ależ fajny dzień mamy dzisiaj co?

    • Gość: bernard1 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 212.37.29.* 22.03.05, 07:30
      • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 22.03.05, 23:56
        że niby mam się przenieść do blogów? kiedyś w księgarni widziałem "folwark
        zwierzęcy" w dziale zoologia. pozwólcie zatem zacny piecyku, że zostanę tutaj.

        dzisiaj strumyki stopniałego śniegu płynęły ulicami miasta. pamiętam kiedyś
        razem z kumplami wrzucaliśmy do owych potoczków zapałki i robiliśmy wyścigi:
        która dopłynie pierwsza do studzienki.
        czy ktoś się jeszcze tak bawi?
        w szafie schowałem pudełko po paście do butów. chciałbym pokazać mojej córce
        grę w klasy.
        - tato, a wiesz, że na wakacje pojadę na kolonie? - rozgadało się dziś dziecko
        w drodze ze szkoły - taka jestem podekscytowana! przez dwa tygodnie będę
        musiała radzić sobie sama.

        • Gość: bernard1 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 212.37.29.* 23.03.05, 07:39
          Wszystkiego najlepszego na Swieta z jeszcze zimowego Goeteborga
          zyczy Bernard


          PS
          Niedawno ogladalem znowu Twoje "Pulpety fikcyjne"
    • bernard1 Re: ależ ! fajny dzień mamy dzisiaj co? 24.03.05, 07:39
      juz chyba wiosna?
      • Gość: koro Re: ależ ! fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 24.03.05, 16:40
        słonecznie i ciepluśko. nie chwaląc się marzannę utopiliśmy w tym roku fachowo.
        dziś rano wpadłem na pomysł, aby wydrukować gazetkę na jutrzejszą mase
        krytyczną. pisemko do rozdawania mijanym na przystankach ludziom, informujące o
        celu przejażdżek rowerem.
        w tym celu wyciągnąłem z netu kilka artykułów i plakatów, a następnie poszedłem
        do zaprzyjaźnionej instytucji posiadającej kserokopiarkę. urządzenie okazało
        się niestety do luftu, ale kolega widząc moją zmartwioną minę wyciagnął gdzieś
        z pawlacza setki kolorowych rowerowych ulotek! był tam nawet artykuł, który
        wyciągałem z netu!
        • Gość: koro Re: ależ ! fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 29.03.05, 09:46
          słoneczko pięknie świeci.
          wczoraj byłem na wsi i widziałem pierwszą w tym roku żabę, pszczołę i bociana.
          wszystkich pięknie nagrałem. już w kurtce na ekranach kin!
          dzis rano natomiast zjadłem śniadanie ze swoją córką. za chwilę udamy się na
          spacer do miasta i obejrzymy rowery. moja córka postanowiła bowiem dołączyć do
          grona cyklistów.
          • Gość: koro Re: ależ ! fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 31.03.05, 18:54
            dziś na stadionie podczas meczu jagi nagrałem kilka bardzo ładnych piosenek.
            zarza siadam do montażu, bo już jutro chcę zaprezentować je publicznie.
            • Gość: koro Re: ależ ! fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 02.04.05, 16:58
              wczoraj nic nie pisałem, bo od rana ganiałem jak kot z pęcherzem. o siódmej
              rano zameldowałem się w ignatkach przy ulicy leśnej 4, gdzie w zakładach
              firmy "lech" produkoewana jest kiszka ziemniaczana. właściciel (zgadnijcie jak
              ma na imię) oprowadził mnie po zakładzie i pozwolił sfilmowac cały proces
              produkcji. o ósmej już montowałem filmik.
              a o godz.18.30 zaprezentowałem go w famie, na pokazie z cyklu "ciekawi świata".
              bo tematem było najpiękniejsze miejsce na ziemi - białystok. ponadto
              prezentowaliśmy potrawy i napoje egzotyczne (owa kiszeczka i wino marki wino z
              napisem na etykietce "i twój dziadek to pił"), słuchaliśmy miejscowej muzyki
              etnicznej w wykonaniu zespołu skaner (teledyski).
              na pocżątku imprezy miałem dużego pietra, bo żart skierowany był do ludzi
              młodych, a tymczasem na sali średnia wieku była dość wysoka. zamiast zabawy,
              dostać mogłem po uszach. obawy okazały się jednak płonne. dziadkowie i babcie
              bawili się znakomicie! patrząc na nich człowiek sam zazdrościł, że nie jest
              jeszcze na emeryturze czy rencie.
              a dzisiaj z dzieckiem poszliśmy do kina. zamówiliśmy sobie wiadro pop cornu,
              butelkę napoju i zupełnie nam to wystarczyło do szczęścia.
              potem jeszcze kupiliśmy sobie w sklepie "czternastka" lody na patyku (w innych
              sklepach są tylko lody w kubełkach) i było nam tak dobrze, że przez rzekę
              przeszliśmy nie po moście, ale po rurze biegnącej nad wodą!
              że niebezpiecznie? że mogliśmy spaść? ależ my wtedy mogliśmy wręcz latać!
              • spec5150 Re: ależ ! fajny dzień mamy dzisiaj co? 02.04.05, 17:01
                Gość portalu: koro napisał(a):

                > wczoraj nic nie pisałem, bo od rana ganiałem jak kot z pęcherzem. o siódmej
                > rano zameldowałem się w ignatkach przy ulicy leśnej 4, gdzie w zakładach
                > firmy "lech" produkoewana jest kiszka ziemniaczana. właściciel (zgadnijcie jak
                > ma na imię) oprowadził mnie po zakładzie i pozwolił sfilmowac cały proces
                > produkcji. o ósmej już montowałem filmik.

                zgaduję: Ignacy :)
                • Gość: koro Re: ależ ! fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 09.04.05, 16:24
                  Ignacy jest cacy!
                  dziś w ośrodku kultury w korycinie odbyła się impreza pod nazwą "roztopy
                  poetyckie". czyli spotkanie twórców nieprofesjonalnych i ludowych. rano spod
                  siedziby woaku (który jest organizatorem owego spotkania) wyruszył cały autokar
                  poetów. pozwolono zabrać się też i mnie wraz z kamerą.
                  ależ było cudownie! najpierw pieśni religijne śpiewał koryciński chór, potem
                  zespół młodzieżowy. potem wójt korycina opowiedział o wizycie w rzymie, gdzie
                  pojechał wraz z rodziną (za własne pieniądze) by modlić sie o zdrowie ojca
                  świętego i jak to zastała ich w drodze wiadomość o śmierci, jak to błądzili po
                  rzymie i stali w kilometrowej kolejce by po raz ostatni spojrzeć na papieża
                  polaka. przez ostatnich kilka dni telewizje pełne były relacji z watykanu, ale
                  żadna historia nie wzruszyła mnie bardziej niz proste słowa wójta, który
                  zakończył swą wypowiedź słowami "gdziez nam szarym ludziom do was poetów
                  mistrzów słowa". i nadeszła pora na recytowanie wierszy. wszystkich za serce
                  ujęła elżbieta daniszewska z knyszyna, która opowiedziała jak to tuż po
                  informacji o śmierci papieża, w jej głowa pojawiła się nie wiadomo skąd jakaś
                  melodia. próbowała ja od siebie odpędzić, bo nie wypada przecież, aby w dzień
                  żałoby po głowie hasała muzyka, ale melodia odepchnąć sie nie dawała.
                  następnego dnia pojawiły się też słowa. słowa pieśni ktorą śpiewała jako 10-cio
                  letnia dziewczynka po śmierci marszałka piłsudskiego. i teraz choć już ma nie
                  ten głos, co onegdaj, bo 70 lat śpiewania w chórze kościelnym nadwerężyło jej
                  gardło, to pozwoli sobie ową pieśń przypomnieć. i ma nadzieję, że autor pieśni
                  nie będzie miał do niej żalu, że kilka słów zmieniła, tak by test dotyczył ojca
                  świętego. i zaśpiewała! ale co to był za śpiew! drodzy moi, tak się już teraz
                  nie śpiewa wcale.
                  kiedy już wszyscy zakończyli prezentacje, po skończonej gali podszedłem do pani
                  elżbiety, gdyż umówić się z nią chcialem na nagranie w knyszynie. "ja się pana
                  boję" odparła pani elżbieta "bo pan ma nie tylko długi nos, ale i długi język".
                  ale się w końcu jakoś dogadaliśmy. czego i wam wszystkim życzę.
        • Gość: dryla pytanie IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 09.04.05, 17:20
          Koro... a twojej córce to już wyrósł ten ząb?
          • Gość: koro Re: pytanie IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 09.04.05, 22:28
            no masz! już dawno...
            • Gość: dryla Re: pytanie IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 10.04.05, 21:26
              no masz!:))) skąd mogłam wiedzieć:)))
              • Gość: koro ależ fajny dzień mamy dzisiaj IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 11.04.05, 07:54
                dzisiaj prowadzę pierwsze zajęcia ze studentami. trzymajcie za mnie kciuki.
                • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 12.04.05, 04:29
                  dziwny to był dzionek doprawdy. najpierw wizyta w redakcji porannego. naczelny
                  pogratulował mi faktu, iż polityka się na mnie powołała i zacytowała fragment
                  wywiadu z januszem głowackim. kurczaki, muszę znaleźć ten artykuł.
                  potem pojechałem na uczelnię, gdzie spotkałem sie z grupą studentów. rozdałem
                  im kartki i poprosiłem, aby napisali, w jaki sposób zamierzają zrobić karierę.
                  czytam teraz ich wypowiedzi i nie moge się nadziwić. zastanawiam się, nad
                  wydaniem owych tekstów. jeden koleś napisał cztery zdania, po czym skomentował
                  to "w ciągu trzech wykładów tyle nie piszę"
                  po zajęciach pojechałem na manowce. wybierałem najdziksze drogi i ścieżki. w
                  końcu wylądowałem gdzieś pomiędzy stadem jeleni, a dwoma żurawiami. dobre
                  miejsce na zjedzenie kanapki i rozmyślania.
                  odwiedziłem indiańską wioskę. słuchałem opowieści wodza o nowym pracowniku.
                  potem ja mu opowiadałem, o moich przypadkach. siedzieliśmy sobie na słoneczku
                  obok wygasłego ogniska. dobrze się rozmawiało.
                  potem lasami udałem się do supraśla. zatrzymałem się obok ściętych świerków, by
                  odpowiedzieć na sms-y cały czas pikające gdzieś z wielkiego świata. obok
                  przejechała furgonetka. po czym zawróciła i z otwartego okna wychylił sie
                  kierowca
                  - witam pana redaktora - zawołał - znalazłem wreszcie robote i mogę zarobic
                  mnóstwo pieniędzy.
                  - będę trzymał kciuki - odpowiedziałem
                  odjechał uśmiechnięty. po chwili i ja ruszyłem w drogę.
                  • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 12.04.05, 22:34
                    dziś po raz pierwszy w życiu zajmowałem się makietą strony. najpierw trzeba
                    dobrać zdjęcia i teksty, a następnie zaprojektować ich układ. wieczorem
                    spotkanie z rowerzykiem i komputerowa strzelanka. nasz kochany rowerzyk jest
                    znakomitym kierowcą wirtualnego wozu terenowego. nie przerywając jazdy strzela
                    z karabinu maszynowego do wszystkiego co się rusza! nie ma na niego mocnych!
                    rozwala wszystko.
                    • zewsi Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj 13.04.05, 11:52
                      Ach więc to dlatego w innym wątku napisał, że jazda samochodem wzbudza w
                      kierowcy agresję. :-)
                      • Gość: rowerzyk Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj IP: 195.177.197.* 13.04.05, 12:16
                        :)
                        • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj IP: *.stnet.pl 14.04.05, 12:58
                          dzisiejszą nockę spędziłem przed kompem wraz z jurkiem zińczukiem. nagrał mi
                          płytkę dvd z pocztem poetów. teraz mogę swoje filmiki kopiować w setkach
                          egzemplarzy i zamienić domek w wytwórnię.
                          wasz chałupnik
                          • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 15.04.05, 14:50
                            byłem wczoraj na działce. kwiaty kwitną, aż po horyzont. całe wiaderko się
                            nacęło i dziś rozdalem wszystkim w redakcji. fanie jest dostawać prezenty, ale
                            jak fajnie jest dawać!
                • kamilar Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj 15.04.05, 15:12
                  Czekamy na opowiadanie jak poszło
                  • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 15.04.05, 21:06
                    wszystko poszło badzo dobrze. gdyby zaś chodziło o jakies konkrety, to proszę
                    uściślić pytanie.
                    na kolację polecam świeżą sałatę z winegretem. klka listków sałaty, drzemy
                    palcami na mniejsze kaałki (o ulubonej wielkości) i wrzucamy do miski. na to
                    mozemy wkroic klka rzodkiewek (jak ktoś ma) ewentualnie ogórka. ale można i bez
                    dodatków. do szklanki wlewamy oliwe z oliwek (lub pestek winogron) oraz ocet
                    winegret. dorzucamy zmiażdżony ząbek czosnku, trochę soli i cukru. dokladnie
                    mieszamy i polewamy liście salaty. raz jeszcze wszystko delikatnie mieszamy,
                    aby każdy kawalek pokrył sie naszym sosem. i już mozna wsuwać.
                    smacznego!
                    • Gość: agi Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.05, 21:46
                      Koro! Twój wątek tak się rozwija, a nie myślałeś o założeniu oddzielnego
                      forum "Ale fajny dzien mamy dzisiaj co" Co ty na to?
                      • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 17.04.05, 09:07
                        a bo mi tu źle? ja prosty chłopak jestem ze wsi gdzie mi tam własne fora
                        zakładać.chyba, że fora ze dwora. a wczora na wieś ja pojechał z kolegami.
                        ziemie swoją pokazać i olszynkę i staw z rybami. ale chcleba my zapmnieli i
                        ryby się nie pokazali. tylko żaby pływali. osmiechu było co niemiara, że ich na
                        jakieś francuskie frykasy zapraszam, może gdzie i ślimaka wiinniczka w trawie
                        wypatrzę.
                        pięknie jest na wsi. ptaki śpiewają i dusza sama do nieba wzlata. a dzisiaj
                        goście na śniadanie przyjdą, trza jajka gotować, potem się je na pół przekroi,
                        na liściach sałaty ułoży, i wbije wykałaczke z nadzianym plasterkiem sera.
                        oraz delikatnie ubarwi majonezem. potrawa taka nazywa się "regaty na liściach
                        sałaty".
                        • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 18.04.05, 22:54
                          zasuwam jak dziki osioł. ale już niedługo z czymś takim wyjadę, że pospadacie z
                          krzeseł.
                          ahoj!
                          • ogabignac Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj 18.04.05, 23:00
                            Już się na to szykuję.
                            Za miesiąc będę w Białymstoku. Ju-huuu!!
                            • Gość: Makary Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj IP: *.resetnet.pl 20.04.05, 00:37
                              Filmowe Podlasie Atakuje Lublin!
                              Chyba się nie obronię...
                              • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 20.04.05, 23:03
                                lublin? słyszałem, że dzisiaj chłopaki są we warszawie. nawet na bronksa
                                zapraszali. ale po dwóch dniach w stolicy miałem dość. konferencja w mariocie.
                                łażenie po redakcjach, nagrywanie poetów i ustalanie szczegółów pokazu filmów -
                                wystarczy.
                                o jednej rzeczy chciałem tylko wspomnieć - wszystko kwitnie. na rozlewiskach i
                                wzdłuż rowów - kaczeńce. w warszawie drzewa owocowe i magnolie! w powisnie ten
                                weekend będzie festwialem kwitnących magnolii, są tam ich ponoć całe gaje.
                                wszystko wokół cudownie pachnie.
                                wsiadałem wczoraj rano do pociągu i spotkałem kolegę nie widzianego od lat.
                                zapytał czy zaopiekuję się w podróży jego babcią. jasne. babcię prosił, aby
                                mnie nie zagadała na śmierć. niestety zaraz po ruszeniu pociągu - usnąłem.
                                budzę się z przerażeniem, ale babcia całe szczęście była w dobrym zdrowiu. nikt
                                jej nie zaczepiał. wracam dziś wieczorem, a tu na peronie stoi ten sam koleżka
                                od babci i tym razem odbiera z pociągu mamę. bardzo znaną w mieście osobistość.
                                i w zamian za opieke nad babcią, podwieziono mnie eleganckim autem pod sam dom.
                                a ja przecież nie dałem się nawet babci wygadać! no i powiedzcie sami, czy jest
                                sprawiedliwość na świecie?
                                • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 21.04.05, 20:56
                                  dziś nic mi sie nie udawało. jakżem tylko oczęta roztworzył to aż jękłem. ani
                                  człowiek nie wypił poprzedniego dnia, ani nie palił, na ksiuty żadne nie
                                  chodził, a całe ciało jakby kijem obite.
                                  jajecznice zacząłem robić, już patelnia rozgrzana, a tu patrze jedno jajko w
                                  lodówce.
                                  na rower wsiadłem coby do parcy dojechać - mróz straszliwy.
                                  no cholibka, myślę sobie, kiedy to się skończy?
                                  obiad przypaliłem, okładkę do swoich filmików na dvd, też naciućkałem. jeszcze
                                  raz będę musiał wszystko robic od nowa. musze do piwnicy zejść po szablony. ale
                                  się trochę boję, bo z moim pechem dzisiejszym jeszcze jaki szczur mi na głowe
                                  skoczy. albo nietoparz się wkręci we włosy pod pachami. i załaskocze na śmierć.
                                  mówię wam, tak mi dobrze, że dobrze mi tak.

                                  • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 22.04.05, 23:11
                                    miałem dziś pokaz filmów w sokółce. starałem sie jak mogłem, wybierałem
                                    najlepsze kawałki, a i tak najwięcej owacji zdobył obraz pt. "z patelnią po
                                    polach" zrealizowany przez miejscowego filmowca janusza osiała.
                                    po projekcji pan janusz podszedł do mnie i zapytał
                                    - od dawna pan filmuje?
                                    - od trzech lat - odpowiedziałem
                                    - a ja od stycznia - skwitował sokólski reżyser
                                    wracałem do domu ze łzami w oczach. płakałem ze szczęścia. w sokółce narodził
                                    się drugi spielberg! co ja mówię spielberg - fellini!
                                    • korek37 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj 22.04.05, 23:33
                                      Gość portalu: koro napisał(a):

                                      > miałem dziś pokaz filmów w sokółce. starałem sie jak mogłem, wybierałem
                                      > najlepsze kawałki, a i tak najwięcej owacji zdobył obraz pt. "z patelnią po
                                      > polach" zrealizowany przez miejscowego filmowca janusza osiała.
                                      > po projekcji pan janusz podszedł do mnie i zapytał
                                      > - od dawna pan filmuje?
                                      > - od trzech lat - odpowiedziałem
                                      > - a ja od stycznia - skwitował sokólski reżyser
                                      > wracałem do domu ze łzami w oczach. płakałem ze szczęścia. w sokółce narodził
                                      > się drugi spielberg! co ja mówię spielberg - fellini!

                                      aż tak cię to zabolało?
                                      • ogabignac Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj 23.04.05, 00:30
                                        Z tego co zrozumiałem to obywatel Koro cieszy się a nie martwi raczej.
                                        Będzie mał z kim spolupracowat(po czesku), wymieniać doświadczenia i w ogóle
                                        jest już ich dwóch. Ja bym też się cieszył.
                                        • korek37 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj 23.04.05, 00:53
                                          Gość portalu: koro napisał(a):

                                          > w sokółce narodził się drugi spielberg! co ja mówię spielberg - fellini!

                                          dwóch Fellinich znaczy się??
                                          • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 24.04.05, 11:12
                                            wczoraj miałem w warszawie duży pokaz filmów. prowadził dariusz brzóska
                                            brzóskiewicz, a na widowni siedzieli m.in. kora jackowska, marcin świetlicki,
                                            jacek podsiadło, i wielu znanych poetów. tymon tymański dał na koniec koncert.
                                            przyszło też wielu białostoczan, usiedliśmy na moment w barku i uśmiechnęliśmy
                                            się do siebie nad butelką piwa. nawet nie trzeba było nic mówić.
                                            • fiat_lux Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj 24.04.05, 11:19
                                              > przyszło też wielu białostoczan, usiedliśmy na moment w barku i uśmiechnęliśmy
                                              > się do siebie nad butelką piwa. nawet nie trzeba było nic mówić.

                                              czesto tak wlasnie bywa nie wiadomo dlaczego
                                              pozniej zachodzisz do domu i okazuje sie ze gorna dwojke pokrywa spory kawalek
                                              szpinaku i wszystko staje sie jasne
                                            • bernard1 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj 24.04.05, 11:39
                                              Zycze pomyslnosci
                                              Bernard

                                    • bernard1 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj 24.04.05, 11:41
                                      Sokolka?! Bylem tam na wagarach.

                                      Bernard
                                      • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 24.04.05, 12:21
                                        szpinak na zębach! dobre!!!
                                        a'prpos wracająć nocą samochodem do ukochanego miasta, zatrzymalismy się na
                                        moment na stacji benzynowej, aby odpocząć, rozprostować kości i napić się
                                        gorącej kawy. minęła juz północ. wszystkie stoliki w barze były zajete. przy
                                        jednym z nich siedziały trzy nastoletnie dziewczyny i piły soki kubuś.
                                        stacja benzynowa stała w szczerym polu, od najblizszej miejscowości dzieliło ja
                                        kilka kilometrów. strasznie mi sie smutno zrobiło na widok tych dziewczyn. i
                                        pomyślałem sobie, jakie to szczęście, że urodziłem się w białymstoku. jest tu
                                        teatr, kilka kin i muzeów, a jak chcę wyskoczyć do knajpy to nie muszę iść na
                                        stację benzynową.
                                        • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 25.04.05, 22:55
                                          w toalecie kawiarni marszand ktoś porozkladał kartki z wierszem. utwór jest
                                          niezwykle długi i dośc powikłany, zrozumieja go zapewne nieliczni bywalcy owej
                                          knajpki, a i to nie jest do końca pewne. ale to miłe, że ktoś jeszcze się stara
                                          załatwiać swe porachunki przy pomocy poezji. że ktoś wierzy w moc słowa.
                                          jak juz wspomniałem utwór wyszedł z dość niskich przesłanek, jest nieco
                                          przydługi i mocno powikłany, ale jeden fragment przypadł mi do serca i pobudził
                                          wyobraźnię:
                                          Metafora - kawał wora
                                          A z poety pustej czaszki
                                          Robal robi już igraszki
                                          • bernard1 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj 26.04.05, 07:48
                                            Zdarzylo sie niegdys Gombrowiczowi napisac wierszyk w kiblu argentynskim. Byl
                                            to wprawdzie plagiat rodzaju: "Panowie i Panie miejcie te nature...
                                            etc.etc."ale sam akt tworczy w tymze miejscu, pozbawionym osnowy lirycznej -
                                            jak wyznal Witoldo -byl niesamowicie ekscytujacy!

                                            Vale
                                            Bernard1
                                            • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 26.04.05, 18:20
                                              dzisiaj kupiliśmy rower dla córki. i choć początkowo mieliśmy problemy ze
                                              wsiadaniem, to jednak w końcu przejechaliśmy razem pół miasta! pod koniec tak
                                              byliśmy zmęczeni, że musieliśmy kawałek podejśc pieszo. ale jak ochoczo potem
                                              zjedliśmy obiad. skończyło się marudzenie nad talerzem.
                                              • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 28.04.05, 04:42
                                                cały dzień na rowerze!
                                                • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 28.04.05, 18:01
                                                  o ósmej rano do drzwi zapukali moi rodzice. mama obiegła cały dom. wszystko
                                                  dokładnie obejrzała. meble w sypialni tak jej się podobały, że nawet do szafy
                                                  musiała zajrzeć. poprosiłem, żeby do mojej. ojciec kroczył za nia w
                                                  namaszczeniu niczym bocian
                                                  - daj spokój danuśka - powtarzał co chwila
                                                  ale na widok dziur w ścianie do kuchni wymiękł
                                                  - bardzo dobry pomysł - wyszeptał.
                                                  matka obejrzała narzutę na łóżku.
                                                  - to z ikei?
                                                  - tak mamo. nawet teraz jak byliśmy na pokazie filmów, to też zajechaliśmy i
                                                  kupiliśmy naczynia.
                                                  - mogę zobaczyć? - zakrzyknęła mamuśka i juz pobiegła do kuchni rączo niczym
                                                  rumak
                                                  - danuśka daj spokój - powiedział ojciec, który już od 5 minut czekał w butach
                                                  w korytarzu
                                                  pokazałem mamie naczynia zakupione w ikei. ot dwie salaterki do białego
                                                  kompletu.
                                                  - ależ piękny serwis - zachwycała się tymczasem mama serwisem kawowym
                                                  - podobno na jakimś serialu też taki mają - wyjaśniłem
                                                  - mogę - zapytała mama - otwierając kolejną szafkę - a tu wywietrznik?
                                                  na pożegnanie tato mi wręczył gruby plik banknotów
                                                  - to na imieniny i za kwiatki - powiedział
                                                  ucałowaliśmy się z namaszczeniem.
                                                  przestańcie chłopy się całować, bo będzie padał deszcz. o której wraca iza? bo
                                                  chcemy do niej zadzwonić i zaprosić razem z jej mamą na działkę. ojej nowy
                                                  obraz! - zakrzyknęła mama i pobiegła do przedpokoju - ależ tu u was ładnie!

                                                  a po południu juz padał deszcz.
                                                  • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 29.04.05, 15:01
                                                    zapraszam wieczorem do marszanda. fajna impreza będzie. 15-sto lecie kartek i
                                                    urodziny bogdana dudko.
                                                  • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 09:02
                                                    dwa dni w olsztynie. nocleg pod samym zamkiem w polsko niemieckim centrum
                                                    młodzieży, pod oknem płynęła piękna rzeka łyna. na rynku miasta koncerty
                                                    folkowe i knajpka która ujęła mnie swą nazwą - "Świeże zupy". Osiem rodzajów
                                                    zup, poczynając od żurku w chlebie, a kończąc na imbirowej, meksykańskiej i
                                                    norweskiej! kto wie z czego się robi zupę norweską?
                                                    ja zamówilem paliankę.
                                                    wieczorem w zamku występowała martyna jakubowicz i voo voo. ale już wyczerpał
                                                    mi sie zapas wrażeń na jeden dzień i wolałem posiedzieć w hotelu i poczytać
                                                    książkę. miło jest czytać w łóżeczku.
                                                    od wczoraj u znajomych w szczytnie. ostatni raz widzieliśmy się przed rokiem.
                                                    nic zatem dziwnego, że siedzieliśmy do późna w nocy i opowiadaliśmy - co się
                                                    przez ten czas zmieniło.
                                                    fajnie jest sobie pogadać.
                                                  • Gość: u.k. Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 10:23
                                                    taaa
                                                  • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 03.05.05, 12:37
                                                    stukam w klawiaturę komputera, pisze artykuły do gazet. własnie na warsztacie
                                                    jest relacja z seminarium "aktywni partnerzy samorządu". powazne sprawy
                                                    gospodarczo-społeczne. urzędnicze zawiłości.
                                                    próbuję gdzieś pomiędzy szeregami literek schować choć odrobinę tego słońca,
                                                    które tak pięknie świeci za oknem, tego wiatru wesołego, i ciepla wywołanego
                                                    wspomnieniem słów małej zuzy "kocham cię wujku".
                                                  • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 04.05.05, 20:38
                                                    sprzedałem kilka filmików do ogónopolskiej stacji. będę sławny i bogaty. położę
                                                    się na kocyku na trawie i nie będę wstawał przez cały boży dzień.
                                                  • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 05.05.05, 12:09
                                                    pojechałem rowerem na deszczową wycieczke. odwiedziłem miejscowość solniczki. w
                                                    lesie przy lotnisku kwitnie już czeremcha, ślomaki winniczki zbieraja się w
                                                    stada. zieleń jest tak intensywna, że az wszystko kołuje przed oczami.
                                                    i nagle telefon! urząd gminy chce kupić ziemię pod budowę drogi. okejos.
                                                    kolejny telefon. kurtka furtka! następna stacje telewizyjna (tym razem
                                                    zagraniczna) obejrzała moje filmiki i oferuje jeszcze większa kasę. po chwili
                                                    dzwoni brzóska, żeby wysłac zgłoszenie do krakowa, bo pokaz chcą zrobic na
                                                    kazimierzu w alchemii. wracam czym prędzej do domu, bo tu nie ma co rowerem
                                                    jeździć, tylko do roboty trza sie brać.
                                                    tylko do kompa usiadłem, a tu w mejlu zaproszenie do bydgoszczy na pokaz do
                                                    klubu mózg.
                                                    ludzie, czyście powariowali? ja na kocyk chciałem.
                                                  • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 06.05.05, 21:04
                                                    odwiedziłem dziś rano rowerzyka, siedział nad pismem do prezydenta tura.
                                                    "co tu napisać, żeby w końcy uwzglednili nasze racje?" zapytał zmęczonym głosem
                                                    oj sprawa niełatwa. postanowiliśmy na początku napić sie pysznej kawy. i już po
                                                    chwili rechotaliśmy radośnie. oto bowiem narodziło sie nowe piękne hasło. a
                                                    nawet dwa!
                                                    poznacie je w kurtce.
                                                  • Gość: uvk Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 12:23
                                                    na mazurach też fajny dzień dzis mamy, ale ja go tylko połowicznie odbieram
                                                    booo po hulaszczej nocy powernisażowej głowa boli oj! boli, tak jak domniemałam
                                                    wlazłam między wrony, ok. powiedziało sie 'a' trzeba powiedzieć 'b'.
                                                    Kawa? niezła myśl, może myślenie do pionu sprowadzi. pozzzdro
                                                    ps. filmiki oblukałam z przyjemnością i cieszy fakt, że dalej ci się w tym
                                                    temacie 'kręci'.
                                                  • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 08.05.05, 09:31
                                                    ja natomiast wczoraj próbowałem nadmuchać konia. ale ma dziurę w ogonii
                                                    powietrze mu schodzi.
                                                    pół dnia spędziłem z córką u rowerzyka. wpadliśmy w zasadzie na moment, aby
                                                    odebrać kurtkę, którą dziecko zapomniało przy poprzedniej wizycie. ale
                                                    włączyliśmy komputerową gierkę i animżeśmy się obejrzeli, już słoneczko
                                                    zachodziło.
                                                    całe szczęście wieczorkiem jeszcze zdążyliśmy wyskoczyć na rybki i złowić kilka
                                                    karpików na kolację.
                                                    pierwszy raz w tym roku usłyszeliśmy kukułkę. przesąd mówi, ze jeśli ma się
                                                    wtedy pieniądze, to kasa będzie się nas trzymac przez cały rok.
                                                    sprawdziliśmy szybko kieszenie. każdy miał mnóstwo forsy.
                                                    narcyzy i żonkile przekwitają. dominować zaczynają tulipany. coraz wyższe są
                                                    bordowe pędy piwonii.
                                                  • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 09.05.05, 09:28
                                                    za oknem pada deszcz. ha! a tu zaraz trza na rower wsiadać i jechać na dojlidy
                                                    do wsap-u na zajęcia ze studentami. dzisiaj przygotowałem wykład o prasie
                                                    trzeciobiegowej czyli fanzinach i artzinach. wygrzebałem z archiwum kilkanaście
                                                    numerów rozmaitych gazetek powielanych na ksero. podbudowałem się teoretycznie.
                                                    teraz tylko szybki przelot rowerem przez tereny zielone, wpaść do szkoły,
                                                    wytrzeć się ręcznikiem i już można młodzieży zakładać kaganiec oświaty.
                                                    opowiem wam jeszcze o dniu wczorajszym. otóż wstaliśmy dość późno, no bo w
                                                    końcu niedzielę ma się nie co dnia. do śniadania usiedliśmy w piżamach i
                                                    szlafrokach (a co!), po czym pojechaliśmy do parku, by puszczać łódki w
                                                    fontannie. przed kilkoma miesiącami przyzwiozłem z niemiec trzy motorówki na
                                                    baterie. jedną dla córki, drugą dla chrześniaka, a trzecia dla siebie, bo jako
                                                    dziecko zawsze coś takiego chciałem mieć i teraz w końcu mogłem sobie pozwolić
                                                    na spełnienie marzeń.
                                                    fonntanny były zbyt duże, zdecydowaliśmy się zatemn na stawik z praczkami. ale
                                                    już nad wodą okazało się, że aby włożyć baterie potrzebny jest śrubokręt. tego
                                                    zaś nie mieliśmy. pomógł nam mieszkaaćy opodal kolega. aż mu się oczy
                                                    zaświeciły na widok naszych motorówek. jedną rozkręcił dokumentnie, ale trzeba
                                                    przyznać, że po skręceniu działała jak ta lala.
                                                    pobiegliśmy ponownie nad staw. puściliśmy łódki. pływały. ale jak! zamiast
                                                    prosto - kręciły sie w kółko. zamiast zygzakiem - wracały cały czas do brzegu,
                                                    zamiast wracać zygzakowały na środek. były nie do opanowania. a już na brzegu
                                                    zgromadził sie tłumek dzieci i dorosłych. stali niczym zahipnotyzowani. łódki!
                                                    a tymczasem nasze łódki wpłynęły na liście nenufarów i utknęły na tych
                                                    podwodnych rafach. wysłałem córkę w krzaki po długi kijek. przyniosła same
                                                    krótkie. pozostawiłem ja zate na straży i sam pobiegłem w poszukiwaniu jakiegoś
                                                    drąga. znalazłem. i dawajże ściągać łódki z mielizny. udało się. tłumek
                                                    tymczasem gęstniał. podałem swoją łodkę jakiejś dziewczynce, żeby i ona
                                                    puściła! alez miała wypieki! do góry skakała, gdy łódka popłynęła przed siebie.
                                                    zapomniała o całym świecie podczas kręcenia gałką i regulowaniu obrotów silnika.
                                                    użyczyłem też swojej łodzi chłopcu. ten mine miał bardzo poważną i do całej
                                                    sprawy podszedł naukowo. dokładnie obejrzał wszystkie możliwości zmienianai
                                                    kursu. puścił łódkę na wodę i powiedział do wujka.
                                                    - zrób mi zdjęcie ze statkiem!
                                                    tak było!
                                                    po godzinie poszliśmy na watę cukrową. a potem jeszcze do kramiku z pierdułami.
                                                    córka wybrała sobie olbrzymią dmuchaną maczugę
                                                    - od dawna marzyłam o czymś takim, żeby walić ojca w łeb.
                                                    iza z zachwytem dmuchała w wiatraczek.
                                                    sprawienie dziewczynom radości kosztowało 15 złotych.
                                                    pojechaliśmy na wycieczkę do supraśla. obiad zjedliśmy w łukaszówce. u szczytu
                                                    stołu na honorowym miejscu stała sobie wielka dmuchana maczuga. oczy wszystkich
                                                    dzieci w lokalu, były skierowane właśnie na nią.
                                                    tak! to był naprawdę udany dzień!
                                                  • ralston Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj 09.05.05, 10:14
                                                    A mi się udało odwiedzić z dzieciakami moją babcię a ich prababcię. Atrakcji
                                                    było co niemiara: krowy, cielaczki, kury w zupełności nadające się do ganiania
                                                    po podwórku. Młode, ślepe jeszcze kocięta. Jazda traktorem po podwórku - wujek
                                                    nawet pozwolił prowadzić!
                                                    A ja po raz pierwszy w życiu widziałem żywego dudka. Najpierw, jadąc samochodem
                                                    zauważyłem tłustą sójkę, która usiadła na drzewie przy drodze. A kiedy już
                                                    byłem blisko sójka nagle rozłożyła wachlarz na głowie i ujawniła się jako
                                                    najprawdziwszy dudek!
    • ralston Najdłuższy wątek na tym Forum 09.05.05, 10:19
      Niniejszym - wraz z tym wpisem wątek pobił wszelkie dotychczasowe rekordy i
      stał się absolutnie najdłuższym wątkiem na FB. Koro - gratulacje i następnych
      tysięcy wpisów!
      • Gość: koro ty ralstonie ty! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 09.05.05, 20:32
        no oczywiście rekord musiał pobic ralston. człowiek się stara, tyra dzień w
        dzień, a tu nagle przed meta ktoś hyc zza pleców.
        jedynie ten dudek cię usprawiedliwia.
        ps. ja z bogdanem dudko (ksywa dudek) piłem dziś piwo.
        • ralston Re: ty ralstonie ty! 11.05.05, 09:08
          Ależ nie ma się o co boczyć. Jak by nie patrzeć - teraz każdy kolejny wpis jest
          rekordowy. Każdy rekorda se teraz pobić może :)
          Ja ze swoim dudkiem piwa nie piłem. Nawet nie wiem jak by zareagował na
          propozycję. Jak będę przejeżdżał tamtędy następnym razem - to grzecznie zapytam.
          • Gość: koro ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 11.05.05, 11:47
            rower na drugim końcu miasta. koleżka, co znim miałem filmik kręcić, nagle
            musiał pilnie wyjechać (nie powiedział gdzie), wszystko się sypie i rypie.
            lecz to nic! słoneczko świeci i spacer perpedesem w okolicach młynowej i
            siennego rynku to sama rozkosz. odwiedze innego koleżkę. nakręcimy jeszcze
            lepszy film. wszystko będzie ok.
            wczoraj wsadziłem do ziemi nasionka dyni i kapusty. troche późno. ale mam
            nadzieję, że pięnie urosną i jeszcze wszytskich zadziwia na konkursie
            działkowiczów!
            • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 13.05.05, 16:18
              jadę rowerem koło kina forum, a tu z samochodu wysiadają chłopaki (i
              dziewczyna) z zespołu "pustki". wpadliśmy sobie w objęcia, wyściskaliśmy się z
              radości wielkiej, a oni mówią
              - dobrze, że wpadłes wojtek, bo trzeba sprzet wnieść!
              i dawaj zaczęliśmy tarabanic sie po schodach z rozmaitymi gitarami perkusjami i
              klawiaturami. a jedno pudło to wyglądało jak lodówka
              - bo wiesz, my sporo pijemy podczas koncertów
              jeszcze inne miało kształt wielkiej czarnej trumny i tak było cięzkie, że
              czterech chłopa musiało je dzwigać.
              o godz.18.00 chłopaki grają muzyke na żywo do niemego filmu. szykuje się
              ciekawy wieczór!
              • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 15.05.05, 09:52
                wczoraj cały dzień przy kompie. jeno wieczorem na moment na wernisaż wystawy
                włodka kierusa. i jeszcze wyjazd do hipermarketu oszom i próba zakupienia
                czegoś sensownego. wędki rozpsypują sie w rękach, prędkościomierze do rowerów
                wymieszane tak, że nie dojdziesz który ile kosztuje. ot nabyliśmy ciastka, coby
                w samochodzie schrupać. i wodę źródlaną pieniawa do popicia.
                nocne telewizora ogladanie. mel gibson jako patriota, ja wan damm dał rade
                wszystkim na ringu i jeszcze babeczkę z widowni poderwał, a malcolm makdauel
                zjadł mechaniczną pomarańczę.
                ani sie człowiek obejrzał, a tu już kwadrans po pierwszej. nic dziwnego, że
                dopiero koło ósmej oczęta się otwarły. za oknem pochmurno. dobra pogoda ab
                otulic się w kołderkę i książeczke poczytać. "lambrettą przez italię". polskie
                małżeństwo w latach 50-tych motorowerem zwiedzało półwysep apeniński. myslałem,
                że będzie coś w podobie do "dziennika maotocyklisty" che guevary.
                ale niestety.
                samemu chyba trzeba bedzie napisać. tytuł już mam "rowerem przez białystok".
                • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 15.05.05, 18:45
                  moja córka miała dziś pierwszą komunię! po nabożeństwie w kościele udaliśmy sie
                  na uroczysty obiad, w trakcie którego moja córka poprosiła, abym zaśpiewał.
                  początkowo oponowałem, ale dziecko nie ustępowało. zgodziłem się zatem
                  wystąpić. więcej już nikt nie śpiewał.
                  • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 17.05.05, 00:05
                    dziwny jest dzionek gdy człowiek wstaje o 5 rano. o 9.00 ma się wrażenie, że to
                    już południe, około 14.00 najchętniej siadałoby sie do kolacji i ze zdziwieniem
                    stwierdzamy, że słońce jeszcze nie zachodzi.
                    dzisiaj w kinie ton studenci wsap przygotowali przedstawienie oparte na "balu w
                    operze" juliana tuwima. 16 lat temu, a może nawet 17 ja równiez grałem w tej
                    sztuce. patrzyłem na owych młodych ludzi i wspominałem tamta obsadę. katarzyna
                    herman - obecnie gwiazda teatrów warszawskich, monika jakowczuk - teatr stary w
                    krakowie. arnold - jest szefem kuchni w londynie, krzysiek - pracuje w
                    suwalskim radiu 5, alina wróciła z paryża i teraz uczy dzieci w szkole, gosia
                    mieszka z córką w poznaniu, nie wiem co robi i czy jest nadal z przemkiem,
                    andrzeja widziałem przed kilkoma dniami na wystawie fotograficznej jego brata.
                    nawet nie zapytałem co u niego słychać. juz sie nie spotykamy, rozmawiamy coraz
                    rzadziej. nie pamietamy imion. na przykład tej drobnej blondynki, która grała
                    wtedy na pianinie.
                    i tylko gdzieś na dnie szuflady leży kaseta video. ale i na niej widac coraz
                    mniej.
                    • Gość: uvk Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 09:51
                      Poranne wstawanie i mi wczoraj przypadło w udziałe. Wypad do Ostrołęki,
                      wszystko po to by po znajomości i trzy razy taniej niż w Olsztynie zostać
                      pokutym szpitalną igłą. Dziś juz ruszam głowa bez bólu, ale wczoraj sztywność i
                      ból w czaszce, dla ożywienia zarzuciłam sobie 'narkomański film' na dvd, przy
                      którym zasnełam dwa razy; w rezultacie - zaczełam ok. 16.00 a skończyłam
                      ok.02.00. Długi był ten wczorajszy dzień, ale to nic za oknem już wiosna
                      rozbieliła działkowe drzewka i jest pięknie, soczyście, tak lubię najbardziej.
                      • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 17.05.05, 17:40
                        droga katarzyno, tylko ty mi tu odpisujesz. czasem czuję się tak jakbym wołał
                        na puszczy. czyżby nikomu nie przydażały się sympatyczne chwile?
                        o na przykład! dziś powiedziałem w redakcji, że muszę jechać do choroszczy.
                        - zmienić leki? - zapytał jeden z kolegów
                        i już mieliśmy ubaw po pachy.
                        chodze sobie ja po tej choroszczy spacerkiem, bo spotkanie w urzędzie gminy
                        dopiero za 2) minut, oglądam wille miejscowych bogaczy, ale nagle coś mnie
                        tknęło. biegne do urzedu gminy, wypytują urzędników o spotkanie z geometrami
                        - a to chyba na polu - odpowiadają
                        a pole hen hen! pędze zatem na autobus, żeby chockawałek podjechać, ale ten
                        właśnie z przystanku ruszył, olaboga!
                        nie zdąże ja na te pole! ale zasuwam, bo co mi zostało? wtem za plecami pip
                        pip - trąbienie samochodu. to mój tatko, wyjechał autem na spotkanie.
                        oj dobrze już! pan geometra plany wyciągnął, pokazał co i jak. dobrze to
                        wyglądało. przybiliśmy piątki. można do miasta wracać.
                        aha! jak byłem w urzędzie to jeden z panów kierowników zapytał
                        - poznajesz mnie?
                        no pewnie, że poznałem. pochwaliłem za wyczyn jakim był spływ kajakowy białką.
                        - teraz wisłą chcemy popłynąć - rozmarzył się pan kierownik
                        - a weźmiecie mnie - zapytałem
                        - no pewnie
                        sami widzicie ile się w tej choroszczy dzieje. nawet czasu nie starczyło, żeby
                        leki zmienić
                        • Gość: uvk Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 09:14
                          ależ są i inni 'rozmówcy';)
                          mnie od wczoraj boli ząb, ktory bolec nie powinien bo jest od 8 lat zatruty
                          więc nie kumam co jest, 'jak nie urok to sraczka'- ulubione powiedzenie mego 85
                          letniego dziadka;) muszę wytrzymac do poniedziałku, nurofen forte przepełnia me
                          wnetrze, suuuper, jeszcze tylko brakuje żeby mi buźka po jednej stronie
                          spuchła. w sobotę mam odbierać wygranego komputra & ciuchy i do fotek lokalnej
                          gazecie popozować, jak spuchnę będzie klapa, oj klapa. jak widzisz łykend
                          zapowiada się ciekawie...
                          • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 20.05.05, 08:03
                            a ja w kielcach byłem. i rzeczywiście gwiździło jak w kieleckim. padał deszcz.
                            gdy zapytałem taksówkarza o miejscowe zabytki tylko się roześmiał. bardzo ładny
                            dworzec pks. połączenie latającego talerza z ropuchą. naprawdę ekstra!
                            następnego dnia w warszawie. miedzynarodowe targi ksiązki. wejście tylko dla
                            profesjonalistów. no więc wchodzę. potem spotkanie z ekipą telewizji. pytają o
                            to jak się żyje w białymstoku i czy jest to miejsce inspirujące artystów.
                            wzruszenie odbiera mi głos.
                            • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 20.05.05, 23:27
                              dzis około 12.30 moja córka opuściliśmy wraz z córką mury szkoły rozpoczęliśmy
                              szalony weekend. najpierw lody w parku. dziś były o smaku waniliowym i
                              truskawkowym. na osiedlu odwiedziliśmy ulubiony sklep z prasą. córka moja
                              poszukiwała bowiem gazetki "kaczor donald", do której dołączony był laserowy
                              miecz rycerzy jedi.
                              jutro bowiem wybieramy się do kina i córka ukuła juz nawet takie
                              powiedzenie. "kino, popkorn, kola i laserowy miecz równa się dobra zabawa".
                              tymczasem okazało się, że tego donalda nigdzie nie ma. obeszliśmy całe osiedle
                              i wszędzie na pytanie "jest donald?" odpowiadano wyszedł.
                              dopiero po obiedzie, kiedy pojechalismy do centrum, w empiku udało mi się kupic
                              jeden z ostatnich numerów. strasznie byłem ciekaw tego laserowego miecza.
                              niedługo musiałem czekac. córka bowiem raz dwa go nadmuchała i na dzień dobry
                              przywaliła mnie w łeb.
                              wieczorem poszliśmy do kościoła. dziś bowiem kończył się biały tydzień w
                              parafii mojej córki. po raz ostatni założyła albę i biały wianek. aparatem
                              otrzymanym od ojca chrzestnego zrobiłem pamiątkowe zdjęcie.
                              teraz rozsyłam go wszystkim i jak znam życie, każdy klnie że mu głupotami
                              skrzynke blokuje. ale, żebyście widzieli moją córkę w białym wianku!
                              do jutra rycerze jedi!
                              • ralston Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 21.05.05, 10:30
                                Hehe - też już dostałem po łbie laserowym mieczem :)
                                • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 21.05.05, 19:13
                                  poszliśmy dziś z dzieciakami na "zemstę shitów". kupiliśmy dwa litry coli,
                                  wiadro popcornu i na dwie godziny odlecieliśmy w kosmos.
                                  • Gość: uvk Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.05, 18:42
                                    a ile razy było siku?;)
                                    • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 23.05.05, 09:39
                                      pani wybaczy, ale gentlemani o takich rzeczach nie rozmawiają. wczoraj
                                      pojechalismy na wieś, aby zasadzić dynie, tykwe, kapuste, koper, nasturcje i
                                      innych roślin moc.
                                      niestety komarów było taki wiele, że po chwili musieliśmy uciekać. ale się
                                      fajnie biegło!
                                      • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 24.05.05, 00:43
                                        janek turonek zrobił mi dziś kilka zdjęć. fotografuje bowiem wszystkich, którzy
                                        sa związani z redakcja pisma literackiego kartki. pokazał też inne swoje
                                        zdjęcia. niezłe, niezłe. po wyjściu od janka spotkalem jurka zińczuka.
                                        zaproponował, że nagra ze mną wywiad. bo robi film o kartkach.
                                        idę spać. i wcale się nie zdziwię, jak mi się przyśnią kartki.
                                        • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 25.05.05, 10:20
                                          dziś nocowała u mnie córka. fajnie jest rano otworzyć oczy i zobaczyć w
                                          sąsiednim pokoju dwie małe stópki wystające spod kołdry.
    • Gość: olek Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.iig.pl / 195.205.214.* 25.05.05, 11:10
      Tak dzień jest dziś super !!!
    • kaliszrychu Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 26.05.05, 21:57
      zgadzam się kolego wojtku - z jedną poprawką - MIELIŚMy
      • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 28.05.05, 08:52
        na Miedzynarodowych Targach Książki kupiłem kalendarz będący zarazem
        repetytorium (samouczkiem) z języka angielskiego. zrywam codziennie kartkę i
        czytam kolejną sentencję. wczoraj było tak "The brain is a wonderful organ. It
        starts working the moment you get up in the morning, and does not stop until
        you get into the office". czyli: "Mózg to cudowny organ. Zaczyna pracować gdy
        wstajesz rano i nie przestaje, dopóki nie wejdziesz do biura."
        Dzisiaj jest sobota, mało kto musi chodzic do biura. Oj napracują się mózgi do
        samego wieczora!
        • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 31.05.05, 21:48
          ojej! aż tak się opuściłem w pisaniu? nieładnie. tymczasem życie jest takie
          piękne i obfitujące w przyjemne niespodzianki. ot choćby truskawki. wczoraj
          kosztowały 6,50, a dziś 5zł/kg. kupiłem z córką cały kilogram. i powiem jedno:
          py cho ta!
          • ogabignac Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 31.05.05, 23:06

            A ja byłem, czytałem a nawet się wpisałem. O!;)
          • bernard1 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 01.06.05, 07:42
            Troche z gieldy

            Polskie truskawki w Goeteborgu - 27 koron (ok.13 zl) - mniej wiecej tyle co
            szwedzkie; najtansze sa belgijskie - jakies 8-9 zl. Swieze ziemniaki ok. 12 zl.
            .....
            6 czerwca dzien narodowy Szwecji - pierwszy raz dzien wolny od pracy ( zamiast
            drugiego dnia Zielonych Swiat)

            Najlepszego
            • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 01.06.05, 08:31
              dzień szwecji? trza będzie śledzia zjeść na tą okoliczność. ja tak dobrze w
              cenach nie jestem oblatany. ot powiem tyle, że kilogram ziemniaków 50-70
              groszy, a bukiecik konwalii u babci pod dawnym empikiem kupiony kosztował 2
              złote. i zaprawdę warto było wydać owe pieniądze, gdyż wszystkie kobiety jakie
              napotkałem po drodze do domu, usmiechem swym mnie obdarzyły, a niektóre wręcz
              wzrokiem zamglonym. uśmiech mej pani był jednak nagrodą największą.
              rano zaś zapach konwalii wymieszany z aromatem truskawek - tego opisać się nie
              da!
              paczkę książek dostałem z warszawy. zrecenzować je trzeba pilnie. jedną jeszcze
              na dziś wieczór. siędzę zatem i czytam o światach równoległych i baśniowych
              stworach. marcin wolski "włóczędzy czasoprzestrzeni".
              • alka27 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 01.06.05, 11:54
                Dla mnie to kolejny super dzień z moją małą córeczką. 8 czerwca kończy cztery
                miesiące :) Urlop upływa mi nieublaganie, a mała rozwija się z szybkością
                światła :) Otoczona stertą niemowlęcych przyborów, staram się w wolnej chwili
                nadrabiać zaległości w czytaniu :) Może ktoś poleci mi coś ciekawego?

                Pozdrawiam
            • kamilar Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 01.06.05, 11:57
              A co to święto, data śmierci któregoś z Karolów, czy może jakiegoś Gustawa
              • Gość: uvk Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.05, 07:54
                oj, juz od wczoraj to ja nie mam fajnego dnia... dziś jade na wiochę natura,
                może mnie z lekka uleczy.
                • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 02.06.05, 17:36
                  dzis na ryneczku przy jurowieckiej, naprzeciwko dawnego dworca pks, a obecnie
                  zakładu pogrzebowego, spotkałem babcie rozalię. nie widzieliśmy się ładnych
                  parę lat, od czasu gdy razem występowaliśmy w telewizji. babcia rozalia zawsze
                  w porannych programach opowiadała o życiu działkowców. co siąć, co pielić, co
                  zrywać. cud kobieta. warkocze zaplecione wokół głowy.
                  bardzośmy się ze spotkania ucieszyli, że widzimy się oboje w dobrym zdrowiu.
                  zapytałem o pigwę. babcia rozalia zrobiła zaś cały wykład o różnicach między
                  pigwą, a pigwowcem. po czy sprzedała mi piękny rzaczek najprawdziwszej na
                  świecie pigwy. i zwróciła uwagę, że aby dobrze owocowała, należałoby zakupić
                  też drugi. co prawda nie miała go przy sobie, ale obiecała przynieść jutro!
                  ha! wygląda na to, że wkrótce zostanę plantatorem pigwy!
                  a'propos czegoś ciekawego do czytania, to dostałem co prawda ostatnio całą
                  paczkę. ale choć 4 ksiązki zacząłem, to skończyłem zaledwie jedną (marcina
                  wolskiego - nie polecam, chyba, że ktoś lubi głupawe rozrywki) , dwie mnie
                  kompletnie zanudzały już na początku, zaś ostatnia jest o młodym alkoholiku. 25-
                  cio letnim amerykaninie, zupełnie bez wykształcenia, pracownika brańzy
                  reklamowej. na 30 stronie facio właśnie udaje się na odwyk. do ośrodka dla
                  gejów. tytuł książki "spragniony".
                  • ralston Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 02.06.05, 17:42
                    A mógłbyś mnie oświecić jako, żeś już nauczon jest - jaka jest ta różnica
                    między pigwą a pigwowcem? Czy taka jak między kasztanem a kasztanowcem lub jak
                    między dębem a za przeproszeniem żołędziem?
                    Bo może ja z czego innego nalewkę zrobiłem niż myślę i nie daje mi to teraz
                    spokoju...
                    • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 02.06.05, 23:55
                      luzuj. ja tez do tej pory robiłem z pigwowca. i bardzo jest zacna ta nalewka.
                      pigwowiec to krzew, o pomarańczowych kwiatach - własnie teraz kwitnie. owoce ma
                      kwaśne niczym cytryna. tak jest zresztą czasem nazywany - polska cytryna. i
                      nawet do herbaty się go dodaje.
                      co do pigwy to nie wiem dokładnie. tylko, że to bardziej drzewko jest niż
                      krzew. a babcia rozalia, zapytana, jak ową pigwę prawdziwą przyrządzać -
                      powiedziała,że jak gruszkę. i coś mi się zdaje, że nadrabiała tochę miną. dzis
                      wieczorem pewnie troche poczytała i jutro mi wszystko opowie.
                      helou lipton jelou.
                      • ralston Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 03.06.05, 12:55
                        Jak mam luzować pigwowca? Luzuje się kaczuchę. A potem wypycha jabłkami (ja
                        biorę słodkie odmiany i dodaję odrobinę cukru i cynamonu nawet) i piecze. W
                        końcowej fazie pieczenia kaczkę smaruję miodem.
                        Pyyycha.
              • bernard1 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 03.06.05, 12:25
              • bernard1 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 03.06.05, 12:26
                Dzien narodowy Szwecji - na pamiatke wielkiej ery krolestwa czyli rok 1525 oraz
                konstytucja z roku 1809 - nowozytny system polityczny z klasycznym
                trojpodzialem wladzy na ustawodawcza, wykonawcza i sadownicza.

                Pogoda nie dopisuje ----deszcz, deszcz....

                Pozdrawiam
                • kamilar Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 03.06.05, 14:17
                  Te 1525 to nie było zerwanie unii kalmarskiej?:)
                  • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 03.06.05, 21:22
                    najpierw raniutko wraz z rowerzykiem i mocniakiem odwiedziliśmy urzędników
                    odpowiedzialnych za projektowanie i budowę ścieżek rowerowych. panowie i panie
                    aby stworzyć miłą atmosferę, zarzekali się, że i oni sa wielkimi milośnikami
                    rowerów. rowerzyk szepnął mi "zapytaj, ilu z nich przyjechało dziś rowerem do
                    pracy". nie chciałem jednak psuć tak milej atmosfery. zresztą dokładną relację
                    z tego spotkania, juz wkrótce zamieścimy.
                    a po południu wybraliśmy sie z córką do kina na film "roboty". i bardzo nam sie
                    owo dzieło podobało. a po seansie można było pójść na wielką dmuchaną
                    zjeżdżalnię i ten kto miał bilety z kina - śmigał za darmo.
                    zdjecia na www.szukamypolski.pl
                    • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 05.06.05, 22:24
                      wczoraj byłem z córką na deptaku i spotkaliśmy sie oko w oko z prezydentem
                      miasta Ryszardem Turem. bardzo sympatyczny pan. relacja ze spotkania wkrótce
                      na łamach "porannego".
                      zaś wieczorem w katedrze miała miejsce msza h-mol Bacha. przyznam się szczerze,
                      nie wytrzymałem do końca. barokowa polifonia na stojaka to trochę za wiele jak
                      dla mnie. udałem się natomiast na wieczorny deptak i wciąż miałem wrażenie, że
                      słyszę dzieło jana sebastiana. a to orkiestry dęte przygotowywały się do
                      parady. każda z nich grała swoje i nawet nieźle to brzmiało.
                      ale pomylić je z bachem? niezły mam słuch prawda?
                      natomiast dzisiejszy popołudnie i wieczór, spędziłem w supraślu na uroczysku. w
                      kinie jutrzenka znakomite przedstawienie "historia lejzorka rotszwańca" w
                      wykonaniu łomżyńskiego teatru. i zaraz potem w restauracji alkierz miał miejsce
                      pokaz "pocztu poetów polskich". chyba się podobało.
                      kiedy zaś wracaliśmy samochodem do miasta, na poboczu drogi stał lis. i trzymał
                      w pysku jakąś zdobycz. lisek był pewnie zadowolony. złapany przez niego
                      zwierzak pewnie mniej. tak to już jest.
                      dzięki ci Boże, że na razie pozwalasz mi się cieszyć
                      • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 81.161.227.* 07.06.05, 23:56
                        spędziłem ten dzień ze swoją córką. bombeczka!
                        • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 08.06.05, 22:48
                          byłem dziś w pięknym mieszkaniu kory jackowskiej i kamila sipowicza. kora
                          obchodziła swoje urodziny. siedzieliśmy sobie przy stole piliśmy pyszną kawę,
                          jedliśmy pyszne ciasto. kora zrobiła znakomity twarożek ze szczypiorkiem.
                          piliśmy naleweczki i gadali o literaturze, muzyce i miłości. od czasu do czasu
                          ktoś dzwonił do drzwi i wnosił kolejny bukiet kwiatów.
                          było super. wszystko to mam nagrane. jutro siadam i spisuję jako wywiad do
                          prasy. a za kilka dni może zmontuję filmik?
                          kora mimo upływu lat jest cały czas młoda. udało mi się ją namówić, żeby wpadła
                          z kamilem do białegostoku. w jeden weekend objedziemy najpiękniejsze zakątki
                          podlasia! fajnie co?
                      • Gość: bernard1 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 212.37.29.* 09.06.05, 08:19
                        koro, minel dzien Szwecji (6 czerwca) flag, demonstracji itp nie uswiadczysz
                        tutaj....zupelnie malo. Szwedzi nie maja tego "poczucia" megalomanii narodowej,
                        tromtadracji, wypinania sie i nadecia jak w Kraju. Prawde mowiac, swietem
                        narodowym, nieoficjalnym jest 24 czewrca (midsommar) - oficjalne lato z
                        upijaniem sie i rozrobami. Swieto narodowe Szwecji to pamiatka po koronacji
                        Gastawa Wazy 1523 oraz 1809 r czyli nowozytna konstytuacja z jej trojpodzialem
                        wladzy na ustwwodawcza, wykonawcza i sadownicza.
                        Na mojej ulicy, wprawdzie nieduza, bylo flag 4 (sztuk cztery)! Nie wywieszalem,
                        bo nie mam a mojej dzieci nie chcialy robic flag z zoltej i niebieskiej bibulki.
                        Niebawem koniec roku szkolnego (moja dwojka -lat 13 i 8 - bedzie miala wakacje.
                        Najmniejszy moj syn Aron (7 miesecy) nieco choroy, wiec wzialem krotki urlop.
                        Podziwiam Rwoj entuzjazm i Twoje filowe wojaze po Kraju - ostatnio wizuta u
                        Kory ( niegdys lubilem Mannam, pozniej to juz badziwie) O Turze nie wspominam,
                        nie moj typ - parafianszczyzna i zakrystia! Szkofa wiec czasu, Twego oczywiscie
                        ( tak sadze). Moje sympatie sa po stronie Partii Demokratycznej i czesciowo
                        socjaldemokracji ( cenie Marka Borowskiego), czuje slabosc wobec Urbana
                        (chociaz jego pismo jest kiepskie, zwlaszcza graficznie - dno!)Tak prawdze
                        mowiac, debaty i rozna fora z polskiej TV sa zenujace. Skansen po.......ch!
                        Lepper,GIertych, Kaczor...Boze uchowaj od takich politykow! Moj dobry znajomy
                        (nazwiska nie ujawnie) aktor i rezyser jednego z teatrow krakowskich oznajmil,
                        ze jesli Lepper albo Giertych bedzie prezydentem RP, emigruje z Kraju.
                        To, co sie dzieje w Kraju nie napawa optymizmem. Pomini za pomnikiem, ulica za
                        ulica .... tromtadracja narodowa i karnawal w skansenie!
                        Szanowny koro, lubie Twoj enuzjazm i zapal....ale radze Ci, nie zajmuj sie
                        Turami i innym z tegoz skansenu. Sapienti sat!

                        Pozostaje z powazaniem (naleznym),
                        B
                        • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 09.06.05, 10:45
                          jesli chodzi o flagi to największe ich natężenie widziałem w stanach po ataku
                          na wtc. flagi zawieszano wszędzie, na domach, bramach wjazdowych, na antenach
                          samochodów, nawet miniaturowe znaczki przedstawiające flage wpinano sobie w
                          klapę.
                          dziwiło mnie to trochę, ae skoro naród (społeczeństwo) odczuwa potrzebę
                          wyrażania swego patriotyzmu w ten właśnie sposób - nie mnie to oceniać, a tym
                          bardziej negować.
                          kiedy wczoraj zapytałem korę, co sprawia jej największą radość w życiu
                          odpowiedziała, że jest wiele rzeczy, ale ostatnio nauczyła się cieszyć z
                          niczego. szczęśliwa jest zupełnie bez powodu.
                          i to jest stan, który i ja w sobie staram sie pielęgnować. a miłośc do ludzi i
                          tolerancja wobec ich poczynań, tylko mi w tym pomaga.
                          w poniedziałek jadę do dusseldorfu. instytut polski zorganizował mi tam pokaz
                          filmów o poetach, tak więc przepraszam, ale muszę siadać do tłumaczenia.
                          pozdrów wikingów!
                          • bernard1 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 10.06.05, 07:39
                            Sukcesow w Niemczech.

                            Dziekuje za pozdrowienia


                            PS Tak, w Niemczech niegdys wiele zrobil dla kultury polskiej Karl Dedecius
                            (jego wspaniale przeklady Tadeusza Rozewicza - kongenialne!) - chyba nikt inny
                            mu nie dorowna (?).
                            • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 11.06.05, 12:32
                              masz namiary na Dedeciusa? jak je zdobyć?
                              kurtka wodna miałem dziś do warszawy jechać na konferencję z udziałem wielu
                              znanych osób, ale tami mam nawał pracy, że nie mogę wstac od komputera.
                              ale nie narzekam. w poniedziałek wrzucam do plecaka parę ksiązek i odpocznę
                              sobie w autokarze do naszych braci germanów.
                              jeden pokaz w dusseldorfie, drugi w marburgu, teraz berlin sie obudził i tez
                              zapraszają, ale do berlina innym razem. moze z córką? narzeka, że jest juz taka
                              duża, a jeszcze nigdzie za granica nie była i samolotem nie leciała.
                              wyprawa do berlina będzie zatemn jak znalazł.
                              a moze ty byś nas zaprosił do szwecji? zrobimy pokaz za zwrot kosztów podrózy i
                              nocleg u ciebie.
                              pzdrw
                              ps. 11 filmików pocztu poetów ma juz niemieckie napisy. jesli chcesz aby mialy
                              szwedzkie, moge ci przeslac teksty, ty je przetlumaczysz, a ja wklepie na film.
                              przy okazji wezme kamere i nagram jakiegos poete szwedzkiego.
                              • bernard1 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 14.06.05, 08:04
                                Niestety, nie. Lepiej przez Ryszarda Krynickiego,szefa wyd.A5. Czy robiles
                                portret Rozewicza?
                                Oczywiscie, moge Cie zaprosic do Szwecji (prywatnie).Niestety, nie zajmuje sie
                                sprawami polskimi juz od dluzszego czasu i krag moich najbliszych to emigranci
                                zydowscy z Rosji. Literatura polska i rosyjska to wylacznie moje osobiste
                                hobby. Moja zona Kasia (obecnie na urlopie macierzynskim, synek Aron, siedem
                                miesiecy) przygotowuje tomik poezji ( pisze wylacznie w j.szwedzkim), chociaz
                                niewiele ma czasu ( mamy 5. dzieci : ) - jest ona bratanica A.Michnika.
                                Pracuje w domu zydowskim z ocalencami z Zaglady i emigrantami 68 r.
                                Jednakowoz moge co nieco pomoc z ewentualnym pokazem Twojego pocztu poetow
                                jesienia, kiedy rok akademicki sie zacznie. Mysle o Instytucie Polsim w
                                Sztokholmie. Inne polskie osrodki sa mi obce - prokoscielno-narodowe :(

                                Pozdrawiam goraco
                                Bernard
                                • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.dip.t-dialin.net 14.06.05, 10:00
                                  dzisiejszy ranek spedzilem nad renem. duza rzeka. i barki po niej plywaja
                                  olbrzymie. z prawej strony mialem stare miasto (altestadt) z lewej telewizyjna
                                  wieze (fernsehturn). mnostwo rowerzystow. a na trawniku skikaly trzy kroliki!
                                  wieczorem pokaz pocztu poetow na uniwersytecie.
    • high_level Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 14.06.05, 21:05
      Dopisze sie po raz pierwszy na tym rekordowym watku.
      Fajny dzien dzisiaj mialem. Dowiedzialem sie, ze niedlugo wyjezdzam na kilka
      miesiecy w dosc egzotyczne i baaaaardzo cieple miejsce :-)
      • bernard1 Re: Przyjemnego wypoczynku! 15.06.05, 07:40
        • high_level niestety... 15.06.05, 08:27
          ja tam jadę pracować :-)
          Ale i tak to ciekawa przygoda.
          • Gość: koro alez fajny dzien mamy dzisiaj IP: *.uni / *.HRZ.Uni-Marburg.DE 15.06.05, 11:31
            oczywiscie, ze wyjazd do pracy to wspaniala przygoda. w autokarze jadacym do
            dusseldorfu spotkalem chlopaka z bojar, ktøry jedzie na wakacje zarabiac jako
            kucharz. wraca w pazdzierniku na studia.
            od raziutku przypomnialy mi sie studenckie wyjazdy do pracy w grecjii. zbieranie
            brzoskwin w okolicach salonik. pielenie bawelny! czy zbiory rodzynek na krecie!
            i nocleg w jaskini, wykorzystywanej przez pasterzy owiec jako obørka. wieczory
            nad ouzo. takze brachu powodzenia i wielu niezapomnianych wrazen! do zobaczenia
            w szerokim pieknym swiecie!
            a dzis pobilem swoj rekord predkosci w poruszaniu sie na ziemi. pociag z
            dusseldorfu do frankfurtu zasuwal 298 km/h. ped byl taki, ze uszy zatykalo jak
            przy stracie samolotu, albo jak podczas nurkowania!
            wszedie pelno rowerzystøw. jak w raju!
            • high_level Re: alez fajny dzien mamy dzisiaj - 1234 16.06.05, 10:53
              Ech, dawnych wspomnień czar...
              Grecja jest moim ulubionym kierunkiem wakacyjnym, a na Kretę wybraliśmy się
              nawet w podróż poślubną. Pewnie tam jeszcze wrócimy :-)
              Czasy studenckie należą w moim przypadku, do odległej już, niestety,
              przeszłości. A taki studencki wyjazd "zarobkowy" miałem tylko raz i nie
              pozostawił on zbyt miłych wspomnień. Działo się to w Dreźnie, w schyłkowym
              okresie historii NRD, w 1988 roku. Trafiłem do pracy w rzeźni, i był to zdrowy
              zapieprz od 6 rano do 16.00, z kilkoma przerwami na posiłki. Na dodatek
              temperatura w chłodni wynosiła stabilnie około 0 stopni, a na zewnątrz były
              wtedy straszne upały. Tyrałem tak przy przesuwaniu półtusz wieprzowych przez
              chyba trzy tygodnie, za śmieszne jak na dzisiejsze realia wynagrodzenie o
              równowartości 50 dolarów.
              • Gość: koro Re: alez fajny dzien mamy dzisiaj - 1234 IP: *.uni / *.HRZ.Uni-Marburg.DE 16.06.05, 12:54
                marburg to piekne uniwersyteckie miasteczko, swoimi korzeniami siegajace do
                czasøw sredniowiecza. na szczycie wzgorza oplywanego przez rzeke Lahn stoi
                ksiazecy zamek, starøwka to labirynt kretych uliczek na stokach wzgørza. bedac
                tu na pokazie w styczniu w jednym z malutkich sklepikøw oferujacych azjatyckie
                przyprawy wypatrzylem fish sauce. przysmak tajlandzki, produkowany w tak dziwny
                sposøb, ze nie odwaze sie go publicznie opisywac. dlugo sie wowczas wahalem i w
                koncu zrezygnowalem z kupna. a potem przez dlugie tygodnie i miesiace zalowalem.
                dzis zatem z samego rana, pobieglem do tego sklepiku jeszcze raz. i kupilem mala
                buteleczke. choc uprzejmy sprzedawca, proponowal pieciokrotnie wieksza, tansza
                zaledwie o pare centow. ale wiecie co by sie stalo, gdyby taka butla pekla w
                autokarze?
                pachnacy ryba wojtek
                • high_level Re: alez fajny dzien mamy dzisiaj - 1234 17.06.05, 08:56
                  Brzmi to zachęcająco. Nigdy w Marburgu nie byłem, chociaż spędziłem w Niemczech
                  sporo czasu. Ty tam studiujesz czy wykładasz?
                  www.uni-marburg.de/
                  P.S.
                  Mój drugi wpis był 1234 na tym wątku.
                  Ciekawe, kiedy będzie post nr 12345.
                  • Gość: koro Re: alez fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.uni / *.HRZ.Uni-Marburg.DE 17.06.05, 10:16
                    ja tu w ramach polskich dni w niemczech pokazuje filmy. oraz wraz ze studentami
                    wydzialu slawistyki biore udzial w projekcie, tlumaczenia owych filmøw i
                    zawarych tam wierszy na jezyk polski.
                    oprøcz tlumaczonych filmikøw, wydana zostala tez ksiazeczka z wierszami. obok
                    siebie sa dwie wersje - po polsku i po niemiecku.
                    kiedy powiedzialem o tym wystepujacym w moich filmach poetom, nie posiadali sie
                    ze szczescie. bo poza tymi najwiekszymi: rozewicz, swietlicki, twardowski. malo
                    kto jest tlumaczony, a jeszcze rzadziej wydawany. wiecie jak fajnie jest komus
                    sprawic radosc?
                    dzis juz wyjezdzam. jeszcze tylko krotkie zakupy, prezenty dla bliskich i jutro
                    juz zobaczymy sie na lipowej. pewnie wpadne na piwko do marszanda.
                    • high_level Re: alez fajny dzien mamy dzisiaj! 18.06.05, 08:52
                      WOW, kolega rezyser!!!
                      Zaintrygowal mnie zwlaszcza tytul "Fikcyjne pulpety". Chetnie bym to obejrzal.
                      Bo sam film "Pulp fiction" uwazam po prostu za genialny.
                      • Gość: koro Re: alez fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 18.06.05, 15:20
                        dysponuję pulpetami w wersji vcd czyli na płytce do odtworzenia w każdym
                        kompie. cena płytki wynosi...ale ale, zdaje się że złamałbym w ten sposób
                        jakieś forumowe przepisy o reklamie. w każdym bądź razie, nie więcej niż ilość
                        palców u ręki lub nogi. skoro za granicę jedziesz, to dorzucić moge kilka
                        filmików o białymstoku. za tą samą cenę. ponadto dvd z poetami polskimi za
                        dwójnasób. możemy się umówić poza forum:koropl@yahoo.com, to ci podrzucę
                        rowerkiem. dziś raczej już nie, bo od siedzenia w autokarze bolą mnie cztery
                        litery i prawdopodobnie po obiadku i kąpieli pójdę sobie spać.
                        a moja dziewczyna jest jeszcze piękniejsza niż przed wyjazdem!
                        • high_level Re: alez fajny dzien mamy dzisiaj! 19.06.05, 07:02
                          Dzieki za dobre checi, ale raczej juz nie bedzie okazji przed wyjazdem, bo ja
                          nadaje z miasta stolecznego. Pochodze tylko z Podlasia.
                          Pozdrawiam i zycze duzo weny tworczej.
                          • Gość: koro Re: alez fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 19.06.05, 08:57
                            okejos. pozdrów ode mnie zygmunta na kolumnie.
                            pochwale się dzisiejszymi planami: zaraz pojadę po córkę i już wspólnie
                            sprawdzimy od której rusza wesołe miasteczko (obok dworce pks), potem jedziemy
                            na wieś, gdzie w towarzystwie babci i dziadka rozpalimy grilla i zjemy obiadek.
                            przy okazji przejdziemy sie do lasu oraz nad rzekę. będziemy szukać poziomek i
                            wąchac wszystkie napotkane kwiaty. następnie powrót do miasta i szaleństwo na
                            karuzelach wesołego miasteczka. potem odwożę córkę i robię zakupy, gdyż
                            wieczorem wpaść mają znajomi. przywiozłem z niemiec trochę wina (różowego) oraz
                            greckie ouzo. będą więc sery i truskawki.
                            a jeszcze trzeba gdzieś znaleźć chwilę czasu na napisanie artykułu i kilku
                            recenzji!
                            • Gość: uvk Re: alez fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.05, 10:40
                              witaj po zagranicznych wojażach. wszystkie sprzety mi ostatnio szwanken,
                              komputer mi szwanken i komórka mi szwanken i glowa z tego wszystkiego chyba tez
                              mi szwanken:)
                              tak z innej beczki, kobe juz jakis czas temu zasial mi w glowie pomysl odnosnie
                              wystawy - mail art-owej. masz ty moze jeszcze moje listy? Taka wspolna wystawa
                              twoich i moich 'mail art' listow to nie glupi pomysl. co ty na to? pozdrowka,
                              kasia
                              ps. luknij na nowa notke na uvkolor
                            • sixxx Re: alez fajny dzien mamy dzisiaj! 20.06.05, 11:34
                              faktycznie, widziałem Cię w czoraj w wesołym maiasteczku i chyba nie był to
                              Twój najfajniejszy dzień, bo minę miałeś nietęgą, szczególnie wtedy, gdy
                              siedziałeś z córą za sterami wozu,a ona lawirowała miedzy rozszalałymi
                              pojazdami :)
                            • Gość: high_level Re: alez fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.aster.pl 20.06.05, 17:55
                              Widze, ze masz same fajne dni. I na dodatek jestes osoba w miescie znana i
                              rozpoznawalna. Nic, tylko pozazdroscic.
                              Z Zygmuntem sie w ostatnim czasie nie widzialem, ale dokonalem wczoraj pewnego
                              odkrycia. Przy placu de Gaullea wyrosl - nie wiadomo kiedy - pomnik de Gaullea.
                              Jakos to "historyczne" wydarzenie w zyciu stolicy przegapilem. No a palma przy
                              tymze placu odzyskala zielone liscie. To juz chyba naprawde wiosna ;-)
                              Poza tym tez sie wczoraj udzielalem rodzinnie. Bylismy z 5-letnim synem w
                              teatrze Guliwer na przedstawieniu pt. "Porwanie kaczatek".
                              • Gość: koro Re: alez fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.05, 11:58
                                od trzech dni w koszalinie. przewodniczę małemu jury, które ocenia etiudy
                                studentów szkół filmowych. kilkanaście filmów dziennie. wieczorem bankiet.
                                siedzę sobie przy stoliku z magdaleną piekorz (pręgi), a tu podchodzą cezary
                                harasimowicz i ryszard bugajski (przesłuchanie) i pytają czy mogą się dosiąść?!
                                pojechałem też do m9ielna nad morze i zbierałem bursztyny. nazbierałem chyba z
                                pół kilograma. ależ to łatwe! pomyślałem, dopiero w hotelu (styl rokokoko) gdy
                                kamienie podeschły okazało się, że to zwykły kwarc!

                                niestety nie mogę być na zakończeniu roku szkolnego mojej córki. wspaniałego
                                kierowcy samochodzików na wesołym miasteczku. i żadne bankiety, filmowa
                                śmietana i marynowane łososie mi tego nie zastąpią.
                                • Gość: koro Re: alez fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.05, 17:44
                                  dziś rano obudził mnie telefon. "gdzie jesteś? bo my właśnie wyjeżdżamy do
                                  koszalina" powiedział kolega z jury. "za minutę będę" odrzekłem i rzeczywiście
                                  w ciągu minuty znalazłem się na parkingu przed hotelem!
                                  a morze dziś było niczym tafla lustra. i ciepluteńkie, że można było godzinami
                                  sobie w nim leżeć.
                                  tym razem nie zbierałem bursztynów, ale zwykłe kamienie. postanowiłem wykonać z
                                  nich naszyjnik. kto wie, może cały biznes z tego powstanie? kamienna biżuteria.
                                  • Gość: koro Re: alez fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.05, 17:54
                                    przed chwilą tuż obok przeszła małgorzata foremniak. fajna babka, ale i tak sto
                                    razy bardziej podoba mi się moja dziewczyna!
                                    • Gość: koro Re: alez fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 27.06.05, 00:16
                                      rano znalazłem się w ukochanym mieście! na dworcu czekała moja dziewczyna. i
                                      była jeszcze piekniejsza, niz kiedy wyjeżdżałem. a kiedy zobaczyła sznur
                                      bursztynów, który jej przywiozłem to najpierw się roześmiała, a potem
                                      powiedziała:
                                      - oj uważaj, bo naprawdę to kiedyś założę jak będziemy szli do twoich znajomych!
                                      • Gość: koro Re: alez fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 27.06.05, 22:13
                                        dziś o 17.00 w ksiąznicy podlaskiej było spotkanie z elą michalską, wspaniałą
                                        poetką ze złotorii nad narwią. cudne wiersze pisze ela. jeden pozwolę sobie
                                        zacytować:
                                        Paź królowej
                                        Wieczorem
                                        wracam umordowana z łąki
                                        ledwie niosę grabie i nagle spostrzegam że
                                        na kołku z płota siedzi w całej krasie
                                        paź królowej.
                                        Powoli składa i rozkłada skrzydła.
                                        - O Boże, dzięuję Ci za taki upominek,
                                        nie trzeba było... Miło że pamiętałeś
                                        o moich trzydziestych urodzinach.
                                        • Gość: koro Re: alez fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 28.06.05, 20:26
                                          rano wizyta u ojca w szpitalu. staruszek czuje się już znacznie lepiej. nawet
                                          za pielęgniarkami się troche ogląda. potem wywiozłem mamuśke na wieś. niestety
                                          nie chciała jechac na ramie roweru, musiałem więc przesiąść się do samochodu.
                                          okropne! staje w korkach, nie może znaleźć wolnego miejsca parkingowego, pod
                                          redakcją trzeba wypełniać jakieś karty parkingowe. bleee! o ośmiu dychach
                                          wydanych na stacji benzynowej nawet nie wspomnę. ale mamuśka na wiosce chodziła
                                          dumna niczym królowa. pod jej rozkazami był cały dwór.
                                          ja na wszelki wypadek zaszyłem sie w krzakach. i podjadałem prosto z drzewa
                                          słodkie czereśnie. a tak mi było tam dobrze, że zapomniałem zabrać komórki.
                                          dzwoni tam gdzies pewnie teraz i przeszkadza myszom w urządzaniu baletów na
                                          wolnej chacie!
                                          • Gość: bernard1 Re: Pozdrowienia ze Sztokholmu i... IP: 213.214.221.* 29.06.05, 07:28
                                            Helsinek...(dzis wyruszam do stolicy Finlandii)


                                            jestem na 2.tygodniowym urlopie z moja zona Kasia i dziecmi Livia,Elie oraz
                                            Aronem.Zycze Twemu Tacie szybkiego poworotu do zdrowia i duzo radosci.
                                            • Gość: koro alez fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 29.06.05, 07:46
                                              dzięki za życzenia. pozdrów pomnik cara pod katedrą.
                                              ja ponownie ruszam na wieś. stęskniłem się trochę do mego telefonu. trzeba też
                                              nakarmic psy i wypuścić kury z kurnika. może trochę pokoszę w ogrodzie?
                                              teraz wypadałoby zacytować coś z kochanowskiego, ale jedyne co pamiętam w danej
                                              chwili to fragment trenów oraz fraszki na lipę i do matematykusa.
                                          • sixxx Re: alez fajny dzien mamy dzisiaj! 29.06.05, 09:12
                                            koro, to ty masz prawo jazdy?!!! zawsze sie bałem spotkania na droce kora-
                                            rowerzysty, ale teraz to sie chyba bardziej boje spotkania kora-automobilisty.
                                            pzdr
                                            • Gość: koro Re: alez fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 29.06.05, 18:08
                                              spotkanie na droce? rzeczywiście brzmi trochę straszno.
                                              ale samochód mego taty niezbyt duży jest. i nie rozpędza się też zbytnio. lubi
                                              natomiast autostopowiczów zabierać. dzisiaj jedną pania wziął co w deszczu szła.
                                              i pani mówi:
                                              - a skąd? z dzikich jedzie?
                                              - z dzikich
                                              - a z którychdzikich tych xczy tamtych?
                                              - z tamtych. bo ja koronkiewicz, syn janusza.
                                              - a janusz czyim synem jest?
                                              - mieczysława
                                              - mieczysława? ot widzisz, znałam ja twego dziadka, razem żeśmy na stacje
                                              chodzili. no tu wysiadać będę, dziękuje ja tobie, żes podwiózł, bo do
                                              poprzedniego machałam, ale się nie zatrzymał.

                                              w lesie mnóstwo poziomek!
                                              • Gość: koro Re: alez fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 01.07.05, 08:12
                                                wczoraj samochodzik udał się w podróż do gołdapii. oczywiście zabrał dwójkę
                                                autostopowiczów. mieli jechać nad jezioro do giżycka. ale kiedy o 9 rano
                                                zjawili się w ełku, to zastanawiali się czy w tym tempie, nie pojechać nad
                                                morze?
                                                w gołdapii spotkanie z córką. spędzała tam wakacje w domku kampingowym.
                                                niestety pogoda sprawiła, że choć jezioro jest tuż tuż, to po raz ostatni
                                                dziecko pływało w ubiegłą sobotę.
                                                pojechaliśmy zatem do miasta. a dokładnie na piękną górę. wtarabaniliśmy się na
                                                szczyt, zrobiliśmy sobie kilka pamiątkowych fotek i wróciliśmy na rynek.
                                                córka moja od kilku dni poszukiwała jajka kinder joy-a. obeszła 5 sklepów i
                                                nic. postawiłem sobie za punkt humoru, jej to jajko dostarczyć. i rzeczywiście
                                                w którymś z kolei ze sklepów, udało się rzeczone jajo nabyć.
                                                uradowani tym sukcesem poszliśmy do parku, aby usiąść na ławce i w spokoju
                                                otworzyć jajko.
                                                - to mój pierwzy kinder joy w życiu - powiedziała córka - jestem taka
                                                podekscytowana!
                                                • Gość: koro Re: alez fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 01.07.05, 19:06
                                                  byliśmy z córką na wsi. w lesie spotkaliśmy małego jeża. a potem poszliśmy na
                                                  pastwisko i fotografowaliśmy się przy krowach! będziemy mieli świetną pamiątkę
                                                  z wakacji. kto wie może cała kronika powstanie?
                                                  • Gość: bernard1 Re: alez fajny dzien mamy dzisiaj! IP: 213.214.221.* 01.07.05, 19:43
                                                    koro - zycie sielskie, beztroskie, z dala od bialostockiej cywilizacji...
                                                    Wrocilem z Helsinek - pogoda nie byla najlepsza.Pare muzeow zwidzilem, ciekawe
                                                    jedynie Kiasma /muzeum sztuki wspolczesnej/ z czasowa ekspozycja sztuki naiwnej
                                                    (cos jak polski Nikifor)i z pogranicza kiczowatego komiksu propagandowego
                                                    (odpustowe rysunki socrealistyczne Golbanowa z b.ZSRR)Oczywiscie, nielatwo jest
                                                    zwiedzac cokolwiek bez przeszkod, kiedy ma sie towarzystwo trojga dzieci /8
                                                    miesiecy, 3 lata i 4 lata) i cigle ugania sie za starsza dwojka, by nie
                                                    dotykala eksponatow. Katedra prawoslawna monumentalnie-niebianska. Finskie
                                                    bazary,restauracje, bary - jakze rozne od skandynawskich, bardziej zblizone do
                                                    wschodnioeuropejskich. O malo sie nie spoznilem na podroz powrotna do
                                                    Sztokholmu - roznica w strefie czasowej, o ktorej na smierc zapomnialem.
                                                    Dzis jestem w Sztokholmie.Specerowalismy bardzo dlugim deptakiem
                                                    Drottningsgatan.Wielu turystow rosyjskich,wiele kapel i grajkow. Pogodnie i
                                                    dosc cieplo. Jutro wybieramy sie nad wode.
                                                  • Gość: koro Re: alez fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 02.07.05, 18:40
                                                    my z córką wybraliśmy się dziś do przyjaciół w Downiewie. pięknej wioseczki
                                                    opodal Królowego Mostu. moczyliśmy nogi w okropnie zimnej rzeczce i
                                                    maszerowaliśmy na bosaka przez kwitnąca łąkę. a obiad zjedliśmy na podwórku w
                                                    cieniu pieknoego klona. maczaliśmy chleb w oliwie i zagryzaliśmy oliwkami.
                                                    pomimo tej sielskiej scenerii rozmawialiśmy o rzeczach bardzo ważnych - jaki
                                                    jest sens istnienia komarów? czy ich stworzenie nie podważa czasem nieomylności
                                                    stwórcy?
                                                    zdjęcia na www.szukamypolski.com
                                                  • Gość: uvk Re: alez fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.05, 10:20
                                                    wojtunia 'dni zabawowe' są 15 - 17 .o7. zapraszam!
                                                    płytka dotarła i zachwyca swą zawartością, bjuti
                                                    pozdrów Janka T. przy okazji,
                                                    senksy wielkie i mam nadzieję, że do zobaczenia
                                                    Pozdrówka
                                                  • Gość: koro Re: alez fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 05.07.05, 14:49
                                                    słońce świeci. jest gorąco. kobiety na ulicach rozebrane niemalże do naga. ach
                                                    czemuż jestem taki niesmiały!
                                                  • Gość: uvk Re: alez fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 22:22
                                                    ha ha ha ha ha! ty nieśmiały?
                                                  • Gość: bernard1 Re: alez fajny dzien mamy dzisiaj! IP: 213.214.221.* 05.07.05, 23:27
                                                    Podobnie u mnie, jednakowoz nie mam takiego dylematu z owa niesmialoscia.
                                                    Czyzby byl to tylko zwrot retoryczny?
                                                    Dzisiaj spedzilem wiele godzin w skansenie sztokholmskim. Rzem byla moja trojka
                                                    dzieciakow, czyli nieustanna gonitwa za dwojka starszych - od chalupy do
                                                    chalupy, od misiow koala do zubra (chyba z Bialowiezy?), od lodow po rozne
                                                    place zabaw (zreszta teren skansenu to lade kilkadziesiat hektarow), pozniej
                                                    przejazdzki statkiem po archipelagu sztokholmskim etc.
                                                    Jutro wybieramy sie do muzeum sztuki wspolczesnej (Moderna museet), wieczorem
                                                    teatr na powietrzu (Teatr Miejski)- niedaleko mego miesca pobytu (ok.100m)

                                                    Slonce swieci.Goraco.Duzo Rosjan w Sztokholmie.
                                                  • Gość: koro Re: alez fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 07.07.05, 08:31
                                                    "Dużo Rosjan w Sztokholmie". Zaraz pobiegnę zatem sprawdzić, ilu Rosjan jest w
                                                    Białymstoku? I moze sporządzimy mapy. na podobieństwo map meteorologicznych.
                                                    Wyżów i Niżów Rosyjskich. Przesuwania się frontów i wyładowań.
                                                    Wczoraj byłem z córką na Dojlidach. Wstęp na plażę kosztuje 4 zł dla dorosłych
                                                    i 2 zł dla dzieci. Pieniądze pobiera MOSiR. Z tego co mówiły panie pobierające
                                                    opłaty, pieniądze idą między innymi na ratowników.
                                                    Z kronikarskiego obowiązku wspomnę jednak o wielkiej dziurze w płocie tuż obok
                                                    ulicy plażowej. Dziura znajduje sie na wale naprzeciwko jedynego w tym miejscu
                                                    domu. Nawet prowadzą do niej schodki.
                                                    Woda jak to na Dojlidach. Mętna i ciepła. Z innych atrakcji wspomnieć należy o
                                                    strzelnicy sportowej. Można sobie postrzelać do bibułkowych kwiatków. A także
                                                    zjeżdżalni wodnej (5 zjazdów - 4zł) i gumowej poduszce do skakania. 10 minut -
                                                    2,50zł. ale panowie pilnujący owego urządzenia zajęci byli rozmową, więc moje
                                                    dziecko skakało tam od rana do wieczora.
                                                    ja natomiast spiekłem raka i wieczorek spędziłem w wannie napełnionej zimną
                                                    wodą i mlekiem.
                                                    jednym słowem dzień można uznac za niezwykle udany.
                                                    teraz siedzę sobie za zasłoniętymi oknami i czekam na zapowiadany przez
                                                    meteorologów deszcz. ale na razie słoneczko pięknie się uśmiecha.
                                                  • Gość: koro Re: alez fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 09.07.05, 09:29
                                                    wczoraj zadzwonił kolega z krakowa będący przejazdem w bialymstoku. spotkaliśmy
                                                    sie w jednym z ogródków na deptaku. opowiedział kilka zabawnych przygód, jakie
                                                    spotkały go w naszym mieście. oto np. wszedł do restauracji i poprosił o jakąś
                                                    regionalną potrawę. otrzymał pizzę.
                                                    dziś rano zatem pojechałem pod hotel w którym zamieszkał i zabrałem go na
                                                    śniadanie do podlasianki. nie było co prawda kiszki ziemniaczanej, ale
                                                    serniczki równiez przypadły mu do smaku.
                                                    siedzieliśmy na tarasie, a po stoliku i talerzach skakały nam wróble. huncwoty
                                                    uwielbiają spijać slodką śmietanę.
                                                    kumplowi bardzo się to podobało.
                                                  • Gość: koro Re: alez fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 10.07.05, 00:12
                                                    turniej podlaskich sołtysów w augustowie. pogoda przecudna. błękitne jezioro.
                                                    faceci o twardych rękach i kobiety o szczerym uśmiechu. było super. wrzuciłem
                                                    kilka fotek do www.szukamypolski.pl
    • Gość: nikt Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 195.205.214.* 10.07.05, 18:35
      fajny...tylko, cholera nic się nie dzieje...
      • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 10.07.05, 20:42
        na pewno coś się dzieje. tylko trzeba uważnie patrzeć.
        ja na ten przykład wczoraj kupiłem w salonie z odzieżą na wagę piękne skórzane
        buty firmy bata. dziś byłem w warszawie i choć wokół roiło się od ludzi z
        pierwszysch stron gazet, to wydawało mi się, że wszyscy patrzą tylko na moje
        buty.
        • Gość: akuku Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.237.97-84.rev.gaoland.net 10.07.05, 20:57
          buty na wage... ktos juz w nich chodzil? jesli tak to chyba w promocji razem z
          grzybami :)
          • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 11.07.05, 22:51
            buty noszone. grzybica pewna. ale czegóż się nie robi dla próżności!
            mówie wam. casanowa! nawet prawdziwek pod paznokciem nie przeszkadza.
            dziś przyjechali znajomi z krakowa. jeździliśmy samochodem dookoła
            białegostoku. kawa w złotorii u wspanialej poetki eli michalskiej. zupa
            ogórkowa w restauracji tejsza w tykocinie. i ukoronowanie podróży - babka
            ziemniaczana w "domowym jadle" w supraślu. bom becz ka!aż strach wchodzić teraz
            na wagę!
            • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 12.07.05, 12:22
              otwieram dziś rano oczy, patrzę, a u mego boku leży najpiękniejsza kobieta
              świata! moja dziewczyna! życie jest piękne!
              • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 12.07.05, 22:17
                kilka dni temu u babci na jurowieckiej kupiłem bób. dziś znalazłem chwile czau,
                aby stanąc przy garnkach, więc obłozyłem sie kilkoma ksiązkami kucharskimi i
                dalejże szukac jakichś bobowych przepisów. nic. nawet siostra anastazja na
                temat bobu nie zająknęła sie ani slowem. wpisałem więc bób w google. wyskoczyło
                od groma i ciut. ale nie za bardzo miałem czas czytać bo juz woda w garku
                kipiała. wrzuciłem zatem bób na wrzątek i wtedy właśnie przypomniało mi się,
                jak ubiegłego lata byłem w gościnie u marcina świetlickiego i ów poeta
                wspaniały poczęstował mnie ugotowanym bobem wymieszanym z ziarnistą musztardą
                surowymi pomidorami i bazylią. albo coś takiego. zajrzałem do lodówki.
                ziarnistej musztardy co prawda nie było. ale za to była zwykła. było tez trochę
                sera feta, któremu lada sekunda mijał termin ważności. był też słoik oliwek.
                wsypałem zatem do miski pół sera feta, dorzuciłem łyżeczkę musztardy i wlałem
                odrobiny zalewy z oliwek. całość wymieszałem na gładką gęstą masę. na to
                wrzuciłem gorący bób. dokładnie obtoczyłem wielkie zielone nasiona w owej
                masie. i już. potrawa gotowa. można wicnac na ciepło i na zimno.
                uwaga silne wiatry!
                • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 13.07.05, 21:52
                  dziś byłem u rodziców swojej dziewczyny i poprosiłem ich o jej rękę. tylko się
                  uśmiechnęli.
                  • Gość: ing Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.umwp-podlasie.pl 14.07.05, 11:57
                    to ja też :)
                    • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 14.07.05, 16:55
                      dziękuję.
                      dziś zadzwoniła pani z warszawy i zapytała czy nie chciałbym
                      przetłumaczyć "pocztu poetów polskich" na któryś z europejskich języków?
                      odpowiedziałem, że bardzo chętnie tym bardziej, że 11 odcinków zostało już
                      przetłumaczonych na naiemiecki, a 6 na angielski. pani obiecała, że zadzwoni
                      później.
                      odwiedziłem swego kolegę. siedzi sam w mieszkaniu, gdyż żona z dziećmi
                      pojechała nad jezioro do rajgrodu. "a czemu ty nie pojechałeś?" zapytałem.
                      "chciałem trochę w spokoju pograć na komputerze" odparł kolega.
                      • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 17.07.05, 07:59
                        wczoraj swojej dziewczynie kupiłem pierścionek zaręczynowy
                        • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.poranny.pl 19.07.05, 13:40
                          wieczór ze znajomymi przy ognisku nad brzegiem rzeki supraśl
                        • sixxx Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 19.07.05, 14:36
                          Gość portalu: koro napisał(a):

                          > wczoraj swojej dziewczynie kupiłem pierścionek zaręczynowy

                          i co? wzięła?
                          bo ja to ........ ech nie ważne...
                          • kateaga Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 20.07.05, 11:19
                            A co na to twoja córeczka? W temacie zaręczyn oczywiście podpytuje mój instynkt
                            matki.
                            • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 20.07.05, 13:44
                              bardzo bym chciał sie podzielic swym szczęściem, ale dotyczy ono nie tylko
                              mnie, więc musze zachowac milczenie. już i tak dostałem po uszach za nazbyt
                              daleko idącą szczerość.
                              jeśli chodzi o moją córke wybieramy się do krakowa. dziecko pragnie obejrzeć
                              smoczą jamę. mam nadzieję, że zainteresują jej też inne zabytki wawelu. no a
                              skoro w krakowie, to o rzut beretem jest przeciez wieliczka. już gotujemy jajka
                              na twardo.
                              • janou Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 20.07.05, 14:26
                                wybieram sie za dwa tygodnie do Polski i Bialegostoku ,pytalam juz na tym forum
                                o dobre restauracje tzn z prawdziwa polska kuchnia i podlaska,nie dostalam
                                wiele odpowiedzi ,czy mozesz dac nazwy na forum albo na poczcie,z gory dziekuje.
                              • kateaga Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 21.07.05, 09:57
                                Gość portalu: koro napisał(a):

                                > bardzo bym chciał sie podzielic swym szczęściem, ale dotyczy ono nie tylko
                                > mnie, więc musze zachowac milczenie. już i tak dostałem po uszach za nazbyt
                                > daleko idącą szczerość.
                                Przepraszam cię koro za to pytanie. Czytając ten wątek wiele razy miałam dobry
                                humor i mogłam wszystkim powiedzieć "ale fajny dzień mamy dzisisj co?". Gdy
                                każdy post traktuje się tutaj oddzielnie, można sobie nawet znaleźć jakąś
                                sentencję na dziśdzień, ale gdy się to czyta w całości, to powstaje bardzo
                                ciekawa historia twojego życia. Może tego nie chciałeś, ale otworzyłeś swą
                                duszyczkę dość szeroko i stąd wrażenie, że wszystko na sprzedaż.Więc pomyśl nad
                                granicą jeszcze raz, tym bardziej że jesteś znaną osobą w naszym kochanym
                                mieście. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego!!!!!
                                > jeśli chodzi o moją córke wybieramy się do krakowa. dziecko pragnie obejrzeć
                                > smoczą jamę. mam nadzieję, że zainteresują jej też inne zabytki wawelu. no a
                                > skoro w krakowie, to o rzut beretem jest przeciez wieliczka. już gotujemy
                                jajka
                                >
                                > na twardo.
                                A jeżeli chodzi o Kraków to świetny pomysł. Moja córcia była (niestety beze
                                mnie)tam w tym roku dwa razy. Zamek i smocza jama były tematem rozmów jeszcze
                                długo oj długo. Dzieci to kochają. I smacznego jajka na twardo! :-)
                                • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 21.07.05, 11:53
                                  dzięki za dobre słowo. za moment otworze wątek "koro masz mój głos" i
                                  podejrzewam, że tak miło już nie będzie. ale póki co, to :)
                                  teraz jeśli o restauracje idzie z dobrym jedzeniem, to nie za bardzo mogę
                                  podawać ich nazwy, bo byłaby to reklama. ale prosze zatem inne osoby, aby
                                  wpisywały tu swoje ulubione lokale i potrawy.
                                  ja powiem tak. zawsze swych gości z dalekich stron prowadzę do podlasianki na
                                  serniczki ze śmietaną i brzoskwiniami. spożywać je należy na tarasie, bo wtedy
                                  po stole skaczą wróble. w podlasiance zamówić tez można pół porcji zupy. niezłe
                                  są.
                                  kartacze polecam w szaszłykarni przy mickiewicza. całkiem niegłupie są równiez
                                  w el-jot-cie. kiszka ziemniaczana (obowiązkowo z kefirem) najlepsza jest na
                                  ulicy raginisa na przeciwko cmentarza. w zakładzie tym podają też kiszoną
                                  kapustę o niezwykłym słodkim posmaku. pasuje i do kiszki i nawet do kefiru!
                                  tyle jeśli idzie o miasto.
                                  będąc w tykocinie warto wpaść do tejszy przy synagodze. choć mnóstwo tam
                                  przysmaków kuchni żydowskiej - warto spróbowac równiez zupy ogórkowej. w
                                  supraślu do domowego jadła pod świętą sosną. ale naleśniki już w alkierzu.
                                  nad wigrami obok dawnego pttk-u jest genialna smażona sieja.
                                  w białowiezy na parkingu podają znakomity bigos z dziczyzną. i chleb! jaki tam
                                  mają chleb! ustępuje chyba tylko smakiem temu z zajazdu zaraz za mostem nad
                                  rzeką biebrzą, tuz obok wizny. innych rzezcy w tym zajeździe raczej nie polecam.
                                  ale chleb - bajka!
                                  no!idę rozmawiać z elektoratem.
                                  • sixxx Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 22.07.05, 13:03
                                    co ma wspólnego fajny dzień z polityką, nawet jeśli jest ona.... zielona?
                                    • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 14:10
                                      odpowiedziałem już na to pytanie na innym wątku. ale postaram się raz jeszcze.
                                      fajny dzień zdarzyć się może codziennie. powiem więcej. powinniśmy się starać,
                                      aby każdy nasz dzień był fajny. powinniśmy się cieszyć każdą chwilą.
                                      niezależnie od tego czy jesteśmy politykami czy też nie, czy jesteśmy starzy
                                      czy młodzi, chudzi czy grubi, wysocy, niscy, itd. itp. fajny dzień jest prawem
                                      każdego z nas.
                                      od rana biegam po warszawie. załatwiłem tysiąc spraw. m.in dostałem z redakcji
                                      całą reklamówkę książek, które muszę jak najszybciej przeczytać i zrecenzować.
                                      same kryminały!!!! także już dziś wieczorem pędząc pociągiem przez tłuszcz i
                                      małkinię, zgłębiać będę wiedzę o spiskach cia i liczyć kolejne padające trupy!
                                      aż tu nagle pojawi się stacja łapy! wtedy pozwolę sobie na chwilę oddechu.
                                      pobiegnę do okna aby obejrzeć dolinę narwi. potem zaś za oknemsama rozkosz.
                                      uhowo, trypucie, niewodnica, baciuty i już będę na powrót w domu! czyż to nie
                                      piękne?
                                      • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 25.07.05, 21:12
                                        dzisiaj cały dzień z córką. karmiliśmy gołębie i jedliśmy lody w parku.
                                        poprosiliśmy smutną pania sprzedawczynię o dwie małe porcje i jeden duży
                                        uśmiech. a potem odwiedziliśmy dziadka i babcię. dziadek popijał piwko.
                                        - nareszcie skończyłem brać leki i mogę coś wypić - powiedział uśmiechnięty -
                                        przez cztery tygodnie nie miałem w ustach ani kropelki.
                                        dzielnego mam tatę prawda?
                                        natomiast jutro moja córka ma imieniny i wybieramy się z koszykiem smakołyków
                                        do znajomych na wieś.
                                        wszystkim solenizantom i jubilatom - miłego dnia!
                                        • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 28.07.05, 18:36
                                          dziś w urzędzie marszłkowskim spotkałem bardzo miłą panią urzędnik.
                                          uśmiechnięta i życzliwa, rzeczowa i chętna do udzielenia wszelkiej pomocy. no
                                          po prostu wyszedłem z urzędu jak na skrzydłach. następnym razem przyjdę tam
                                          chyba z bukietem kwiatów
                                          • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 29.07.05, 15:52
                                            cieplutko dziś. wyszliśmy z córką z kina (polecamy wszystkim film "Garbi") i
                                            nagle dziecko mówi
                                            - teraz już wiem jak się czują jajka na patelni!
    • Gość: ketokonazol Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 18:49
      Noooo... Ładna ilość wpisów!
      • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 30.07.05, 14:47
        staramy sie panie kapitanie.
        dziś na ten przykład byliśmy z córką w czarnej białostockiej. obejrzeliśmy
        dokładnie owo piękne miasto i pod sklepem wdaliśmy sie w rozmowę z pewną
        babulą. zapytała nas tak "co sądzicie o lepperze". "my zieloni" odparliśmy. "a
        zieloni, to znaczy jacy, czerwoni czy czarni?" zaciekawiła się pani, "zieloni,
        nie są ani czerwoni, ani czarni, tylko po prostu zieloni" odrzekłem. "a
        nazwisko jak?" zapytała babcia. "koronkiewicz" odparłem. "tej kryśki
        koronkiewiczowej ze szpitala?" zapytała babcia i obiecała, że na mnie
        zagłosuje. kurcze, a ja żadnej kryśki nie znam!
        udaliśmy się zatem nad zalew. woda bajka!
        • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 31.07.05, 21:27
          dziś w augustowie ludzi masa. aż trudno przejść. przepłynęliśmy się zatem
          gondolą i uciekliśmy nad jezioro sajno. tam pluskaliśmy się w ciepluśkiej
          wodzie i leżeliśmy na kocyku parę godzin. z powrotem wybraliśmy trasę przez
          lipsk, dąbrowę białostocką, różanystok i sokółkę.
          piękny dzionek!
          • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 01.08.05, 08:35
            szedłem sobie z córką do znajomych, a tu drogę przestąpiła nam banda łysoli z
            kijami bejsbolowymi. jeden z nich powiedział "o! pan redaktor! mielibyśmy kilka
            pytań". testy okazały się łatwe i wszystko ładnie wytłumaczyłem. wydawało mi
            się, iż zdałem pomyślnie. ale niestety jeden z łysoli rozmawiał w tym czasie
            przez komórkę i kiedy zamierzałem się pożegnać oświadczył "niestety panie
            redaktorze, otrzymaliśmy wiadomość, że nie możemy pana tak po prostu puścić."
            chłopaki zerwali się z nóg i zaczęli wywijać bejsbolami. no to my z córką hyc
            za płot i dawajże uciekać w stronę ulicy. do ludzi. o pomoc wołać. ciężko się
            biegło. pogoń tuż za plecami. już ręce wyciągali, juz za ubranie łapali...całe
            szczęście w końcu się obudziłem. czym prędzej wyskoczyłem z łóżka i pobiegłem
            do pokoju córki. "cześć tata" powiedziała.
            • korek37 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 01.08.05, 10:36
              duzo wypiles ostatniej nocy?
              • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 09:34
                nie piłem i nie paliłem. zresztą abstynencja tytoniowa doskonale wpływa na marzenia senne.
                wędrujemy z córką po kraju. byliśmy w krakowie i zaliczyliśmy smoczą jamę. w wieliczce lizaliśmy ściany w kopalni. spłynęliśmy dunajcem. w szczawnicy spotkaliśmy białostoczan. ulica naprzeciwko szła koleżanka z liceum. uśmiechnęliśmy się do siebie i zawołaliśmy
                - jaki ten świat jest mały!
                koleżanka pomimo, że minęło od naszego ostatniego spotkania wiele wiele wiele lat - wyglądała wprost bombowo! czas się jej w ogóle nie ima! czego i wam wszystkim życzę.
                ps. dziś w nocy pokonaliśmy z córką trasę kraków - szczytno. bladym świtem na dworcu w iławie ktoś wołał "Jaga! Jaga! Jaga!"
                • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 07:25
                  w szczytnie cały dzień padało. ale doświadczonym wędrowcom wcale to nie przeszkadza. odwiedziliśmy więc z córką budkę z lodami i pocztę. wysłaliśmy pocztówki, których nie zdążyliśmy nadać w szczawnicy. szczytno - szczawnica, czy jest jakaś różnica? następnie obeszliśmy wszystkie sklepy z upominkami w poszukiwaniu pierścionka dla mej córki. dziewczyna bowiem zaczęła się interesować biżuterią. niestety wszystkie pierścionki dostępne w handlu były zbyt duże jak na jej drobne palce. ale na samym końcu ulicy stał automat zplastikowymi kulkami. w środku każdej kulki - pierścionek. cena 1 zł. wrzuciliśmy monetę. zakręciliśmy korbką i staliśmy się posiadaczami różowego pierścionka z różowym małym pieskiem o czarnych oczkach. mina mi trochę zrzedła. ale córka jest bardzo zadowolona i dziś jak wrócimy do miasta, to przejdziemy się dumnie po deptaku w swojej nowej różowej biżuterii.
                  • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 06.08.05, 17:57
                    ależ dzisiaj ładnie pada! wymarzona pogoda na kubek ciepłej herbaty i
                    surfowanie po necie. radio nadaje kolejny odcinek przygód pana sułka i pani
                    elizy. sprawdzam pocztę, oho! nie ja jeden dziś siedzę przed komputerkiem.
                    ps. córka dała mi prezent z okazji dnia ojca. zapodział się gdzieś na kilka
                    tygodni i nagle cudownie odnalazł. czyżby też zrobił sobie wakacje? do prezentu
                    dołączona była laurka: "Mój tato gra ze mną na komputerze i uczy jak robić
                    dziury w serze. Gramy w chińczyka i państwa miasta, ogladamy telewizję i bawimy
                    sie w berka. Robimy obiady i regaty na liściach sałaty. Mój tato jest najlepszy
                    na świecie. Kochany Tato, życzę Ci abys był zdrowy, zawsze szczęśliwy,
                    codziennie w dobrym humorze, miał ciekawą i dobrze płatną pracę, spotkał wielu
                    wiernych przyjaciół, był zawsze ze mnie zadowolony. Twoja kochająca Cię córka
                    Ania"
                    • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 08.08.05, 23:17
                      na bazarze przy jurowieckiej feeroia barw i kolorów! papryka bakłażany, wiśnie,
                      brzoskwinie, kurki! wróciłem do domu z pełnym plecakiem smakowitości. dwa kilo
                      wiśni zalane spirytusem! już jesienne deszcze, ni zimowe chlody nie straszne!
                      • Gość: uvk Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 23:28
                        a ja pojutrze pod nóż... mam nadzieję, że doczekam zimowych dni;)
                        • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 08.08.05, 23:30
                          będę trzymał kciuki!
                          • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 09.08.05, 11:01
                            jazda rowerem po deszczu!
                            • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 10.08.05, 15:12
                              od rana na mieście. od rana z córką. w kinie, w agencji reklamowej (plakaciki
                              wyborcze), tam i siam. na koniec zrobiliśmy zakupy w osiedlowym sklepie.
                              - jak zawsze bez reklamówki? pyta pani sprzedawczyni
                              -tak jest. zjemy pod sklepem - odpowiadamy i pakujemy wszycho do plecaka
                              dziś na obiad będzie faszerowana papryka.
                              • Gość: Sasiad Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 20:07
                                A mi sie wydaje "sasiedzie"( chyba mieszkasz o rzut kamieniem od "mojego bloku" (koro) ),iz powinienes zalozyc bloga. Byloby ciekawiej i jeszcze jakimis fotkami bys nas zaskoczyl moze :D
                                W kazdym razie pisz dalej ciekawe zycie prowadzisz.

                                Pozdrawiam
                                • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 10:15
                                  dziękuję sąsiadowi za dobre słowo. blog blogiem, ale wątek na forum też ma
                                  swoje dobre strony. każdy może tu napisać o swoich codziennych radościach.
                                  czemu tylko ja mam się chwalić? jestem przekonany, że każdemu z nas zdarzają
                                  się przyjemne rzeczy. ot na przyk lad wczoraj pojechałem z kumplami na ryby.
                                  rozpalili smy grila i w oczekiwaniu na karpika upiekliśmy pyszną cukinię. jej
                                  zapach musiał być tak cudowny, że w pewnym momencie przytruchtał do nas jeż. a
                                  może skusiło go piwko?
                                  • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 13.08.05, 14:13
                                    byłem dziś w choroszczy. zaszedłem do sklepu, a pani sprzedawczyni w sklepie
                                    mówi:
                                    - ależ pan podobny do taty!
                                    • Gość: uvk Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.05, 10:54
                                      jestem juz po krojeniu... niby cala, ale wewnetrznie, mentalnie w kawalkach...
                                      na razie sama nadaje sie do choroszczy... co za stan, niech to jasna cholera.
                                      pozdro
                                      • bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 14.08.05, 14:11
                                        jezeli wiesz, ze sie nadajesz do choroszczy.. to jeszcze nie jest z toba tak
                                        zle ....
                                        to stan cholerycznej jasnosci...niby pokrojona ... ale cala .... wyjdziesz z
                                        tego ...


                                        tGość portalu: uvk napisał(a):

                                        > jestem juz po krojeniu... niby cala, ale wewnetrznie, mentalnie w
                                        kawalkach...
                                        > na razie sama nadaje sie do choroszczy... co za stan, niech to jasna cholera.
                                        > pozdro
                                    • bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 14.08.05, 14:06
                                      .....a jak tata wyglada ??
                                      .... to komplement ??
                                      • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 14.08.05, 19:37
                                        mój tata jest ok!
                                        kasiu - cieszę się, że wracasz do zdrowia!
                                        dziś jeździłem rowerem i sprawdzałem czy nikt nie zdejmuje moich nalepek
                                        wyborczych. choć powiesiłem je dopiero dwa dni temu - połowy z nich już nie ma.
                                        ależ mam powodzenie!
                                        • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 15.08.05, 17:51
                                          ależ po lasach grzybiarzy! nie3stety mogłem ich tylko obserwować zza szyb
                                          samochodu. tymczasem w domu na obiad - zupa grzybowa!!!
                                          pozdtrawiam wszystkich miłośników zbierania kurek i maślaczków, poszukiwaczy
                                          borowików i koźlaków, smakoszy smażonych rydzy i solonych opieniek. nadchodzi
                                          nasz czas!
                                        • bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 16.08.05, 16:47
                                          a ile powiesiles ? dwie ? ;)

                                          Gość portalu: koro napisał(a):

                                          > dziś jeździłem rowerem i sprawdzałem czy nikt nie zdejmuje moich nalepek
                                          > wyborczych. choć powiesiłem je dopiero dwa dni temu - połowy z nich już nie
                                          ma.
                                          >
                                          > ależ mam powodzenie!
                                          • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 16.08.05, 21:31
                                            dwie? po dwóch to bym nie płakał.
                                            a dzisiaj wykupiłem reklamę w tv jard. może ktoś widział? jak wypadłem?
                                            i rowerzyka odwiedziłem. szczuł mnie co prawda kotem, ale zwierz nie dał się
                                            napuścić. obwąchał tylko dokładnie plecak. co i ja uczynilem po wyjściu.
                                            • motto100 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 17.08.05, 10:24
                                              Gość portalu: koro napisał(a):

                                              > dwie? po dwóch to bym nie płakał.
                                              > a dzisiaj wykupiłem reklamę w tv jard. może ktoś widział? jak wypadłem?
                                              > i rowerzyka odwiedziłem. szczuł mnie co prawda kotem, ale zwierz nie dał się
                                              > napuścić. obwąchał tylko dokładnie plecak. co i ja uczynilem po wyjściu.
                                              Nie fajny dzień!!! Z kilku powodów. Po pierwsze - zobaczyłem Koronkiewicz na
                                              plakaciku wyborczym, jako kandydata na (he,he,he!!!) (p)osła. Baranoja!!! Po
                                              drugie - mam kaca, bo spożywałem napoje uznane powszechnie za obraźliwe z
                                              emerytownym emerytem, który ma ciężką rękę. Po trzecie - tak w ogóle!!!
                                              • Gość: uvk Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 11:34
                                                trzymam za Cię Wojtunia kciuki:)
                                                • bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 17.08.05, 17:06
                                                  wyzdrowialas, czy odwrotnie ? ;)

                                                  Gość portalu: uvk napisał(a):

                                                  > trzymam za Cię Wojtunia kciuki:)
                                              • bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 17.08.05, 17:03
                                                jakies przyklady ?

                                                motto100 napisał:

                                                >Po drugie - mam kaca, bo spożywałem napoje uznane powszechnie za obraźliwe ....
                                            • bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 17.08.05, 17:14
                                              a po co ?....
                                              kto oglada tv jard...? czy twoj elektorat ?
                                              wykupiles na okreslone godziny, czy tak jak popadnie ?
                                              czy to taniej, niz rozklejanie ulotek po plotach ? ;)



                                              Gość portalu: koro napisał(a):

                                              > a dzisiaj wykupiłem reklamę w tv jard.
                                              • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 17.08.05, 19:55
                                                wykupiłem reklamę w tv jard, gdyż mają naprawdę atrakcyjną ofertę. a nie stać
                                                mnie na reklamy w tvp białystok. że o innych stacjach nawet nie wspomnę.

                                                byłem dziś w amfitetarze na koncercie wyborczym Andrzeja Leppera z zespołem Ich
                                                Troje. Chciałem obejrzeć to niezwykłe widowisko. I zobaczyłem! Wielkie plakaty,
                                                dziesiątki ochroniarzy. Za friko rozdawano tysiące gazet, ulotek, płytek
                                                kompaktowych. Rany Julek! Ile to wszystko musiało kosztować?! Skąd pieniędzy
                                                tyle?
                                                I już spuszczałem nosa na kwintę, gdy moja córka szturchnęła mnie w bok i
                                                powiedziała
                                                - Ale żenada! Idziemy?
                                                I czyż nie jest to wspaniały dzień?
                                                • Gość: mocniak Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 80.50.35.* 17.08.05, 20:54
                                                  Widziałem Ciebie dzisiaj w amfiteatrze. Byłeś z córką i w koszulce Zielonych.
                                                  Krzyczeliśmy do Ciebie, ale tylko wziąłeś sobie balonika i poszedłeś :P Foch :P
                                                  • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 17.08.05, 20:58
                                                    tak mi się zdawało, że ktoś krzyczał. ale myślałem, że to było "lepper! lepper!"
                                                  • Gość: uvk Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 11:23
                                                    -->do bogo2
                                                    dzieki za - troskę(?)... zdrowieję;)
                                                  • bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 18.08.05, 18:00
                                                    teraz, to ja trzymam kciuki....za Ciebie ... zdrowiej na potege ... :)


                                                    Gość portalu: uvk napisał(a):

                                                    > -->do bogo2
                                                    > dzieki za - troskę(?)... zdrowieję;)
                                                • bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 18.08.05, 18:17
                                                  dzieki za szczerosc...jezeli to glowny powod , to wydaje mi sie, ze wyrzuciles
                                                  pieniadze w bloto....
                                                  ale moze sie myle, moze ta twoja reklama jest tak zajebista, ze nawet tv jard
                                                  jej nie zaszkodzi...
                                                  moze moglbys ja opisac - dla tych, ktorzy tak ja jej nie widzieli - tak
                                                  wiesz.... lapotologicznie, czyli "co autor chcial przez to powiedziec" ?

                                                  Gość portalu: koro napisał(a):

                                                  > wykupiłem reklamę w tv jard, gdyż mają naprawdę atrakcyjną ofertę. a nie stać
                                                  > mnie na reklamy w tvp białystok. że o innych stacjach nawet nie wspomnę.
                                                  • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 19.08.05, 10:49
                                                    opisać spot wyborczy? oj. to może będzie lepiej jak pozbieram trochę kasy i
                                                    umieszczę go na antenie innej telewizji? jakie kanały oglądacie?
                                                  • bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 19.08.05, 16:54
                                                    wiesz... zawsze wydawalo mi sie, ze taki spot wyborczy to sprawdzian... wymaga
                                                    skrotu, dyscypliny i klarownosci przkazu.. wydawalo mi sie , ze pytajac o opis
                                                    bede mogl sie dowiedziec dlaczego chcesz aby cie wybrano ?

                                                    co do kanalow, to tylko ogolnopolskie i to za oplata !

                                                    Gość portalu: koro napisał(a):

                                                    > opisać spot wyborczy? oj. to może będzie lepiej jak pozbieram trochę kasy i
                                                    > umieszczę go na antenie innej telewizji? jakie kanały oglądacie?
                                                  • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 19.08.05, 17:35
                                                    to nie do końca tak. nie wiem czy na forum mogę przedstawiać swój
                                                    programwyborczy? czy nie będzie to czasem reklama?
                                                    będąc dziś w supraślu (ma się rozumieć rowerem) odwiedziłem dom państwa
                                                    wołkowów. wiktora nie zastałem, gdyż jak twierdziła jego wspaniała żona
                                                    grażyna - poszedł się kąpać. ani chybi wiktor w rzece się pluszcze. jaka
                                                    szkoda, że nie mamy na podlasiu żadnego paparazzi...
                                                    wracając zajechałem do baru "u czesia" - reklamującego się sloganem "Kiszka
                                                    ziemniaczana z Piłsudskiego" i kupiłem pół metra grubej kichy.
                                                    a o godz.18.00 czyli juz niedługo w galerii "Marszand" wernisaż wystawy MOniki
                                                    Sienkiewicz, bardzo sympatycznej dziewczyny, która nie wiedziec czemu zwraca
                                                    się do mnie "panie profesorze".
                                                  • bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 20.08.05, 16:55
                                                    ...alez ja nie pytam o twoj program wyborczy ! ...to mnie najmniej
                                                    interesuje .... chce tylko wiedziec w jaki sposob budujesz swoj wyborczy
                                                    wizerunek.... innymi slowy interesuje mnie opakowanie , a nie towar ...
                                                    opis pozwala uniknac doslownosci reklamy...

                                                    ..wiesz gdybym byl twoim przeciwnikiem politycznym , to atak przeciwko tobie
                                                    budowalbym na trzech skojarzeniach : artysta, seks na walizkach, stypedia sie
                                                    koncza, zyc z czegos trzeba..... moim zadaniem byloby, aby te skojarzenia
                                                    utrwalily sie w wyborczej wyobrazni... niewazne w jakim kontekscie... wazne
                                                    aby byly.....
                                                    pytanie o opis twojego spotu wyborczego, to nic innego niz pytanie o to ,co
                                                    chcesz utrwalic w spolecznej pamieci.... tylko tyle...


                                                    Gość portalu: koro napisał(a):

                                                    > to nie do końca tak. nie wiem czy na forum mogę przedstawiać swój
                                                    > programwyborczy? czy nie będzie to czasem reklama?
                                                    > będąc dziś w supraślu (ma się rozumieć rowerem) odwiedziłem dom państwa
                                                    > wołkowów. wiktora nie zastałem, gdyż jak twierdziła jego wspaniała żona
                                                    > grażyna - poszedł się kąpać. ani chybi wiktor w rzece się pluszcze. jaka
                                                    > szkoda, że nie mamy na podlasiu żadnego paparazzi...
                                                    > wracając zajechałem do baru "u czesia" - reklamującego się sloganem "Kiszka
                                                    > ziemniaczana z Piłsudskiego" i kupiłem pół metra grubej kichy.
                                                    > a o godz.18.00 czyli juz niedługo w galerii "Marszand" wernisaż wystawy
                                                    MOniki
                                                    > Sienkiewicz, bardzo sympatycznej dziewczyny, która nie wiedziec czemu zwraca
                                                    > się do mnie "panie profesorze".
                                                  • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 20.08.05, 18:40
                                                    a to przepraszam kolegę. i bardzo bym prosił, aby nie rozpowiadać, że jestem
                                                    artystą, bo ze wstydu nie będę mógł się na ulicy pokazać.

                                                    córka moja pojechała na pierwsze w życiu kolonie. o raju! kiedyż to ja po raz
                                                    ostatni na koloniach bywałem? dziś pewnie umarłbym tam z nudów. ale kiedyś?
                                                    ekscytowało mnie to niesamowicie. poranne apele, gry i zabawy w terenie,
                                                    dyskoteka i na zakończenie zielona noc!
                                                    zielona noc! która tak naprawdę nie wiadomo na czym polegała, poza tym że się
                                                    wszystko smarowało pastą do zębów.
                                                    skoro seks na walizkach jest be, to może powinienem budować jakieś skojarzenie
                                                    na haśle: zielona noc?
                                                    a poważnie: artysta, seks na walizakch i stypendium. wszytko to prawda. poza
                                                    tym jeszcze dziennikarz, wiersze, filmy, znajomi, dziewczyna, śniadanie, obiad
                                                    kolacja. normalne życie normalnego faceta. z którym można normalnie pogadać, bo
                                                    w przeciwieństwie do co poniektórych nie włażę wcale na piedestał i nie udaję
                                                    bóg wie kogo.
                                                    pozdrawiam.
                                                  • Gość: ing Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 11:13
                                                    bogo2 - przestań już :P
                                                  • bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 21.08.05, 12:08
                                                    przynudzam ?... czy bicie piany odchodzi?


                                                    Gość portalu: ing napisał(a):

                                                    > bogo2 - przestań już :P
                                                  • bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 21.08.05, 12:03
                                                    widzisz.... ja pisze slowo "artysta".... ty piszesz o wstydzie... i o
                                                    pokazywaniu sie na ulicy... to dla mnie dowod na to, ze slowo znaczy tylko
                                                    tyle, co jego spoleczne i kulturowe ukorzenienie... nawet jezeli piszesz to z
                                                    przymruzeniem oka, to wartosciujesz.. zupelnie bezwiednie.....to samo robia
                                                    twoi wyborcy.... to mialem na mysli pisza poprzenio ...o triadzie skojarzen.
                                                    ... nie chcialem ciebie urazic...jest to jak najdalsze od moich intencji...
                                                    zycze ci powodzenia i wyborczej akceptacji... zwlaszcza, ze nie dotyczy to mnie
                                                    personalnie....
                                                    masz racje z tym normalnym facetem.... dlatego wydawalo mi sie interesujace
                                                    pogadac z toba...
                                                    jeszcze raz powodzenia.....
                                                    a tak a propos, to moze.... mimo wszystko .... opiszesz mi ten wyborczy spot ?


                                                    Gość portalu: koro napisał(a):

                                                    > a to przepraszam kolegę. i bardzo bym prosił, aby nie rozpowiadać, że jestem
                                                    > artystą, bo ze wstydu nie będę mógł się na ulicy pokazać.(....)

                                                    > a poważnie: artysta, seks na walizakch i stypendium. wszytko to prawda. poza
                                                    > tym jeszcze dziennikarz, wiersze, filmy, znajomi, dziewczyna, śniadanie,
                                                    obiad
                                                    > kolacja. normalne życie normalnego faceta. z którym można normalnie pogadać,
                                                    bo
                                                    >
                                                    > w przeciwieństwie do co poniektórych nie włażę wcale na piedestał i nie udaję
                                                    > bóg wie kogo.
                                                    > pozdrawiam.
                                                  • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 21.08.05, 12:24
                                                    a dajmy już spokój tym wyrobom-wyborom. wkrótce będziemy mieli tego po dziurki
                                                    w nosie. wy jako elektorat i ja kandydat. taka piękna dziś pogoda, przed
                                                    komputrem siedzieć szkoda.
                                                    tęsknię do swojej córki. wyjechała zaledwie wczoraj, a już dzisiaj serce z
                                                    niepokoju dygoce. najchętniej wsiadłbym na rower i gnał do niej co sił. ale
                                                    wiem, że nie mogę tego zrobić. powinienem się raczej przyzwyczajać, iż każdego
                                                    dnia będzie coraz bardziej samodzielna.
                                                    pojeżdżę zatem dookoła miasta. przez lotnisko na dojlidy, a potem gdzieś
                                                    chanajkami, zaułkami wśród drewnianych domów i zapachu dymu z komina. może się
                                                    gdzieś spotkamy na trasie?
                                                    miłego dnia!
                                                  • bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 21.08.05, 13:11
                                                    kusisz koro tym dymem z komina...
                                                    tesknota za corka.... wiem cos o tym...
                                                    kiedy moje nie wracaja do domu.... choc mialy wrocic... a potem mowia ...wiesz
                                                    tato , tak wyszlo....
                                                    a do twojej daleko ...?
                                                    ps . chajnaki - slowo, ktorego nie znam , co to ?

                                                    Gość portalu: koro napisał(a):

                                                    > a dajmy już spokój tym wyrobom-wyborom. wkrótce będziemy mieli tego po
                                                    dziurki
                                                    > w nosie. wy jako elektorat i ja kandydat. taka piękna dziś pogoda, przed
                                                    > komputrem siedzieć szkoda.
                                                    > tęsknię do swojej córki. wyjechała zaledwie wczoraj, a już dzisiaj serce z
                                                    > niepokoju dygoce. najchętniej wsiadłbym na rower i gnał do niej co sił. ale
                                                    > wiem, że nie mogę tego zrobić. powinienem się raczej przyzwyczajać, iż
                                                    każdego
                                                    > dnia będzie coraz bardziej samodzielna.
                                                    > pojeżdżę zatem dookoła miasta. przez lotnisko na dojlidy, a potem gdzieś
                                                    > chanajkami, zaułkami wśród drewnianych domów i zapachu dymu z komina. może
                                                    się
                                                    > gdzieś spotkamy na trasie?
                                                    > miłego dnia!
    • Gość: Jagoda166 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 21.08.05, 14:19
      faktycznie dziś ślicznie jest,trzeba wybrac się na spacer na planty;-)
      • bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 21.08.05, 14:32
        ...czy mozna wyobrazic sobie cos badziej mieszczanskiego niz spacer " na
        planty" w nedzielne przed/popoludnie...
        ...to nie jest zarzut.. tylko obserwacja....przeciez planty po to stworzono ,
        aby spacerowc... w niedziele... tak sie ksztaltuje ciaglosc pokolen... to
        polskosc wlasnie...
        jakzebym chcial, aby moje corki, kiedys po tych plantach, ... w
        niedziele .... ale to marzenie scietej glowy...


        Gość portalu: Jagoda166 napisał(a):

        > faktycznie dziś ślicznie jest,trzeba wybrac się na spacer na planty;-)
        • Gość: uvk Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 09:07
          ach! spacery, planty, ławeczki, słońce w cieniu... szpetny nastrój w takich
          miejscach sam z(a)nika... od czasu do czasu marzy mi się spacer w siodle, po
          lesie. Wy na planty, a ja namawiam kumpelkę na konny wypad.

          • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 22.08.05, 14:22
            kobiety na koń! piękny to zaiste musi być widok! ja droga kasiu, swym rumakiem
            żelaznym pedałowałem ostatnio do supraśla. obok twej stancji na butkiewicza
            przejeżdżałem. w puszczę spojrzałem tęsknie. wtedy przed laty była pełna
            topniejącego śniegu szemrzącego w wartkich strumyczkach i kałaużach wyłożonych
            lodem. kropel kapiących z gałęzi świerkowych. teraz dyszała z gorąca. wysuszone
            mchy wprost skrzypiały.
            chanajki to słowo, które w mojej rodzinie używało się na określenie miejsc
            pełnych drewnianych zaułków, koślawych płotków, brukowanych ulic, wiader
            wylewanych za płot. białystok, ktory jeszcze po II wojnieświatowej był
            największym drewnianym miastem europy, ma mnóstwo takich zakątków.
            co się wydarzyło dziś - opowiem wam wieczorem.
            • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 23.08.05, 16:18
              obiecałem wczoraj, że opiszę dzień wieczorem. tymczasem komputer się zbiesił i
              ilekroć siadałem do pisania, od razu się zawieszał.jakby chciał
              powiedzieć "stary, ja też chcę mieć jakieś wakacje!"
              zauważyliście ile ludzi wieczorami siedzi w kawiarnianych ogródkach. wszyscy
              cieszą się ostatnimi dniami wakacji, słońca i ciepła.
              w związku z powyższym również mój komp dostaje dziś urlop.
    • bad_habit dla kogo fajny,dla tego fajny!;( 24.08.05, 22:25



    • Gość: Jen Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 25.08.05, 00:37
      bardzo!
    • Gość: JEN Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 25.08.05, 00:40
      Super
    • Gość: d Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 25.08.05, 00:41
      tak
    • norab1 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 25.08.05, 00:45
      super,jutro jeszcze lepszy
      • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 25.08.05, 20:56
        nic specjalnego sie dziś nie wydarzyło. ale przecież pogoda jest cały czas taka
        piękna. a kiedy odwiedziłem rowerzyka, to jego mama miała na sobie koszulkę z
        napisem HEROD. i rzeczywiście nas rozstawiała po kątach!
        • Gość: rowerzyk Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 195.177.197.* 25.08.05, 22:03
          :)
    • Gość: uvk Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 21:49
      mam Wojtku pomysł na szablony i mail art-y... nie wiem czy dobry bo jak się do
      czegoś zapalę to tracę obiektywizm. Jutro Ci maila szczegółowego na ten temat
      podeślę, dziś już zmęczenie zaliczam. Pozdrawiam
      • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 27.08.05, 21:24
        i ja na nos padam. cały dzień w trasie. ale za to po raz pierwszyod tygodnia
        widziałem córkę! urwaliśmy się z kolonii na kilka godzin i cay ełk był tylko
        nasz. karmiąc łabędzie zużyliśmy aż dwa bochenki chleba!
        • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 28.08.05, 23:17
          dziś też nieźle. rano prowadzilem imprezę ludową w dabrowie. po południu
          spotykałem się z wyborcami. a wieczorem poszedłem z dziewczyną na koncert
          manamu. rany! ile to już lat minęło od momentu kiedy widziałem manam po raz
          pierwszy na żywo? 21! byłem wtedy w pierwszej klasie liceum. manam grał w hali
          jagiellonii przy ulicy jurowieckiej. ludzi huk! poszliśmy z kolegą przemkiem
          kozłowskim. ja miałem plakat kory z okładki pisma non stop, a przemek zielony
          plakat z pisma "na przełaj". skakaliśmy pod samą sceną. kora po koncercie
          dostała kwiaty i szampana. kwiaty rzucała w tłum, a szampanem sie polewała.
          przedarłem się przez ochroniarzy i wpadłem do garderoby. w malutkim pokoiku
          cisnęli się zmęczeni muzycy.
          - pani koro, czy mogę prosić o autograf? - powiedziałem podając jej swój plakat
          i długopis.
          kora nie bardzo wiedziała, gdzie położyć kartkę, więc zaproponowałem, aby
          zrobiła to na plecach. plakat przemka podpisała już jednak na drzwiach.
          wyszedłem bardzo dumny. zdobyłem podpis kory!
          wracamy więc z przemkiem ciemnymi ulicami miasta, a tu przed nami wyrasta
          przyczepa kampingowa z której sprzedawane są hot dogi.
          - chodź zobaczymy te autografy - mówię. rozwijam kartkę i mina mi rzednie -
          kartka jest czysta. długopis nie pisał!
          - a ja mam - mówi przemek szczęśliwy
          nagle błysk!
          - zobacz na plecach - wołam
          i rzeczywiście na zielonej myśliwskiej kurtce, którą tego dnia pożyczyłem od
          ojca, bo wydawała mi się najbardziej "rockendrolowa" na samym środku pleców
          widniał zamaszysty podpis "Kora".
          a kiedy wstałem rano, to kurtki już nie było. ojciec w niej poszedł do pracy.
          • bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 31.08.05, 16:32
            wyciagam, bo jakos dziwnie , tak szukac w archiwum...
            od 3 dni koro nic nie napisal... cos sie stalo , czy urlop ?
            • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 31.08.05, 18:48
              przepraszam. trochę zaganiany byłem. grillowałem kiełbasę wyborczą, pisałem do
              posła andrzejka i robiłem inne podobne rzeczy. a nie chciałbym już was
              przynudzać wyborami.
              choć może powinienem napisać jak spóźniłem się wczoraj na spotkanie do klubu
              biznesmena? jak zajechałem rowerem na parking pełen meroli i jak w swoim
              podkoszulku z zielionym słonecznikiem wpadłem na salę pełną grubasów w
              krawatach? ależ mieli miny! długo tam nie siedziałem. wyrwałem ze stołu
              prezydialnego butelkę wody niegazowanej i pojechalem sobie na wycieczkę
              piaskowymu ulicami pośród drewnianych domków. akurat zachodziło słońce. i ten
              piasek na drodze i ta uliczka i płoty i domki mieniły sie najprawdziwszym
              złotem.
              a wieczorem oglądając telewizor, zobaczyłem grubasów w krawatach i usłyszałem
              głos pana redaktora "biznesmeni to sól naszej ziemi".

              • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 02.09.05, 09:01
                byłem wczoraj w szkole na rozpoczęciu roku mojej córki. szkoła! gazetki na
                korytarzach. kolorowe malunki wykonane ręką dzieci. apel na korytarzu. i napis
                wycięty z papieru: Witaj szkoło!
                wzruszające.
                • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 03.09.05, 15:51
                  na wieczór zaprosiliśmy znajomych. miał też przyjechać kolega z warszawy. od
                  wczoraj zatem się uwijamy przygotowując rozmaite przysmaki. tymczasem od rana
                  dzwonią telefony. kobas przyjedzie ale we wtorek, drugiego kumpla odwiedził
                  brat z ameryki, trzeci zaś na prośbę, aby nie brał samochodu, gdyż są już do
                  spróbowania tegoroczne nalewki, odrzekł "ale ja nie mogę".
                  ha! wygląda więc na to, że szykuje się naprawdę wielkie żarcie!
                  • bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 04.09.05, 14:33
                    a zrobilbys z tego film na miare "wielkiego zarcia " ?...

                    Gość portalu: koro napisał(a):

                    > na wieczór zaprosiliśmy znajomych. miał też przyjechać kolega z warszawy. od
                    > wczoraj zatem się uwijamy przygotowując rozmaite przysmaki. tymczasem od rana
                    > dzwonią telefony. kobas przyjedzie ale we wtorek, drugiego kumpla odwiedził
                    > brat z ameryki, trzeci zaś na prośbę, aby nie brał samochodu, gdyż są już do
                    > spróbowania tegoroczne nalewki, odrzekł "ale ja nie mogę".
                    > ha! wygląda więc na to, że szykuje się naprawdę wielkie żarcie!
                    • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 04.09.05, 16:29
                      "wielkie żarcie" zrobiło kiedyś na mnie wielkie wrażenie. za komuny każde
                      prezentacje filmowe oblegane były od zmierzchu do świtu. ludzie walili do kina
                      drzwiami i oknami. pamietacie instytucję konika handlującego biletami? potem
                      szło się z kumplami przez miasto i żywo dyskutowało każdą scenę.
                      kiedy po latach film pokazano w telewizorze, tego wrażenia niestety nie udało
                      się odtworzyć. nie to napięcie, nie te klimaty.
                      wczoraj znajomi przynieśli w prezencie książkę leszka kołakowskiego "mini
                      wykłady o maxi sprawach". bardzo fajna lektura! polecam!
                      • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 05.09.05, 16:29
                        spotkałem dziś Jerzego Rojeckiego, faceta który zaskarżył prezydenta Tura o zły
                        stan ulic w naszym mieście. do tej pory z Jurkiem kontaktowaliśmy sie tylko
                        telefonicznie (choć kiedyś zapraszał na piwo). a dziś była rozprawa i mogliśmy
                        sobie wreszcie uścisnąc dłonie.
                        sąd sprawę niestety umorzył. kosztami obciążony został Jurek. czy będzie się
                        odwoływał? nie wiadomo. tym bardziej, że wszyscy prawnicy do których się
                        zwrócił o reprezentowanie go w sądzie - odmówili mu.
                        i tak oto facet, który staje w interesie nas wszystkich, jest zupełnie
                        osamotniony i jeszcze dostaje za to po kieszeni. z czego się zatem cieszę?
                        bo jurek startuje w wyborach do sejmu, i choć nie jest wcale moim partyjnym
                        kolegą, ani nawet koalicjantem, to w końcu widzę, że choć niektórzy kandydaci
                        są ludźmi prawymi i uczciwymi. nie robią ze strachu pod siebie i nie patrzą
                        tylko na swój własny interes. cholernie zazdroszczę platformie obywatelskiej,
                        że mają takiego kandydata.
                        jurek jesteś swój chłop!
    • bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 10.09.05, 17:52
      kiedys Osiecka , a dzisisj ja, wpatrywalem sie w ocean...zielony...
      i fajny dzien byl...
      • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 11.09.05, 09:50
        natomiast u mnie za oknem pojawił sie gość dawno już niewidziany - kałuża. a
        • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 12.09.05, 20:44
          na wszystkich postach staram się pisac z dużej litery, ale tu czuje sie jak w
          domu. można poluzować krawat i zamiast lakierków włożyć znoszone bambosze.
          zdanie rozpocząć z małej litery.
          piękny był dzień. nagrałem bardzo fajny film z jednym z białostockich poetów.
          • bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 13.09.05, 15:49
            z ktorym ?... i ilu ich jeszcze w B pozostalo ?... film fajny , czy poeta...?


            Gość portalu: koro napisał(a):

            > piękny był dzień. nagrałem bardzo fajny film z jednym z białostockich poetów.
            • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 13.09.05, 20:22
              poeta fajny. wiersz znakomity. opowiada o dzieciństwie w jednej z białstockich
              kamienic. o ojcu ostrzącym ołówek. o okruchach wspomnień. pan poeta (nie wiem
              czy mogę upubliczniać tu jego nazwisko) wzruszył sie trochę, bo nie był pod w
              tym miejscu od wielu lat. a tu po chwili podchodzi człowiek i pozdrawia go po
              imieniu. mam nadzieję, że choć trochę uda mi się przenieść na film. choć już
              wrzuciłem materiał na montaż i cholibka twarz trochę niedoświecona!!! w
              wizjerze wyglądało okay, a tymczasem...ha! zobaczycie sami na początku
              października na imprezie kartek.
              co jeszcze? byliśmy z córką na filmie "charlie i fabryka czekolady". dziwny
              doprawdy obraz. a przed kinem zaszliśmy do sklepu po colę. i pani sprzedawczyni
              miała zabandażowany kciuk.
              - co się stało? zapytalismy
              - wszystko okay - odpowiedziała pani unosząc zabandażowany palec.
              • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 14.09.05, 23:25
                Fajny dzień. Odwiedziłem znajomych. Są biedni, ale szczęśliwi. Tak szczęśliwi,
                że niejeden nabab mógłby im pozazdrościć. I odkryłem gdzie pracuje legenda NOT-
                u pani Celina! Całowałem jej dłoń!
                • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 15.09.05, 22:17
                  dzisiaj był happening zielonych i potrzebowaliśmy manekina wisielca. wczoraj
                  wypchaliśmy mu korpus. ale pozostała kwestia głowy. może dynia? może piłka? i
                  wtedy małgosia, która niejedną już lalkę zrobiła, pokazała prawdziwą klasę. w
                  ciągu kilku minut wykonała wspaniałą głowę z....gałganków i starej pończochy!
                  wieczorkiem zaś przeglądałem net i nagle patrzę, a tu za kwadrans wernisaz
                  koleżanki! więc hyc na rower, po drodze jeszcze do kwiaciarni, bukiet
                  słoneczników, wpadam do galerii, nikogo nie ma, tylko pani szatniarka. gdzie
                  wystawa? pytam. wystawa? to dopiero jutro! odpowiada pani.
                  a słoneczniki się zaraz posypały. o! jak to dobrze! dałbym artystce
                  przywiędnięte kwiaty.
              • bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 16.09.05, 18:04
                mozesz zacytowac?

                Gość portalu: koro napisał(a):

                > poeta fajny. wiersz znakomity. opowiada o dzieciństwie w jednej z
                białstockich
                > kamienic. o ojcu ostrzącym ołówek. o okruchach wspomnień.
    • kamilar Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 15.09.05, 22:19
      A my mamy wiecej postów:)
      • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 16.09.05, 18:57
        wiersz jest dość długi. ale może rzeczywiście kiedyś go zacytuję. tymczasem
        chciałem zachęcić do odwiedzenia galerii arsenał, gdzie dziś odbył sie wernisaz
        wystawy "Harnaś wszystkich Polaków". To na parterze. A na górze są znakomite
        zdjęcia z Donbasu. Bom bo we! I film na telewizorze o planecie małp! Klasa!
        natomiast w galerii WOAK-u przy św.Rocha 14, otwarto dziś wystawę Kasi
        Zabłockiej "Rybi śpiew". Nie wszystko zrozumiałem, ale ciast i soków i owoców
        to dawno już tyle nie widziałem. A wszystko pycha! Brawo Kasiu!!!
        • korek37 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 16.09.05, 19:22
          a byl kopiec kreta ?
          • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 17.09.05, 00:21
            nie zauważyłem.
            • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 18.09.05, 00:22
              czytanie wierszy. polecam utwór jacka podsiadło "jadąc do ciebie". dużo tam
              pięknych rzeczy, ale jedno zdanie poruszyło mnie szczególnie "Stworzyłem niebo
              i dotąd nie potrafiłem w nim zamieszkać, czy może być coś bardziej żałosnego?"

              Po południu jechałem samochodem z Łap do Topczewa (pijany rowerzysta spał
              wprost na drodze i kierowcy musieli przenosić go w pole), tam skręciłem na
              Bielsk Podlaski. Za plecami zachodziło słońce. Wszystko było w tak pięknych
              kolorach, że aż trudno opisać. Takie ciepłe światło jest tylko jesienią. A więc
              to juz jesień? Lada moment można będzie jechać do Białowieży, aby po zmroku
              wsłuchiwać się w pieśń jeleni na rykowisku.
              • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 18.09.05, 21:49
                samochodowa giełda. ludzi multum. samochody stoją w korkach. tłok, spaliny,
                rozgardiasz. nagle tuż obok startuje niewielki zgrabny samolot. wszyscy patrzą
                z zazdrością. przestrzeń, wolność. wskakuję na swój rower i gnam przed siebie
                co sił. nie muszą stac w żadnych korkach, przede mną wolność i przestrzeń.

                wieczorem księżyc w pełni.
                • bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 19.09.05, 17:07
                  alez fajny kicz ci sie napisal! ...tylko jeszcze jelenia brakuje do tego
                  ksiezyca w pelni,.... o wolnosci i przestrzeni nie wspominajac ;))
                  nie bierz mi tego za zle , to nie przytyk, ani zlosliwosc...tak mi sie jakos
                  kojarzy... ;)
                  kicz - budowanie obrazow na zasadzie sprzecznosci najprostszych skojarzen...


                  Gość portalu: koro napisał(a):

                  > samochodowa giełda. ludzi multum. samochody stoją w korkach. tłok, spaliny,
                  > rozgardiasz. nagle tuż obok startuje niewielki zgrabny samolot. wszyscy
                  patrzą
                  > z zazdrością. przestrzeń, wolność. wskakuję na swój rower i gnam przed siebie
                  > co sił. nie muszą stac w żadnych korkach, przede mną wolność i przestrzeń.
                  >
                  > wieczorem księżyc w pełni.
                  • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 20.09.05, 18:36
                    jakiś artykuł oststnio o kiczu czytałem. no cóż, dopadło i mnie.
                    z tym księżycem w pełni rzeczywiście trza uważać.
                    dziś upiekliśmy z córką ciasto. przepis pochodzi z sokółki od pani
                    kirejczykowej.
                    do miski wbić trzy jajaka i utrzeć ze szklanką cukru, dodać kostkę roztopionej
                    margaryny (nie gorącej), szkalnke śmietany, 3 szklanki mąki, 3 łyżeczki proszku
                    do pieczenia oraz pokrojone niezbyt drobno jabłka.
                    wszystko. mozna piec. ile nie powiem, bo nie zwróciliśmy uwagi o której
                    włączyliśmy i musieliśmy kilka razy sprawdzać patyczkiem, czy w środku jest już
                    suche.
                    smacznego!
                    • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 21.09.05, 22:24
                      ha! piękny piękny dzionek! rano w sklepie rowerowym skręcilismy z uprzejmym
                      panem sprzedawcą przyczepkę. potem przytwierdziłem oną do mego mustanga i
                      niczym tir wyjechałem na miasto! na przyczepce zaś miałem swój bilboard. tak
                      cudny, że ludzie na jego widok podskakiwali ze szczęścia. niejeden oprzeć się
                      musiał o ścianę w paroksyzmach śmiechu.
                      chcecie zobaczyć?
                      www.szukamypolski.com/radarxl.php?id=3720&f=8
                      • bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 22.09.05, 18:32
                        zobaczylem.... rozumiem , ze ten z czerwonym "sledziem", to ty .... ale
                        inni? ....jacys wazni ?..
                        a to, co na bilboardzie ... to i tak nie widac :)?


                        Gość portalu: koro napisał(a):

                        > (...)na przyczepce zaś miałem swój bilboard. tak
                        > cudny, że ludzie na jego widok podskakiwali ze szczęścia. niejeden oprzeć się
                        > musiał o ścianę w paroksyzmach śmiechu.
                        > chcecie zobaczyć?
                        > www.szukamypolski.com/radarxl.php?id=3720&f=8
                        >
                    • ormond Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 22.09.05, 03:16
                      Gość portalu: koro napisał(a):

                      > jakiś artykuł oststnio o kiczu czytałem. no cóż, dopadło i mnie.
                      > z tym księżycem w pełni rzeczywiście trza uważać.
                      > dziś upiekliśmy z córką ciasto. przepis pochodzi z sokółki od pani
                      > kirejczykowej.
                      > do miski wbić trzy jajaka i utrzeć ze szklanką cukru, dodać kostkę roztopionej
                      > margaryny (nie gorącej), szkalnke śmietany, 3 szklanki mąki, 3 łyżeczki proszku
                      >
                      > do pieczenia oraz pokrojone niezbyt drobno jabłka.
                      > wszystko. mozna piec. ile nie powiem, bo nie zwróciliśmy uwagi o której
                      > włączyliśmy i musieliśmy kilka razy sprawdzać patyczkiem, czy w środku jest już
                      >
                      > suche.
                      > smacznego!

                      Ksiezyc. To mi sie przypomina historia o Rozewiczu, ktorem na ktoryms zjezdzie
                      literatow powiedziano, ze w dzisiejszych czasach nie da sie juz napisac wiersza
                      w ktorym jest ksiezyc. Rozewicz napisal to:

                      Księżyc świeci
                      pusta ulica
                      księżyc świeci
                      człowiek ucieka

                      księżyc świeci
                      człowiek upadł
                      człowiek zgasł
                      księżyc świeci

                      księżyc świeci
                      pusta ulica
                      twarz umarłego
                      kałuża wody

                      PS
                      A margaryny lepiej nie uzywac bo to trucizna. Maslo i lepsze i zdrowsze.
                      • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 22.09.05, 07:01
                        mandaryna fałszuje
                        margaryna truje
                        o tempora o mores
                        do księżyca
                        wyje pies
                      • bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 22.09.05, 18:20
                        a Galczynski napisal tak :

                        Romans

                        Księżyc w niebie jak bałałajka,
                        ech! za wstążkę by go tak ściągnąć
                        i na serduszko -

                        byłaby piosenka bardzo nieziemska
                        o zakochanych aż do szaleństwa,
                        nieludzko.

                        Jeszcze by można rzekę w oddali
                        i cień od dłoni, i woń konwalii
                        dziką;

                        ławkę przy murze, a mur przy sadzie
                        i taką drogę, która prowadzi
                        do nikąd.


                        tylko nie pamietam , czy to bylo na tym sam zjezdzie....;)




                        ormond napisał:

                        >
                        > Ksiezyc. To mi sie przypomina historia o Rozewiczu, ktorem na ktoryms zjezdzie
                        > literatow powiedziano, ze w dzisiejszych czasach nie da sie juz napisac
                        wiersza
                        > w ktorym jest ksiezyc. Rozewicz napisal to:
                        >
                        > Księżyc świeci
                        > pusta ulica
                        > księżyc świeci
                        > człowiek ucieka
                        >
                        > księżyc świeci
                        > człowiek upadł
                        > człowiek zgasł
                        > księżyc świeci
                        >
                        > księżyc świeci
                        > pusta ulica
                        > twarz umarłego
                        > kałuża wody
                        >
                        • wojtek_koronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 22.09.05, 20:57
                          Fajny dzień. Byłem w tysiącu miejsc. Spotkałem setki osób. I tylko pan z PZU
                          był jakoś mało rozgarnięty. Ale za to miał gabinet, biurko i krawat.
                          Festyn rowerowy pod teatrem Węgierki. Przyszedł kandydat z Polskiej Partii
                          Narodowej. Rozdał ulotki i pobiegł dalej "Muszę rozprowadzić 25 tysięcy sztuk,
                          mam na to 2 dni. I obiecuję, że dopnę swego. "
                          Ambitny gość.
                          • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 23.09.05, 21:13
                            czy wydarzyło się dziś cos specjalnego? chyba nie. ale wystraczy przejść się na
                            bazar przy jurowieckiej i popatrzeć na bogactwo owoców i warzyw, aby zaraz
                            serce wzniosło się do góry. wielki worek papryki - za 5 złotych. toż to można
                            na świeżo, posypaną solą z chlebem i masłem. mozna zamarynowac w occie. albo
                            nafaszerować mięsem, ryżem, ziołami i dusić pod przykryciem, aż całe mieszkanie
                            wypełni się cudnym aromatem. aż zapachy popłyną na całą klatkę i słychać będzie
                            jak się sąsiad niecierpliwie wierci. jak sąsiadka talerzami dzwoni i soli do
                            zupy dosypuje.
                            podczas świąt idąc klatką schodową ma się cały festiwal takich aromatów: tu
                            rybka w pomidorach, tam pieczony schabik ze śliwkami, ówdzie ciasto drożdżowe.
                            ach, kuchenna perfumerio!
                            • Gość: do koron.... Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.stnet.pl 24.09.05, 23:45
                              jutro będzie super dzień!
                              • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 25.09.05, 11:29
                                każdy dzień powinien być super.
                                • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 26.09.05, 07:50
                                  wyniki wyborów wskazują, że nie będę posłem. nizebyt miło jest przegrywać, ale
                                  i tak czasami bywa. kilka razy dostałem już od życia w dupę i nauczyłem się
                                  przyjmować porażki z godnością. po chwilach smutki i klęski, nadchodzą dni
                                  radości i zwycięstwa. a więc wszystko jeszcze przede mną!
                                  • bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 27.09.05, 17:37
                                    i bardzo dobrze ...politykiem - zawsze - jeszcze - mozesz zostac... tylko po
                                    co ?....
                                    jak cie czytam, to wydaje mi sie , ze masz jeszcze jakies marzenia....
                                    polityka... je tylko zabije...

                                    powodzenia w dalszej drodze...

                                    a przede mna... dobry shiraz z Barossa Valley.... czego i tobie zycze......


                                    Gość portalu: koro napisał(a):

                                    > wyniki wyborów wskazują, że nie będę posłem. (...)
                                    > a więc wszystko jeszcze przede mną!
                                    • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 27.09.05, 21:11

                                      dziś spędziłem dzień z córką. poszliśmy po raz ostatni pożegnać się z babcią
                                      lodzią. moją babcią, a prababcią mojej córki. babcia lodzia robiła przed laty
                                      doskonały kwas chlebowy. po raz ostatni piłem go w 1976 roku. potem kiedy
                                      babcia przeprowadziła się z ełku do białegostoku, kwas nie był już tak dobry.
                                      moze to kwestia wody? a może piwnicy? a może po prostu w jednym domu kwas sie
                                      udaje, a w drugim juz zupełnie. bo co innego dom z ogrodem, a co innego
                                      mieszkanie w bloku.
                                      nadal jednak babci udawały sie znakomite kartacze. zwane tez zepelinami. kiedy
                                      wujek wyjechał do ameryki, to w listach pisał że najbardziej tęskni własnie do
                                      smaku owych kluch ziemniaczanych. i kiedy przyjechał po latach to czekał juz na
                                      niego wielki gar owego przysmaku.
                                      babcia urodziła się w 1912 roku. żyła 93 lata. kiedy się urodziła w jej
                                      wiosce na skraju puszczy biąłowieskiej nie znano jeszcze prądu. a ja sobie
                                      siedzę przy kompie i spisuję historie które kiedyś mi opowiadała.
                                      może je kiedyś opowiem i wam?
                                      właśnie sobie siedzę przy komputerze
                                      • ralston Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 28.09.05, 14:32
                                        Eech... moja ś.p. babcia też mieszkała w Ełku i też fantastyczne kartacze
                                        przyrządzała...
                                        • Gość: uvk Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 21:45
                                          ech, Wojtunia ja też sobie właśnie siedzę przy kompie:) na pewne wybory nie ma
                                          wyboru... ale powiedziałam... wiesz co, na pocieszenie mogę Ci upiec chleb
                                          marchwiowy, jadłeś? niezły w smaku (jeśli np. zechcesz przyjechać)
                                          a z ciekawostek to... uwaga bezczelnie się chwalę, dostałam prawdziwe jawajskie
                                          cantingi do batików z Australii, taka historia... więc muszę się teraz nimi
                                          nauczyć posługiwać i na dodatek kończę obrazek o politykach...
                                          trzymaj się... i wiesz zawsze zapraszam
                                          • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 29.09.05, 21:41
                                            jawajskie cantingi do batików i chleb marchwiowy, a ja się włóczę po jakichś
                                            warszawach! na swoje usprawiedliwienie powiem jeno, że cały plecak książek
                                            przywiozłem i film z poetką anną piwkowską zrobiłem.
                                            • Gość: rowerzyk Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 195.177.197.* 29.09.05, 23:36
                                              Ty to kurde jednak jesteś światowy człowiek!

                                              Pozdrawiam i o Masie przypominam.
                                              Krzysiek
                                              • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 03.10.05, 16:10
                                                inauguracja roku akademickiego na wsap-ie. mnóstwo ważnych gości. garnitury,
                                                lampasy, sobole, mundury. dwóch studentów ślubujących sztandarowi uczelni
                                                nosiło właśnie mundury. jeden zielony chyba WOP-u (siedziałem na samym szczycie
                                                auli i nie widziałem dokładnie plakietki), a drugi w mundurze granatowym.
                                                strażak?
                                                wykład inaugurujący wygłaszał ksiądz. najbardziej podobał mi się fragment o
                                                ucztach, w których brał udział Chrystus. o strumieniach wina i atmosferze
                                                śmiechu i zabawy. o roli dowcipu w naukach Jezusa.
                                                i przypomniał mi się ksiądz katecheta z którym zetknąłem się w liceum. jakaż to
                                                była odmiana, po złośliwej katechetce bijącej, nas uczniów podstawówki, długą
                                                drewnianą linijką.
                                                • Gość: bernard Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 212.37.29.* 04.10.05, 07:16
                                                  brakowalo tylko wykladu o krasnoludkach i sierotce Marysi....coz za menazeria?!
                                                • Gość: bernard Re: ależ fajny dzień mamy ..zydowski Nowy Rok 5766 IP: *.stadsbiblioteket.goteborg.se / 62.88.132.* 04.10.05, 11:47
                                                  wszystkiego dobrego, wszystkim i z osobna
                                                  • bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy ..zydowski Nowy Rok 576 08.10.05, 17:59
                                                    tobie rowniez...
                                                    czy czujesz wage tych tysiacleci ?



                                                    Gość portalu: bernard napisał(a):

                                                    > wszystkiego dobrego, wszystkim i z osobna
                                                  • Gość: bernard Re: ależ fajny dzień mamy ..zydowski Nowy Rok 576 IP: *.stadsbiblioteket.goteborg.se / 62.88.132.* 11.10.05, 12:07
                                                    alez tak...i sadze, ze juedochrzescijanie takze...niestety trudno to jest
                                                    odczuwac w Polsce -
                                              • bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 08.10.05, 17:54
                                                swiatowy czlowiek... wyrazenie jak z czechowa prawie... nie spodziewalem sie ,
                                                ze kiedykolwiek jeszcze je usysze , zobacze,....



                                                Gość portalu: rowerzyk napisał(a):

                                                > Ty to kurde jednak jesteś światowy człowiek!
                                                >
    • Gość: jasio Dziś jest do dupy!!! IP: 62.111.149.* 04.10.05, 10:06
      Kurde felek, jest 10 a mi się już wszystko popieprzyło. Stracony dzień w
      robocie, ogólna ch..oza, w domu chora zona i dzieciaki. Do dupy!!!
      • Gość: bernard Re: Dziś jest do dupy!!! IP: *.716-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 04.10.05, 10:29
        Jasiu, zajmij sie zona i dzecmi. Nie bedzie dzien stracony.
        Trzymaj sie!
        • Gość: koro Re: Dziś jest do dupy!!! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 04.10.05, 22:44
          to prawda, choroba porafi dopiec. pół biedy jak dopadnie nas samych, jak złoży
          gorączką niczym scyzoryk, jak telepie dreszczami, oblewa gorącem i potem.
          gorzej jak trafi kogos bliskiego. człowiek na uszach by stanął, aby jakoś
          pomóc, no ale jak? gotuje się kompot, opatula kocem, zasłania okna, do
          telewizora niesie, kasety pożycza, znosi się książki i kolorowe gazety. i jeśli
          nasz pacjent się choc na moment uśmiechnie, to już jest inaczej.
          byłem dziż z córką w lesie na grzybach. niewiele żeśmy nazbierali. ot
          maśłaczków dziesięć dwanaście. ale potem jaka zabawa była w kuchni.
          zadzwoniliśmy do babci i zapytaliśmy na przepis "maślaki duszone w śmietanie".
          pycha nam wyszły. co prawda córka nie zjadła ani jednego grzyba, ale wszystko w
          swoim czasie. ryb też kiedyś nie lubiła, a ostatnio pomalutku zaczyna wrzucać
          na ruszt. zaczęło się od smażonej nad morzem flądry, potem własnoręcznie
          złowione w stawie karpiki. ani się człowiek obejrzy, jak zacznie mi z lodówki
          wyjadać moje ukochane śledzie!
          • Gość: koro alez fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 06.10.05, 16:07
            na skrzyżpwaniu legionowej z kurii skłodowskiej zakwitł kasztanowiec. liści już
            nie ma, więc prawdopodobnie jest zaatakowany szrotówką. kto wie, może
            spodziewając się, że juz nigdy nie zakwitnie, postanowił w ten sposób się z
            nami pożegnać?
            • bogo2 Re: alez fajny dzień mamy dzisiaj! 08.10.05, 17:43
              drzewa umieraja stojac...nie zegnaja sie z nikim... zbyt dumne sa....

              w toronto dzisiaj 25 *C ... w melbourne tylko 18*C... i deszcz...
              za tydzien beda grzyby ... rydze i inne "maslakowe" chwasty...


              Gość portalu: koro napisał(a):

              > na skrzyżpwaniu legionowej z kurii skłodowskiej zakwitł kasztanowiec. liści
              już
              >
              > nie ma, więc prawdopodobnie jest zaatakowany szrotówką. kto wie, może
              > spodziewając się, że juz nigdy nie zakwitnie, postanowił w ten sposób się z
              > nami pożegnać?
              • Gość: koro Re: alez fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 08.10.05, 18:51
                kiedy wynoszono trumnę mego dziadka, świerki które własnoręcznie posdadził
                przed domem, pochyliły sie i odsypału kondukt kroplami łez.
                ktoś powie, to woda z deszczu zatrzymała się wśród igieł, gałęzie zaś
                poruszone powiewem wiatru strząsneły ja na ziemię.
                dla nas był to jednak płacz.
                od tamtej chwili, a minęło wiele lat, traktujemy owe drzewa trochę jak
                domowników.
                wczoraj wybraliśmy się z córką do parku, by obejrzeć psa kawelina. pod
                pomnikiem spotkaliśmy dziennikarki gazety wyborczej. zapytały czy mogą nam
                zrobic zdjęcia.
                - no pewnie - odparliśmy
                i dzisiaj z samego rana pobiegłem do sklepu po gazetę. a tam! fotka mojej córki
                przy psie kawelinie. nie! dwie fotki!!!
                - wiesz tato - powiedziała moja córka obejrzawszy gazetę - bardzo lubię pozować.
    • Gość: smentek Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 23:35
      Dzień do d..., mam kaca, zgubiłem 150 zł a jutro znowu wybory? Brrrr!
      • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 09.10.05, 00:45
        hodża nasredin kiedy zaginął mu osioł, był bardzo szczęśliwy
        - kiedy ja straciłem, to znaczy, że ktoś zyska!
      • Gość: rowerzyk Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 195.177.197.* 09.10.05, 04:22
        Gość portalu: smentek napisał(a):

        > Dzień do d..., mam kaca, zgubiłem 150 zł a jutro znowu wybory? Brrrr!

        Ano, to juz dzis.

        Pozdrawiam

        Ps. Nie mam kaca i (mam nadzieje) nic nie zgubilem
        • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 09.10.05, 23:46
          dzień spędzony na działce. słońce pięknie świeciło. zrywałem jabłka. były
          rumiana i ciepłe od słonecznych promieni. mój ojciec ma wielki sad. już jako
          dziecko siedziałem godzinami na drabinach zbierając owoce do koszyka. to piękne
          zajęcie.
          moja córka i jej cioteczna siostra zbierały gruszki do koszyka. a potem
          próbowały przetoczyc olbrzymią dynię. była tak wielka, że z trudem ją uniosłem
          i włożyłem na wózek.
          wieczorem siedzieliśmy nad kucharskimi książkami i szukaliśmy przepisów, które
          pomogłyby nam przerobic taką górę miąszu.
          gruszki dojrzewają na parapecie. jabłka pachną w paterze.
          • habitus Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 10.10.05, 00:56
            ...miąższu... za pozwoleniem :)
      • Gość: uvk Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 08:47
        temat jeziora poszedł tydzień temu w eter, ale jakoś bez większego echa... była
        mała wzmianka w tutejszym czasopiśmie...
        pozdrówka
        • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 10.10.05, 09:54
          oczywiście, że miąższu. przepraszam. za karę chyba powinienem w stu kolejnych
          wpisach użyć poprawnej formy. zresztą, to bardzo ładny wyraz: miąższ, a jak
          brzmi w liczbie mnogiej! miąższe, miąższy, miąższom, miąższami. Od razu się w
          głowie otwiera skrytka z rymami:
          Prewnego razu w Raciążu
          Pełzł wąż po miąższu,
          po miąższu
          Może to nie był wąższszsz?
          Tylko po prostu mąż
          pani Ludmiły Miąsz?

          • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 11.10.05, 21:06
            dziś pół dnia z córką. kiedyja odbierałem ze szkoły, na korytarzu zderzył sie z
            nia jakiś rozpędzony chłopak. i nawet tego nie zauważył! córka też się za
            bardzo nie pzrejęła. widac w podstawówce takie zderzenia to norma. miał jednak
            chłopak pecha. kiedy bowiem moje dziecko poszło do szatni po kapcie, chłopaczek
            biegł w drugą stronę. schwytłem go zatem w swe ręce długaśne i mówię:
            - kolego, zderzyłeś się z moją córką. uważaj jak biegasz.
            zatrzymany w pędzie przez nieznanego drągala chłopiec wyszeptał
            - ja niechcący
            - tam stoi moja córka - odrzekłem
            i muszę przyznać, że facet okazał się w porzo. poprawił bluzę. zaczesał włosy
            podszedł i szarmancko przeprosił.
            klasa gość. następnym razem jak go zobaczę, to się chyba ukłonię.
            i jeszcze jedno, fajny kryminał dostałem do recenzji: "Koń trojański" Brian"a
            Haig'a. trochę długo sie rozkręcał, ale gdzieś tak od 100 strony nabrał takiego
            rozpędu, że trudno się oderwać!
            seryjny morderca zabija kobiety. pozornie są to przypadkowe ofiary i nie ma
            między nimi żadnego związku. ale to tylko pozór.
            narracja jest prowadzona dwutorowo. przez komisarza policji i oczywiście
            mordercę. zostało jeszcze kilkadziesiąt stron....pa!
            • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 13.10.05, 10:00
              za oknem deszczowo, melancholijnie, jesiennie. ale nie ma czasu na tkliwości.
              trzeba biegać, działać, załatwiać. umawiać się, rozmawiać. zapisywać,
              podpisywać. wczoraj zasypiając przez moment w stanie alfa ujrzałem dokładnie
              punkt w którym sie znajduję, oraz drogi którymi powinienem kroczyć. wszystko
              było jasne i zrozumiałe. ale dziś... oj niejedną jeszcze droge przejadę wiernym
              mum rowerem, zanim trafie na tą właściwą. zatem w drogę! do boju!
              • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 14.10.05, 10:40
                nikt się nie chciał załapać na 1410? no cóż sam zatem muszę. choć dzisiaj już
                miałem podobną przygodę. siedziałem akurat w piżamie przed kompem i sprawdzałem
                pocztę. a tu domofon. pewnie ulotki. dobre wychowanie jednak nakazuje jednak
                wstać i zapytać o powód. "dzień dobry, nazywam się tak i tak, chciałabym z
                panem porozmawiać o najbardziej znanej postci historycznej (tu lekka pauza)
                jaką był Jezus Chrystus."
                Prawdą jest zatem iż: "Nie znacie dnia ni godziny"
                • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 16.10.05, 00:26
                  piękny był dzień. słońce świeciło pomarańczowo, ukośnie, jesiennie. mokre
                  liście na parkowych alejkach gorzko pachniały. wiał chłodny wiatr. wywiewał z
                  ulic ostatnich przechodnów. miasto powoli pustoszało. oto nadchodzi pora, gdy
                  zamiast radośnie spacerować z odkrytą głową, będziemy się przemykać od domu do
                  domu, od bramy do bramy, od jednego ciepłego pomieszczenia do drugiego. głowę
                  schowamy w ramiona. szyje opatulimy szalikiem, na uszy wciśniemy czapkę.
                  nadchodzi pora bezkształtnych bałwanów. ludzkich chochołów. tekstylnych cebul.
                  • Gość: naby Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 09:13
                    ...ia tak dalej, ble, ble,
                    ble,ble................................ble.....ble...co by tu jeszcze....
                    ble...., a może... nie, o tym już było..., ble...., bo stanie się nieciekawie...
                    ble...... BŁEEEEE!!!!!!!
                    • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 16.10.05, 09:37
                      ja mam podobne odczucia jak czytam na temat kandydowania kaczora i donalda
                      • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 16.10.05, 23:29
                        dziś dostałem zaproszenie na demonstrację federacji zielonych. przekonany
                        byłem, że odbędzie się ona o 16.15. zatem zerwałem się od stołu w trakcie
                        niedzielnego obiadu i popędziłem pod pomnik marszałka. a tam... końcówka
                        pikniku i sprzątanie po wielkiej zupie z borowika. pod pomnikiem nikoguśko. no,
                        jeden facet z symbolem yinyang na rękawie.
                        - też na demonstrację? - zagaiłem
                        - nie, ja się z dziewczyną umówiłem. - odparł
                        wracam wieczorkiem do domu i patrzę, a tu demonstracja o 17.15!
                        • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 17.10.05, 20:50
                          kolegę spotkałem z podstawówki. nie widzieliśmy się ponad 25 lat!
                          - a co słychać u pawła, zapomniałem nazwiska, no tego czarnego co mieszkał
                          naprzeciwko naszej szkoły?
                          - oczywiście, że wiem. w londynie siedzi. krzysiek w chicago. pracuje w firmie
                          młodszego brata. adaś też w londynie.
                          - prochy brał podobno
                          -bzdura. miał małą potyczkę z alkoholem. ale wyszedł podobno na prostą.
                          - a witek?
                          - został popem. ma parafie na pomorzu. wielką brodę i trzech synów.
                          - artur?
                          - pracuje w urzędzie gminy w choroszczy.
                          i tak sobie staliśmy przed zakładem energetycznym na ulicy elektrycznej, ale
                          nasze myśli błądziły gdzieś daleko w odległych wspaniałych czasach
              • Gość: Jackoob Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 17.10.05, 21:23
                Juz wyjaśniam o co chodziło. Punkt alfa wskazał Panu drogę , którą powinien Pan
                kroczyc, stąd pewnie wizyta na WSAP-ie na "Tusku". To dobra droga. Jestem
                jednak troche rozczarowany, że nie zająknął sie Pan na ten temat choćby
                zdawkowo... POzdrawiam
                • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 18.10.05, 23:45
                  fakt, mogłem wspomnieć. zwłaszcza o tym, że sala była nabita do ostatniego
                  miejsca. studenci stali pod ścianami i siedzieli na schodach, aż tu nagle wpada
                  świta kandydata. koszule, krawaty, groźne miny, i nagle cudowne rozmnożenie
                  miejsc! wszyscy siadają w pierwszym rzędzie. w tym samym w którym miejsc nie
                  było już od godziny.
                  donald fajny. sporo się uśmiechał i nie traktował siebie ze śmiertelną powagą.
                  rzucił parę niezłych grepsów. facet ma do siebie dystans i chwała mu za to.
                  szkoda, że nie podjęła tego jego świta. józefy i damiany. no cóż. wystarczy?
                  dziś pół dnia spędziłem z córką. pokazała mi kilka filmików, które zrobiła na
                  aparacie cyfrowym.
                  filmy na aparacie? a coż to za jakość? drodzy państwo na festiwale trafiają już
                  dokumenty wykonane telefonami komórkowymi!
                  postaram sie zatem przepisać filmiki mojej córki na jakiś normalny w miarę
                  format i wysyłam zaraz do cannes i hollywood.
                  • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 21.10.05, 09:57
                    wędrowanie olbrzymimi halami handlowymi w dawnych zakładach włókienniczych w
                    fastach. czego tam nie ma? meble, parkiety, glazura, wanny, zlewy, pościel,
                    żyrandole i uwaga uwaga...fontanny.
                    tak jest, mają tam całkiem pokaźną ofertę fontann. podświetlanych i nawet
                    pusczających dymy. jak się człowiek napatrzy na takie urządzenie, to się od
                    razu szczęśliwszy robi. spływa nań energia feng shui. plusk wody działa kojaco
                    na nerwy. te dymy to pewnie też lecznicze. na żylaki i kamienie nerkowe.
                    a jakie kształty? gispowy młodzieniec pólnagą nimfę w ramionach trzyma, pod
                    nimi delfin w wodzie figluje. lampka od dymu na czerwono mruga. super.
                    i tak stoję sobie patrząc na owo cudowne urządzenie i zastanawiam się, czemu
                    delfin? nie można by było fpntanny zrobic w kształcie kobiety z zakupami? z
                    pełnych toreb by ciekło. widocznie mleko jajka zgniotły. dym by szedł uszami.
                    albo mnie na ten przykład na fontannie uwiecznić. toż już kolejny rok wodę
                    tutaj leję.
                    • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 22.10.05, 17:03
                      wieczorem przyjdą goście. biegam w te i we wte do piwnicy. w tamta stronę puste
                      słoiki, z powrotem dodatkowy stół. aby nie biegać bez sensu, od razu za jednym
                      zamachem zabrałem: blat, ramę i nogi. nogi okazały sie jednak nie od tego
                      zestawu, więc trza było się przebiec jeszcze raz, przy okazji wyrzuciłem
                      śmieci. podczas przykręcania nóg do ramy, okazało sie, że z ramą też coś nie
                      tego. pobiegłem do piwnicy zatem po raz trzeci i przyniosłem drugą ramę. tym
                      razem wszystko było ok. stół stanął jak malowanie. ale co zrobić z tą
                      niewłaściwą ramą? pobiegłem po raz czwarty. bez sensu? ale dzięki temu ominęło
                      mnie odkurzanie!
                      • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 24.10.05, 20:29
                        ha! wszyscy żyją wynikiem prezydenckich wyborów. czy się zajdzie do pracy, czy
                        do sklepu, czy też do znajomych, od razu pojawia się ten jeden temat. jedni
                        skaczą do góry, inni załamują ręce. relacje, rewelacje, opinie, komentarze i
                        uwagi. każdy dorzuca swoje trzy grosze. zrobię to zatem i ja.
                        w niedzielę moja córka była na grzybach. suszą się teraz nad kuchenką. pięknie
                        pachną.
                        • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 25.10.05, 21:24
                          dziś w szkole mojej córki występował teatrzyk "Co nieco". No i dziecko podeszło
                          do jednego z aktorów mówiąc "jestem córką wojciecha koronkiewicza. zna go pan?"
                          facio odpowieedział "coś mi to mówi" po czym zaangażował moje dziecko do swego
                          teatru. córka zagrała - małego ptaszka!
                          niniejszym chciałem oświadczyć, że nie miałem z tym nic wspólnego. gdyby zaś
                          ktoś wiedział, gdzie w najbliższym czasie będzie występował teatr "Co nieco" to
                          będę wdzięczny za podanie mi informacji. chyba muszę zobaczyć o co chodzi z tym
                          ptaszkiem.
                          po szkole wybraliśmy się z córką do lasu na poszukiwanie zagubionego jeziora.
                          są takie dwa oczka wodne w lasach w okolicy zielonej. niestety nie trafiliśmy.
                          udało nam się natomiast pozbierać trochę opieniek. zbiera je się szybko, i
                          czyścić specjalnie nie trzeba. a na patelni podsmażają się raz dwa!
                          a jeszcze wracając do małego ptaszka. to wracając z lasu w trójce opowiadał
                          Andrzej Kruszewiczz warszawskiego zoo, że taki mały ptaszek to dużo może. w
                          okresie rozrodczym potrafi zbliżyć się z samica 60 - 90 razy w trakcie godziny!
                          • Gość: dekoro czlowieku, slyszales o blogach? IP: *.aster.pl 25.10.05, 21:41
                            Jezu, co to w ogole jest? chyba sie pomyliles z tym pamietnikiem. stary, spadaj
                            na blog jakis, bo wszyscy zwymiotujemy! dosyc juz tego pier....
                            idz na grzyby i nie wracaj
                            • janou Re: czlowieku, slyszales o blogach? 25.10.05, 22:06
                              1)mnie sie to bardzo podoba
                              2)savoir vivre ,moze nie wiesz co to jest
                              • Gość: dekoro Re: czlowieku, slyszales o blogach? IP: *.aster.pl 25.10.05, 23:07
                                Bardzo prosze, wytlumacz mi co to znaczy w TYM wlasnie przypadku i dlaczego sie
                                do tego odnosisz.
                                • Gość: dekoro Re: czlowieku, slyszales o blogach? IP: *.aster.pl 25.10.05, 23:20
                                  Koro,
                                  jaki cel maja te wyznania? Czy to jakas forma autoterapii? Uswiadom mnie, tylko
                                  nie poprzez jakis iscie wydumany cytat, tylko wlasnymi slowami, jesli
                                  potrafisz. Kim wlasciwie jestes, ze widze Cie na forum jako blogiste. Naprawde
                                  polecam zalozenie bloga, bo widze, ze nie do konca trafiles z forma w miejsce
                                  (spojrz do gory, masz tam zakladke Blogi, wejdz i badz). Jestem juz na biezaco
                                  z Twoimi wszystkimi wynurzeniami i nie widze w tym NIC ciekawego. Takie
                                  Cierpienia Podstarzalego Wertera. Czujesz sie kims wielkim, czy moze
                                  rzeczywiscie jestes?
                              • kamilar Re: czlowieku, slyszales o blogach? 25.10.05, 23:23
                                Czyżby to było coś jak kinder sztuba:)???
                                • Gość: koro Re: czlowieku, slyszales o blogach? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 26.10.05, 09:39
                                  nie ma to jak prztyczek w nosa z samego rana. pomaga sie obudzić lepiej niż
                                  najmocniejsza kawa. momentalnie sprowadza na ziemię.
                                  czemu nie przeniosę się na bloga? powód jest proty i kiedyś już go wyjaśniałem.
                                  otóż kiedy powstawał ten wątek, wcale nie miał być moim internetowym
                                  pamiętnikiem. chciałem, aby wszyscy wpisywali tu swoje drobne codzienne
                                  radości. chciałem, aby było to miejsce gdzie można się na moment uwolnić od
                                  złości,zawiści, zazdrości, polityki, gospodarki, itp.
                                  oczywiście, ma pan/pani rację, że potem kiedy całymi dniami i tygodniami
                                  wpisów dokonywałem tylko ja, nabrało to charakteru bloga. i pojawiały się też
                                  głosy, abym przeniósł się do stosownego działu i rubryki.
                                  tyle, że ja nie lubię być szufladkowany, opisywany, rejestrowany. jako stary
                                  punkrockowiec i anarchista, miłośnik sztuki dada, lubię element chaosu i
                                  nieprzewidywalności.
                                  jako czytelnik kapuścińskiego, wiem, że na greckiej agorze, a rzymskim forum
                                  spotykali się rozmaici ludzie. jedni dyskutowali o olimpiadzie, inni o
                                  inwestycyjnym wkładzie. jeszcze inni zaś opowiadali o tym, gdzie to oni nie
                                  byli i czego nie widzieli. ludność wtedy podróżowała niedużo, to i chętnych
                                  słuchaczy owi bajarze znajdowali. znajdowali się też pewnie i tacy, którzy
                                  przystanąwszy obok po chwili wzruszali ramionami i wydymając z niesmakiem
                                  usteczka mówili "a cóż to za nudziarstwa!".
                                  obecnie takim miejscem wymiany myśli jest internet. stoję sobie zatem w kąciku
                                  i opowiadam smędy bajędy. jednych to ciekawi, inni idą dalej.
                                  pyta mnie pan/pani : czy uważam się za wielkiego i szczególnie ważnego? to
                                  dziwne pytanie. czy tylko wielcy i ważni mogą zabierać głos na forum?
                                  oczywiście, że nie. czy tylko wielcy i ważni, mogą pisac pamiętniki? też chyba
                                  nie bardzo. pewnie, że więcej ludzi przeczyta wspomnienia churchila, czy
                                  zapiski krystyny jandy, ale są też i tacy (ja się do nich m.in. zaliczam)
                                  których zachwyciły zwierzenia księgowej zamieszczone w "nikiformach" edwarda
                                  redlińskiego.
                                  jeszcze mi daleko do takiej ogłady i mistrzostwa pióra. ale jak pan/pani
                                  zauważyła - staram się codziennie ćwiczyć.
                                  życzę miłego dnia
                                  • Gość: dekoro Re: czlowieku, slyszales o blogach? IP: *.aster.pl 26.10.05, 10:16
                                    Rzeczywiscie Ci daleko zarowno do Kapuscinskiego, jak tez do Jandy i
                                    Redlinskiego. Mowisz o agorze i wymianie mysli. Gdzie widzisz WYMIANE mysli,
                                    jesli wykladasz je tutaj niemal wylacznie Ty?
                                    Szufladkowanie nie zawsze polega na segregowaniu, szufladkujesz sie sam, piszac
                                    ciagle to samo, ciagle tym samym - slabej jakosci - jezykiem.
                                    Z tych wynurzen wynika tylko jedno: nudny, zmeczony zyciem stary punkrokowiec,
                                    ktory probuje zainteresowac swoim marnym zywotem kogokolwiek (bo to przeciez
                                    forum i trafic Ci sie moze za kazdym razem "ktokolwiek"), bo sam juz nie jet
                                    nim zachwycony.
                                    Zupelnie nie o tej wielkosci mowie, ale dobrze, bede do Ciebie przemawiac tylko
                                    jasnymi, pozbawionymi przenosni, slowami, bo rozumujesz w sposob prosty (co
                                    popieram, ale z tego tez wynika Twoja miernota literacka, wiec zastanow sie
                                    chwile, czy aby na pewno dobrze sie te Twoje wymazy czyta).
                                    Dla mnie ma to wartosc kocich wymiotow, wymiotujesz swoim zyciem prosto w forum
                                    Gazety. Te opowiesci dziwnej tresci o corce i rodzinie... wymioty, koro,
                                    wymioty.
                                    Aby zwierzenia starej ksiegowej, montera zaluzji, pracownika MPO lub
                                    innego "zwyklego czlowieka" byly ciekawe, musi on dysponowac przynajmniej
                                    jednym argumentem - lekkim, zgrabnym, nieco abstrakcyjnym i czasem
                                    autoironicznym piorem.
                                    Ty dysponujesz jedynie mazakiem i tak mazesz nim tu bezwladnie.
                                    Nadal proponuje bloga. Bo nie widze tu zadnej wymiany mysli, zadnego
                                    przystawania na chwile, widze jedynie marudzenie podstarzalego, przygarbionego,
                                    nieudanego dziennikarza (bingo?), ktory swoj anarchizm musial w pewnym momencie
                                    zycia wymienic (raczej tanio sprzedac) na problemy przedszkolakow.
                                    Prosze Pana do bloga.
                                    • Gość: bernard Re: Koro ...trzymaj sie i pisz dalej! IP: *.716-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 26.10.05, 11:03
                                      koro pisze to, co CHCE...jego brocha.Oczywiscie, mozna "lubic" albo i nie...ale
                                      to juz inna sprawa...
                                      • romanpidlaszuk Re: Koro ...trzymaj sie i pisz dalej! 26.10.05, 19:15
                                        koro pisze to, co CHCE...jego brocha.Oczywiscie, mozna "lubic" albo i nie...ale
                                        to juz inna sprawa...
                                        -------------------------------------------------------------------------
                                        popieram !
                                  • ormond Re: czlowieku, slyszales o blogach? 26.10.05, 10:54
                                    Koro, nigdzie sie na zadne blogi nie przenos bo twoj watek jest najlepszy na
                                    bialostockim forum i basta!
                                  • Gość: bernard do koro... Re: Pisz koro, pisz...what you want, kid! IP: *.716-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 26.10.05, 11:05
                                    Redlinski...? tez porownanie, przeciez to cholerny nudziarz...KONOPIELKE
                                    napisal i nic wiecej
                                    Koro...sursum corda!
                                    • Gość: dekoro korozja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 13:35
                                      Koro sam sie do Redlinskiego porównuje, stąd moja opinia na ten temat. Ale też
                                      Bernardzie widze, ze sie ze mną zgadzasz (chociaz mamy inne spojrzenie na
                                      Redl.). Redliński przynudza, koro zanudza na śmierć.
                                      Koro to jakis osiedlowy bożyszcze?
                                      Najciekawszy wątek na białostockim forum? No to mogiła... albo polityką, albo
                                      KOROzją jakiegoś faceta się na tym forum zajmujecie... A to przecież naprawdę
                                      fajne miasto...
                                      Koro, poza tym do Ciebie moje wywody, ale rozumiem, ze te opinie, ktore tu
                                      czytam, to właśnie ci zatrzymujący się na chwilę ludzie. Załóżcie sobie
                                      fanklub, pomóżcie koro założyć bloga (może chłopak nie potrafi po prostu) i
                                      czcijcie go tam i czytajcie.
                                      • Gość: koro won a dziś koro napisze tak: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 13:41
                                        dzis odebrałem córke z przedszkola. i pranie z pralni. fantastycznie jest
                                        odbierać pranie z pralni i córke z przedszkola. gdy odbieram córke z
                                        przedszkola to pamietam o odebraniu prania z pralni. bo gdybym tego nie zrobił,
                                        z jutrzejszego odebrania córki z przedszkola byłoby nici, bo córka nie miałaby
                                        co na siebie włożyć do przedszkola.
                                        spotkałem szwagra, jego córka nie była dziś w przedszkolu, ale odbiera o 15.00
                                        pranie z pralni, więc coś nas jednak łączy.
                                        ach, jak dobrze, że jest pralnia i jest przedszkole...
                                      • Gość: do dekoro Re: korozja IP: *.716-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 26.10.05, 15:39
                                        szanuje zdania odmienne, ale jednoczesnie bronie "koro" , by mogl pisac, co mu
                                        sie zywnie podoba i jak...w koncu te forum jest otwarte dla wszystkich...a komu
                                        sie nie podoba to, po prostu...albo zaklada swoj "watek" i ciagnie.... albo...
                                        tu juz sprawa fantazji forumowicza
                                        pozdrawiam
                                        Bernard
                                      • Gość: bernard do koro ad Re: korozja IP: *.716-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 26.10.05, 15:43
                                        Bialystok...tak fajne miasto, ale czyz "koro" nie przydaje mu o
                                        drobine ...egzotyki - moze i osiedlowej...ale

                                        Bernard
                                        • Gość: dekoro Re: korozja IP: *.aster.pl 26.10.05, 16:49
                                          Ezotyki dodaja temu miastu zupelnie inni ludzie, inne sprawy, inne sytuacje.
                                          Osiedlowe wynurzenia faceta po trzydziestce (tak zakladam) nie dodaja uroku ani
                                          jemu samemu, ani tym bardziej forum Bialystok, ani tez temu miastu. Koro czyni
                                          z Bialegostoku Miasto Nudy i Zgnusnienia. Jego paplanina bylaby dla mnie
                                          upokarzajaca, gdyby laczyly nas wiezy rodzinne.
                                      • ormond Re: korozja 26.10.05, 15:51
                                        Gość portalu: dekoro napisał(a):

                                        > Koro sam sie do Redlinskiego porównuje, stąd moja opinia na ten temat. Ale też
                                        > Bernardzie widze, ze sie ze mną zgadzasz (chociaz mamy inne spojrzenie na
                                        > Redl.). Redliński przynudza, koro zanudza na śmierć.
                                        > Koro to jakis osiedlowy bożyszcze?
                                        > Najciekawszy wątek na białostockim forum? No to mogiła... albo polityką, albo
                                        > KOROzją jakiegoś faceta się na tym forum zajmujecie... A to przecież naprawdę
                                        > fajne miasto...
                                        > Koro, poza tym do Ciebie moje wywody, ale rozumiem, ze te opinie, ktore tu
                                        > czytam, to właśnie ci zatrzymujący się na chwilę ludzie. Załóżcie sobie
                                        > fanklub, pomóżcie koro założyć bloga (może chłopak nie potrafi po prostu) i
                                        > czcijcie go tam i czytajcie.

                                        A cos sie uczepil jak rzep psiego ogona. Nie podoba sie, to nie czytaj -
                                        obowiazku nie ma. A skoro jestes taki madrala, to moze zaprezentuj sam cos
                                        interesujacego, to i twoj "fanklub" zalozymy.
                                        • Gość: dekoro Re: korozja IP: *.aster.pl 26.10.05, 17:01
                                          Drogi Ormondzie, czyzbys nalezal do wielbicieli koro? W takim wypadku sprobuj
                                          sie zamienic w adwokata i szukaj dobrych argumentow, nie atakuj, a bron swojej
                                          pozycji. Niczego sie nie czepiam. Mam wyjatkowa wrazliwosc na szmiry
                                          literackopodobne i literackoaspirujace. I z zalozenia potepiam, jesli nie ma to
                                          zadnej wartosci i jest pozbawione chocby jednej nutki atrakcyjnosci.
                                          Czy naprawde Twoje zycie jest na tyle pozbawione kolorow, ze czujesz potrzebe
                                          dobijania sie smutami koro? Jest tyle dobrych ksiazek, tyle milych, zgrabnie
                                          pisanych autobiografii... Ormo, moje zycie uplywa w duzo bardziej zroznicowany
                                          sposob niz zycie koro i ma to do siebie, ze nie musi "przystawac" na chwile
                                          przy zyciu przygarbionego niespelnionego dziennikarza (to tez hipoteza).
                                          Nie sadze, by moje zycie i moje watki byly interesujace dla Ciebie - lubisz
                                          czytac nude, o nudzie i w sposob nudny, tani, pisane. Nie dogadamy sie.
                                          • Gość: koro Re: korozja IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 26.10.05, 18:40
                                            osiedlowa egzotyka? osiedlowe bożyszcze? to brzmi naprawdę nieźle! zwłaszcza
                                            dla takiego przygarbionego, niedowartościowanego dziennikarza. zgorzkniałego
                                            pankowca, co nie dość że się tanio sprzedał, to jeszcze wracając zgubił te
                                            nędzne grosze. i teraz musi chodzić w jedynej marynarce z ciucholandu.
                                            boże, gdybyś dał mi odrobinę talentu! gdybym mógł opisać osiedlową sprzątaczke
                                            jako tancerkę hula gula!
                                            gdybym odbierając rzeczy z pralni (niestety jestem tak przygarbiony, że
                                            wchodząc jestem zawracany a obsługa woła - wielbłądom wstę wzbroniony!) mógł
                                            stworzyć arcydzieło i zadowolić wszystkich oponentów.
                                            widocznie jednak panie, przeznaczyłeś mnie do rzeczy małych. nudnych i
                                            niedowartościowanych. ale i za to jestem ci wdzięczny. i za korozję umysłową,
                                            dzięki której potrafię cieszyć się byle drobiazgiem.
                                            i mam wielką prośbę do dekoro. wspominałeś coś o fajnych książkach. wymień parę
                                            tytułów, niech i ja doznam łaski dobrej literatury.
                                          • Gość: uvk Re: korozja do DEKORO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 20:20
                                            "Ormo, moje zycie uplywa w duzo bardziej zroznicowany
                                            sposob niz zycie koro i ma to do siebie, ze nie musi "przystawac" na chwile
                                            przy zyciu przygarbionego niespelnionego dziennikarza (to tez hipoteza). "


                                            Dekoro! Fakt, iż jesteś tu już czas jakiś świadczy o czymś innym... Cynicznie
                                            się plączesz. Nie rozumiem, skoro koro nie znasz (dobrze rozumiem twe nawiasowe
                                            insynuacje?) to dlaczego i jakim prawem koro i jego życie oceniasz, a może
                                            przeczytałeś "z nudów" wszystkie wątki na tym forum? może to ty masz problem
                                            samotności, bezbarwności, niespełnienia? (trafiłam?)... a może taka twa natura
                                            by "tupnąć" gdziekolwiek, aby choć na chwilę być zauważonym? no, brawo! udało
                                            się! czy taką masz naturę, jeśli tak to współczuję wszystkim, którzy na żywo
                                            mają z tobą doczynienia.
                                            • Gość: dekoro Re: korozja do DEKORO IP: *.aster.pl 26.10.05, 20:49
                                              Cos w tym pewnie jest.
                                              Nie bede Wam zatem napedzac "ogladalnosci".
                                              Bawcie sie dobrze.
                                              Ciao smutni ludzie!
                                              • Gość: kalu ucze Re: korozja do DEKORO IP: *.aster.pl 26.10.05, 21:13
                                                dekoro, wal po mordzie szmate psychoanalityczke
                                                • Gość: dekoro Re: korozja do DEKORO IP: *.aster.pl 26.10.05, 21:27
                                                  Oj, nieladnie kalu. Dobrze gada, troche cennego czasu strawilem na koro. Niech
                                                  sie poza tym dziewczynie wydaje, ze mnie rozpracowala, niech spi spokojnie.
                                                  Koro, nastepnym razem sprobuj obronic sie sam, bo znow nuda zawialo.
                                                  I za blogiem obstaje. Albo ksiazke wydaj, a ja Ci ja zrecenzuje.
                                                  • ormond Re: korozja do DEKORO 27.10.05, 02:25
                                                    Gość portalu: dekoro napisał(a):

                                                    > Oj, nieladnie kalu. Dobrze gada, troche cennego czasu strawilem na koro. Niech
                                                    > sie poza tym dziewczynie wydaje, ze mnie rozpracowala, niech spi spokojnie.
                                                    > Koro, nastepnym razem sprobuj obronic sie sam, bo znow nuda zawialo.
                                                    > I za blogiem obstaje. Albo ksiazke wydaj, a ja Ci ja zrecenzuje.

                                                    Dekor, obiecales ze juz spadasz. Gentelmeni - do ktorych nie watpie siebie
                                                    zaliczasz - zawsze dotrzymuja slowa...
                                                  • Gość: koro ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 27.10.05, 11:15
                                                    nie chcę się bronić. jestem wdzięczny za słowa krytyki. zresztą jak najbardziej
                                                    słusznej. bo taki ze mnie pisarz, jak z koziej zupy kalosze. wbijanie szpilek
                                                    tu i ówdzie ma właściwości zdrowotne. dziś zatem specjalnie dla ciebie drogi
                                                    przyjacielu wierszyk, który otrzymałem poranną pocztą:

                                                    "Sam ochodem jadac je sien przeczuwajac
                                                    do glowy przyszedl mi wierszyk oto ta ki

                                                    Łyse drzewa są jesienią
                                                    wiatr po polu hula
                                                    jakas k... stuka w okno
                                                    pewnie Kaligula


                                                    pozdra tradycyjnym : Oj dana dana kwa kwa kwa

                                                    wiosna nasza!


                                                    baspio faktoria"

                                                  • Gość: Dekoro2 dlaczego nie lubię koro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 16:50
                                                    Bo - jak słusznie zauważył dekoro - koro się po prostu nie czyta. Próbuję się
                                                    do niego przekonać odkąd tu się wyzwala, ale basta. Nie robisz postępów koro,
                                                    ten język ciągle poczwarny... lepiej mi się czytało dekoro, niż ciebie,
                                                    człowieku.
                                                    Bo pisać może niby każdy i niby to, co mu się żywnie podoba. Ale jeśli szukam w
                                                    tym od trzech lat jakiegoś kroku naprzód, świeżości i odbicia od codziennego
                                                    dna i tego nie znajduję, to wymiękam.
                                                    Także niestety - czas na bloga, sory stary. Popieram dekoro.
                                                  • Gość: koro Re: dlaczego nie lubię koro IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 27.10.05, 20:36
                                                    stary, brawo za cierpliwość i samozaparcie. przez trzy lata czytać coś czego
                                                    się nie lubi. ja bym tak nie potrafił. ale dlaczego ja mam za to płacić? czy
                                                    gdziekolwiek obiecywałem, że moja pisanina będzie arcydziełem? że będzie
                                                    chociażby ciekawa? wesoła? zabawna? nie! piszę to co piszę. pisze tak jak piszę
                                                    i naprawdę współczuję ci kolego, że po dopiero po trzech latach zorientowałeś
                                                    się, że cie to nie bawi, nudzi i nuży. naprawdę jest mi przykro.
                                                    ale jeśli ktoś zupełnie mi nieznany i nie potrafiący się podpisać nawet
                                                    imieniem i nazwiskiem rzucił, iż go nużę - no to stary sory. nie lubisz mnie?
                                                    jakoś to przeboleję.
                                                    nie zamierzam natomiast niczego zmieniać, stawać na uszach i fikać pod czyjeś
                                                    dyktando.

                                                    dziś na dojlidach odkryłem opuszczony tor kolejowy. prowadzi od fabryki sklejek
                                                    gdzies w kierunku browaru. ale czy tam kończy swój bieg? jeśli kończy, to skąd
                                                    wiedzie?
                                                    postanowiłem rzecz całą zbadać. nie jest to może wyprawa na miarę podrózy
                                                    orient ekspresem, czy wędrówka jedwabnym szlakiem, ale kto wie jakie skarby i
                                                    dziwy czekają dzielnego wędrowca? kto wie, może gdzieś tam w opłotkach i na
                                                    bezdrożach stwór okrutny się czai? smok białostocki, bazyliszek i skręt
                                                    kiszek.
                                                  • Gość: Dekoro2 Re: dlaczego nie lubię koro IP: *.aster.pl 27.10.05, 21:10
                                                    Idz, frodo, idz...
                                                    Caly ten czas liczylem, ze zaczniesz swoj jezyk literacki rozwijac stary, a tu
                                                    klapa... Nie spodziewam sie juz, ze staniesz na glowie(w to wierzylem jeszcze
                                                    jakis czas temu). Ani cie lubie, ani nie lubie, nie znam cie, nie te kategorie,
                                                    koro. Mowie o twoim pisaniu, tylko to oceniam.
                                                    A cierpliwosc i wiare w ludzi mam - bo tak juz mam.
                                                    To tak jak z prezydentem - mozesz go nie lubic, ale ogladasz go przez 4 lata...
                                                    Nikt nie kaze mi sie podpisywac z imienia i nazwiska, komuna i inwigilacja
                                                    skonczyla sie juz dawno temu, men. Teraz juz tylko rozliczaja.
                                                  • bogo2 Re: dlaczego nie lubię koro 28.10.05, 13:56
                                                    ...znowu ONI ?
                                                    ...a ty jestes juz po, czy przed ?
                                                    albo inaczej.... rozliczasz, czy czekasz.... na rozliczenie ?


                                                    Gość portalu: Dekoro2 napisał(a):


                                                    > Nikt nie kaze mi sie podpisywac z imienia i nazwiska, komuna i inwigilacja
                                                    > skonczyla sie juz dawno temu, men. Teraz juz tylko rozliczaja.
                                              • bogo2 Re: korozja do DEKORO 28.10.05, 14:08
                                                napisz to jeszcze raz, bez uogolniajacego wartosciowania...
                                                "ciao smutni ludzie..."
                                                jestes ponad ?
                                                • Gość: Clix Re: korozja koronkizmu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.05, 14:51
                                                  Problem w tym ze chyba autor jest pod. Konwencja spowszedniala. Teraz kolejne
                                                  wpisy to zadna atrakcja - nuda...
                                                  • bogo2 Re: korozja koronkizmu 28.10.05, 15:51
                                                    nuda.... kolejne wartosciowanie....
                                                    nie wiem co znaczy "konwencja spowszedniala"... slowo-wytrych... to juz nie dla
                                                    mnie...
                                                    nie chce napisac - nudne - nie czytaj... to za proste..
                                                    to oczywiste, ze koro pisze blog na forum... ale rozumiem i akceptuje motyw.....
                                                    fajny dzien jest otwary dla wszystkich...jezli chce napisac , ze u mnie,
                                                    dzisiaj, ocean szumi na rozowo, a konie zielone przebiegly galopem...to wiem ,
                                                    ze moge napisac to tutaj...bez obawy, na literacka wartosc...
                                                    i wiesz....czasami wydaje mi sie , ze literacka wartosc = spowszedniala
                                                    konwencja.

                                                    Gość portalu: Clix napisał(a):

                                                    > Problem w tym ze chyba autor jest pod. Konwencja spowszedniala. Teraz kolejne
                                                    > wpisy to zadna atrakcja - nuda...
                                                  • Gość: Dekoro2 Re: korozja koronkizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 16:54
                                                    > jezli chce napisac , ze u mnie,
                                                    > dzisiaj, ocean szumi na rozowo, a konie zielone przebiegly galopem...

                                                    to odstaw to, co bierzesz i przerzuć się na coś lżejszego. I złe książki
                                                    wybierasz, ktoś Ci źle doradza (koro, zbóju, to Ty?).
                                                    Nikt tu na nikogo nie wyciąga szpady. Po prostu korownik przynudza, stąd
                                                    propozycja bloga, a też na białostockim niebie nie idzie już oglądać tego
                                                    nudnego tytułu wątku. Także daj spokój, człowieku, walczyć z Tobą nie będę.
                                                  • bogo2 Re: korozja koronkizmu 28.10.05, 17:47
                                                    zle ksiazki ...? zli doradcy...?

                                                    zawsze uciekalem od ludzi,ktorzy wiedza...

                                                    ty wrozka jakas jestes, czy co ?


                                                    Gość portalu: Dekoro2 napisał(a):

                                                    I złe książki
                                                    > wybierasz, ktoś Ci źle doradza (..)
                                                  • Gość: koro Re: korozja koronkizmu IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 29.10.05, 14:14
                                                    panowie i panie, bo czegoś nie chwytam. rozumiem, że wieje nudą, że konwencja
                                                    się przejadła itp.itd.
                                                    ale jednego nie łapię - dlaczego mam się przenosić do blogów? co w tym złego,
                                                    że raz dziennie dokonam wpisu i wątek się znajdzie na górze listy? to was boli?
                                                    a może powoduje migotanie ekranu i fiksację myszki?
                                                    ktoś tu sie powoływał na demokrację. chcę to się podpisuję, a nie chcę to nie.
                                                    czy ja też tak mogę? chcę to piszę. nie chcecie czytać, nie róbcie tego.

                                                    byłem wczoraj w warszawie. wracałem ostatnim pociągiem. miał odjechac o 19.40,
                                                    a przybył z półtoragodzinnym opóxnieniem. na peronie tłum. wszyscy wracają na
                                                    długi weekend i "na groby".
                                                    w przedziale, gdzie siedziałem spotkało się dwóch kolegów z liceum. obecnie
                                                    studiują w różnych miastach. umawiali sie na piwo.
                                                    - bardzo fajny lokal jest przy choroszczańskiej. - mówi student z warszawy
                                                    - dlaczego fajny? - pyta jego kolega z krakowa
                                                    - zajdź i spójrz na barmana - odrzekł indagowany

                                                    nie byłem, nie widziałem, ale gdyby ktoś znalazł dziś chwilę wolnego czasu i
                                                    przebywał w okolicach ulicy choroszczańskiej - polecam.
                                                    niezły barman jest też w lokalu "alter ego" dawnej piwnicy "u jana" pod palacem
                                                    branickich. obecnie za barem stoi tam artur z metra. puszcza też muzykę. i jest
                                                    naprawdę w porzo.
                                                  • Gość: parapara Re: korozja koronkizmu IP: *.aster.pl 29.10.05, 19:10
                                                    i jest gruby
                                                  • Gość: Zet Re: esencja truizmu-koronkizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 23:28
                                                    >co w tym złego, że raz dziennie dokonam wpisu i wątek się znajdzie na górze
                                                    listy?

                                                    Delektujesz się tym co napiszesz? Onanizm internetowy?

                                                    >chcę to piszę. nie chcecie czytać, nie róbcie tego.

                                                    Ktoś z ciekawości zagląda - co to za wątek. A tam Koro lampartuje się sam sobą.
                                                    I już trauma gotowa u czytającego. Takie porażenie nudą...
                                                  • Gość: Dekoro2 Re: korozja koronkizmu IP: *.aster.pl 30.10.05, 10:10
                                                    > ale jednego nie łapię - dlaczego mam się przenosić do blogów?

                                                    ODPOWIEDZIALES SAM:

                                                    >wieje nudą, że konwencja się przejadła itp.itd.

                                                    I JESZCZE: bo to jest blog, pisany jako watek na forum. Juz wiem, ze nie
                                                    rozumiesz, juz wiem, ze jestes starym punkrokowcem, wiem, ze boisz sie, ze
                                                    bloga nikt nie bedzie czytal.
                                                    Lubisz sie tu tak rozbierac, rozbierac tu woja rodzine, corke, znajomych. Jak
                                                    to powiedziala jednak z kolezanek wyzej, tak tupiesz, bo juz nikt sie toba nie
                                                    interesuje. I tupnac raz na dzien musisz, chocbys tupal starym, znoszonym
                                                    kapciem. Nuda.
                                                  • Gość: Stanisław Re: korozja koronkizmu IP: *.dip.t-dialin.net 30.10.05, 10:23
                                                    Ja czytam chętnie.
                                                    Teksty Koro pozwalają oderwać się od codziennego zabiegania i trosk.
                                                    Tchną nadzieją i radością życia.
                                                    Może jest ich miejsce na blogach ale gdy Koro zaczynał blogów jeszcze nie było.
                                                    I jeszcze jedno, teksty z tego wątku jakby dopełniają aktywności Koro i w
                                                    innych tematach i na innych wątkach więc lepiej jak wszystko jest już w kupie
                                                    tu na Forum Białostockim.
                                                  • Gość: uvk Re: korozja koronkizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 15:39
                                                    o jejku, jejku... ciężko się z niektórymi w sposób normalny dogadać. dekoro czy
                                                    też dekoro2, czy coś tam jeszcze... dla wyjaśnienia bo nie zrozumiał ktoś mojej
                                                    odpowiedzi: dekoro 'tupie' - ludzie do tej pory sobie na tym forum dyskutowali
                                                    w miłej atmosferze i jakoś nikt nie starał się robić wokół siebie szumu
                                                    podszytego krytyką wobec innych. wykorzystanie mych słów dla miernego
                                                    porównania z rzekomym 'tupaniem' koro jest żenującym chwytem.


                                                    a tak poza tym.. mroźny dzień jak diabli...
                                                  • Gość: bernard PM koro IP: *.716-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 31.10.05, 11:14
                                                    szanowny koro
                                                    pisz co Ci sie zywnie podoba, czytam Twe teksty z zainteresowaniem i cieszy
                                                    mnie Twoj optymizm, jakze odmienny i takoz potrzebny,ktorego tak malo na tym
                                                    targowisku proznosci i pospiechu...zatrzymujesz te gonitwe i dajesz na chwile
                                                    odsapnac

                                                    Bernard
                                                    -nie przenos sie nigdzie, koro
                                                  • Gość: Mal Re: Bernard - glos kultury i tolerancji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.05, 12:10
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=29899794&a=30415744
                                                  • Gość: bernard Re:Nie wyrywaj z kontekstu!!!!!! IP: *.716-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 31.10.05, 14:26
                                                    tak...MAL, najpierw przytocz co powiedzial ow KOTWICZ a nie wyrywaj z
                                                    kontekstu...ta metoda jest zbyt tania i prymitywna
                                                  • Gość: Mal Bernard- bibliotekarz z Geteborga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.05, 15:04
                                                    Pracownik biblioteki miejskiej w Geteborgu bluzga jak szewc

                                                    A co powiedzial ten KOTWICZ?
                                                  • Gość: do MAL Re: Bernard- bibliotekarz z Geteborga...niestety IP: *.716-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 31.10.05, 15:08
                                                    zle jestes poinformowany...potrudz sie sam i poczytaj, skoro to wyslales
                                                    na tym koncze ta replika.Nie odpowiadam wiecej...a szewcow szanuje nawet tych
                                                    bluzgajacych.
                                                  • Gość: Mal Re: Gdzie i kiedy mozna spotkac Bernarda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.05, 15:58
                                                    Götaplatsen, od poniedzialku do piatku 10-18
                                                  • Gość: Bernard do MAL Re: Bernard - glos kultury i tolerancji IP: *.716-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 31.10.05, 14:31
                                                    ta socjotechnika jest mi obca...i jezeli ktos stosuje metody
                                                    faszystowskie...odpowiedzialnosci zbiorowej, ten wart jest tylko takiej
                                                    odpowiedzi...i nie musisz mi przypominac , jak odpowiedzialem...odpowiem raz
                                                    jeszcze, kiedy bedzie ktokolwiek w ten sposob pisal
                                                  • Gość: koro ale fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.poranny.pl 02.11.05, 13:07
                                                    modem się popsuł i przez kilka dni nie mogłem tupać i lamparcić się na forum.
                                                    ale dzięki temu więcej czasu można było poświęcić na spotkania rodzinne
                                                    (niestety kończą się zwykle obżarstwem) i czytanie książek. jeśli ktoś lubi
                                                    kryminały to polecam zwłaszcza "Miodowy miesiąc" niejakiego pana pattersona.
                                                    babeczka żyje z tego, że truje swoich bogatych mężów. ale na jej trop wpada
                                                    fbi, niestety agent prowadzący sprawę chyba się zakochuje w podejrzanej, ona
                                                    też czuje do niego miętę. super lektura dla kogoś, kto ma wolne dwa wieczory i
                                                    chciałby zresetować mózg.
                                                    byliście na cmentarzach? bogato co? tyswiące chryzantem, miriady zniczy,
                                                    duże,małe, czerwone zielone, niebieskie, okrągłe,kwadratowe,w kształcie
                                                    płomienia. szklane klosze ze sztucznymi kwiatkami w środku.
                                                    ale najbardziej wzruszający był widok na cmentarzu wojskowym przy
                                                    zwierzynieckiej. na każdym grobie płomyk.na grobach żołnierzy polskich i
                                                    radzieckich. pamiętaliśmy o każdym.
                                                    bernardzie, ajak święto zmarłych wygląda w szwecji.może ktoś oglądał zaduszki w
                                                    innych rejonach świata. prosimy o opisanie!
                                                  • Gość: Mal Re: Wojtek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.05, 13:34
                                                    lepiej napisz jak to jest byc najglupszym ogniwem :]


                                                    najslabszeogniwo.onet.pl/1188315,najslabsze.html
                                                  • Gość: Dekoro2 Re: Wojtek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 15:14
                                                    Miał racje mój poprzednik dekoro, jednak niespełniony dziennikarz...
                                                    błazenada... spier... na bloga stary
                                                  • Gość: koro ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.poranny.pl 04.11.05, 10:34
                                                    jak to jest być najsłabszym ogniwem? ciekawe doświadczenie. najpierw trzeba
                                                    przejść eliminacje: wypełnić testy (odpada 1/2 chętnych) i przejść rozmowę
                                                    kwalifikacyjną. potem jedzie się do krakowa i melduje w hoteliku na peryferiach
                                                    (na koszt organizatora konkursu).nastepnego dnia melduje się w studiu i
                                                    uczestniczy się w realizacji programu,który do tej pory oglądało się tylko na
                                                    ekranie. niestety trzeba podpisać dokument, że nie zdradzi się publicznie
                                                    żadnych szczegółów zza kulis. o i tyle.
                                                    choć jeszcze wypada wspomnieć,że kiedy program zostanie wyemitowany w
                                                    telewizji, nagle wszyscy zaczynają się do ciebie
                                                    uśmiechać.poklepywać,gratulować i zapewniać, że trzymali kciuki.
                                                    są ludzie, którzy w teleturniejach startują regularnie.zglaszaja sie do każdych
                                                    eliminacji. jedni robią to dla pieniędzy, inni dla adrenaliny i ze stu innych
                                                    powodów.
                                                    ja zrobiłemto z ciekawości. jako dziennikarz chciałem napisać o tym
                                                    reportaż,przeprowadzić wywiad z kazią szczuką. ale kiedy położono przede mną
                                                    dokument zakazujący ujawniania tajemnic programu, zdecydowałem się na udział w
                                                    zabawie.
                                                    niedorobiony dziennikarz? może i tak. na pierwszym miejscu stawiam radość z
                                                    życia. ze wszystkich przyjemności jakie ono niesie. o miłości do córki,
                                                    potrawce z dyni (pokroić w kostkę i smażyć na patelni z dodatkiem czosnku)
                                                    czy jeździe rowerem przez park.
                                                    w zeszłym tygodniu zadzwoniłem do kazi. umówiliśmy się na wywiad. i na nalewki.


                                                  • Gość: milka Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.aster.pl 04.11.05, 11:07
                                                    Wiesz, nie widze w twoim pismactwie zadnej radosci zycia. Piszesz tak sumtnym,
                                                    jakims sentymentalno-refleksyjnym jezykiem, ze ssstrasznie sie robi i nawet gdy
                                                    piszesz o sloncu i rowerze, chce mi sie wyc. Straszne to jest. Naprawde. Znam
                                                    Kazie Szczuke. Nie wspomina zadnego z uczestnikow teleturnieju, szara masa.

                                                    > są ludzie, którzy w teleturniejach startują regularnie.zglaszaja sie do
                                                    każdych
                                                    > eliminacji.

                                                    Wszystko, kazda twoja proba zaciekawienia czymkolwiek, wypada tak marnie, ze
                                                    zal sciska... takie to wyrwane, bez polotu, bez sensu. Do kosza to twoje
                                                    pisanie.
                                                  • ormond Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 04.11.05, 14:12

                                                    > Wszystko, kazda twoja proba zaciekawienia czymkolwiek, wypada tak marnie, ze
                                                    > zal sciska... takie to wyrwane, bez polotu, bez sensu. Do kosza to twoje
                                                    > pisanie.

                                                    Musiales Koro komus nastapic na odcisk, ze ten osobnik - pod roznymi nickami -
                                                    cie przesladuje. Poniewaz jests czlowiekiem piora, stara sie cie uderzyc tam,
                                                    gdzie mysli, ze zaboli cie najbardziej... No ale mam nadzieje, ze widzisz to jak
                                                    na dloni, bo jest to calkowicie przejrzyste.
                                                  • Gość: milka Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 15:02
                                                    ormond, który wszystko widzi jak na dłoni... tak samo żałosne, jak pisanina koro
                                                  • bogo2 Re: ale fajny dzień mamy dzisiaj! 04.11.05, 15:28
                                                    ....tu,gdzie zyje, nie celebruje sie sie smierci "na pokaz"...
    • bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 04.11.05, 15:43
      zapowiada sie fajny dzien, nie... klika dni, zabieram swoja zone nad ocean...
      na weekend...dzieci zostaja w domu.. a my tam, gdzie bezludnie
      ... i mam nadzieje, ze sloneczko pieknie swiecic bedzie....

      Gość portalu: koro napisał:

      > słoneczko pięknie świeci,
      • Gość: uvk Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 16:58
        ach, nad ocean... pozazdrościć tylko, a ja mam do zrobienia mega projekt i
        weekend przed komputerem... włączę sobie w tle jakąś miłą muzykę na pocieszenie
        • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 05.11.05, 10:31
          bogo, a nad który ocean?
          u nas co prawda bezmiaru wód nie ma, ale atrakcji bynajmniej nie brakuje.
          wieczorem wpaść mają goście, więc kuchnia znów się zamieni w pracownię
          alchemiczną. o 14 na działkach jest zebranie, muszę się tam wybrać, gdyż
          zupełnie w tym roku nie mam pigwy. jakże tak zimę przetrwać bez złocistej
          nalewki? ponadto zbliżają się urodziny córki trzeba będzie przebiec się po
          sklepach z zabawkami i wyszukać coś odpowiedniego. myślałem o grze planszowej
          scrabble lub monopoly. ha! co wybrać - rozwijanie fantazji i umiejętność
          posługiwania się słowem, czy też przystosowanie do życia w kapitaliźmie?
          • bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 07.11.05, 14:22
            krory? trudne pytanie...
            prawie jak u osieckiej...w sobote ...byl popielaty, w niedziele... granatowo-
            niespokojny, dzisiaj - burzowy...

            Gość portalu: koro napisał(a):

            > bogo, a nad który ocean?
            >
            • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.poranny.pl 07.11.05, 14:41
              a nad białką dzisiaj mgłaaaa. chłodno. wilgotno. chłopaki z przedmieść chodzą
              trójkami. długo wpatrują się w twarz przechodnia. w muzeum karnego przy ulicy
              świętojańskiej wystawa twórców niepełnosprawnych. prasa pieje z zachwytu. w
              porannym zdjęcie rzeźbionej żaby, w wyborczej obraz krzysztofa gieniusza
              pt. "lesni ludzie". krzysztof gieniusz do tej pory nie malowal ludzi. jego
              wizytówką były cudnie kolorowe obrazki z puszczy. czasem jakiś budynek z
              tysiącem kolorowych okien. ale ludzie? pobiegłem czym prędzej do muzeum
              obejrzeć to cudo. ale w poniedziałek muzeum nieczynne. w parku liści po kolana,
              a w delikatesach przy suraskiej na stoisku z garmażerką pyszni się salceson
              dębowy i tatar. tylko z podlaskiej wołowiny informuje dumnie naklejka.
              czy nad waszym granatowopopielatym oceanem słyszeli o tatarze z jednym jajem?
              za pół godziny na uniwersytecie rozpocznie się wykład z cyklu "historia
              absurdu". wieczorem w teatrze lalek spektakl "płaszcz" wg. gogola.
              tyle przygód, tyle wrażeń. jak w jaskini ali baby. chce się żyć!
              • bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 07.11.05, 15:35
                corka naszych znajomych jest schizofreniczka.... w ramach terapii maluje....
                takich jako ona jest multum.....maluja ... rzezba... garnki lepia...
                prasa nie pieje z zachwytu...
                polityczna poprawnosc unika wartosciowania... chyba slusznie...

                Gość portalu: koro napisał(a):

                w muzeum karnego przy ulicy
                > świętojańskiej wystawa twórców niepełnosprawnych. prasa pieje z zachwytu.
                • Gość: Zet Re: O to prawie jak Koro ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 06:50
                  A Koro nie maluje tylko pisze ;) A poważnie, i jak tu nie stawiać zarzutu
                  blogowania. Koro bardzo rzadko komukolwiek tu odpisuje - liczy się tylko to co
                  sam napisze. A wypadałoby choćby dlatego że:

                  - jest to FORUM

                  - przez grzeczność
          • bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 07.11.05, 14:34
            wybierz gre , w ktora wygrasz!.... twoja corka bedzie w nia grala tylko z
            toba... i tylko po to, by ci zrobic przyjemnosc ...
            co do umiejetnosci zycia w kapitalizmie...nie martw sie ....
            w przeciwienstwie do ciebie, ona nie zna nic innego ....

            Gość portalu: koro napisał(a):
            ponadto zbliżają się urodziny córki trzeba będzie przebiec się po
            > sklepach z zabawkami i wyszukać coś odpowiedniego. myślałem o grze planszowej
            > scrabble lub monopoly. ha! co wybrać - rozwijanie fantazji i umiejętność
            > posługiwania się słowem, czy też przystosowanie do życia w kapitaliźmie?
            • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 08.11.05, 23:34
              drogi Zetcie, to miłe, że postulujesz grzeczność na forum. jeśli komukolwiek na
              tym forum uchybiłem brakiem ofdpowiedzi - proszę o wybaczenie.
              dziś moja córka namówiła mnie, aby wykonać pizzę z proszku.
              kupuje się paczkę w sklepie. w środku są dwie torebki. zawartośc obu rozrabia
              się wodą. na ciasto pół szklanki, a na sos siedem stołowych łyżek cieplej wody.
              szast prast i na kwadrans do piekarnika.
              rok temu sławek shuty opowiadał jak pracował w londynie przy wyrobie pączków.
              kiedy zabrakło dżemu, wsypywał do wiadra proszek, zalewał wodą i już po chwili
              miał marmoladę. wtedy mu nie uwierzyłem. a dziś?
              zupa w proszku, pizza w proszku, mleko w proszku, dżem w proszku, ziemniaczane
              puree w proszku, zalewasz wodą i już. gotowe danie bez gotowania.
              brakuje tylko oranżady w proszku. zniknęła gdzieś w odmętach socrealu.
              ale za to w jednym ze sklepów widziałem puszkę piwa w proszku. do
              własnoręcznego wykonania w domu.
              proszek do pieczenia, proszek do prania, proszki na ból głowy, gaśnica
              proszkowa. prosze prosze, wszędzie proszek.
              byliśmy też z córką w zwierzyńcu. misio jeszcze nie śpi. kanapka z serem mu nie
              smakowała. nakarmiliśmy więc nią daniele i dziki. do tych ostatnich zwracaliśmy
              się czułymi słowy podziwiając ich urodę, inteligentny wyraz ryja, urok osobisty
              i fascynujący aromat. dziki mlaskały zachwycone.
              • romanpidlaszuk Odpie..olcie sie od Kora! 09.11.05, 02:44
                Ma chec to pisze,co chce jak chce i kiedy chce.
                Wy jak chcecie to tez piszcie, na tym watku czy zalozcie sobie inny a od
                czlowieka sie odczepcie.
                Osmieszacie sie po prostu.
                • Gość: koro ależ fajny dzień mamy... IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 09.11.05, 08:56
                  luzik szanowny romanie. gdyby tak wszyscy głaskali - byłoby strasznie nudno.
                  nie da się jeść samej czekolady.
                  dzisiaj podzielić się chciałem fragmentem prozy Gabriela Garcia Maqueza.
                  Fragment ów znalazłem wczoraj czytając przed snem książkę "Rzecz o mych
                  smutnych dziwkach"
                  "Kiedy kupowałem najlepszy dla niej rower, nie potrafiłem oprzeć się pokusie,
                  by odbyc próbną jazdę, więc wsiadłem i przejechałem parę rundek po rampie przy
                  sklepie. Sprzedawcy, który zapytał mnie o wiek, odpowiedziałem ze specyficzną
                  dla starości kokieterią: Idzie mi na dziewięćdziesiąty pierwszy rok. Sprzedawca
                  powiedział dokładnie to, co chciałem, żeby powiedział: A wygląda pan na
                  dwadzieścia mniej. ja sam nie pojmowałem, jakim cudem nie zatraciłem
                  umiejętności nabytej w zamierzchłych latach szkolnych, i poczułem, że
                  przepełnia mnie promieniejąca rozkosz. Zacząłem śpiewać. Wpierw pod nosem,
                  cichuteńko, a po chwili uż z całych sił - jakbym się mógł równać z Caruso -
                  przebijając się przez pstrokaciznę bazaru i obłędny ruch miejskiego targowiska.
                  Ludzie przyglądali mi się rozbawieni, krzyczeli do mnie, nakłaniali do
                  wystartowania w wyścigu dookoła Kolumbii w wózku inwalidzkim. machałem do nich,
                  śląc pozdrowienia szczęśliwego żeglarza i nie przerywając piosenki. W owym
                  tygodniu i w hołdzie grudniowi napisałem kolejny odważny felieton: Jak być
                  szczęśliwym na rowerze po dziewięćdziesiątce"
                • Gość: szczerze Re: Odpie..olcie sie od Kora! IP: *.aster.pl 09.11.05, 08:57
                  Hehe.. no teraz to ty sie osmieszyles, romanpidlaszuk. O kim mowisz Misiaczku?
                  Nie mozesz spac w nocy biedaku? Fajnie tak rano poczytac, jak sie ludzie
                  denerwuja po nocach... hehe
                  • Gość: ociec jednym słowem IP: *.piasta.pl 09.11.05, 09:31
                    to taka autopromocja kora za free, coby nikt nie zapomniał, że istnieje. Za 50 lat pokaże wnukom jaki aktywny był. Bierzmy z niego przykład i wszyscy pozakładajmy taki wątki na wzór korowskiego. Będzie ubaw.
                    • Gość: zgoda Re: jednym słowem IP: *.aster.pl 09.11.05, 09:45
                      zaraz zaraz, ale sa pewne zasady, jedna - podstawowa:
                      nalezy opisywac swoje zycie bez sensu, celu i polotu; musi to byc pisanina, a
                      nie tam jakies ciekawe sprawy pisane literackim jezykiem, ktore inni beda
                      czytali z zapartym tchem. prosze zachwycac sie swoim nudnym zyciem w sposob
                      spazmatyczny, codziennie i regularnie opisywac najmniej interesujace jego
                      fragmenty. NIE MOZE to byc jezyk wartki i ciekawy, musi byc nuuuuda i
                      koniecznie jakis staly bohater drugoplanowy (pies, corka, cokolwiek). nie moze
                      byc ciekawie. wiem, ze mozna napisac bestseller czyniac z klamki u drzwi
                      jedynego bohatera, jednak koro-sroro-pisanina to zupelnie nie ten gatunek!
                      prosze o tym pamietac!
                      • bogo2 Re: jednym słowem 09.11.05, 10:50
                        dlaczego, "nalezy" ?
                        jedno male slowo i zamiast krytyki wychodzi postulat...
                        wartosciowanie jest zdradliwe ....podobnie jak epitety...
                        prosze , pamietaj o tym...


                        Gość portalu: zgoda napisał(a):

                        > zaraz zaraz, ale sa pewne zasady, jedna - podstawowa:
                        > nalezy opisywac swoje zycie bez sensu, celu i polotu; musi to byc pisanina, a
                        > nie tam jakies ciekawe sprawy pisane literackim jezykiem, ktore inni beda
                        > czytali z zapartym tchem. prosze zachwycac sie swoim nudnym zyciem w sposob
                        > spazmatyczny, codziennie i regularnie opisywac najmniej interesujace jego
                        > fragmenty. NIE MOZE to byc jezyk wartki i ciekawy, musi byc nuuuuda i
                        > koniecznie jakis staly bohater drugoplanowy (pies, corka, cokolwiek). nie
                        moze
                        > byc ciekawie. wiem, ze mozna napisac bestseller czyniac z klamki u drzwi
                        > jedynego bohatera, jednak koro-sroro-pisanina to zupelnie nie ten gatunek!
                        > prosze o tym pamietac!
                        • Gość: zgoda Re: jednym słowem IP: *.aster.pl 09.11.05, 10:52
                          Pyszczku zloty, to mial by postulat. Wszystko sie zgadza.
                          • bogo2 Re: jednym słowem 10.11.05, 13:31
                            nic sie nie zgadza asterku poski...
                            "koro-sroro-pisanina", to ocena, a nie postulat...
                            zbudowana na kwalifikacji " nalezy"... podobnie jak reszta twojego wpisu....
                            argument budowany na "nalezy" jest niczym innym ,jak pustoslowiem...wydmuszka...

                            Gość portalu: zgoda napisał(a):

                            > Pyszczku zloty, to mial by postulat. Wszystko sie zgadza.
                  • romanpidlaszuk Re: Odpie..olcie sie od Kora! 09.11.05, 14:34
                    Hehe.. no teraz to ty sie osmieszyles, romanpidlaszuk. O kim mowisz Misiaczku?
                    Nie mozesz spac w nocy biedaku? Fajnie tak rano poczytac, jak sie ludzie
                    denerwuja po nocach... hehe
                    -------------------------------------------------------------------------
                    Zalosny jestes.
                    • Gość: szczerze Re: Odpie..olcie sie od Kora! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 14:40
                      ty również piękny romanie. sam tytuł twej wypowiedzi o tytm świadczy. miłego
                      dnia i nocy milszej, niz poprzednia... (może ci kogoś zorganizować, żeby nie
                      bylo smutno i zebys rano wstal i powiedzial: "ależ fajny mamy dzisiaj dzień,
                      co?")
                      • romanpidlaszuk Re: Odpie..olcie sie od Kora! 09.11.05, 21:18
                        ty również piękny romanie. sam tytuł twej wypowiedzi o tytm świadczy. miłego
                        dnia i nocy milszej, niz poprzednia... (może ci kogoś zorganizować, żeby nie
                        bylo smutno i zebys rano wstal i powiedzial: "ależ fajny mamy dzisiaj dzień,
                        co?")
                        -----------------------------------------------------------------------
                        jakiej nocy,o co ci chodzi?
                        • Gość: szczerze Re: Odpie..olcie sie od Kora! IP: *.aster.pl 09.11.05, 21:21
                          Romciu, przecie widze, ze na nocna zmiane wczoraj tlukles, zobacz, o ktorej sie
                          w watek wlaczyles. Aj... to moze lepiej lecytyne ci zakupic? Kojarzenie i IQ
                          dalekie od idealu...
                          • romanpidlaszuk Re: Odpie..olcie sie od Kora! 09.11.05, 21:31
                            Romciu, przecie widze, ze na nocna zmiane wczoraj tlukles, zobacz, o ktorej sie
                            w watek wlaczyles. Aj... to moze lepiej lecytyne ci zakupic? Kojarzenie i IQ
                            dalekie od idealu...
                            --------------------------------------------------------------------------
                            A co nie mozna sobie w nocy cos napisac,zabronione?
                            • Gość: koro ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.168. / *.man.bialystok.pl 10.11.05, 12:55
                              ile wpisów! a jakie wszystkie fajne! i ten pomysł z założeniem własnych wątków -
                              znakomity! nie bardzo tylko rozumiem, po co się macie zniżać do mego poziomu?
                              skoro mój wątek jest nudny i beznadziejny, po co go zatem kopiować?
                              wznieście się na wyżyny intelektu, zabłyśnijcie polotem, pokażcie ostre pazury
                              dobrej literatury! nie mogę się już doczekać.
                              za moment odbieram córkę ze szkoły i będziemy szaleć aż do niedzielnego
                              wieczora: wspólne gotowanie obiadu, ogladanie bajek w tv, gry planszowe,
                              komiksy, wycieczka do kina, wyjazd za miasto, itp.itd.
                              • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.poranny.pl 10.11.05, 14:07
                                tysiąc pięćset sto dziewięćset
                                • Gość: gość portalu Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: 195.177.197.* 10.11.05, 14:24
                                  onanista numerkowy ;)
                                  • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 10.11.05, 23:19
                                    dziś po lekcjach wracaliśmy razem z kolegą szkolnym mej córki - pawłem. chłopak
                                    szedł z nosem spuszczonym na kwintę, a zapytany o powód takiej smutnej miny
                                    odrzekł;
                                    - a bo te życie takie nudne i ciężkie!
                                    - nudne i ciężkie? dlaczego? - zapytaliśmy zdziwieni
                                    - no bo trzeba się uczyć - westchnął paweł - ja to bym najchętniej wynalazł
                                    taki przycisk, po naciśnięciu którego, człowiek miałby od razu 60 lat i mógłby
                                    juz iśc na emeryturę.
                                    tu dziewięcioletni paweł się rozmarzył i uśmiechnął do swych emeryckich wizji.
                                    na pożegnainie poprosiłem tylko, że kiedy wynajdzie guzik z moim nazwiskiem,
                                    żeby pod żadnym pozorem go nie naciskał.
                                • bogo2 1500-100-900 11.11.05, 15:49
                                  zabrzmialo , jak zaklecie z mlodosci.... gratulacje
                              • Gość: jackoob Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 11.11.05, 11:46
                                Koro zamiast w Sejmie, znowu w Porannym. Znowu plany nie wypaliły... Raz jeden
                                facet zaplanował , że póści bąka, ale plany mu nie wyszły i sie zesrał...
                                Troche weselej pisz w tym Porannym, smutki są w reszcie numeru, na ostatniej
                                stronie nie przynudzaj... POzdro.
                                • bernard46 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 11.11.05, 13:03
                                  odpowiadam za koro...POSCI albo PUSCI?
                                  ortografii i gramatyki mozesz uczyc sie od koro!
                                  • Gość: JACKOOB Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 11.11.05, 18:51
                                    Bernard co się liczy dla ciebie :treść czy forma ? wybierz więc sobie kim
                                    jesteś : DUPKIEM LUB DÓPKIEM.
                                    • Gość: rowerzyk Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: 195.177.197.* 11.11.05, 19:08
                                      :))))
                                      Moge cie cytowac?
                                      Dzieki!
                                    • bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 12.11.05, 10:09
                                      znajomosc ortografii to tresc i forma.... kto tego nie rozumie ... to DUPEK !!

                                      jesdtGość portalu: JACKOOB napisał(a):

                                      > Bernard co się liczy dla ciebie :treść czy forma ? wybierz więc sobie kim
                                      > jesteś : DUPKIEM LUB DÓPKIEM.
                                    • bernard46 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 14.11.05, 15:50
                                      poczytaj lepiej o formie autorstwa Chwistka...o dupku mozesz wziac Mrozka
                                      jednakowoz o lingwistyce...to chyba za trudny temat dla Ciebie
    • bernard46 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 11.11.05, 07:33
      powodzenia w nastepnej tysiacpiecsetnej serii "koro"!
      Bernard
      PS.11 listopada---wszystkiego najlepszego
      • Gość: fan Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.piasta.pl 11.11.05, 12:33
        bernard, punktuj dalej, może kubek dostaniesz :)
        • Gość: kawelin Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.csk.pl 11.11.05, 15:55
          nie wiem czy będę oryginalny,
          a może podziedlić tego tasiemca ??
      • romanpidlaszuk powodzenia w nastepnej tysiacpiecsetnej serii koro 11.11.05, 17:51
        Przylaczam sie do zyczen !
        • Gość: koro ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 12.11.05, 12:19
          wczoraj na rynku kościuszki była wielka feta z okazji dnia niepodległości. pan
          policjant blokował wjazd na ulicę lipową już przy skrzyżowanie już przy
          cristalu. pod bankiem pko stał szereg konnych. kilkadziesiąt osób pod czarnymi
          paarasloami mokło w deszczu przed pomnikiem marszałka. z rozmieszczonych wokół
          megafonów słychać było głos
          " teraz delegacja składa wieniec od senatora szafrańca, wieniec od poseł
          samoobrony genowefy wiśniowskiej, wieniec od komitetu służb mundurowych,
          wieniec od....". na suraskiej szureczkiem stało kilka policyjnych wozów.
          kiedyś za komuny nazywaliśmy je lodówami, bo pakowano do nich demonstrantów,
          ciekawe jak nazywane są dziś? i skąd ich tutaj tyle? czyżby w naszym
          niepodległym i praworządnym państwie, rządzonym przez sejm wybrany w wolnych i
          demokratycznych wyborach, spodziewano się jakichś protestów i zamieszek?
          policyjnych wozów było ptrawie tyle, co na meczach Jagielonii, no ale tam
          przychodzi kilka - kilkanaście tysięcy ludzi. prasa określa ich jako:
          szalikowców, chuliganów, kiboli. ale policja tu? na tych kilku paru nadętych
          urzędników. opisywanych nam jako ojcowie miasta i województwa. elita państwa.
          dokładnie cztery lata temu 11 listopada kiedy składano wieńce pod pomnikiem
          marszałka, młodziez z de centrum rozpoczęła rozdawanie bezdomnym darmowych
          posiłków. pamiętam jak jeden z uczestników rzekł - "za jeden taki wieniec
          moglibyśmy zakupić tyle chleba!"
          nie jestem przeciwnikiem składania kwiatów pod pomnikiem. ale marzę o tym, że
          kiedy wieniec składa prezydent miasta, to może powinien kupić kwiaty za własne
          pieniądze?
          wieczorem w obiektywie pokazano oczywiście ową nieliczną grupkę pod pomnikiem i
          tłumy w hipermarketach. lektor biadolił nad upadkiem obyczajów i zanikiem
          patriotyzmu.
          moim zdaniem miłość do ojczyzny, tradycji, i historii powinno się nosić w
          sercu. nie robi się tego na pokaz. ludzie głupi nie są, jeżeli widzą fałsz i
          zadęcie, to nie chcą w tym brać udziału.
          to dobrze, że prezydent miasta i inni oficjele pamiętali o święcie
          niepodległości. szkoda, że uczcili je w tak beznadziejnie głupi, nudny i
          bezproduktywny sposób. jak zwykle zresztą.
          pytałem swoją córkę, co zapamiętała z owego święta? czym się różniło od innych?
          kim był marszałek Piłsudski? co o nim wie?
          jutro wybierzemy się na rynek kościuszki jeszcze raz. chcę jej pokazać innych
          patriotów. którzy za własne pieniądze dokarmiają bezdomnych. robią to bez wtóru
          werbli i bez błysków fleszy. jedzenie gotują w domach, bo pan preezydent
          wyrzucił ich z opuszczonej fabryki w której mieszkali.
          • korostararuro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 12.11.05, 12:30
            koro ty demagogu od siedmiu bolesci
            • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 12.11.05, 19:36
              demagogu?
              demagog - polityk, dzialacz głoszący hasła obliczony na łatwy efekt, starający
              się pozyskać mało uświadomione masy schlebianiem, obietnicami bez pokrycia,
              klamstwem itp.
              ale ja niczego nie obiecuję. gdzie jest zatem owa demagogia? skoro mi ją
              zarzucasz, to może wskażesz choć miejsce gdzie skłamałem?

              obserwuję podobne dyskusje na innych forach. rzadko doczekać się tam można
              rzeczowych argumentów. z reguły padają takie właśnie hasła: komuch, mason,
              żydzie, świrze, durniu, palancie, głupolu, wuju, itp.itd.
              rozmówcom puszczają nerwy i zaczyna się prawdziwy festiwal obrzucania błotem.
              bawi cię to kolego? no to już! nie żałuj sobie.
              dobrze trafiłeś. to jest właśnie wątek o przyjemnościach dnia codziennego.

              znudziło nam się trochę gotowanie i od dwóch dni z dziewczynami jemy na
              mieście. wczoraj zrobiliśmy sobie mały bankiet w podlasiance. dziś
              odwiedziliśmy topolankę, ale jako, że były tam tłumy klientów, a kolejka aż się
              zawijała ode drzwi - udaliśmy się do el'jota.
              zasada jest prosta - każdy zamawia co innego, a potem nawzajem podjadamy sobie
              z talerzy. każdy musi spróbować choć kawałeczek potrawy.
              podlasianka wiadomo - pycha serniczki ze śmietaną i brzoskwiniami. przy
              sąsiednim stole pewien człowiek pałaszował, aż 4 sztuki. niezła też była zupa
              jarzynowa oraz marchewka z groszkiem.
              el' jot nas jednak nieco zawiódł. dziś tak naprawdę niczego była tylko zupa
              gulaszowa. choć podniosły się głosy, że dodano chyba do niej smakowych
              ulepszaczy.
              ale klientów nie brakowało. mamy więc nadzieję, że po prostu nie trafiliśmy w
              najlepsze dania z karty i następnym razem - padniemy na kolana.
              • bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 14.11.05, 15:32
                klamstwo moze , ale nie musi byc skladnikiem demagogii... twoje pytanie jest
                bezzasadne...

                Gość portalu: koro napisał(a):

                > demagogu?
                > demagog - polityk, dzialacz głoszący hasła obliczony na łatwy efekt,
                starający
                > się pozyskać mało uświadomione masy schlebianiem, obietnicami bez pokrycia,
                > klamstwem itp.
                > ale ja niczego nie obiecuję. gdzie jest zatem owa demagogia? skoro mi ją
                > zarzucasz, to może wskażesz choć miejsce gdzie skłamałem?
                >
            • bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 14.11.05, 15:43
              dlaczego demagogu ?
              czyzby gniewala cie latwosc przemiany niedoszlego polityka w felietoniste...?
              a moze zazdrosc..?

              korostararuro napisał:

              > koro ty demagogu od siedmiu bolesci
              • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 14.11.05, 18:11
                dlaczego miała mnie boleć przemiana polityka w felietonistę? zanim
                wystartowałem w wyborach parlamentarnych przez wiele lat byłem dziennikarzem.
                pracowałem w radiu i telewizji, pisałem do wielu gazet. nigdy się tego nie
                wstydziłem i nie ukrywałem. czy jako dziennikarz nie miałem prawa kandydować?
                to moze ustalmy - które zawody kandydować mogą, a które zdecydownie nie.
                a może jako kandydat, który nie wszedł do sejmu, nie mam prawa pisać?
                jeśli tak uważacie, to pragnę zwrócić Waszą uwagę, że nie jestem jedynym
                dziennikarzem w bialymstoku, który się w takiej sytuacji znalazł.
                nie dostali się też inni kandydaci, np. urzędnicy piastujący wysokie
                stanowiska. czy oni też czasem nie powinni zrezygnować? czy urzędy nie powinne
                być ponadpartyjne?

                na razie tyle. jeśli pojawią się dalsze pytania, wątpliwości lub uwagi -
                chętnie na nie odpowiem.

                co się zaż tyczy wspaniałości dnia codziennego, to dziś podczas wykładu
                pt. "historia absurdu" odczytany został wiersz wiktora woroszylskiego
                pt. "Białystok".
                plecam. choć został on napisany w roku 1951, w wielu punktach zachował swą
                świeżość i aktualność.
                czytaliśmy tez wiersze leona pasternaka i mini dramy niejakiego cami.
                a w ddzisiejszym dużym formacie jest wspaniały artykuł o kerouac'u i
                beatnikach. no wprost paluszki lizać!


                • Gość: szczerze Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.aster.pl 14.11.05, 21:05
                  A powiedz, czym sie chciales zajmowac, korownik, w naszym polskim rzadzie? Jaki
                  byl Twoj plan? Gdzie sie widziales? Byl tam jeden podobny do ciebie z wizazu -
                  Florek Sebastian. Wybrali i tyle o nim slyszeli. A od nas Cirukowa byla. A
                  teraz jeszcze Kudrycka. Siedza i stolki, a raczej tylki na stolkach grzeja. I
                  cisza. Kudrycka jak trzeba, na Wschod stanac obok Tuska pojedzie. Tyle.
                  To co tam, mowisz, chciales zdzialac? Bo w pieluchach chyba bylem, jak
                  startowales.
                  • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 14.11.05, 23:26
                    przede wszystkim tiry na tory. cały czas rozprawiamy o budowie dróg,
                    autostrad, obwodnic. ale skoro ich nie ma, można by wzorem austrii i szwajcarii
                    ciężarówki przejeżdżające tranzytem przez nasz kraj zapakować na kolejowe
                    wagony.
                    • Gość: szczerze Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.aster.pl 14.11.05, 23:42
                      co wg ciebie trzeba zrobic, zeby tak sie stalo? co bys zrobil, gdybys tam byl?
                      po kolei - jakie kroki.
                      • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 15.11.05, 09:32
                        mylisz dwie kwestie - pytasz mnie o obecnośc w rządzie, a ja kandydowałem do
                        sejmu. istotą tej drugiej działalności jest składanie interpelacji. mówienie
                        głośno z trybuny sejmowej o pewnych problemach i lobbowanie na rzecz pewnych
                        projektów czy rozwiązań. to są właśnie kroki jakie wykonuje poseł.

                        ale to nie jest wątek o kwestiach politycznych.

                        dziś rano czytałem w lampie wywiad z waglewskim i ujął mnie odpowiedzią na
                        pytanie:
                        - Jesteś dla swoich synów autorytetem muzycznym?
                        - Wyobrażasz sobie, że ja przyjdę do swoich synów i zapytam ich, czy jestem dla
                        nich autorytetem?
                        • Gość: szczerze Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 10:04
                          ujmujące.
                          powiedziałeś jednak, że odpowiesz na pytania, które w tych sprawach zadamy.
                          pytam o czysta teorie, a odpowiedzi nie sprawiaja ci wiekszych problemow, jak
                          widze. nie wymagam deklaracji politycznych.
                          mowisz, ze "caly czas rozmawiacie o rozbudowie drog". na rozmowach sie konczy?
                          wiec gdybys byl w sejmie, twoja dzialalnosc skonczylaby sie na gadaniu z
                          mownicy sejmowej? powiedz konkretnie, gdzie bys dzialal, w jaki sposob, jak da
                          sie to zrobic, jak to posunac do przodu.
                          trudne?
                          po prostu odpowiedz. chciales byc w sejmie. co bys tam robil?
                • Gość: Stryj Stefan Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 10:50
                  > odczytany został wiersz wiktora woroszylskiego
                  > pt. "Białystok".

                  Koro, gdzie można znaleźć ten wiersz? Mógłbyś go tu wkleić?
                  • Gość: koro Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 15.11.05, 14:15
                    wiersz pana woroszylskiego raczej w necie nie istnieje, myśmy go znaleźli w
                    piśmie "nowa kultura" z grudnia 1951 roku. przy odrobinie czasu postaram sie go
                    tutaj wpisać.
                    co zaś się tyczy mojej niedoszłej działalności sejmowej, to odnoszę wrażenie,
                    że pisze do mnie jakiś parlamentarzysta. może nawet sam premier? albo marszałek
                    lepper? podpytają co i jak, a potem sobie przypiszą zasługi.
                    • Gość: szczerze Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 14:22
                      no tak. tyle właśnie wiedzy i tyle argumentacji. otwarty jestes rzeczywiście na
                      dyskusje i chetnie odpowiadasz. jak sie nie ma nic ciekawego do powiedzenia, to
                      sie mowi o byle czym. i jeszcze te socjalistyczne teksty: "my rozmawiamy, my
                      działamy"... sra.my.
                      spoko koro. to sobie pogadaliśmy.
                      • bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 15.11.05, 15:15
                        chyba sie czepiasz kolego... pytanie, co bys zrobil koro ? - bylo zasadne
                        podczas kampanii wyborczej... teraz to odgrzewany budyn....
                        koro przegral wybory ....
                        a ty ?...


                        Gość portalu: szczerze napisał(a):
                        > spoko koro. to sobie pogadaliśmy.
                • bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 15.11.05, 15:33
                  nikt czegos takiego nie sugerowal ...
                  i jeszcze jedno.. dziennikarz nie rowna sie felietonista...
                  i odwrotnie...

                  Gość portalu: koro napisał(a):

                  > dlaczego miała mnie boleć przemiana polityka w felietonistę?
                  • Gość: sad Ad. tytułu wątku: do dupy mamy dzień dzisiaj!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 19:31
                    Zimno, ciemno i tak dalej! Acha - jeszcze Koronkiewicz usiłuje udowadniać, że
                    jest felietonista! Zupełnie do bani dzień, nieprawdaż?
                    • Gość: koro ależ fajny mamy dzień dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 16.11.05, 11:41
                      chodzi koro koło drogi ma trzy ręce cztery nogi.
                      cały czas się zastanawiam, odpisywać na podobne farmazony, czy też je po prostu
                      zignorować. odpisać nakazuje dobry obyczaj, zignorować - zdrowy rozsądek. dziś
                      rano czytając artykuł jarosława klejnockiego pt. wku..eni pisarze,
                      zamieszczony we wrześniowej lampie (jest tam m.in. fragment o białostockim
                      piśmie "kartki") znalazłem taki oto tekst:"Literat, który odpowiada personalną
                      polemiką na nieprzychylny mu tekst - zwyczajne wypada z roli. Przypomina trochę
                      nauczyciela, który podejmuje wymianę zdań ze swym uczniem na ścianach szkolnego
                      szaletu(...)"
                      także wybaczcie drodzy panowie i panie, ale od dziś nie będę się tłumaczył z
                      tego jakie dzialania podjąłbym jako poseł posłem nie będąc. nie będę udowadniał
                      że nie jestem wielbłądem.
                      to jest forum. możecie pisać co chcecie. pozwólcie jednak, że zastosuję w
                      praktyce przysłowie o karawanie co jedzie dalej.

                      wczoraj zadzwonili z tvn-u . zapraszali na casting programu hyde park. a gdzie
                      ten program można zobaczyć? zapytałem. codziennie o 15.40 na tvn siedem.
                      obejrzeliśmy wraz z rodziną. no nie wiem. powiedziała córka.
                      wieczorem udaliśmy się do famy. odbywał się tam przegląd filmów amatorskich
                      wykonanych przez podlaskich twórców. był też filmik, w którym występowało moje
                      dziecko. przez bitą godzinę siedzieliśmy w papierosowym dymie czekając na jego
                      projekcję. ale warto było. film dostał brawa.
                      kilka było całkiem niezłych. spokojnie można by zrobić jakąś projekcję w tv.
                      • Gość: fan Re: ależ fajny mamy dzień dzisiaj! IP: *.piasta.pl 16.11.05, 11:50
                        Znaczy, żeś literat?
                      • bernard46 Re: do koro! posluchaj Klejnockiego i tak rob 16.11.05, 13:37
                        ciesze sie, ze teraz to w koncu zrozumiales z odpowiedziami na poniektorych
                        forumowiczow. Oczywiscie, nie trzeba dramatyzowac tej decyzji ale byc bardzo
                        konskwentnym i tylko (dzieki zdrowemu rozsadkowi, ktorego Ci nie brakuje)
                        replikowac to, co zasluguje na to
                        Bernard
                      • bernard46 Re: ależ fajny mamy dzień dzisiaj! jeszcze raz... 16.11.05, 13:43
                        podtrzymuje, co niegdys pisalem: masz pisac, co chcesz i czym chcesz, co tylko
                        Ci sie podoba...jakby teraz na odwrot Baudelaire´a :Czytelniku , Ty hipokryto!
                        Pozdrawiam
                        Bernard z chlodniejszej coraz bardziej Szwecji
                        • Gość: koro Re: ależ fajny mamy dzień dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 17.11.05, 08:22
                          pada śnieg! pierwszy śnieg tej zimy. długo kazał na siebie czekać, ale od razu
                          nasypało go i na ziemię i na dachy i na drzewa. i zrobiło się jakoś tak czysto,
                          biało, odświętnie. jak na bożonarodzeniowej pocztówce.
                          • bogo2 Re: ależ fajny mamy dzień dzisiaj! 18.11.05, 15:45
                            a u mnie sie tak zieleni, jak wtedy , gdy Osiecka pisala "zielono mi"...
                            tak niedaleko... planeta ziemia...

                            Gość portalu: koro napisał(a):

                            > pada śnieg! pierwszy śnieg tej zimy. długo kazał na siebie czekać, ale od
                            razu
                            > nasypało go i na ziemię i na dachy i na drzewa. i zrobiło się jakoś tak
                            czysto,
                            >
                            > biało, odświętnie. jak na bożonarodzeniowej pocztówce.
                      • bogo2 Re: ależ fajny mamy dzień dzisiaj! 18.11.05, 15:55
                        mozesz odpisywac, albo i nie , ale twoj watek nie jest literatura, a ty
                        literatem....
                        nikt nie wymaga ,aby sie tlumaczyl...ze jestes wielbladem... chyba ze ty
                        sam....

                        Gość portalu: koro napisał(a):

                        > chodzi koro koło drogi ma trzy ręce cztery nogi.
                        > cały czas się zastanawiam, odpisywać na podobne farmazony, czy też je po
                        prostu
                        >
                        > zignorować. odpisać nakazuje dobry obyczaj, zignorować - zdrowy rozsądek.
                        dziś
                        > rano czytając artykuł jarosława klejnockiego pt. wku..eni pisarze,
                        > zamieszczony we wrześniowej lampie (jest tam m.in. fragment o białostockim
                        > piśmie "kartki") znalazłem taki oto tekst:"Literat, który odpowiada
                        personalną
                        > polemiką na nieprzychylny mu tekst - zwyczajne wypada z roli. Przypomina
                        trochę
                        >
                        > nauczyciela, który podejmuje wymianę zdań ze swym uczniem na ścianach
                        szkolnego
                        >
                        > szaletu(...)"
                        > także wybaczcie drodzy panowie i panie, ale od dziś nie będę się tłumaczył z
                        > tego jakie dzialania podjąłbym jako poseł posłem nie będąc. nie będę
                        udowadniał
                        >
                        > że nie jestem wielbłądem.
                        > to jest forum. możecie pisać co chcecie. pozwólcie jednak, że zastosuję w
                        > praktyce przysłowie o karawanie co jedzie dalej.
                        • Gość: koro Re: ależ fajny mamy dzień dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 19.11.05, 17:08
                          jest taki fragment w siekierezadzie, kiedy janek pradera opowiada, że jeden z
                          więźniów, napisał w liście swoje największe marzenie - przejechać się tramwajem
                          przez miasto.
                          wczoraj jechałem autobusem nr 2. z przystanku pod kościołem św. wojciecha, aż
                          na pętlę koło fabryki sklejek. ależ piękna podróż!
                          najpierw warszawską, potem w blokowiska piasta, potem wzdłuż dolistówki i łąk
                          pełnych zarośli nad rzeką białą. ktos wśród tej dżungli szałas zbudował o
                          drzewo oparty. dopiero teraz można go dostrzec, gdy z drzew i krzewów opadły
                          wszystkie liście. w koronie innego drzewa wybudowana jest baza. autobus mija
                          ulice ciołkowskiego i wjeżdżamy między drewniane domki. na jednym z nich szyld -
                          salon fryzjerski "fantazja". przez okno widac, że na fotelu siedzi mlody
                          chłopak, ale oto już zjeżdżamy z górki w kierunku fabryki sklejek. co za
                          budowla! architektura przemysłowa potrafi powalić! rondo. przystanek. koniec
                          trasy. super!
                          dziś jechałem autobusem nr 16 spod błękitnego biurowca na ulicę wiejską. ciemno
                          za oknami, a w śrdoku smutni zmęczeni ludzie. tylko dwójka młodych ludzi
                          uśmiechała się od ucha do ucha. ona miała wybrylantynowane włosy, pociągnięte
                          brokatem tak, że az lśniły i opowiadała mu jak to wczoraj po północy zadzwoniła
                          koleżanka:
                          - jestem na super imprezie, a ty?
                          - ja się bawię na białej sali
                          - na białej sali, a gdzie to jest?
                          - w moim łóżku!
                          zaiste podróże środkami komunikacji miejskiej mogą być fascynujące.
                          • Gość: 25złotych Koronkiewicz i pierdoły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 22:18
                            Koronkiewicz, że Tobie chce się takie pierdoły wypisywać! Nie ciągnij na siłę
                            tego wątku, bo aż hadko!!! Ty weź i coś napisz z sensem! Jeśli potrafisz, w co
                            zaczynam wątpić!
                            • romanpidlaszuk Koronkiewicz i NIEpierdoły !!! 20.11.05, 23:10
                              Koronkiewicz, że Tobie chce się takie pierdoły wypisywać! Nie ciągnij na siłę
                              tego wątku, bo aż hadko!!! Ty weź i coś napisz z sensem! Jeśli potrafisz, w co
                              zaczynam wątpić!
                              ----------------------------------------------------------------------------
                              A mi sie akurat spodobalo co napisal;Koro,jak mozesz ,to pisz czesciej takie
                              aktualne opisy Bialegostoku i okolic w roznych okolicznosciach,z roznej
                              perspektywy,TO BARDZO FAJNE !
                            • bogo2 Re: Koronkiewicz i pierdoły 21.11.05, 10:29
                              i wice versa....
                              chcesz zarobic 100 zl ?...
                              zrob to co koro... opisz jazde MPK..
                              jezeli zrobisz to lepiej...,place bez grymasow...


                              Gość portalu: 25złotych napisał(a):

                              > Ty weź i coś napisz z sensem! Jeśli potrafisz, w co
                              > zaczynam wątpić!
                              • Gość: koro ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 21.11.05, 20:39
                                ha! k6to by się spodziewał. na moim wątku można zarabiać. mam nadzieję, że w
                                przyszłym roku zostane uwzględniony w "złotej setce" bialostockich
                                przedsiębiorców.
                                ależ dzisiaj dzień fajoski. wychodząc z biblioteki podlaskiej ujrzałem przy
                                furtce u biskupa naszych posłów damiana raczkowskiego i józefa klima. poseł
                                damian nawet jakąś torebeczkę w ręku trzymał. widocznie chłopaki prezent
                                naszemu duszpasterzowi nieśli! nie miałem odwagi zapytać jaki.
                                ale bardzo jestem ciekaw waszych propozycji - co niósł damian dla biskupa?
                                pojechałem natomiast do zakładu fryzjerskiego fantazja (fotka na -
                                www.szukamypolski.com/radarxl.php?id=3999&f=8)
                                ależ ekstra zakład! jeden fotel, na ścianach powycinane z kolorowych gazet
                                zdjęcia modelek, pod lustrem szklany słój z jakąś cieczą półprzezroczystą i
                                napisem długopisem 10%- 15 minut.
                                popołudniu natomiast byłem zaproszony na występ grupy tanecznej "dancing
                                stars". o raju! zaczęło sie od tego, że jedna dziewczynka nie miała pary i
                                musiała tańczyć sama. rozgladała się bezradnie po całej sali i widocznie jej
                                prośby do Boga zostały wysłuchane, gdyż po dwóch tańcach, zjawiła się spóxniona
                                partnerka. wtedy na środku sali wydarzył sie dramat. oto bowiem za kulisy
                                pobiegła z płaczem druga dziewczynka, a jej partner stał bezradnie i patrząc na
                                widownię mowił
                                - mamo! mamo! ona się obraziła nie wiadomo czemu!
                                w następnym tańcu owa dziewczynka stała płacząc z boku, a jej partner usiłował
                                ją wyciągnąć za rękaw na parkiet.
                                wtedy wyszła pani instruktor i zapowiedziała taniec: "brat lui" według znanego
                                przeboju słynnego zespołu modern talking. widzowie spojrzeli na siebie
                                przeciągle. cóż było robić? klaskaliśmy w dłonie ile sił, ale muzykę i tak było
                                słychać.
                                dzieci wykonały jeszcze jeden układ choreograficzny zatytułowany "pociąg",
                                skłoniły się i zeszły z parkietu. pani zapowiedziała, że za kilka tygodni
                                odbędzie się kolejny pokaz. super! są rzeczy, o których nie śniło się filozofom.
                                • bernard46 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 22.11.05, 11:18
                                  tak, koro, podziwiam Twoja nature, dzisiejszy watek byl wspanialy...co mogl
                                  niesc posel biskupowi w torebeczce? Kadzidlo, mirre cy zloto? A moze cos
                                  innego? Otoz ten sojusz z oltarzem nie wychodzi na dobre Polsce, zwlaszcza
                                  teraz.
                                  pozdrawiam
                                  Bernard
                      • e-tron Re: ależ fajny mamy dzień dzisiaj! 22.11.05, 08:26
                        Gość portalu: koro napisał(a):
                        > chodzi koro koło drogi ma trzy ręce cztery nogi.
                        > cały czas się zastanawiam, odpisywać na podobne farmazony, czy też je po prostu
                        >
                        > zignorować. odpisać nakazuje dobry obyczaj, zignorować - zdrowy rozsądek.

                        Ktoś kiedyś powiedział:
                        "Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby"
                        • Gość: koro Re: ależ fajny mamy dzień dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 23.11.05, 22:55
                          miałem wczoraj pokaz filmów o poetach w mieście łodzi. po drodze zatrzymałem
                          sie na moment w warszawie i obejrzałem wielgachną choinkę budowaną obok pałacu
                          kultury. poszczególne elementy wciągano na górę dźwigiem i przyznać trzeba, iż
                          robi wrażenie.
                          w redakcji pisma literackiego "lampa" już czekał cały plecak kryminałów do
                          zrecenzowania.
                          w łodzi zimno, śnieg i mgła. całe szczęście kawiarnio-księgarnia "mała litera"
                          mieści się o rzut beretem od dworca. zaraz obok grand hotelu. polecam ten
                          lokal (małą literę), gdyż mają całkiem niezłą kawę i można sobie usiąść przy
                          stoliku i poczytać książki.
                          po spotkaniu poeci łodzcy zaprosili na piwo. zaproponowali spacer do "jamy
                          madejowej". lokal znajduje się na pierwszym piętrze starej kamienicy. wiodą do
                          niego drewniane, skrzypiące schody, a za drzwiami wykonane z papier mache...
                          wnętrze pieczary.
                          pieczara na pierwszym piętrze! ha! jak opowiem w białymstoku to wszyscy padną.
                          ale kiedy dziś wróciłem do naszego pięknego miasta, to w kiosku na dworcu na
                          pierwszej stronie gazety współczesnej widniał tytuł "Tur węża się nie boi".
                          zrozumiałem wówczas, że łódź ma swoje pieczary, ale i u nas niezłe są czary.
                          • bernard46 Re: Koro! 25.11.05, 07:59
                            tur ma weza w kieszeni...
    • bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 27.11.05, 06:41
      sloneczko pieknie swieci... przynajmniej u mnie... a ty zapowiedziales -
      gdzies tam - odejscie z forum....
      nie wnikam w szczegoly... pytanie tylko, czy takze opuszczasz..."fajny
      dzien"? ...
      jezeli tak, to mysle , ze to bledna decyzja.... tutaj , nikt za ciebie nie moze
      sie podszyc...jezeli nie, to sie ciesze...
      pamietaj,to co zaczeles..to juz trwa od 9/09/2002...
      uzurpatorzy przychodza i odchodza....


      Gość portalu: koro napisał:

      > słoneczko pięknie świeci, nie jest wcale gorąco, zaś zdjęcia które odebrałem
      > od fotografa są po prostu cudo. chętnie bym wam pokazał moją córkę bez
      > przedniego zeba, ale nie mam skanera. a potem trzy miłe spotkania, trzy
      > oferty pracy i pieniędzy przy tym olbrzymich. życzę tego wam wszystkim.
      • Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 27.11.05, 11:34
        to bardzo dziwna dla mnie sytuacja. kiedyś miałem podobną przygodę w mielniku.
        jako student przyjechałem tam pierwszy raz w życiu, a wszyscy mrugali do mnie
        porozumiewawczo, klepali po ramieniu i mówili "ale wczoraj dałeś czadu we
        wczasowej". ewidentnie brali mnie za kogoś innego.
        dziś wspominam ten fakt z rozbawieniem, ale gdzieś tam w środeczku istnieje
        jakaś iskierka niepokoju, że istnieje ktoś na tyle podobny do mnie, że bardzo
        łatwo nas pomylić. jego czyny, jego słowa mogą być przypisywane mnie. nie
        mieliście nigdy takich obaw, że nagle ktoś zapuka do drzwi, a kiedy otworzycie
        będzie stał tam wasz sobowtór? że wejdzie do środka, usiądzie przy waszym
        stole, będzie jadł z waszego talerza i zaśnie w waszym łóżeczku? znajomy motyw
        prawda?
        skoro zaś już o sobowtórach mowa, to swego czasu opowiadał mi andrzej jakimiec -
        chłop niesamowicie przypominający daukszewicza, że w czasie amerykańskiego
        poszukiwania bin ladena (25 mln nagrody), pojechał do białowieży na polowanie.
        stoi sobie w środku puszczy na jakiejś polanie, wokół żywego ducha i nagle
        dzwoni telefon. jakiś jego kumpel z departamentu obrony, lub też cia.
        - andrzej czy to ty teraz palisz papierosa na poklanie w puszczy białowieskiej?
        - tak ja!
        - chłopie, zrób coś proszę z tą brodą, bo nam satelity wariują!

        czy daukszewicz miał podobne telefony tego niestety nie wiem.

        co do mojej obecności na forum, to chętnie bym sie ograniczył tylko do swego
        wątku. ale jest to niestety niemożliwe, gdyż nie mam gwarancji, że ktoś inny
        podpisujący się tak jak ja, nie zacznie wypisywać tu dziwacznych tekstów.
        raczej poszukam innego miejsca, gdzie rzeczywiście nie istnieje możliwość, aby
        ktoś mógł się podszywać po kogoś innego.
        tu chciałbym pogratulować owej osobie podpisującej się jak ja. pomysł był
        znakomity. prosty i skuteczny. brawo mistrzu! nie bluzgałeś, nie obrażałeś, a
        załatwiłeś mnie lepiej niż najwięksi krzykacze i pieniacze.
        dzięki za to kolego/koleżanko dzięki tobie wróce do pisania listów. swoje
        opowiastki i historyjki będę wysyłał tylko przyjaciołom. może i oni częściej
        zaczną do mnie pisać?
        wojtek koronkiewicz
        koropl@yahoo.com
        ps. bogo u nas też dziś świeci słoneczko. ale tak jakoś nieśmiało. topnieją
        ostatnie platy śniegu. sikorki, wróble i kawki mają chwilę ulgi. za złotówkę na
        hali mięsnej przy bema nabyłem kilogram słoniny. zaraz w twardej skórze wytnę
        otworki, przewlekę sznurek i jutro pójdziemy z córką zorganizować na drzewie
        wielką ptasią stołówkę.
        • bernard46 Re: Koro, nie odchodz! 28.11.05, 07:26
          zostan tu, gdzie jestes...
          zycze wytrwalosci i cierpliwosci
          Bernard
    • Gość: smentek Do dupy mamy dzień dzisiaj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 18:25
      I to by było na tyle!
    • Gość: smentek Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 07:37
      Do dupy mamy dzień dzisiaj!!!
    • fiat_lux Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 28.11.05, 23:19
      czuje sie troche jak w opuszczonym domu w jedwabnem, no ale dobrze i tak opowiem
      nie mam corki ale jakbym mial to bym zrobil zupe z jakiegos zielska
      ale by byla pyszna
      slonko tez pieknie swieci, czego i wam zycze
      • Gość: smentek Do dupy mamy dzień dzisiaj!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 15:31
        j.w.
        • bogo2 Re: Do dupy mamy dzień dzisiaj!! 30.11.05, 14:51
          trzy dni pod rzad....?
          moze tak u ciebie zawsze..;)

          Gość portalu: smentek napisał(a):

          > j.w.
Pełna wersja