Czy wierzycie w życie pozagrobowe?

IP: *.dip.t-dialin.net 09.09.02, 13:51
    • Gość: koro Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: *.bsk.vectranet.pl / 10.1.100.* 09.09.02, 13:54
      a co masz jakieś wieści?
      • saunne Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? 09.09.02, 18:23
        Marchewko, coż za uduchowiony wątek ;)
        Czy wierzę? Tak, bo to daje nadzieję i perspektywa stania się obiadkiem
        robaczków już tak nie przygnębia ;)
    • Gość: Swiadomosc Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: 209.17.132.* 09.09.02, 19:12
      Ja w nim nie wierze bo wszystko jest tylko koncepte. Jezeli juz wierze to
      jedynie w to iz otacza nas wielka tajemnica, ktorej naszymi umyslami nigdy nie
      pojmiemy.

      MozNA utozsamiaC sie z naszymi umyslami. A mysli przeciez mijaja, zmieniaja
      sie, odchodza, przemijaja. Wiec moj UMYSL to nie ja. Mozna tez sie utozsamiac
      ze swoim cialem. Ale wszystkie moje komorki sa nowe co siedem lat - ani jedn z
      nich nie bedzie ta sama. Wiec cialo to tez nie ja. Wiec kim jestem? Moze ta
      samo sila ktora powoduje ze rosna drzewa, ze zmeiniaja sie pory roku, ze
      oddycham nie bedac nawet sego oddechu swiadoma.



      • Gość: Spec Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: 198.65.204.* 09.09.02, 21:55

        mysle ze to jest bardzo dobre pytanie dla kandytatow na
        przezydenta B-stoku....
        • Gość: habitus Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.02, 22:43
          Gość portalu: Spec napisał(a):

          >
          > mysle ze to jest bardzo dobre pytanie dla kandytatow na
          > przezydenta B-stoku....
          i dla lekarzy.
    • cavafis47 Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? 10.09.02, 04:37
      Z prochu powstalismy i w proch sie obocimy - staniemy sie czescia natury - wiec
      tak - bedziemy zyli wiecznie......
      Na zarty - to ja zamierzam wrocic na ten padol lez i straszyc i meczyc tych
      ktorzy na to zaslozyli ;))))))))))))
      Na powaznie - wole zeby to pozostalo tajemnica........

      (Piekny tekst ponizej........)
    • Gość: plums olac to Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: *.net.bialystok.pl / *.net.bialystok.pl 15.09.02, 14:08
      wierzyc mozna w co sie komu podoba a i tak istnienia podmiotu wiekszosci tych
      wiar udowodnic nie mozna.wali mnie co bedzie po śmierci,skoro nie wiem co było
      przed urodzeniem.jako proch, murzynka, gej albo inny robaczek nie bede wnikac
      czym byłam przedtem skoro teraz tez nie mam pojecia kim ewentualni i czy wogle
      byłam zanim sie sobą samą urodziłam.mało jest problemów na teraz, że myslisz co
      potem?nara
    • agutka Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? 15.09.02, 14:17
      Ja wierzę, żprzecież musi coś się dziać dalej. Gdyby dalek była pustka, to po
      co się w ogóle rodzić?
      Poza tym ja sama znam wiele tajników spoza życia i mogę dużo powiedzieć o danej
      osobie na podstawie jej znaku zodiaku.
      • Gość: Acro Astrologia - przyczynek do krytyki IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.02, 18:41
        Eee tam.
        Przez 30 lat swojego zycia byłem lwem. Ponoc typowym. Aż pewnego dnia pewna
        pani astrolog policzyła i wyszło, że jestem rakiem, bo tego dnia (23 lipca, a
        więc teoretycznie pierwszego dnia lwa) słońce bardzo późno weszło w znak lwa.
        Dodam, że teraz wszyscy twierdzą, że reprezentuje wszystkie cechy typowego
        raka.

        ASTROLOGIA ZMARNOWAŁA MI ŻYCIE!!! Dyć ja 30 lat złe horoskopy czytałem!!!
        • saunne Re: Astrologia - przyczynek do krytyki 16.09.02, 18:53
          Acro, to przynajmniej znasz przyczynę wszystkich swoich problemów ;)))))))))))

          Ps. a już myślałam, że tylko mi horoskopy w ogóle się nie sprawdzają ;))))))
      • Gość: Spec Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: 198.65.204.* 16.09.02, 21:16
        agutka napisała:

        > Ja wierzę, żprzecież musi coś się dziać dalej. Gdyby
        dalek była pustka, to po
        > co się w ogóle rodzić?

        Np. co? To samo moze myslec delfin, owca, mucha, kokrocz
        i bakteria. A moze to koniec?
        Zostala jeszcze religia. Nadejdzie koniec swiata i
        wszyscy bedziemy zyc wiecznie. Tylko niektorzy w troszke
        cieplejszym klimacie niz inni.

        > Poza tym ja sama znam wiele tajników spoza życia i mogę
        dużo powiedzieć o danej
        > osobie na podstawie jej znaku zodiaku.

        Zodiak jest tak skonstruowany aby pasowal do wiekszosci.
        Dlatego np. nie ma sformulowan "umrzesz 20 grudnia" albo
        "wygrasz w totolotka 14 kwietnia, oto twoje liczby".

        Nie wiem po co odpowiadam. Przeciez sama nie wierzysz w
        to co mowisz.
    • Gość: Acro Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.02, 18:42
      Jasne!
      Mieszkam koło cmentarza i weim na pewno, że poza grobami istnieje cała masa
      życia!
      • Gość: .............. Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: *.sympatico.ca 17.09.02, 02:48
        Grob jest tylko i wylacznie grobem-smiercia dla ciala. Ja wierze
        ze nasz duch po cielesnej smierci (podobnie zreszta jak za zycia
        na ziemi - w ciele) pozostanie zywy. Byc moze, i
        najprawdopodobniej bedzie nieaktywny w czynie, bowiem wlasnie nasze
        cialo jest w tym przypadku aktywnoscia czynu fizycznego, nasza
        wola naszego ducha widocznego tu na ziemi.Mysle tez ze nasze zycie
        na ziemi powinno koegzystowac w swiadomosci, przekonaniu i
        wypelnieniu woli naszego ducha (mozna to nazwac czesciowo -
        sumieniem). Mysle tez, ze wszystkie checi i byc moze pragnienia
        "naprawy" i poprawki, by skorygowac swoj duch (uszlachetnic go, czy
        tez przyblizyc do Boga skad zreszta pochodzi) po smierci ciala
        nie beda mialy racji bytu - za pozno i zbytecznie. Czasami
        tez mysle, ze mieszkajacy w nas duch, po smierci ciala z ktorego
        sie uwalnia ma mozliwosc poznania blizej duchowego swiata.
        Innymi slowy- blizej poznac tajemnice Boga (byc moze i diabla tez,
        nie wiem) Pozdrawiam
        • Gość: Spec Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: *.nyc.rr.com 17.09.02, 04:13

          Dusza czlowieka to pojecie stosunkowo nowe. Tzn pojawilo
          sie dopiero w czasach zycia Chrystusa. Np. ludzie ze
          Starego Testamentu nie wierzyli w dusze. Tzn ze wg Twoich
          wierzen ich duch sie nie uwolnil? Czy moze ta informacja
          zostala dla nich zatajona?

          Pozdr
          • Gość: .............. Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: *.sympatico.ca 18.09.02, 11:45
            Ja tez nie wierze w czlowiecza dusze. Zauwaz ze nawet tego slowa
            "dusza" wczesniej nie uzylem.
            • saunne Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? 18.09.02, 12:31
              Wielokropku, jesteś chrześcijaninem (jak się domyślam) i nie wierzysz w duszę?
              Dlaczego?
              • Gość: ........... Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: *.sympatico.ca 19.09.02, 15:49
                saunne napisała:

                > Wielokropku, jesteś chrześcijaninem (jak się domyślam) i nie wierzysz w
                duszę?
                > Dlaczego?
                Dlatego ze wierze w Boga, a nie swoja dusze. Pozdrawiam
            • Gość: Spec Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: 198.65.204.* 18.09.02, 15:15
              Gość portalu: .............. napisał(a):

              > Ja tez nie wierze w czlowiecza dusze. Zauwaz
              ze nawet tego slowa
              > "dusza" wczesniej nie uzylem.

              a jaka jest roznica miedzy duchem czlowieka a dusza?
              wogle widze ze stworzyles sobie wlasna religie bo w
              oryginale Ci cos nie pasowalo. A to juz be, bo to
              wolnomularstwo....
              • Gość: ................ Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: *.sympatico.ca 19.09.02, 16:07
                Gość portalu: Spec napisał(a):


                > a jaka jest roznica miedzy duchem czlowieka a dusza?
                > wogle widze ze stworzyles sobie wlasna religie bo w
                > oryginale Ci cos nie pasowalo. A to juz be, bo to
                > wolnomularstwo....
                * W jakim i czyim "oryginale" mi cos nie pasowalo? Religii tez
                zadnej nie tworze. Wszystko co napisalem jest raczej zgodne z
                chrzescijanstwem, ktore zreszta nie ma sprecyzowanej jednosci i
                pewnosci byc moze, co do zycia pozagrobowego. Dlatego tez sa w
                tym temacie rozmomyslnosci. Ja swoja mysl pobieznie i z
                grubsza wypowiedzialem. Uwazam ze jest roznica pomiedzy duchem
                czlowieka a dusza. Duch czlowieka wierzacego, ktory od Boga
                pochodzi jest zywy w nim za zycia w ciele jak tez i po jego
                smierci (to wlasnie o duchu czlowieka mowa gdy mowimy o zyciu
                pozagrobowym). Dusza zas jest zwiazana scisle z cialem i
                umiera wraz z nim. Pozdrawiam
                • Gość: Spec Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: 198.65.204.* 19.09.02, 16:40
                  Gość portalu: ................ napisał(a):

                  > Gość portalu: Spec napisał(a):
                  >
                  >
                  > > a jaka jest roznica miedzy duchem czlowieka a dusza?
                  > > wogle widze ze stworzyles sobie wlasna religie bo w
                  > > oryginale Ci cos nie pasowalo. A to juz be, bo to
                  > > wolnomularstwo....
                  > * W jakim i czyim "oryginale" mi cos nie
                  pasowalo? Religii tez
                  >
                  > zadnej nie tworze. Wszystko co napisalem
                  jest raczej zgodne z
                  >
                  > chrzescijanstwem,

                  To dlaczego "raczej"?

                  > ktore zreszta nie ma sprecyzowanej jednosci i
                  > pewnosci byc moze, co do zycia pozagrobowego.

                  Tu sie nie zgodze.

                  > Dlatego tez sa w
                  > tym temacie rozmomyslnosci. Ja swoja mysl
                  pobieznie i z
                  > grubsza wypowiedzialem. Uwazam ze jest roznica
                  pomiedzy duchem
                  > czlowieka a dusza. Duch czlowieka wierzacego,
                  ktory od Boga
                  > pochodzi jest zywy w nim za zycia w ciele
                  jak tez i po jego
                  > smierci (to wlasnie o duchu czlowieka mowa
                  gdy mowimy o zyciu
                  > pozagrobowym). Dusza zas jest zwiazana scisle
                  z cialem i
                  > umiera wraz z nim. Pozdrawiam

                  ??? To chyba odwrotnie? Dusza nie umiera, a duch to nie
                  wiem - to nie jest w zaden sposob biblijne pojecie.
                  Swiadkowie Jehowy wlasnie nie wierza w dusze i dlatego
                  kiedy nadejdzie koniec, z grobu powstana ciala.

                  Ale moje pytanie jest dlaczego w ST nie ma ani slowa o
                  duszy czlowieka?

                  Pozdr.
                  Spec

                  • Gość: ............ Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: *.sympatico.ca 21.09.02, 06:06
                    Gość portalu: Spec napisał(a):

                    > Gość portalu: ................ napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: Spec napisał(a):
                    > >
                    > >
                    > > > a jaka jest roznica miedzy duchem czlowieka a dusza?
                    > > > wogle widze ze stworzyles sobie wlasna religie bo w
                    > > > oryginale Ci cos nie pasowalo. A to juz be, bo to
                    > > > wolnomularstwo....
                    > > * W jakim i czyim "oryginale" mi cos nie
                    > pasowalo? Religii tez
                    > >
                    > > zadnej nie tworze. Wszystko co napisalem
                    > jest raczej zgodne z
                    > >
                    > > chrzescijanstwem,
                    >
                    > To dlaczego "raczej"?
                    > *** Dlatego ze mi sie tak latwo napisalo. A Ty jezeli masz
                    sie czepiac moich slow, ktore zreszta niczego nie zmieniaja w
                    tym kontekscie, uczep sie moze lepiej jakiegos kija i pohustaj
                    sie na nim dla odprezenia.
                    > > ktore zreszta nie ma sprecyzowanej jednosci i
                    > > pewnosci byc moze, co do zycia pozagrobowego.
                    >
                    > Tu sie nie zgodze.
                    > *** Twoja sprawa, mnie to ani grzeje ani ziebi. Wolno Ci
                    to zawsze zrobic.
                    > > Dlatego tez sa w
                    > > tym temacie rozmomyslnosci. Ja swoja mysl
                    > pobieznie i z
                    > > grubsza wypowiedzialem. Uwazam ze jest roznica
                    > pomiedzy duchem
                    > > czlowieka a dusza. Duch czlowieka wierzacego,
                    > ktory od Boga
                    > > pochodzi jest zywy w nim za zycia w ciele
                    > jak tez i po jego
                    > > smierci (to wlasnie o duchu czlowieka mowa
                    > gdy mowimy o zyciu
                    > > pozagrobowym). Dusza zas jest zwiazana scisle
                    > z cialem i
                    > > umiera wraz z nim. Pozdrawiam
                    >
                    > ??? To chyba odwrotnie? Dusza nie umiera, a duch to nie
                    > wiem - to nie jest w zaden sposob biblijne pojecie.
                    > Swiadkowie Jehowy wlasnie nie wierza w dusze i dlatego
                    > kiedy nadejdzie koniec, z grobu powstana ciala.
                    >
                    > Ale moje pytanie jest dlaczego w ST nie ma ani slowa o
                    > duszy czlowieka?
                    > *** Bo nikt o niej nie napisal, albo byc moze zle go
                    czytales. W kazdym badz razie w Bilii jest cos o duszy
                    czlowieka mowione. Jezeli nie w Starym to Nowym Testamencie.
                    Nas chrzescijan dotyczy raczej ( mam nadzieje ze nie bedziesz
                    znowu pytal dlaczego pisze "raczej") ten drugi bardziej. Nie
                    bede sie z Toba sprzeczal, co umiera a co zyje. Naprawde nic
                    o tym nie wiem z doswiadczenia.

                    Pozdrawiam
                    • Gość: Spec Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: 198.65.204.* 23.09.02, 15:20

                      > > *** Bo nikt o niej nie napisal, albo byc
                      moze zle go
                      > czytales. W kazdym badz razie w Bilii jest
                      cos o duszy
                      > czlowieka mowione. Jezeli nie w Starym to
                      Nowym Testamencie.
                      > Nas chrzescijan dotyczy raczej ( mam nadzieje
                      ze nie bedziesz
                      > znowu pytal dlaczego pisze "raczej") ten
                      drugi bardziej. Nie
                      >
                      > bede sie z Toba sprzeczal, co umiera a co
                      zyje. Naprawde nic
                      >
                      > o tym nie wiem z doswiadczenia.
                      >
                      Jesli sie zaglebisz w to wszystko to sie okaze ze jest
                      tam wiele sprzecznosci i wiele rzeczy nie ma sensu. Jest
                      takze WIELE rzeczy ustanowionych poza Biblia przez KK,
                      ktore sie skladaja na nasza wiare, a ktore z Biblia nie
                      maja nic wspolnego (jak np. dusza czy demony). Miedzy
                      innymi dlatego przez okolo 1500 lat nie byla dostepna w
                      jezykach innych niz lacinski - niech przecietniak nie
                      mysli - my pomyslimy za niego. Jednoczesnie nazywamy to
                      wciaz wiara kiedy KK znajduje dowody na istnienie Boga
                      (jak np. stygmaty). Jak masz na cos dowod to juz chyba
                      nie jest wiara tylko wiedza....

                      Pozdr.
                      Spec
                      • Gość: .............. Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: *.sympatico.ca 23.09.02, 18:10
                        Gość portalu: Spec napisał(a):


                        > Jesli sie zaglebisz w to wszystko to sie okaze ze jest
                        > tam wiele sprzecznosci i wiele rzeczy nie ma sensu. Jest
                        > takze WIELE rzeczy ustanowionych poza Biblia przez KK,
                        > ktore sie skladaja na nasza wiare, a ktore z Biblia nie
                        > maja nic wspolnego (jak np. dusza czy demony). Miedzy
                        > innymi dlatego przez okolo 1500 lat nie byla dostepna w
                        > jezykach innych niz lacinski - niech przecietniak nie
                        > mysli - my pomyslimy za niego. Jednoczesnie nazywamy to
                        > wciaz wiara kiedy KK znajduje dowody na istnienie Boga
                        > (jak np. stygmaty). Jak masz na cos dowod to juz chyba
                        > nie jest wiara tylko wiedza....
                        >
                        > Pozdr.
                        > Spec
                        * Oczywiscie ze na nasza wiare sklada sie duzo rzeczy poza
                        Biblia. Sa przeciez tacy ktorzy wcale jej nie uznaja. Pojecie
                        ducha i duszy wystepuje jaknajbardziej w Biblii. Ty twierdzisz
                        jakoby duch umieral a dusza ludzka zyla po smierci cielesnej.
                        Ja mysle odwrotnie. Chrystus przeciez wyraznie powiedzial: nie
                        bojcie sie tych ktorzy potrafia zabic cialo, ducha zas nie mogacy
                        zabic (to pewnie nie tak dokladnie jak w Biblii, ale bardzo
                        blisko). Przeczytaj w rozdziale 9 Ewangelie Sw. Lukasza wers 55-56
                        a sie przekonasz co do roznic pomiedzy duchem a dusza gdzie
                        jest powiedziane ze Syn Czlowieczy nie przyszedl zatracac dusze
                        ludzkie lecz je zachowac (chodzi oczywiscie o nasze zycia
                        ziemskie). Dlatego tez Chrystus uzdrawial, leczyl chorych, nawet
                        wskrzeszal umarlych. Pisalem ze nie wierze w swoja dusze
                        dlatego ze nie musze (o niej ja poprostu wiem i czuje w
                        sobie), to jest mi znane (wiedza jak Ty to nazwales). Byl czas
                        tez taki ze malo ludzi potrafilo korzystac z Biblii, dlatego
                        ze nie umieli ani pisac ani czytac. Pozdrawiam
                        • Gość: Spec Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: 198.65.204.* 23.09.02, 19:52
                          Gość portalu: .............. napisał(a):

                          > Gość portalu: Spec napisał(a):
                          >
                          >
                          > > Jesli sie zaglebisz w to wszystko to sie okaze ze jest
                          > > tam wiele sprzecznosci i wiele rzeczy nie ma sensu. Jest
                          > > takze WIELE rzeczy ustanowionych poza Biblia przez KK,
                          > > ktore sie skladaja na nasza wiare, a ktore z Biblia nie
                          > > maja nic wspolnego (jak np. dusza czy demony). Miedzy
                          > > innymi dlatego przez okolo 1500 lat nie byla dostepna w
                          > > jezykach innych niz lacinski - niech przecietniak nie
                          > > mysli - my pomyslimy za niego. Jednoczesnie nazywamy to
                          > > wciaz wiara kiedy KK znajduje dowody na istnienie Boga
                          > > (jak np. stygmaty). Jak masz na cos dowod to juz chyba
                          > > nie jest wiara tylko wiedza....
                          > >
                          > > Pozdr.
                          > > Spec
                          > * Oczywiscie ze na nasza wiare sklada sie
                          duzo rzeczy poza
                          > Biblia. Sa przeciez tacy ktorzy wcale jej nie
                          uznaja.

                          nie-chrzescijanie nie uznaja. Ale trudno byloby byc
                          chrzescijaninem nie uznajac Biblii.

                          > Pojecie
                          > ducha i duszy wystepuje jaknajbardziej w
                          Biblii. Ty twierdzisz
                          > jakoby duch umieral a dusza ludzka zyla po
                          smierci cielesnej.

                          Nigdzie tak nie twierdzilem. Z naukowego punktu widzenia
                          jest maloprawdopodobne (niektorzy powiedzieliby to
                          dosadniej) istnienie obu.

                          > Ja mysle odwrotnie. Chrystus przeciez wyraznie
                          powiedzial: nie
                          > bojcie sie tych ktorzy potrafia zabic cialo,
                          ducha zas nie mogacy
                          >
                          > zabic (to pewnie nie tak dokladnie jak w
                          Biblii, ale bardzo
                          > blisko).

                          W angielskim uzywa sie (conajmniej) dwoch slow na
                          poskiego ducha: ghost i spirit. Mysle ze tu chodzi o
                          spirit, tak jak duch narodu itp. Ale dzieki malej
                          precyzji wypowiedzi w Biblii kazdy moze sobie
                          interpretowac jak chce.

                          > Przeczytaj w rozdziale 9 Ewangelie Sw. Lukasza
                          wers 55-56
                          > a sie przekonasz co do roznic pomiedzy
                          duchem a dusza gdzie
                          > jest powiedziane ze Syn Czlowieczy nie przyszedl
                          zatracac dusze
                          > ludzkie lecz je zachowac (chodzi oczywiscie o
                          nasze zycia
                          > ziemskie).

                          Luke 9, 55-56 z wersji NIV (New International Version):
                          55 But Jesus turned and rebuked them,
                          56 and they went to another village.
                          wg bible.gospelcom.net/

                          Cos pomyliles?

                          > Dlatego tez Chrystus uzdrawial, leczyl
                          chorych, nawet
                          > wskrzeszal umarlych.

                          To juz kwestia wiary. Napewno nie pisali tego naoczni
                          swiadkowie, bo tekst zostal zlozony prawie 150 lat po
                          Chrystusie.

                          > Pisalem ze nie wierze w swoja dusze
                          > dlatego ze nie musze (o niej ja poprostu
                          wiem i czuje w
                          > sobie), to jest mi znane (wiedza jak Ty to
                          nazwales). Byl czas
                          > tez taki ze malo ludzi potrafilo korzystac
                          z Biblii, dlatego
                          > ze nie umieli ani pisac ani czytac.

                          Nie zgodze sie z tym: pierwszy przeklad biblii byl
                          przekladem dokonanym przez John Wycliffe'a w Anglii w XIV
                          w. Przeklad ten byl (nieskutecznie) niszczony przez KK,
                          wraz z wieloma ludzmi (sam Wycliffe umarl od wylewu),
                          jednak przetrwal i pozniej stanowil podwalimy pod
                          tlumaczenie krola James'a (KJV). Dlatego tez nie zgadzam
                          sie ze biblia nie byla tlumaczona tylko dlatego ze byl
                          analfabetyzm - oczywiscie byl, ale przeklad Wycliffe'a
                          przetrwal dlatego ze wielu umialo czytac i chcialo czytac.
                          Nie wydaje Ci sie smieszne, ze ten podstawowy dokument
                          chrzescijan nie byl dla nich dostepny przez prawie 3/4
                          istnienia?

                          > Pozdrawiam

                          Pozdr.
                          Spec
                          • Gość: ................. Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: *.sympatico.ca 23.09.02, 21:20
                            Gość portalu: Spec napisał(a):



                            > Nigdzie tak nie twierdzilem. Z naukowego punktu widzenia
                            > jest maloprawdopodobne (niektorzy powiedzieliby to
                            > dosadniej) istnienie obu.
                            *** Nie wypieraj sie swoich slow. Zajrzyj do swojej wypowiedzi z
                            dnia 19 czasu 16:40 dzie piszesz: To chyba odwrotnie?. Dusza nie
                            umiera a duch to nie wiem - Twoje slowa!. Nauka zas w tych
                            sprawach malo co moze powiedziec i naukowo duchowych spraw sie
                            nie stwierdza, chociazby dlatego ze duch zadna materia nie jest.
                            Tak wiec bazowanie i uzywanie okreslenia: z naukowego punktu
                            widzenia.......... jest tu raczej zbyteczne.
                            > W angielskim uzywa sie (conajmniej) dwoch slow na
                            > poskiego ducha: ghost i spirit. Mysle ze tu chodzi o
                            > spirit, tak jak duch narodu itp. Ale dzieki malej
                            > precyzji wypowiedzi w Biblii kazdy moze sobie
                            > interpretowac jak chce.
                            *** Jezeli juz mi o angielskim mowisz to sie najpierw
                            zainteresuj kiedy uzywa sie slowa ghost a kiedy spirit (jest
                            roznica pomiedzy tymi slowami, chociaz nie wiem czy ja znasz.
                            > > Przeczytaj w rozdziale 9 Ewangelie Sw. Lukasza
                            > wers 55-56
                            > > a sie przekonasz co do roznic pomiedzy
                            > duchem a dusza gdzie
                            > > jest powiedziane ze Syn Czlowieczy nie przyszedl
                            > zatracac dusze
                            > > ludzkie lecz je zachowac (chodzi oczywiscie o
                            > nasze zycia
                            > > ziemskie).
                            >
                            > Luke 9, 55-56 z wersji NIV (New International Version):
                            > 55 But Jesus turned and rebuked them,
                            > 56 and they went to another village.

                            > Cos pomyliles?
                            > *** Niczego nie pomylilem. To Ty sie pomyliles gdzyz zacytowales
                            tylko fragmenty a nie calosc co tam jest napisane, co swiadczy
                            o Tobie jakim dyskutantem jestes. Poczytaj jeszcze raz, byc moze
                            po polsku gdzie slowa duch i dusza sa wyszczegolnione.
                            > To juz kwestia wiary. Napewno nie pisali tego naoczni
                            > swiadkowie, bo tekst zostal zlozony prawie 150 lat po
                            > Chrystusie.
                            > Nie zgodze sie z tym: pierwszy przeklad biblii byl
                            > przekladem dokonanym przez John Wycliffe'a w Anglii w XIV
                            > w. Przeklad ten byl (nieskutecznie) niszczony przez KK,
                            > wraz z wieloma ludzmi (sam Wycliffe umarl od wylewu),
                            > jednak przetrwal i pozniej stanowil podwalimy pod
                            > tlumaczenie krola James'a (KJV). Dlatego tez nie zgadzam
                            > sie ze biblia nie byla tlumaczona tylko dlatego ze byl
                            > analfabetyzm - oczywiscie byl, ale przeklad Wycliffe'a
                            > przetrwal dlatego ze wielu umialo czytac i chcialo czytac.
                            > Nie wydaje Ci sie smieszne, ze ten podstawowy dokument
                            > chrzescijan nie byl dla nich dostepny przez prawie 3/4
                            > istnienia?
                            >*** Nie wiem o jakim przekladzie mowisz, pewnie na jezyk
                            angielski. Sa przeciez inne jezyki na ktore Biblia byla tez
                            tlumaczona. Czy slyszales cos o 72 tlumaczach? Gdyby ten
                            chcrzescijanski dokument nie byl dostepny dla chrzescijan tak
                            jak twierdzisz, to chrzescijanstwo nie mogloby przetrwac
                            tysiacleci, nie sadzisz? Zanim zaczniesz sie z czegos czy kogos
                            smiac, zastanow sie nad tym najpierw.
                            > > Pozdrawiam

                            • Gość: Spec Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: 198.65.204.* 23.09.02, 21:50
                              Gość portalu: ................. napisał(a):

                              > Gość portalu: Spec napisał(a):
                              >
                              >
                              >
                              > > Nigdzie tak nie twierdzilem. Z naukowego punktu widzenia
                              > > jest maloprawdopodobne (niektorzy powiedzieliby to
                              > > dosadniej) istnienie obu.
                              > *** Nie wypieraj sie swoich slow. Zajrzyj do
                              swojej wypowiedzi z
                              >
                              > dnia 19 czasu 16:40 dzie piszesz: To chyba
                              odwrotnie?. Dusza nie
                              > umiera a duch to nie wiem - Twoje slowa!.

                              Nie - to sa slowa KK a nie moje!
                              Jesli uwazasz ze dusza nie istnieje, to twoje przekonania
                              religijne sa sprzeczne z nauka Kosciola katolickiego.
                              Niektorzy chrzescijanie (jak np. Swiadkowie Jehowy) -
                              twierdza ze wogle duszy (tym bardziej duchow) nie ma.

                              > Nauka zas w tych
                              > sprawach malo co moze powiedziec i naukowo
                              duchowych spraw sie
                              >
                              > nie stwierdza, chociazby dlatego ze duch
                              zadna materia nie jest.
                              >
                              > Tak wiec bazowanie i uzywanie okreslenia: z
                              naukowego punktu
                              > widzenia.......... jest tu raczej zbyteczne.

                              Mylisz sie - nauka od zawsze chciala potwierdzic i
                              zglebic rzeczy napisane w biblii. Jak narazie bezskutecznie.

                              > > W angielskim uzywa sie (conajmniej) dwoch slow na
                              > > poskiego ducha: ghost i spirit. Mysle ze tu chodzi o
                              > > spirit, tak jak duch narodu itp. Ale dzieki malej
                              > > precyzji wypowiedzi w Biblii kazdy moze sobie
                              > > interpretowac jak chce.
                              > *** Jezeli juz mi o angielskim mowisz to
                              sie najpierw
                              > zainteresuj kiedy uzywa sie slowa ghost a
                              kiedy spirit (jest
                              > roznica pomiedzy tymi slowami, chociaz nie
                              wiem czy ja znasz.

                              Przepraszam, chyba trafilem na lingwiste jakiegos - to
                              moze mnie oswiecisz?

                              > > > Przeczytaj w rozdziale 9 Ewangelie Sw. Lukasza
                              > > wers 55-56
                              > > > a sie przekonasz co do roznic pomiedzy
                              > > duchem a dusza gdzie
                              > > > jest powiedziane ze Syn Czlowieczy nie przyszedl
                              > > zatracac dusze
                              > > > ludzkie lecz je zachowac (chodzi oczywiscie o
                              > > nasze zycia
                              > > > ziemskie).
                              > >
                              > > Luke 9, 55-56 z wersji NIV (New International Version):
                              > > 55 But Jesus turned and rebuked them,
                              > > 56 and they went to another village.
                              >
                              > > Cos pomyliles?
                              > > *** Niczego nie pomylilem. To Ty sie pomyliles
                              gdzyz zacytowale
                              > s
                              > tylko fragmenty a nie calosc co tam jest
                              napisane, co swiadczy
                              > o Tobie jakim dyskutantem jestes. Poczytaj
                              jeszcze raz, byc moze
                              >
                              > po polsku gdzie slowa duch i dusza sa
                              wyszczegolnione.

                              Tzn ze mam czytac caly rozdzial 9? To po co podawales
                              55-56 ?!?

                              > > To juz kwestia wiary. Napewno nie pisali tego naoczni
                              > > swiadkowie, bo tekst zostal zlozony prawie 150 lat po
                              > > Chrystusie.
                              > > Nie zgodze sie z tym: pierwszy przeklad biblii byl
                              > > przekladem dokonanym przez John Wycliffe'a w Anglii w XIV
                              > > w. Przeklad ten byl (nieskutecznie) niszczony przez KK,
                              > > wraz z wieloma ludzmi (sam Wycliffe umarl od wylewu),
                              > > jednak przetrwal i pozniej stanowil podwalimy pod
                              > > tlumaczenie krola James'a (KJV). Dlatego tez nie zgadzam
                              > > sie ze biblia nie byla tlumaczona tylko dlatego ze byl
                              > > analfabetyzm - oczywiscie byl, ale przeklad Wycliffe'a
                              > > przetrwal dlatego ze wielu umialo czytac i chcialo
                              czytac.
                              > > Nie wydaje Ci sie smieszne, ze ten podstawowy dokument
                              > > chrzescijan nie byl dla nich dostepny przez prawie 3/4
                              > > istnienia?
                              > >*** Nie wiem o jakim przekladzie mowisz, pewnie
                              na jezyk
                              > angielski. Sa przeciez inne jezyki na ktore
                              Biblia byla tez
                              > tlumaczona. Czy slyszales cos o 72 tlumaczach?
                              Gdyby ten
                              > chcrzescijanski dokument nie byl dostepny dla
                              chrzescijan tak
                              > jak twierdzisz, to chrzescijanstwo nie mogloby
                              przetrwac
                              > tysiacleci, nie sadzisz? Zanim zaczniesz sie z
                              czegos czy kogos
                              > smiac, zastanow sie nad tym najpierw.

                              Nie smieje sie z ciebie ani z niczego. Takie sa fakty:
                              to jest pierwszy na swiecie przeklad biblii na jezyk inny
                              niz lacina, w tym wypadku angielski w Anglii.
                              Jak widzisz jednak chrzescijanstwo przetrwalo, mimo ze
                              Biblia nie byla dostepna przez niemal 1400 lat dla nikogo
                              nie znajacego laciny lub starozytnej greki (zaden z tych
                              tekstow w Biblii uznanej przez KK nie byl napisany w
                              oryginalnym jezyku Jezusa - aramejskim).

                              > > > Pozdrawiam
                              >
                              • Gość: .............. Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: *.sympatico.ca 23.09.02, 22:31
                                Gość portalu: Spec napisał(a):



                                > Mylisz sie - nauka od zawsze chciala potwierdzic i
                                > zglebic rzeczy napisane w biblii. Jak narazie bezskutecznie.
                                >*** Sam wiec widzisz ze nauka w sprawach duchowych ma malo co
                                do gadania. Jest bezskuteczna! Pismo Swiete odnosi sie do
                                naszego serca, nie w znaczeniu materialnym (krwi i innych jego
                                komorek miesniowych). Nauka zna bardzo dobrze nasze serce, ale
                                to drugie o jakim ja tu wspomnialem.

                                > Przepraszam, chyba trafilem na lingwiste jakiegos - to
                                > moze mnie oswiecisz?
                                >*** Nie widze potrzeby. To Ty sie wpychasz z angielskim,, nie ja.
                                Jestesmy na forum gdzie jezykiem operacjii jest polski, nie
                                zapominaj o tym. W kazdym badz razie Ci powiem krotko ze dla
                                duszy odnosnikiem w angielskim jest "soul" a dla ducha czlowieka
                                zyjacego jest "spirit" , nie ghost. Rozmawiamy w koncu zyjac o
                                rzeczach zyjacych, nie umarlych. "Ghost" dotyczy tych co juz umarli
                                (jezeli?).
                                > > > > Przeczytaj w rozdziale 9 Ewangelie Sw. Lukasza
                                > > > wers 55-56
                                > > > > a sie przekonasz co do roznic pomiedzy
                                > > > duchem a dusza gdzie
                                > > > > jest powiedziane ze Syn Czlowieczy nie przyszedl
                                > > > zatracac dusze
                                > > > > ludzkie lecz je zachowac (chodzi oczywiscie o
                                > > > nasze zycia
                                > > > > ziemskie).
                                > > >
                                > > > Luke 9, 55-56 z wersji NIV (New International Version):
                                > > > 55 But Jesus turned and rebuked them,
                                > > > 56 and they went to another village.
                                > >
                                > > > Cos pomyliles?
                                > > > *** Niczego nie pomylilem. To Ty sie pomyliles
                                > gdzyz zacytowale
                                > > s
                                > > tylko fragmenty a nie calosc co tam jest
                                > napisane, co swiadczy
                                > > o Tobie jakim dyskutantem jestes. Poczytaj
                                > jeszcze raz, byc moze
                                > >
                                > > po polsku gdzie slowa duch i dusza sa
                                > wyszczegolnione.
                                >
                                > Tzn ze mam czytac caly rozdzial 9? To po co podawales
                                > 55-56 ?!?
                                > *** Podalem po to zebys je (nie caly rozdzial) przeczytal w
                                calosci, nie urwane fragmenty. Zacytowales tylko fragmenty, w
                                dodatku po angielsku (mnie osobiscie jezyk nie robi roznicy) i dalej
                                sie upierasz jakoby te wersety nie mialy niczego wspolnego ze
                                slowami duch i dusza.


                                > Nie smieje sie z ciebie ani z niczego. Takie sa fakty:
                                > to jest pierwszy na swiecie przeklad biblii na jezyk inny
                                > niz lacina, w tym wypadku angielski w Anglii.
                                > Jak widzisz jednak chrzescijanstwo przetrwalo, mimo ze
                                > Biblia nie byla dostepna przez niemal 1400 lat dla nikogo
                                > nie znajacego laciny lub starozytnej greki (zaden z tych
                                > tekstow w Biblii uznanej przez KK nie byl napisany w
                                > oryginalnym jezyku Jezusa - aramejskim).
                                >*** Nie jezyk tutaj jest wazny lecz sens i tresc pisana. Tobie
                                pewnie zaden by nie pasowal. Tu np. nie pasuje Ci polski i
                                zaczynasz podrzucac tekst z Biblii po angielsku (tak - podrzucac!),
                                tak zupelnie niepotrzebnie i na dodatek jak juz wspomnialem nie
                                stac Cie zacytowac go w calosci. Nie wiem czy zdajesz sprawe z
                                tego, ze urwane teksty czasami moga nie miec zupelnie sensu i
                                odbiegac od sedna tematu. A czy zastanawiales sie ilu ludzi
                                rozmawialo wledy na aramejskim. Dzisiaj tez malo co sie pisze na
                                jakims regionalnym jezyku, pomimo to, ze papier jest szeroko
                                dostepny.
                                > > > > Pozdrawiam
                                > >
                                • Gość: Spec Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: 198.65.204.* 23.09.02, 22:58
                                  Gość portalu: .............. napisał(a):

                                  > Gość portalu: Spec napisał(a):
                                  >
                                  >
                                  >
                                  > > Mylisz sie - nauka od zawsze chciala potwierdzic i
                                  > > zglebic rzeczy napisane w biblii. Jak narazie
                                  bezskutecznie.
                                  > >*** Sam wiec widzisz ze nauka w sprawach
                                  duchowych ma malo co
                                  >
                                  > do gadania. Jest bezskuteczna! Pismo Swiete
                                  odnosi sie do
                                  > naszego serca, nie w znaczeniu materialnym (krwi
                                  i innych jego
                                  > komorek miesniowych). Nauka zna bardzo dobrze
                                  nasze serce, ale
                                  > to drugie o jakim ja tu wspomnialem.
                                  >

                                  To jest kazdego subiektywne odczucie. Biblia twierdzi ze
                                  swiat ma mniej niz 6000 lat. A kiedy nauka udowodnila ze
                                  tak nie jest, znalezli sie nowi interpreterzy, ktorzy
                                  powiedzieli ze 1 dzien boski nie musi sie rownac
                                  ludzkiemu, i tak w kolko.
                                  Ja mysle ze Biblia i nauka sie czesto nakladaja, ale to
                                  moje subiektywne odczucie.


                                  > > Przepraszam, chyba trafilem na lingwiste jakiegos - to
                                  > > moze mnie oswiecisz?
                                  > >*** Nie widze potrzeby. To Ty sie wpychasz z
                                  angielskim,, nie ja
                                  > .
                                  > Jestesmy na forum gdzie jezykiem operacjii jest
                                  polski, nie
                                  > zapominaj o tym. W kazdym badz razie Ci
                                  powiem krotko ze dla
                                  > duszy odnosnikiem w angielskim jest "soul" a
                                  dla ducha czlowieka
                                  > zyjacego jest "spirit" , nie ghost. Rozmawiamy
                                  w koncu zyjac o
                                  > rzeczach zyjacych, nie umarlych. "Ghost" dotyczy
                                  tych co juz umarli
                                  >
                                  > (jezeli?).

                                  Rozumiem. W miedzy czasie znalazlem Twoj werset:
                                  (28) Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz
                                  duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę
                                  i ciało może zatracić w piekle.

                                  (Ew. Mateusza 10:28, Biblia Tysiąclecia)

                                  A Ty napisales:
                                  "Chrystus przeciez wyraznie powiedzial: nie
                                  bojcie sie tych ktorzy potrafia zabic cialo, ducha zas
                                  nie mogacy
                                  zabic (to pewnie nie tak dokladnie jak w Biblii, ale bardzo
                                  blisko)"

                                  Wiec jest duch czy dusza? Moze nie bylo az tak wyraznie...

                                  Poza tym:
                                  (4) Lecz mówię wam, przyjaciołom moim: Nie bójcie się
                                  tych, którzy zabijają ciało, a potem nic więcej uczynić
                                  nie mogą.

                                  (Ew. Łukasza 12:4, Biblia Tysiąclecia)

                                  > > > > > Przeczytaj w rozdziale 9 Ewangelie Sw.
                                  Lukasza
                                  > > > > wers 55-56
                                  > > > > > a sie przekonasz co do roznic pomiedzy
                                  > > > > duchem a dusza gdzie
                                  > > > > > jest powiedziane ze Syn Czlowieczy nie
                                  przyszedl
                                  > > > > zatracac dusze
                                  > > > > > ludzkie lecz je zachowac (chodzi
                                  oczywiscie o
                                  > > > > nasze zycia
                                  > > > > > ziemskie).
                                  > > > >
                                  > > > > Luke 9, 55-56 z wersji NIV (New International
                                  Version):
                                  > > > > 55 But Jesus turned and rebuked them,
                                  > > > > 56 and they went to another village.
                                  > > >
                                  > > > > Cos pomyliles?
                                  > > > > *** Niczego nie pomylilem. To Ty sie pomyliles
                                  > > gdzyz zacytowale
                                  > > > s
                                  > > > tylko fragmenty a nie calosc co tam jest
                                  > > napisane, co swiadczy
                                  > > > o Tobie jakim dyskutantem jestes. Poczytaj
                                  > > jeszcze raz, byc moze
                                  > > >
                                  > > > po polsku gdzie slowa duch i dusza sa
                                  > > wyszczegolnione.
                                  > >
                                  > > Tzn ze mam czytac caly rozdzial 9? To po co podawales
                                  > > 55-56 ?!?
                                  > > *** Podalem po to zebys je (nie caly
                                  rozdzial) przeczytal w
                                  >
                                  > calosci, nie urwane fragmenty. Zacytowales tylko
                                  fragmenty, w
                                  > dodatku po angielsku (mnie osobiscie jezyk nie
                                  robi roznicy) i dalej
                                  > sie upierasz jakoby te wersety nie mialy
                                  niczego wspolnego ze
                                  > slowami duch i dusza.

                                  Biblia tysiaclecia. Ew. sw. Lukasza rozdzial 9, wersety
                                  55 i 56:
                                  (55) Lecz On odwróciwszy się zabronił im. (56) I udali
                                  się do innego miasteczka.

                                  Przeczytalem i nie ma nic o duchu, duszy i tym
                                  podobnych. Moze sie w koncu przyznasz ze sie pomyliles?

                                  >
                                  >
                                  > > Nie smieje sie z ciebie ani z niczego. Takie sa fakty:
                                  > > to jest pierwszy na swiecie przeklad biblii na jezyk inny
                                  > > niz lacina, w tym wypadku angielski w Anglii.
                                  > > Jak widzisz jednak chrzescijanstwo przetrwalo, mimo ze
                                  > > Biblia nie byla dostepna przez niemal 1400 lat dla nikogo
                                  > > nie znajacego laciny lub starozytnej greki (zaden z tych
                                  > > tekstow w Biblii uznanej przez KK nie byl napisany w
                                  > > oryginalnym jezyku Jezusa - aramejskim).
                                  > >*** Nie jezyk tutaj jest wazny lecz sens i
                                  tresc pisana. Tobie
                                  > pewnie zaden by nie pasowal. Tu np. nie pasuje
                                  Ci polski i
                                  > zaczynasz podrzucac tekst z Biblii po
                                  angielsku (tak - podrzucac!),

                                  przepraszam, tym razem byl polski, nie nosze Biblii ze
                                  soba, natomiast mam dostep do internetu.

                                  > tak zupelnie niepotrzebnie i na dodatek jak
                                  juz wspomnialem nie
                                  > stac Cie zacytowac go w calosci. Nie wiem
                                  czy zdajesz sprawe z
                                  > tego, ze urwane teksty czasami moga nie miec
                                  zupelnie sensu i
                                  > odbiegac od sedna tematu.

                                  Tu sie zgadzam, przyklad masz w swoim poscie wczesniejszym.

                                  > A czy zastanawiales sie ilu ludzi
                                  > rozmawialo wledy na aramejskim.

                                  Wszyscy? no byli jeszcze Rzymianie, ale to i tak nie
                                  grecki. Stad i jego rodzina i Jezus uzywal
                                  najprawdopodobniej aramejskiego. Rozni sie on malo od
                                  hebrajskiego, ma charakterystyczne kwadratowe litery, jak
                                  teraz sa w Izraelu. Wspomnialem o nim poniewaz zwoje
                                  odkryte w Qumran i w Nah Hammadi byly wlasnie po
                                  aramejsku (w wiekszosci) i sa blize czasom Chrystusa niz
                                  jakikolwiek inny tekst NT.

                                  > Dzisiaj tez malo co sie pisze na
                                  > jakims regionalnym jezyku, pomimo to, ze
                                  papier jest szeroko
                                  > dostepny.

                                  Jeszcze w XVI w polski byl regionalnym, a widzisz co Rej
                                  pisze...
                                  • ralston Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? 23.09.02, 23:44
                                    Łukasz 9,55-56 w tekście greckim mówi:
                                    strafeis de epetimesen autois hai eporeuthesan eis eteran homen
                                    -niestety nie mam greckiego fontu - więc niezdarnie fonetycznie staram się to
                                    zapisać.
                                    W tłumaczeniu interlinearnym oznacza to:
                                    Odwróciwszy się zaś skarcił ich. I poszli do innej wsi.
                                    O duszy nic w tych wersach nie ma. Dla wyjaśnienia - żona jest filologiem
                                    klasycznym, ze specjalnością grecką. Sam bym się nie śmiał wymądrzać...
                                  • Gość: ............. Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: *.sympatico.ca 24.09.02, 00:10
                                    Gość portalu: Spec napisał(a):

                                    Rozumiem. W miedzy czasie znalazlem Twoj werset:
                                    > (28) Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz
                                    > duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę
                                    > i ciało może zatracić w piekle.
                                    >
                                    > (Ew. Mateusza 10:28, Biblia Tysiąclecia)
                                    >*** Tak, zle pisalem. Jak zreszta zaznaczylem na poczatku pisalem
                                    przypominajac sobie tresc ale pomylilem slowa duch z dusza.
                                    Najwidoczniej nasza dusza tez zyje po smierci o czym swiadcza
                                    powyzsze slowa. Dziekuje ze je tu przytoczyles, one zmieniaja sens
                                    mojego myslenia odnosnie duszy czlowieka. Zreszta samo pojecie
                                    ducha i duszy jest bardzo trudne do sprecyzowania i nie jest
                                    najwazniejsze co zyje. Byc moze sie jednocza i zyja razem? Ja
                                    osobiscie wierze ze po smierci czlowieka jakas niefizyczna czesc
                                    jego pozostaje wciaz zyjaca. Jest mniej wazne jak ta czesc jest
                                    nazywana, a tu w tym temacie przeciez o to chodzi czy wierzymy
                                    w zycie pozagrobowe.



                                    Poczytaj
                                    > Biblia tysiaclecia. Ew. sw. Lukasza rozdzial 9, wersety
                                    > 55 i 56:
                                    > (55) Lecz On odwróciwszy się zabronił im. (56) I udali
                                    > się do innego miasteczka.
                                    >
                                    > Przeczytalem i nie ma nic o duchu, duszy i tym
                                    > podobnych. Moze sie w koncu przyznasz ze sie pomyliles?
                                    > *** W Biblii ktora ja mam wydana przez Towarzystwo Biblijne w
                                    Polsce w 98 roku jest inaczej a raczej wiecej napisane. I tak 55
                                    jest: "A On, obrociwszy sie, zgromil ich i rzekl: Nie wiecie,
                                    jakiego ducha jestescie". A w 56 zas pisze: " Albowiem Syn
                                    Czlowieczy nie przyszedl zatracac dusze ludzkie, ale je zachowac. I
                                    poszli do innej wioski" Jezeli zas siegniesz i przeczytasz
                                    kilka wersetow wczesniej to zauwazysz ze chodzilo o sprowadzenie
                                    ognia i zabicie niektorych ludzi (inaczej mowiac zatracenie ich
                                    dusz; tak by wynikalo z odpowiedzi pozniejszej Chrystusa, czemu
                                    zreszta on sie sprzeciwil). Pozdrawiam

                                    • Gość: Spec Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: *.nyc.rr.com 24.09.02, 02:20
                                      Gość portalu: ............. napisał(a):

                                      > Gość portalu: Spec napisał(a):
                                      >
                                      > Rozumiem. W miedzy czasie znalazlem Twoj werset:
                                      > > (28) Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz
                                      > > duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę
                                      > > i ciało może zatracić w piekle.
                                      > >
                                      > > (Ew. Mateusza 10:28, Biblia Tysiąclecia)
                                      > >*** Tak, zle pisalem. Jak zreszta zaznaczylem
                                      na poczatku pisalem
                                      > przypominajac sobie tresc ale pomylilem slowa
                                      duch z dusza.
                                      > Najwidoczniej nasza dusza tez zyje po smierci o
                                      czym swiadcza
                                      > powyzsze slowa. Dziekuje ze je tu przytoczyles,
                                      one zmieniaja sens
                                      > mojego myslenia odnosnie duszy czlowieka.
                                      Zreszta samo pojecie
                                      > ducha i duszy jest bardzo trudne do
                                      sprecyzowania i nie jest
                                      > najwazniejsze co zyje. Byc moze sie jednocza
                                      i zyja razem? Ja
                                      > osobiscie wierze ze po smierci czlowieka
                                      jakas niefizyczna czesc
                                      > jego pozostaje wciaz zyjaca. Jest mniej wazne
                                      jak ta czesc jest
                                      > nazywana, a tu w tym temacie przeciez o to
                                      chodzi czy wierzymy
                                      > w zycie pozagrobowe.

                                      Nie sadze ze bede potrafil zmienic czyjekolwiek myslenie.
                                      Jesli naprawde bedziesz studiowal Biblie i bral pod
                                      uwage historie, tracycje i sytuacje panujace w tamtym
                                      czasie to po prostu staniesz sie ateista. Chyba ze
                                      przyjmiesz wszystko bez minimum myslenia krytycznego/na
                                      wiare.

                                      > > Poczytaj
                                      > > Biblia tysiaclecia. Ew. sw. Lukasza rozdzial 9, wersety
                                      > > 55 i 56:
                                      > > (55) Lecz On odwróciwszy się zabronił im. (56) I udali
                                      > > się do innego miasteczka.
                                      > >
                                      > > Przeczytalem i nie ma nic o duchu, duszy i tym
                                      > > podobnych. Moze sie w koncu przyznasz ze sie pomyliles?
                                      > > *** W Biblii ktora ja mam wydana przez
                                      Towarzystwo Biblijne w
                                      > Polsce w 98 roku jest inaczej a raczej wiecej
                                      napisane. I tak 55
                                      > jest: "A On, obrociwszy sie, zgromil ich i
                                      rzekl: Nie wiecie,
                                      > jakiego ducha jestescie". A w 56 zas pisze:
                                      " Albowiem Syn
                                      > Czlowieczy nie przyszedl zatracac dusze ludzkie,
                                      ale je zachowac. I
                                      > poszli do innej wioski" Jezeli zas siegniesz
                                      i przeczytasz
                                      > kilka wersetow wczesniej to zauwazysz ze
                                      chodzilo o sprowadzenie
                                      > ognia i zabicie niektorych ludzi (inaczej mowiac
                                      zatracenie ich
                                      > dusz; tak by wynikalo z odpowiedzi pozniejszej
                                      Chrystusa, czemu
                                      > zreszta on sie sprzeciwil). Pozdrawiam

                                      Towarzystwo Biblijne to jak mi sie zdaje babtysci?
                                      (raczej nie katolicy). Ja korzystalem z
                                      www.biblia.net.pl/biblia.php Biblia online - jest
                                      tam wklepanych kilka wersji przekladow biblii. Warto
                                      jednak wiedziec co zawieraly. Sprawdzilem 3 wersje i nie
                                      znalazlem nigdzie "Albowiem Syn Czlowieczy nie przyszedl
                                      zatracac dusze ludzkie, ale je zachowac." w Lukaszu ani
                                      nic podobnego w innych. Moze ta wersja jest wyjatkowa
                                      (tzn tlumaczona z innego oryginalu).

                                      Nawet taki prosty przyklad jak 10 przykazan: inne 10
                                      przykazan istnieje dla zydow (wyznawcow nie narodowosc
                                      dlatego z malej), katolikow i wszystkich odlamow
                                      protestankich - protestanckie sa blizsze zydowskim. A
                                      przeciez Biblie mamy jedna i polowe jej dzielimy ze
                                      judaizmem.

                                      Sama postac NT zostala ustalona w okolo IV w. ne -
                                      podobno wyrzucono ewangelie Barnaby (mam to ze zrodla
                                      nienaukowego). Rowniez na soborze w circa 330 roku
                                      zrownano Jezusa z Bogiem (Sw. Trojca) (nie wiem za kogo
                                      Go uwazano wczesniej).

                                      Takze Biblia ewoluje z czasem. Teraz w USA pracuje sie
                                      nad najnowszym przekladem: tam gdzie ktokolwiek mowil
                                      "bracia" zamieniony bedzie na "bracia i siosty". Biblia
                                      tysiaclecia zamienila wszystkie wyrazy "Jahwe" na "Pan".

                                      Pozdr.
                                      Spec

                                      • Gość: ............ Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: *.sympatico.ca 24.09.02, 03:02
                                        Sprawdzilem te wersy od Lukasza w dwoch wydaniach Biblii
                                        kanadyjskich po angielsku. W jednej jest dokladnie tak jak ja
                                        napisalem, w drugiej zas jest czesc ominieta z mala gwiazdka (pod
                                        spodem, na koncu kartki zas jest wzmianka, ze niektore manuskrypty
                                        dodaja: "You don't know what kind of Spirit you belong to: for the
                                        Son of Man did not come to destroy men's lives, but to save them"
                                        Musze powiedziec ze jestem tym wszystkim troche zaskoczony.
                                        Sprawdze przy najblizszej okazji w bibliotece co pisza tlumaczone
                                        na niemiecki i ruski, tak dla wiekszego upewnienia sie. Nie wiem
                                        jakie wyznanie wydalo te moja Biblie po polsku (mysle ze byli
                                        tam ludzie z roznych wyznan). W kazdym badz razie pisza, ze
                                        tlumaczona byla z jezykow hebrajskiego i greckiego, opracowana
                                        przez Komisje Przekladu Pisma Swietego.
    • akir Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? 23.09.02, 14:45
      Tu jest coś na ten temat www1.gazeta.pl/nauka/1,34148,1025187.html
      • Gość: Spec Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: 198.65.204.* 24.09.02, 18:26
        akir napisał:

        > Tu jest coś na ten temat <a
        href="www1.gazeta.pl/nauka/1,34148,1025187.h
        >
        tml"target="_blank">www1.gazeta.pl/nauka/1,34148,1025187.html</a>
        >
Pełna wersja