKI W AUTOBUSIE???? 30.07.02, 17:45
                        Gość portalu: ........... napisał(a):

                        > * Wiesz, smialem sie dlugo jak to przeczytalem. Tam u Was
                        > naprawde jest ciekawie a i artystow z pomyslami nie brakuje.
                        > Pozdrawiam

                        Nasz cały kochany sielsko - zaściankowy Białystok...
                  • Gość: lewicki Re: BEZ KOMORKI W AUTOBUSIE???? IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 31.07.02, 04:20
                    masz kimkolwiek jestes racje..ja z Londynu mam niezla zabawe, a jakbym na
                    tdzien przyjechal i mnie kierowca by zwrocil uwage na temat komorki bo mi
                    mamam o obiedzie przypomina ...tobym go pozbawil dobrego humoru na dlugi
                    czas...
      • Gość: komunik Re: BEZ KOMORKI W AUTOBUSIE???? IP: *.net.bialystok.pl / 192.168.1.* 26.07.02, 14:38
        Ja absolutnie takiego zakazu nie rozumiem. W innych miastach (Lublin,
        Warszawa...) nikt sie nei czepia o rozmowy z komorki w nowych autobusach -
        manach, naoplanach czy solarisach. i jakos jezdza. natomiast u nas bylem
        kilkakrotnie swiadkiem jak kierowca kazal konczyc rozmowe, bo on dalej nie
        pojedize.
        a tak z drugiej strony patrzac- sa tylko naklejki z przekreslona komorka - w
        regulaminie nie ma na ten temat slowa - tak wiec w sumie zadanai te sa
        bespodstawne.
        Pozdrawiam.
        • Gość: ARR Re: BEZ KOMORKI W AUTOBUSIE???? IP: *.bojary.sdi.tpnet.pl 02.08.02, 17:49
          Gość portalu: komunik napisał(a):

          > Ja absolutnie takiego zakazu nie rozumiem. W innych miastach (Lublin,
          > Warszawa...) nikt sie nei czepia o rozmowy z komorki w nowych autobusach -
          > manach, naoplanach czy solarisach. i jakos jezdza. natomiast u nas bylem
          > kilkakrotnie swiadkiem jak kierowca kazal konczyc rozmowe, bo on dalej nie
          > pojedize.
          > a tak z drugiej strony patrzac- sa tylko naklejki z przekreslona komorka - w
          > regulaminie nie ma na ten temat slowa - tak wiec w sumie zadanai te sa
          > bespodstawne.
          > Pozdrawiam.

          Zgadza się - zakaz używanie komórek w komunikacji miejskiej w Białymstoku jest
          bezprawny i nikt an z ZKM ani z Urzędu Miasta jakoś się tym nie przejmuje.
          Jest to na zasadzie - nie bo nie - bo tak łatwiej im.
          Tak samo - czemu w Białymstoku nie ma komunikacji nocnej - a np. w tej
          Warszawie jest - też NIE BO NIE.
          I tak z wieloma żeczami - a czemu u nas w Białymstoku po 19 to praktycznie
          biletu komunikacji miejskiej nigdzie nie kupisz?
          A czemu w Białymstoku w autobusach kierowcy biletów nie sprezedają? - w
          większości maist Polski - tak się robi i komunikacja na tym dodatkowo zarabia -
          bo bilet w autobusie zawsze jerst droższy - ale przecież Białystok jest tak
          bogaty, że ....
          A czemu u nmas nie ma biletów Całodobowych, 3-dniowych itd?
          też się nie opłaca?
          Komórki - a raczej zakaz ic używania w komunikacji, to tylko wierzchołek góry
          lodowej związanej z naszą "kochaną" komunikacją.
          Może dyr Wróbel na serio by na to odpowiedział!
          Albo poseł Fedorowicz- który tyle lat sumienni w komunikacji przepracował.
          Ale czy ich obchodzą ludzie - pasażerowie?
          Pozdrawiam
Pełna wersja