Gość: jj
IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl
02.09.05, 21:40
Musi być w naszym mieście miejsce na jakieś letnie koncerty [z powodu budowy
Opery Podlaskiej przy ul. Kalinowskiego prawdopodobnie zostanie zlikwidowany
miejski amfiteatr - przyp. red.]. A skoro Zwierzyniec wrył się w świadomość
białostoczan, to dlaczego nie tam?
--------------------------------------------------------------------
Czuję się w obowiązku wyjaśnić, iż powyższa moja wypowiedź nie oddaje sensu
wypowiedzianych przeze mnie poglądów. Oczywiście Zwierzyniec nie jest żadną
alternatywą dla amfitatru miejskiego na wzgórzu Magdaleny. To inna bajka i
zupełnie inne funkcje.
Uważam nadal, że duży miejski amfiteatr jest miastu niezbędny!!!!, tak jak
potrzebna jest reaktywacja Zwierzyńca.
Zwierzyniec to miejsce sentymentalne dla białostoczan - już przed wojną tam
tłumnie wypoczywali. Potem było tak samo. Pamiętam to z lat 50 - tych i
późniejszych. Tam zawsze były tłumy ludzi. W weekendy koncerty. W zwykłe dni
liczni emeryci grający w tysiąca , szachy i warcaby
Zwierzynieckie sosny przetrzymały bez szwanku "sanację i komunę", nie bardzo
rozumiem dlaczego miałyby być obecnie zagrożone?. Człowiek jest przecież
także ważnym elementem środowiska.