Gość: Romek
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
30.06.05, 10:44
prof. Szamatowicz: "Jak słyszę, w jaki sposób Cimoszewicz wyraża się o swoich
wnuczkach, mam przekonanie, że jest wrażliwy także na losy innych."
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2793961.html
Przykro to mowic, ale czegos rownie glupiego dawno nie slyszalem. Pan
profesor pownien wiedziec ze stosunek do bliskich nie jest w tym wypadku
wskaźnikiem obiektywnym.
Akurat jezeli chodzi o wrazliwosc pan Cimoszewicza na losy innych to bardziej
na miejscu byloby przytoczenie jego słów dotyczących ubezpieczeń podczas
pamiętnej powodzi z 97 r.