Bialostocki Szczyt Snobizmu

IP: *.dip.t-dialin.net 04.09.02, 14:38
na Lipowej - parada idiotow w sportowych autach
w dyskotece - taniec polamaniec dresiarzy i pijanych naiwnych lasek
w cafe - glosne rozmowy przez niewlaczona komore
w autobusie - zepsul mi sie moj mesio
w szkole - mam pentium 2,7 giga, windows xp....
na rynku - dzisiaj przycialem 5 kola na ruskich
w drogerii - w czyms pani pomoc? - i tak nie nie ma tego co szukam
w butiku - Ekspedientki miedzy soba: ty patrz jaka mysz, chodz sie z niej
ponabijamy i tak nic tu nie kupi


Czy tak waszym zdaniem wyglada bialostocki snob?
    • Gość: pawel Re: Bialostocki Szczyt Snobizmu IP: 194.204.190.* 04.09.02, 15:15
      no cóz zasadniczo masz racje. niestety w latach 80 tych do naszej wsi najechało
      mnóstwo ludzików z okolicznych wioseczek i niestety mamy to co mamy. W sklepach
      stoją panny które chcą uchodzić za bardzo wielkomiejskie ale niestety słomy bie
      da się ukryć. Charakterystyczna jest również gadka w stylu "...jestem z
      Białego..". W 99% są to ludzie o których piszesz.
      Wracając do tematu
      Ad 1 jak się jest pustakiem to trzeba uczynić z "woldzwagena "przedmiot kultu
      Ad 2 jak się nie umie tańczyć to się uprawia na parkiecie karate połączone z
      tekwondo (niestety większość ciołków wstydzi zapisać się na podstawowy kurs
      tańca, zresztą niby po co...)
      Ad 3 jak się nie ma forsy to trzeba mieć chociaż jakąś namiastkę luksusu
      (oczywiście żeby "wszystkie widzieli!")
      Ad 4 jak wyżej
      ad 5 a co, przecież jak nie masz komputera to jesteś ciołkiem ze wsi
      Ad 6 to akurat jest typowe dla wszystkich naszych "biznesmenów"
      Ad 7 no cóż po zakupy moja żona i tak jeżdzi do Wa-wy bo taniej , oryginalniej,
      no i masz tam jakiś wybór...
      i wreszcie Ad 8 nie ma się co przejmować sklepowymi z contessy czy vario moda,
      głópie c....y i tyle, Nie ma kasy na nowe majtki , jak nie kupisz to nie
      będzie miała prowizji. Jest na sposób na ich lekceważący stosunek do klienta.
      Jak mnie wkurzają to przymierzę garnitur , koszulę, podobieram sobie skórzane
      portfele a na koniec się rozmyślam się i mówię że jeszcze muszę znaleźć coś w
      lepszym guście

      No a tak poza tym nie stresuj się podobno w "stolycy" jest jeszcze
      ciekawiej :))))
      PZDR

      • Gość: anka1 Re: Bialostocki Szczyt Snobizmu IP: 212.33.74.* 05.09.02, 08:38
        w samochodzie albo mieszkaniu nastawic muzyke tak glosno zeby pol miasta
        slyszalo, najlepiej w godzinach nocnych i napawac sie tym pokazujac jaki to
        super sprzet sie ma. niewazne ze sasiedzi przeklinaja a inni kierowcy klaksonow
        uzywaja i tak taki ktos nic nie slyszy.
      • Gość: biolka Re: Bialostocki Szczyt Snobizmu IP: *.dip.t-dialin.net 05.09.02, 10:26
        wiesz Pawel z tym noszeniem sie jako rodowity bialostocczanin to rzeczywiscie
        jakas plaga. Mam mlodsza siostre, ktora kiedys przedstawila mi swoich
        znajomych. Stalismy tak na uboczu z jej kolega, obserwujac tych mlodych ludzi
        i bylam bardzo zdziwiona, poniewaz ON pokazujac na kazdego z osobna informowal
        nas kiedy i skad przyjechali Ci ludzie. ON sam nad nimi gorowal, poniewaz
        podbija Bialystok od 10 lat, czyli jest tam najdluzej. Skoro takie drobnostki
        maja uszczesliwiac ludzi to rzeczywiscie malo im do zycia potrzeba.
    • Gość: Ja z Bojar Re: Bialostocki Szczyt Snobizmu IP: 212.244.27.* 05.09.02, 11:29
      Odbiło Ci dziewczyno? Od kiedy to są "szczyty", na dodatek "snobizmu"?
      Przecież to są ci sami, wnuczęta tych, którzy wprost z furmanek, kurnych chat,
      spod strzechy przesiedli się do autobusów komunikacji miejskiej a
      zamieszkali "u bloku". Do dzisiaj - jeśli mieszkają w śródmiesciu, jeśli już
      chodzą do kościoła,lub czynią to miejsce jakimś punktem odniesienia to jest
      to "czerwony"," biały" kościól ( d. fara , św. Rocha). We wspomnianym
      autobusie na - ustąp miejsca tej starszej pani czy panu- odpowiedzą: ja też za
      bilet płacę. Po chodnikach poruszają się jak po miedzy, przejścia dla pieszych
      przechodzą ławą potrącając przechodniów idących prawidłowo czyli prawą stroną.
      Tak są nauczeni: ci z Białegostoku a także ich potomkowie byli i są
      delikatniejsi,ustępliwszy ("głupiemu się ustępuje"), pokorniejsi. Ci
      (parobowie, pachoły,) ludzie zwani chamami, którzy w latach odbudowy miasta
      zapełnili jego ulice nadal przez swoich potomków nadają ton i koloryt knajacki
      temu miastu. Słowem niegdyś rządzili pachoły dzisiaj ton w życiu społecznym, w
      urzędach, na ulicy nadają ich wykształcone, czyli bezwględne, pazerne, chamskie
      kolejne pokolenie. A Ty szukasz gdzieś w tu snobizmu? Skąd wywodzi się Twój
      dziadek?
Pełna wersja