Dodaj do ulubionych

Globalne ocieplenie...

14.08.02, 05:06
Nie wiem czy juz mnie zawodzi pamiec, czy sie starzeje ale wydaje mi sie ze z
roku na rok lipiec i sierpien staja sie coraz bardziej nie do zniesienia :(((
Byc moze kiedy bylem mlodszy nie dzialalo tak to na mnie ale po kolejnym dniu
z 40 C plus 95% wilgotnosci (NYC) kiedy nie ma czym oddychac mam juz tego
dosyc. Zdaje sobie sprawe ze nastepuje globalne ocieplenie ale przeciez
czasami wydaje sie ze to mozna fizycznie zobaczyc i poczuc. Mimo ze naukowcy
mowia ze to jest dlugoterminowe zjawisko boje sie ktoregos roku (jeszcze za
naszego zycia) obudzimy sie z reka w nocniku i bedzie za pozno na
przeciwdzialanie. I co wtedy???
Obserwuj wątek
    • Gość: anka1 Re: Globalne ocieplenie... IP: 212.33.74.* 14.08.02, 08:48
      Cavafis slyszales o smogu nad Azja? chmura wedruje sobie po niebie i zaslania
      slonce.tez powstala dzieki ludziom, a teraz wplywa na pogode, plony i zdrowie
      wszystkich stworzen.powodzie w Europie to tez skutki wycinania lasow, regulacji
      rzek.glupie dzialanie obraca sie przeciw ludziom, najgorzej, ze jak zwykle przy
      okazji cierpia niewinni.
        • cavafis47 Re: Globalne ocieplenie... 14.08.02, 14:53
          Wlasnie - my ludzie nie jestesmy potrzebni Naturze, ekosystem Ziemi doskonale
          sie rozwijal przez setki milionow lat bez naszej obecnosci, i tak samo bedzie
          sie dzialo gdy nas zabraknie. A kiedy wykorzystamy wszystkie bogactwa naturalne
          (chodzi mi przedewszystkim o rope naftowa) co bedzie wtedy??? Zaczyna to
          wygladac na powolne, zbiorowe samobojstwo ludzkosci, ale co tam... prole maja
          chleb i igrzyska a ci na gorze wladze i pieniadze... niech sie martwia nasi
          potomkowie...
            • cavafis47 Re: Globalne ocieplenie... 14.08.02, 15:12
              Gość portalu: anka1 napisał(a):

              > jak grozne memento brzmialo zakonczenie ostatniego odcinka Wedrowek z
              bestiami
              > < zaden gatunek nie trwa wiecznie>

              Dokladnie!!! Dlaczego ludzie tego nie rozumieja??? Chyba ze to jest proba
              Natury aby sie nas pozbyc (nie zartuje)
                      • chatka_ Globalne czystki... 14.08.02, 16:17
                        Przeczytalam ostanio bardzo gleboko ekologicznie ksiazke Daniela Quinn "Izmael"
                        i uderzylo mnie porownanie dumy i glupoty z jaka czlowiek prowadzi swa
                        destrukcyjna dzialalnosc od poczatku swego istnienia do sukcesu idealogii
                        Hitlera. Z ta samą dumą i przekonaniem o wlasnej nadrzednosci wobec innych
                        ludzi i stworzen Hitler czyscil rase ludzka. Wyobrazmy sobie ze nazisci nie
                        przegrali wojny. Opanowali caly swiat. Starli z jego powierzchni najpierw
                        Zydow, Cyganow potem Slowian , Czarnych, Hindusow, a kiedy by skonczyli wszyscy
                        na swiecie byliby w 100% Aryjczykami. Ot i czego doczekalismy sie dzisiaj. TAk
                        jak Hitler 'dzikich' chcial sie pozbyc, tak czlowiek tepi/wytepil dzikie
                        zwierzeta.Zachowujemy sie tak jakby swiat zostal stworzony dla jednego gatunku.
                        I jakby przeznaczeniem naszym byl jego podboj i panowanie nad nim.
                        Zasadniczo cos z nami jest nie tak, od samego poczatku...jakas skaza. Nie wiemy
                        jak zyc, i byc moze twe dwie rzeczy sa ze soba powiazane...
                            • ralston Re: Globalne czystki... 14.08.02, 16:32
                              chatka_ napisała:

                              > jestem pelna najgorszych mysli, zmiany sa nieodwracalne, destrukcja jest w
                              > naturze czlowieka...

                              Czy ja wiem? Z tą destrukcją... Chyba nie jest tak, że spać nie mogę jak czegoś
                              nie rozwalę :)
                            • cavafis47 Re: Globalne czystki... 14.08.02, 16:47
                              Ja bym do tego dodal jeszcze nieswiadomosc (moze nieswiadoma destrukcje) -
                              praktycznie kazda rzecz jaka robimy ma wplyw na ekosystem - my tego mozemy nie
                              widziec ale nasze dzieci beda musialy z tym zyc. Aha - jezeli chodzi o ochrone
                              srodowiska to my sie cofamy do tylu - opozycja USA do traktatu z Kyoto...
                              I jeszcze jedna rzecz - co bedzie jak zabraknie ropy (z opinii naukowcow wynika
                              ze to kwestia 70-90 lat). Co bedzie wtedy??? Obowiam sie ze mozemy sie
                              spodziewac wielkich wojen o rope naftowa - jedna juz sie szykuje...
                              • Gość: koro Re: Globalne czystki... IP: *.bsk.vectranet.pl / 10.1.100.* 14.08.02, 17:08
                                skąd tyle pesymizmu? nie bedzie ropy? i bardzo dobrze. zmniejszy się emisja
                                dfwutlenku wegla (odpowiedzialnego m.in za efekt cieplarniany) a my wrócimy do
                                rytmu w jakim żył człowiek przez tysiące lat. w pole z kosą, a w podróż
                                dyliżansem, do ameryki żaglowcem. no i rowery mamy przecież, i znamy
                                elektrownie wodne, wiatraki i baterie słoneczne. luzik. ropa beeeeee! precz z
                                nią. im szybciej tym lepiej.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka