Gość: koro Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: *.bsk.vectranet.pl / 10.1.100.* 09.09.02, 13:54 a co masz jakieś wieści? Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? 09.09.02, 18:23 Marchewko, coż za uduchowiony wątek ;) Czy wierzę? Tak, bo to daje nadzieję i perspektywa stania się obiadkiem robaczków już tak nie przygnębia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Swiadomosc Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: 209.17.132.* 09.09.02, 19:12 Ja w nim nie wierze bo wszystko jest tylko koncepte. Jezeli juz wierze to jedynie w to iz otacza nas wielka tajemnica, ktorej naszymi umyslami nigdy nie pojmiemy. MozNA utozsamiaC sie z naszymi umyslami. A mysli przeciez mijaja, zmieniaja sie, odchodza, przemijaja. Wiec moj UMYSL to nie ja. Mozna tez sie utozsamiac ze swoim cialem. Ale wszystkie moje komorki sa nowe co siedem lat - ani jedn z nich nie bedzie ta sama. Wiec cialo to tez nie ja. Wiec kim jestem? Moze ta samo sila ktora powoduje ze rosna drzewa, ze zmeiniaja sie pory roku, ze oddycham nie bedac nawet sego oddechu swiadoma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spec Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: 198.65.204.* 09.09.02, 21:55 mysle ze to jest bardzo dobre pytanie dla kandytatow na przezydenta B-stoku.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: habitus Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.02, 22:43 Gość portalu: Spec napisał(a): > > mysle ze to jest bardzo dobre pytanie dla kandytatow na > przezydenta B-stoku.... i dla lekarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
cavafis47 Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? 10.09.02, 04:37 Z prochu powstalismy i w proch sie obocimy - staniemy sie czescia natury - wiec tak - bedziemy zyli wiecznie...... Na zarty - to ja zamierzam wrocic na ten padol lez i straszyc i meczyc tych ktorzy na to zaslozyli ;)))))))))))) Na powaznie - wole zeby to pozostalo tajemnica........ (Piekny tekst ponizej........) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plums olac to Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: *.net.bialystok.pl / *.net.bialystok.pl 15.09.02, 14:08 wierzyc mozna w co sie komu podoba a i tak istnienia podmiotu wiekszosci tych wiar udowodnic nie mozna.wali mnie co bedzie po śmierci,skoro nie wiem co było przed urodzeniem.jako proch, murzynka, gej albo inny robaczek nie bede wnikac czym byłam przedtem skoro teraz tez nie mam pojecia kim ewentualni i czy wogle byłam zanim sie sobą samą urodziłam.mało jest problemów na teraz, że myslisz co potem?nara Odpowiedz Link Zgłoś
agutka Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? 15.09.02, 14:17 Ja wierzę, żprzecież musi coś się dziać dalej. Gdyby dalek była pustka, to po co się w ogóle rodzić? Poza tym ja sama znam wiele tajników spoza życia i mogę dużo powiedzieć o danej osobie na podstawie jej znaku zodiaku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Astrologia - przyczynek do krytyki IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.02, 18:41 Eee tam. Przez 30 lat swojego zycia byłem lwem. Ponoc typowym. Aż pewnego dnia pewna pani astrolog policzyła i wyszło, że jestem rakiem, bo tego dnia (23 lipca, a więc teoretycznie pierwszego dnia lwa) słońce bardzo późno weszło w znak lwa. Dodam, że teraz wszyscy twierdzą, że reprezentuje wszystkie cechy typowego raka. ASTROLOGIA ZMARNOWAŁA MI ŻYCIE!!! Dyć ja 30 lat złe horoskopy czytałem!!! Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: Astrologia - przyczynek do krytyki 16.09.02, 18:53 Acro, to przynajmniej znasz przyczynę wszystkich swoich problemów ;))))))))))) Ps. a już myślałam, że tylko mi horoskopy w ogóle się nie sprawdzają ;)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spec Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: 198.65.204.* 16.09.02, 21:16 agutka napisała: > Ja wierzę, żprzecież musi coś się dziać dalej. Gdyby dalek była pustka, to po > co się w ogóle rodzić? Np. co? To samo moze myslec delfin, owca, mucha, kokrocz i bakteria. A moze to koniec? Zostala jeszcze religia. Nadejdzie koniec swiata i wszyscy bedziemy zyc wiecznie. Tylko niektorzy w troszke cieplejszym klimacie niz inni. > Poza tym ja sama znam wiele tajników spoza życia i mogę dużo powiedzieć o danej > osobie na podstawie jej znaku zodiaku. Zodiak jest tak skonstruowany aby pasowal do wiekszosci. Dlatego np. nie ma sformulowan "umrzesz 20 grudnia" albo "wygrasz w totolotka 14 kwietnia, oto twoje liczby". Nie wiem po co odpowiadam. Przeciez sama nie wierzysz w to co mowisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.02, 18:42 Jasne! Mieszkam koło cmentarza i weim na pewno, że poza grobami istnieje cała masa życia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .............. Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: *.sympatico.ca 17.09.02, 02:48 Grob jest tylko i wylacznie grobem-smiercia dla ciala. Ja wierze ze nasz duch po cielesnej smierci (podobnie zreszta jak za zycia na ziemi - w ciele) pozostanie zywy. Byc moze, i najprawdopodobniej bedzie nieaktywny w czynie, bowiem wlasnie nasze cialo jest w tym przypadku aktywnoscia czynu fizycznego, nasza wola naszego ducha widocznego tu na ziemi.Mysle tez ze nasze zycie na ziemi powinno koegzystowac w swiadomosci, przekonaniu i wypelnieniu woli naszego ducha (mozna to nazwac czesciowo - sumieniem). Mysle tez, ze wszystkie checi i byc moze pragnienia "naprawy" i poprawki, by skorygowac swoj duch (uszlachetnic go, czy tez przyblizyc do Boga skad zreszta pochodzi) po smierci ciala nie beda mialy racji bytu - za pozno i zbytecznie. Czasami tez mysle, ze mieszkajacy w nas duch, po smierci ciala z ktorego sie uwalnia ma mozliwosc poznania blizej duchowego swiata. Innymi slowy- blizej poznac tajemnice Boga (byc moze i diabla tez, nie wiem) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spec Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: *.nyc.rr.com 17.09.02, 04:13 Dusza czlowieka to pojecie stosunkowo nowe. Tzn pojawilo sie dopiero w czasach zycia Chrystusa. Np. ludzie ze Starego Testamentu nie wierzyli w dusze. Tzn ze wg Twoich wierzen ich duch sie nie uwolnil? Czy moze ta informacja zostala dla nich zatajona? Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .............. Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: *.sympatico.ca 18.09.02, 11:45 Ja tez nie wierze w czlowiecza dusze. Zauwaz ze nawet tego slowa "dusza" wczesniej nie uzylem. Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? 18.09.02, 12:31 Wielokropku, jesteś chrześcijaninem (jak się domyślam) i nie wierzysz w duszę? Dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ........... Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: *.sympatico.ca 19.09.02, 15:49 saunne napisała: > Wielokropku, jesteś chrześcijaninem (jak się domyślam) i nie wierzysz w duszę? > Dlaczego? Dlatego ze wierze w Boga, a nie swoja dusze. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spec Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: 198.65.204.* 18.09.02, 15:15 Gość portalu: .............. napisał(a): > Ja tez nie wierze w czlowiecza dusze. Zauwaz ze nawet tego slowa > "dusza" wczesniej nie uzylem. a jaka jest roznica miedzy duchem czlowieka a dusza? wogle widze ze stworzyles sobie wlasna religie bo w oryginale Ci cos nie pasowalo. A to juz be, bo to wolnomularstwo.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ................ Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: *.sympatico.ca 19.09.02, 16:07 Gość portalu: Spec napisał(a): > a jaka jest roznica miedzy duchem czlowieka a dusza? > wogle widze ze stworzyles sobie wlasna religie bo w > oryginale Ci cos nie pasowalo. A to juz be, bo to > wolnomularstwo.... * W jakim i czyim "oryginale" mi cos nie pasowalo? Religii tez zadnej nie tworze. Wszystko co napisalem jest raczej zgodne z chrzescijanstwem, ktore zreszta nie ma sprecyzowanej jednosci i pewnosci byc moze, co do zycia pozagrobowego. Dlatego tez sa w tym temacie rozmomyslnosci. Ja swoja mysl pobieznie i z grubsza wypowiedzialem. Uwazam ze jest roznica pomiedzy duchem czlowieka a dusza. Duch czlowieka wierzacego, ktory od Boga pochodzi jest zywy w nim za zycia w ciele jak tez i po jego smierci (to wlasnie o duchu czlowieka mowa gdy mowimy o zyciu pozagrobowym). Dusza zas jest zwiazana scisle z cialem i umiera wraz z nim. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spec Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: 198.65.204.* 19.09.02, 16:40 Gość portalu: ................ napisał(a): > Gość portalu: Spec napisał(a): > > > > a jaka jest roznica miedzy duchem czlowieka a dusza? > > wogle widze ze stworzyles sobie wlasna religie bo w > > oryginale Ci cos nie pasowalo. A to juz be, bo to > > wolnomularstwo.... > * W jakim i czyim "oryginale" mi cos nie pasowalo? Religii tez > > zadnej nie tworze. Wszystko co napisalem jest raczej zgodne z > > chrzescijanstwem, To dlaczego "raczej"? > ktore zreszta nie ma sprecyzowanej jednosci i > pewnosci byc moze, co do zycia pozagrobowego. Tu sie nie zgodze. > Dlatego tez sa w > tym temacie rozmomyslnosci. Ja swoja mysl pobieznie i z > grubsza wypowiedzialem. Uwazam ze jest roznica pomiedzy duchem > czlowieka a dusza. Duch czlowieka wierzacego, ktory od Boga > pochodzi jest zywy w nim za zycia w ciele jak tez i po jego > smierci (to wlasnie o duchu czlowieka mowa gdy mowimy o zyciu > pozagrobowym). Dusza zas jest zwiazana scisle z cialem i > umiera wraz z nim. Pozdrawiam ??? To chyba odwrotnie? Dusza nie umiera, a duch to nie wiem - to nie jest w zaden sposob biblijne pojecie. Swiadkowie Jehowy wlasnie nie wierza w dusze i dlatego kiedy nadejdzie koniec, z grobu powstana ciala. Ale moje pytanie jest dlaczego w ST nie ma ani slowa o duszy czlowieka? Pozdr. Spec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ............ Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: *.sympatico.ca 21.09.02, 06:06 Gość portalu: Spec napisał(a): > Gość portalu: ................ napisał(a): > > > Gość portalu: Spec napisał(a): > > > > > > > a jaka jest roznica miedzy duchem czlowieka a dusza? > > > wogle widze ze stworzyles sobie wlasna religie bo w > > > oryginale Ci cos nie pasowalo. A to juz be, bo to > > > wolnomularstwo.... > > * W jakim i czyim "oryginale" mi cos nie > pasowalo? Religii tez > > > > zadnej nie tworze. Wszystko co napisalem > jest raczej zgodne z > > > > chrzescijanstwem, > > To dlaczego "raczej"? > *** Dlatego ze mi sie tak latwo napisalo. A Ty jezeli masz sie czepiac moich slow, ktore zreszta niczego nie zmieniaja w tym kontekscie, uczep sie moze lepiej jakiegos kija i pohustaj sie na nim dla odprezenia. > > ktore zreszta nie ma sprecyzowanej jednosci i > > pewnosci byc moze, co do zycia pozagrobowego. > > Tu sie nie zgodze. > *** Twoja sprawa, mnie to ani grzeje ani ziebi. Wolno Ci to zawsze zrobic. > > Dlatego tez sa w > > tym temacie rozmomyslnosci. Ja swoja mysl > pobieznie i z > > grubsza wypowiedzialem. Uwazam ze jest roznica > pomiedzy duchem > > czlowieka a dusza. Duch czlowieka wierzacego, > ktory od Boga > > pochodzi jest zywy w nim za zycia w ciele > jak tez i po jego > > smierci (to wlasnie o duchu czlowieka mowa > gdy mowimy o zyciu > > pozagrobowym). Dusza zas jest zwiazana scisle > z cialem i > > umiera wraz z nim. Pozdrawiam > > ??? To chyba odwrotnie? Dusza nie umiera, a duch to nie > wiem - to nie jest w zaden sposob biblijne pojecie. > Swiadkowie Jehowy wlasnie nie wierza w dusze i dlatego > kiedy nadejdzie koniec, z grobu powstana ciala. > > Ale moje pytanie jest dlaczego w ST nie ma ani slowa o > duszy czlowieka? > *** Bo nikt o niej nie napisal, albo byc moze zle go czytales. W kazdym badz razie w Bilii jest cos o duszy czlowieka mowione. Jezeli nie w Starym to Nowym Testamencie. Nas chrzescijan dotyczy raczej ( mam nadzieje ze nie bedziesz znowu pytal dlaczego pisze "raczej") ten drugi bardziej. Nie bede sie z Toba sprzeczal, co umiera a co zyje. Naprawde nic o tym nie wiem z doswiadczenia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spec Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: 198.65.204.* 23.09.02, 15:20 > > *** Bo nikt o niej nie napisal, albo byc moze zle go > czytales. W kazdym badz razie w Bilii jest cos o duszy > czlowieka mowione. Jezeli nie w Starym to Nowym Testamencie. > Nas chrzescijan dotyczy raczej ( mam nadzieje ze nie bedziesz > znowu pytal dlaczego pisze "raczej") ten drugi bardziej. Nie > > bede sie z Toba sprzeczal, co umiera a co zyje. Naprawde nic > > o tym nie wiem z doswiadczenia. > Jesli sie zaglebisz w to wszystko to sie okaze ze jest tam wiele sprzecznosci i wiele rzeczy nie ma sensu. Jest takze WIELE rzeczy ustanowionych poza Biblia przez KK, ktore sie skladaja na nasza wiare, a ktore z Biblia nie maja nic wspolnego (jak np. dusza czy demony). Miedzy innymi dlatego przez okolo 1500 lat nie byla dostepna w jezykach innych niz lacinski - niech przecietniak nie mysli - my pomyslimy za niego. Jednoczesnie nazywamy to wciaz wiara kiedy KK znajduje dowody na istnienie Boga (jak np. stygmaty). Jak masz na cos dowod to juz chyba nie jest wiara tylko wiedza.... Pozdr. Spec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .............. Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: *.sympatico.ca 23.09.02, 18:10 Gość portalu: Spec napisał(a): > Jesli sie zaglebisz w to wszystko to sie okaze ze jest > tam wiele sprzecznosci i wiele rzeczy nie ma sensu. Jest > takze WIELE rzeczy ustanowionych poza Biblia przez KK, > ktore sie skladaja na nasza wiare, a ktore z Biblia nie > maja nic wspolnego (jak np. dusza czy demony). Miedzy > innymi dlatego przez okolo 1500 lat nie byla dostepna w > jezykach innych niz lacinski - niech przecietniak nie > mysli - my pomyslimy za niego. Jednoczesnie nazywamy to > wciaz wiara kiedy KK znajduje dowody na istnienie Boga > (jak np. stygmaty). Jak masz na cos dowod to juz chyba > nie jest wiara tylko wiedza.... > > Pozdr. > Spec * Oczywiscie ze na nasza wiare sklada sie duzo rzeczy poza Biblia. Sa przeciez tacy ktorzy wcale jej nie uznaja. Pojecie ducha i duszy wystepuje jaknajbardziej w Biblii. Ty twierdzisz jakoby duch umieral a dusza ludzka zyla po smierci cielesnej. Ja mysle odwrotnie. Chrystus przeciez wyraznie powiedzial: nie bojcie sie tych ktorzy potrafia zabic cialo, ducha zas nie mogacy zabic (to pewnie nie tak dokladnie jak w Biblii, ale bardzo blisko). Przeczytaj w rozdziale 9 Ewangelie Sw. Lukasza wers 55-56 a sie przekonasz co do roznic pomiedzy duchem a dusza gdzie jest powiedziane ze Syn Czlowieczy nie przyszedl zatracac dusze ludzkie lecz je zachowac (chodzi oczywiscie o nasze zycia ziemskie). Dlatego tez Chrystus uzdrawial, leczyl chorych, nawet wskrzeszal umarlych. Pisalem ze nie wierze w swoja dusze dlatego ze nie musze (o niej ja poprostu wiem i czuje w sobie), to jest mi znane (wiedza jak Ty to nazwales). Byl czas tez taki ze malo ludzi potrafilo korzystac z Biblii, dlatego ze nie umieli ani pisac ani czytac. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spec Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: 198.65.204.* 23.09.02, 19:52 Gość portalu: .............. napisał(a): > Gość portalu: Spec napisał(a): > > > > Jesli sie zaglebisz w to wszystko to sie okaze ze jest > > tam wiele sprzecznosci i wiele rzeczy nie ma sensu. Jest > > takze WIELE rzeczy ustanowionych poza Biblia przez KK, > > ktore sie skladaja na nasza wiare, a ktore z Biblia nie > > maja nic wspolnego (jak np. dusza czy demony). Miedzy > > innymi dlatego przez okolo 1500 lat nie byla dostepna w > > jezykach innych niz lacinski - niech przecietniak nie > > mysli - my pomyslimy za niego. Jednoczesnie nazywamy to > > wciaz wiara kiedy KK znajduje dowody na istnienie Boga > > (jak np. stygmaty). Jak masz na cos dowod to juz chyba > > nie jest wiara tylko wiedza.... > > > > Pozdr. > > Spec > * Oczywiscie ze na nasza wiare sklada sie duzo rzeczy poza > Biblia. Sa przeciez tacy ktorzy wcale jej nie uznaja. nie-chrzescijanie nie uznaja. Ale trudno byloby byc chrzescijaninem nie uznajac Biblii. > Pojecie > ducha i duszy wystepuje jaknajbardziej w Biblii. Ty twierdzisz > jakoby duch umieral a dusza ludzka zyla po smierci cielesnej. Nigdzie tak nie twierdzilem. Z naukowego punktu widzenia jest maloprawdopodobne (niektorzy powiedzieliby to dosadniej) istnienie obu. > Ja mysle odwrotnie. Chrystus przeciez wyraznie powiedzial: nie > bojcie sie tych ktorzy potrafia zabic cialo, ducha zas nie mogacy > > zabic (to pewnie nie tak dokladnie jak w Biblii, ale bardzo > blisko). W angielskim uzywa sie (conajmniej) dwoch slow na poskiego ducha: ghost i spirit. Mysle ze tu chodzi o spirit, tak jak duch narodu itp. Ale dzieki malej precyzji wypowiedzi w Biblii kazdy moze sobie interpretowac jak chce. > Przeczytaj w rozdziale 9 Ewangelie Sw. Lukasza wers 55-56 > a sie przekonasz co do roznic pomiedzy duchem a dusza gdzie > jest powiedziane ze Syn Czlowieczy nie przyszedl zatracac dusze > ludzkie lecz je zachowac (chodzi oczywiscie o nasze zycia > ziemskie). Luke 9, 55-56 z wersji NIV (New International Version): 55 But Jesus turned and rebuked them, 56 and they went to another village. wg bible.gospelcom.net/ Cos pomyliles? > Dlatego tez Chrystus uzdrawial, leczyl chorych, nawet > wskrzeszal umarlych. To juz kwestia wiary. Napewno nie pisali tego naoczni swiadkowie, bo tekst zostal zlozony prawie 150 lat po Chrystusie. > Pisalem ze nie wierze w swoja dusze > dlatego ze nie musze (o niej ja poprostu wiem i czuje w > sobie), to jest mi znane (wiedza jak Ty to nazwales). Byl czas > tez taki ze malo ludzi potrafilo korzystac z Biblii, dlatego > ze nie umieli ani pisac ani czytac. Nie zgodze sie z tym: pierwszy przeklad biblii byl przekladem dokonanym przez John Wycliffe'a w Anglii w XIV w. Przeklad ten byl (nieskutecznie) niszczony przez KK, wraz z wieloma ludzmi (sam Wycliffe umarl od wylewu), jednak przetrwal i pozniej stanowil podwalimy pod tlumaczenie krola James'a (KJV). Dlatego tez nie zgadzam sie ze biblia nie byla tlumaczona tylko dlatego ze byl analfabetyzm - oczywiscie byl, ale przeklad Wycliffe'a przetrwal dlatego ze wielu umialo czytac i chcialo czytac. Nie wydaje Ci sie smieszne, ze ten podstawowy dokument chrzescijan nie byl dla nich dostepny przez prawie 3/4 istnienia? > Pozdrawiam Pozdr. Spec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ................. Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: *.sympatico.ca 23.09.02, 21:20 Gość portalu: Spec napisał(a): > Nigdzie tak nie twierdzilem. Z naukowego punktu widzenia > jest maloprawdopodobne (niektorzy powiedzieliby to > dosadniej) istnienie obu. *** Nie wypieraj sie swoich slow. Zajrzyj do swojej wypowiedzi z dnia 19 czasu 16:40 dzie piszesz: To chyba odwrotnie?. Dusza nie umiera a duch to nie wiem - Twoje slowa!. Nauka zas w tych sprawach malo co moze powiedziec i naukowo duchowych spraw sie nie stwierdza, chociazby dlatego ze duch zadna materia nie jest. Tak wiec bazowanie i uzywanie okreslenia: z naukowego punktu widzenia.......... jest tu raczej zbyteczne. > W angielskim uzywa sie (conajmniej) dwoch slow na > poskiego ducha: ghost i spirit. Mysle ze tu chodzi o > spirit, tak jak duch narodu itp. Ale dzieki malej > precyzji wypowiedzi w Biblii kazdy moze sobie > interpretowac jak chce. *** Jezeli juz mi o angielskim mowisz to sie najpierw zainteresuj kiedy uzywa sie slowa ghost a kiedy spirit (jest roznica pomiedzy tymi slowami, chociaz nie wiem czy ja znasz. > > Przeczytaj w rozdziale 9 Ewangelie Sw. Lukasza > wers 55-56 > > a sie przekonasz co do roznic pomiedzy > duchem a dusza gdzie > > jest powiedziane ze Syn Czlowieczy nie przyszedl > zatracac dusze > > ludzkie lecz je zachowac (chodzi oczywiscie o > nasze zycia > > ziemskie). > > Luke 9, 55-56 z wersji NIV (New International Version): > 55 But Jesus turned and rebuked them, > 56 and they went to another village. > Cos pomyliles? > *** Niczego nie pomylilem. To Ty sie pomyliles gdzyz zacytowales tylko fragmenty a nie calosc co tam jest napisane, co swiadczy o Tobie jakim dyskutantem jestes. Poczytaj jeszcze raz, byc moze po polsku gdzie slowa duch i dusza sa wyszczegolnione. > To juz kwestia wiary. Napewno nie pisali tego naoczni > swiadkowie, bo tekst zostal zlozony prawie 150 lat po > Chrystusie. > Nie zgodze sie z tym: pierwszy przeklad biblii byl > przekladem dokonanym przez John Wycliffe'a w Anglii w XIV > w. Przeklad ten byl (nieskutecznie) niszczony przez KK, > wraz z wieloma ludzmi (sam Wycliffe umarl od wylewu), > jednak przetrwal i pozniej stanowil podwalimy pod > tlumaczenie krola James'a (KJV). Dlatego tez nie zgadzam > sie ze biblia nie byla tlumaczona tylko dlatego ze byl > analfabetyzm - oczywiscie byl, ale przeklad Wycliffe'a > przetrwal dlatego ze wielu umialo czytac i chcialo czytac. > Nie wydaje Ci sie smieszne, ze ten podstawowy dokument > chrzescijan nie byl dla nich dostepny przez prawie 3/4 > istnienia? >*** Nie wiem o jakim przekladzie mowisz, pewnie na jezyk angielski. Sa przeciez inne jezyki na ktore Biblia byla tez tlumaczona. Czy slyszales cos o 72 tlumaczach? Gdyby ten chcrzescijanski dokument nie byl dostepny dla chrzescijan tak jak twierdzisz, to chrzescijanstwo nie mogloby przetrwac tysiacleci, nie sadzisz? Zanim zaczniesz sie z czegos czy kogos smiac, zastanow sie nad tym najpierw. > > Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spec Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: 198.65.204.* 23.09.02, 21:50 Gość portalu: ................. napisał(a): > Gość portalu: Spec napisał(a): > > > > > Nigdzie tak nie twierdzilem. Z naukowego punktu widzenia > > jest maloprawdopodobne (niektorzy powiedzieliby to > > dosadniej) istnienie obu. > *** Nie wypieraj sie swoich slow. Zajrzyj do swojej wypowiedzi z > > dnia 19 czasu 16:40 dzie piszesz: To chyba odwrotnie?. Dusza nie > umiera a duch to nie wiem - Twoje slowa!. Nie - to sa slowa KK a nie moje! Jesli uwazasz ze dusza nie istnieje, to twoje przekonania religijne sa sprzeczne z nauka Kosciola katolickiego. Niektorzy chrzescijanie (jak np. Swiadkowie Jehowy) - twierdza ze wogle duszy (tym bardziej duchow) nie ma. > Nauka zas w tych > sprawach malo co moze powiedziec i naukowo duchowych spraw sie > > nie stwierdza, chociazby dlatego ze duch zadna materia nie jest. > > Tak wiec bazowanie i uzywanie okreslenia: z naukowego punktu > widzenia.......... jest tu raczej zbyteczne. Mylisz sie - nauka od zawsze chciala potwierdzic i zglebic rzeczy napisane w biblii. Jak narazie bezskutecznie. > > W angielskim uzywa sie (conajmniej) dwoch slow na > > poskiego ducha: ghost i spirit. Mysle ze tu chodzi o > > spirit, tak jak duch narodu itp. Ale dzieki malej > > precyzji wypowiedzi w Biblii kazdy moze sobie > > interpretowac jak chce. > *** Jezeli juz mi o angielskim mowisz to sie najpierw > zainteresuj kiedy uzywa sie slowa ghost a kiedy spirit (jest > roznica pomiedzy tymi slowami, chociaz nie wiem czy ja znasz. Przepraszam, chyba trafilem na lingwiste jakiegos - to moze mnie oswiecisz? > > > Przeczytaj w rozdziale 9 Ewangelie Sw. Lukasza > > wers 55-56 > > > a sie przekonasz co do roznic pomiedzy > > duchem a dusza gdzie > > > jest powiedziane ze Syn Czlowieczy nie przyszedl > > zatracac dusze > > > ludzkie lecz je zachowac (chodzi oczywiscie o > > nasze zycia > > > ziemskie). > > > > Luke 9, 55-56 z wersji NIV (New International Version): > > 55 But Jesus turned and rebuked them, > > 56 and they went to another village. > > > Cos pomyliles? > > *** Niczego nie pomylilem. To Ty sie pomyliles gdzyz zacytowale > s > tylko fragmenty a nie calosc co tam jest napisane, co swiadczy > o Tobie jakim dyskutantem jestes. Poczytaj jeszcze raz, byc moze > > po polsku gdzie slowa duch i dusza sa wyszczegolnione. Tzn ze mam czytac caly rozdzial 9? To po co podawales 55-56 ?!? > > To juz kwestia wiary. Napewno nie pisali tego naoczni > > swiadkowie, bo tekst zostal zlozony prawie 150 lat po > > Chrystusie. > > Nie zgodze sie z tym: pierwszy przeklad biblii byl > > przekladem dokonanym przez John Wycliffe'a w Anglii w XIV > > w. Przeklad ten byl (nieskutecznie) niszczony przez KK, > > wraz z wieloma ludzmi (sam Wycliffe umarl od wylewu), > > jednak przetrwal i pozniej stanowil podwalimy pod > > tlumaczenie krola James'a (KJV). Dlatego tez nie zgadzam > > sie ze biblia nie byla tlumaczona tylko dlatego ze byl > > analfabetyzm - oczywiscie byl, ale przeklad Wycliffe'a > > przetrwal dlatego ze wielu umialo czytac i chcialo czytac. > > Nie wydaje Ci sie smieszne, ze ten podstawowy dokument > > chrzescijan nie byl dla nich dostepny przez prawie 3/4 > > istnienia? > >*** Nie wiem o jakim przekladzie mowisz, pewnie na jezyk > angielski. Sa przeciez inne jezyki na ktore Biblia byla tez > tlumaczona. Czy slyszales cos o 72 tlumaczach? Gdyby ten > chcrzescijanski dokument nie byl dostepny dla chrzescijan tak > jak twierdzisz, to chrzescijanstwo nie mogloby przetrwac > tysiacleci, nie sadzisz? Zanim zaczniesz sie z czegos czy kogos > smiac, zastanow sie nad tym najpierw. Nie smieje sie z ciebie ani z niczego. Takie sa fakty: to jest pierwszy na swiecie przeklad biblii na jezyk inny niz lacina, w tym wypadku angielski w Anglii. Jak widzisz jednak chrzescijanstwo przetrwalo, mimo ze Biblia nie byla dostepna przez niemal 1400 lat dla nikogo nie znajacego laciny lub starozytnej greki (zaden z tych tekstow w Biblii uznanej przez KK nie byl napisany w oryginalnym jezyku Jezusa - aramejskim). > > > Pozdrawiam > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .............. Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: *.sympatico.ca 23.09.02, 22:31 Gość portalu: Spec napisał(a): > Mylisz sie - nauka od zawsze chciala potwierdzic i > zglebic rzeczy napisane w biblii. Jak narazie bezskutecznie. >*** Sam wiec widzisz ze nauka w sprawach duchowych ma malo co do gadania. Jest bezskuteczna! Pismo Swiete odnosi sie do naszego serca, nie w znaczeniu materialnym (krwi i innych jego komorek miesniowych). Nauka zna bardzo dobrze nasze serce, ale to drugie o jakim ja tu wspomnialem. > Przepraszam, chyba trafilem na lingwiste jakiegos - to > moze mnie oswiecisz? >*** Nie widze potrzeby. To Ty sie wpychasz z angielskim,, nie ja. Jestesmy na forum gdzie jezykiem operacjii jest polski, nie zapominaj o tym. W kazdym badz razie Ci powiem krotko ze dla duszy odnosnikiem w angielskim jest "soul" a dla ducha czlowieka zyjacego jest "spirit" , nie ghost. Rozmawiamy w koncu zyjac o rzeczach zyjacych, nie umarlych. "Ghost" dotyczy tych co juz umarli (jezeli?). > > > > Przeczytaj w rozdziale 9 Ewangelie Sw. Lukasza > > > wers 55-56 > > > > a sie przekonasz co do roznic pomiedzy > > > duchem a dusza gdzie > > > > jest powiedziane ze Syn Czlowieczy nie przyszedl > > > zatracac dusze > > > > ludzkie lecz je zachowac (chodzi oczywiscie o > > > nasze zycia > > > > ziemskie). > > > > > > Luke 9, 55-56 z wersji NIV (New International Version): > > > 55 But Jesus turned and rebuked them, > > > 56 and they went to another village. > > > > > Cos pomyliles? > > > *** Niczego nie pomylilem. To Ty sie pomyliles > gdzyz zacytowale > > s > > tylko fragmenty a nie calosc co tam jest > napisane, co swiadczy > > o Tobie jakim dyskutantem jestes. Poczytaj > jeszcze raz, byc moze > > > > po polsku gdzie slowa duch i dusza sa > wyszczegolnione. > > Tzn ze mam czytac caly rozdzial 9? To po co podawales > 55-56 ?!? > *** Podalem po to zebys je (nie caly rozdzial) przeczytal w calosci, nie urwane fragmenty. Zacytowales tylko fragmenty, w dodatku po angielsku (mnie osobiscie jezyk nie robi roznicy) i dalej sie upierasz jakoby te wersety nie mialy niczego wspolnego ze slowami duch i dusza. > Nie smieje sie z ciebie ani z niczego. Takie sa fakty: > to jest pierwszy na swiecie przeklad biblii na jezyk inny > niz lacina, w tym wypadku angielski w Anglii. > Jak widzisz jednak chrzescijanstwo przetrwalo, mimo ze > Biblia nie byla dostepna przez niemal 1400 lat dla nikogo > nie znajacego laciny lub starozytnej greki (zaden z tych > tekstow w Biblii uznanej przez KK nie byl napisany w > oryginalnym jezyku Jezusa - aramejskim). >*** Nie jezyk tutaj jest wazny lecz sens i tresc pisana. Tobie pewnie zaden by nie pasowal. Tu np. nie pasuje Ci polski i zaczynasz podrzucac tekst z Biblii po angielsku (tak - podrzucac!), tak zupelnie niepotrzebnie i na dodatek jak juz wspomnialem nie stac Cie zacytowac go w calosci. Nie wiem czy zdajesz sprawe z tego, ze urwane teksty czasami moga nie miec zupelnie sensu i odbiegac od sedna tematu. A czy zastanawiales sie ilu ludzi rozmawialo wledy na aramejskim. Dzisiaj tez malo co sie pisze na jakims regionalnym jezyku, pomimo to, ze papier jest szeroko dostepny. > > > > Pozdrawiam > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spec Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: 198.65.204.* 23.09.02, 22:58 Gość portalu: .............. napisał(a): > Gość portalu: Spec napisał(a): > > > > > Mylisz sie - nauka od zawsze chciala potwierdzic i > > zglebic rzeczy napisane w biblii. Jak narazie bezskutecznie. > >*** Sam wiec widzisz ze nauka w sprawach duchowych ma malo co > > do gadania. Jest bezskuteczna! Pismo Swiete odnosi sie do > naszego serca, nie w znaczeniu materialnym (krwi i innych jego > komorek miesniowych). Nauka zna bardzo dobrze nasze serce, ale > to drugie o jakim ja tu wspomnialem. > To jest kazdego subiektywne odczucie. Biblia twierdzi ze swiat ma mniej niz 6000 lat. A kiedy nauka udowodnila ze tak nie jest, znalezli sie nowi interpreterzy, ktorzy powiedzieli ze 1 dzien boski nie musi sie rownac ludzkiemu, i tak w kolko. Ja mysle ze Biblia i nauka sie czesto nakladaja, ale to moje subiektywne odczucie. > > Przepraszam, chyba trafilem na lingwiste jakiegos - to > > moze mnie oswiecisz? > >*** Nie widze potrzeby. To Ty sie wpychasz z angielskim,, nie ja > . > Jestesmy na forum gdzie jezykiem operacjii jest polski, nie > zapominaj o tym. W kazdym badz razie Ci powiem krotko ze dla > duszy odnosnikiem w angielskim jest "soul" a dla ducha czlowieka > zyjacego jest "spirit" , nie ghost. Rozmawiamy w koncu zyjac o > rzeczach zyjacych, nie umarlych. "Ghost" dotyczy tych co juz umarli > > (jezeli?). Rozumiem. W miedzy czasie znalazlem Twoj werset: (28) Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle. (Ew. Mateusza 10:28, Biblia Tysiąclecia) A Ty napisales: "Chrystus przeciez wyraznie powiedzial: nie bojcie sie tych ktorzy potrafia zabic cialo, ducha zas nie mogacy zabic (to pewnie nie tak dokladnie jak w Biblii, ale bardzo blisko)" Wiec jest duch czy dusza? Moze nie bylo az tak wyraznie... Poza tym: (4) Lecz mówię wam, przyjaciołom moim: Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a potem nic więcej uczynić nie mogą. (Ew. Łukasza 12:4, Biblia Tysiąclecia) > > > > > Przeczytaj w rozdziale 9 Ewangelie Sw. Lukasza > > > > wers 55-56 > > > > > a sie przekonasz co do roznic pomiedzy > > > > duchem a dusza gdzie > > > > > jest powiedziane ze Syn Czlowieczy nie przyszedl > > > > zatracac dusze > > > > > ludzkie lecz je zachowac (chodzi oczywiscie o > > > > nasze zycia > > > > > ziemskie). > > > > > > > > Luke 9, 55-56 z wersji NIV (New International Version): > > > > 55 But Jesus turned and rebuked them, > > > > 56 and they went to another village. > > > > > > > Cos pomyliles? > > > > *** Niczego nie pomylilem. To Ty sie pomyliles > > gdzyz zacytowale > > > s > > > tylko fragmenty a nie calosc co tam jest > > napisane, co swiadczy > > > o Tobie jakim dyskutantem jestes. Poczytaj > > jeszcze raz, byc moze > > > > > > po polsku gdzie slowa duch i dusza sa > > wyszczegolnione. > > > > Tzn ze mam czytac caly rozdzial 9? To po co podawales > > 55-56 ?!? > > *** Podalem po to zebys je (nie caly rozdzial) przeczytal w > > calosci, nie urwane fragmenty. Zacytowales tylko fragmenty, w > dodatku po angielsku (mnie osobiscie jezyk nie robi roznicy) i dalej > sie upierasz jakoby te wersety nie mialy niczego wspolnego ze > slowami duch i dusza. Biblia tysiaclecia. Ew. sw. Lukasza rozdzial 9, wersety 55 i 56: (55) Lecz On odwróciwszy się zabronił im. (56) I udali się do innego miasteczka. Przeczytalem i nie ma nic o duchu, duszy i tym podobnych. Moze sie w koncu przyznasz ze sie pomyliles? > > > > Nie smieje sie z ciebie ani z niczego. Takie sa fakty: > > to jest pierwszy na swiecie przeklad biblii na jezyk inny > > niz lacina, w tym wypadku angielski w Anglii. > > Jak widzisz jednak chrzescijanstwo przetrwalo, mimo ze > > Biblia nie byla dostepna przez niemal 1400 lat dla nikogo > > nie znajacego laciny lub starozytnej greki (zaden z tych > > tekstow w Biblii uznanej przez KK nie byl napisany w > > oryginalnym jezyku Jezusa - aramejskim). > >*** Nie jezyk tutaj jest wazny lecz sens i tresc pisana. Tobie > pewnie zaden by nie pasowal. Tu np. nie pasuje Ci polski i > zaczynasz podrzucac tekst z Biblii po angielsku (tak - podrzucac!), przepraszam, tym razem byl polski, nie nosze Biblii ze soba, natomiast mam dostep do internetu. > tak zupelnie niepotrzebnie i na dodatek jak juz wspomnialem nie > stac Cie zacytowac go w calosci. Nie wiem czy zdajesz sprawe z > tego, ze urwane teksty czasami moga nie miec zupelnie sensu i > odbiegac od sedna tematu. Tu sie zgadzam, przyklad masz w swoim poscie wczesniejszym. > A czy zastanawiales sie ilu ludzi > rozmawialo wledy na aramejskim. Wszyscy? no byli jeszcze Rzymianie, ale to i tak nie grecki. Stad i jego rodzina i Jezus uzywal najprawdopodobniej aramejskiego. Rozni sie on malo od hebrajskiego, ma charakterystyczne kwadratowe litery, jak teraz sa w Izraelu. Wspomnialem o nim poniewaz zwoje odkryte w Qumran i w Nah Hammadi byly wlasnie po aramejsku (w wiekszosci) i sa blize czasom Chrystusa niz jakikolwiek inny tekst NT. > Dzisiaj tez malo co sie pisze na > jakims regionalnym jezyku, pomimo to, ze papier jest szeroko > dostepny. Jeszcze w XVI w polski byl regionalnym, a widzisz co Rej pisze... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? 23.09.02, 23:44 Łukasz 9,55-56 w tekście greckim mówi: strafeis de epetimesen autois hai eporeuthesan eis eteran homen -niestety nie mam greckiego fontu - więc niezdarnie fonetycznie staram się to zapisać. W tłumaczeniu interlinearnym oznacza to: Odwróciwszy się zaś skarcił ich. I poszli do innej wsi. O duszy nic w tych wersach nie ma. Dla wyjaśnienia - żona jest filologiem klasycznym, ze specjalnością grecką. Sam bym się nie śmiał wymądrzać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ............. Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: *.sympatico.ca 24.09.02, 00:10 Gość portalu: Spec napisał(a): Rozumiem. W miedzy czasie znalazlem Twoj werset: > (28) Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz > duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę > i ciało może zatracić w piekle. > > (Ew. Mateusza 10:28, Biblia Tysiąclecia) >*** Tak, zle pisalem. Jak zreszta zaznaczylem na poczatku pisalem przypominajac sobie tresc ale pomylilem slowa duch z dusza. Najwidoczniej nasza dusza tez zyje po smierci o czym swiadcza powyzsze slowa. Dziekuje ze je tu przytoczyles, one zmieniaja sens mojego myslenia odnosnie duszy czlowieka. Zreszta samo pojecie ducha i duszy jest bardzo trudne do sprecyzowania i nie jest najwazniejsze co zyje. Byc moze sie jednocza i zyja razem? Ja osobiscie wierze ze po smierci czlowieka jakas niefizyczna czesc jego pozostaje wciaz zyjaca. Jest mniej wazne jak ta czesc jest nazywana, a tu w tym temacie przeciez o to chodzi czy wierzymy w zycie pozagrobowe. Poczytaj > Biblia tysiaclecia. Ew. sw. Lukasza rozdzial 9, wersety > 55 i 56: > (55) Lecz On odwróciwszy się zabronił im. (56) I udali > się do innego miasteczka. > > Przeczytalem i nie ma nic o duchu, duszy i tym > podobnych. Moze sie w koncu przyznasz ze sie pomyliles? > *** W Biblii ktora ja mam wydana przez Towarzystwo Biblijne w Polsce w 98 roku jest inaczej a raczej wiecej napisane. I tak 55 jest: "A On, obrociwszy sie, zgromil ich i rzekl: Nie wiecie, jakiego ducha jestescie". A w 56 zas pisze: " Albowiem Syn Czlowieczy nie przyszedl zatracac dusze ludzkie, ale je zachowac. I poszli do innej wioski" Jezeli zas siegniesz i przeczytasz kilka wersetow wczesniej to zauwazysz ze chodzilo o sprowadzenie ognia i zabicie niektorych ludzi (inaczej mowiac zatracenie ich dusz; tak by wynikalo z odpowiedzi pozniejszej Chrystusa, czemu zreszta on sie sprzeciwil). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spec Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: *.nyc.rr.com 24.09.02, 02:20 Gość portalu: ............. napisał(a): > Gość portalu: Spec napisał(a): > > Rozumiem. W miedzy czasie znalazlem Twoj werset: > > (28) Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz > > duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę > > i ciało może zatracić w piekle. > > > > (Ew. Mateusza 10:28, Biblia Tysiąclecia) > >*** Tak, zle pisalem. Jak zreszta zaznaczylem na poczatku pisalem > przypominajac sobie tresc ale pomylilem slowa duch z dusza. > Najwidoczniej nasza dusza tez zyje po smierci o czym swiadcza > powyzsze slowa. Dziekuje ze je tu przytoczyles, one zmieniaja sens > mojego myslenia odnosnie duszy czlowieka. Zreszta samo pojecie > ducha i duszy jest bardzo trudne do sprecyzowania i nie jest > najwazniejsze co zyje. Byc moze sie jednocza i zyja razem? Ja > osobiscie wierze ze po smierci czlowieka jakas niefizyczna czesc > jego pozostaje wciaz zyjaca. Jest mniej wazne jak ta czesc jest > nazywana, a tu w tym temacie przeciez o to chodzi czy wierzymy > w zycie pozagrobowe. Nie sadze ze bede potrafil zmienic czyjekolwiek myslenie. Jesli naprawde bedziesz studiowal Biblie i bral pod uwage historie, tracycje i sytuacje panujace w tamtym czasie to po prostu staniesz sie ateista. Chyba ze przyjmiesz wszystko bez minimum myslenia krytycznego/na wiare. > > Poczytaj > > Biblia tysiaclecia. Ew. sw. Lukasza rozdzial 9, wersety > > 55 i 56: > > (55) Lecz On odwróciwszy się zabronił im. (56) I udali > > się do innego miasteczka. > > > > Przeczytalem i nie ma nic o duchu, duszy i tym > > podobnych. Moze sie w koncu przyznasz ze sie pomyliles? > > *** W Biblii ktora ja mam wydana przez Towarzystwo Biblijne w > Polsce w 98 roku jest inaczej a raczej wiecej napisane. I tak 55 > jest: "A On, obrociwszy sie, zgromil ich i rzekl: Nie wiecie, > jakiego ducha jestescie". A w 56 zas pisze: " Albowiem Syn > Czlowieczy nie przyszedl zatracac dusze ludzkie, ale je zachowac. I > poszli do innej wioski" Jezeli zas siegniesz i przeczytasz > kilka wersetow wczesniej to zauwazysz ze chodzilo o sprowadzenie > ognia i zabicie niektorych ludzi (inaczej mowiac zatracenie ich > dusz; tak by wynikalo z odpowiedzi pozniejszej Chrystusa, czemu > zreszta on sie sprzeciwil). Pozdrawiam Towarzystwo Biblijne to jak mi sie zdaje babtysci? (raczej nie katolicy). Ja korzystalem z www.biblia.net.pl/biblia.php Biblia online - jest tam wklepanych kilka wersji przekladow biblii. Warto jednak wiedziec co zawieraly. Sprawdzilem 3 wersje i nie znalazlem nigdzie "Albowiem Syn Czlowieczy nie przyszedl zatracac dusze ludzkie, ale je zachowac." w Lukaszu ani nic podobnego w innych. Moze ta wersja jest wyjatkowa (tzn tlumaczona z innego oryginalu). Nawet taki prosty przyklad jak 10 przykazan: inne 10 przykazan istnieje dla zydow (wyznawcow nie narodowosc dlatego z malej), katolikow i wszystkich odlamow protestankich - protestanckie sa blizsze zydowskim. A przeciez Biblie mamy jedna i polowe jej dzielimy ze judaizmem. Sama postac NT zostala ustalona w okolo IV w. ne - podobno wyrzucono ewangelie Barnaby (mam to ze zrodla nienaukowego). Rowniez na soborze w circa 330 roku zrownano Jezusa z Bogiem (Sw. Trojca) (nie wiem za kogo Go uwazano wczesniej). Takze Biblia ewoluje z czasem. Teraz w USA pracuje sie nad najnowszym przekladem: tam gdzie ktokolwiek mowil "bracia" zamieniony bedzie na "bracia i siosty". Biblia tysiaclecia zamienila wszystkie wyrazy "Jahwe" na "Pan". Pozdr. Spec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ............ Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: *.sympatico.ca 24.09.02, 03:02 Sprawdzilem te wersy od Lukasza w dwoch wydaniach Biblii kanadyjskich po angielsku. W jednej jest dokladnie tak jak ja napisalem, w drugiej zas jest czesc ominieta z mala gwiazdka (pod spodem, na koncu kartki zas jest wzmianka, ze niektore manuskrypty dodaja: "You don't know what kind of Spirit you belong to: for the Son of Man did not come to destroy men's lives, but to save them" Musze powiedziec ze jestem tym wszystkim troche zaskoczony. Sprawdze przy najblizszej okazji w bibliotece co pisza tlumaczone na niemiecki i ruski, tak dla wiekszego upewnienia sie. Nie wiem jakie wyznanie wydalo te moja Biblie po polsku (mysle ze byli tam ludzie z roznych wyznan). W kazdym badz razie pisza, ze tlumaczona byla z jezykow hebrajskiego i greckiego, opracowana przez Komisje Przekladu Pisma Swietego. Odpowiedz Link Zgłoś
akir Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? 23.09.02, 14:45 Tu jest coś na ten temat www1.gazeta.pl/nauka/1,34148,1025187.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spec Re: Czy wierzycie w życie pozagrobowe? IP: 198.65.204.* 24.09.02, 18:26 akir napisał: > Tu jest coś na ten temat <a href="www1.gazeta.pl/nauka/1,34148,1025187.h > tml"target="_blank">www1.gazeta.pl/nauka/1,34148,1025187.html</a> > Odpowiedz Link Zgłoś