Gość: G. Tur
IP: 67.15.56.*
20.06.05, 22:34
Chciałam wyjaśnić wszystkim Białostoczanom dlaczego zdecydowałam się wstąpić
do Zakonu Rycerskiego Grobu Bożego w Jerozolimie:
Otóz któregoś dnia poszłam do naszej, białostockiej księgarni katolickiej
(tej przy kinie Ton) i ujrzałam naklejkę na zderzak z napisem:
"ZATRĄB, JEŚLI KOCHASZ JEZUSA".
Akurat byłam w szczególnym nastroju, ponieważ właśnie wróciłam ze
wstrząsającego występu chóru w naszej katedrze, po którym odbyły się gromkie,
wspólne modlitwy więc kupiłam naklejkę i założyłam na zderzak. Jak dobrze, że
to zrobiłam!!!
Co za podniosłe doświadczenie nastąpiło później!
Zatrzymałam się na czerwonych światłach na skrzyżowaniu Lipowej z
Sienkiewicza i pogrążyłam się w myślach o Bogu i o tym, jaki jest dobry...
Nie zauważyłam, że światła się zmieniły. Jak to dobrze, że ktoś również kocha
Jezusa, bo gdyby nie zatrąbił, nie zauważyłabym... a tak odkryłam, że MNÓSTWO
ludzi kocha Jezusa!
Wiec gdy tam siedziałam, gość za mną zaczął trąbić, jak oszalały, potem
otworzył okno i krzyknął: "Na miłość boska! Naprzód! Naprzód! Jezu Chryste,
naprzód!"
Jakimże oddanym chwalcą Jezusa był ten białostoczanin! Potem każdy zaczął
trąbić! Wychyliłam się przez okno i zaczęłam machać i uśmiechać się do tych
wszystkich, pełnych miłości poddanych mego męża. Sama też kilkakrotnie
nacisnęłam klakson, by dzielić z nimi tę miłość! Gdzieś z tyłu musiał być
ktoś z Florydy, bo usłyszałam, jak krzyczał coś o "sunny beach". Ujrzałam
innego człowieka, który w zabawny sposób wymachiwał dłonią, ze środkowym
palcem uniesionym do góry.
Gdy zapytałam nastoletniego wnuka, siedzącego z tylu, co to może znaczyć,
odpowiedział, że to chyba jest jakiś hawajski znak na szczęście, czy coś
takiego. No cóż, nigdy nie spotkałam nikogo z Hawajów, wiec wychyliłam się z
okna i też pokazałam mu hawajski znak na szczęście.
Wnuk wybuchnął śmiechem... Nawet jemu podobało się to religijne
doświadczenie! Paru ludzi było tak ujętych radością tej chwili, że wysiedli z
samochodów i zaczęli iść w moim kierunku. Z pewnością chcieli się wspólnie
pomodlić, ale właśnie zobaczyłam, że mam zielone światła. Pomachałam wiec do
wszystkich sióstr i braci z miłym uśmiechem, po czym przejechałam przez
skrzyżowanie jadąc w kierunku - jednego z wielu w naszym mieście - Domu
Bożego.
Zauważyłam, że tylko mój samochód zdążył to zrobić, bo znowu zmieniły się
światła - i poczułam smutek, że musze już opuścić tych wspaniałych
Białostoczan, po okazaniu sobie nawzajem tak pięknej miłości; otworzyłam wiec
okno i po raz ostatni pokazałam im wszystkim hawajski znak na szczęście, a
potem odjechałam.
Niech Bogu będzie chwała za tych cudownych ludzi!!!
I właśnie po tym wspaniałym przeżyciu postanowiłam jeszcze mocniej poświecić
się Służbie Bożej wstępując do Zakonu Rycerskiego Grobu Bożego wraz z moim
mężem.
Na koniec Pozdrawiam wszystkich Białostoczan - Wasza Gabriela