Wycinka drzewa w Białowieży

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 20:24
wycinka jest zla i nie potszebna
    • Gość: Romek Re: Wycinka drzewa w Białowieży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.05, 07:47
      >Co robi z drewnem? Nadleśniczy Niedzielski przyznaje, że część - jaką? - nie
      >udało nam się dowiedzieć - sprzedadzą.

      Ano wlasnie - wg nadlesniczego, drzewa trzeba sciac, bo sa sprochniale i groża
      zawaleniem. Ale jednoczesnie nadaja sie do sprzedazy - ciekawe kto w tym roku
      bedzie mial nowe, kasztanowe meble ?
      • Gość: xxxxx Re: Wycinka drzewa w Białowieży IP: *.bsk.vectranet.pl 23.06.05, 08:29
        Zadziwiające.Cały nasz region opanowali "ludzie" nienawidzący drzew i
        wszelakiej roślinności.O co tu chodzi?A może zamiast tej "zieleniny" wyciąć
        tych urzędasów-miernoty nadanych z pewnego klucza?
        • Gość: Baba Re: Wycinka drzewa w Białowieży IP: 213.77.24.* 23.06.05, 14:18
          Wycinanie drzew nie świadczy o nienawidzeniu drzew. Można by, per analogiam,
          powiedzieć, że lekarz wycinający wyrostek robaczkowy to wróg wyrostków i
          chorych ludzi. To ostatnie to ma nawet pozytywny wydźwięk. Bo dzięki takiemu
          podejściu pewnie dlatego jest lekarzem. Ale dlaczego znęca się nad czymś co
          jest pozostałością naszego zwierzęcego rodowodu?!
          Baba
      • Gość: baba Re: Wycinka drzewa w Białowieży IP: 213.77.24.* 23.06.05, 08:36
        Drewno spróchniałe nie "pójdzie na meble" i tp. Ale może być zbyte jako drewno
        opałowe.A tego mieszkańcom brakuje. Poza tym gdyby fachowcy oprotestowujący
        choć trochę się znali na drewnie, a drzewach przede wszystrkim, to by
        wiedzieli, że drewno z kasztanowców nie nadaje się ani na parkiety, ani na
        meble. A życie ludzi chyba jest mimo wszystko cenniejsze. Ale skoro "ekologoim"
        bardziej zależy na ochronie strych, walących się drzew - to może niech one
        eliminują mieszkańców Parku Dyrekcyjnego, uczniów technikum leśnego. Bo martwy
        konar jest ważniejszy. Tak szanowni "ekolodzy" trzymać. Była kiedyś świetnie
        grana sztuka przez śp. Ćwiklińską "Drzewa umierają stojąc". Tak jak przychodzi
        kres ludzkiego życia, tak mamy kres życia drzew. Szkoda, że nikt nie pyta czy
        ktoś ma pomysł jak te zabytkowe aleje nie tylko konserwować, ale i odnawiać w
        celu ich trwania.
        Baba
        • zebonka5 Re: Wycinka drzewa w Białowieży 23.06.05, 10:18
          Stare umierające drzewa są częścią pewnego ekosytemu spełniają w tym
          ekosystemie ważną role.Albo chronimy puszczę albo nie.Jak tak dalej pójdzie to
          nic do ochrony nie zostanie...
          • Gość: Baba Re: Wycinka drzewa w Białowieży IP: 213.77.24.* 23.06.05, 14:15
            Akurat te drzewa (kasztanowce to nie Pyuszcza, a Park Dyrekcyjny we wsi
            Białpowieża, które były sadzone ok. 100 lat temu przez ludzi. To nie ma nic
            wspólnego z lasami Puszczy. To jest zabytek kultury. Kochani "ekolodzy" aż się
            wstydzić za waszą ignorancję nie mam siły. Tylko siebie i nasz kochany kraj
            kompromitujecie tą ignorancją i napuszczaniem innych na nas samych - czyli
            ludzi żyjących między Odrą a Bugiem.
            Wpier2w wczytajcie się w to co ktoś znający sprawę napisze, potem pomyślcie, a
            dopiero wówczas sie wypowiadajcie.
            A tak na marginiesie zapraszam "ekologów" - obrońców starych drzew do uroczyska
            Stara Białowieża i niech stoją pod obrywającymi się konarami. Może ich
            metafizyczne oddziaływanie na te wiekowe drzewa uchroni je od śmierci i walenia
            się na glebę, bez uprzedzania bogu ducha winnych turystów. Niestety miałam
            szczęście widzieć, jak taka 5-cio centymetrowej grubości gałązka połamało
            młodzieńcowi i obojczyk, i bark, i przedramię. I nie wiem czy teraz żałować, że
            nie trafiłą w głowę, bo może przyszłoby opamiętanie - choć wówczas pewnie znowu
            byliby leśnicy, którzy w porę czegoś nie wycięli. Kwadratura koła? Może jednak
            ignorancja.
            Baba
            • Gość: RAAF Re: Wycinka drzewa w Białowieży IP: *.elpos.net 23.06.05, 15:37
              Ignorancja to jest jak ktoś traktuje park miejski (ten akurat raczej wiejski)
              jak park narodowy, albo krajobrazowy, gdzie rządzi leśniczy zbierający pędraki
              do słoiczka. Koserwator zgodę na wniosek dał, bo go o to poprosili z LP (pewnie
              na polowaniu ;) i umył ręce - wszystko zgodnie z prawem, ale co na miejsce
              kasztanów, łysa, asfaltowa dróżka? Pretensje do konserwatora należy mieć, bo jak
              się coś usuwa to trzeba coś w te miejsce zaproponować i taką propozycję powinien
              dopiero opiniować konserwator. Jest w słowniku konserwatorskim rewaloryzacja,
              restauracja, konerwacja, odsłanianie ale nie ma wycinki i usuwania. Chyba
              konserwator urzędujący minął się z powołaniem, cały czas mu się zbiera, Bojary,
              Supraśl, kasztany, takie proste sprawy, a tak kontrowersyjne decyzje...
              • Gość: Baba Re: Wycinka drzewa w Białowieży IP: 213.77.24.* 24.06.05, 07:41
                RAAF - byłeś, widziałęś? A może podpisz się z imienia i nazwiska, przedstaw. Bo
                na miejscu konserwatora skierowałabym sprawę do sądu. Leśników też bym do tego
                namawiała. Skąd wiesz, że konserwator nie ma jakichś planów. Czy ktoś z
                dyskutantów rozmawiał z tymi, którzy bezpośrednio podejmowali decyzje,
                wnioskowali, czy tylko opieracie się na doniesieniu rozhisteryzowanych, a
                właściwie rozhisteryzowanej osoby.
                Baba
                • Gość: RAAF kasztany Baby IP: *.elpos.net 24.06.05, 10:39
                  Po to piszę te posty, żeby sprowokować wyjście tych "planów" na światło dzienne,
                  żeby były przedstawione publicznie, a nie, jak to jest u nas w zwyczeju, sprawa
                  rozgrywała się w zamkniętych gabinetach. Władza powinna być służbą dla
                  społeczeństwa i powinna je informować możliwie najpełniej, a snucie domysłów w
                  obliczu braku oficjalnych informacji to tylko obywatelski obowiązek. Każdy ma do
                  tego prawo, jedni snują trafniejsze inni mniej, ale jedyną drogą na
                  powstrzymanie tego, jest rzetelna informacja, także ze strony prasy.
        • Gość: Vincenty Re: Wycinka drzewa w Białowieży IP: 195.177.196.* 23.06.05, 20:30
          Gość portalu: baba napisał(a):
          >że drewno z kasztanowców nie nadaje się ani na parkiety, ani na meble.

          A kto pani Babie takich bzdur naopowiadal??? Z kasztanowca meble sie robi, i
          naprawde nie sa one tanie, podobnie jak z debu, jesionu czy czeresni - prosze z
          reszta popatrzec - kuchnia "Petra"...
          polki.wp.pl/kat,1661,wid,4711663,wiadomosc.html?ticaid=4
          • Gość: Baba Re: Wycinka drzewa w Białowieży IP: 213.77.24.* 24.06.05, 07:38
            Drogi Vincenty,
            można zrobić oczywiście ze wszystkiego, także z leszczyny, wawrzynka wilczełyko
            również (w latach 20-tych opublikowano na temat własciwości drewna tego gatunku
            kilka artykułów) i wierzb czy innych rozpierzchłonaczyniowych. Ale jak słusznie
            we wskazanym materiale podano, są to drzwiczki. Można wykonać i scianki. Ale
            procedura chemicznego konserwowania i ulepszania tego surowca całkowicie
            zmienia jego właściwości i raczej to ma niewiele wspólnego z drewnem.
            Ale to rzecz gustu. Szkoda jednak, że Polacy mają skłonność do szukania zawsze
            innego dna, kontekstów i we wszystkim upatrują spiskowej teorii. Ale być może
            nie zmienilismy się nic a nic od czasów, w których opisał nas paskudnie, acz
            trafnie Mikołaj Rej.
            Baba
            • Gość: Vincenty Re: Wycinka drzewa w Białowieży IP: 195.177.196.* 24.06.05, 16:49
              Gość portalu: Baba napisał(a):
              >Szkoda jednak, że Polacy mają skłonność do szukania zawsze
              >innego dna, kontekstów i we wszystkim upatrują spiskowej teorii

              Przypuszczam ze ta sklonnosc nie wziela sie z powietrza...
              Ale to swietnie, ze Ty zyjesz w miescu, w ktorym nie spotykasz sie z korupcja,
              nepotyzmem, ukladami, itp. - tylko pozazdroscic. Moze podaj adres tej
              miejscowosci to chetnie tam sie przeprowadze.

              p.s.
              Ciekawe czemu pan Nadleśniczy nie moze zdradzic jaka to czesc drewna
              sprzedadza? Czy to musi byc tak wielka tajemnica?
              • Gość: Vincenty I jeszcze jedno... IP: 195.177.196.* 24.06.05, 17:20
                Gość portalu: Baba napisał(a):
                >gdyby fachowcy oprotestowujący choć trochę się znali na drewnie, a drzewach
                >przede wszystrkim, to by wiedzieli, że drewno z kasztanowców nie nadaje się
                >ani na parkiety, ani na meble
                >można zrobić oczywiście ze wszystkiego, także z leszczyny, wawrzynka
                >wilczełyko

                Czy Ty jestes jakims expertem od drewna? No bo skoro porownujesz kasztanowiec
                do wilczełyka to naprawde musisz miec wiedze godna najwyzszych europejskich
                uczelni. Moze sprobuj oswiecic zwyklych stolarzy, bo oni raczej porownuja
                kasztanowiec z jesionem, debem, wisnia... A w dodaku twierdza - o kretyni! - że
                jezeli chodzi o parkiety to:
                "Spośród kilkuset rodzajów drzew w Europie najszersze zastosowanie ma drewno
                następujących gatunków: jesion, buk, brzoza, dąb, KASZTANOWIEC, wiśnia."
                www.parkiet.net.pl/technologia.php?artykul=twardosc_drewna
Inne wątki na temat:
Pełna wersja