cavafis47
14.08.02, 05:06
Nie wiem czy juz mnie zawodzi pamiec, czy sie starzeje ale wydaje mi sie ze z
roku na rok lipiec i sierpien staja sie coraz bardziej nie do zniesienia :(((
Byc moze kiedy bylem mlodszy nie dzialalo tak to na mnie ale po kolejnym dniu
z 40 C plus 95% wilgotnosci (NYC) kiedy nie ma czym oddychac mam juz tego
dosyc. Zdaje sobie sprawe ze nastepuje globalne ocieplenie ale przeciez
czasami wydaje sie ze to mozna fizycznie zobaczyc i poczuc. Mimo ze naukowcy
mowia ze to jest dlugoterminowe zjawisko boje sie ktoregos roku (jeszcze za
naszego zycia) obudzimy sie z reka w nocniku i bedzie za pozno na
przeciwdzialanie. I co wtedy???