bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 30.11.05, 15:03 to tak jak u mnie...dzis tylko 27*c... za to jutro... to dopiero bedzie dzien ... ponad 30*c, lekki wiatr, cirrusy na niebie i dwumetrowa fala podczas przyplywu... zyc sie chce... Gość portalu: koro napisał: > słoneczko pięknie świeci, nie jest wcale gorąco, Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 03.12.05, 15:28 pewnie juz ,to nie ta corka.... Gość portalu: koro napisał: > słoneczko pięknie świeci, nie jest wcale gorąco.. > chętnie bym wam pokazał moją córkę bez przedniego zeba (...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzyk Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 195.177.197.* 03.12.05, 16:04 Spotkalem dzis Koro. Zamienilismy doslownie dwa zdania, bo ja pedzilem na zbiorke, a on pedzil na jakies spotkanie. Ech, wszyscy gdzies pedza. Nawet sasiad na strychu. Pozdrower Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aneczkośka Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 09.12.05, 20:09 dzisiejszy dzień nazwałabym - pod psem. najpierw w autobusie jechałam "twarzą w twarz" z dwoma ratlerkami, potem w empiku obejrzałam dwa kalendarze z psami, a na koniec wygłaskałam wielkiego sympatycznego kundla pod sklepem warzywnym. co jeszcze mam zrobić, aby przekonać rodziców do zakupu czworonoga? Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 16.12.05, 10:52 ciekawe, czy koro tu jeszcze zaglada..? w koncu opisal w tym watku kilka lat...! Gość portalu: koro napisał: > słoneczko pięknie świeci, nie jest wcale gorąco, zaś zdjęcia które odebrałem > od fotografa są po prostu cudo. chętnie bym wam pokazał moją córkę bez > przedniego zeba, ale nie mam skanera. a potem trzy miłe spotkania, trzy > oferty pracy i pieniędzy przy tym olbrzymich. życzę tego wam wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 25złotych Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 23:19 O Jezu, a ten znowu....!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 17.12.05, 15:40 O MatkoBoska , a co ty tu robisz ????? Gość portalu: 25złotych napisał(a): > O Jezu, a ten znowu....!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kon-trojanski Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 17.12.05, 17:01 A co tam Koro dzisiaj na młodzież białostocką nadawał w FMFFM? Wie kto co? A? Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 22.12.05, 15:47 juz sie dowiedziales ...? to powiedz, bo u mnie FMFM nie dochodzi.... please... ;) kon-trojanski napisał: > A co tam Koro dzisiaj na młodzież białostocką nadawał w FMFFM? > Wie kto co? A? Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 24.12.05, 04:19 wigilia 2005... wszystkiego najlepszego... niech sie zisci, co wymarzone... niech sie wymarzy, to, ca ma sie ziscic... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 24.12.05, 12:21 dołączam się do życzeń! zdrowia, szczęścia, pomyślności oraz ludzkiej życzliwości! znalazłem w końcu miejsce dla siebie w sieci! dzięki andrzejowi petelskiemu i życzliwości nowego dyrektora tvb, będę mógł umieszczać na stronie internetowej ośrodka filmiki z codziennego życia naszego miasta. jakbyście mieli jakieś pomysły które chcecie zarejestrować, gdybyście byli świadkami jakiegoś zjawiskalub wydarzenia, o którym chcielibyście poinformować - dawajcie od razu znać. od tej pory zawsze będę nosił przy sobie kamerkę i jak tylko wpadnie w oko coś ciekawego, to nagramy raz dwa trzy i po chwili można będzie obejrzeć. oczywiście, jeżeli macie kamerę lub aparat cyfrowy - możecie takie rzeczy robić sami. podaję adres: ww6.tvp.pl/View?Cat=2838&id=283381 Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 25.12.05, 03:50 zycze powodzenia... zastanow sie tylko nad nazwa... wystarcza zmiana jednej sylaby i zamiast "mobilny" wyjdzie cos ... zupelnie niepochlebnego... Gość portalu: wkoronkiewicz napisał(a): > znalazłem w końcu miejsce dla siebie w sieci! dzięki andrzejowi petelskiemu i > życzliwości nowego dyrektora tvb, będę mógł umieszczać na stronie > internetowej ośrodka filmiki z codziennego życia naszego miasta. > ww6.tvp.pl/View?Cat=2838&id=283381 > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wspólna Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.05, 17:29 bardzo fajny,nastrojowy oby jak najwiecej takich dni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 195.245.213.* 28.12.05, 14:51 szykuje się fajny spektakl! ww6.tvp.pl/2838,20051228284329.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 29.12.05, 21:25 dziś tropiłem nieuczciwych sprzedawców fajerwerków: ww6.tvp.pl/2838,20051229284746.strona Odpowiedz Link Zgłoś
romanpidlaszuk Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 29.12.05, 21:39 dziś tropiłem nieuczciwych sprzedawców fajerwerków: ww6.tvp.pl/2838,20051229284746.strona--------------------------------------------------------------------------- Super inicjatywa ale u mnie ten film sie nie otwiera,nie wiem czy przyczyna jest na stronie tvp3 czy na moim komputerze. Odpowiedz Link Zgłoś
romanpidlaszuk Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 29.12.05, 21:40 dziś tropiłem nieuczciwych sprzedawców fajerwerków: ww6.tvp.pl/2838,20051229284746.strona --------------------------------------------------------------------------- Super inicjatywa ale u mnie ten film sie nie otwiera,nie wiem czy przyczyna jest na stronie tvp3 czy na moim komputerze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 195.245.213.* 31.12.05, 11:21 szanowny romanie, u mnie filmik chodzi, ale sprawdziłem jak się rzecz ma na komputerach moich kolegów i rzeczywiście niekiedy kest z tym problem. tak więc raczej jest to kwestia sprzętu. wczoraj wieczorem podczas okrutnej ślizgawicy nagrałem rowerzystów na masie krytycznej. ten filmik chwilowo będzie się zacinał u wszystkich, ale dołożymy wszelkich starań, aby dziś po południu chodził już jak złoto. ww6.tvp.pl/2838,20051231285464.strona dlaczego dopiero po południu? teraz bowiem muszę biec i zorganizować jakieś ciekawe miejsce, gdzie mógłbym wraz z ukochaną spędzić sylwestra. trzymcie się ciepło. bawcie się długo i wesoło. bądźcie niczym kilo mandarynek - piękni, słoneczni, słodcy i pachnący. przynoście ludziom szczęście. tak przed kilkoma dniami napisała pewna mądra i piękna kobieta. cóż można jeszcze dodać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fan Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.piasta.pl 31.12.05, 20:08 Jestem ciekaw co byś zrobił gdyby młody zakupił te świeczki. Zgłosiłbyś to Straszakom Miejskim czy olałbyś dalszą procedurę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: Szczesliwego Nowego 2006 Roku ! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 01.01.06, 23:05 co bym zrobił gdyby młody kupił fajerwerki? nie mam pojęcia. ale prawdopodobnie zamiast zawiadamiania straży miejskiej zrobiłbym sprzedawcy awanturę. wydaje mi się bowiem, że gdybyśmy wszyscy, a nie tylko strażnicy miejscy czy dziennikarze reagowali na zakup środków pirotechnicznych przez nieletnich, to w pewnym momencie nikt by dzieciom petard nie sprzedawał. to samo się tyczy alkoholu i fajek. przyzwolenia na głośne bluzganie w autobusach. na śmiecenie gdzie popadnie. przed kilkoma dniami w telewizji był program o komendancie straży miejskiej gdzieś na pomorzu. ścigał za każde wykroczenie. najdrobniejsze. jazde rowerem po chodniku, sikanie pod plotem, brak kagańca u pekińczyka. wszystkim wlepiał mandaty. spolaryzował całe miasto. ci ukarani go nienawidzą i oskarżają o nazbyt restrykcyjne egzekwowanie przepisów. ale pozostała część mieszkańców wyraża się o nim z uznaniem. znacznie spadła ilość pobić, awantur, kradzieży. miasto jest czyste i bezpieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: Szczesliwego Nowego 2006 Roku ! IP: 195.245.213.* 05.01.06, 14:00 byłem dzisiaj w Wasilkowie: ww6.tvp.pl/2844,20060105287277.strona Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: Szczesliwego Nowego 2006 Roku ! 07.01.06, 11:42 daja tam jakas ...ekspresowa kawe ? wiesz, taka, co nie udaje kawy...? Gość portalu: wkoronkiewicz napisał(a): > byłem dzisiaj w Wasilkowie: > > ww6.tvp.pl/2844,20060105287277.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: 195.245.213.* 07.01.06, 15:08 nie mam bladego pojęcia czy w Wasilkowie jest prawdziwa ekspresowa kawa, ale obiecuję, że podczas kolejnej wizyty w tym pięknym mieście, sprawdzę ekspresso ossobiście ależ dziś pięknie świeciło słoneczko! ww6.tvp.pl/2844,20060107288054.strona Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 07.01.06, 15:29 wasilkow - miastem ? protestuje!!!!!! jeeli wasilkow jest miastem.... to bialystok jest....przedmiesciem lomzy...!!! Gość portalu: wkoronkiewicz napisał(a): > nie mam bladego pojęcia czy w Wasilkowie jest prawdziwa ekspresowa kawa, ale > obiecuję, że podczas kolejnej wizyty w tym pięknym mieście, sprawdzę ekspresso > ossobiście > ależ dziś pięknie świeciło słoneczko! > > ww6.tvp.pl/2844,20060107288054.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 09.01.06, 23:48 przepraszam, że długo nie odpisywałem, ale chyba trochę zaspałem. rany, ależ pogoda! oczy się kleją cały dzień. a może to skutek rzucenia palenia? wracając zaś do miejskości Wasilkowa, to niby czemu odmawiać im wielkomiejskości? ubędzie nam własnej? z tego co pamiętam moi wasilkowscy koledzy zawsze się chwalili, iż jest to miasto znacznie starsze od Białegostoku. no i rzekę mają większą od naszej. wczoraj byłem nad Supraślą i przyglądałem się kapielom podlaskich morsów. a dzisiaj na występach przedszkolaków. nawet filmik o tym zrobiłem: ww2.tvp.pl/2844,20060109288695.strona jutro będzie o tym jakżeśmy się z ministrem rolnictwa spotkali przy bigosie. ale teraz spaaaać! dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: 195.245.213.* 11.01.06, 13:50 wczoraj wieczorem koncert, dziś rano spotkanie z artystką sopranistką. ww2.tvp.pl/2844.dzialy jeszcze tylko nakarmić ptaki i można uznać dzień za spędzony mile, przyjemnie i pożytecznie. czego wszystkim życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BO Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: 212.160.236.* 11.01.06, 14:08 Wojtek, bądż jutro z kamerą o 11.45 przy Savonie na Legionowej, będzie warto Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trutututu Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.aster.pl 11.01.06, 15:58 nakarmiles juz ptaka? sam go karmisz? zona nie pomaga? hehe... dziennikarz... znow ten twoj prostacki jezyk. Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 11.01.06, 16:13 smaruj... to jest watek, gdzie sie gada , a nie judzi... Gość portalu: trutututu napisał(a): > nakarmiles juz ptaka? sam go karmisz? zona nie pomaga? hehe... dziennikarz... > znow ten twoj prostacki jezyk. Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 11.01.06, 15:55 moja pierwsza milosc mieszkala w wasilkowie.... od czasu kiedy dostalem kosza nie cierpie tej wsi... ;) rzuciles palenie ? ... gratuluje...ja to zrobilem 4 Gość portalu: wkoronkiewicz napisał(a): > przepraszam, że długo nie odpisywałem, ale chyba trochę zaspałem. rany, ależ > pogoda! oczy się kleją cały dzień. a może to skutek rzucenia palenia? > wracając zaś do miejskości Wasilkowa, to niby czemu odmawiać im > wielkomiejskości? ubędzie nam własnej? z tego co pamiętam moi wasilkowscy > koledzy zawsze się chwalili, iż jest to miasto znacznie starsze od > Białegostoku. > no i rzekę mają większą od naszej. > wczoraj byłem nad Supraślą i przyglądałem się kapielom podlaskich morsów. a > dzisiaj na występach przedszkolaków. nawet filmik o tym zrobiłem: > > ww2.tvp.pl/2844,20060109288695.strona > jutro będzie o tym jakżeśmy się z ministrem rolnictwa spotkali przy bigosie. > ale teraz spaaaać! dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 11.01.06, 16:06 moja pierwsza milosc mieszkala w wasilkowie.... od czasu kiedy dostalem kosza nie cierpie tej wsi... ;) rzuciles palenie ? ... gratuluje...ja to zrobilem 4 lata temu... i nie zaluje... chociaz nadal uwazam siebie za palacza na urlopie.... bigos z ministrem... dawno nie jadlem.... ostatni chyba na "waks", w tykocinie...3o lat temu... a moze i wiecej.. Gość portalu: wkoronkiewicz napisał(a): > przepraszam, że długo nie odpisywałem, ale chyba trochę zaspałem. rany, ależ > pogoda! oczy się kleją cały dzień. a może to skutek rzucenia palenia? > wracając zaś do miejskości Wasilkowa, to niby czemu odmawiać im > wielkomiejskości? ubędzie nam własnej? z tego co pamiętam moi wasilkowscy > koledzy zawsze się chwalili, iż jest to miasto znacznie starsze od > Białegostoku. > no i rzekę mają większą od naszej. > wczoraj byłem nad Supraślą i przyglądałem się kapielom podlaskich morsów. a > dzisiaj na występach przedszkolaków. nawet filmik o tym zrobiłem: > > ww2.tvp.pl/2844,20060109288695.strona > jutro będzie o tym jakżeśmy się z ministrem rolnictwa spotkali przy bigosie. > ale teraz spaaaać! dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 18.01.06, 15:24 próbowałem dziś porozmawiać z panami wycinającymi drzewa na wzgórzu świętej magdaleny. opedzali się przede mną siekierami. ale na ulicy lipowej 45 zobaczyłem plakat, który podniósł mnie na duchu. może powinienem zabłysnąć na estradzie? ww6.tvp.pl/2844,20060118292183.strona Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 20.01.06, 13:45 czyzby nadal w narodzie zylo przekonanie ze TV klamie.....? Gość portalu: wkoronkiewicz napisał(a): > próbowałem dziś porozmawiać z panami wycinającymi drzewa na wzgórzu świętej > magdaleny. opedzali się przede mną siekierami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CCCC Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: 212.160.236.* 20.01.06, 13:49 A może nie lubią sławy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CCCC Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: 212.160.236.* 20.01.06, 14:26 P.S. Jak będą nowe wybory to z ramienia jakiego ugrupowania będziesz teraz startował, koro? Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 20.01.06, 14:43 a ty o czym ? o siekierach, czy o tych, ktorzy je trzymaja....;)? Gosść portalu: CCCC napisał(a): > A może nie lubią sławy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 20.01.06, 16:21 najpierw o siekierach: ww6.tvp.pl/2844,20060120292971.strona teraz o wyborach. jeszcze nie wiem czy będę startował. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CCCC Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: 212.160.236.* 23.01.06, 11:53 Absolutnie nie chcę nic Ci sugerować , ale jeśli chcesz zobaczyć coś naprawdę wesołego( z pewnego punktu widzenia), to zobacz jakich metod na rozgrzewkę używają sprzedawcy na ryneczku na Jurowieckiej.Warto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: 195.245.213.* 24.01.06, 12:15 ależ sugeruj! od tego właśnie są dziennikarze, aby pokazywać to co ludzi interesuje najbardziej. to co ich wzburza, śmieszy czy ciekawi. nie wiem jak wy, ale ja już dość mam tych nadętych bubków z sejmu. w te pędy zatem biegnę na jurowiecką. ale zanim coś wypatrzę i zanim uda się to sensownie nagrać, proponuję filmik z wystawy komiksu: ww2.tvp.pl/2844,20060124294546.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: 195.245.213.* 25.01.06, 13:28 byłem wczoraj na bazarze przy jurowieckiej. niestety jedyne co zauważyłem to opuszczone stragany. większość kupców widocznie zrezygnowałą z handlowania w takie mrozy. dziś pewnie się to zmieniło. bo choć nadal mamy temperatury minusowe, a na białce gruba kra to jednak już nie mrozi i człek się czuje jakby nadchodziła wiosna. kiedy nadejdzie ta najpiękniejsza pora roku - nie mam bladego pojęcia. wiem natomiast kiedy pojawi się świstak! ww2.tvp.pl/2844,20060125295063.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CCCC Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj!-Prośba IP: 212.160.236.* 25.01.06, 14:53 Koro, mam prywatną prośbę. Może byś założył nowy wątek, w którym byś opisał-w formie literackiej-naszą białostocką rzeczywistość? Taka półpowieść, półreportaż, półdziennik. Może dałoby się uniknąć poplemik-niech to będzie po prostu literacki pamiętnik. Myślę, że masz do tego wszelkie kompetencje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 25.01.06, 20:18 a wiesz, że nawet o tym ostatnio myślałem? na uniwerku wisiał plakat o konkursie na kryminał. i przez kilka dni nosiłem w myślach postać komisarza Jemioły, który ma do rozwikłania dziwną zagadkę znikających autobusów MPK. wszystkie postaci byłyby oczywiście z krwi i kości, wymienione z imienia i nazwiska, a nawet zacytowane ich wypowiedzi i rozmowy w autentycznych wnętrzach. coś takiego chodzi mi po głowie i kto wie, kto wie, może już wkrótce komisarz Jemioła ruszy tropem przedziwnej zagadki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CCCC Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: 212.160.236.* 26.01.06, 08:10 Pozdrowienia dla pana Jemioły.Mam dla niego pierwsze zadanie-ktoś w czasie największych mrozów kradnie masowo termometry zaokienne. I to na najwyższych piętrach akademików. Może to kierowcy karetek? Wszystkie poszlaki na to wskazują... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 26.01.06, 12:26 przeniknąć do akademika...tak, to zadanie godne mistrza. komisarz Jemioła uśmiechnął się w duchu. przecież swego czasu tam waletował w alfie przy zwierzynieckiej. najpierw schronił się w malutkim pokoiku koło windy, w tzw. wózkowni, bo stały tam dziecięce wózki, a także trzymano worek kartofli i zakuwano do egzaminów, gdy w pokoju sąsiadów odbywały się głośne balangi. miejsce to było bardzo ciasne, ale przytulne. o ile człowiek przzywyczaił się do szumu windy tuż zza ścianą. nie można też było palić papierosów, bo nie było wentylacji i rano strasznie głowa bolała. ale pewnego dnia, komisarz Jemioła przeniósł się do wygodniejszego lokum. po zajęciach wwf komisarz Jemioła wracał ulicą Świerkową z Jerzym S. alias "Szerszun", który obecnie jest dziennikarzem "Porannego". Jerzy S. zaproponował aby odwiedzić w akademiku Bogdana D. ksywa "Dudek" i wziąć u niego prysznic. tak też uczynili. od tego czasu Jemioła zamieszkał na trzecim piętrze w pokoju wraz z "Dudkiem". to właśnie tam powstały pierwsze numery "Kartek". akademik alfa! miejsce doprawdy magiczne! ach, gdyby te ściany potrafiły mówić! komisarz zanurzył się we wspomnieniach. pewnej nocy np. pojawiły się na nich tajemnicze napisy "Sidorak- potwór z głębin, siewca śmierci". Co to za poruszenie było! dziś pewnie wzruszono by tylko ramionami, ale wówczas za komuny, każdy napis na ścianie włączał od razu szereg alarmowych dzwonków. Sprawdzano w spisach mieszkańców, kim jest ów tajemniczy Sidorak. w akademiku beta odnaleziono pewnego studenta nazwiskiem Sidoruk, ale ten o niczym nie wiedział i stanowczo zaprzeczał jakoby miał mazać po ścianach. miał zresztą żelazne alibii, gdyż tego właśnie dnai był u rodziny na wsi i jako dowód okazał cały plecak z zapasami jedzenia. szukano więc dalej, pani sprzątaczka zwracała się do zaprzyjaźnionych osób - ja nikomu nie powiem, ale tak bardzo bym chciała wiedzieć, o co chodzi z tym Sidorakiem? kto nim jest? oczywiście wszystko zostanie między nami! na co pewien student pedagogiki i psychologi odpowiedział: - myślę, że Sidorak to po części każdy z nas... czyżby zatem zagadka znikających termometrów wiązała się z owym stworem? czyżby potwór po raz kolejny wyszedł z głębin? ale co z tym wszystkim mają wspólnego kierowcy karetek? droga do szpitala wiedzie przez ulicę Wolodyjowskiego...albo Żelazną!!! tam swego czasu mieściły się tzw."babcie" u których mozna się było zaopatrzyć w alkohol. kosztował co prawdy dwa razy drożej niż w sklepie, ale... sklepów nocnych nie było, więc klientów nie brakowało. alkohol zawsze przetrzymywany był w wersalkach. sprzedawca często przyjmował klienta w piżamie, prowadził do łóżka, otwierał nakryty kołdrą "barek" i inkasował pieniądze. dopiero potem studenci sami zajęli się sprzedawaniem alkoholu w akademiku. ale za taki proceder można było wylecieć z uczelni raz dwa. poza tym komuna upadła, powstały sklepy nocne i tego rodzaju usługi straciły rację bytu. ciekawe czym handluje się w akademikach teraz? i czy może mieć to związek z termometrami? akademik..termometry..karetki..Sidorak..Żelazna..czy te wątki coś ze sobą łaczy? a moze odpowiedzi należy szukać zupełnie gdzie indziej? samo myślenie tu nie pomoże, komisarz Jemioła wstał i poprawiwszy mundur postanowił, że uda się na wizję lokalną. ale czy nie jest za wcześnie? czy nie powinien wejść do akademika o zachodzie słońca. gdy znikają cienie realnych przedmiotów , a budzą się z mroku historie dawno zapomniane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CCCC Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: 212.160.236.* 26.01.06, 12:34 Właśnie o to mi chodziło. Pamiętasz, koro, imprezy z tamtych lat? A pamiętasz jak uczestniczyłeś w okupacji Domu Partii a potem napisałeś o tym w KP? Dlatego trochę było mi żal, że do wyborów poszedłeś z tymi...komuchami.Pozdrawiam- koleżka z dawnych lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CCCC Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: 212.160.236.* 26.01.06, 12:52 P.S. Sidorak forever!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj!-Prośba 27.01.06, 14:12 bron boze... niech pisze tutaj... i co znaczy te "pol".. ? jakas forma usprawiedliwienia... ze nie nowy kusiba, pawluczuk, redlinski.. nowe czasy.. nowi kronikarze... ;) Gość portalu: CCCC napisał(a): > Koro, mam prywatną prośbę. Może byś założył nowy wątek, w którym byś opisał-w > formie literackiej-naszą białostocką rzeczywistość? Taka półpowieść, > półreportaż, półdziennik. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: 195.245.213.* 02.02.06, 14:05 byłem wczoraj w warszawie i na ulicy Nnowogrodzkiej za hotelem "forum" obecnie "Novotel" jest knajpka "babaloo" prowadzona przez białostoczanina Tomka Lewickiego. lokal serwuje specjalności kuchni marokańskiej, a ja szczególnie polecam herbatę z miętą. a dziś odwiedziłem białostockie muzeum wsi: ww2.tvp.pl/2844,20060202298324.strona Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 03.02.06, 13:46 skaner pewnie masz, ale czy twoja cora.. koro ... nadal bez przedniego zeba....? specjalnie wracam do poczatku... mysle , ze sie obrazi teraz.... w koncu minelo kilka lat .... ;) Gość portalu: koro napisał: > słoneczko pięknie świeci, nie jest wcale gorąco, zaś zdjęcia które odebrałem > od fotografa są po prostu cudo. chętnie bym wam pokazał moją córkę bez > przedniego zeba, ale nie mam skanera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 195.245.213.* 03.02.06, 14:36 ne mam skanera, ale wiem kto ma i znam też wokalistę zespołu skaner. nawet przez pewien czas mieszkaliśmy w tej samej klatce schodowej. pamiętam tłumy wielbicielek na schodach, raz nawet i ja się załapałem na ową popularność, przez omyłkę bowiem mnie poprosiły o autograf... córka uzębięnie ma cudowne, czego niestety nie mogę powiedzieć o swoich perełkach. a wczoraj w białymstoku był ernest bryll: ww2.tvp.pl/2844,20060203298870.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 05.02.06, 12:35 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 05.02.06, 12:39 wczoraj z moją piękną córką wybraliśmy się do znajomych na wieś. marzył nam się kulig. inni mieszkańcy ciągali sanki z dziećmi za samochodem, ale na nas czekały sanki zaprzężone w... psa burka. niestety nie miałem przy sobie ni aparatu, ni kamery, aby uwiecznić to niezwykłe malownicze wydarzenie. ale nie zapomniałem juz sprzętu wybierając się na warsztaty śmiechoterapii ww6.tvp.pl/2844,20060205299384.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 25złotych Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.polbiz.pl 07.02.06, 11:29 Koronkiewicz, nie wkurzaj mnie! Do dupy mamy dzień dzisiaj! Wszystkie następne - również!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 17.02.06, 14:40 Ludzie!!! Gołe baby na wystawie pokazujom!!! Więcej: ww6.tvp.pl/2844,20060217304595.strona Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 17.02.06, 15:19 gole baby mam w TV na codzien ... i co z tego ... ? wystawa "venus 76" , to bylo 30 lat temu... zielony o tym pisal..!!! nic sie nie zmienilo ... ? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 17.02.06, 18:05 Gość portalu: koro napisał: > słoneczko pięknie świeci, nie jest wcale gorąco, zaś zdjęcia które odebrałem > od fotografa są po prostu cudo. chętnie bym wam pokazał moją córkę bez > przedniego zeba, ale nie mam skanera. a potem trzy miłe spotkania, trzy > oferty pracy i pieniędzy przy tym olbrzymich. życzę tego wam wszystkim. A teraz i ja mogę córce zrobić zdjęcie bez zęba na przedzie. Niech no tylko nabędę drogą zakupu film do mego staruszka canona... Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 22.02.06, 15:45 ...film ? myslalem , ze "staruszek canon", to jakas wczesna cyfra. ? film , to chyba juz medium dla koneserow...? wiem .... corka zasluguje na film... ;) ralston napisał: >> A teraz i ja mogę córce zrobić zdjęcie bez zęba na przedzie. Niech no tylko > nabędę drogą zakupu film do mego staruszka canona... > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 28.02.06, 23:00 dziś wraz z córką przeprowadzaliśmy fizyczne doświadczenia. oto na rogrzane słońcem chodniki sypalismy niewielkie ilości śniegu i patrzyliśmy jak zmieniają swój stan najpierw na ciekły, a następnie na gazowy. postanowiliśmy zająć się tym procesem dokładniej i sprawić, aby śnieg szybciej stopniał. aby tego dokonać, należy zmienić jego kolor, tak aby nie odbijał promieni słonecznych, a pochłaniał je i zmieniał na energię cieplną. czy ktoś ma może jakieś propozycje jak to zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 01.03.06, 23:20 ww6.tvp.pl/2844,20060203298870.strona Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 04.03.06, 13:05 musicie pomalowac snieg na czarno przed eksperymentem ;) Gość portalu: wkoronkiewicz napisał(a): > dziś wraz z córką przeprowadzaliśmy fizyczne doświadczenia. oto na rogrzane > słońcem chodniki sypalismy niewielkie ilości śniegu i patrzyliśmy jak zmieniają > > swój stan najpierw na ciekły, a następnie na gazowy. > postanowiliśmy zająć się tym procesem dokładniej i sprawić, aby śnieg szybciej > stopniał. aby tego dokonać, należy zmienić jego kolor, tak aby nie odbijał > promieni słonecznych, a pochłaniał je i zmieniał na energię cieplną. > czy ktoś ma może jakieś propozycje jak to zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 04.03.06, 16:49 popiołem znaczy się sypać? tylko czy to ekologicznie? a ostatnio byłem na wystawie o zimie. polecam filmik: ww6.tvp.pl/2844,20060304310956.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 05.03.06, 18:07 wszystkim stęsknionym wiosny polecam: ww6.tvp.pl/2844,20060305311165.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzyk Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 195.177.197.* 05.03.06, 18:38 Pamietam jak opowiadales, ze fajnie jest na przedwiosniu wybrac sie w takie wielone miejsce... Gratuluje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 05.03.06, 21:26 hej! nic nie stoi na przeszkodzie, aby zorganizować jakąś wycieczkę rowerową do "zielonej dżungli". pogadam o tym z panem prezesem. może się zgodzi? a skoro o rowerach, to szklarnie są tak duże, że widziałem pracownika zasuwającego w środku rowerem! objeżdżał jakieś urządzenia i sprawdzał ich parametry! niezła robota co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzyk Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 195.177.197.* 05.03.06, 22:29 Niedlugo pierwszy dzien wiosny. Mozna by sie z tej okazji w weekend 25 albo 26 marca zebrac i wybrac! :) A co do tego pana, to faktycznie fajnie mu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 08.03.06, 13:37 słoneczko pieknie świeci, śnieg topnieje, a co za dnie stopnieje, to wieczorem zamarznie, a w nocy i z rańca dosypie. i tak w kółko. nie chce nas opuścić zima. a tu tymczasem dzień kobiet nadszedł. panie na przystankach z tulipanami stały w celofanie. tradycja w narodzie nie ginie. wszystkiego najlepszego drogim paniom. ode mnie w prezencie piosenka: ww6.tvp.pl/2844,20060308312241.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joshi Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 14:47 dzisiaj jest naprawdę superr a tu jest cos ciekawego, naprawde mozna poprawic sobie humor :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 09.03.06, 17:49 dziś cały dzień spędziłem nad narwią. między innymi poszukiwałem pierwszych objawów wiosny. i znalazłem! są pierwsze bazie. powoli topnieje też lód na rzece i w kilku miejscach widać wesoło pluskającą wodę. wieczorem zmontuję filmik i pozrzucam fotki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 15.03.06, 17:54 ha! na zebraniu dawnych opozycjonistów obejrzałem zdjątka ze strajków studenckich, demonstracji i okupacji. łezka się w oku kręci. to były czasy. pamiętam jak zdobywaliśmy komitet. z samego rana zablokowaliśmy główne drzwi (pan strażnik nie wiedział co się dzieje) a ja miałem zamknąć drzwi od bufetu. niestety nie znalazłem ich. i wszyscy towarzysze dostali się tamtędy do środka. dałem plamę. ale dzięki temu nikt nas nie oskarżył, że plądrujemy gabinety. towarzysze siedzieli w swoich gabinetach, a my na korytarzach. towarzyszki pobiegły do bufetu wykupić makaron jeszcze po starych cenach. wesoło zaczęło sie z nadejściem wieczora. rozłożyliśmy sobie śpiwory na podłodze i śpiewamy przy gitarach. towarzysze urzędnicy zaś nie wiedzieli co robić? 15.00 minęła pora do domu iść, ale jakże tu iść kiedy rewolucja w komitecie? no i nocowali za biurkami. potem próbowali nam podrzucić flaszki, że niby jesteśmy alkoholiczni. a u nas zawsze prohibicja była podczas akcji. rano ktoś rzucił plotkę "milicja się zbiera za rogiem" i czekaliśmy z biciem serca jak wpadnie oddział zomowców i wywali nas wszystkich na ulice, albo zapakuje na 48 godzin. kiedyś się człowiek bał mundurowego. (fragment mojej powieści " Ze zwierzeń pterodaktyla") Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 15.03.06, 17:55 ztego wszystkiego zapomniałem adresik podać, gdzie można sobie pooglądac trochę fotek: ww6.tvp.pl/2844,20060315315259.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 16.03.06, 13:05 byłem proszę ja Was w Tykocinie. i widziałem prawdziwego Żyda! ww6.tvp.pl/2844,20060316315744.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 17.03.06, 18:34 w kinie forum dzieją się ciekawe rzeczy. kino holenderkie. polecam. więcej: ww6.tvp.pl/2844,20060317316290.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 21.03.06, 19:50 dziś mieliśmy dzień wagarowicza. tu znajdziecie filmik: ww6.tvp.pl/2844,20060321317961.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 25.03.06, 10:01 słońce za oknem od samego rana. niebo cudownie błękitne. aż chce się żyć. i może i może znów trochę śniegu stopnieje w ciągu dnia. znów popłyną wesołe strumyczki. znów się odsłonią kolejne połacie trawy. ha! wsiadam zaraz na rower i jadę karmić kaczki, wypatrywać skowronka, otulać pierwiosnki, śnieg usuwać z pól. a wieczorem w klubie gwint zagra zespół świetliki. Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 25.03.06, 15:31 u mnie rowniez slonce od samego rana...chociaz to juz pozny marzec... trawa zolknie i ani sladu sniegu....;) Gość portalu: wkoronkiewicz napisał(a): > słońce za oknem od samego rana. niebo cudownie błękitne. aż chce się żyć. i > może i może znów trochę śniegu stopnieje w ciągu dnia. znów popłyną wesołe > strumyczki. znów się odsłonią kolejne połacie trawy. > ha! wsiadam zaraz na rower i jadę karmić kaczki, wypatrywać skowronka, otulać > pierwiosnki, śnieg usuwać z pól. > a wieczorem w klubie gwint zagra zespół świetliki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 26.03.06, 12:40 a u nas wczoraj grały świetliki. więcej: ww6.tvp.pl/2844,20060326319918.strona tymczasem dzisiaj znów świeci piękne słoneczko! umawiałem się z rowerzykiem na wycieczkę rowerową, ale zapomniałem o przestawieniu czasu i pewnie już sam pojechał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 27.03.06, 20:18 praktycznie przez cały dzień w powietrzu wisała szara, brudna mgła. ulice pełne kałuż, chodniki zasypane brudem sprzed wielu miesięcy. po południu rozeszła się wieść - stanisław lem nie żyje. czymże się zatem cieszyć? hm, moze tym że wreszcie media zuważyły, iż na świecie istnieją nie tylko lepper i giertych? że na dalszy plan zeszły polityczne swary? nie ma wśród nas kolejnego wielkiego Polaka. ale zostały po nim piękne i mądre książki. non omnis moriar. tak sobie myślę, że to piękny dzień. codziennie przychodzi na świat miliony osób, codziennie drugie tyle z tego świata bezpowrotnie odchodzi. o jednych napiszą w encyklopedii złotymi zgłoskami, śmierć innych zauważy tylko najbliższa rodzina. my jeszcze żyjemy i powinniśmy chyba robić wszystko, aby żyć porządnie i uczciwie. ciesząc się z tego co zostało nam dane. a wczorajszy wieczór tak pięknie rozpraszał światło: ww6.tvp.pl/2844,20060327320520.strona autor: Wojciech Koronkiewicz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zidi Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.elpos.net / *.elpos.net 28.03.06, 06:13 nareszcie wyzdrowiał nasz syn Szymon,jest pięknie aura nie ma znaczenia. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 28.03.06, 16:36 to superosko! choc bedąć dziś na zajęciach filozofii u pana Jacka Breczko, przeczytano nam myśl Demokryta (zdaje się, że była to myśl 130) w której oznajmia on, iż z dzieci więcej jeno trosk niż pocieszenia. dlatego lepiej się samorealizować, niz zajmować prokreacją. głupi ten Demokryt, prawda? a dziś moi drodzy usłyszałem czajkę, leciała przeszczęśliwa na wschód w kierunku wasilkowa, a na jednej z topól przy ulicy żelaznej swe trele wyśpiewywał pierwszy wiosenny szpak. i skowronka słyszałem wysoko w nienbiesiech. rozpoczął się najpiękniejszy koncert świata! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 212.160.236.* 29.03.06, 07:37 Wojtek, jesteś egzaltowany jak pensjonarka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 30.03.06, 00:32 rany! jakie trudne słowa. egzaltacja...pensjonat. pewnie masz rację. ale czy każdy musi być twardym zimnym maczo? może powinienem opowiadac o wiośnie pustosłowiem i nowomową z sejmu rodem? cóż, kiedy słyszę pierwszego szpaka, na którego czekałem od wielu wielu miesięcy, to rzeczywiście trudno mi zachować kamienną twarz pokerzysty i udawać stoicki spokój. cieszę się wraz ze szpakiem, czajką i skowronkiem! gęba śmieje mi się od ucha do ucha i skakać mi się chce niczym pensjonarce na widok lizaka! jeśli nazywasz to egzaltacją, to niech tak zostanie. i niechże mi się przydarza jak najczęściej! hop siup. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stanisław Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.pools.arcor-ip.net 30.03.06, 00:44 Ja, na ten przykład, to tak już się tą wiosną cieszę, że szpaka wpuściłbym na żerowisko pod zimowe barchany. Niech się gościu pocieszy na kołtunach miernej i wyblakłej klatki z piersiami, niech gwizdem na baczność mię postawi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 01.04.06, 21:17 szpaka na barchany? brzmi co najmniej dwuznacznire. ale wiosna idzie to i nie dziwota! jak tam moi mili prima aprilis mija. zrobiliście komuś dowcip? sami padliście ofiarą wymyślnego żartu? ja postanowiłem puścić oko do żeglarzy, ale nie wiem, czy czasem nie przegiąłem i czy nie znajdę się pewnego dnia za burtą z szeklą wbitą w oko? Obejrzyjcie zresztą sami: ww6.tvp.pl/2844,20060401322675.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 05.04.06, 00:15 byłem dziś na działkach. kwitną pierwiosnki i bratki. działkowcy produkują rozsady warzyw. wśród drzew i altanek ciągnie się dym ze spalanych liści. pięknie. wiecej: ww6.tvp.pl/2844,20060404323967.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 06.04.06, 07:24 natomiast opodal działek przy ulicy żwirki i wigury ujrzeć można latające rowery! słowo daję, po raz pierwszy w życiu sfotografowałem przelatującego nad głową rowerzystę: ww6.tvp.pl/2844,20060405324454.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 07.04.06, 18:10 o raju! w środę byłem na meczu jagiellonii i wszyscy już dawno złożyli relację, a ja jeszcze nie. o wybaczenie ludeczkowie proszę: ww6.tvp.pl/2844,20060407325447.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj, co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 09.04.06, 01:05 tak mi się spodobało śpiewanie na stadionie, że wybrałem się nawet na koncert wiolonczelowy do supraśla. w w karakulach obok zamarzniętego stawu widziałem pierwszego tej wiosny bociana ww6.tvp.pl/2844,20060408325636.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj, co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 10.04.06, 20:50 byłem dziś na gawędzie Jana Leończuka o folklorze. spotkanie odbyło się na uniwersytecie. ależ dawno nie słuchałem żadnych gawęd! ależ wspaniale jest posłuchać drugiego człowieka! i to jescze takiego, który ma coś ciekawego do powiedzenia i potrafi pięknie opowiadać! rozkosz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj, co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 13.04.06, 15:48 tak się rozsmakowałem w gawędach, że tym razem wybrałem się do pijalni czekolady, aby wysłuchać profesora Adama Dobrońskiego i dyrektora muzeum podlaskiego Andrzeja Lechowskiego, opowiadających o białostockim rynku. ich gawęda przetykana była obrazkami z dawnych pocztówek i fotografii, ponadto od czasu do czasu szlagiery sprzed lat przygrywał duet skrzypce i akordeon. bardzo przyjemny wieczorek. i powiem Państwu, że bardzo się cieszę, że gawęda powraca do łask. że zaczynamy się znów spotykać, by publicznie porozmawiać, podyskutować czy choćby tylko posłuchać. i bardzo się cieszę, że jest w końcu takie miejsce, gdzie nie króluje piwsko i papierochy, a jedyną rozrywką jest zagłuszająca rozmowy muzyka, lub olbrzymi telebim. organizatorzy wczorajszego spotkania zapowiadają już kolejne, serdecznie polecam, bo naprawdę warto. zobaczcie zresztą sami: ww6.tvp.pl/2844,20060413327722.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj, co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 14.04.06, 16:56 dzieciństwo spędzałem u dziadków na wsi nad rzeką supraśl. i pamiętam jak co roku rzeka wylewała szeroko na łąki. i jak przylatywały mewy i czajki. a potem na gnieździe siadał bocian. przylot bociana to było coś. dlatego wybrałem się wraz z córką do pentowa. i widzieliśmy jak się kochają bociany. chcecie zobaczyć: ww6.tvp.pl/2844,20060414328274.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj, co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 15.04.06, 12:40 dziś co chwilę o parapet bębnią krople deszczu. miło jest w taka pogode siedziec przy gorącej herbacie z cytryną. co jednak zrobić, gdy trzeba wyjść na zewnątrz, a nie mamy parasola? proponuje wypożyczalnię parasoli! w białymstoku właśnie powstała księgarnia, gdzie można sobie usiąść, napić się kawy i spokojniepoczytac książkę, zanim zdecydujemy się na jej zakup. więcej: ww6.tvp.pl/2844,20060415328648.strona autor: Wojciech Koronkiewicz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj, co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 16.04.06, 19:54 dziś rano byłem świadkiem tańca godowego gawronów. najpierw samiec chodził wokół samicy i kłapiąc dziobem rozkładał skrzydła i potrząsał ogonem. pani jego serca dłubała coś przy skórce chleba (wyrzuciłem dziś sporo, w końcu ptaki też powinny poczuć coś z magii świąt). jadąc zaś samochodem na świąteczny obiad do teściowej widzieliśmy już jak dwa ptaki tańczyły naprzeciw siebie. po czym oczywiście samiec wpakował się na grzbiet samicy. jaka szkoda, że nie miałem kamery! zwykły pospolity gawron, ptak którego widzi się codziennie, nagle ukazuje nam swą zupełnie nieznaną naturę: tancerza i zalotnika! jakież to musi być dla niego przeżycie! czekał na ów moment wiele miesięcy, jeśli wyprowadza lęgi tylko raz w roku, więc tylko raz może przeżywać podobne uniesienia! cóż my jutro meteorolodzy zapowiadają deszcze, mam nadzieję, że nie ostudzi to miłosnego zapału moich skrzydlatych przyjaciół, tak bardzo chciałbym im się dokładniej przyjrzeć. a słyszeliście już co się dzieje wieczorem na skraju lasu? ile głosów, ile śpiewów! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj, co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 17.04.06, 09:22 wczoraj poranek pełen był gawronich zalotów, a dziś ze snu obudziła mnie wróbla wojna. początkowo myślałem nawet, że to ktoś z sąsiadów wystawił na balkon klatkę z papugami i ptaki zwariowały z radości. ależ było krzyku i przekomarzania, treli i gwizdów, no spac się po prostu nie dało. wyglądam zatem przez okno, sennym okiem rozglądam sie wokół, gdzie ta klatka, gdzie te papugi? nigdzie nie widać? tylko dwa wróble skaczą wokół szpary tuż pod dachem. otworek taki mały i wąski, że na pierwszy rzut oka i karaluch by tam nie wlazł, ale po chwili wyskauje stamtąd wróbel trzeci i znów sie podnosi rwetes i podlatywanie, skrzydełkami machanie. po kamerę pobiegłem, ale ptaki widocznie ie chciały załatwiać swych spraw przed obiektywem, ponadto spłoszone zostały przez sąsiadkę co na balkon wyszła w peniuarze. też zaciekawiona co za krzyki nad jej głową mają miejsce. tak oto zakończyła się pierwsza wróbla wojna tego roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj, co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 22.04.06, 08:18 słońce pięknie świeci za oknem, ale meteorolodzy zapowiadają deszcz. dzwoni telefon: "słyszeliście po południu mam być deszcz!" woła w słuchawce przerażony głos. dziś o 17.00 staję na ślubnym kobiercu. i jak się okazuje taki deszcz to strasznie poważna sprawa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj, co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 22.04.06, 14:31 postanowiłem wykorzystać ostatnie chwile mego kawalerskiego żywota i wskoczyłem na wiernego rumaka. popedałowałem gdzie oczy poniosą. przez budzący sie do życia park, przez ogrody, ulice nad staw! jak sie człowiek na moment zatrzyma i przyjrzy, to aż zadziwienie bierze co tam się w wodzie wyprawia! Więcej: ww6.tvp.pl/2844,20060422332668.strona Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj, co? 22.04.06, 14:43 masz pietra ? wszystkiego najlepszego...;) Gość portalu: wkoronkiewicz napisał(a): > postanowiłem wykorzystać ostatnie chwile mego kawalerskiego żywota i wskoczyłem > > na wiernego rumaka. popedałowałem gdzie oczy poniosą. Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj, co? 22.04.06, 15:57 Mój piękny panie raz zobaczony w technicolorze Piszę do pana ostatni list Już mi lusterko z tym pana zdjęcie też nie pomoże Pora mi dzisiaj do ślubu iść Mój piękny panie ja go nie kocham, taka jest prawda Pan główną rolę gra w każdym śnie Ale dziewczyna przez świat nie może iść całkiem sama Życie jest życiem pan przecież wie Już mi niosą suknię z welonem Już Cyganie czekają z muzyką Koń do taktu zamiata ogonem Mendellsohnem stukają kopyta Jeszcze ryżem sypną na szczęście Gości tłum coś fałszywie odśpiewa Złoty krążek mi wcisną na rękę powiozą mnie windą do nieba | x3 Mój piękny panie z tego wszystkiego nie mogłam zasnąć Więc nie mógł mi się pan przyśnić dziś I tak odchodzę bez pożegnania jakby znienacka Ktoś między nami zatrzasnął drzwi Już mi niosą suknię z welonem... Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj, co? 22.04.06, 15:59 Mój piękny panie raz zobaczony w technicolorze Piszę do pana ostatni list Już mi lusterko z tym pana zdjęcie też nie pomoże Pora mi dzisiaj do ślubu iść Mój piękny panie ja go nie kocham, taka jest prawda Pan główną rolę gra w każdym śnie Ale dziewczyna przez świat nie może iść całkiem sama Życie jest życiem pan przecież wie Już mi niosą suknię z welonem Już Cyganie czekają z muzyką Koń do taktu zamiata ogonem Mendellsohnem stukają kopyta Jeszcze ryżem sypną na szczęście Gości tłum coś fałszywie odśpiewa Złoty krążek mi wcisną na rękę powiozą mnie windą do nieba | x3 Mój piękny panie z tego wszystkiego nie mogłam zasnąć Więc nie mógł mi się pan przyśnić dziś I tak odchodzę bez pożegnania jakby znienacka Ktoś między nami zatrzasnął drzwi Już mi niosą suknię z welonem... > > Gość portalu: wkoronkiewicz napisał(a): > > > postanowiłem wykorzystać ostatnie chwile mego kawalerskiego żywota i > wskoczyłem > > > > na wiernego rumaka. popedałowałem gdzie oczy poniosą. Odpowiedz Link Zgłoś
rowerzyk Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj, co? 22.04.06, 16:49 Gość portalu: wkoronkiewicz napisał(a): > dziś o 17.00 staję na ślubnym kobiercu. i jak się okazuje taki deszcz to > strasznie poważna sprawa! Szerokiej drogi! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj, co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 23.04.06, 14:35 ależ pwspaniałe jest życie żonatego mężczyzny! człowiek się budzi, a tu obok leży piękna kobieta! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CCCC Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj, co? IP: 212.160.236.* 24.04.06, 11:33 Całe szczęście, że nie żona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.palmbeach.k12.fl.us 24.04.06, 11:42 a ja dziś miałem dzień do dupy i wszystkim tego życze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 25.04.06, 10:10 "a ja dziś miałem dzień do dupy i wszystkim tego życze" to ładne! wczoraj wieczorem słyszałem dowcip, który bardzo mi się spodobał: Zięć: Ależ mamusia mi się pięknie śniła Teściowa: Tak? Teść: Stała mamusia nad wodą i karmiła białe ptaki Teściowa: Nad morzem? Teść: Nie, w Toruniu nad Wisłą Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 25.04.06, 14:22 niech wam sie szczesi koro..!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
chinagirl Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 25.04.06, 21:41 Panie Wojtuś, Pan powie temu Panu Petelowi apropo festiwalu żeglarskiego Kopyść, że ta kopyść to jest dłuuugie wiosło (vide kopystka do mieszania bigosu). Można by jeszcze nazwać fantazyjnie: Festiwal Grotbrambombramreja. To tak mnie się przypomniało sobie a muzom. Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 25.04.06, 22:38 grot to jest żagiel na grotmaszcie, bram strzeże straż, bom to jest drzewce umocowane do masztu przytrzymujące żagiel od dołu, bram strzeż sam, reja to takie drzewce na wielkich żaglowcach (rejowcach), też jest przymocowywane do masztów i zawiesza sie na nich żagle. choć przyznam się, że osobiscie nigdy po rejach nie biegałem i żagli na nich nie zawieszałem. raz byłem tylko na rejsie po zatoce i pozbywając się resztek wnętrzności zrozumiałem, że żeglarstwo dalekomorskie nigdy nie będzie mi dane. grotbrambombramreja ładny wyraz i jak podejrzewam, że rzeczywiście coś takiego może istnieć. dzisiaj w famie była liga kabaretowa i haniebnie sie spóźniłem trafiając na koniec występu kabaretu "idea" oraz jna występ "widelca". i powiem wam, warto było dziś wieczór zajść do famy. ludziska mają fantazję! jutro rano postara się zmontować to i owo, to się sami przekonacie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 27.04.06, 20:21 przed chwilą wróciłem ze spotkania z edwardem redlińskim w kawiarni fama. przede mną pół nocy spisywania wywiadu. rano tekst musi być wysłany do redakcji. dawno już nie pracowałem nocami. ma to swój urok, gdy za oknem powoli gasną wszystkie światła i w pewnym momencie zapada ciemność i cisza, tak głęboka, że słychać megafony na dworcu. i jest wonczas takie dziwne wrażenie, jakbyśmy płynęli statkiem. gdzie? skąd i dokąd? jest to zupełnie bez znaczenia. podobnie zapędzić może w środek nocy ciekawa książka. pomimo świadomości upływającego czasu i narastającego zmęczenia, potrzeba czytania o dalszych losach bohaterów, potrzeba delektowania się słowem. albo rozmowa ciekawa, były kiedyś dawno temu takie noce, że siedziało się do rana i rozmawiało, rozmawiało, rozmawiało. a potem szło się na dwór by obejrzeć wschód słońca. bywają też takie momenty, że noc mija bezsennie, gdyż u wezgłowia stoi smutek lub strach. nieprzyjemne są to chwile, dlatego zajmowac się nimi nie będziemy. obiecałem filmik z występu kabaretu widelec, słowa danego dotrzymuję, oto on: ww6.tvp.pl/2844,20060427335153.strona jutro, kiedy się już wyśpię (bo po takiej nocnej pracy śpi się długo i słodko) postaram się o jakąś ciekawą wypowiedź edwarda redlińskiego, ok? Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 28.04.06, 18:05 czy e.r jest na tyle nieciekawy, ze trzeba fabrykowac (edytowac) "ciekawe wypowiedzi"...? przeciez ten facet... o nocy ...wie wszystko... Gość portalu: wkoronkiewicz napisał(a): > przed chwilą wróciłem ze spotkania z edwardem redlińskim w kawiarni fama. > postaram się o jakąś ciekawą wypowiedź edwarda redlińskiego, ok? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 28.04.06, 19:35 edwarda redlińskiego fabrykować gdzieżbym śmiał! po prostu nagrałem z nim godzinny wywiad i choćbym nie wiem, jak go kompresował, to podejrzewam, że zajmowałby zbyt dużo miejsca. komu w obecnych czasach pośpiechu i braku czasu chciałoby sie czekać kilkadziesiąt minut na otwarcie pliku? pomyślałem więc sobie, ot wytnę jakis smakowity kawałek na minutkę lub dwie. ale wcale nie było tak prosto. co lepsze? czy wypowiedź o radiu maryja? a moze o uzależnieniu telewizją? a może o pismach pornograficznych? co byście wybrali? Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 29.04.06, 13:08 zamiast tematow zastepczych, moze o tym, kim jest teraz..? Gość portalu: wkoronkiewicz napisał(a): pomyślałem więc sobie, ot wytnę jakis smakowity kawałek na minutkę lub dwie. > ale wcale nie było tak prosto. co lepsze? czy wypowiedź o radiu maryja? a moze > o uzależnieniu telewizją? a może o pismach pornograficznych? > co byście wybrali? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stanisław Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.pools.arcor-ip.net 30.04.06, 12:07 a ja poproszę o pismach pornograficznych, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 04.05.06, 16:21 o pornolach? proszę bardzo uprzejmie. ww6.tvp.pl/2844,20060504337311.strona przepraszam, że tyle to trwało, ale w podróży poślubnej byłem. łomża, olsztyn, malbork, łeba, ustka, gdynia, sopot, frombork i wiele wiele miejscowości do których zajeżdżaliśmy po drodze. zrobilismy ze 200 zdjęć. a jedno lepsze od drugiego. i wtem! w kościele ewangelickim w sorkwitach - a trzeba tu zaznaczyć, że choć jest to świątynia niewielka, to z pewnością jedna z piękniejszych na ziemiach polskich, podczas fotografowania ragmentu wspaniałego drewnianego ołtarza, aparat nagle odmówił posłuszeństwa. czy to dlatego, że chciałem ująć nagiego aniołka? miny nam zrzedły. czem prędzej udalismy sie do mikołajek do najbliższego zakładu fotograficznego. pan wyjął kartę z aparatu i włożył do czytnika. "nic z tego zawyrokował! zdjęcia już przepadły!" ale my sie nie poddaliśmy. szybko wskoczyliśmy w auto i dalejże przez orzysz, ełk, grajewo, osowiec (tu krótki postój nad rzeką i słuchanie bąka i derkacza), mońki i knyszyn do białegostoku. i do zakładu przy lipowej "pan zostawi tą kartę i przyjdzie jutro, zobaczymy co da się zrobić" powiedział przystojny brunet, który na zdjęciach reklamowych w zakładzie wygląda niczym elvis. nadzieja! jest w nas nadzieja. chodzimy po domu, w którym nie było nas od tygodnia. podlewamy kwiatki, pierzemy ubrania z wyprawy i od czasu do czasu tajemniczo do siebie mrugamy. jeszcze nie wszystko stracone. Odpowiedz Link Zgłoś
ciemne_zeby Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 05.05.06, 16:23 Gość portalu: wkoronkiewicz napisał(a): > "pan zostawi tą kartę i przyjdzie jutro, zobaczymy co da się zrobić" > powiedział przystojny brunet, który na zdjęciach reklamowych w zakładzie > wygląda niczym elvis. Czy to byl brunet wieczorowa pora? Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 05.05.06, 17:10 latwiej o pornolach, niz o tym , kim e.r jest dzisiaj ... tu i teraz.... ? to nie zarzut,to tylko refleksja... za czasow pierwszych "kontrastow", to bylby zarzut...;) Gość portalu: wkoronkiewicz napisał(a): > o pornolach? proszę bardzo uprzejmie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 06.05.06, 07:26 odpowiadając człowiekowi o ciemnych zębach: tak to był brunet i uratował zdjęcia. jestem mu za to bardzo bardzo wdzięczny. do bogo2: no pewnie, że o pornolach najłatwiej. zastanawiałem się także nad wypowiedzią pisarza dotyczącą radia maryja. tam byłaby choć częściowo odpowiedź na pytanie "kim jest dziś e.r.?" ale porównawszy dwa fragmenty - wybrałem moim zdaniem ten bardziej medialny. wypowiedź dotyczącą radia m. można znaleźć w magazynie "porannego" w tekście piotra brysacza. razem żeśmy siedzieli na zapleczu księgarni akcent i zadawali pytania autorowi "konopielki". z codziennych radości proponuję odwiedziny pod adresem: www.dinky.scene.pl/~hv/dowcip.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 06.05.06, 15:48 w indiańskiej wiosce dzisiaj ruch! łukaszowi tak się spodobała wizyta z przedszkolem u Indian, że namówił mamę, by zorganizowała tam jego urodziny. i ja tam byłem, sok marchwiowy piłem: ww6.tvp.pl/2844,20060506338320.strona (tym razem bez żadnych niespodzianek) Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 06.05.06, 16:13 medialny, czyli jaki ? uzywasz przymiotnika, ktory nic nie znaczy... inaczej... moze zawierac wszystko... nastepnym razem jak bedziesz rozmawial z e.r , zapytaj go,czy slowa jeszcze cos znacza...?;) Gość portalu: wkoronkiewicz napisał(a): > do bogo2: no pewnie, że o pornolach najłatwiej. zastanawiałem się także nad > wypowiedzią pisarza dotyczącą radia maryja. tam byłaby choć częściowo > odpowiedź na pytanie "kim jest dziś e.r.?" ale porównawszy dwa fragmenty - > wybrałem moim zdaniem ten bardziej medialny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 06.05.06, 22:59 medialny w znaczeniu "przykuwający uwagę odbiorcy mass mediów". ale oczywiści zaraz sprawdziłem w słowniku kopalińskiego i masz rację, użyłem tego słowa niezbyt zgodnie z jego znaczeniem: 1.środkowy. 2.łatwo ulegający hipnozie, nadający się na medium szanowny bogo2, wydaje mi się, że nie mówisz nam wszystkiego. czyżby redliński ci czymś podpadł? masz w stosunku do niego jakieś uwagi? oczywiście jeżeli trafi mi się okazja ponownie spotkać edwarda redlińskiego, to zadam mu pytanie "czy słowa jeszcze coś znaczą?". ale obawiam się, że nastąpić to może dopiero za kilka miesięcy. masz tyle cierpliwości? przed chwilą wróciłem z kawiarni fama, gdzie odbywa się jubileusz 16-lecia zespołu "pioruners". ależ impreza. każdy wchodzący dostaje przy wejściu kieliszek na sznurku i 50 ml alkoholu. jakiego - nie wiem, gdyż nie piję. na każdym stoliku stoi butelka wódki, a pod ścianami uginają się od jadła szwedzkie stoły. czegóż tam nie ma! chcleb ze smalce, ogóreczki, wędliny, śledzie, jajka, na bufecie piętrzą się stosy pączków i ciastek, pysznią się dzbay pomarańczowego soku i znów bateria butelek wódki! chcesz to bierz i pij ile wlezie. ale nikt się na to nie rzuca, nikt nie pije na umór, nie czołga się pod stołem i nie haftuje w drodzę do kibla. wszyscy siedzą przy stołach i śpiewają. no mówię wam, takiej imprezy jeszcze w białymstoku nie widziałem! ekstra! Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 07.05.06, 15:16 mam....poczekam... Gość portalu: wkoronkiewicz napisał(a): > oczywiście jeżeli trafi mi się okazja ponownie spotkać edwarda redlińskiego, > to zadam mu pytanie "czy słowa jeszcze coś znaczą?". ale obawiam się, że > nastąpić to może dopiero za kilka miesięcy. masz tyle cierpliwości? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 08.05.06, 21:13 oj zazdroszczę Ci tej cierpliwości. ja to straszny raptus jestem: ww6.tvp.pl/2844,20060508338991.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 11.05.06, 00:12 jutro do warszawy jadę, gdyż pokaz filmów mam, więc dziś pół dnia przed komputerem spędziłem. ale pochwalic się chciałem, że śniadanie jadłem za miastem. wynieśliśmy stół do ogrodu i tam pod przeczystym błękitnym niebem, w świetle rannego słońca, wśród kwitnących drzew i spiewu ptaków chrupaliśmy świeże bułki. jakże mało trzeba, aby czuć się szczęśliwym! kawałek bułki na świeżym powietrzu! skarb! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.eranet.pl 11.05.06, 13:58 pani w kasie nr 7 na dworcu była dziś bardzo nieuprzejma i podawała nieprawdziwe informacje, a kiedy klient odchodził od okienka sapała poirytowana jak lokomotywa. nie było to miłe. ale później podróż i widoki za oknem - łąki kwitnące milionami mleczy, rowy ozłocone kaczeńcami, czeremcha obspana kwieciem i jakieś mikre krzaczki (dzika wiśnia?) dosłownie pokryte płatkami od stóp do głów czyli od korzonka az po szczyt najdrobniejszej gałązki pozwoliły zapomniec o nieuprzejmej kasjerce. bidna kobita, cały czas ktoś przychodził i przeszkadzał jej w pracy. a jeden pan to chciał biletu z berlina do paryża! i choc podawał nawet godzine odjazdu, to nijak nnie szło tego połączenia znaleźć! kolejka to się zrobiła, az do bufetu, bo druga kasa, gdzie można płacić kartą była zastawiona kartką "nieczyne" choć w środku siedziała pani kasjerka i coś pisała. co pisała? nie wiem, ale domyślam się, że było to coś bardzo ważnego, skoro trzeba było kasę zamknąć w momencie największego porannego ruchu. także cieszmy się i radujmy. polska literatura już wkurtce wzbogaci się kolejne fascynujące dzieło. co w warszawie? niby wielki świat, bo budynki większe i ludzie jakoś ciekawiej ubrani(zwłaszcza starsi nie popadają w kanon poprawności i nudy), ale tak naprawdę, to wszystko to samo co i u nas. na górze niebo, na dole fiołki i konwalie po 3 zł za pęczek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 12.05.06, 22:47 patron kolejarzy postanowił widocznie mnie pokarać za nieuprzejme wpisy o kaskjerce, że tak mi pokręcił na dworcu centralnym w głowie, iż w rozkładzie jazdy zobaczyłem nocny pociąg do Białegostoku, tymczasem nie zauważyłem, że pociąg ten jeździ tylko w soboty i wybrane dni. w rezultacie pół nocy spędziłem na dworcu centralnym. metafizyczne przeżycie. od tej pory o kolejarzach wyrażać się będę z najwyższym szacunkiem. po powrocie do ukochanego miasta, udałem się na wycieczkę rowerową. czy znacie przejazd z ulicy towarowej na ulicę zacisze. akurat przetaczano towarowe wagony, opuszczono więc szlabany, kierowcy aut wyłączyli silniki i wyszli na zewnątrz i tak staliśmy obok siebie w słońcu, a nad nami gromadziły się chmury. potem spadło kilka kropli, błysnął piorun, huknął grzmot. zupełnie przemoczony odwiedziłem najbliższych znajomych. ich dziecko wskazało za okno i rzekło: babak. dokładnie o to szło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 13.05.06, 12:14 można się długo rozpisywać nad istotą przyjemności czy meandrach rozkoszy. ale wystarczy napisać też: na śniadanie były bułki z masłem i rzodkiewki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CCCC Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 212.160.236.* 15.05.06, 09:30 Wojtek, a byłeś w tym roku w Ploskach? Nigdzie las tak nie pachnie, a herbata z miodem nie smakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 15.05.06, 16:50 w Ploskach? nie byłem holender! ale skoro tak tam pięknie, to nie ma co zwlekać, tylko na koń wsiadać i jechać. ha! jechałem dziś rowerem przez park zwierzyniecki wzdłuż działek (od żwirki i wigury do świerkowej), a tu telefon w kieszeni brzęczy. nie zatrzymując się zatem, aparat wyciągam, na ekran popatruję - któż to dzwoni. - jutro do siedlec jedziemy na spektakl - mówi marek - spotykamy się o 15.00 w castelu. - ok - odpowiadam i telefon do kieszeni odkładam ależ fajnie jest sobie podczas przejażdzki przez park z kumplem przez telefon pogadać. pamietam kiedyś przed laty, jak sobie tylko komórkę kupiłem, to pojechaliśmy z telewizją nad wigry kręcić materiał o tamtejszym parku narodowym, bobrach, sielawie i kamedułach. zamieszkaliśmy w pensjonacie na brzegu jeziora i kiedy kumple poszli na rybki, ja pożyczyłem rower wodny i popłynąłem na środek jeziora. tam wyjąłem telefon i wysłałem sms-a do pewnej pięknej kobiety. nade mną było błekitne niebo, pode mną błękitna toń, a po chwili nadeszła odpowiedź. taki byłem z siebie dumny - proszę, oto mogę się kontaktować nawet ze środka jeziora! choć oczywiście nie zawsze jest tak miło. raz pan dyrektor zawezwał mnie do swego gabinetu, a akurat byłem... w górach. dokładnie na granicy polsko czeskiej. i trza było porzucić drewniane schroniska i szczyty we mgle. trza było drałować przez pola czarnych jagód w spowite deszczem doliny. i tłuc się pociągiem przez całą noc z powrotem do miasta. ale kiedy zapukałem do gabinetu, to okazało się, że już było za późno. kto to zresztą może wiedzieć, kiedy jest za późno, a kiedy nie? mądrzy ludzie powiadają, że śpieszą się tylko głupcy, którzy uważają, że gdzieś jeszcze można zdążyć. także już nigdzie się nie śpieszę. jadę sobie rowerem przez park wzdłuż działek, a jutro spotkam się z kumplem w castelu i razem wybierzemy się do siedlec. może po drodze zatrzymamy się posłuchać lasu w Ploskach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CCCC Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 212.160.236.* 16.05.06, 10:21 Toż to po drodze. Zajedź koniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 17.05.06, 00:32 rzeczywiście przejeżdżaliśmy obok. niestety byliśmy zbyt skonani drogą, aby kontemplować szum lasu i smak herbaty. ale oczywiście obiecałem, więc sie tam wybiorę. może na rowerze, może z dziewczynami na majówkę. z kocykiem i koszykiem pełnym wiktuałów. a'propos koszyka to widziałem angielskie prospekty takich piknikowych koszy. w środku i talerze i sztućce i serwetki, i dżemiki. a wszystko ładnie opakowane i przymocowane. kto był w tym roku na majówce? kto spożył posiłek na kocyku pod gołym niebem w cieniu drzew, no kto? a może ktoś już biegał po trawie na bosaka? może moczył nogi w strudze? coraz bardziej się oddalamy i od ziemi i od wody i od nieba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 18.05.06, 22:03 dzisiaj jeździłem po sklepach ogrodniczych w poszukiwaniu nasion. część udało i się nabyć, część będę musiał zakupić na allegro. zioła będa rosły w skrzynkach na balkonie, na działce posadzę dynie, a pod blokiem rozsypię nasiona słoneczników. fajnie jest patrzeć jak wszytsko rośnie, kwitnie, pachnie i dojrzewa. fajnie jest zajechać do sklepu ogrodniczego, przejść się wśród tysięcy doniczek i setek odmian. fajnie jest popatrzec na kolorowe nieznane kwiaty i dowiedziec się o nich czegoś nowego: ww6.tvp.pl/2844,20060518343627.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 20.05.06, 09:47 wczoraj byłem z córką w kinie Ton" na filmie "Asteriks i Wikingowie". dawnożeśmy już z córką nie byli w tym kinie. a ma ono swoją niepowtarzalną atmosferę. i mógłbym długo tłumaczyć, na czym rzecz cała polega, że zamiast wielkich oszklonych hal, mamy przytulne nieco ciasne wnętrza, że kiedy wchodzi się na główny hol i widzi te schody prowadzące w dół, to przypominają się nagle wszystkie wizyty w kinie, że...ale córka ma ujęła to w kilku słowach - lubię kino Ton. kiedy przed laty byłem we Francji, bardzo mi się podobało, że na ulicy wszyscy się znają, że sprzedawca i klient mówią do siebie po imieniu, pozdrawiają się, pytają jak zdrowie, dzielą się probloemami i radosciami - ot takie klimaty jak w "Amelii". i muszę się Wam pochwalić, że dziś zaszedłem do sklepu pod blokiem i poczułem się tak jakbym wcale z domu nie wychodził. Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 20.05.06, 13:09 to sie u mnie nazywa "community atmosphere"...! rzeznik, u ktorego kupuje co tydzien indyka i inne wedliny, nazywa sie Giena, jest zydem z leningradu, nie lubi putina i jest kibicem dynama kijow.... ma dwa sklepy w melbourne... jeden w Balaklawie (dzielnicy rosyjskich emigrantow) i drugi, tam gdzie mieszkam... ten drugi nie przynosi jeszcze dochodow...bo smaki miesne i kielbasiane klimaty sa zbyt egzotyczne, jak na przecietny, "miejscowy", anglo-victorianski gust... ale Giena ma nadzieje....;) Gość portalu: wkoronkiewicz napisał(a): >> kiedy przed laty byłem we Francji, bardzo mi się podobało, że na ulicy wszyscy > się znają, że sprzedawca i klient mówią do siebie po imieniu, pozdrawiają się, > pytają jak zdrowie, dzielą się probloemami i radosciami - ot takie klimaty jak > w "Amelii". > i muszę się Wam pochwalić, że dziś zaszedłem do sklepu pod blokiem i poczułem > się tak jakbym wcale z domu nie wychodził. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 22.05.06, 00:15 mamuśka wyjechała na wycieczkę do egiptu, żegnając się słowami - co ci synek przywieźć? którą część mumii faraona sobie życzysz? tatko został sam w domu. dzwonię zatem do niego co wieczór i zapytuję jak tam sobie radzi. dziś nawet wpadłem z pieczonymi żeberkami i słoikiem buraczków. wszystko dar teściowej. ugotowaliśmy garnek jaglanej kaszy i chlupnęliśmy do posiłku jedno piwko na dwóch. - rozpieszczasz mnie synek! - powiedział tatko poczem uściskaliśmy się serdecznie i rozstaliśmy w pokoju. nie zawsze niestety tak bywało. ale całe szczęście w końcu zmądrzałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 23.05.06, 09:55 wczoraj gdy wsiadałem do samochodu pod szkołą rodzenia, pewien nieznany staruszek zapytał: - w którym kierunku pan jedzie? i bardzo się zasmucił, gdy okazało się, że to nie po drodze do jego mieszkania przy ulicy Mieszka. ale że od szkoły rodzenia (Warszawska) do ulicy Mieszka jest o rzut beretem, a w dodatku przez przepiękne Bojary, więc zaprosiłem staruszka do auta i podwiozłem go gdzie trzeba. po drodze dziadzio opowiedział o chorej żonie, którą musi sie opiekować, a sam tez już powoli słabnie i dlatego na terapię chodzi do przychodni, ale zastrzyki nie pomagają. mają co prawda syna, ale ten pracować musi i pieniądze zarabiac i utrzymac rodzinę, więc o pomoc proszą go tylko w naprawdę kryzysowych sytuacjach. cała nasza jazda trwała zaledwiw kilka minut, a sporo się dowiedziałem i dziadek był niezwykle wdzięczny, że go pod sam blok podwiozłem, bo ledwo po tych zstrzykach dreptał. ale największą radochę miałem chyba ja, bo nie ma przecież większej satysfakcji, niż komuś pomóc, prawda? pamiętacie niewidzialną rękę? a dzisiaj rano, odgzrewając sobie zamrożony sernik (w zamrażarce od miesiąca) znalazłem w kompie niesamowitego bloga. i już adres do niego umieściłem w osobnym wątku, ale zrobie to jeszcze raz, bo zdjęcia sa naprawdę super: www.pancygaro.fotolog.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 26.05.06, 22:53 ależ pięknie dziś padało! deszcz dopadł mnie akurat na masie krytycznej. i tak lało, że w połowie trasy musiałem odbić od peletonu i zupełnie przemoczony oraz zziębnięty szukałem jakiegoś suchego i ciepłego schronienia. a potem deszcz przestał padać i zza chmur wychynęło piękne pomerańczowe słońce. ulice lśniły, tylko ja jako ten wodnik, nieudany eksperyment doktora mraczka, stałem na przed kinem ton ociekając wodą. ludzie akurat wyszli z kościoła. i przyglądali mi się z niedowierzaniem. pamiętam, że ja równiez miałem podobną przygodę. otóż podczas wyświetlania "psa andaluzyjskiego" w kinie forum, ze świetlika w suficie zaczęły kapać krople wody. niesamowicie to wyglądało w strudze światła z projektora. po wyjściu z kina na chodniku zauważyłem kilka kałuż. dopiero następnego dnia z gazet dowiedziałem się, że nad białymstokiem było urwanie chmury i pół miasta zostało kompletnie zalane. stawały autobusy w tunelu, a z piwnic wypompowywano wodę. wyobraźcie sobie zatem miny wiernych wychodzących z kościoła, gdy na słonecznej ulicy stoi kompletnie przemoczony facet, a z tyłu na plecach miga mu czerwona lampka. o lampce przypomniałem sobie bowiem dopiero w domu, jak zdjąłem przemoczoną kurtkę. a'propos czy ktoś pamięta jeszcze czeski film pt. "jak utopić doktora mraczka?" może ktoś dysponuje kopią? widziałe ten film pacholęciem będąc i chętnie bym powrócił do tamtych wzruszeń i uniesień. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 28.05.06, 00:19 pieliłem dziś truskawki na działce. strasznie beznadziejna robota. ale kiedy się człowiek już odegnie i zobaczy za sobą pas oczyszczonej ziemi, to jednak jest z tego kawał satysfakcji. no i mam nadzieję, że truskawkom też się łatwiej będzie teraz żyło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stanisław Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.pools.arcor-ip.net 28.05.06, 08:54 Koleżka z Brna z obrzydzeniem zareagował kiedyś jak go o ten film zapytałem. I nie chodziło o sam film tylko o tytuł tzn. jak ja to wypowiedziałem. Nie mówi się "Mraczka" tylko "Mraaaczka" bo nad "a" Czesi stawiają kreseczkę czyli czarkę. Filmu nie mam ale podobno większość filmów można ściągnąć z internetu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 28.05.06, 10:49 że też wcześniej na to nie wpadłem?! no jasne, przecież wszystko co człowiek kiedykolwiek wymyślił, dzis można znaleźć klikając w internecie. ja znalazłem nawet klub miłośników filmu: www.film.org.pl/prace/mraczek.html a'propos czeskiego kina, to może by tak jakiś przeglad zrobić co? jest tu ktoś oprócz mnie zainteresowany takim pomysłem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CCCC Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 212.160.236.* 29.05.06, 07:05 Na pokazie proszę o "Adela jeszcze nie jadła kolacji". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 29.05.06, 11:16 to jest ów film z mięsożerną rośliną? ja niewiele już co prawda z tego filmu pamiętam, ale skoro pytasz, to widocznie było niezłe. podobne problemy mam z filmem "lemoniadowy joe". wiem że kowboj, że pił tylko lemoniadę i był nie do pokonania. aż mu podstępnie podsunięto alkohol! dalej mi się ten film niestety urywa. jakby i mi ktoś coś podsunął. ha! było kiedyś trochę tych rozmaitych dziwnych filmów i aż żal czasem ściska, że nigdzie tego nie można teraz znaleźć. ani w kinach, ani w telewizorze, ani nawet w wideowypożyczalniach. ktos powie - kapitalizm, wolna konkurencja, warunki rynkowe, sprzedaż, zysk. i pewnie będzie miał rację. choć w zalewie hollywoodu i multipleksów, powinno się też znaleźć miejsce dla małego starego kina, gdzie w wytartym fotelu, można byłoby obejrzeć restrospektywę czeskiego kina absurdu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CCCC Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 212.160.236.* 29.05.06, 11:47 A może byś przygotował jakieś warsztaty filmowe? Myślę, że w BOKu przyjęliby Cię z otwartymi ramionami. Albo plener dla młodych filmowców. Tematy to Ty już potrafisz wymyślić. (Moja prop.- dokąd prowadzą tory na bocznicach kolejowych?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 30.05.06, 10:16 warsztaty filmowe? plener? otwarte ramiona w BOK-u? hm! zbliżają się wakacje i rzeczywiście coś takiego możnaby zrobić. tylko pssst, nikomu o tym nie mówmy, dobra? a dopóki nie rozwiążemy zagadki bocznic prowadzących do.....proponuję filmik o zupełnie czymś innym ww6.tvp.pl/2844,20060529348658.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 30.05.06, 23:34 byłem dziś w BOK-u i rozmawiałem z sympatyczną panią dyrektor. nic więcej powiedzieć na razie nie mogę. byłem też z dzieckiem w kinie na filmie animowanym "dżungla". jest to próba powtórzenia klimatów z "madagaskaru". zwierzęta z zoo, opuszczają klatki i wyruszają w podróż do dżungli. ale madagaskar był jasny i czytelny. wszystko miało swoje konkretne uzasadnienie. w "dżungli" zbyt dużo jak na mój gust płycizny scenariuszowej. zresztą wystarczy przyjrzeć się pingwinom. w "madagaskarze" była to paczka inteligentnych, przebiegłych i dowcipnych zwierzaków. scena kiedy docierają na biegun i stoją wpatrzeni w biel została żywcem zaczerpnięta z filmu jima jarmusha. albo cudowna scena finałowa, gdy zwierzęta pragną powrócić do zoo i machają na pożegnanie odprowadzającym ich zwierzętom z dżungli. tymczasem pingwiny opalają się na plaży i prowadzą dialog: - szefie, a może powiedzieć im, że nie ma paliwa? tymczasem w "dżungli" pingwiny to banda wrednych tępaków fizoli. rozumiem, że za pingwinami można nie przepadać. ale w tym filmie trudno jest znaleźć kogokolwiek, kto mógłby zabłysnąć sprytem czy elokwencją. do kogo można zapałac podziwem lub choćby tylko sympatią. przez moment szansę miały kameleony, ale i tu wszystko skończyło sie na drobnym mało błyskotliwym epizodzie. córka była jednak zadowolona. i to najważniejsze. no i oczywiście fakt, że truskawki tanieją z dnia na dzień. dziś mogliśmy sobie pozwolić na drobne pół kilo. niniejszym sezon truskawkowy został w naszym domu otwarty. rozpoczynają się dni owocowego obżarstwa! sypania cukru i wysysania soku. mlaskania, ciamkania, mruczenia, leżenia z pełnym brzuchem na wznak. niech żyje lato! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 31.05.06, 18:18 dziś tematem nr 1 w pracy, na ulicy i w knajpie była wczorajsza bramka strzelona przez bramkarza. oj nie chciałbym znaleźć się w skórze pana Kuszczaka www.youtube.com/watch?v=KJfW3hrzAz8 ale jak to powiadają mądrzy ludzie, nie sztuka jest wygrać, ale nie załamać się po porażce. wyciągnąć z przegranej wnioski i stać się jeszcze mocniejszym. tego życzę nie tylko piłkarzom, ale i nam wszystkim. nie załamujmy się, po latach chudych nadejdą też lata tłuste. cieszmy się każdego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 03.06.06, 10:22 wczoraj wieczorem w teatrze im. aleksandra węgierki odbyło się rozdanie euroobiektywów. garnitury, krawaty, koafiury i kwiaty. niektórzy sympatyczni uśmiechnięci jak ksiądz konkol, inni napuszeni jak senator którego nazwiska nie wymienię, bo każdy niech żyje po swojemu. jak nie chce usmiechnąć, tylko woli chodzić nadęty - ma do tego prawo. fajnie jest się poobracać w eleganckim świecie, podziubać ciastko widelczykiem i popić soczkiem. fajnie jest potem wyjśc przed teatr i zobaczyc braci rowerzystów. w jeansach, podkoszulkach, bez napiny. wstaje dziś rano, a tu za oknem słoneczko. ciepluśko niczym na krecie, córka pochwaliła jajecznicę, którą żem dla niej wykonał. żona też uśmiechnięta, zaraz na działke pojedziemy pielić grządki w pocie czoła. chwasty wyrywać z truskawek i sałaty. jeszcze tylko do sklepu trza zajechać jakiego i durny kapelutek kupić, coby słońce nosa za bardzo nie spiekło, a piasek do włosów sie nie nasypał. czemu kapelutek ma byc durny? dlatego że senator chmurny! nie ma w życiu chyba większej radości jak w sobotę czerwcową paradować po działce w najgłupszym nakryciu głowy! Odpowiedz Link Zgłoś
sith_df Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 03.06.06, 21:09 Dzis byl dziwny dzien. Najpierw bylo dosc chlodno, potem mozcny skwar. A ja w kurtce skorzanej:) Oj, dzialo sie;] Ale generalnie dzien udany - Jagiellonia wygrala, Polsla rowniez a ja sie byczylemw domq wieczorkiem:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 03.06.06, 21:42 jaga wygrała, a ja na wsi siedziałem i nic nie wiedziałem. ot zamontowałem na drzewie hamak, a w kącie ogrodu zaplanowałem kompostownik. bo ziela w tym roku mnogość. uprzątnąłem też trochę werandę, by móc gdzie gości posadzić. potem szwagier na grila zaprosił i żeśmy wtrąbili trochę prosto z rusztu. na koniec urządziliśmy sobie szyszkową wojnę z dziećmi szwagra. piszesz waść "byczyłem sie trochę w domku wieczorem". znam to dobrze. rok temu odwiedziłem podczas wakacji kumpla. gdy zapytałem gdzie jest jego żona, odrzekł że wyjechała z dziećmi na mazury. - a ty czemu zostałeś? zapytałem - w końcu mogę spokojnie pograć na kompie! - odparł kumpel a skoro o kompie mowa, to kumpela przesłała mi fajny adres: www.zielonemigdaly.pl/ zaciekawiła mnie zwlaszcza słoneczna ładowarka do baterii, pionowe stojaki rowerowe i...domowy kompostownik!!! oj dałaby mi żona, gdybym coś takiego w domku zamontował! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 212.190.72.* 06.06.06, 11:27 bruksela. parlament europejski. hol na pierwszym pietrze. co tu robie? siedze i patrze na wypchanego zubra bjorsena: ww6.tvp.pl/2844.dzialy wczoraj na kolacje byly mule w rosole z selerem naciowym. knajpka nazywa sie chez leon. dzis przejde sie tam znowu. i choc porcja jest niewielka w por ownaniu do takiej np. polowki kurczaka, to jednak znow sobie chyba zarzadze malze. kurczaka zjem w bialymstoku. od rana slonecznie i cieplutko. za moment wybieram sie zatem na starowke. usmiecham sie i pelna piersia wolam: alez fajny dzien mamy dzisiaj! ps. miejscowe dziewczyny nawet sie nie umywaja uroda do bialostoczanek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 08.06.06, 11:41 budzę się, a za oknem - najpiękniejsze miasto świata! białystooook! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 10.06.06, 16:02 wpadlem dziś na wieś, by w rodzinnym gnieździe w wielkim drewnianym przedwojennym domu zjeść obiad z najbliższymi. nic tam specjalnego: ziemniaki z koperkiem, karkówka i świeza sałata z ogródka. ale jakże fajnie jest z rodziną posiedzieć przy stole. u szczytu wielkiego przedwojennego stołu zasiadają najstarsi - z jednej strony dziadek, z drugiej babcia. od ściany moja rodzina, po drugiej rodzina i dzieci siostry. od lat wszyscy siedzą na tych samych miejscach. każdy ma swoje krzesło. czasem kogoś ubywa, ale zaraz na jego miejsce pojawia się następca. czasem się kłócimy, czasem nawet krzyczymy, ale zawsze jesteśmy razem. mam nadzieję, że i Wam się dziś uda zasiąść z bliskimi do stołu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 11.06.06, 20:04 wybralismy sie dziś z małżonka na wycieczke do sanktuarium świata woda w wasilkowie. trafiliśmy, gdy akurat na mszę na świeżym powietzru, więc źródełko było zamknięte. ale bardzo nam się spodobał konfensjonał ustawiony wprost pod drzewem. obejrzeliśmy też dokładnie górę krzyży, na zakończenie zaś zaopatrzyliśmy sie w litewski chleb sprzedawany na jednym z licznych straganów. kupiliśmy też litewskie frytkiz chleba i kwas chlebowy. zaraz sobie urządzimy "litewski wieczór". kto by pomyslał - w pobliskim wasilkowie, tyle wrażeń! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 12.06.06, 15:02 przejeżdżając dziś ulica bema, zauważyłem na warzywnym bazarku mnóstwo skarbów. wracajac zatem do domu, skierowałem mój rower na owe zielone stragany. kupiłem: kalafior (4zł), pół kilo ogórków na małosolne (2,50 zł/kg), pęczek włoszczyzny do małosolenia i kilo truskawek (3,50 zł). obiad będzie jak ta lala! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 13.06.06, 15:09 zaraz po szkole pojechaliśmy z córką na glinianki w ogrodniczkach. woda już ciepluśka i ludzie się kąpią! niestety nie mieliśmy ze soba ani ręcznika, ani koca, ani nawet kąpielówek, także pomoczyliśmy tylko stopy. żenada, co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 18.06.06, 11:56 a'propos wycieczek z córką, to wczoraj jeździliśmy wzdłuż biebrzy: www.szukamypolski.pl/radarxl.php?id=4825&f=8 dziś idziemy na gołąbki do babci. ach, babcine gołąbki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 19.06.06, 08:53 dziś rano za oknem nie było słońca. niebo całkiem szare i powietrze pełne melancholii. smutek w środku czerwca? no cóż, oczekiwanie na deszcz zawsze ma w sobie pierwiastek metafizyczny. człowiek szuka dla siebie schronienia. cofa się pod drzewo, pod dach, w głąb swoich myśli. - o kurde! - ktos zawołał na podwórku to pani sprzątaczka rozkłada szlauchy do podlewania. czyżbym się zatem mylił? czyżby wcale nie zbierało się na deszcz? odrzucam zatem w kąt parasol i smutna minę! smaruję sie kremem do opalania i biegnę na plażę. po drodze musze jeszcze: wpaść do księgowej, zapłacić rachunki w elektrowni, pojechać do Tykocina, nakręcić ze dwa filmy i zmontować pięć. naprawdę! wiele zatem wskazuje, że dziś wcale, a wcale nie będę się nudził! alez fajny dzień mamy dzisiaj! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EB Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.06, 12:02 bylby fajny gdyby mily dlugi weekend sie nie skonczyl :( :( :( ale wczoraj... bylo wspaniale... zielen, las, poranny cieply deszcz i kawa na tarasie Odpowiedz Link Zgłoś
bialostoczanin Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 19.06.06, 13:17 uwaga na plecy :D mnie po do dziś szczypią, pioką, drażnią etc :) takie to słońce było w weekend nad zalewem w Gródku... a ile radości z pływania...można tak godzinami...tym bardziej że woda już bardzo cieplutka... a co dziś... wielka chwila...wielka radość... za chwilę odbieram aparat z poczty :) ... a dla mnie to uczucie tym bardziej niesamowite iż poprzedni ni wiedzieć czemu i jak zostawiłem w pociągu w okolicach Krakowa :)... i co lepsza pomimo tego iż odkładałem nań dobre pół roku chyba nie potrafię się martwić...żal było tylko niesamowitych zdjęć z poznanymi w podróży ludźmi, z niesamowitego Poznania gdzie dane mi i moim znajomym przejechać się lokomotywą na jej ścianie po tamtejszej stacji..., żal zdjęć z niesamowicie rowerowego Frankfurtu n. Odrą ...to już nie wróci :) ale aparat tak...i bardzo się cieszę bo strasznie mi go brakowało... a dziś ? będę walczył z artykułami do gazety :) ... może ze swoimi pytaniami natrafię kogoś z Was :) później trochę latanek związanych z koncertem pewnym ... wiara mi powiada że może trochę czasu zostanie mi na jakiś mały plener fotograficzny :) to pewnie będzie piękny dzień :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 21.06.06, 11:35 znam ten ból po stracie aparatu. mi też kiedyś ukradziono sprzęt fotograficzny w pociągu z krakowa. zwinięto też książki dla dziecka i obraz lutyńskiego. jest to dość znany artysta, ale w dość wąskim kręgu milośników sztuki współczesnej. obraz był abstrakcyjny i jego brak bardzo mnie zaskoczył. czyżby w pociągach grasowali znawcy sztuki? a może to jakiś prywatny kolekcjoner się na mnie zasadził. obraz dostałem bowiem w prezencie od samego artysty. drugi obraz dostał marcin świetlicki i nawet chciał sie ze mną wymienić, bo mój był ładniejszy. ale jego przeznaczeniem było trafic w ręce kolejowych złodziei. mam nadzieję, że może jakoś na nich wpłynął i zajęli sie uczciwą robotą. piszesz waść równiez o kolejce na ścianie w Poznaniu. przyznam się, że nie bardzo potrafię to sobie wyobrazić. jeździliście ze znajomymi po ścianie? kolejką? elektryczną zabawką? zawsze marzyłem, aby miec takie cudeńko. i nadziwic się nie mogę, że teraz kiedy mnie na to stać, nie kupię sobie podobnego urządzenia. nawet jeśli je widzę w sklepie, to specjalnie mnie nie wzrusza. ot jeździ sobie w kółko. wiecie, co powiedział Mark Twain na temat starości? "Człowiek się starzeje, kiedy zamiast wejść w kałuże - starannie ją omija" fakt iz nie interesują mnie elektryczne kolejki oznaczac zatem moze, iz zacząlem dziadzieć. na swe usprawiedliwienie (wiecie kto się tłumaczy) moge wiec dodać tylko: poza elektrycznymi kolejkami zachwyca mnie nadal cały świat! Odpowiedz Link Zgłoś
sith_df Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 21.06.06, 14:53 A mi jak narazie nic nie ukradziono sie bardzo z tego powodu ciesze:D Odpowiedz Link Zgłoś
bialostoczanin Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 22.06.06, 05:29 to znaczy że jacyś mieszkańcy małopolski się teraz nadzwyczaj zadowalają podlaskim sprzętem fotograficznym :D .... a pamiątki artystyczej szczerze współczuję...niestety też wiem co znaczy tak owy ból... hmm...mowa o ścianie kolejki... źle to ująłem ... fakt... nie wiem czy waść kojarzy lokomotywę SM42...a tam pomosty na elewacji ( a żeby nie powiedzieć ścianie ;) ... na tak owych dane mi było przemieżać stację Poznań z arcy miłym maszynistą... :) ... niemal że na dachu SM42 :) te wspaniałe chwile nie powrócą... a mnie kolejki cały czas nurtują niesamowicie...może dlatego iż cały czas na tak owe poluję... HO ...1:87 to me mażenie...odwzorowanie realne wiejskiej okolicy Warmi ze śrenim miasteczkiem... obyło by się wtedy zapewne bez przysłowieowej jazdy w kółko... a co do starzenia... to niestety pomimo 21 lat zaledwie na karku niestety też odczuwam jego aspekty... choć może się pośpieszyłem z tym wytykaniem :) .,,, zacznę poważnie narzekać za 20 ...może 40 lat :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 23.06.06, 00:20 dziś moja córka odebrała świadectwo. z czerwonym paskiem. wezwano ja na środek sali gimnastycznej i sam pan dyrektor wręczał książkę. wszyscy bili brawo. czy byłem dumny? pewnie tak. choc przyznac się muszę, że jakoś nie widze w mojej córce bohatera. znacznie bardziej lubię się z nią przewalać na podłodze, a prawdziwe wzruszenie ściska mnie za gardło, gdy dziecko mówi "tata, chciałabym pojechac z tobą pod namiot. tylko z tobą na cały tydzień" to jest dopiero coś! Odpowiedz Link Zgłoś
sith_df Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 23.06.06, 00:24 To uwazaj:) I gratuluje wyedukowanej coreczki:D A ja dzis dostalem fajna ulotke z Zuberkiem:D Odpowiedz Link Zgłoś
bialostoczanin Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 23.06.06, 00:36 z Turem .... :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 23.06.06, 13:19 doastałem dzis piękny list od Prezydenta Miasta dotyczący zieleni na skwerze przed ratuszem. tekst owego listu umiesciłem już na dwóch innych wątkach dotyczących pana prezydenta i zieleni w miescie, tak więc nie będę się już tu powtarzał. ale chce powiedziec jedno. miło jest dostawać listy. tak mnie to ucieszyło, że postanowiłem umówić się na randkę z jakąś fajną dziewczyną,. co z tego wynikło: ww6.tvp.pl/2844,20060623359961.strona Odpowiedz Link Zgłoś
bernard46 Czy to pisze Koronkiwiecz?...Jezeli tak... 24.06.06, 07:28 to jest inwolucja i aberracja - jakie? Nie powiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 24.06.06, 09:19 wstaje sobie człowiek rano, słoneczko za oknem świeci i zapowiada sie piękny dzionek, aż tu nagle musi sie zmierzyc z jakąś inwolucją. dobrze, że słownik trzymam na podorędziu, więc od razu sprawdziłem, czy ty mnie czasem nie wyzywasz od jakich wszechpolaków?! niezła formuła, dlatego pozwolę sobie ją tu zacytować: inwolucja (łac.- owinięcie) (...)2. mat. przekształcenie mające tę własciwość, że wykonane kolejno dwa razy daje w wyniku przekształcenie tożsamościowe, to jest takie, w którym każdy punkt zostaje na swoim miejscu. co zaś się tyczy aberracji (łac. odchylenie) - to istnieje kilka definicji tego terminu, ale najbardziej podoba mi się piąta: med.psych. odchylenie od nomalnego stanu umysłowego, obłęd. to jest własnie stan drogi bernardzie, który uzyskuję próbując zrozumieć co znaczy termin inwolucja. ale ostatnio miałem jeszcze inną zagwozdkę. otóż na mieście pojawiły się plakaty, a w prasie informacje, że zaczyna się dziś piknik Agility. na próżno szukałem tego terminu w słowniku. dopiero w internetowej wyszukiwarce dowiedziałem się, że chodzi o pokonywaniu toru przeszkód wraz z psem. czy "tor przeszkód" jest wyrazem brzydkim? czemu go zatem zastępować? organizatorzy agility, zapowiadali również na owych plakatach, że można wygrać benq! wczoraj, dziś i jutro w okresie letniego przesilenia, wszyscy dostali niezwyklej mocy i wszędzie organizowane są jakieś imprezy. koncerty muzyczne w muzeach, urodziny psa kawielina, turnieje rycerskie, festyny ludowe itp,itd, także prawdopodobnie nie pobiegnę na żadne agility i nie wygram niestety benq- a. taką już mam inwolucucyjną abberację Odpowiedz Link Zgłoś
bernard46 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 25.06.06, 09:19 oczywiscie, kazdy rozumie jak chce i co chce...ale, mam nadzieje, ze jestes kim jestes, ze nie zmieniles sie ani na jote...po prostu jestes kim innym. Jak sobie przypominam, tak mowil czesto o sobie Tadeusz Konwicki, zacny Jubilat tego lata. Twoje erupcje liryczno-filozoficzne kazdego dzionka, oby byl sloneczny i piekny jak najczesciej,powracaja obsesyjnie i sa, jak to czesto sie okresla uprawianiem sztuki dla sztuki....ale czy to nie jest przypadkiem kunszt mimikry? Nie chce Cie meczyc w te dni upalne bys taskal ciezkie woluminy slownikow.Mozna sie rozkoszowac i zarazem oszukiwac siebie wlasnymi umiejetnosciami. Nikogo nie wyzywam a wszechpolactwo jest wyjatkowo obrzydliwe zas POSTEP WSTECZNY ( tak, oksymoron - jestes przeciez polonista)moze byc udzialem kazdego, kto chce zachowac swe zycie i zdrowie w stanie maksymalnego polysku przy minimum komplikacji. To tyle...zycze "agilitalnych" sukcesow PS Benq-a mialem routera :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 25.06.06, 19:26 wpis 1725. co się działo tego roku na świecie? co się dzialo w polsce? na studiach pan od historii zadał nam pracę, aby korzystając ze wszystkich dostępnych materiałów - opisać dzień po dniu jedno dziesięciolecie. i puścił po klasie kartkę, na której trzeba było wpisać swoje nazwisko obok wybranego dziesięciolecia. całe szczęscie siedziałem z przodu i mogłem wybrac jako jeden z pierwszych. wybrałem lata 1950-1960. wystarczyło zatem przejść się do czytelni i przejrzeć kilka roczników rozmaitych gazet. co jednak mieli zrobic ci, ktorzy trafili na wiek XIX? albo XVIII? załóżmy że grupa liczyła 40 osób, niektórzy więc musieli cofnąć się do relacji sprzed czterech wieków! szczerze im współczuję. dostałem najlepszą ocenę z całego roku. ale była to oczywiście kwestia szczęścia, że akurat siedziałem najbliżej biurka. od tego czasu nigdy już nie siadałem na końcu. nie wiem, co się dalej stało z wykonanymi przez nas pracami. myślę, że gdyby powstała z tego książka, mogłaby to być ciekawa lektura. historia świata dzień po dniu. ciekawe jak daleko udałoby się cofnąć? który dzień został zapisany jako pierwszy w kronice dziejów ludzkości? musiał być to naprawdę ciekawy dzień! Odpowiedz Link Zgłoś
sith_df Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 26.06.06, 23:14 Desz pada... Fajnie:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: 195.245.213.* 27.06.06, 12:13 fajnie, fajnie, ale jak się błyskało zanim zaczęło padać! pozamykaliśmy z żoną wszystkie okna, nawet na kltkę pobiegłem taka się wicura zrobiła i trzaskanie framugami. a potem siedzieliśmy sobie na łóżeczku przykryci kocykiem i patrzyliśmy na podniebny festiwal żywiołów. z tego wszystkiego zapomniałem zareklamować filmik: ww6.tvp.pl/2844,20060626361080.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 27.06.06, 19:01 dzis dostałem kartkę z indii. przez skromność nie napisze od kogo. ale pozwolę sobie fragment zacytować: "Za parę dni ruszamy w prawdziwe Góry, z przewodnikiem i jego trzema końmi. Jakby nas zjadło yeti, dawajcie świadectwo, że żyłem godnie i miałem nowe zielone spodnie. Ale naleweczek pilnujcie, bo niewykluczone, że przeżyję, a człowiek po miesięcznym poście chętnie przybywa do Przyjaciół w goście" dziś więc proponuje filmik o podróżach: ww6.tvp.pl/2844,20060627361486.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 01.07.06, 01:37 ależ dzień! już wczoraj zaczęło wszystko siadać. czego się nie dotknąłem wszystko się psuło. zadyma goniła zadymę. ale w pewnym momencie fatum osiągnęło swój punkt krytyczny i.... zły los się odwrócił. nie będę opisywał jak odgonić pecha, gdyż małżonka nie lubi, kiedy o niej publicznie opowiadam. opowiem natomiast o pewnej znajomości. otóż przed kilkoma dniami poznałem bardzo ciekawego człowieka. jest operatorem kamery, kręci filmy weselne i współpracuje z jedną z miejscowych telewizji. wspólnie pracujemy nad pewnym projektem. zauważyłem, że coraz trudniej przekonać mi się było do nowych znajomości. najbardziej lubię rozmowy i spotkania z przyjaciółmi, których znam od lat. czasem jednak pojawia sie ktoś, kto podziela te same zainteresowania i pasje, ktoś kto ma ciekawe pomysły, jest miły, uprzejmy i skory do pracy. i nagle okazuje się, że praca w zespole jest znacznie ciekawsza niż samotne borykanie sie z problemami. jutro zapowiada się ciekawy dzień, impreza radiowej "trójki" w Augustowie i koncert HEY-a, a nad Siemianówką regaty jachtów kabinowych i występ Mandaryny. no kurka wodna! na co się tu zdecydować?! Odpowiedz Link Zgłoś
bialostoczanin Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 01.07.06, 17:54 Augustów :) choć mi się już nieco znudził..może złe słowo..raczej przejadł... ... a do Siemianówki pomimo skręconego ongiś kręgosłupu, i zdechłych ryb na brzegu mam jakiś sentymenet :) ... a ja jutro po oporowych kosztach pod namiot do Gdańska z przyjaciółmi... kto chętny... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 02.07.06, 00:11 po oporowych kosztach? czyżby autostop? wielu wybrało dziś tą drogę do augustowa. pamiętam kiedyś przed laty jak jechaliśmy z kumplem autostopem z istanbułu do grecji. świetnie się podrózuje w krajach muzułmańskich, gdyż mają obowiązek pomagania pielgrzymom udającym się do mekki. odnosi sie to do wszystkich podróżujących.udawało nam się zatem zatrzymywac samochody w szczerym polu dobrze po północy, oraz totalnie zładowane ciężarówki w środku miasta. w innych krajach rzecz niepojęta. wiem coś o tym, bo jeżdziliśmy tez trochę po grecji, a z aten dojechałem stopem do polski. meta z jeleniej górze. dwa razy przejechałem ze zgorzelca do paryżewa. rozmaicie bywało w drodze. nie raz i nie dwa trza było spać w szczerym polu. raz schronilismy się przed deszczem pod jakimś niemieckim barakowozem robotników budowlanych. rano otwieramy oczy, a tu dookoła niemiecka mowa! my zaś chłopaki wychowane na hansie klosie i czterech pancernych! spakowaliśmy szybko plecaki i korzystając z chwili nieuwagi wyrwaliśmy się z okrążenia. w augustowie jeszcze pustawo. puste plaże, puste ulice i bulwary, puste krzesła w smażalniach i restauracjach. a woda ciepluśka w jeziorze! żyć nie umierać! Odpowiedz Link Zgłoś
bialostoczanin Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 02.07.06, 02:05 Co do wody w morzu też się nie martwię gdyż pełną parą sprawdziłem ją już w kwietniu :) a jak tam lato teatralne w Augustowie ? czy aby napewno ten wielki brodacz dalej straszy dzieci :) a ja tam wolę Białe jeziorko... i kajaczek :) a co do pomocy bliźnim i związanej z tym wierze to spotkałem się też z tym w Polsce w związku z autostopem... któż domyśla się co to za wiara ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
bialostoczanin Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 02.07.06, 02:00 w jedną stronę pociąg osobowy :) a w drugą autostop :) skąd ja znam te sytuacje... chyba z życia... za granicę stopem jeszcze nie jeździłem choć już w tym roku się zacznie... setki kilometrów przede mną... , pół Polski, trochę Europy, wspaniali ludzie po drodze, wspaniałe przeżycia... czego więcej chcieć... a już w przyszłym tygodniu Wrocław... kompel nalega na Kraków...może jakoś to pogodzimy :) jak ja to kocham :) może znowu pojadę z jakimś posłem... może znowu maluchem gdzie miejsce przedniego siedzenia zajmują grabie i motyka... może ambulansem do przewozu krwi, może znowu ze śmieszną babcią. Koro a jaki ty miałeś rekord w ilości osób zabranej do jednego stopa? :) Ja nieskromnie muszę się pochwalić iż 13 ... do dziś nie wiem jakśmy to w Wigrach uczynili :) Może znowu dziabnę :) 1200 km. w 2 dni :) i nie ważne czy wieczorem wyląduje w szczerym polu, na wiosce gdzie samochód przejeżdża raz na pół godziny, w pięknym mieście, na pięknej plaży, czy w łóżku u pieknej kobiety ... ważne żeby czuć jak zyję i żyć jak czuję :) ku przestrodze autostopowiczów... nie polecam odcinka Jeżewo - Łomża... i wielu moje zdanie podziela :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 03.07.06, 07:40 nie no, słuchając opowieści kolegi - nie mam raczej wiele do powiedzenia. lądowałem co prawda w szczerym polu, ale żadna miss polski nigdy mnie na nocleg nie zapraszała. na trasie jeżewo łomża nigdy nikogo nioe zatrzymywałem, ale podobne akcje miałem na odcinku pisz - grajewo. od kilku dni poróżowaliśmy z córką stopem po mazurach i nigdzie nie staliśmy dłużej niż kilka minut. raz spod sejn zabrali nas nawet rosyjskojęzyczni przemytnicy, którzy po drodze zawieźli nas tzw. dziuplę, gdzie ze stodoły wynieśli jakąś część do bmw. jeździliśmy zatem szybko i bardzo przyjemnie. ale w piszu dobra passa się skończyła. staliśmy na rogatkach miasta chyba ze dwie godziny. a wszyscy przejeżdżający kierowcy patrzyli na nas jakby zobaczyli ufo! wczoraj jeździłem do białowieży i nad siemianówkę. nad zlewem na zakończenie regat miał się odbyć koncert - maryla show. dziwne mi się zdało, aby gwiazda tej klasy występowała pod gołym niebem na plaży, więc pytam organizatorów: - czy chodzi o marylę rodowicz? - nie, o tę drugą marylę - odpowiedziano - którą drugą? okazało się, że był to występ pana sebastiana, który przebiera się za marylę rodowicz i śpiewa jej piosenki. draq quenn nad siemianówką! występ był pierwsza klasa! ludzie bawili się znakomicie. skakali, tańczyli i śpiewali razem z marylą. po koncercie dzieci przyszły zbierać autografy. wójt robił sobie pamiątkowe zdjęcie. niestety artysta nie zgodził się na wywiad przed kamerą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 04.07.06, 15:33 gorąco! kury pochowały sie w cieniu pod krzakami i żadna nie chce nawet trawki skubnąć! ww6.tvp.pl/2844,20060704364819.strona Odpowiedz Link Zgłoś
boor4ever Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 04.07.06, 18:19 Na upał najlepsza jest dobra dawka śmiechu: absurdalny skecz T'Ayoy - www.youtube.com/watch?v=OTIgdPpwMz8 s2.bitefight.pl/c.php?uid=85805 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 08.07.06, 13:59 Boże, dziękuję Ci, że stworzyłeś drzewa i mogę skryć sie w ich cieniu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 09.07.06, 11:33 wczoraj o godz.15 zostaliśmy z małżonką zaproszeni na grilla. wdzieliśy więc azbestowe wdzianka, nasypalismy lód do plecaków i przemykaliśmy się od drzewa do drzewa, od cienia do cienia, tak dotarlismy do podziemnego garażu. - może tu zostaniemy? - zaproponowała małżonka ale zacisnęłismy zęby i ruszylismy w dalszą drogę. na grillu jak to na grilu, boczek opływał tłuszczem i kapał na rozżarzone wegle wzbijając chmury dusznego dymu, piwo "mroziło się" w wiadrze wody, a wódka nawet nie udawała, że jest zimna. już po pierwszym toaście - za zdrowie gospodarzy, czułem że odlatuję w kosmos. całe szczęście kilkadziesiąt metrów dalej płynęła rzeka. poprosiłem więc syna gospodarzy, aby przeszedł sie ze mną na spacer i odniósł ubranie mojej żonie, gdybym przez dłuższy czas nie wypływał na powierzchnię. rzeka była płytka. wymarzone miejsce by połozyć się na dnie, oprzeć głowę na kamieniu i patrzeć w chmury. gdzies w oddali na łące basem porykiwały krowy, coraz głośniej niosły się też piosenki i nawoływania biesiadników, a woda płynęła i zmywała z ciała całe zmęczenie. dzięki Ci Boże za rzekę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 09.07.06, 17:39 a'propos rzeki, to serdecznie zapraszam do Mielnika, gdzie z góry zamkowej rozciąga się jeden z piękniejszych widoków podlasia. panorama na przełom Bugu ww6.tvp.pl/2844,20060709366952.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 11.07.06, 13:19 widziałem taaaką rybę: ww6.tvp.pl/2844,20060711367743.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 13.07.06, 16:25 byłem dziś z córka nad rzeką. siedzieliśmy na wysokiej skarpie (do wody jakieś dwa metry)i wrzucaliśmy rybom okruchy ciasta. kiedy się skończyły ciastka, naleliśmy do wody odrobinę hop coli. ależ się zaroiło! to nieprawda, że ryby nie lubią hop coli! ciekaw jestem czy napój ten dodany do przynęty poprawia wyniki połowów? pozdrawiam miłośników obserwacji przyrody Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 14.07.06, 13:45 nie potrafię zrozumieć telewizorów oraz innych mediów z ich uporczywą manią donoszenia o kolejnych poczynaniach polityków! to jakby relacja z księżyca. czy jestem w Augustowie, w Królowym Moście czy w Kruszynianach - wszędzie ludzie rozmawiają na inne tematy. inne mają problemy i inne zainteresowania. Żadna z polskich redakcji - czy to prasowych, radiowych czy telewizyjnych nie prowadzi np. rankingu knajp. Spacerujemy po deptaku dajmy na to w w Augustowie i wśród kilkudziesięciu smażalni -czujemy sie zagubieni jak Beger na polu owsa. Nikt nam nie podpowie - tu mają bajecznego lina w śmietanie, tu najlepsze kartacze, w tym sklepie zawsze kupuję małosolne, tu zaś mają najsłodsze jagodzianki. Podobnie jest w Białowieży. Gdzie zjeść? za ile? czego naprawdę warto spróbować? ech, jak się sam nie wezmę do pracy, to zawsze tylko będzie bajanie posła G. na temat posła K., no do roboty: ww6.tvp.pl/2844.dzialy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 15.07.06, 19:13 przed chwila otrzymałem sm-a od kolegi: "mam dwóch synów. obaj 2960 g, 51 i 54 cm". ale radocha! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: 195.245.213.* 17.07.06, 10:54 tym którzy wakacje spędzają w naszym regionie polecam wizytę w surażu: ww6.tvp.pl/2844,20060717370271.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: 195.245.213.* 19.07.06, 12:45 można też wybrać się do kruszewa. ja co prawda byłem tam w środku dnia: ww6.tvp.pl/2844,20060719371294.strona ale warto wyskoczyć obejrzeć piękny zachód słońca. wzrok się prostuje jak nic. odległość z białegostoku - 22 km Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: 195.245.213.* 20.07.06, 13:00 kiedyś przed wielu laty jeszcze jako uczeń III klasy podstawówki, zostałem wysłany na kolonie do Suchowoli. ie pamiętam ile trwały owe kolonie 2 czy 3 tygodnie. mieszkaliśmy w budynku szkoły podstawowej. raz poszliśmy do kina kometa na film "mechagodżilla", kilka razy wybraliśmy się nad rzeczkę. kąpaliśmy się koło mostu gdzie teraz przejeżdżają kawalkady tirów. pamiętam, że znalazłem w wodzie...krowi róg. ilekroc przejeżdżam przez suchowolę - ciekawie się rozglądam. co też się zmieniło? i jak ja się zmieniłem? polecam filmik z mojej ostatniej wizyty: ww6.tvp.pl/2844,20060720371806.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 20.07.06, 16:43 "przekrój" na ostatniej stronie wydrukował dziś moje zdjęcie. superosko! ten tygodnik czyta sie w mojej rodzinie od lat! pozdrawiam wszystkich miłośników profesora filutka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 21.07.06, 15:28 widziałem sowę, nagrałem kruka: ww6.tvp.pl/2844,20060721372269.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.elpos.net 21.07.06, 15:51 tak sobie przeglądałem co tu w tym megapoście, i trochę tych zdjątek przejrzałem. i zastanowił mnie ten napis "center of europe" czy aby to jest poprawine? no bo tak. centrum to po angielsku "centre", amerykańsku "center", więc niewątpliwie tekst kierowany do amerykanów. ale zastanawiam się czy nie bardziej trafionym zwrotem byłby "middle of europe". bo centre (center) bardziej mi się kojarzy z centrum miasta, centrum handlu itd. czy jakis anglista (lub ktoś inny kto wie) mógłby mi powiedzieć czy mam rację czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 23.07.06, 11:43 no i masz babo placek! kiedys pamiętam były takie baterie z napisem "centra". centra to było też wrzucenie piłki w pole karne. aj waj, trza będzie w słownikach grzebać. a tu słoneczko za oknem pięknie przyświeca. wczoraj wieczorem byłem z małżonką nad rzeką. na ulubionym zakręcie na supraśli. kilometr od ujścia do narwi. olbrzymia piękna łąką, nad nia wielkie błęitne niebo. i wstęga rzeki. zachodziło słońce. wokół nikogo. więc chlup! aq tu słychac samochody jakies jadą. radia grają umca umca. ale nic pojechali. pewnie wędkarze na nocny połów i piw obalanie. więc dalej chlup! a tu znów jakies auto jedzie. srebrne audi. jezu! mafia? tamci pewnie tez nie wedkarze, ale zbiry jakieś. zaraz egzekucja będzie albo transakcja narkotykowa. a nas jako świadków ubiją tu bejsbolami. żona w ciąży. ja w kąpielówkach! popłyniem tak oboje do morza. albo na moscie w tykocinie nas znajdą. wyobraźnia pracuje... tymczasem audi coraz bliżej, już widać pasażerów -to trzy... starsze panie! co tu robiły na tych łąkach? przyjechały swoich mężów noca wędkujących sprawdzić? a może to jakieś seks praktyki na łonie natury? czemu nie? zamiast domów publicznych w mieście i rozmaitych podejrzanych salonów masażu, może rzeczywiście przenieśc biznes na wieś? do gospodarstw agroturystycznych. dojenie krów i baraszkowanie na sianie. takie to rzeczy wczoraj przez głowę przelatywały. po powrocie do miasta od razu żem wpadł w piernaty i tyle mnie widziano. wstałem tuż po szóstej. ach! znowu rzeka przed oczami stanęła. po cichutku żeby nie obudzic żonki, wymknąłem sie do łazienki. cichuteńko umyłem zęby i włożyłem ubranie. - gdzie idziesz? - zapytała małżonka no to musiałem wszystko opowiedzieć. że na wieś, bo rośliny podlac trzeba i pozbierać porzeczek, póki jeszcze słońce nie dopieka. że do sąsiada zdjęcie zawieźć jego córki, co u nas na urodzinach była. że może nad rzekę? i że wróce o 10. i rzeczywiście wróciłem! wszystko załatwiłem. a nad rzeką o 7 rano to jeszcze stoi mgła. i nie było ani wędkarzy, ani starszych pań. nawet myślałem, żeby na golasa do wody chlupnąć. ale takie teraz panie mają satelity, takie teleobiektywy, a tu wybory przeciez zaraz będą. kąpałem sie więc w majtkach. ale i tak było super! Odpowiedz Link Zgłoś
bernard46 Re: centre?centr?.....and more 25.07.06, 14:22 polecam.... dictionary.cambridge.com jest tam Dictionaries Online Odpowiedz Link Zgłoś
bialostoczanin Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 23.07.06, 23:20 a co do Filutka to młody czytelnik Przekroju nadmieni tylko że w Toruniu genialny pomniczek tak owego bohatera stoi... i że zaiste warto go ujrzeć...tak trafiłem kosą na kamień bo tu się region promuje więc... wcześniej tylko na chwilę oblać się zimną wodą podczas upału... najlepiej tą lodowatą...prosto na ciało...tą ze studni w Waliłach pięknych...w Gródku co już dziś czy wczoraj nie raz czyniłem...jedno ze wspanialszych uczuć w życiu...Basowiszcza :) ... dozobaczenia za rok :) tam można popływać waletem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stanisław Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.pools.arcor-ip.net 23.07.06, 23:27 Z tym oblewaniem się zimną wodą w czasie upału zalecam ostrożność! Zdarzyło mi się kiedyś wziąć prysznic po 10 godzinach pracy w upale i ... straciłem rozum. Przez ponad dwie godziny nie widziałem jak się nazywam i gdzie mieszkam, zero wspomnień. Dobrze, że kumpel odwiózł mnie do domu a rozum wrócił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 24.07.06, 08:35 o! piękna porada jak w sposób tani i legalny stracić rozum?! bez żadnych używek i niebezpieczeństwa wpadnięcia w nałóg. jeszcze jedna rzecz mnie ujęła w owej historii. rola kolegi. bez takiego kumpla - człowiek włóczyłby się bezrozumnie do dziś! Odpowiedz Link Zgłoś
bialostoczanin Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 24.07.06, 16:20 zaiste z tym kumplem to prawda :) a to by było ciekawe żeby ta woda działała alkoholowo :) podwójna przyjemność :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: 195.245.213.* 25.07.06, 11:14 próbowałem uciec przed upałami nad biebrzę: ww6.tvp.pl/2844,20060725373857.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: 195.245.213.* 26.07.06, 16:09 gorąco jak w piecu. zaszedłem dziś do redakcji później niż zwykle. podłączyłem gwizdek do kompa, patrzę, a tu połowy rzeczy nuie mam! nici z roboty. trzeba do dom jechać jeszcze raz wszystko wgrywać i znów z powrotem do roboty. to się dzis napedałuję! łydki będę miał jak szwarceneger bicepsy. na straganach warzywnych wiśnie po 2,50! morele za 4 zł, som też porzeczki, agrest i innych smakołyków moc. pysznią się smukłe pory, czerwienią pomidory. polecam danie, łatwe tanie i pożywne: na patelnię wlewamy oliwę i wrzucamy pomidory pokrojone w grube plastry. solimy (ja używam soli z przyprawami do grilla) i po chwili przekładamy na drugą stronę. wtedy kładziemy na owe pomidory plastry żółtego sera. może być też mozarella lub jeśli ktoś lubi pleśniowiec. smażymy tak długo, aż ser zacznie płynąć. podajemy z bułką lub grzankami. zamiast pomidora można użyć cukinię lub bakłażana. smacznego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: 195.245.213.* 26.07.06, 17:58 a'propos jedzonka: ww6.tvp.pl/2844,20060726374647.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 27.07.06, 22:51 komputer mi się stale zawiesza. żeby napisać najprostszy post, muszę niekedy pięciokrotnie resetować sprzęt. ależ to uczy cierpliwości i pokory! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: 195.245.213.* 28.07.06, 12:40 byłem w krynkach!!!! ww6.tvp.pl/2844,20060728375407.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 31.07.06, 07:03 na koloniach córki, największą atrakcją jest wieczorne opowiadanie o duchach. choć do zachodu słońca było jeszcze daleko zostałem uraczony jedną z takich opowieści - "o czarnej pani". i kiedy rzecz cała zbliżała się do finału - okazało się, że znam tą historię. sam ja poznałem będąc w podstawówce na obozie harcerskim. ale oczywiście nie przerywałem. okazało się, że puenta jest zupełnie inna i treść trochę uwspółcześniona, ale przekaz ustny - nadal istnieje. pomimo wynalazku pisma, książek, gazet, radia, telewizji, telefonów komórkowych i internetu - są historie przekazywane z pokolenia na pokolenie tylko ustnie! następnego dnia opowiedziałem historię o czarnej pani przy rodzinnym stole. zrobiła wrażenie. choć moi rodzice jej nie znali. a siostra już tak! i zaraz posypały się inne opowieści o duchach, topielcach i pogrzebach. alez przyjemnie się rozmawia, ależ super się słucha opowieści! polecam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.man.bialystok.pl 31.07.06, 14:13 skoro zaś o duchach mowa to warto się wybrać do Osowca: ww6.tvp.pl/2844,20060731376346.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 02.08.06, 00:08 mam syna! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 03.08.06, 19:48 mój syn Krzysztof ciągle śpi. nie reaguje nawet wtedy jak mu mówię "wstawaj stary idziemy na ryby", tatusiowie się podrywają z całej sali, zostawiają swoje żony i nowonarodzone dzieci, biegną do mnie i pytają - na te ryby to kiedy? a krzyś tnie komara. pojechałem zatem przyjrzeć się innym dzieciakom: ww6.tvp.pl/2844,20060803377684.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 06.08.06, 16:46 nasz syn cały czas śpi. krzyczy i pl;acze bardzo rzadko. ale oczywiście trzeba było w nocy kilka razy wstawać, pieluchy przewijać, mleko podgrzewać i dlatego rano człowiek lekko nieprzytomny. ale potem jaka radość - jak się uda z godzinkę zdrzemnąć! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 07.08.06, 15:04 kolejna spokojna noc. panie Boże dzięki za takiego syna. byłem dziś w urzędzie, aby zarejsetrować dziecko. ależ kolejki. młodych białostoczan przybywa. w końcu i ja trafiłem za biurko, pani urzędnik o cos pytała, ale za bardzo nie mogłem pojąć, co do mnie mówi. przeprosiłem ją zatem i poprosiłem o powtórzenie. pani uśmiechnęła się i powiedziałe: - ja też dziś jestem trochę nieprzytomna. mimo wszystko udało nam się wypełnić wszystkie dokumenty. ktokolwiek był w jakimkolwiek urzędzie, ktokolwiek przeszedł przez labirynt korytarzy, gabinetów, dokumentów, załączników, rubry, pieczątek i podpisów - ten doskonale wie co to za radość wyjśc w końcu na świeże powietrze, popatrzeć na błękitne niebo i zielone drzewa i powiedzieć sobie - wszystko załatwione, teraz pora na becikowe! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 07.08.06, 18:47 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 09.08.06, 14:29 byłem dziś na wsi. jedno z gospodarstw agroturystycznych nad Narwią buduje przydomową oczyszczalnię ścieków. chciałem nagrać wywiad z właścicielem, ale akurat pojechał do miasta, a żona tylko machnęła na mnie ścierką. znad pól, gdzieś spod lasu dobiegł krzyk żurawi. nie klangor lecących - ale tzw. trąbienie. jeden z najbardziej przejmujących dźwięków polskiej natury. gdzieś w oddali majaczyły sylwetki trzech ptaków, poszedłem więc skradając się od zarośli do zarośli, przedzierałem się przez krzaki, i brnąłem w morzu traw. spłoszyłem dwa błotniaki i dudka, kiedy zaś doszedłem naprawdę blisko - okazało się, że moje wyśnione i wymarzone żurawie - to zwykłe bociany. wstałem więc z trawy, otrzepałem spodnie i dumnie wracałem do gospodarstwa. i wtedy! niemalże tuż za plecami rozległo się głośne trąbienie! to żuraw, którego próbowałem bezskutacznie podejść - śmiał mi się prosto w nos. pokłony panie żurawiu, wygrałeś! ale choć nie widziałem Cię nawet przez moment - Twój piękny przejmujący głos wynagrodził mi cała ową wyprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 11.08.06, 15:09 a'propos wioski: ww6.tvp.pl/2844,20060810380563.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: 195.245.213.* 12.08.06, 16:59 od rana mimo deszczu jestem w podróży. pojechałem odebrać córkę z kolonii w serpelicach. pięna miejscowośc po drugiej stronie bugu na przeciwko mielnika. wpadliśmy na moment do janowa na pokazy koni arabskich, potem przeprawilismy się promem do mielnika i porobilismy troche zdjec na górze zamkowej, nastepnie wpadlismy z odwiedzinami do wedkarzy, którzy opodal urządzili sobie zawody pod hasłem "noc trapera". potem zwiedzaliśmy świętą górę Grabarkę. obiad zjeliśmy w siemiatyczach z pizzerii obok dworca pks. napstrykaliśmy mnostwo zdjęć. chętnie umieściłbym je w sieci, by pokazać jak pięnie jest na południu naszego regionu, ale niestety komputer się zawiesza co chwila i skorzystać mogłem dopiero ze sprzętu w pewnej miłej firmie. oglądajcie telewizję białystok! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: 195.245.213.* 13.08.06, 12:34 udało się! oto króciutka relacja z mielnika nad bugiem: ww6.tvp.pl/2844,20060813381601.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: 89.161.28.* 18.08.06, 05:49 dawno żem juz nic nie pisał, ale komputerek na urlop pojechał do punktu serwisowego. wrócił wypoczęty i teraz działa zupełnie jak nowy. przez te kilka dni trochę i człowiek od monitora odpoczął. z wirtualnego świata powrócił do realności. jeszcze gdyby tak telewizor wysiadł, to w ogóle już pełnia szczęścia by była. niestety brak silnej woli i uzależnienie sprawia, że się samemu grata za drzwi nie wyrzuca. no patrzy potem człowiek godzinami na ruszające się obrazki. siedząc w foelu z pielgrzymką idzie do częstochowy. w samym podkoszulku z biskupami się styka, ministrami i wicepremierami. samego premiera ostatnio nie widać, bo na urlopie jest. fajną ma chłop robotę, miesiąc porządził i już na urlop jedzie. ciekawe czy istnieje jeszcze w Polsce inne stanowisko, gdzie po miesiącu już przysługuje urlop? deszcze ostatnio przeszły nad nami, więc się wybrałem rowerem do lasu. za grzybami chciałem się rozejrzeć, ale po deszczu w lesie takie się zapachy rozchodzą, że zapomniawszy o grzybach, premierze i komputerze, oddałem się całkowicie we władzę zmysłu powonienia. nos rządzi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 18.08.06, 14:00 byłem dziś w bocianiej wiosce: ww6.tvp.pl/2844,20060818383382.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 19.08.06, 19:48 w lasach mnóstwo grzybów. znów tropiłem dziś żurawie. tym razem z połowicznym powodzeniem, gdyż nagrałem je w locie, jak uciekają przed grupa geodetów mierzących pola. i tropiąc owe żurawie wszedłem w młode brzózki, a tam! grzybów zatrzęsienie. jeden na drugim podbrzeźniaki i czerwonogłowce. suszą się teraz w piekarniku i w całym mieszakniu unosi się cudowna woń grzybów. dziś w teleekspresie pokazano felieton filmowy o modzie na rowery typu holenderskiego. że nuby nowiutkie górale są teraz wieśniactwem, trendy zaś jest miec stylowy stary rower. cena takiego modnego gadżetu wynosi od. 300 zł. tanio? oczywiście można też wydac na ropwer tego typu i kilka tysięcy złotych. nie mówmy jednak o pieniądzach. konkluzja programu była taka, że jazda podobnym rowerem zmniejsza stres i depresję. od siebie dodałbym jeszcze kilka punktów: - rower to szybkoś i elegancja! - rower to wolność! polecam zatem jutro wycieczkę rowerem do lasu na grzyby. ja pojadę na pewno, gdyż po czyszczeniu zostało mi trochę korzonków i dwa robaczywe kapelusze. jeśłi się takie ścinki wrzuci gdzies pod krzaczek, to czasem powstaje własna hodowla grzybów. sprawdziłem z kurkami! Odpowiedz Link Zgłoś
wirtuoz_taczki nie, wcale nie był fajny. 19.08.06, 19:52 ani troche. uciekać stąd trzeba jak najdalej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 20.08.06, 16:00 zacny wirtuozie jednokołowca, gdzie chcesz uciekać? myślisz, że pod inną szerokościa geograficzną będzie inaczej? swój los i swoje przeznaczenie nosimy w środku. choleryk z europy nie stanie się nagle w afryce flegmatykiem. introwertyk z rosji, w ameryce raczej się nie otworzy. pijak pić będzie wszędzie. nieważne jest zatem pod jakimi gwiazdami przebywamy. postarajmy się raczej zmienić samego siebie. pozbyc się złych uczuć, tego co nas boli i czego się wstydzimy. pielęgnujmy w sobie ogród. byłem ostatnio na strusiej fermie. właściciel otworzył drzwi obórki i wypadło stamtąd stadko ptaków. wybiegły radośnie i zrobiły rundkę wokół podwórka. - teraz to jeszcze nic - rzekł rolnik - kiedy świeci słońce potrafią tak biegać godzinami. cieszą się z kolejnego dnia. bierzmy z nich przykład: ww6.tvp.pl/2844,20060820384049.strona Odpowiedz Link Zgłoś
wirtuoz_taczki Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 20.08.06, 20:58 Ano nie zmieni. Ale zawsze może się powiesić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.man.bialystok.pl 22.08.06, 09:20 syn dziś rano trochę marudził, więc zmieniłem mu pieluchę, nakarmiłem z butelki i ululałem. dziecko zasnęło. fajnie jest mieć poczucie, że się zrobiło coś dla bliskich. nawet jeśli trzeba wstać o 4 rano i potem pół dnia pakować w siebie kolejne kubki kawy. ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 23.08.06, 15:45 Byłem wczoraj na proteście mieszkańców w lesie turczyńskim. Nie są tak zdesperowani jak działkowcy, którym odbiera się działki. Nie krzyczą i nie grożą. Ale psotanowili upomnieć się o swoje. Nie rzucają co prawda w budynek sejmu śrubami, nie podpalają komitetów. Wierzą, że ich głos też jest coś ważny. Że choć nie są wysokimi urzędnikami czy nietykalnymi posłami - z ich zdaniem ktoś będzie się liczył. Że ich argumenty zostaną wysłuchane. Przyznam się szczerze - zaimponowali mi. Tak właśnie powstaje społeczeństwo obywatelskie. Społeczeństwo aktywnie biorące udział w życiu publicznym. Społeczeństwo, które wie, że jego los, zależy tylko od niego samego! ww6.tvp.pl/2844.dzialy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 24.08.06, 22:23 to był piękny dzień. spotkałem się z młodymi ludźmi w wieku lat 13-15, którzy opowiadali o swoich marzeniach. spędziłem też kilka godzin sam na sam z synem. zagrałem w totka. chciałem skreślic numery wlasnoręcznie, ale okazało się, że takie same padły w poprzednim losowaniu - zagrałem więc kuponem który obstawiam od kilku tygodni i na który nie padła jak dotąd żadna najmniejsza nawet wygrana. wieczorem zaś zmontowałem film. najwięcej kłopotów było z początkiem. zmieniałem chyba z 15 razy. czy w końcu sie udało? jutro zaprezentuję go po raz pierwszy i zobaczymy co na to powie publiczność? ale zanim to się stanie - przede mną cała noc. a zatem dobranoc! i miłych snów! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 25.08.06, 11:20 oto fragment książki, którą czytam memu synowi podczas karmienia: "Świt rozpraszał już nocne mgły, gdy vcałe towarzystwo wysypało sie do ogrodu. Na wschodzie niebo jaśniało w oczekiwaniu na słońce, gotowe lada chwila wyjrzeć na świat, za kilka minut noc miała ustąpić i wszystko mogło się znów zacząć od początku. Otwierały się nowe Niewiarygodne Możliwości, nastawał nowy dzień, w którym wszystko może się zdarzyć, jeśli tylko ktoś nie ma nic przeciwko temu." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 26.08.06, 00:32 dziś podczas masy krytycznej było kilkuset rowerzystów! peleton ciągnął się dobrych dwieście metrów! fajnie jest jechać w takiej grupie. fajnie jest spróbowac po raz pierwszy popedałowac rowerem-chopperem. dziwne uczucie, układ kierowniczy chodzi zupełnie inaczej niż normalnie. i stopy wysunięte do przodu! wiele osób usmiechało się do siebie. wielu przechodniów czekających na przystankach pozdrawiało nas. ale oczywiście było też kilku kierowców, którzy strasznie się gdzieś śpieszyli i próbowali wcisnąć się w kolumnę rowerzystów. poznałem bardzo ciekawego cyklistę, z którym jadąc opowiedział o swej kolekcji rowerów. ma ich trzy. w tym jeden taki, że zaraz przeszukam allegro, i jeśli coś podobnego istnieje - to wkrótce białostockie ulice oniemieją! do zobaczenia na szlaku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 29.08.06, 07:17 weekend w kurowie. biesiada miodowa. dużo słodkiego, całe szczęście, że było czym popić: ww6.tvp.pl/2844,20060828387222.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: 89.161.28.* 30.08.06, 18:01 wczoraj dostalismy przerażającą informację, że wyniki krwi naszego syna, nie są najlepsze. że istnieje prawdopodobieństwo mukowiscydozy. nieuleczalnej i śmiertelnej choroby. smutek spadł na nasz dom. wykonaliśmy setki telefonów, aby jak najszybciej przeprowadzić specjalistyczne badania. dziś od rana byliśmy już na nogach. przeprowadziliśmy test i... wszystko jest w porządku. podejrzenia nie sprawdziły się. oczywiście będziemy chodzić na badania regularnie, żeby potwierdzić pierwsze testy. ale zapewniam - nikomu nie życzę nocy, gdy słucha się każdy oddech śpiącego dziecka. gdy patrzy się w jego oczy i zadaje pytanie - dlaczego? życzę wszystkim dużo zdrowia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gregory Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: 194.246.108.* 30.08.06, 23:23 cały smak bycia rodzicem... ale już niedługo będzie miał miesiąc, to już duży chłopak:), dobrze że wszystko jest w porzadku. Mam córę z 12.08. pzdr p.s. nie ma to jak szkoła rodzenia;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: 89.161.28.* 31.08.06, 10:13 wiwat córa! proszę pozdrowić mamę! co zaś się tyczy miesięcznego dziecka, to rzeczywiście - piękna sprawa. rozumiemy się bez słów. ja kumam intonację jego jedynego słowa jakie na razie zna - eee. wiem kiedy znaczy to "mam mokro" a kiedy "jestem gLodny". wiem kiedy dusi kupę, a kiedy woła bpjest po prostu samotny. on- najlepiej wycisza się leżąc ze mną przed telewizorem. bo choć w szkole rodzenia ostrzegali przed braniem na ręce, to ten akurat postulat łamię notorycznie. nie ma nic piękniejszego gdy dziecko śpi spokojnie. taak. ale żeby nie przesładzać - filmik o innych przyjemnościach: ww6.tvp.pl/2844,20060831388611.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gregory Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.bsk.vectranet.pl 31.08.06, 13:50 a może by tak... odnośnie tych rzeżb... myślę że biały niedżwiedż by się sprawdził... przeciez one zima po Lipowej spacerują;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w@riat Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.stnet.pl 31.08.06, 16:15 A mamy fajny dzień :) Znaczy przynajmniej dla mnie. Lepszego wiaterku nie można było sobie wymarzyć. Lece śmigać. Strzała ! Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 01.09.06, 08:49 biały niedźwiedź ze śledziem w pysku! i napis "Kto nie śliedzi, ten nie zwiedzi" dziś za oknem słoneczko pięknie świeci. trza rodzinkę na wieś zabrać. do ogrodu po płody rolne. niestety nasiona dyni olbrzymiej kupionej na allegro - zaowocowały kabaczkiem. ale jest przecież jeszcze całe mnóstwo malin (do pierwszych przymrozków się trzymają skubane) oraz dereń. z derenia nalewki się robi przepyszne. koloru czerwonego. im starsza nalewka, tym kolor ciemniejszy. najpierw jasna niczym borygo, po kilkumiesiącach przechodzi w szkarłat, potem bordo, a po roku zmienia kolor na niemal czarną! wieś ma oczywiście też inne uroki. ot na pola pójść nadrzeczne. stanąć twarzą w twarz z wiatrem i oddychać, oddychać, oddychać. zasłuchać się w szum drzew. poczuć zapach traw. ptaka na niebie wypatrzyć. jak to napisał poeta: "pójść na wrzosowisko i zapomnieć wszystko". dzis po raz pierwszy zabieram na wieś syna! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 02.09.06, 12:32 synowi tak się spodobała wczorajsza wycieczka za miasto, że przez cały czas spał. dziś rano znów sie wybrałem po świeże warzywa. tym razem do teściowej. patrzę, a tu na działki przy ulicy Ciołkowskiego - błyszczące limuzyny zajeżdżają! dobrze, że miałem ze sobą aparat: www.szukamypolski.pl/radarxl.php?id=5020&f=8 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 04.09.06, 00:52 dziś imieniny żony. kupiłem bukiet kwiatów u babć emerytek pod sklepem i udało mi się przerobić resztki wczorajszego rosołu na....zapiekankę! miała co prawda smak rosołowy, ale mimo to uważam to za sukces. nic jednak nie przebije prezentu jaki przygotował nasz syn. chłopak ma dopiero miesiąc. nie potrafi jeszcze narysować laurki czy zaśpiewać sto lat. zrobił więc dla ukochanej mamy - to co umie najlepiej! olbrzymią kupę. cały wczorajszy dzień ją zbierał. myśmy już preparaty koperkowe gotowali, do apteki po czopki biegali. a on - chciał ją mamie. i trzeba przyznać pięknie mu to wyszło! wykonapoza składaniem prezentów dziś w domu paniował szał fotografowania. aparat cyfrowy jest tak wspaniałym urządzeniem, że pstrykając jedną fotkę dziennie i wybierając to same ujęcie np. twarzy - można później komputerowo zmontować film. jak wiadomo jedna sekunda to 25 klatek. 25 zdjęć z 25 dni. miesiąc życia w sekundę! rok w sekund 12. czyli minuta filmu ukazywała by rozwój dziecka od narodzin do pięciolatka! wpadł mi też do głowy projekt na inny cykl filmowy. chciałbym filmować ludzkie marzenia. czy to wszystko się uda? jeżeli Bóg pozwoli. na razie dziękuję mu stokrotnie za dziesiątki pomysłów, które codziennie przelatują przez mą głowę. i za żonę dziękuję i za dzieci. i za to, że każdy dzień jest tak piękny! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 80.50.35.* 04.09.06, 09:47 deziś rano zadzwoniła córka i powiedziała, że za kwadrans zaczyna się u niej w szkole rok szkolny. chwyciłem więc kamerę i pognałem do szkoły zastanawiając się nad tematem "czy szkołę można lubić?" a może "dlaczego kochamy szkołę?", nie to zbyt wazeliniarskie. może więc postawić sprawę jasno - "dlaczego nikt nie lubi szkoły?" kiedy dojechałem na miejsce, okazało się, że jest już po apelu i wszyscy się rozchodzą. filmik o szkole zrobię zatem pod koniec czerwca. biegnę szukać kolejnych tematów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 04.09.06, 22:11 pokazywałem dziś filmy w areszcie śledczym przy koeprnika. niesamowite miejsce. zbudowane jeponad sto lat temu i od zawsze mieściło się tu więzienie. za cara, za sanacji, za niemca, za komuny i teraz. zawsze kraty, cele, osadzeni. 49 kominów na dachu. ileż razy te kominy liczono! pokazywałem dziś filmy o poetach w świetlicy, gdzie telewizor zamknięty jest za grubą szybą. gdzie na ścianach wymalowano okręty pod pełnymi zaglami. ten kto malował te obrazy na żeglarstwie specjalnie sie nie znał, ale rękę prowadził śmiało. koloru nie żałował. pokazywałem dziś filmy o poetach ludziom, których ciała ozdobione są tatuażami. hitler sąsiaduje tu z trupią czachą, chińskie ideogramy z literami pisanymi gotykiem. miałem pietra. nie dlatego, że obawiałem się, iż nagle ktoś z tyłu zacznie mnie dusić czy przywali stołkiem. bałem się, że mój świat jest tak różny od doświadczeń tych ludzi, że nie potrafimy się w pełni zrozumieć. stałem przy zakratowanym oknie i zaraz za murem spacerniaka widziałem mieszkalny blok. pranie schło na sznurku. widziałem dachy blaszanych garaży. wszystko wydawało się tak bliskie. wystarczy wyjść i zrobić kilka kroków. wystarczy wyjść. korytarzem jechał wózek z garnkami pełnymi jedzenia. batory - tak na niego mówią.i rzeczywiście owe dymiące gary miały coś z kominów transatlantyka. umówiłem się na kolejne spotkanie. może kiedyś pozwolą mi przyjść tam z kamerą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 05.09.06, 20:27 wietrzysko dziś było straszne od rana. aż gwizdało w szparach okiennych. świetny dzień na pracę. niestety wysiadł komputer i zamiast montować, musiałem dziś biegac po punktach napraw i sklepach z częściami. poradzono mi, abym oddał staruszka dziecku, a sam zainwestował w nocy sprzęt. jakże tak? toż to przyjaciel mój. razem na chleb zarabiamy. i teraz miałbym ot tak zostawić? bez jakiejkolwiek próby pomocy? tak się z kumplami nie robi! nie! nie! nie musze wcale szpanować tymi najnowszymi wynalazkami. komp chodził dobrze, a że mu się kondensatory na płycie wybrzuszyły, to wystarczy płytę nowszą wstawić, i może procesorek szybszy. ale reszta zdecydowanie zostaje. nawet obdrapana obudowa. z której ostatnio dzieci się śmiały, że sprzęcior niosę za 200 zł. nie zamienię jej na żadne półprzezroczyste akwaria. kryje kilka lat mojej pracy i to jest najważniejsze. niczym wehikuł pana samochodzika. może niezbyt efektowny z zewnątrz, ale w środku - wszystko co trzeba. dokupiłem nowe kolumny z subwuferem i teraz mogę sobie nawet kino w domu zrobić. a jak pożyczę od kumpla rzutnik multimedialny - to i na ściane bloku mogę filmy wyświetlac - dla całej dzielnicy objazdowe kino. mielibyście ochotę na cuś takiego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 07.09.06, 11:08 zagrałem wczoraj w totka. a dziś rano ujrzałem swą żonę karmiącą dziecko i nawet nie chce mi się spradzać wyników losowania. wszystko czego potrzebuję - już mam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 89.161.28.* 07.09.06, 20:17 choć może przydałoby się jeszcze...kilka kartaczy. ww6.tvp.pl/2844,20060907391954.strona moja świętej pamięci babcia Leokadia, zwana przez wszytskich w rodzinie Lodzią, robiła świetne kartacze. podawane były tylko kilka razy do roku - od wielkiego święta. na pewno na imieniny dziadka Piotrusia, na Wielkanoc i na przyjazd wujka Romka ze Stanów. wujek bowiem zapowiadał telefonicznie "kartacze muszą być". no i siadaliśmy wszyscy wokół stołu, i pochłaniając kolejne kartacze słuchaliśmy opowieści z dalekiego świata. do kartaczy najlepszy jest ogórek. obowiązkowo marynowany. może też być kiszony. surówka z rzepy też jest niezła. pamiętam kiedyś zrobiliśmy zakład kto zje najwięcej babcinych kartaczy. i musze się pochwalic, że choć byłem najmłodszy i najchudszy (szczypior zupełny) to zjadłem tyle samo co wujek z Ameryki - 7 kartaczy. czasem patrzę w telewizorze na rozmaite zawody polegające na zjedzeniu czegoś na czas. co to za przyjemność wrzucać w siebie - byle prędzej. jedzonko powinno być spożywane powoli i z namaszczeniem! w miłym towarzystwie, przy ciekawej rozmowie, na czystym obrusie. o! wtedy to się je! a tak, na łapu capu! z papierowej tacki, na stojaka, gdzieś w przeciągu? oj - chyba już ten etap mam całe szczęście za sobą. choć... pamiętam smak "hot dogów" za komuny nadziewanych pieczarkami. pamiętam znakomity sos do hot dogów w lublinie. pamiętam kebab srzedawany podczas giełdy samochodowej na lotnisku. jak to bowiem rzekł hodża nasredin gdy emir buchary zapytał: - co jest najsmaczniejsze na świecie? - panie! najlepszym kucharzem na świecie jest głód. cokolwiek zatem dostanie człowiek głodny - to własnie będzie dla niego największym przysmakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 10.09.06, 00:54 byiśmy z córką na wystawie kaktusów. ona kupiła trzy: opuncję, kapturek biskupa i jeszcze jeden o zawiłej łacińskiej nazwie. ja wypatrzyłem lofoforę wiliamsi. czyli pejotl. to zabawne, że w kraju, gdzie ścigane są narkotyki można legalnie zakupić halucynogennego kaktusa. no ale butapren też jest ogólnie dostępny. i innych specyfików moc. nie będę wymieniał, gdyż ludzi pragnących zabełtać sobie w mózgu nie brakuje. po co zatem kupiłem lofoforę? dam ją znajomym w prezencie. sam dźwięk słowa "peyotl" sprawia, że bacznie się roślince przyglądają. - co z tym robić? - pytają witkacy w swej książce "narkotyki. niemyte dusze" opisuje swoje doświadczenia z pejotlem. "piguły" pochodzące z meksyku rzeczywiście wywołały w nim głębokie wizje. ale już te z południowej francji - okazały się do niczego. czegóż zatem można oczekiwać po kaktusie wyhodowanym w na parapecie w polskim bloku? wyhodowanym z nasion zakupionych w czechach? po pejotlu zakupionym w wojewódzkim ośrodku animacji kultury? no czego? ale nie mówcie o tym nikomu. niech magia trwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 10.09.06, 00:59 gdzie ja mam głowę? zupełnie zapomniałem podać link do fotek z wystawy: www.szukamypolski.pl/radarxl.php?id=5032&f=8 a może jednak ten pejotl działa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 195.245.213.* 10.09.06, 16:32 a tutaj filmik: ww6.tvp.pl/2844,20060910393026.strona słoneczko dziś pięnie świeci. pora się wybrać na rower. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 12.09.06, 08:48 i znów słońce za oknem. jesienne nie nazbyt gorące, nie bezlitosne, ale spokojne, pomarańczowe. wydobywające nieznane dotychczas odcienie. w sadach sypią się owoce. kiedy jadę rowerem zawsze mnie serce boli, że tyle śliwek mirabelek gnije na ziemi. że nikt nie zbiera opadłych jabłek. z mirabelek są ektra kompoty. i nalewka przepyszna. z jabłek też można przysmaków zrobić moc. czemu więc nikt nie zbiera? czemu ja nie zbieram? ano boję się troche tych miejskich owoców. za dużo tu wokół aut i spalin. za dużo ołowiu w powietrzu. to smutne, że tak zatruwamy wszystko wokół. ojciec przywiózł wczoraj z naszej działki cały koszyk gruszek - to dla wnuka - powiedział - ależ tato, dziecko może na razie tylko pokarm mamy - odrzekłem - no to niech mama je! - odrzekł niezrażony ojciec, po czym umył ręce, usiadł w fotelu i zabrał nam dziecko na dwie godziny. coś tam sobie chłopaki rozmawiali. coś śpiewali. nawet nie wiem za bardzo co, gdyż roboty huk. wraz z gruszkami w domu momentalnie pojawiły się muszki owocówki. jedyną radą było więc ususzenie części owoców. robię tak co rok, ale jeszcze nie pamiętam, aby kiedykolwiek mi się udało ususzyć gruszki. w trakcie podsuszania są bowiem tak smaczne - że zjadam je wszystkie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 13.09.06, 00:31 byliśmy dziś z córką w pijalni czekolady, aby obejrzeć ową 80-cio kilogramową rzeźbę żubra. nie zachwyciła nas. strasznie toporna bryła. i detale bez polotu. chłopaki w białowieży rzeźbią lepsze. spotkałem też na ulicy koleżankę - moją rówieśnicę. ekstra babka wyglądała. opalona, uśmiechnięta, zgrabna, pachnąca, powabna. właśnie biegła z solarium do swojego nowego faceta. kurcze, może i ja powinienem odwiedzić jakąś siłownię? wieczorem zaś przeglądając pocztę znalazłem wiadomość z redakcji przekroju. zamiescili moje kolejne zdjęcie. ha! jutro idę na bazar po kawior! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 14.09.06, 00:20 po kawior nie zdążyłem. może jutro sie uda? nie, jutro też dzień załadowany od rana. trza z dzieckiem na szczepienia iść ochronne. po czymś takim dziecko zawsze placze i gorączkuje, jakżeby o bazarach i kawiorach rozmyślać. żegnajcie kawalerskie imprezy do białaego rana! wczoraj wieczorem na wernisażu wystawy byłem. wszyscy do kieliszków z winem biegną. od razu za dwa łapi, żeby niby spróbowac które wino lepsze białe czy czerwone. ja zaś jak ta sierotka soczek jabłkowy. bo przecież jeszcze dziecko do kąpieli trzeba trzymać. co by se synek pomyślał, jakby mu tatuś winkiem sapnął? no i montaż filmiku: ww6.tvp.pl/2844,20060913394397.strona jak to mówił ksiądz na szkole rodzenia "wziął facet ślub i zrozumiał czym jest szczęście - ale było już za późno!" dzisiaj w telewizorze manchester grał z celticiem glasgow. kumpel zapraszał "bierz czteropak i wpadaj" . ale jakże tak żonę samą z dzieckiem małym zostawić? można mecz i przy herbacie obejrzeć z cytryną. niech się młody uczy kultury od ojca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkieiwcz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 15.09.06, 00:45 dziś mój syn poznał co to znaczy ból. bylismy na szczepieniach ochronnych. kłuto go trzykrotnie. przy pierwszym był zaskoczony i tylko lekko sie skrzywił. ale przecież obok jest i mama i tata - więc nic złego mnie przeciez nie spotka. przy drugim zaczął płakac. jak to? czemu pozwalacie, aby mnie bolał. a przy trzecim...serce się kraje, na samo wspomnienie. potem mama pojechała do szpitala i zostaliśmy w domu we dwóch. krzysiek budził się co chwilę z płaczem. rozglądał się zdumiony i po kilku sekundach znów zasypiał. dziecko poznało nowe doświadczenie - ból. oj, sporo jeszcze nauki przed Tobą synek. jeszcze Cię czekają gorące drzwiczki od pieca i ząbki pieska, nóż przy krojeniu chleba i młotek na twe palce dybać będą. rozbita butelka zaczai się w trawie. koledzy z podwórka niejeden Ci sianiak nabiją, ale stokroć grożniejsze są dziewczyny piękne, ponętne. przez nich dopiero poznasz co to katusze. mówię Ci synek, wiele jeszcze rzeczy się zdarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 16.09.06, 00:15 piękny był dziś dzień. ciepły i słoneczny. odwiedziłem sklep spożywczy, aby ugasic pragnienie. w jednej lodówce piwo, w drugiej kokakola, fanty i sprajty. polskie soczki i napoje grzeją się w kartonach i w petach na półkach. ale... w jednej z lodówek stała "oranżada porzeczkowa". oranżada! smak dzieciństwa! w zwrotnej butelce z kapslem. rany julek. ile ja takich butelek nazbierałem i na skupie sprzedałem. ile ja pieniędzy wpłaciłem na książeczkę SKO, na której to książeczce namalowane były: piłka i wiatrówka i największe skarby młodości. stałem przed ową lodówką i wpatrywałem się w brązową butelkę z kapslem. design zupelnie do bani. ale ileż wspomnień. złota rosa, polo cockta, quick cola, cytroneta, no i oczywiście oranżada. ale dlaczego wyprodukowano ją o smaku porzeczkowym? przecież oranżada, jak sama nazwa wskazuje, powinna byc o smaku landrynek! kupiłem owo coś. kosztowało 50 groszy. na miejscu. wypiłem łyk. jezusiczku! toż to czysta chemia! benzoesan i przeciwutleniacz i wszelkie koagulatory. stężenie zas takie, że można tym konserwować żywność. albo mumifikować zwłoki. łyknąłem raz jeszcze. tablica mendelejewa! wylałem resztę na trawnik przed sklepem. Boże wybacz, jeślim wypalił dziurę. omijajcie ten trunek szerokim łukiem! oranżada musi być z landrynek! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 16.09.06, 18:48 dziś w lesie turczyńskim spotkali się na festynie okoliczni mieszkańcy. sprzątlaiśmy las i paliliśmy ognisko. było własnoręcznie pieczone ciasto i konkursy zręcznościowe. spotkałem mnóstwo znajomych, o których nawet nie wiedziałem, że mieszkają na tym samym osiedlu. byliśmy razem i było super. mam nadzieję, że się będziemy spotykać częściej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 17.09.06, 23:43 jakoś nic specjalnie się nie działo. nie zdobyłem mount everestu, ani nie przepłynąłem wpław bałtyku, nie pokonałem niedźwiedzia grizzli, nie dokopałem chuck'owi norris'owi. ot dzień jak codzień. ale byłem dziś ze swoimi dzieciakami. z córką się nawet wybraliśmy do auchan. nięczęsto tam bywamy, gdyż nie przepadam za hipermarketami. ale dzieciak lubi - więc tata musi. nie powiem, nawet zabawnie było. niedziela, dzień święty, a tymczasem pomiędzy półkami i przed kasami tłum ludzi oddawał się konsumpcyji. miast modlitwy i zadumy - zakupy. a wiecie co jest teraz najbardziej "gorącym towarem" sprzedawanym na półkach przy samym wejściu? wino. dziesiątki gatunków win. jest też półka z gąsiorkami i bukłakami, z beczułkami zaopatrzonymi w kranik. z korkami i korkownicami, z pustymi butelkami. tak tak. można kupić puste butelki! zwykłe i pękate. w leroyu jeszcze dodatkowo można się zaopatrzyć w szklaną chłodnicę do destylacji alkoholu. nic tylko pędzić. nie zakupiliśmy jednak z córką owych cudeniek. jakoś nas to nie kręci. gąsiorki mamy jeszcze po dziadkach. poszliśmy więc na płyty (córka) i na rowery (ja). spotkaliśmy się przy bagietkach. zaopatrzywszy się w pieczywo ruszyliśmy na wieś. niestety zanim przyjechaliśmy wszystkie dzieci ruszyły już na grzyby. wpadliśmy wprawdzie na pomysł, aby spuścić psa i w ten sposób dołączyc do grzybiarzy, ale niestety pies był juz tak stary, że zupełnie stracił węch i nie chciało mu sie tropić. zamieniliśmy sie zatem w indian i sami szukaliśmy zgniecionych źdźbeł trawy i ułamanych gałązek. udało się! trafiliśmy na starego grzybiarza gruźlika z dymiącym papierosem w ustach. o! zapomniałbym o najważniejszym! moja córka postanowiła zrobić prezent młodszemu bratu i kupiła mu grzechotkę... z elektroniczną pozytywką. niezłe co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 18.09.06, 22:45 dziś w programie angielskiej telewizji widzialem dalaj lamę. z przyjemnością patrzyłem na tego uśmiechniętego człowieka i słuchałem jego ciepłych słów. żadnej złości, żadnej złośliwości, żadnych gierek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 21.09.06, 08:24 wczoraj dzień wolny od internetu. nawet nie zauważyłem jak minął. także uzależnienia chyba nie ma. wieczorem spróbowałem też tegorocznych nalewek. może już dobre? moze co poprawić trza? mirabelkowa wyszła trochę za słodka, ale za to dereniówka - prawdziwy dramat. także alkohol też raczej mym życiem nie zawładnie. odsunąwszy na bok nalewki, wziąłem się do gotowania pasty paprykowej. przeznaczylem na to garść ostrej papryczki chili. obrałem ją dokładnie, oczyściłem z nasion i...podrapałem się pod nosem. polecam gorąco miłośnikom mocnych wrażeń! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 21.09.06, 12:17 za kilka dni do Polski przyjeżdża paulo lins. brazylijski pisarz, autor książki "miasto boga", wg której nakręcono doskonały film o tym samym tytule. instytut książki zwrócił sie do mnie z prośbą, abym poprowadził spotkanie autorskie z brazylijczukiem....w lublinie! za oknem jesień, ja zas zanurzony jestem po uszy w rzeczywistości faweli. egzotycznym świecie występku i zbrodni. pozwolę sobie zacytować kawałek: ""Do piętnastego roku życia zmuszony był chodzić do kościoła Zgromadzenia Bożego. Mówił rodzicom, że nie podoba mu się życie wśród modlitw i czuwań organizowanych w jego domu. Chciał życ normalnie jak większość chłopaków z faweli. Moc uczestniczyć w zabawach świętojańskich, jeść słodycze na Świętych Kosmy i Damiana, dostawać prezenty na Boże Narodzenie. Marzył o tym, by paradować w sekcji rytmicznej którejkolwiek ze szkół samby, ale religia nie zezwalała na żadną z tych rzeczy. Mówili, że Karnawał to diabelskie święto. Diabeł wiedział, co dobre" kurka wodna, a ja zawsze dostawałem i dawałem prezenty na gwiazdkę! czyżbym grzeszył? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 195.177.197.* 21.09.06, 21:26 rowerzyk właśnie mi napędził kawy po turecku! ciekawe czy też każe pić w kucki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 24.09.06, 18:44 po dwóch dniach w warszawie wróciłem do białegostoku. wizyty w stolicy i tzw. wielkim świecie miłe są od czasu do czasu. błękitne wieżowce ze szkła i aluminium błyszczące w porannym świetle rzeczywiście robią wrażenie. rozmowyy z postaciami z pierwszysch stron gazet, mogą czasem napełniac dumą. ale... jednak tęskno do znajomych kątów. do żony i do dzieci. już na peronie dworca centralnego w warszawie - znajome twarze. uśmiechamy się do siebie. pozdrawiamy. pytamy nawzajem - co też sprowadziło do stolicy? wszyscy zaś patrzymy co chwilę czy już nie jedzie pociąg? nasz pociąg, który za chwilę zabierze nas w rodzinne strony. i w końcu nadjeżdża. i już jedziemy. i kiedy przejeżdżamy rzekę bug, kiedy za oknami pojawia się małkinia, wymieniamy się spojrzeniami. połowa trasy za nami. a kiedy za oknem pojawiają się łapy, nagle wszystkie telefony komórkowe zaczynają dzwonić. a tu już za oknami most na narwi, potem uhowo, baciuty, trypucie, niewodnica i kiedy pojawiają się klepacze, to co niecierpliwsi już się podrywają z miejsc. inni zgrywają twardzieli, ale na widok więziennego muru podrywają się i oni i dawaj biec na korytarz. jeszcze pociąg jedzie, dopiero zwalniac zaczął, a już wszyscy się przepychają do wyjścia. już nogami przebierają niby to w miejscu, ale jednak trochę do przodu. choć o kilka centymetrów. już walizkami delikatnie popychają, że niby nienaumyślnie, że niby to ci z tyłu tak pchają. jak bocki do swych gniazd, tak i my wracamy do naszego ukochanego miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 25.09.06, 12:21 post 1812 za nami. napoleon poszedł na moskwę. mój ojciec był kiedyś w związku radzieckim i opowiadał potem, że jadąc pociągiem i patrząc na ów kraj, zastanawiał się "po cholerę oni wszyscy się tu pchali?". pamiętam, że w ZSRR byłem tylko przejazdem podczas podróży do Bułgarii. zamknięto szczelnie wszystkie okna, a na końcu każdego wagonu stało dwóch żołnierzy i pilnowało, by nikt nie wysiadał. było cholernie gorąco i zabrakło wody. ale nie można było otworzyć okna, nie można było wysiąść i szukać czegoś do picia. pociąg przejeżdżał zresztą przez wszystkie dworce bez zatrzymywania. stawał dopiero gdzieś w polu. dzieci wzdłuż torów pokazywały nam wała. fajnie było. od rana siedzę przy komputerze i montuję film o budowie przydomowej oczyszczalni ścieków. żona u lekarza. dziecko w kołysce. skąd kołyska? ano jest to fragment plastikowego wózka. okazuje się, że można nim bujać. montuję zatem film i nogą bujam dzieciaka. przychodzi żona i mówi, że ten pojemnik w który zbieraliśmy mocz naszego syna, to był nie taki jak trzeba i jutro rano trzeba całą operację powtórzyc od nowa. łapaliście kiedyś "środkowy strumień" noworodka? zarówno ten jak i następny dzień na pewno będzie bardzo fajny! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 26.09.06, 23:03 kolejny dzień za nami. czy był udany? oczywiście! wybraliśmy sie z córką na wycieczkę za miasto. córka nazbierała pełną reklamówke kasztanów. a ja już myślałem, że to stara krowa jest. że już jej kasztany nie interesują. że teraz tylko modne ciuchy i plakaty zespołów. a tu proszę! kilka kasztanów nawet dostałem w prezencie. mam położyć koło monitora, żeby usuwały szkodliwe promieniowanie. moja matka, która komputera nie używa - kasztany wrzuca do łóżka. tam też usuwają promieniowanie - od żył wodnych. podobnież pomaga to przy zapobieganiu wielu schorzeń. pamiętam kiedyś jak sam byłem uczniem podstawówki, to usłyszalem w radiu, że białostopckie zoo skupuje kasztany i żołędzie na karmę dla zwierząt. nazbierałem tego cały plecak. był tak ciężki, że ledwo doniosłem. pan kierownik zwierzyńca poinformował mnie, że kasztany i żołędzie owszem kupują, ale nie od indywidualnych dostawców, ale od szkół. co tu zatem robić? dźwigać z powrotem pełen plecak zupełnie mi się nie uśmiechało. na cholerę zresztą mi tyle kasztanów. poszedłem i wsypałem wszystko dzikom za friko. do dziś jak mnie widzą, to biegną z daleka i radośnie pochrząkują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 27.09.06, 22:22 dziś od rana zadyma w mediach. wysocy urzędnicy partii rządzącej nagrani ukrytą kamerą kupczą posadami i dają przykład gdzie tak naprawdę mają prawo, sprawiedliwość, honor uczciwość i zwykłą ludzką przyzwoitość początkowo śledziłem rozwój sytuacji z zainteresowaniem. ale kiedy z ust głównych winowajców usłyszałem, że owe hańbiące zachowania to przecież nie było nic złego, że to powszechnie praktykowane metody i że cały szum jest jedynie prowokacją - pomyślałem basta! a bdyby przyłapano złodzieja na kradzieży w autobusie? i gdyby ten zaczął tłumaczyć, że przecież od zawsze w autobusach kradną? i fakt, że jednocześnie jest konduktorem owego okradanego autobusu, nie robił na nim zadnego wrażenia? skoro bowiem kradną, to i on przecież może. a w ogóle złapanie go to jest podły spisek tych, co też by chcieli kraść, ale nie potrafią. co wtedy? potem zaś w telewizorze zobaczyłem, że pod sejmem zbierają się ludzie. że rozwijają transparenty i rozstawiają namioty. i wtedy ów dzień na powrót stał się piękny. i radosny. dzięuję tym wszystkim którzy poszli pod sejm, którzy zostali tam na noc, którzy mam nadzieję pojawią się jutro. że zamierzają protestować. mam nadzieję, że będą to czynić tak długo, aż rząd i bezczelni oszuści zrozumieją, iż władza nie pochodzi od Boga i od pana prezesa partii, ale jest wielkim i odpowiedzialnym obowiązkiem wobec całego narodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 29.09.06, 15:00 byłem dziś z synem w szpitalu. u okulisty i neurologa. wszystko w porządku! kolejne wizyty dopiero za miesiąc! pan premier i pan prezydent w telewizorze się nadymają. pan prezydent to się tak powietrza nałykał, że aż sapie między słowami. pan premier stroi groźne miny i zapowiada kantratak. ale ludzie się już z nich tylko śmieją. i bardzo dobrze. śmiech to zdrowie. potwory i spółka mają za swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 30.09.06, 13:28 jak to mówił maciek maleńczuk: "nie dla mnie całe to porno, od porno chcę mieć głowę wolną". postanowiłem sobie zrobić wolne od polityki. nie włączam telewizora, czytam książki, chodzę na wystawy, rozmawiam z naprawdę ciekawymi ludźmi: ww6.tvp.pl/2844,20060930401525.strona polecam każdemu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 01.10.06, 23:56 dzionek ma się ku końcowi. od rana świeciło słońce, teraz zaś przeszła burza z piorunami. poszedłem dzis na spacer z synem, az na działki. oczywiście zapomnieliśmy klucza od bramli i musieliśmy obejśc prawie cały ogród zanim znaleźliśmy otwarta furtkę. odwiedziliśmy sąsiadów, którzy doczekali sie w tym roku pięknych zbiorów pigwy. krzaki były wprost obsypane żółtymi pachnącymi owocami. nazbierałem więc cały worek. ledwo sie zmieścił do wózka. aż musiałem syna podsunąć, coby mu nóg nie przywalić. niebem leciał klucz żurawi. piękne dostojne ptaki. pora i nam do domu wracać było. aby już nie krążyć po całym ogrodzie postanowiłem pójść z synem na skróty - przez najbliższą bramkę. ta oczywiście była zamknięta. ale rozłożyłem wózek na części i tylko czekałem na jakiegoś przechodnia. pierwsza szła babcia. i oczywiście zgodziła sie pomóc. podałem jej więc nad siatką dziecko, a sam przerzuciłem pozostałe części wózka i worek z pigwą. na końcu sam przeskoczyłem na drugą stronę. istny napad stulecia! łupy były tak obfite, że przez cały wieczór siedziałem i drylowałem pigwę. nalewki w tym roku będzie w bród! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stanisław Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.pools.arcor-ip.net 02.10.06, 06:05 No to fajny był dzionek jak widzę. Mama kiedyś mi opowiadała jak mój ojciec kiedyś wybrał się z wózkiem i ze mną w środku. Postanowił ponoć zejść stromą ścieżką z nasypu kolejowego ale niestety poślizgnął na żwirze i wywalił. Puszczony wózek przekoziołkował z całej wysokości nasypu gubiąc małego Stasia po drodze. Dopiero jak mama znalazła żwir w pieluchach to się przyznał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 02.10.06, 23:05 żwir w pieluchach - dobre! dziś deszczowo było. kałużasto. mglisto. coś takiego wisiało w powietrzu co trudno zdefiniować. ale coś co sprawiało, że człowiek najchętniej wróciłby do domu, zaparzył kubek gorącej herbaty i nakrywszy się kocem spał i spał cały dzień. ja pochwalić się mogę natomiast wyczynami kulinarnymi. otóż żona wspomniała coś o przepisie nigeli, która zrobiła tosty z masłem orzechowym i bananem. podobniez elvis cos takiego jadał. postanowiłem zatem zrobić żonie niespodziankę i przygotować tą samą potrawę. zrobiłem osiem tostów. już przy pierwszym stwierdziliśmy, że są nawet niezłe, ale za to niesamowicie sycące. i w zasadzie więcej jak jednego, nie da rady zjeść. patrząc na talerz pełen tostów, zjadłem jeszcze drugiego. i basta! dalej ani rusz. zostało zatem tostów pięć. co robić? chyba zamrożę i będę miał do końca tygodnia. może nawet i na dłużej starczy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 03.10.06, 22:41 dużo się działo dzisiejszego dnia. wizyty w siedmiu róznych miejscach. rozmowy z wieloma ważnymi ludźmi. wywiad dla jednej telewizji, telefon od drugiej, w trzeciej rozmowa biznesowa. ale najważniejsze, było to, że córka moja przekłuła sobie uszy i nosi już kolczyki. bardzo jest z tego powodu dumna. dostała też dziś szóstkę z biologii i piątkę z matematycznego testu. poszliśmy zatem na obiad do sushi baru. dla niej była to pierwsza w życiu wizyta w tego typu restauracji. bardzo ją wszystko ciekawiło i zajmowało. i szczerze powiedziawszy byo na co popatrzeć. pół sali siedzi na normalnych krzesłach, ale jest kącik, gdzie się zdejmuje buty i siedzi na ziemi przy bardzo niskich stolikach. kelnerka zaś podając potrawy klęka. nawet filmik o tym zrobiłem. mam nadzieję, że niedługo będę mógł go pokazać publicznie. sushi bary w białymstoku! kimono zawitało pod strzechy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.06, 19:13 jestem w katowicach.pokazywałem już filmy o poetach, a za moment koncert miłki malzahn. wszyscy pytają - co tam w białymstoku? ano jak widać - odpowiadam. białystok rules! filmik o barze sushi przy młynowej jest tu: ww6.tvp.pl/2844,20061004403029.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 05.10.06, 21:43 na dworcu w katowicach okazało się, że jedyny pociąg pośpieszny odjeżdża do warszawy dopiero o 14. w białymstoku byłbym więc o 21.50. wszystkie inne połączenia to albo ekspresy, albo pociągi intercity. zbyt drogie jak na moją kieszeń. ale był też osobowy do częstochowy. pojechałem. na dworcu w częstochowie wisi jeden z dziwniejszych rozkładów jazdy. jest tam bowiem mnóstwo pozycji tylko na dwa dni w roku. 13 i 15.08. w końcu uało mi się znaleźć połączenie z koluszkami. w koluszkach przesiadka na pośpieszny do warszawy. stamtąd zaś już prościutko do bialegostoku. tak oto podróżując "zaoszczędziłem" trzy godziny, a ile się przy tym nazwiedzałem! pociągi osobowe są ok! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 06.10.06, 21:50 dziś na mieście widziałem bilboard wyborczy kandydata na prezydenta z ramienia pisu. pan ów trzymał w ręku czerwone jabłko. i w gazecie się zwracał do białostoczan, że oto ofiarowuje im jabłko symbol mądrości i cos tam jeszcze. ha! identyczny plakat widziałem wczoraj w łodzi. tylko, że tam trzymał to inny pan. ale też z pisu. chłopaki rozdają jabłka. to miłe. szkoda, że dziennikarze się na tym nie poznali. w łodzi plakat został przez nich obśmiany. nie wiem jak będzie w białymstoku, ale słyszałem jak jeden z redaktorów w słowniku symboli odnalazł hasło "jabłko" i okazuje się, ze znaczenia sa całkiem inne niż podaje pan kandydat. jest tam cos o kuszeniu i o grzechu pieroworodnym. może zatem kandydat użył skrótu myślowego? może to błąd w semantyce? w kazdym bądź razie jabłko w wyciągniętej ręce kandydata nie wygląda niestety na rzecz szczerą i spontaniczną. takie właśnie myśłi krążyły po mej głowie gdy wracałem do domu rowerem. i jeszcze jedna myśl przyszła wtedy do mnie. "ależ korki! jak to dobrze, że wybrałem sie rowerem!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Chochoł Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.elpos.net 07.10.06, 20:50 Jak na kogoś kto popiera Borowskiego i innych komuchów to interesujące masz przemyślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kamilar Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 07.10.06, 20:59 fajny tekst z tym jabłkiem. Od madrosci to chyba sowa byla:) A jabłko to i tak nie Atena dostała, tylko Afrodyta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 08.10.06, 00:13 kiedy popierałem komuchów? jak szedłem okupować komitet i domagać się zrobienia tam uniwersytetu? zieloni weszli w koalicję z sdpl-em gdyż nie po drodze nam znacjonalistycznymi hasłami młodzieży wszechpolskiej. ani z teoriami spiskowymi i tropieniem wszędzie agentów tak jak to robi pis. podobają mi się niektóre tezy programu platformy obywatelskiej. uważam, że okręgi jednomandatowe to naprawdę jedyne dobre rozwiązanie. do platformy należy wielu moich kumpli z którymi razem organizowaliśmy studenckie strajki ale skoro jestem zielony, to takim już pozostanę. zresztą po co te podziały? mam kumpli w samoobronie, mam kumpli w pisie, i na lewicy, co to ma za znaczenie? czy ktoś kto podał rękę komuchowi jest już trędowaty? czy ktoś kto ucałował pierścień papieża staje się święty? przede wszystkim jestem zaś Polakiem. i jestem z tego powodu dumny. dziś w filharmonni był koncert maćka maleńczuka. akurat spacerowałem tamtędy z żoną i synem w wózku, kiedy przyjechał maciek. i poznał mnie! a nie widzieliśmy się wiele lat. on piął się po szczeblach kariery. brylował w świetle jupiterów. i nie zapomniał. bardzo to było miłe. przed koncertem zrobiłem z nim wywiad. jutro postaram się zmontować i wrzucić na stronę tvp białystok. potem nagrałem fragment koncertu. znakomity. pamiętam pierwszy koncert maćka w białysmtoku. rok 1987 lub 88. kawiarnia fama. impreza studencka - dekadencka. i ta jego rozstrojona gitara z która potrafił wyprawiac takie cuda. i ten głos. i teksty, które powalały. od tego czasu zbierałem wszystkie płyty maćka. solowe i z zespołami. nagrywałem jego koncerty. dziś maciek zagrał ten sam repertuar. może tylko nie zagrał "alicji". kiedyś od tego utworu zaczynał wszystkie koncerty. ale były inne piosenki, które zapamiętałem z tamtego pierwszego koncertu w rozhulanej famie. i miałem wielka satysfakcję. wtedy artysta znany tylko nielicznym. oklaskiwany przez kilkudziesięciu studentów. dziś w filharmonii. witany brawami, przez słuchaczy w wieku mojej mamy. która nigdy nie mogła się nadziwić moim muzycznym gustom. naprawdę piękny koncert. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 08.10.06, 21:11 niedziela. niedzielne śniadanie z rodziną. niedzielne spacery po perku. niedzielny obiad. uroczysty. odświętny. ale najmilej wspominam z dzisiejszego dnia rozmowę z księdzem jerzym z naszej parafii. poszedłem ustalic datę chrzcin. ksiądz jerzy wymienił wszystkie wymagane dokumenty i na odchodne zapytał: - a to chłop czy dziewczyna? - chłop! - dobrego nigdy dość! pamiętam, że gdy się urodziła moja córka to jakiś głupek wyskoczył z kondolencjami. a ja i wtedy i tym bardziej dziś nie zamieniłbym jej na batalion chłopaków. cudna z niej była przylepa. teraz jest już prawie dorosła i trochę się krępuje przytulać publicznie do ojca. ale oboje doskonale wiemy, że w sercu wciąż pali się ten wielki płomień. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 08.10.06, 23:55 obiecałem mini relację z koncertu maleńczuka: ww6.tvp.pl/2844,20061008404928.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 10.10.06, 15:58 udziliłem dzis wywiadu dla dziennikarek podlaskiej telewizji ptv. rzecz dotyczyła drzew na skwerze. umówiliśmy się zatem pod ratuszem i w trakcie nagrania podszedł do mnie jeden z lekko dziabniętycyh panów, grzecznie się przywitał, pochwalił za reportaże telewizyjne i prasowe, w skrócie przedstawił mój życiorys i największe osiągnięcia. zapewnił o swym szacunku do mojej osoby. panie były zaskoczone, że jestem tak znany i popularny. ja też się trochę zdziwiłem, gdyż na zakończenie pan ów zawsze prosi o złotówkę na rozwój walki z kacem. tym razem jednak zachował się galant. po południu poszliśmy z córką na spacer. ja jechałem rowerem, a córa zasuwała na rolkach. jako, że powyższy wątek rozpoczał się od osoby mej córki i wielokrotnie dotyczył jej osoby, więc wspomnę, że dziś o 17.22 będziemy razem występować na antenie białostockiej tv. sami zobaczycie jaka z niej stara krowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 12.10.06, 09:14 wczoraj z żoną zapakowaliśmy naszego syna do wózka i poszliśmy na spacer. obeszliśmy pół miasta. spotkaliśmy mnóstwo ludzi. widzieliśmy same cuda. kiedy wróciliśmy i to nożyska ledwie się już zginały w kolanach. dziś za oknem słoneczko - pewnie się znów gdzieś wybierzemy. polecam każdemu! wolniutko, spokojnie, rozmawiając. patrząc doookoła i zachwycając się pięknem jesieni. o! w parku zwierzynieckim trzeba uważać, bo koło dawnego amfiteatru siedzi babcia w bardzo krótkiej miniówie i turbanie na głowie. babcia pali papierosa i takiego dziubka robi przy wypuszczaniu dymu, tak główkę z gracją obraca, że niejeden samotny mężczyzna może wpaść w babcine sidła. ostrożnie chłopy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 12.10.06, 21:17 fajne zdjędcie zrobiłem. i chciałbym się pochwalić. bo jeśli nie pochwalimy się sami, to kto nas pochwali? www.szukamypolski.pl/radarxl.php?id=5094&f=8 Odpowiedz Link Zgłoś
bialostoczanin Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 12.10.06, 21:26 ale żeby tak konkurencję likwidować :) jak się chwalić to się chwalić : dwa zdjęcia w podobnym temacie :) plfoto.com/931100/zdjecie.html plfoto.com/915547/zdjecie.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 15.10.06, 23:59 wczoraj w lublinie, dziś rano w kazimierzu dolnym, a dzis wieczorem nareszcie w domu. przed chwilą skończyłem porządkowanie zdjęć. teraz lulu, a jutro rano moze niektórymi się pochwalę. ps. lublin obwieszony wyborczymi plakatami. u nas nie zdążyłem zauważyć. też już są? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 18.10.06, 10:37 od kilku dni komputer się zawiesza co chwila. nijak do internetu zajrzeć nie pozwala. cóż, zerkam zatem w oczy mego syna. tam się dopiero wyprawia! natomiast z córką fotki w albumie układamy. bo choć mamy XXI wiek, aparaty cyfrowe i nagrywarki dvd, domowe kina i telewzizje satelitarne, to jednak od czasu do czasu lubimy wziąć do ręki album i przerzucając ciężkie stronice patrzeć na fotografie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 19.10.06, 06:33 ujrzałem wczoraj plakat zapraszający na spotkanie z tai chi. zajęcia prowadzić mieli instruktorzy o chińskich nazwiskach. pomyśłałem sobie - o! jest temat na filmik. do famy zmierzały tłumy. trochę mnie zaskoczyła taka frekwencja. jakże się wszyscy pomieścimy podczas wykonywania ćwiczeń? ale nic, może się jakoś wcisnę? jeszcze bardziej zaskoczył mnie widok rostawionych na parkiecie stolików, krzeseł i... projektora filmowego. okazało się, ze to nie żadne tai chi, tylko przegląd filmów tajwańskich. tai chi, tajwan, aj waj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 19.10.06, 20:36 oto relacja z przeglądy kina tajwańskiego: ww6.tvp.pl/2844,20061019409781.strona ależ dziś rano było piękne niebo! purpurowe, potem sjena, zanim jednak dopadłem aparatu i wyskoczyłem na zewnątrz, już był błękit. jutro spróbuje jeszcze raz. tylko czy matka natura zechce powtórzyć owo czarowne widowisko? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 21.10.06, 00:05 oto fotka z wczorajszego poranka: www.szukamypolski.pl/radarxl.php?id=5116&f=8 a dziś rano szron się pojawił na szybach aut. ubrałem się zatem w gruby sweter i kurtkę wyciągnąłem z szafy. tymczasem po kilku godzinach słońce tak rozgrzało nasze miasto, że wszyscy na ulicy patrzyli ze zdumieniem - a cóż to za eskimos? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 22.10.06, 18:06 dzisiaj w kręgu odbywały się targi medycyny naturalnej: ww6.tvp.pl/2844,20061022410995.strona czarodziejską moc wyczuwało się już na wiadukcie nad torami. ale mimo owego natężenia wróżek oraz wróżbitów i tak wydarzeniem dnia był chcrzest mego syna. zresztą nie tylko mego. w kościele spotkało się aż jedenaście par z nowowrodkami na ręku. ksiądz na widok takiej ilości dzieci uśmiechnął się i powiedział, że jeszcze nigdy wie widział na raz tylu dzieci przystępujących do chrztu. a ile aparatów było w kościele, ile kamer! teraz żadna uroczystośc się nie liczy, jeśli nie jest sfilmowana. czy marudzę? a skąd! sam dałem córce aparat i prosiłem, aby pstrykała ile wlezie. co chwila przychodziły też inne dzieci i prosiły "wujek, daj aparat, ja też chcę". wszystko zatem wskazuje, że powracamy do kultury obrazkowej! wrzucic kilka fotek do netu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 22.10.06, 19:13 wrzuciłem: www.szukamypolski.pl/radarxl.php?id=5126&f=8 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 23.10.06, 20:57 coraz więcej wyborczych ulotek dookoła. wszystkie skrzętnie zbieram i czytam. bardzo mi się podobała ulotka pewnego pana, który obiecuje pośpieszne linie autobusowe. mam też ulotkę pani beaty antypiuk oraz niejakiego posła fedorowicza. pan andrzej ostatnio się przyznał, że wie, iż mali chłopcy sikają do doniczek. myślałem,że na ulotce znajdę rozwinięcie tego tematu, może jakieś fotki z dzieciństwa - ale niestety. mimo to oczywiście polecam ową lekturę. wszystko naprawdę bardzo ciekawe. zupełnie nie rozumiem - jak można coś takiego wyrzucać do kosza? ja specjalną teczkę sobie założyłem. w chwilach jesiennej melancholii, smutku i przygnębienia, gdy nie pomaga już nawet kubek gorącej herbaty z cytryną - rozkładam sobie dookoła te kolorowe karteczki. i mówię Wam - bajka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fan Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.koba.pl 23.10.06, 21:19 nie agituj koro. watek niedługo przebije ten na forum humorum z "ostatnio zasłyszany dowcip". przemysl to kolego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 24.10.06, 23:42 okejos. wybraliśmy się dzis z córką do wsap-u zaciekawieni imprezą o nazwie "opera dla opornych". rzecz miała charakter wykładu z fragmentami oper wyświetlanymi na telebimie w największej auli. wszystkie miejsca zajęte. ale czy przy kolejnych edycjach ta frekwencja się utrzyma? bardzo jesteśmy ciekawi, jak się to rozwinie, gdyż na nas opera podziałała w ten sposób, iż poczuliśmy niesamowity głód i udaliśmy się czem prędzej do bufetu. obiad zamówiliśmy śpiewająco. wieczorem natomiast wraz z elą puczyńską - przesympatyczną pracowniczką bok-u pojechaliśmy do pewnego hipermarketu, aby odebrać stamtąd steffena mollera. steffen podpisywał książki, my zaś zabraliśmy go na występ w famie. bardzo miły jegomość. otwarty i ciekawy świata. serdeczny wobec innych i z olbrzymią dawką autoironii. po kilku minutach rozmowy czuliśmy się wszyscy, jakbyśmy znali się od lat. jutro z rana wrzucę krótki wywiad ze steffenem o polskim sejmie. obiecuję, że bez agitacji. dobranoc! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 25.10.06, 18:47 rozmowa ze steffenem: ww6.tvp.pl/2844,20061025412531.strona biegnę kąpać syna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 26.10.06, 23:27 kończy sie powoli ten dzionek. co sie wydarzyło? mnóstwo rzeczy. ale z najbardziej zapamiętanych to spotkania ze starymi znajomymi. lata mijają, a przyjaźń, wzajemna sympatia i życzliwość nadal ta sama. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajajajajajaj Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 212.160.236.* 27.10.06, 07:00 A ty ,Wojtek, znowu karierę polityczną robisz? Dałbyś spokój sobie i innym. Zwłaszcza innym. I w końcu zdecyduj się, jakie poglądy reprezentujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 29.10.06, 08:48 jakie poglądy? zawsze takie same. zielone, proekologiczne. co mają wspólnego wybory samorządowe z karierą polityczną? chcę załatwic kilka spraw. przypilnować by wprowadzono w końcu segregację odpadów i by zakończyć bezmyślną wycinkę drzew przy każdej okazji. i bardzo mi przykro w tych tematach spokoju nie dam. pozdrawiam. dziś za oknem plucha. pani babcia pod sklepem powiedziała "butelkowa pogoda" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 16:23 wczoraj w gwincie by koncert tymona tymańskiego i transistors. matka tymona pochodzi z augustowa , a jej panieńskie nazwisko brzmi koronkiewicz. kiedy się zatem widzimy z tymonem, zawsze sobie mówimy "cześć rodzina". nagraem wywiad z twórcą yassu o podrywaniu dziewcząt na koncertach. ale komputer wysiad zupenie, więc zanim zostanie naprawiony zaprezentować go nie mogę. może jutro się uda? na razie zatem relacja z wykadu andy rottenberg: ww6.tvp.pl/2844,20061028413844.strona pani bardzo ciekawie trzyma palec wskazujący. ten gest podkreśla wagę tego co się mówi. podobno mowa ciala zdradza prawdziwe intencje rozmówcy. podobno gestami nie można klamać. nawet trening w tym kierunku nie przynosi specjalnych rezultatów. dzisiaj o 17.15 w telewizji bialystok jest program wyborczy prezentujący kandydatów. z przyjemnością im się przyjrzę. Odpowiedz Link Zgłoś
go_to_hell Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 31.10.06, 22:15 Jutro 1 listopada.. A pogoda trochę jakby pod psem... Szkoda, ze nie mogę tak jak miś zapaść w sen zimowy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 01.11.06, 00:39 Też to mam niekiedy. Zamknąc drzwi na klucz. Wyłaczyc telefon. Nakryć się kocem. Spać. Czytać. Wstawać tylko po to by zjeść. Albo herbaty się napic gorącej. Z cytryną. Ale gdzie tam! Telefony się urywają! Jechać! Kręcić! Montować! Na jutro zdążysz? Na dziś! To! To na wczoraj!!! A napisy? Gdzie są napisy? Więcej tekstu! Tu masz papiery! NIP! PESEL! Numer konta! Podpis! Pieczątka! Zaraz, to nie ten druk! Jeszcze raz! Całe szczęscie jutro święto zmarłych. Wybiorę się z rodziną na groby. Tych bliskich i tych zupełnie nieznanych. Zapalimy im świeczkę. I zastanowimy się, czy rzeczywiście jest sens tak gnać? Ile tak naprawdę znaczy to, co dziś wydaje nam się tak ważne i zajmujące? Odpowiedz Link Zgłoś
bialostoczanin Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 01.11.06, 03:20 i jeszcze REGON :) ... sam dziś dostałem tak debilne pismo z urzędu skarbowego że szkoda gadać ... jutro na szczęście święto. i groby rzadko odwiedzane w naszym mieście ... cmentarz żydowski ... cmentarz ewangelicki ... ktoś jeszcze pamięta gdzie takie są ... Ci ludzie niczym nie ustępują naszym rodzinom...gdzie palą się co roku dziesiątki zniczy ... To święto WSZYSTKICH świętych .. więc się nie ograniczajmy ... może jeszcze Wasilków cy Królowy Most ... może nikt nie zapomni o zapomnianych świętych ... . Odpowiedz Link Zgłoś
bialostoczanin Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 01.11.06, 03:21 wszystkie "jutro" w sensie "dzisiaj" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 02.11.06, 07:41 i ja byłem na grobach. wybraliśmy się z małżonką jak zwykle pod wieczór. kiedy zacierają się kształty wszystkiego co realne. kiedy pojawia się niewytłumaczalne. świat idei, marzeń, tęsknot. zawsze kiedy jesteśmy na grobach bliskich rozmawiamy na głos z naszymi zmarłymi. opowiadamy co u nas słychać, choć doskonale przecież o tym wiedzą. obserwują nas tam gdzieś z zaświatów. przyglądają się naszemu codziennemu życiu. choćby dlatego warto być przyzwoitym. żeby oni nie musieli się za nas wstydzić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 02.11.06, 21:56 dziś rano przypomniałem sobie, że kiedy byłem w Stanach Zjednoczonych, to podczas kampanii na burmistrza Nowego Jorku, kandydaci przesyłali wyborcom informacje na płytkach cd. Pomyślałem sobie - czemu miałbym i ja nie spróbować? Mam kilka filmików - na płytce będą jak znalazł. Kiedy zaszedłem do hurtowni i powiedziałem ile chcę płytek i ile kopert, pan sprzedawca uniósł tylko pytająco brwi. Na wszelki wypadek powtórzyłem zatem. oan nic nie powiedział, ale wzruszył tylko ramionami. I siedzę teraz przy nagrywarce, już sam nie pamiętam którą to godzinę. Wypalam te płytki, a potem jako ten świstak zawijam w papierki. Stos płytek wcale nie maleje. Niech żyją poranne pomysły! Jutro idę do jakiejś firmy kopierskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 13:27 dzisiaj rano na parkingu pod blokiem stao kilku posiadaczy aut i każdy skrobau szybę ze szronu. a ja mam rowerek i nie musialem skrobać! Odpowiedz Link Zgłoś
celikw Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 04.11.06, 08:27 Dzisiaj tez mamy fajny dzień, sypie śnieg, las wygląda cudownie. Pokaż córeczce śnieg, to się będzie cieszyła, z tym ząbkiem- dzieciaki są cudowne, wiem coś o tym - przedszkolanka z moniek. pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 04.11.06, 17:11 rzeczywiście widok dziś za oknem był niezwykle piękny. rano udało mi się nawet spotkac pierwszego tego sezonu saneczkarza: www.szukamypolski.pl/radarxl.php?id=5164&f=8 a śnieg padał i padał. tymczasem trzeba było jechać na wieś, gdyż drogę budują asfaltową i ostatni był to dzwonek, aby wodę przeciągnąc na działkę. kto nie zdążył to asfalt kuc teraz będzie musiał i ruch zatrzymywać. nie zważając zatem na ostrzeżenia z radia płynące, że dramat i paraliż komunikacyjny, jechłem samochodem przez całe miasto z prędkością 20 km/h. i tak nieźle mi poszło, gdyż ominąłem wszelkie korki - dzięki Ci BOże za radio białystok. oraz stłuczki uniknąłem. choć mało brakowałao. wyjechawszy bowiem na szosę warszawską, gazu dodałem i soiągnąłem zawrotną szybkość 50 km/h. a lód był pod kołami żywy. biało i ślisko. ale się udało. takoż i skręt w polną drogę. takoż i jazda przez las, jak to pani przedszkolanka powiedziała - piękny. i owa pewnośc mnie omal nie zgubiła. w pewnym bowiem momencie samochód poszedł bokiem i nannic się zdały hamulce i na nic kierownicą kręcenie. prosto na drzewka zaśnieżone jechałem. szczęściem w trawie i liściach koła przyczepność odzyskały i udało się z opresji wywinąć. samochód cały, ja cały - znaczy się dobrze. a córka do warszawy pojechała na wycieczkę szkolną. do teatru czy też operetki. także bryluje gdzieś tam na salonach stolicy i nie w głowie jej teraz zapewne zaśnieżone lasy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 05.11.06, 12:06 czasem radość sprawiają rzeczy naprawdę małe: cezar.homedns.org/poprawiacz%20nastroju.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 05.11.06, 23:20 dzisiaj mój rowerek przymarzł. klucz nie chciał się obrócić w zamku zamykadła. zalałem zamek smarem. smar zamarzł. rower nocuje pod gołym niebem. www.szukamypolski.pl/radarxl.php?id=5167&f=8 pamiętam kiedyś była taka reklama o małej nocnej lampce, którą ktoś wyrzucił na śmietnik i teraz moknie w deszczu, patrząc jak wszyscy się bawią w domu oświetlonym przez nową lampę. napis pod reklamą głosił cos w stylu: "jeśli się przejmujesz losem starej lampki, to najpierw odwiedź ikeę". mi jednak żal było starej lampki. mówi się "martwy przedmiot", ale istnieje w języku też sformułowanie iż coś "ma duszę". skrzypce, dom, zegar, stara szafa. martwe z pozoru przedmioty obcując z człowiekiem przesiąkają jego emocjami. radością, smutkiem, uniesieniem, płaczem, śmiechem. pamiętacie bajkę o ołowianym żołnierzyku? mam nadzieję, że jutro uda mi się otworzyć zamarznięty zamek mego roweru. że przed nami jeszcze niejedna wesoła przygoda. czego zresztą życze nam wszystkim. i otaczjącym nas przedmiotom. oby cieszyły się dobrym zdrowiem jak najdłużej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 06.11.06, 22:23 kampania wyborcza dobiega końca. nagle sypnęło zamówieniami na filmowe spoty. żeby choć w ostatniej chwili skorzystać z darmowego czasu. żeby wykupić kilka emisji w ostatnich dniach. program informacyjny "obiektyw" jest coraz krótszy. coraz więcej reklam wyborczych. zrobiłem kilka filmików dla znajomych. ale już mam dość. dzisiaj usiadłem sobie przy kompie i przemontowałem film z własnego wesela. z ponad trzygodzinnego materiału wyjściowego zrobiłem godzinkę i kwadrans. i jeszcze chętnie bym skrócił. czemu filmy weselne są takie długie i nudne? przecież to naprawdę można zrobić ciekawie. rozmawiałem już nawet z maćkiem rantem z bok-u, żeby zrobić festiwal filmów weselnych. ale maciek twierdzi, że ktoś już wpadł wcześniej na ten pomysł. no cóż. fragment wesela jednak wyciąłem i zaprezentuję na przeglądzie "filmowe podlasie atakuje". wbrew przepowiedniom meteorologów za oknem nadal pełno śniegu. i jakoś tak bożonarodzeniowo się zrobiło. w zimnym powietrzu wyraźnie czuć zapach dymu. śnieg skrzypi pod butami. już niedługo choinka, karp i prezenty. co roku powtarzam sobie, żeby przygotować się do tego wcześniej. żeby nie odkładać na ostatnią chwilę. żeby wypatrzyć coś naprawdę fajnego. coś, co na długo pozostanie w pamięci obdarowanego. podobno daje się to, co samemu chciałoby się dostać. ale czego można chcieć, gdy jest się szczęśliwym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 07.11.06, 21:56 hm. tyle się dziś zdarzyło pięknych rzeczy. rozmowa z córką o operze "straszny dwór". wizyta w firmie reklamowej, która robi mi banery wyborcze i która zaśmiewała się do łez z moich pomalowanych sprayem plakatów. pani spotkana pod marketem abc, która pochwaliła zam start w wyborach. zapach odwilży- wiosna tuż po zimowych mrozach. pani straganiarka, która zapytała "a dlaczego nie startuje pan z najlepszej partii - z pis-u?". bakłażan pieczony z czosnkiem. piwo z przyjaciółmi platformersami. wizyta w famie na pustyni kabaretowej i nagła konstatacja, że zapomniałem baterii do kamery. uśmiech syna kąpanego w wannie. a jeszcze listonosz, który się zatrzymał i pokazał w gazecie zdjęcie mego roweru. i sąsiadka w sklepie, która powiedziała, że ma moje zdjęcie z lat osiemdziesiątych. i pijany pan z ulicy wyszyńskiego, który ledwo szedł, ale starał się być bardzo galant. kłaniał się wszystkimi podawał rękę. i kolega architekt, z którym rozmawialiśmy o budowie domu. tyle pięknych spotakń. tyle ciepła od ludzi. dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 11.11.06, 09:06 sobotni ranek. cisza. spokój. mróz. zamarznięte szyby aut. resztki śniegu w trawie. w sąsiednim pokoju śpi male dziecko. mój syn. jest już coraz większy. ma ponad 3 miesiące. już wkrótce będzie mógł jeść nie tylko mleko, ale też i inne rzeczy. pozna smak jabłka. marchewki. potem spróbuje ryżu. a w końcy nawet rosół i białe mięso kurczaka. ileż nowych wrażeń przed nim! wszystko zaś nowe i nieznane. a jak to jest z nami? czy nie popadliśmy w rutynę? w zaklęty krąg codzienności? dom praca sklep dom. czy nie zostaliśmy ograniczeni przez nasze przyzwyczajenia? to dobre, tamto złe. tak było, jest i będzie. bardzo zazdroszczę swemu dziecku. na wszystko spojrzy po raz pierwszy. zobaczy każdy element świata takim, jaki jest w istocie. a nie takim jak nam się zdaje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 12.11.06, 15:45 dzień wyborów samorządowych. byłem. głosowałem. zobaczymy, kto wygra. www.szukamypolski.pl/radarxl.php?id=5188&f=8 niezależnie jednak od tego kto wygra, jest to dla mnie dzień bardzo ważny. dzisiaj bowiem mój syn po raz pierwszy wziął do ręki grzechotkę. potrząsał nią i bacznie obserwował. tak zaczyna się kolejny etap jego życia. ilez nowych informacji! oto przedmioty, które go otaczały, znalazły sie w zasięgu jego ręki. teraz będzie mógł sprawdzić czy są twarde, czy miękkie? gładkie czy puszyste? zimne czy ciepłe? w związku z nowymi umiejetnościami dziecka, na nas rodziców też spadają nowe obowiązki. skończyły się czasy pozostawiania na stole nożyczek, widelców i innych ostrych narzędzi. uważać trzeba będzie na kubki z gorącą herbatą. nagle się okazuje, że nasze małe, wspólne mieszkanko, które było dla nas najbezpieczniejszym miejscem na ziemi, naszą ostoją i miejscem wypoczynku - najeżone jest rzeczami groźnymi i niebezpiecznymi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Breslauer Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.os1.kn.pl 12.11.06, 15:52 Hej ja też będę ojcem. Za jakieś 7 miesięcy:) Odpowiedz Link Zgłoś
bialostoczanin Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 12.11.06, 16:02 mocher za mocherem mocherem pogania !!! młodości na wybory ... "Bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy; Młodości! dodaj mi skrzydła!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 13.11.06, 09:01 w temacie moherów - mamy demokrację i każdy ma prawo głosować. to że elektorat pewnych środowisk jest bardziej zwarty i karny? nic tylko pozazdrościć. i budowac podobne poparcie dla swoich idei. teściowa mówiła mi, że po mszy w jej kościele stało kilka starszych pań i namawiały: "głosujemy na naszego organistę! tylko na organiste! tylko na niego!" bardzo jestem ciekaw, czy pan organista dostał się do rady? dostałem dziś pocztą wezwanie z centrum krwiodawstwa. piszą, że pilnie porzebują krwi. ano pójdziemy i oddamy. od dwóch dni nie palę papierosów. krew mam nadzieję, się trochę oczyściła. głupio by było, gdyby dostał ją jakis nastolatek i zaraz po transfuzji chciał wyskoczyć gdzieś na dymka, co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stanisław Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.pools.arcor-ip.net 13.11.06, 22:25 no to kongratulejszen Koro! Ja już nie palę od 1 października ale też wiem, że do 4 lat nie można mówić o pewnym rzuceniu. To jeszcze mi trochę zostało. Natomiast więcej na pewno jem, chlam i uprawiam seksu - co wszystko i tak drożej wychodzi niż gdybym nie palił. Odpowiedz Link Zgłoś
sixxx Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 13.11.06, 14:48 spoko,:), od chwytania grzechotki do chwytania nozyczek droga jeszcze daleka, nie martw sie na zapas, bo masz jakieś 3 miesiace spokoju. chyba, że zamiast grzechotki dasz mu teraz te nozyczki do zabawy ;)). Odpowiedz Link Zgłoś
bialostoczanin Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 13.11.06, 15:00 elektorat moherowy - fakt - bardziej zwarty - dlatego też cały dzień mobilizowałem młodość do wyborów. bo jeśli są mniej karni, to będą cierpieć, miasto będzie cierpieć. bo władza musi być i dla starszego i młodszego pokolenia... ah...przepraszam...może ...to przecież demokracja... miałem przyjemność stać wczoraj ze starszą panią przyglądając się nazwiskom kandydatów w lokalu wyborczym . Pani rzekła : "już nigdy nie zagłosuję na tych starych $#^$&^, pora na młodych" , po czym wskazała na pewnego 37-letniego kandydata lewicy i poszła po swoje wielkie karty :) Odpowiedz Link Zgłoś
bialostoczanin Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 14.11.06, 00:50 a dziś ten elektorat młodszy można było spotkać w Famie ... jak ja kocham te krótkometrażowe niezapomniane filmy co tworzą klimat niesamowity w te dni . dzięki Ci Białystok za te dni z kinem offo'wym ...dzięki Wam ludzie że to robicie, dzięki Wam ludzie że oglądacie, doceniacie ... a tak ogólnie PEACE & LOVE co by się nie działo i na kogo rykoszetem nie wpadło :) czekamy na "dworce w małkini" :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 14.11.06, 11:39 a więc to waść jesteś białostoczaninem! przyznać należy, że kino offowe ciekawe było wczoraj. a i następne pozycje zapowiadają się interesująco. co do filmu "dworzec w małkinii" to wypalę panu płytkę, przy okazji wrzucę też tegoroczne produkty. czy będą tak samo dobrze przyjęte jak tamten? ano, o tym zdecyduje publiczność. do zobaczenia w famie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 14.11.06, 21:13 właśnie się wybierałem do famy, gdy zadzwonił kolega i poprosił, aby pomóc mu zdjąć w sokółce baner zawieszony nad ulicą. ha! od czego się ma przyjaciół?! oczywiście, że pojechałem do sokółki. piękna droga. w wasilkowie jakże malownicza cerkiew. cudo! tyle razy tamtędy przejeżdżałem, a nigdy nie zaszedłem do środka. muszę sobie zapisać, aby przy najbliższej okazji, albo nawet bez okazji - a specjalnie tam pojechać. z aparatem fotograficznym. zwiedzać. podziwiać. potem czarna białostocka. rzeczywiście pogrążona w mroku i deszczu. o! fotoradar! każdy nagle zwalnia i po 50 metrach znów daje gaz do dechy. miejscowość straż, gdzie kiedyś jedna pani trzymała w sadzie jelenia. i ten jeleń póki był młody, bardzo był wdzięczny, ale gdy dorósł stał się nieco agresywny. szczególnie w okresie rui. no i przyszli myśliwi, aby go odstrzelić. na co pani w krzyk "to mój jeleń, jam go wychowała". "taaak? a skąd go pani wzięła? dowód zakupu pani ma?" potem wjazd do sokółki. tu niedaleko torów mieszkał ów zegarmistrz faszysta. chodził w takim niby mundurze i kierowcom tirów wręczał pisemka antysemickie i kasety magnetofonowe ze swoim przemówieniem. gdzie się potem przeniósł? za torami po lewej mieści się bazar sokólski. dzień targowy przypadał w poniedziałek. kiedy byłem uczniem liceum to usłyszałem, że można na tam tanio nabyć skórzane kurtki. a ja punkiem byłem akurat. miałem jedną "skórę" brązową, odziedziczoną po tatusiu motocykliście. tata się przesiadł z wfm-ki do syrenki i kurtka poszła w zapomnienie. aż synek zaczął słuchac sex pistols, dezertera i brygadę kryzys. i zapragnął czarnej skóry, którą mógłby wyćwiekować i pokryć białymi napisami z nazwami ukochanych kapel. dwa razy z samego ranka się zrywałem i jechałem pociągiem do sokółki. ale czy tą skórę wymarzoną tam kupiłem, tego już nie pamiętam. pamiętam natomiast dziadka na przedwojennym motocyklu bmw. motór miał jeszcze ręczną zmianę biegów. i kosz. no marzenie po prostu każdego chłopaka. stał akurat na skrzyżowaniu i skręcał w kierunku na kuźnicę. "nie sprzeda pan motoru" zapytałem. "a czym do domu wrócę" odparł dziadek i odjechał. nigdy więcej go już nie widziałem. kilka lat później kupiłem ifę. nrd-owską podróbkę bmw. ale była nie na chodzie. i po kilku latach stania w garażu, oddałem ją kumplowi mechanikowi. o takich to rzeczach sobie dumałem. a tymczasem kumpel wlazł na drabinę i ściągał z wysokości 5 metrów swój baner. obok nas przejeżdżaly kawalkady tirów. czemu ich nie skierować na tory? trzeba będzie przy okazji następnych wyborów przypomnieć tą kwestię. choć tym razem nie dostałem się do rady miejskiej, jednak nie czuję się przegranym. mandat radnej dostała pani Antypiuk, ale ja miałem 958 głosów, a ona 604. i tyle wrażeń podczas wycieczki do sokółki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 212.33.83.* 15.11.06, 16:02 poprosi lem studentów jednej z uczelni, aby napisali co im sprawia radość i dlaczego są szczęśliwi. jedna z odpowiedzi po prostu mnie rozbroiła. Diana: Dlaczego jestem szczęśliwa? Bo jem duuużo czekolady (a nie widać!!!), dobrze się bawię, słucham dobrej muzyki i piję NIEDOBRE WINO! (A działa!) Odpowiedz Link Zgłoś
bialostoczanin Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 15.11.06, 17:20 ja tu sobie podśpiewuję "moje miasto to Białystok, moje życie" ... i o dziwo jestem tu naprawdę szczęśliwy. z płytki się niezmiernie cieszę :) dziś sobie porozmawiałem z poranną prasą na tematy orkiestrowe i kolejowe... w piątek wylegamy na dworzec aby to łatwo nie oddać osobówek do Ełku i Małkini... będziemy podpisy zbierać od pasażerów, pytać o której godzinie chcą jeździć, dokąd jeżdżą, bo i wiedzieć trzeba o co walczyć... bo na pewno nie o pociągi widmo ... dzień pełen miłych telefonów od nowej władzy, starej prasy i przyjaciół których z godziny na godziną można skrzyknąć w centrum. a co do tirów na torach to ludzie bardzo mocno oddani sprawie będą na sobotnim przejeździe szynobusu dla Rospudy, warto więc porozmawiać :) www.bocian.org.pl/bocian/index/aktualnosci/2006/53.html - szczegóły ... A tu apel do marszałka dla chętnych do pomocy ;) www.emsi.rail.pl/kolej.doc do zobaczenia w Famie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 17.11.06, 15:42 są melodie, ktore zapadają w pamięć. ja wraz z małżonką podczas wyborów podśpiewywalismy "żeby polska rodzina mogła godnie żyć.." dalej nie pamiętaliśmy słów więc dokładaliśmy własne "kupiła pingwina, nauczyła pić. teraz wszyscy razem walą gorzałę i czują się w końcu naprawdę wspaniale, naprawimy ten kran!" śpiewaliśmy ową pieśń na tyle często, że w końcu postanowiliśmy wprowadzić karę. ale nie moge powiedzieć jaką, gdyż dotyczy to już prywatnego pożycia pomiędzy nami. co zatem mogę? ano nieustająco zapraszam do famy i forum. do niedzieli będzie się tam działo naprawdę wiele ciekawych rzeczy: ww6.tvp.pl/2844,20061117422396.strona aha! udało i się nagrać "białostoczanina" odczas zbierania podpisów na dworcu. i kiedy tylko mój komp wróci z serwisu (popuchły mu kondensatory) to zmontujemy i pokażemy chłopaka całemu światu. i pociąg będzie na tym filmie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 19.11.06, 22:43 pół dnia spędziłem dzis w famie na festiwalu filmów niezależnych żubroffka. 22 filmy. padam z nóg. ale jutro znów biegnę do famy, żeby choć kilka pozwolili przegrać na płytkę. coś nieprawdopodobnego! dobranoc. do jutra. Odpowiedz Link Zgłoś
bialostoczanin Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 19.11.06, 23:11 wszystkie filmy , a jak nie wejdą to te które wywołują najwięcej emocji i śmiechu w człowieku ... ja dopiero z Augustowa powróciłem, a jako wielki miłośnik kina niezależnego nie odpuściłbym takiej dawki filmów ... ...a w Augustowie też była ŻubrOFFka...choć chyba jakoś inaczej pisało...:) i żeby nie było 1.Były wspaniałe chwile na zebraniu Koalicji Lanckorońskiej...wspaniałe dawki wiedzy o bike&ride , o lobbingu, o ludzkim myśleniu. Wspaniałe pełne życia i emocji wykłady. I ta konferencja prasowa którą postanowiłem poczynić na końcu spotkania w ramach ćwiczeń ku zaskoczeniu uczestników. Jak to pięknie grać małowiejskiego pijanego rolnika który chce przegonić ekologów, żeby udowodnić jaką siłę ma zwykłe "tak bo tak"...., i słuchać po prawicy sołtysa który mówi iż żadnych rozmów nie będzie... szkoda że tak było i w realiach wczoraj gdy to próbowałem rozmawiać z ludźmi na temat racjonalnego poprowadzenia im obwodnicy, szkoda że burmistrz zachował się tak bezczelnie, szkoda że przez tych zmanipulowanych ludzi przemawiają już tylko emocje ... Szkoda co można z człowiekiem biednym zrobić. Ale mam nadzieję że walki o Dolinę to jeszcze nie koniec, że uda się słowem ... I dzięki za ten piękny dzień wszystkim wykładowcom, prowadzącym, za konkretną wiedzę za uśmiechy, za zrównoważony transport o który walczymy. Za słowa dr. Kuropatwińskiego w pociągu "wpadajcie do mnie do Gdańska, to zrobimy jakąś fajną zadymę " dzięki też dniu wczorajszy za posła Fedorowicza co i na proteście był, za posła co jak go się pytam o jego wersję patriotyzmu która chce wydać kraj na ogólnoświatowe pośmiewisko ; to już nie jest tak odważny do mikrofonu, za jego prześmieszne słowa - "tak to ja poseł Fedorowicz" , " dziś autografów nie będzie" za ludzi w Białymstoku na peronach witających mnie jeszcze w jadącym pociągu, co lepsza mi nie znanych...to naprawdę chwyta za serce ... za zawsze miłych miłośników ;) kolei których o tej porze powrotów prawie zawsze można spotkać na dworcu, za chwilę rozmowy ... za wykładowców którzy insynuują szkółki teatralne :) ot po prostu - za fajny dzień :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 21.11.06, 10:54 wszystkie filmy? oj brachu nie wiesz co mówisz. to byłaby robota już nie tyle dla twardziela, ile dla masochisty. ten zaś, co płytkę taką by nagrał, na wieki potępion być powinien. parę "rodzynków" do śmiechu dorzucić można, czemu nie? ale wielogodzinna katorga - po co? opisujesz waść podróż pociągiem dla rospudy. i byłem Ci wówczas na dworcu. synowi swemu pociąg pokazywałem. i ekologów. jak wyglądają. pociąg poruszył go mocno. strasznie głośny był to pociąg. przy ekologach syn nie wiedzieć czemu usnął. augustów w polowie listopada. hm. czy widziałem kiedyś to piękne miasto o tej porze roku? czy zachodziłem do pustawych knajpek? czy spacerowałem nad cichym jeziorem? pamiętam, że byłem kiedyś w październiku. jeszcze gdzies tam na horyzoncie załopotał jakiś żagiel. pamiętam, że byłem zimą. lód skuwał jeziora. wszystko lśniło w słońcu. i na początku kwietnia byłem też dawno temu. jeszcze jako harcerz. mieszkaliśmy w hotelu pttk, obecnie jest to chyba hotel warszawa. ekskluzywny bardzo. wówczas nocować mógł tam prawie każdy. i pamiętam ten kwiecień roku 85 albo 86. wszystko pachniało. dziewczyny uśmiechnięte, a my...my? my wtedy jeszcze nie wiedzieliśy co w ogóle powiedzieć. czy wypada wziąć za rękę? i co zrobić gdy dziewczyna rękę cofnie? czy uciekać, gdy się roześmieje? tak to było. ale listopad? jak może wygladać w augustowie połowa listopada? trzeba się będzie wybrać. tyle jest pięknych miejsc na ziemi. augustów jest na pewno jednym z nich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 22.11.06, 21:43 pochmurno, szaro, wilgotno i chłodno. kilka lat temu o tej porze roku trafiłem do berlina. było identycznie. wielki, bogaty i wspaniały berlin tonął w szarej beznadziei. - co się dziwisz - rzeł lopez mausere, polski poeta od lat zamieszkały w stolicy Niemiec - o tej porze roku wszystkie miasta europy wyglądają tak samo. ha! pewnie tak jest w istocie. a mimo wszystko piwo w berlinie smakowało inaczej. inaczej pachniało w chińskiej restauracji, gdzie rosół podaja ze świeżym imbirem. inaczej pije się wódkę ze świetlickim przy oknie knajpy "pięny pies" na ulicy świętego jana w krakowie. inaczej... a może po prostu warto byłoby sięgnąć po jakąś ciekawą książkę? może warto byłoby zadzwonić do znajomych? zastawić stół smakołykami i napełnić karafki nalewkami? może... w mediach żałoba po górnikach. czarne literki tvp w prawym górnym rogu. i wesołe twarze śpiewaków. na dobranocce pasek z przewijającym się tekstem, że wybuchło, zasypało. a kiedy serial, to pasek znika. na muminkach tragedia, na złotoposlkich czy innych mostowlakach - szafa gra. zwykła obłuda i brak jakiegokolwiek taktu. przełaczyłem na telewizję białystok. właśnie się kończył obiektyw. i oto wyskakuje reklama: "w ten weekend w markecie abc wielka świąteczna obniżka - 20%!!!!! rozpoczynamy gwiazdkowe promocje!!!!!!" na podobny pomysł zresztą wpadł nie tylko market. na centralu też już leży wielki dmuchany mikołaj. na opałku świetliste girlandy! boże narodzenie zaczyna się przecież tuż po święcie zmarłych. ejże mój panie! czy czasem nie pomylił pan wątków? tu piszemy o radości. o satysfakcji i zadowoleniu. o rzeczach miłych i ciepłych. hm. muszę chwilę poszukać w pamięci. mam! wyprzedziłem dziś samochodem jednego pana. jechał prawą stroną pasa, więc minąłem go z lewej od strony chodnika. pan bardzo to przeżył i kiedy staliśmy na światłach to pokazywał mi faka . uśmiechnąłem się do niego we wstecznym lusterkui, to się wkurzył jeszcze bardziej i wygrażał pięścią, że powybija mi zęby. chwilę potem, gdy poprawiałem lusterko - te się odkleiło i przez dalszą część drogi nie widziałem z tyłu zupełnie nic. jest zatem jeszcze sprawiedliwość na świecie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 89.161.28.* 25.11.06, 12:47 jutro imieniny ojca. czy ktoś może ma pomysł na ciekawy prezent? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 89.161.28.* 25.11.06, 12:47 słońce za oknem od rana. zaraz się wybieramy na rodzinny spacer. weźmiemy wózek, smoka i aparat fotograficzny. napstrykamy mnóstwo zdjęć. wieczorkiem wrzucę je do sieci. niech każdy zobaczy w jak pięknym mieszkamy mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
sith_df Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 25.11.06, 15:32 A jutro na spacerek id o urn:> :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 25.11.06, 20:23 to prawda. jutro do urn. szkoda, że tylko dwóch kandydatów się wybiera. człowiek tak się przyzwyczaił do tych kilkudziesięciu nazwisk, że doprawdy czuję niedosyt. to tak jakby na obiad podać tylko surówkę. a'propos obiadu to jutro zaproszony zostałem na przyjęcie imieninowe do taty. mamuśka pewnie od kilku dni coś tam piecze, pichci i smaży. na pewno będzie śledzik, kurczak i karkóweczka. na pewno będzie też szwagier z rodziną. i nalewki na stół wjadą. o polityce się pogada przy kotlecie. z tymi rozmowami politycznymi przy obiedzie to rozmaicie bywa. trafiłem kiedyś na obiad do pewnej rodziny o bardzo sprecyzowanych poglądach. niestety odmiennych niz moje. zadyma była na maksa. omal nie dostałem widelcem w oko. obiecałem z dzisiejszego spacerku kilka fotek. niestety dałem plamę. otóż przy fotografowaniu małżonki...wysiadły baterie w aparcie. drugiego kompletu - nie było. kiedyś się mówiło "jestem tak piękny, że na pewno klisza pęknie". teraz siadają baterie, a karta się formatuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 26.11.06, 21:27 kiedy minęła kampania samorządowa, moja żona powiedziała "no dosyć zabawy, pora brać się do roboty". teraz chciałbym powtórzyć jej słowa. zabawa skończona. wiemy już kto wygrał wybory. kto został radnym miejskim, kto zasiada w sejmiku województwa, znamy już prezydenta białegostoku. pora brać się do roboty. oczekujemy spełnienia wyborczych obietnic. spotkałem dziś koleżankę ze studiów. zaproponowała, abym wstąpił do platformy. już jest po wyborach, nikt nie zarzuci, że robię to aby się załapać na dobrą listę. większość moich kumpli z którymi okupowaliśmy komitet - siedzi właśnie w platformie. ale... ale jakoś cały czas mam w głowie słowa Jacka Kuronia, żeby zawsze stawać po stronie słabszego. fajnie byłoby należeć do zwycięskiej ekipy, fajnie byłoby mieć ważnych kumpli na urzędach, ale z drugiej strony i teraz jest całkiem nieźle. jestem od nikogo niezależny. nikomu nie muszę czapkować. no i mam mądrą żonę, która wie kiedy sprowadzić mnie do parteru. niech tak zostanie. nowym władzom życzę samych słusznych decyzji i mądrych żon. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 28.11.06, 18:57 jakoś nie najlepiej znoszę tą codzienną mgłę. na nic powtarzanie: - stary masz pogodę jak w londynie. postanowiłem zatem odwiedzic kolegę. juz w drzwiach zanuciłem - tak mi źle tak źle tak mi szaro... kolega podjął temat szlagieru z czasów naszej młodości. juz zatem było trochę lepiej. po południu wybrałem się z córką do hipermarketu. widok tej żenady gwiazdkowej, tych wiszących mikołajów wspinających się na sznurkowe drabiny - bardzo pomaga. już sobie nawet wyobraziłem, jak przynoszę takiego mikołaja do domu i próbuję zawiesić na balkonie.... zanim bym supelek zawiązał, uż bym leciał ze schodów, a za mną mikołja, jego drabinka i moje walizki. w aucie córka opowiedziała mi, że juz ma dla wszystkich gwiazdkowe prezenty. ale na kilka z nich,, mama nie wiedziec czemu kręci nosem. między innymi ma zastrzeżenia do solniczki wykonanej z pudełka od zapałek. bardzo mi się ten pomysł spodobał. pudełko jako solniczka. przecież to cały serwis można tak zrobić. np. w pudełku po butach - waza na zupę. wieczorem wybrałem się do książnicy podlaskiej gdzie odbywała się promocja najnowszej książki andrzeja fiedoruka pt. "kuchnia podlaska". do zakupu i lektury zachęcał maciej kuroń. ależ facet ma wspaniałe gadane! zły humor całkiem prysł. kiedy wyszedłem z budynku na kilińskiego, nie zwracałem uwagi na mgłę, mrok i szarość. w głowie mym była tylko jedna myśl - do kuchni! do kuchni! do kuchni! rosół już pyrkocze w garnku, bakłażan rumieni się w piekarniku, zaraz nakryję więc stół gazetą, wysypię z pudełka zapałki i nasypię weń soli. jeśli ktoś będzie w pobliżu - zapraszam. za moment podajemy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 29.11.06, 01:39 nagrałem fragmenty gawędy pana macieja kuronia i jeśli telewizja białystok nie będzie miała nic przeciwko temu - to oczywiście wrzucę do sieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 29.11.06, 11:05 podobno kuroń na stronie będzie lada moment. ja zaś sobie przypomniałem, że nie pochwaliłem się (a jak się sami nie pochwalimy, to kto nas pochwali?) iż jestem człowiekiem wielce kulturalnym i na kulturalnych bywam imprezach! bardzo to potrafi poprawić humor takie obcowanie ze sztuką. ww6.tvp.pl/View?Cat=2844&id=426555 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 29.11.06, 20:26 fragment gawędy Macieja Kuronia jest tu: 2006.12.28 (wtorek) godz.17:23 ww6.tvp.pl/2844,20061129427532.strona rany, dlaczego tak piękny gatunek jak gawęda zanika? dlaczega tak rzadko i tak mało ze sobą rozmawiamy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 30.11.06, 19:39 zaszedłem dziś do księgarni akcent, gdyż naszła mnie nieposkromiona ochota na czesława miłosza. nie żadne tam poezyje, ani powieści, ale jekieś eseje, felietony, notatki, listy. czemu akurat miłosza? abo to człowiek wie? sam się nawet zdziwiłem, bo do tej pory starałem się twórczość naszego noblisty omijac szerokim łukiem. ale przyjdzie czasem taka słabość, że ciągnie coś do księgarni i nijak się oprzeć nie można. stoję zatem przy półce z książkami, a tam miłosza zatrzęsienie. może nie tyle co przed laty, ale nadal jeszcze trochę tego jest. co wybrać? najchętniej wziąłbym abecadło. podobno czesiek stworzył jakiś nowy gatunek literacki. ale kaurat tego nie ma. nie widać też listów z herbertem. chłopaki pisali do siebie regularnie przez wiele lat. recenzję czytałem - podobno niezłe. ale ni ma. stoję zatem jak te cielę przed malowanymi wrotami, a tu podchodzi do mnie jakiś brodacz. ani chybi właściciel księgarni. i mówi: - jesteś jednym z nielicznych, którzy jeszcze zachodzą do księgarni. a przy tej półce to już nie staje prawie nikt. gratuluję! ot i masz. jeszcze mnie na mieście będą za inteligenta brali! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 02.12.06, 10:30 słoneczko pięknie za oknem świeci. zaraz przyjdzie babcia i zabierze syna na spacer. i zostaniemy z żoną w mieszkaniu całkiem sami!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 03.12.06, 14:18 byliśmy wczoraj z córką na filmie "wpuszczony w kanał". film autorstwa tej spółki, co to i "wściekłe gacie" i "uciekające kurczaki" i jeszcze parę niezłych filmików zrobiła. i choć cola była za ciepła, a popcorn za zimny - bawiłem się jak trza. parę momentów było naprawdę klasa - ot choćby plan dnia szczurka, gdy ludzie wyjechali na wakacje. albo opowieść jednego ze szczurzych gangsterów o tym jak pracował w laboratorium przy kosmetykach. puenta też niczego. lepiej na wolnośći kąsek lada jaki, niźli w niewoli przysmaki. że podane w postaci zagranicznej animacji? no cóż..a czyja to wina, że dzieci teraz krasickiego nie znają? że nie czytają książek? hm?! przyznam się teraz, że choć syn mój ukończył dopiero cztery miesiące - przeczytałem mu juz dwie książeczki o muminkach. i codziennie zaglądam do allegro, czy czasem nie ma książek, które dla mnie czytano w dziciństwie. ileż radości dają takie wspomnienia i poszukiwania? jakbyście chcieli postraszyć dzieci - polecam michała federowskiego "diabelskie skrzypce". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 05.12.06, 22:04 ostatnio w kinie bywam prawie codziennie. z żoną obejrzeliśmy borata. śmieszne, ale znacznie śieszniejsze byłoby, gdyby autor filmu zamiast kazachstanu użył nazwy - izrael. kiedy oglądałem pana cohena w telewizji jako rapera o pseudonimie Ali G - byłem naprawdę pod dużym wrażeniem. ale jego wcielenie jako brat - zupełnie do mnie nie trafia. oczywiście serwuje nam się historyjkę, że to wcale nie chodzi o ośmieszenie kazachstanu, tylko wyszydzenie ameryki. cóż odniosłem zupełnie inne wrażenie. parę gagów było naprawdę niezłych, ale ogólnie - żenada. a dzisiaj wraz z córką wybraliśmy sie na film "happy feet". no i jestem naprawdę pod wrażeniem! pingwiny co prawda śpiewają swoją pieśń godową głosami rozmaitych wykonawców (ja podskoczyłem gdy usłyszałem elvisa, a moja córka - denzela), tańczą i stepują - ale ogólnie historia jest naprawdę wciągająca. a kilka scen naprawdę dużej urody. jak np. wędrówka pingwinów podczas zamieci. serdecznie wszystkim ten film polecam. zwłaszcza, że tłoku nie ma i bilety można nabyc bez problemu. na seansie o 15.00 oprócz nas w kinie były jeszcze 4 osoby. i jeszcze jedna miła sprawa. otóż ulubionym zajęciem mojej córki jest jadanie w coraz to innej knajpeczce. dziś trafiliśmy do lokalu "u cezara". krupnik był gęsty i naprawdę niezły. ale prawdziwym przebojem okazały się naleśniki z bananem i czekoladą. podane z bitą śmietaną i wionogronami. jedyną wadą lokalu jest to, że można tam palić i połowa gości rzeczywiście kopci. ale naleśniki - miód malina. Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 05.12.06, 22:27 BORATA obejrzałem i szybko zapomniałem jak zły sen. No bo ile można się śmiać z rozmazywanego obficie kału. A do tego dojrzałem tam bardzo wyraźne akcenty antypolskie; prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 212.33.83.* 06.12.06, 16:16 elementy antypolskie? dlatego, że borat mówi "jak się masz" "dzień dobry" i dziękuję"? to chyba, nie jest specjalnie obraźliwe. borat puszcza w tle muzykę bregowicza, a zdjęcia kazachcskiej wioski kręcone były bodaj ze w rumunii. czy to w jakiś sposób obraża rumunów lub obywateli byłej jugosławii? no dobrze, ale my tu gadu gadu, a przecież dzisiaj mikołajki!!!! wspaniała okazja, aby dać komuś prezent. i cieszyć się jego radością. w temacie radości zaś, to polecam białostocką ligę kabaretową. naprawdę poziom jest prezentacji coraz wyższy i okazji do śmiechu i zabawy nie brakuje: ww6.tvp.pl/2844,20061206430392.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 195.245.213.* 07.12.06, 13:01 trwa szał przedświątecznych zakupów. jeśli ktoś nie ma pomysłu na niebanalny prezent, oto podpowiedź: ww6.tvp.pl/2844,20061207430863.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 08.12.06, 23:56 dzisiaj w Liceum plastycznym w Supraślu odbył sie festiwal filmów tworzonych przez uczniów liceów artystycznych. zostałem zaproszony do jury. Supraśl! ileż wspomnień związanych z tym miastem. pierwsza wódka w barze jarzębinka. wypita w 2 lub tzreciej klasie liceum po lekturze siekierezady. zima była wtedy śnieżna, pojechaliśmy z kumplami pks-em zamówiliśmy po setce pod śledzia i dawaj palić sporty. a obok stał miejscowy, który w pewnym momencie zniknął. jak się okazało upadł pod stół. bo przy stołach sie stało. bardzo nam się to wszystko podobało. starsznie się wtedy czuliśmy stedowsko. poszliśmy pisać wiersze patykiem po śniegu. albo nocna wyprawa z kumplem na ryby miętusy. bo miętusy ponoć w nocy się łowi. zarzuciliśmy wędki, rozpaliliśmy ognisko i wypiliśmy co tam mieliśmy. rano zwinęliśmy wędki i do domu. albo wyprawa rowerem do ówczesnej wielkiej mej miłości. ikleż razy ja się jej oświadczałem i zawsze słyszałem - nie nudź. do dzis jesteśmy przyjaciółmi. wówczas w białymstoku panowała już wiosna, ale w puszczy leżały jeszcze płaty śniegu. w sam raz na wycieczkę rowerową zakochanego młodzieńca. albo kąpiel z morsami dla potrzeb programu białostockiej tvp. miałem siedzieć pod wodą kilkanaście sekund, ale niestety już po kilku wyskaiwałem jak oparzony. jakoś zmontowaliśmy. albo.... albo.... albo.... tych pięknych chwil w pięknym Supraślu było naprawdę wiele. bo to miasto zaiste magiczne. tak też było i dziś. i nad rzeką. i w liceum gdzie wyświetlano naprawdę superoskie filmy. i wpokoju nauczycielskim, gdzie na mini bankiecie podana przepyszny tatar z łososia. wróciłem zatem do domu oczarowany, oszołomiony, zachwycony, zaczarowany. i zacząłem roztaczać przed żoną opowieści znad rzeki pośrodku puszczy, z zabytkowego budynku liceum, gdzie młodzi zdolni tworzą wspaniałe dowcipne filmy, a dla gości na półmiskach pyszni się pyszny łosoś. żona posłuchała i powiedziała: - nałożyć kartofli? i powiem Wam. te kartofe i smażona panga to było naprawdę coś! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 09.12.06, 11:19 słońce dziś za oknem piękne i ciepłe. bynajmnniej nie grudniowe. ale już jutro ma padac więc hopsasa do lasa. ale zanim pobiegnę na cudne manowce, chciałem się podzielic dzisiejszym cytatem z miłosza: "Czy jeżeli ktoś wybiera pisanie po polsku, to dlatego, że woli byc słoniem w wieczności niz świną w maju?" Odpowiedź mistrza na to ciekawe zagadnienie podam jutro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 09.12.06, 13:57 widziałem na mieście bezpłatne masaże. i ludzi widziałem szczęśliwych! więcej: ww6.tvp.pl/2844,20061209431748.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 10.12.06, 10:09 dziś z godnie z obietnicą odpowiedź na pytanie: "Czy jeżeli ktoś wybiera pisanie po polsku, to dlatego, że woli byc słoniem w wieczności niż świną w maju?" W następnym zdaniu Czesław Miłosz pisze: "Niekoniecznie." ale, cóż to za wydumane problemy, gdy cały kraj żyje sprawą dziecka anety k. okazało się bowiem, że poseł łyżwiński nie jest jego ojcem. kto jest zatem ojcem? czy aneta k. kłamie? czy gazeta wyborcza rzeczywiście przygotowywała zamach stanu? o tym się dziś dyskutuje. o tym sie rozprawia w mediach i przy każdym polskim stole. miłosz? literatura? nie bądźmy śmieszni. kto ma dzisiaj czas na takie głupoty? byłem ostatnio na spotkaniu jurkiem plutowiczem. ów cichy i skromny białostocki poeta wydał tym razem książkę zawierającą eseje. spotkanie miało tytuł "kryzys książki wobec kultury obrazkowej". jurek plutowicz mówił powoli i cicho. ale mówił rzeczy ciekawe. otóż prawdą jest, że w każdym domu stoi telewizor i że każdy z nas coraz więcej czasu spędza przed ekranem tegoż. prawdą jest także, że poziom czytelnictwa stale spada. ale....ksiązka prawie zawsze była towarem luksusowym. przed gutenbergiem kosztowała zbyt dużo, potem dostępna była tylko warstwom wyższym społeczeństwa, gdyż warstwy niższe żyły w błogim analfabetyźmie. dopiero wiek XIX przynosi upowszechnienie oświaty. I oto człowiek na kilkadziesiąt lat otrzymuje do ręki książkę tanią i potrafi ją przeczytać. książki trafiają pod strzechy. ale....za moment pojawia sie tam również telewizor. obrazki migają, muzyka gra i książka idzie w zapomnienie. ale....znowu to ale! bardzo często przy rozmowach kwalifikacyjnych jesteśmy pytani o zainteresowania. jeżeli wymienimy literaturę i będziemy umieli inetersująco opowiedzieć o ksiązkach ostatnio przez nas czyatanych - wywrzemy dobre wrazenie. jako ludzie wykształceni, o szerokich horyzontach umysłowych. znajomość serialu tego nam niestety nie da. tak więc ksiązka nadal pozostaje domeną elit. choć dostępna jest dla każdego. nie każdy decyduje się na to, by poświęcić jej swój czas. spotkanie zorganizowało koło filozoficzne wsap, a odbywało się w lokalu "cabaret". filozofia w "cabarecie"? dlaczego by nie? przynajmniej na moment można się oderwać od odzienności i przyziemności? wzlecieć odrobinę wyżej niż poseł łyżwiński i dziecko anety k. o ktorych to ludziach, jestem tego absolutnie pewien, za miesiąc nikt nie będzie nawet pamiętał. deszczowo dzis za oknem. zapraszam do czytania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 11.12.06, 19:40 podczas wczorajszego koncertu w filharmonii "solidarni z białorusią" nagrałem kilka wywiadów z występującymi tam artystami. byli to artyści nie lada. dziś więc rano, kiedy sobie owe wywiady montowałem, miałem poczucie dumy i zadowolenia. miło jest bowiem obcować z ludźmi znanymi. juz wkrótce wrzucę je na stronę. ps. choć stoiska z fajerwerkami pojawiają się coraz częściej. kanonady jeszcze nie słychać. czyżbyśmy zatem zmądrzeli? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 195.245.213.* 12.12.06, 11:33 na dzień dobry filmik z szymonem wydrą: ww6.tvp.pl/2844,20061212432762.strona na razie nie mam czasu się rozpisywać.... bo kupiłem wczoraj choinkę. i muszę ją jakoś do domu przetransportować. oj nie łatwe to będzie zadanie, bo drzewo rośnie w wielkiej donicy, a mieszkanie bynajmniej nie na parterze. trzymajcie za mnie kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 12.12.06, 22:40 chakcja choinka - jutro. tymczasem poszedłem z córką na obiad do horteksu. oczywiście na górę, bo na dole piwo, bilard i papierosy. ale na górze cicho i spokojnie. klimat trochę jak sprzed wielu wielu lat. i bardzo nam tam smakowała pizza margerita. jakież było zatem nasze zdumienie, gdy zamiast stylowego wnętrza i kelnera ujrzeliśmy oszkloną ladę gastronomiczną. i ogonek klientów. okej! aż takie paniska bynajmniej nie jesteśmy, aby na samoobsługę się krzywić. tym bardziej, że na tablicy z wywieszonej na ścianie wynikało, że menu jest bardzo bogate i urozmaicone. samych zup - ze siedem. córka zamówiła gulasz z ziemniakami ala księżyce. - nie ma gulaszu, jest tylko strogonof. i ziemniaki w talarkach. niech będą. ja zamówiłem rosół i bigos. - jest tylko grochowa - odpowiedziała pani - no to dlaczego wieszacie te pozycje w menu, skoro ich nie ma? wystarczy przecież wyjąc cenę,aby się zorientować, jakie potrawy są dostępne, a jakie nie!- powiedziałem lekko zirytowany do pani ekspedientki ale pani mi nie odpowiedziała. patrzyła na mnie jak krowa na przejeżdżający pociąg. coś tam stuka i turkocze, ale kto by się rzejmował, zaraz zniknie. - nie ma rosołu, to wezmę sam bigos - powiedziałem - mówiłam, jest tylko grochowa - odpowiedziała pani - ale bigos nie jest zupą - zaczynałem sie gotować, ale pani nadal patrzyła na mnie ze stoickim spokojem. mistrz yoda. wziąłem schaboszczaka z kapustą. pani oczywiście dorzuciła mi ziemniaczane talarki, których wcale nie zamawiałem. widocznie w tej knajpie nie można wziąć kotleta bez ziemniaków. nic już nie mówiłem. zarówno kotlet, jak i ziemniaki były ledwo ciepłe. talerz, na którym otrzymałem danie był podzielony na trzy. kotlet wystawał na zewnątrz. córka strogonofa dostała w kwadratowym talerzu od zupy, a kartofle w okrągłym płaskim. każde naczynie na stole pochodziło zupełnie z innego serwisu. dużo wody upłynie w białce, zanim się tam ponownie wybierzemy. ale jeśli ktoś się lubi pośmiać - lokal jak znalazł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 14.12.06, 16:09 dziś z rana klubie milenium rozpoczął się przegląd dziecięcych zespołów kolędniczych: ww6.tvp.pl/2844,20061214433732.strona oj, wiele wspomnień to we mnie uruchomiło. ilez to razy samemu sie z szopka chodziło! ale tez i szopka była co się zowie. osób - ponad dziesięć. dwie gitary. na jednaj grała justyna sieńczyłło. obecnie aktorka teatru powszechnego w warszawie. na drugiej anna chrulkiewicz. obecnie pracownik naukowy na jednym z amerykańskich uniwersytetów. darek stypułkowski, co za śmierć był przebrany - zaraz po maturze wyjechał do bostonu. krzysiek anikiej początkowo pracował w urzędzie pracy, ale chyba też wyjechał, bo nie widziałem go od lat. adam ogijewicz skończył asp w łodzi, a teraz pracuje w jednej z galerii w londynie. piotrek jancewicz, został lekarzem i coraz rzadziej gra w zespole the bumpers. byli też oczywiście i inni. nie sposób wszystkich sobie tu teraz przypomnieć. ale dobry to był czas. w tym roku, podczas wakacji miał się odbyć zjazd naszej starej wiary. mieliśmy się spotkac w woszczelach koło ełku. nad jeziorem gdzie przed dwudziestu laty byliśmy na obozie żeglarskim. ale nie pojechałem. urodził mi się syn. nie spotkałem zatem swych znajomych sprzed lat. ale kiedy zamknę oczy - to widzę jak idziemy wszyscy razem śmiejąc się i śpiewając. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 16.12.06, 00:43 dziś jadąc rowerem przez park, ujrzałem w fosie pałacu branickich kilku panów w długich gumiakach i z sieciami w rękach. właśnie kończyły się odłowy karasi. nawet sporo nałapano. niestety nikt nie chciał rozmawiac do kamery. karasie wrzucono do pojemnika z wodą i według zapenień panów - wywieziono na dojlidy. nawet nie zdążyłem zapytać, czy oznacza to, że w pałacowej fosie nie będzie już ryb? a może na wiosnę wpuszczone zostaną nowe? w stanach zjednoczonych jest taki zwyczaj, iż podczas święta dziękczynienie, podczas którego masowo spożywa się indyki - prezydent kraju jednego indyka ratuje przed śmiercią. miast go oskubać i upiec - wywozi się całego i zdrowego na farmę, gdzie dożywa w spokoju swych dni. i tak sobie pomyślałem, że może i u nas prezydent miasta, mógłby uratować jednego karpia? wpuściłby go żywego do pałacowej fosy, albo do stawu serce w parku, albo do stawów przy Mickiewicza, albo na Dojlidach. pamiętam takie karpie olbrzymy w warszawskich łazienkach. mnóstwo turystów się przynich gromadziło. i każdy je czymś częstował. bułkę jadły niemalże z ręki. dlaczego nie zrobić takiego czegoś u nas? wiele to by nie kosztowało, a jaki piękny przekaz. współistnienie. współodczuwanie. empatia. chęć niesienia pomocy. ratowanie komuś życia. mam nadzieję, że kiedyś pan prezydent zdobędzie się na taki gest. ja nie czekając na pana prezydenta też jednemu z karpi mogę dać piękny prezent na święta. życie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 16.12.06, 19:47 w arsenale jest ciekawa wystawa: ww6.tvp.pl/2844,20061216434566.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 18.12.06, 16:01 cóż tu dużo mówić. jan kamiński, przez przyjaciół zwany panem janem napisał i wydał kolejną książkę. tym razem są to bajki. książka wydana została w ilości zaiste bibliofilskiej, także jeśli gdzieś ujrzycie - szybko się decydujcie. ww6.tvp.pl/2844,20061218435158.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 20.12.06, 00:53 po wielu dniach poszukiwania transportu, udało mi się w końcu przywieźć choinkę do domu. ale zamiast wspaniałego zapachu świerku, w powietrzu unosi się zapach kocich szczyn... widocznie nie tylko mnie spodobało się to drzewko! macie jakiś pomysł, aby się tego zapachu pozbyć? Odpowiedz Link Zgłoś
sixxx Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 20.12.06, 09:33 wywalić i kupić nowe Odpowiedz Link Zgłoś
sixxx Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 20.12.06, 09:26 Polecam bar "U energetyka" na ul. Świetojańskiej naprzeciw urzędu skarbowego: tanio, smacznie, czyto, duzy wybór i bardzo miła odsługa i... niedaleko horteksu. W horteksie dawno nie byłem, ale kiedyś zaprosić dziewczyne do horteksu to było coś, szpan na całego, osmielę sie powiedzieć, ze to była najlepsza knajpa tego typu w mieście, chociaz z drugiej strony za wiele ich nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 195.245.213.* 20.12.06, 13:04 w związku z opadami śniegu zostawiłem dziś rower w piwnicy, auto zaś w garażu i wybrałem się na miasto piechotą. ależ się pięknie chodziło! w parku na stawie "serce" wesoło kąpały się kaczki. czy jeśli reinkarnacja rzeczywiście ma miejsce to czy chciałbym być kaczką? w sumie kaczka to ciekawy ptak. i potrafi wznosić się wysoko w przestworzach i zanurkować potrafi w głębiny. świat widzi z perspektywy zupełnie dla mnie niedostępnej. ale z drugiej strony gdzieś tam w oczeretach myśliwy czeka w kapelutku z piórkiem. dubeltówka już naładowana. niech się tylko co ruszy! śrutem chyba bym nie chciał dostać w locie. lecieć wesoło i nagle bach. ból w skrzydle i spadać w dół. ale oto przed nami urząd skarbowy. zatrzymajcie się więc na razie myśli o kaczkach, teraz trzeba o skarbowych znaczkach. z urzędu skarbowego do zakładu energetycznego. wzdłuż białki. tu na przystanku pks-u wisiał kiedyś piękny plakat wypisany flamastrem: "CO? DISCO! GDZIE? W ZWIERKACH!". a potem spacer ulicą Warszawską. i znów myśli gdzieś pobiegły zupełnie w bok. przeniosły się w czasie do lat 70, gdy szedłem tędy z przedszkolem do teatru lalek. mieścił się wówczas w budynku rzemieślnika na rogu z ulicą sienkiewicza. wówczas dla mnie był to koniec świata. a na dojlidach to myślałem, że rosną krzaki, które zamiast liści mają banknoty. skąd się przeciez te pieniądze muszą brać, prawda? zaszedłem do magistratu, chciałem umówić się na spotkanie z panem prezydentem. zapisali mój telefon i powiedzieli, ze zadzwonią. w stanach taki tekst oznacza "czekaj tatka latka". po prostu mnie zbyli. ale się nawet nie przejąłem. widziałem te wąsate twarze urzędoli stojących z pokornymi uprzejmymi minami pod drzwiami gabinetu. nie moje to klimaty. niech się tam inni wazelinią. wyszedłem przed urząd. śnieg ciągle sypał cicho i miękko. dobrze się szło. nie trzeba być kaczką w stawie, aby czuć się szczęśliwym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 195.245.213.* 20.12.06, 13:25 z tego wszystkiego zapomniałem zareklamować filmik o ryszardzie rynkowskim: ww6.tvp.pl/2844,20061220436069.strona wasza kaczka (dziennikarska) Odpowiedz Link Zgłoś
sith_df Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 20.12.06, 22:16 A ja chce miec WOSP, ale rektor w kulki leci i nic zalatwic nie mozemy:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 23.12.06, 01:47 ciekawy zwrot - leci w kulki. śnieżkami się bawi? drobi niczym zając? z tego co słyszałem, organizacja Wielkiej Orkiestry spotakała się z życzliwym przyjęciem zarówno przez rektora, jak i prezydenta miasta. coś się zmieniło? dziś zapłaciłem ostatnie rachunki, zapakowaliśmy z małżonką ostatnie prezenty, obejrzałem trening judo mojej córki, a wieczorem marek niedźwiecki poświęcił całe wydanie listy - grzegorzowi ciechowskiemu i republice. i przypomniał się magnetofon kasetowy grundig. i cotygodniowe nasłuchiwanie z wypiekami na twarzy. kto wygra tym razem? perfect? maanam? republika? ja byłem fanem republiki. choć chłopaki z klasy się śmieli, że ciechowski niewyraźnie śpiewa. ich bardziej kręcił perfekt. jasne, perfekt miał parę fajnych kawałków. maanam też był całkiem niezły. ale na ścianie w pokoju miałem wielkie czarno białe pasy. zdjąłem dopiero w liceum, jak usłyszałem punk. dezerter. śmierć kliniczna. sex pistols. ale tak naprawdę odpadłem przy brygadzie kryzys. to było to! zastąpiłem kaseciak gramofonem i codziennie rano przed wyjsciem do szkoły puszczałem ich czarną płytę. centrala. obudż się. the real one remember. ganja. co w tym czasie słuchali chłopaki - nawet nie wiem. to była ich bajka. słuchając dziś radia, odbyłem dziś piękną podróż. panie marku - dzięuję! Odpowiedz Link Zgłoś
bialostoczanin Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? 23.12.06, 11:55 i teraz zaczynam żałować czemu ostatnimi czasy tak zaniedbałem cotygodniowe trójkowe listy .... przecie to takie piękne i jedyne w swoim rodzaju...a te telefony do Holandii.... chyba do tego wrócę :) a co do WOŚPu to przychylność miasta - a i owszem - wielka , rektora zaś - bardzo znikoma. Niestety argumenty o obstawieniu wszystkich murów i ścian barierkami do niego nie trafiają, o odpowiedniej umowie z ochroną.... o nie dopuszczeniu nikogo do tylnej elewacji z rusztowaniami.... Myślałem że błędy uczą ... Nawet przy propozycji urządzenia imprezy tylko i wyłącznie w części UM kanclerz wyraźnie odmówił udostępnienia światłowodu czy pomieszczeń dla wolontariuszy. Mówią mi - " pomyliłeś się, to nie to miasto" ... a ja się w to bawię dalej ... desperat ? - nie po prostu jeszcze wierzę w ten gnijący świat....w drugiego człowieka.... Nie obrażajmy więc nikogo tylko brnijmy do sukcesów....które być może uratują jeszcze jedno ludzkie istnienie.... A co do judo to trzeba uważać...miałem znajomą która to nawet mistrzostwa Polski zdobywała .... ale to bardzo podatny na kontuzje sport...acz przecie liczy się radość z tego czerpana.... więc lećmy .... ja na zakupy świąteczne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 23.12.06, 16:23 kurtka furtka też muszę lecieć. coś do jedzenia kupię, bom głodny jak wilk, a żona do kuchni nie wpuszcza!!! ww6.tvp.pl/2844,20061223437463.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 25.12.06, 01:31 mikołaj przynióśł moc prezentów. dezodorant, krem do golenia (używam elektrycznej maszynki, skarpetki i super książkę. co ciekawe dostałem też słodycze i kilka mandarynek. wzruszyło mnie to. wydawało mi się bowiem, że już jestem dorosły, a tymczasem dostaję ciągle paczki zupełnie jak te które otrzymywałem w przedszkolu: czekolada, dropsy, pomarańcza. ale nie o prezentach chciałem wspomnieć. otóż w białymstoku ma powstać nowe pismo. poszukiwani są zatem autorzy i teksty. między innymi zwrócono się do mnie. ha! od kilku lat chodzi za mną historia, którą mój ojciec opisał w swej książce. teraz będę mógł się nią zająć dokładniej. otóż... mam nadzieję, że spodoba się również wydawcy. i będę mógł się nią pochwalić szerzej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: złośliwy Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.chilan.net 25.12.06, 01:42 ...historia okrucieństwa ...jest pisana w Wielkim Mieście Białystok przez niejakiego Koronkiewicza Wojciecha ....straszliwego grafomana i ...dobrze ! ...zły stolarz i kiepski szewc to jeszcze da się ...przeżyć ....zadufany w sobie pseudo - literat ....śmiertelne zagrożenie ( no ...może odrobinę przesadziłem ale umrzeć z nudów można ...też !!! ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 25.12.06, 18:08 dziękuję za dobre słowo. nie ma to jak spotkac życzliwego człowieka. powiadasz że jestem zadufanym w sobie straszliwym grafomanem? może i masz rację? uważasz przy tym, że kiepski szewc mniej szkody ludziom czyni niż taki pseudo-literat. nie wiem brachu ile książek w życiu przeczytałeś, ale za ciasnych butów to chyba nigdy nie miałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: złośliwy Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.chilan.net 25.12.06, 23:36 ...Panie Szanowny ..czy Pan poczułeś się urażony ?....Pan , weteran TVB ...powinien Pan mieć skórę hipopotama ..odporną na ciosy a tym bardziej na internetowe ble, ble , ble ! . A co do książek i butów ...to równie często kupowałem za ciasne buty jak kiepskie książki ...chociaż mój wiek podeszły sprawia ,że takowych traumatycznych wydarzeń jak gdyby nieco mniej w moim życiu ! Grafomani Wszystkich Krajów Łączcie Się ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 26.12.06, 12:25 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 26.12.06, 12:31 weteran TVB. nawet nieźle brzmi. zastanawiałem się ostatnio nad wydrukowaniem wizytówki. ale nie mogłem się zdecydować - co napisać pod nazwiskiem. kiedyś dawno temu napisałbym "mistrz świata". ale wiek podeszły sprawia, że żartu widzę w tym coraz mniej, a bufonady zbyt wiele. chyba pozostanę zatem przy samym nazwisku. każdy już sobie tam dopisze co chce. Pan nazwie mnie grafomanem, kto inny kojarzyć mnie będzie z zielonymi, jeszcze inny widzieć będzie kolegę. o co się tu zatem obrażać? jak Cię widzą - tak Cię piszą. Pozdrawiam Pana zatem serdecznie i życzę wielu ciekawych książek i samych wygodnych butów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: złośliwy Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.chilan.net 26.12.06, 13:38 ...wielkie dzięki za życzenia ....i wzajemnie ...zacna Marysiu ! Niech srom maciory będzie z tobą ! Odpowiedz Link Zgłoś
bernard46 Z nastupajuszczym Nowym Godom 2007----KORO 26.12.06, 19:11 wszystkiego naj...naj....szanownemu Wojtkowi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 27.12.06, 22:53 kiedyś dawno dawno temu w jakiejś gazecie, być może w Swiecie Młodych, wydrukowano planszę i reguły pewnej gry. otóż w wielkim domu popełniono zbrodnię. uczestnikom rozdawało się karty, ale trzy pozostawały zasłonięte. uczestnicy zadając sobie nawzajem pytania mieli odgadnąć, kto popełnił zbrodnię, w którym pokoju i jakim narzędziem. ten kto odgadł pierwszy - wygrywał. pamiętam, że grałem w tą grę raz czy dwa przed wielu wielu laty. siedzieliśmy naszą podwórkową paczką na nieistniejących już betonowych schodach prowadzących do trzepaka (!). graliśmy pół dnia. od tego czasu minęło lat...ze dwadzieścia pięć? i wyobraźcie sobie jadąć przed świętami do sklepu, nagle przypomniałem sobie tamten dzień i tamtą grę. i znalazłem jej uwspółcześnioną handlową wersję. kupiłem córce pod choinkę. co prawda wspominała coś o grze komputerowej, ale w tym wypadku zdecydowałem się na moje rozwiązanie. ktoś powie - ejże, człowieku czym się tutaj chwalisz. dziecko chce gierkę na kompa, a Ty ignorujesz jej decyzje i kupujesz coś, co tak naprawdę sprawi radość Tobie. to prawda. ale jako rodzic robę tak od chwili jej urodzenia. pewne rzeczy daję jej do ręki, przed innymi zaś ostrzegam i chronię. pewnych słów uczę, za inne karzę. lada moment moja córka się usamodzielni i wtedy sama będzie dokonywała wyborów. na razie mogę jeszcze to czy tamto zasugerować. zdecydowałem się zatem na grę planszową. wymagającą nie tylko sprawności w posługiwaniu się joystickiem ale zmuszającą do myślenia, strategii, umiejętności zadawania pytań i udzielania odpowiedzi. dziś usiedliśmy do gry. rozegraliśmy trzy partie. mam nadzieję, ze wkrótce spotkamy się znów.mam nadzieję, że któregoś dnia, równiez moja córka będzie wspominac ten dzień. że będzie go wspominać, jako coś miłego. byliśmy też dziś w kinie na filmie "eragon". córka zachwycona, no bo smoki latały i zionęły ogniem. ja trochę mniej. jakoś bohaterowie wydali mi się zbyt płascy. tytułowy zaś chłopiec bardzo urodą przypominał - małżonke mego kolegi. patrząc zatem na te smoki zastanawiałem się - co słychać u moich znajomych? po wyjściu z kina za wycieraczką samochodu, leżała kartka. oznajmiała, że mam się stawić w charakterze świadka na komisariacie policji. telefon komórkowy, wyłaczony w kinie, po uruchomieniu zaczął brzeęczeć jak szalony. "policja Cię szuka. coś nie tak z autem". o kurka! będzie mandat za złe parkowanie. ale pan policjant okazał się bardzo wyrozumiały. spisał protokół, ostrzegł przed podobnymi występkami i w ramach mandatu nakazał podwyższyć córce kieszonkowe. córce się bardzo na tym komisariacie podobało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 29.12.06, 17:33 dostałem od Świętego Mikołaja w prezencie książkę Carlosa Ruiza Zafona pt Cień wiatru". rzecz się dzieje w barcelonie tuż po wojnie i jej bohaterem jest kilkunastoletni chłopak, syn antykwariusza, który zakochał się w pewnej dziwnej książce i teraz próbuje dowiedzieć sie jak najwięcej o autorze owego dzieła. nie jest to jednak łatwe. chciałbym zacytować jedno zdanie: "(...) barbarzyńsywo to rzecz anarchistów, a ci oczywiście na tych swoich rowerach i w tych swoich pocerowanych skarpetkach, daleko nie zajadą." Odpowiedz Link Zgłoś
bialostoczanin Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 29.12.06, 17:48 jeśli już karmić się zdaniami to ja się dziś karmię takim : "Dlaczego te ptaki lecą szybciej od pociągu?-może się gdzieś śpieszą..." ponadczasowe .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 30.12.06, 00:14 jak było na masie krytycznej? niestety nie mogłem dziś przybyć, gdyż miałem w tym samym czasie ważne spotkanie. dużo osób przyjechało? dużo sie przebrało w stroje świętego mikołaja? ostatnio rozmawiałem z małżonką i znajomymi o balach przebierańców. że dawno już żadne z nas w czymś podobnym nie uczestniczyło. i czy to dlatego, że dziadziejemy? czy tez może dlatego, że podobnych bałów juz się nie urządza. pamiętacie opis studenckiego balu "na dnie oceanu" i czarowną syrenę i pozar dekoracji i tą samą syrenę z odklejoną jedną rzęsą? pamiętacie obrazki z dawnych filmowych kronik? w balach przebierańców celowali niegdyś studenci. a zwłaszcza kierunków artystycznych. za taki zas uważała się również architektura. pamiętam za moich czasów licealno-studenckich - w budynku przy krakowskiej działo się naprawdę wiele. koncerty przy świecach na klatce schodowej. wystawy. wernisaże. pokazy slajdów z trębaczem na żywo. (jako, że trębacz zachorował, ja musiałem go zastąpić. to był dopiero free jazz). siedzimy sobie zatem z małżonka i znajomymi i popijając ziółka na reumatyzm i podagrę - wspominamy dawne szalone lata. tylko kolega coś minę ma kwaśną. czyżby zamiast podbiału zaparzyli mu piołun? - a ja nie lubie balów przebierańców - powiedział w końcu - jak byłem w podstawówce, to na takich balach zawsze najwięcej było zorrów i kowbojów. ja też chciałem być zorrem. ale mama ubierała mnie w wielki biały kitel, zakładała mi biały fartuszek i dawała do ręki wielką drewnianą łychę. robiła mnie na kuchcika. matce wydawało się to strasznie zabawne. ciotki padały na ziemię ze śmiechu. a ja paliłem sie ze wstydu. kolega odstawił ziółka i poszedł po zupę chmielową. w mojej głowie zaświtał zaś pewien pomysł. wytnę zaraz z kartonu maskę zorro, pomaluję ją tuszem na czarno, jutro rano przyszyję gumkę i oblecę wszystkie salony odzieży eleganckiej, w poszukiwaniu czarnego kapelusza i peleryny. po czym późnym wieczorem podrzucę to wszystko pod drzwi kolegi i zadzwoniwszy ucieknę w mrok. może nawet zostawię kartkę - niewidzialna ręka? Odpowiedz Link Zgłoś
bialostoczanin Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 30.12.06, 03:03 a co do przebierań to przed kilkoma minutami dopiero ściągnąłem z siebie czapkę mikołaja którą dostałem bardzo niespodziewanie od człowieka którego darzę wielkim szacunem. tak-nie wstydźmy się przebierać - to takie ludzkie ! a fotorelacja z masy już wkrótce na stronach rb. I nawet choinka z nami jechała... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 30.12.06, 13:18 jak byłem w new yorku to trafiłem do sklepu z przebraniami. i największe wrażenie zrobiło na mnie przebranie za...paczkę frytek. ale choinka na rowerze. myśłę, że czegoś takiego to i amerykany by nie wymyślili. lampki oczywiście paliły się napędzane dynamem? ps. chłopie, o której Ty chodzisz spać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 30.12.06, 14:59 białostoczanin po całonocnych baletach z choinką na rowerze jeszcze śpi. a u mnie pod blokiem młodzieniaszkowie odpalają petardy. huk z godziny na godzinę narasta. oj będzie się działo! ww6.tvp.pl/2844,20061230439562.strona Odpowiedz Link Zgłoś
bialostoczanin Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 30.12.06, 15:21 może lepsze by było pytanie czy ja sypiam :) niestety ostatnimi czasy coraz mniej, ale przynajmniej człowiek szczęśliwy jest z tego co w życiu robi. nawet jak coś nie wyjdzie to pozostaje poczucie że zrobił wszystko co potrafił. że byłem tym kim chciałem być :) Odpowiedz Link Zgłoś
sith_df Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 30.12.06, 15:38 Wiesz, czasem bycie sobą i tym się chce być jest trudne. Sam to dobrze wiesz, może aż za dobrze... Ale na tyle na ile można trzeba się starać być sobą, bo nie oszukujmy się - w 100% nikt nigdy sobą nie bezie - normy obowiązujące, zasady tzw moralne i inne czynniki skutecznie czasem niszczą chęć bycia sobą. Ale tyo dobrze:) Tak. Bo takie "sito" jest jednak potrzebne. Ważne by było też w granicach tzw norm:) Niech MOC (%) będzie z Wami dziś i na wieki wieków. :) Odpowiedz Link Zgłoś
bialostoczanin Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 30.12.06, 15:52 w niemal 100% się zgodzę :) a wracając do tematu - dziś zakupiłem na "wyprzedaży" spodnie :) genialne, boskie wręcz. Warto szukać . Na dworcu PKS właśnie zamykają fajny sklep z ubrankami. Szkoda że cieszył się tak małym powodzeniem. Takich sztruksowych szarych sporni, lekko przechodzących w białe z wielkimi kieszeniami do których wejdzie nawet przysłowiowe pół litra na codzień się nie znajdzie. Tym bardziej za pół ceny :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 30.12.06, 18:47 przypomnij mi proszę to przysłowie o pół litra bo zapomniałem Odpowiedz Link Zgłoś
sith_df Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 31.12.06, 17:01 To nie przyslownie - to realia:) - Wiesz co to jest nic? - Niewiem. - Pol litra na dwoch:) Dzis konktynuje maraton... Panie Marcinie... Niekonczaca sie opowiesc:0 Odpowiedz Link Zgłoś
sith_df Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 01.01.07, 15:52 Podsumowanie: - rozwalonych pokoi: 2 - rozwalonych bombek: 25 - sciany zalane + sufity: 2 - rany ciete na rekach: 2 - odlamki kieliszka w nogach: 1 - bombki we wlosach: 1 ... I byla wrecz cudownie!!:) Odpowiedz Link Zgłoś
bialostoczanin Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 01.01.07, 16:03 szczęśliwych ludzi którzy zachowają wspaniałe wspomnienia do końca swych dni - 35 fajny dzień :) i żeby dni w roku 2007 były jeszcze fajniejsze dni ! dużo podróży, rowerów, pociągów, dużo kultury, dużo wspomnień, wspaniałych uśmiechniętych twarzy ! bo życie jest od tego żeby je przeżyć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 01.01.07, 19:22 dzis z rodzicami pojechałem na cmentarz, by odwiedzić dziadków. na kilku grobach zaskoczyły mnie dźwiękowe pocztówki wygrywające melodie kolęd. było i "Przybieżeli do Betlejem" i "Cicha noc". a nawet melodyjka "I wish you Marry Christmas and happy New Year" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 02.01.07, 23:36 dzień spędzony z córką. zwracaliśmy sie do siebie per "doktorze watsonie" i "sherlocku holmsie". moja córka była holmsem i odkryła na butelce do podlewania kwiatów brak jednej litery. totalne głupstwo, ale sporo czasu spędziliśmy, próbjąc rozwikłać zagadkę - kto i dlaczego ukrył jedną z liter. jest też gra, którą polecam nie tylko w zabawie z dziećmi. sporo satysfakcji może sprawić również dorosłym. nazywa się "mapa pirata". polega na zostawianiu karteczek z napisem np. "szukaj w cukiernicy". w cukiernicy jest kolejna kartka "za telewizorem". za telewizorem znajdziemy wskazówkę kierującą nas...., a na samym końcu znajduje się skarb. może to być cukierek, brylant, albo karteczka z napisem "kocham Cię". taka karteczka potrafi sprawić wiele radości. podczas nauk przedmałżeńskich, jedna z pań katechetek, radziła, aby takie kartki zostawiać w różnych częściach mieszkania. w kieszeniach ubrań. pod kanapą. w lodówce. wcześniej czy później zostaną znalezione. i będzie miło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.websky.pl 04.01.07, 12:39 dostałem propozycję prowadzenia programu dla kulturystów. idę prężyć muskuły! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.websky.pl 05.01.07, 14:14 deszcz pada deszcz pada, a mimo wszystko spotkałem dziś wielu uśmiechniętych ludzi. tak trzymać!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 06.01.07, 00:56 dziś wieczór wysiadł nasz telewizor. sięgnąłem zatem po lekturę na którą nie mogłem znaleźć czasu od kilku dni. ksiązka nosi tytuł "bramy piekieł" i jest wyborem kilkunastu opowiadań angielskich autorów. jak wiadomo wyspiarze celują w gatunku "z dreszczykiem". doprawdy wspaniała lektura podczas mroków nocy. pozwolę sobie zacytować jeden fragment: "(...)przywódca polityczny może czuć się najbezpieczniej, jeśłi wygląda jak lokaj, ponieważ taka aparycja zawsze wzbudza szacunek." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 07.01.07, 19:30 po kilku latach przerwy odwiedziłem dziś siłownię. a tam! baseny, wodospady, palmy. są też sauny mokre, suche, jakie chcesz. przy każdej bieżni i przy każdym rowerku - telewizor. kręcisz pedałami i oglądasz przygody doktor zosi z serialu "na dobre i na złe". potem wskakujesz do bufetu, aby odpocząć nieco i oprócz energetycznych koktajlów i batoników, oprócz izotonicznych napojów z lodówki sa także...energetyczno-izotoniczne lody! na górze zaś sala do squasha! ha! zaiste niedługo już moje brzucho będzie mi wstyd przynosiło! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 08.01.07, 08:47 na śniadanie owsianka z rodzynkami i suszonym ananansem, wariacje goldbergowskie w wykonaniu glena goulda i lektura o życiu jana sebastiana bacha. zmarł w 1750. i podobnie jak w przypadku mozarta, grobu jego nie oznaczono żadnym wystawnym nagrobkiem. dopiero w sto lat po śmierci odszukano wedle wskazówek grób, który miał się znajdować przy południowej bramie cmentarza w lipsku. szczątki przeniesiono do kościoła w którym tyle razy koncertował. a przecież oklaskiwano go na książęcych dworach. przecież miał dziesiątki, jeśli nie setki uczniów. tymczasem rękopisy jego dzieł zostały rozproszone. wierna żona ostatnich dziesięć lat spędziła w przytułku. za oknem świeci słońce. syn gaworzy w swoim łóżeczku. pora iść do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 13.01.07, 00:28 śniło i sie dzisiaj, że odwiedziłem znajomą z czasów studenckich (obecnie robi świetne programy w radiu białystok) i nauczyłem jej małe dziecko pierwszego słowa. słowo to brzmiało "stryjek". wyobraźcie sobie miny rodziców. nie mama, nie tata, a stryjek. obudziłem się uśmiechnięty. i przypomniała mi się inna historia. tym razem najprawdziwsza z prawdziwych. otóż pod koniec roku 1990 zostałem zaproszony do Paryżu i przez znajomych - Krzyśka i Agnieszkę. Agnieszka pracowała jako opiekunka do dzieci w rodzinie francusko-angielskiej. w domu tym mówiło się zatem dwoma językami. dzieci miały polat kilka, a najmłodsze kilka miesięcy. agnieszka do starszych zwracała się po angielsku, ale do najmłodszego mówiła po polsku. i pewnego dnia podczas posiłku zorientowała się, że owo najmłodsze zaczyna mówić. ale po tylu latach nie pamiętam co powiedziało.prawdopodobnie chodziło o słowo "daj". agnieszka zatem poinformowała rodziców angielsko-francuskich, ze ich dziecko właśnie posiadło umiejętność mowy. bardzo ich to ucieszyło, prosili, tylko aby im od czasu do czasu tłumaczyła. pamiętam, że jadąc z polski do francji zabrałem ze sobą kasety wideo z nagranymi polskimi filmami i programami. dziecku bardzo się spodobała dobranocka z reksiem. na te ich francuskie bajki nawet nie chciał patrzeć, a reksia oglądał z wypiekami. naładowany takimi snami i wspomnieniami przystąpiłem dziś do edukowania mego syna. przemawiałem do niego dość długo. próbowałem i stryjek i mama i tata, a nawet "tata daj kase". odpowiedział mi "gru gru". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 15.01.07, 00:54 wietrzysko dziś takie, że aż firanki w mieszkaniu powiewają. poszlismy z córką na plac uniwersytecki popatrzeć na wielką orkiestrę świątecznej pomocy. młodziaków dużo. patrzyli na mnie jak na emeryta. ja na nich też już ze zgrozą patrzę. papierosy, piwo, przepychanie się łokciami do przodu. oj, wapnieję ino furczy. już niedługo będę zrzędził i marudził. domagał się miejsca siedzącego w autobusie. laską stukał. nad uchem sapał. ale póki co mam jeszcze dobrą wiadomość. pomimo, ze obszedłem dookola cały plac, wolontariusze ze skarbonkami mnie nie dopadli! a może obawiali się, że mam niską rentę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 16.01.07, 00:17 miałem dzis okazję spotakć się z Krzysztofem Kononowiczem. bardzo sympatyczny człowiek. podzieliliśmy się opłatkiem i pogadalismy o warcabach, których pan Krzysztof jest wielkim miłośnikiem. za kilka dni pan Kononowicz będzie obchodził swoje urodziny. może przygotujemy mu jakąś niespodziankę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 16.01.07, 11:34 Oto fotka ze spotkania z panem Krzysztofem Kononowiczem. www.szukamypolski.pl/radarxl.php?id=5286&f=8&gal= Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darekk Bardzo przyjemny portal z tym zdjęciem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 11:50 czasem pooglądam. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: Bardzo przyjemny portal z tym zdjęciem IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 17.01.07, 23:30 darekk? czy to czasem nie mój kolega ze studiów? ten sam co żeśmy na praktykach studenckich razem robili napój gazowany "ptyś"? pamiętam raz imprezę imieninową w akademiku kujonek przy ul. krakowskiej. balowaliśmy do rana, a o szóstej zaczynała się nasza zmiana. jakżesmy wtedy gnali! byle prędzej do roboty! byle prędzej do świeżego, zimniutkiego ptysia! do bąbelków szumiących! do mokrości w ustach! i co się okazało? zabrakło gazu czy też koncentratu pomarańczowego i zamiast produkować napój cudowny trafiliśmy do chłodni, gdzie musieliśmy sprawdzać czy w beczkach z kiszonymi ogórkami nie zalęgła się pleśń!!! wspomnień czar! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: Bardzo przyjemny portal z tym zdjęciem IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 18.01.07, 23:50 odwiedziłem dziś w supraślu wiktora wołkowa. siedzieliśmy sobie przy kominku, popijaliśmy nalewkę wiśniową i oglądaliśmy zdjęcia. wiktor wrócił po latach do czarno-białej fotografii!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: Bardzo przyjemny portal z tym zdjęciem IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 19.01.07, 12:10 wczoraj zasuwałem cały dzień, więc dziś trochę więcej czasu mogłem poświęcić rodzinie. wylegiwalismy się wszyscy w łóżku prawie do ósmej!!! przyjemnie jest się potaczać z własnym synem. jeszcze berbeć nie mówi ani słowa, ale kiedy się uśmiecha, to jakby słońce nagle rozbłysło. jakby ogród rozkwitał różany. no cudo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 21.01.07, 17:46 wybrałem się z córka do kina na film "noc w muzeum". po drodze słuchaliśmy radia Jard 2, kótrego moja córka jest wielką miłośniczką. nastoletni prezenter powiedział "dziś dzień babci. dlatego porozmawiamy o dziadkach". film niezły, ale ostrzegam przed popcornem - strasznie słony. jak nie macie ze sobą mega butelki napoju - nawet nie próbujcie. następnym razem wybieramy się z córką na koncert rockowy. tu akurat mini relecja z kultu: ww6.tvp.pl/2844,20070121448712.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darekk Nie piłem z tobą markowego produktu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 19:51 o nazwie ptyś (kto nie próbował, nie wie, co stracił), chociaż byłem razem z Tobą na roku tyle, że krótko bardzo, choc kontaktujemy się dość często w sprawach okołoliterackich i okołoekologicznych. "Niehalo" nominowane do nagrody kazaneckiego. Co sądzisz o tej książce? I już wiesz, kim jestem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: Nie piłem z tobą markowego produktu IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 22.01.07, 23:54 oczywiście. pozdrawiam pana serdecznie. o "niehalo" bardzo ciepło wypowiada się jan kamiński. także nawet gdybym miał jakiekolwiek wątpliwości - czyż wobec takiego autorytetu mógłbym je przedstawić. "niehalo" i jej autor zostali nowminowani do pszportu polityki. w kapitule zasiadają ludzienaprawdę znani i zasłużeni dla polskiej literatury. gdzież mnie zatem skoromnemu robaczkowi do oceniania? sam czasem mam problem ze skleceniem dwóch zdań z sensem i miałbym oceniać innych? ot, dzisiaj na ten przykład zostałem poproszony o udzielenie wywiadu. w sprawie działalności opozycyjnej czy coś. myślę sobie - ktoś mnie wrabia. znajomi numer szykują. kiedy się będę wymądrzał nagle wyskoczy ktoś i krzyknie - Mamy Cię. i rzeczywiście wszystko tak wyglądąło. spotkanie ustalone było na godz.13.00. w castelu. o godz.12:59 kiedy parkowałem własnie rower, dzwoni telefon - no my już jeśteśmy! - ja też właśnie wchodzę - odpowiedziałem zgodnie z prawdą. i wszedlem. ale w środku poza barmanką i całująca się w kącie parą - nikogo nie było. usiadłem sobie nad herbatą i czekam. po 10 minutach wysyłam sms-a. "a czy panie są aby na pewno w castelu". okazało się, że dziewczyny trafiły do lokalu "zamek". róg piłsudskiego i sienkiewicza. polecam miłosnikom silnych wrażeń. pierwsze pytanie utwierdziło mnie, że jestem wrabiany "co pan robił w latach 1981-1989?" o rany! kaset Wam nie wystarczy w tym cyfrowym dyktafonie, aby nagrac wszystko co w tym czasie przeżyłem. toż ja wtedy miałem 13 lat! jolce malinowskiej właśnie zaczynały rosnąć piersi, a chłopaki przechodzili pierwsze mutacje. jakże tu wszystko opowiedzieć? i kolejne pytanie: "jak pan godził działalność opozycyjną z nauką i przyjemnościami?" wrabiają jak nic! kto je nasłał? kto wyskoczy z okrzykiem? "działalnośc opozycyjna była dla nas i nauką i rozrywką" - odpowiadam pytań było sporo i w pewnym momencie, zdąłem sobie sprawę, że może rzeczywiście dziewczyny pytaja mnie poważnie. cóż. zapewne wyjdę w nim na kretyna. pamiętam jedno z ostatnich pyatń "czy podczas Waszej działalności mieliście jakies wpadki?" "oczywiście. raz na happening pomarańczowej alternatywy, przyszło strasznie dużó ludzi i nie wiedzileliśmy - co z nimi robić" "i co zrobiliście?" "uciekliśmy" szanowny czytelniku. nie wiem gdzie i w jakiej formie ukaże się ten wywiad. nie wiem, czy zamówiła to jakaś gazetka szkolna, czy może jest to praca na uczelni, czy też jeszcze co innego. wiem, że wcześniej czy później, ktoś ten tekst gdzies wynajdzie. dobrze mi tak. z dziennikarzami żartów nie ma! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darekk Będę walczył o "Niehalo" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 23:57 ale w kapitule są różni ludzie (nie nominowali "Telefrenii", która mi się bardziej podoba) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darekk Re: Będę walczył IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 00:07 o Karpowicza lub Plutowicza, bo z nominacji to mi się najbardzej podoba; ale pewnie będzie jak zwykle i wygra Kozak - Pajkert lub wiadoma poetka związana z ksiąznicą. A jaki Twój typ?I wypa.iłeś już płytę? Możesz jutro odpowiedzieć,bo idę spać :) (Miłka ma prawie gotową ksiązkę. nieźle jest sądząc po rękopisie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: Będę walczył IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 23.01.07, 00:34 Telefrenia ok. ale redliński tyle juz dostał, że możnaby w końcu nagrodzić jakiegoś młodego zdolnego. płytkę wypalę z samego rańca. jutro Ci ją mogę zostawić w castelu lub u wedla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darekk zadzwonię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 00:40 (mówiłem, że będę walczył o Ignasia :) nie zgłaszałem się, bo córę miałem w szpitalu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz akleż fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 23.01.07, 22:10 poszedłem z córką na białostocką ligę kabaretową. ludzi! od groma i ciut ciut! poziom kabaretów badzo urozmaicony. niekiedy totalna żenada, ale czasami zabawa naprawdę ekstra. najbardziej podobał nam się kabaret "bajeczka", niezły był też "small bizness" (choć gdy widziałem ich poprzednim razem, byli dużo dużo lepsi) no i rewelacyjny "lumbago". grupa emerytów i rencistów, odłam kanbaretu szpilka. ale z ostrzejszymi tekstami i bardziej "młodzieżowo". piosenka o tirówce, mogła nawet nie mieć tekstu i melodii. wystarczyły same przebrania wykonawców! całe szczęście miałem kamerę i jutro postaram się wrzucić na stronę choć fragment. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darekk Kapuściński umarł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 22:23 więc trochę mniej fajny ten dzień Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: Kapuściński umarł IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 24.01.07, 23:17 wiadomość o śmierci Ryszarda Kapuścińskiego była rzeczywiście jak fanga prosto w nos. ciemno przed oczami i jakaś olbrzymia pustka w środku. nie wiadomo co robić. w telewizorze jak zwykle przy takich okazjach - nagle znalazło się mnóstwo speców, znawców, wielbicieli i przyjaciół. zupełnie jak w wierszu: (...)Idą panny żałobne: jedne, podnosząc ramiona Ze snopami wonnymi, które wiatr w górze rozrywa, Drugie, w konchy zbierając łzę, co się z twarzy odrywa, Inne, drogi szukając, choć przed wiekami zrobiona... Inne, tłukąc o ziemię wielkie gliniane naczynia, Czego klekot w pękaniu jeszcze smętności przyczynia. III Chłopcy biją w topory pobłękitniałe od nieba, W tarcze rude od świateł biją pachołki służebne; Przeogromna chorągiew, co się wśród dymów koleba, Włóczni ostrzem o łuki, rzekłbyś, oparta pod-niebne... IV Wchodzą w wąwóz i toną... wychodzą w światło księżyca I czernieją na niebie, a blask ich zimny omusnął, wyszedłem na balkon obejrzeć ten orszak żałobny w blasku księżyca i na papierosa wyszedłem, co by pustkę w środku choć pozornie czymś wypełnić. cisza wielka leżała nad miastem. nawet pies nie zaszczekał. pomimo klekotu skorup w mediach - świat żegnał mistrza ciszą i skupieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz ależ fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 26.01.07, 08:51 w radiu jakiś matoł próbuje dogadać się z politykiem. poważnymi głosami rozstrząsają problemy, o których juz za kilka godzin nikt nie będzie pamiętał. za oknem biało. idziemy z córką na sanki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 26.01.07, 16:37 kiedyś dawno dawno temu w krakowie ukazywało sie pisemko "piątek wieczorem". właśnie za oknem zapadł zmrok. życzę zatem wszystkim miłego weekendu. i zapraszam do obejrzenia filmiku, który pokaże, że bawić się można w każdym wieku: ww6.tvp.pl/2844,20070126451122.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 28.01.07, 00:42 dziś podczas karmienia naszego syna zupką usłyszeliśmy jakiś dziwny dźwięk. coś jakby stukało o łyżeczkę. na dole rosną bykowi dwa zęby! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bolek Re: ależ fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.koba.pl 28.01.07, 00:52 Tyż to przechodziłem z synem i pierwszą żoną , córką oraz drugą żoną , a teraz za jakiś czas będę miał to z trzecią żoną i..... USG zrobimy za kilka dni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 28.01.07, 22:37 trzecia żona? toś się chłopie rozkręcił! historia zna takie przypadki. podobnież rekordzistą jest jakiś szejk, co żony liczył w setki, a dzieci w tysiące. także wszystko jeszcze drogi Bolku przed Tobą! śniegu za oknem nadal mnóstwo. gołębie na podwórku są tak głodne, że nawet nie uciekają spod nóg. a kawki na widok rzucanego chleba, zupełnie zapomniały o ostrożności i też podchodzą blisko niczym gołebie. jeszcze tylko wielkie gawrony zachowują dumę i dystans. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bolek Re: ależ fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.koba.pl 28.01.07, 23:20 Drogi Wojtku ! Dziękuję , że mi tak dobrze życzysz , ale żon w setkach to chyba nie będę liczył , bo nie jestem szejkiem (wielka szkoda), ale w dziesiątkach , to kto wie , kto wie................ A ptaszyny , to masz rację jedzą z ręki , zarówno te skrzydlate , jak i blond kudłate :::)))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 31.01.07, 00:26 drogi Bolku! daleki jestem od kabalistyki, ale przyznam się szczerze, że magia liczb nie jest mi obca. satram się pamiętać daty urodzin, imienin i rocznice ważnych wydarzeń. czasem nawet stosuję je w totolotku. niestety loteria rządzi się widocznie innymi prawami i nie mogę Cię zaprosić na szampana na Bermudach czy innych Hawajach. mamy oto post 1970. gdybyśmu zastowali numerologię kalendarzową, miałbym wówczas rok. gomułka odchodzi powoli w zapomnienie, a na polityczną arenę wchodzi edward gierek. obcięty na jeżyka koleżka ze śląska. ja zaś pozuję swoim rodzicom rozebrany do pasa (w dół) gryząc gumowego kaczorka siedząc okrakiem na odkurzaczu.dziś za to zdjęcie nikt mi złamanego grosza nie da, ale dajmu na to, że zostanę kimś ważym w przyszłości i fotka mego fajfuska warta będzie kilkanaście tysięcy złotych.kto wie, być może mojej córce uda się za nią wytargować jakieś nowe auto. czemu o tym mówię? ano w dzisiejszym wydaniu gazety wspólczesnej znalazłem historyjkę o kupczeniu stołkami w sejmiku wojewódzkim. dziennikarzom gazety, udało się zdobyć zapis rozmów miesjcowych polityków oraz zdjęcia z ich potajemnego spotkania w barze atlanta. kiedy posłanka renata beger nagrała podobne rozmowy w poselskim hotelu - mówiła o tym cała Polska. na poziomie sejmiku wojewódzkiego sprawa przechodzi bez echa. czy więc rzeczywiście moja córka ma szansę na nowe auto za zdjęcia małoletniego tatuśka? chyba muszę się bardziej starać. czego i Państwu życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 01.02.07, 08:23 zaciął się wczoraj zamek przy wlewie paliwa. nijak się nie dało otworzyć. a tu juz wskaźnik pokazuje zero abolutne. od wasilkowa jechałem z duszą na ramieniu. za oknem ciemno, śnieg, zaspy. pobocza zyupełnie zawalone, nawet nie będzie gdzie zaparkować, gdy silnik zgaśnie. toczyłem się powolutku w stronę miasta. juz wieza ciśnień, no super, dochodzi tu autobus dziewiątka, będzie jak do domu dojechać, kanister z garażu wziąć. po chwili widać juz cmentarz, o wyprzedziłem dziewiątkę, to dobrze, bo pora późna i trzeba by było długo czekać, za moment skrzyżowanie i juz kursują tu autobusy od strony supraśla, potem drugie i znów przystanek, niestety wzdłuż wysockiego przy krawężniku barierki, trzeba by było pchac auto aż zjazdu na osiedlowe parkingi, o rany! wiadukt! jak mi zgaśnie tam w dole, to go juz stamtąd nie wypchnę! a kto mi tam pomoże? uf! wiadukt za nami. i tak toczyłem się przez kolejne ulice i skrzyżowania, mijałem kolejne przystanki, zjazdy i parkingi. i dojechałem do domu. i dobrze już. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 01.02.07, 19:42 wstawiłem auto de mechanika i poszedłem do roboty piechotą. daleko nie uszedłem, gdyż drogę zagrodziło mi bajoro, jezioro, morze istne, ocean lodowatej brei. ruszyła odwilż. ha! trza przestać żałowac grosza i szarpnąć się raz na autobus. z bólem serca zapłaciłem dwa złote za bilet. normalny. ilekroć wsiadam do autobusu zawsze zaskakuje mnie jeden fakt. otóż wśród tak wielu ludzi zgromadzonych na tak niewielkiej przestrzeni - bardzo rzadko ktos z kimś rozmawia, a jeszcze rzadziej ktoś się uśmiecha. jak w kosmicznym statku podrózującym gdzies na krańce galaktyki. wszyscy zahibernowani. wpatrzeni w zaparowane szyby kapsuły. opuściłem ów galaktyczny wahadłowiec nr 10 pod centralem. tu też chodniki i ulice rzypominałóy kraine tysiąca jezior. cóż taka jest cena za kończące się rządy zimy. na przejściu dla pieszych zauważyłem krasnoludka. był to kolega, który przed laty studiował w szkole teatralnej. teraz zaś z plecaczkiem na ramieniu zmierzał w sobie tylko znanym kierunku. czemu zamiast kolegi zauważyłem krasnala? czy to jego broda, czy czapka z pomponem, czy też ów plecak? a może wspomnienie słynnegj wyprawy skrzata Hałabały, co na polecenia króla krasnoludków poszedł wypatrywać nadejścia wiosny? bardzo lubiłem tą historię. i choć mieszkałem w mieście, potrafiłem sobie wyobrazić, że krasnoludki zamieszkują nie tylko bory i łąki, ale również potrafiły zaakliamtyzować się w miastach. ba! zamieszkac w blokach. jako dziecko wierzyłem, że krasnoludki mieszkają w kącie za telewizorem. potem włączyłem kompa i zajrzałem na forum."koronkiewicz to pajac". za oknem topniał śnieg. mokrej brei przybywało. z każda chwila przybywało tez wpsiów dotyczących mojej skromnej osoby. ale taka jest widocznie cena za koniec rządów zimy. i za to, że człowiek kiedyś wierzył w bajki. pozdrawiam wszystkich miłośników krasnoludków. wiosna coraz bliżej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 04.02.07, 02:26 siedemnaście lat temu, jako student trafiłem do Paryżewa, miałem tam spędzić dwa tygodnie, a zostałem na ponad pół roku. trochę pracowałem, trochę zwiedzałem, poznałem wielu ciekawych ludzi. i przywiozłem ze sobą trochę muzyki. na płytach i kasetach. bo w tamtych czasach cd miał mało kto. a potem gdzieś mi ta muzyka wyciekła. człowiek kilkakrotnie zmieniał mieszkanie, czasami kumple pożyczali, co fajniejsze płyty. dość, że od pewnego czasu w życiu mym coraz więcej ciszy. albo beznadziejnego radiowego chłamu. tymczasem pamięć jeszcze całkiem całkiem i z łezką w oku wspomina się czasy, gdy z głośników zasuwał zespół sweet smoke, a auto rozpędzało sie do setki. wracaliśmy raz w środku nocy z kobasem z basowiszczy, a słupki jeno migały w takt muzyki. strasznie mi tego sweet smoke brakowało. ale od czegoż mamy internet? allegro i ebay-e? wpisałem nazwę. wyskoczyło kilka płyt. ale która jest tą wymarzoną? żona wzruszyła tylko ramionami, wcisnęła kilka klawiszy i za moment usłyszalem z kompa muzykę, która kiedyś przegrywałem na jednym z paryskich skłotów. i przez chwilę zdało mi się, że znów mam lat dwadzieścia. gdyby ktoś miał ochotę posłuchać trzyminutowego solo na perkusji polecam: sweet smoke "just a poke" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.elpos.net 06.02.07, 09:17 śnieg pada. a już wyglądało na odwilż. jak dużo napada, zabiorę w weekend córkę na kulig. a'propos kuligowego szaleństwa to dotyka ono nie tylko dzieci. wczoraj zadzwonił kolega i ochrypniętym głsem poprosił o zrobienie zakupów. bawił się bowiem na kuligu, a teraz leży złożony chorobą. podobno tarzali się w śniegu do upadłego!!! zakupy oczywiście zrobiłem, nasmażyłem pełną patelnię jajek na boczku, z cebulą, nagotowalśmy pełny gar herbaty i tak sobie ucztowaliśmy z samego rańca. polecam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 06.02.07, 22:21 dziś moja córka oznajmiła, że wybiera się z koleżanką do herbaciarni. lokal ten mieści się niedaleko, alkoholu tam nie podają, palenie jest zabronione. a jednak mam obiekcje. czy dziesięcioletnie dziewczyny powinny już chodzić po kawiarniach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bolek Re: ależ fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.koba.pl 06.02.07, 22:35 Ja chodzenie po knajpach zaczynałem jak właśnie miałem 10 lat . Zostało mi to do dzisiaj :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzien mamy dzisiaj! IP: 195.245.213.* 07.02.07, 11:34 i ja nieraz z córką w lokalach rozmaitych bywałem, hortexach, pizzeriach, restauracjach. ale dziecko me usamodzielnia się już całkiem! samo się z koleżankami na miasto wybiera. jako człowiek wyrozumiały zabronic jej tego nie mogę. z drugiej zaś strony ojcowskie serce z niepokoju drży. z tego wszystkiego do kina się wczoraj wieczorem wybrałem zapomnienia szukać w iluzjii i magii ekranu. i powiem Wam, że dużo ludzi do kina chodzi. pomimo telewizji satelitarnej, video i dvd, zarówno sala główna, jak i kameralna - pękały w szwach! na seans kina niemego, filmu czarno białego - to aż trzeba było fotele z korytarza dostawiać! ww6.tvp.pl/6018,20070207456307.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 10.02.07, 01:12 zostałem zaproszony na studniówkę jednego z białostockich liceów. o rany! jakie suknie! jakie kreacje! ale najwięsze wrażenie zrobiły na mnie twarze owych ludzi - uśmiechniete, radosne, pełne wiary w to że życie potoczy się po ich myśli. młodości ty nad poziomy... jak na kopciuszka przystało urwałem sie przed północą. wsiadłem do swej karocy wyczarowanej z dyni i aby nie zamęczyć zaprzęgu myszek powoli ruszyłem zaśnieżonymi ulicami miasta. było pusto. biało i cicho. tam dziewczyny wirują w tańcu i lśni satyna, tam chłopaki pod stołem polewają wódeczkę do kileiszków, tam didżej śpiewa na cały głos "jesteś szalooona", para jeno bucha z okien. tu zaś cichutko szemrze muzyka z pokładowego radioodbiornika. zespół ścianka i płyta "białe wakacje". piękny to był dzień zaiste. w seminarium duchownym przy ulicy Warszawskiej klerycy zorganziowali I Seminaryjny Przegląd Filmów Krótkometrażowych. w konkursie wystartowało 6 filmów. na widowni wszyscy w sutannach. bez papierosów, bez alkoholu, a jaka zabawa! ile radości i śmiechu. młodości ty nad poziomy... jeden z kleryków obiecał, że przegra mi te filmy na płytkę. może zatem zrobimy pokaz w famie? a może uda się namówić księdza rektora, aby ponownie zorganizować przegląd na terenie seminarium. może uda się zdobyć filmy tworzone w innych seminariach? mam nadzieję, ze tak się stanie. dobrej nocy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: (o) (o) Re: ależ fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 11.02.07, 11:03 Co za popierdo.... gosc sam do siebie pisze. Chlopie jak masz tyle do gadania to zaloz sobie bloga a nie zasmiecasz forum swoimi cieplymi wypierdami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 12.02.07, 23:52 dziś dostałem propozycję napisania scenariusza do pewnego programu. i przypomniałem sobie, że kiedyś przed laty, jedna ze stacji telewizyjnych już mi podobny projekt zlecała. wtedy niestety nic z tego nie wyszło. po latach odnalazłem więc ów pomysł. ha! jakże dziwnie jest oglądać swoje prace sprzed lat. ileż poprawek musiałem nanieść! w zasadzie zmieniłem prawie wszystko. czy będzie lepsze? czy tym razem zostanie przyjęte do realizacji? czy w końcu zmądrzałem i się czegoś nauczyłem? zobaczymy w kurtce. i jeszcze jedna rzecz. spróbujcie opisać swoje marzenie. ale nie tak jednym słowem: pieniądze, ciastko z kremem, pamela. spróbujcie opisac marzenie jak najdokładniej. jeśli będziecie robić to naprawdę szczerze, przez ten jeden moment będzie ono Waszą własnością. będziecie go w stanie dotknąć i czuć znacznie intensywniej niż w rzeczywistości. bo świat marzeń jest prawdziwszy od realnego. miłych snów! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wpis 1981 wpis... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.07, 08:17 Czyli ... Stan wojenny! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: 1981 wpis... IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 14.02.07, 16:38 taaaak. nockę z 12 na 13 grudnia spędzałem u dziadka przy ulicy mistrzów plonów. obecnie kardynała Wyszyńskiego. nocował tam tez mój brat chrzestny. no i rano, dziadek nas budzi i mówi: chłopaki, stan wojenny! za bardzo nie wiedzieliśmy, o co z tą wojną może chodzić. że niby z kim? ale człowiek wychowany od dziecka na klosie i czterech pancernych, więc się specjlanie nie zmartwił. zresztą nie tylko klos i pancerni. tych filmów wojennych to za komuny było od chlery i ciut. cały czas coś leciało. siedzimy sobie z dziadkiem, a tu już za oknem ciotka biegnie. o jezu o jezu woła. pakujta sie chłopaki, do domu trza jechać. z ojcem, matką, coby w ramach wywózek rodziny nie rozdzielili. poszliśmy zatem, pilnie się na boki rozglądając za czołgami i karabinami. ale tylko zomowców więcej było. taksówek na przystanku zadnych. a radio taksi nie działało wtedy. zresztą milicja nakazała oddać wszystkie nadajniki radiowe. stoimy zatem na przystanku pod kościłem rocha. na czwórkę czekamy. długo nie nadjeżdżała pamiętam, bo zmarzłem okrutnie. ale już jedziemy. ciotka z bratem jechali aż na końcowy, na wiewiórczą, a ja wysiadłem koło akademii medycznej. ciotka nakazała, abym nigdzie się nie zatrzymując biegiem do domu zdążął. no to lecę. ale patrzę plakat jakiś wisi na urzędzie wojewódzkim. obwieszczenie. no to się zatrzymałem i czytam co tam pisze. inni ludzie też się zatrzymują, autobus przejeżdża i widzę przerażoną twarz ciotki. że niby juz w jakiejś demonstracji biorę udział. wpadam do domu. i wojna mówię. a ojciec i matka w solidarności byli. ojciec nawet na jakiegoś delegata wyznaczony, ale zrezygnował. w domu solidarnościowych gazetek całe stosy. dawaj wszystko teraz w pudła i do piwnicy znosić. dubeltówkę musisz oddać mówię ojcu. bo broń też kazali na komisariaty zanieść. tu anegdotę mam taką, że pewien hobbysta i zbieracz militariów z Choroszczy, akurat wpierwszych dniach stanu wojennego miał przeprowadzkę do bloku. i całe swe zbiory zapakował do wersalki. jechał w strachu wielkim, żeby nie pomyśleli że arsenał gdzieś wiezie. tak to wyglądało 13 grudnia. a dziś? w puszczy knyszyńskiej byłem. pod czarną wsią białostocką. dom bez prądu, a w środku 10 psów. husky i malamuty. jazdy psimy zaprzęgami. i jazdy za psami na nartach. i strumień czyściutki za oknem. i śnieg z gałezi opadający. cisza, spokój, raj. Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: ależ fajny dzien mamy dzisiaj! 14.02.07, 17:32 brahma kumaris w bialymstoku...? en.wikipedia.org/wiki/Brahma_Kumaris_World_Spiritual_University#BK_Raja_Yoga_Meditation Gość portalu: wkoronkiewicz napisał(a): > i jeszcze jedna rzecz. spróbujcie opisać swoje marzenie. ale nie tak jednym > słowem: pieniądze, ciastko z kremem, pamela. > spróbujcie opisac marzenie jak najdokładniej. jeśli będziecie robić to naprawdę > > szczerze, przez ten jeden moment będzie ono Waszą własnością. będziecie go w > stanie dotknąć i czuć znacznie intensywniej niż w rzeczywistości. bo świat > marzeń jest prawdziwszy od realnego. > miłych snów! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 15.02.07, 22:11 brahma kumaris? nie, esperanto kafejos! salutas win. Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: ależ fajny dzien mamy dzisiaj! 16.02.07, 17:39 przepraszam... chyba, za wczesnie sie pytam.... ;) ? Gość portalu: wkoronkiewicz napisał(a): > brahma kumaris? nie, esperanto kafejos! salutas win. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzien mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 16.02.07, 18:56 a mój syn potrafi już ssać duży palec u nogi!!!! filmik o psich zaprzęgach pod czarną wsią białostocką: ww6.tvp.pl/6018,20070216460580.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzien mamy dzisiaj! IP: 195.245.213.* 19.02.07, 15:33 dziś w Warszawie. idę sobie Nowym Światem i spotykam....Gustawa Holoubka - Dzień dobry - kłaniam się w pas - Cześć - odparł Gustaw Holoubek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jdljkl Re: ależ fajny dzien mamy dzisiaj! IP: 212.160.236.* 20.02.07, 07:26 A byłeś ostatnio na kuligu? To chyba ostatnie podrygi zimy, jedź chłopie, bo w lesie jest niesamowicie. Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: ależ fajny dzien mamy dzisiaj! 21.02.07, 12:48 poznal cie...? czy tak, po prostu, lubisz klaniac sie pomnikom... :) ? Gość portalu: wkoronkiewicz napisał(a): > dziś w Warszawie. idę sobie Nowym Światem i spotykam....Gustawa Holoubka > - Dzień dobry - kłaniam się w pas > - Cześć - odparł Gustaw Holoubek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ilona Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 16:54 my-uczennice-vii-liceum.atspace.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polo Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: 212.33.75.* 21.02.07, 11:18 kto rozpoczął ten wątek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 21.02.07, 12:10 ja rozpocząłem ten wątek. na kuligu byłem. koń ciągnął bardzo powoli. ale nam to wcale nie przeszkadzało. świeciło słońce, w lesie było mnóstwo śniegu. siedzieliśmy sobie z żoną w saniach, rozmawialiśmy i śmialiśmy się z wszystkiego. rzeczywiście było pięknie. jestem ciągle w podróży. przedwczoraj warszawa, wczoraj pokaz filmów w łodzi i nocleg w hotelu "polonia", gdzie do windy można wsiąść tylko z windziarzem!!! teraz na moment warszawka i po południu nareszcie w ukochanym mieście. wieczorem mają wpaść znajomi z opola. jadą nad rospudę i nie mają gdzie nocować. oczywiście, że ich przekimamy. z przyjemnością posłuchamy wieczorem opowieści z dalekiego świata. a'propos łodzi, to ostrzegam przed barem kaskada. zamówiłem barszcz zabielany, a dostałem wodę po gotowaniu pyz, lekko podbarwioną keczupem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wpis Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 17:45 Ech... Zazdroszczę autorowi dobrego humoru.Ja po takiej cienkiej zupce,gniewałbym się okrutnie a może nawet właścicielowi lokalu nawymyślał. Nazwę baru oczywiście zapamiętam. Dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 21.02.07, 19:57 denerwować się z powodu zupy? w tym samym budynku co bar "Kaskada" (neon w postaci dwóch kieliszków z szampanem!) mieści się też salon gier losowych. może po prostu pomyliłem drzwi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zzz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 09:02 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 22.02.07, 19:59 piękny dzień, choć mroźny jak cholera. ledwie na podwórko wyszedłem, żeby ptakom chleba nakruszyć, a już ręce zgrabiałe, czerwone niczym u wokulskiego. no dobrze, ale ja do domu ciepłego mogę wrócić, a taki ptak? przecież te kilka okruchów to dla niego być może sprawa życia lub śmierci? nakarmiwszy podniebnych przyjaciół udałem się na spotkanie z księdzem arcybiskupem. który jest zapalonym rowerzystą. ha! kto wie, może się kiedyś spotkamy gdzieś na trasie? może się uda jego ekscelencję zaprosić na jakąś wycieczkę? moze na otwarcie ścieżki rowerowej do supraśla? bardzo serdeczny i miły człowiek. potem kolejna rozmowa z prezesem pewnej wielkiej firmy. człowiekiem niezwykle bogatym, ale również i skromnym. nie afiszującym się publicznie. nie szukającym poklasku. nie było w nim nic z owych prymitywnych przepychanek, które na codzień można obserwować na łamach prasy, w telewizorze czy na internetowych forach. żadnego podgryzania, chwytów poniżej pasa, opluwania, oczerniania, lizusostwa. życie jest zbyt piękne, aby się w tym babrać. wróciłem do domu. syn przed chwilą zasnął. zrobiłem żonie herbatę. mamy chwilę dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wpis Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.07, 08:20 Kto załapie się na 2000 wpis? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.websky.pl 23.02.07, 11:58 ja wiem kto! ten kto się wpisze następny. ależ pięnie słoneczko dzisiaj świeci. i niebo takie błekitne. chce się żyć! w gazecie napisali, że żona pana prezydenta jest przeciwko nieszczeniu doliny rospudy, i mamusia ministra gosiewskiego. oj chłopaki będą mieli smutne miny przy niedzielnym obiadku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wpis Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.07, 13:28 Hmmm... Chyba pięknie i niszczeniu... Oj te słoneczko! :)(niechcący 2000,musiałem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co? IP: *.websky.pl 23.02.07, 13:33 jak mus to mus. miłego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darekk mam nadzieję że pas będzie w robocie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 17:25 Odpowiedz Link Zgłoś
romanpidlaszuk 2000 wpisow- gratulacje i najlepsze zyczenia!!! :) 23.02.07, 19:52 Gratulacje i zyczenia dalszej jak najlepszej weny pisarskiej i filmowej! Do zyczen dolaczam jeden z ciekawszych pokazow sztucznych ogni znalezionych w internecie. :) youtube.com/watch?v=3eD32uHB8pI Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 24.02.07, 10:33 ach dziękuje panie romanie! dla kogoś z zewnątrz takie 2000 wpisów to jest nic. rzecz bez znaczenia. ale dla nas siecioholików, to święto. niemalże jak urodziny czy gwiazdka. pozdrawiam wszystkich uzależnionych od jakiejkolwiek pasji. numizmatyków, filatelistów, zbieraczy kart telefonicznych, podkładek pod piwo, zapałczanych etykiet (moja babacia zbierała), guzików (druga babcia), wizytówek, długopisów reklamowych, autografów, militariów, bibliofilów, audiofilów. ludzi którzy dla malutkiej pierdułki, na którą nikt inny nie zwróciłby uwagi - pojadą na drugi koniec świata i dadzą się pokroić. pozdrawiam ludzi, którzy żyją w innym świecie. w świecie stworzonym przez swą wyobraźnię. oby Wasze marzenia były jak najpiękniejsze! Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 24.02.07, 12:51 a ja ci gratuluje 2000-tysiecznego wpisu, w swiecie stworzonym przez ciebie... nie jest nudny....dlatego tu zagladam.... powodzenia koro... ;) Gość portalu: wkoronkiewicz napisał(a): (...) > pozdrawiam ludzi, którzy żyją w innym świecie. w świecie stworzonym przez swą > wyobraźnię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 24.02.07, 16:19 właśnie wróciliśmy z córką z Tykocina, gdzie miało byc zdobywanie zamku. pisze "miało być" bo niestety nie dotrwaliśmy. zrezygnowaliśmy po pierwszym szturmie. było zimno, staliśmy daleko za płotem (zarządzenie organizatorów), widok na rycerstwo zasłaniały nam liczne ekipy reporterskie (ich względy bezpieczeństwa nie dotyczą?) i wysłuchiwaliśmy cały czas jakiegoś pana, który z murów zamku wołał w głośniki "halo! halo! słychać mnie? przynieście baterie do mikrofonu bo się kończą". tak to tykocin zdobywano! Odpowiedz Link Zgłoś
zmieszany Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 24.02.07, 20:31 To znaczy, że historia zatoczyła koło. :) Podejrzewam, że twierdza padła, gość z mikrofonem niczym prawdziwy Radziwiłł zmarzł i dostał gorączki, a załoga czyli organizatorzy wysadzili się ze wstydu. Oblegająca twierdzę armia litewska tzn. publiczność z powodu mrozu zaprzestała oblężenia i rozjechała się do domów. A teraz poważnie mówiąc a raczej pisząc to wiele sobie obiecywałem po tej atrakcji. Na szczęście zdrowy rozsądek wziął górę nad emocjami i z powodu mrozu (nawet dobre wytłumaczenie) zostałem w domu. W świetle tego co Pan Koronkiewicz napisał to nawet się cieszę, bo chyba nic nie straciłem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 24.02.07, 21:46 jak to "nic nie straciłem"? a wie pan jaki wiatr wiał znad narwi?! i ile kry było na rzece?! mnóstwo kry było. zamarzniętej, zbrylonej, jak się najśmielszym nawet abstrakcjonistom nie śniło. ludzie stawali na moscie i patrzyli zauroczeni na ten lód. szczęki im z wrażenia opadały. a języki siłą bezwładu w dół leciały i do barierek mostu przymarzały. i stali tam ludzie godzinami, bojać się języków swoich od stali oderwać. i stoją tam pewnie do tej pory. most w Tykocinie, przypomina most wacława czy też innego karola w pradze. ten co to na hradczany wiedzie i pełen jest figur. a wietrzysko było takie, że ho ho. i człowiek grabiał na tym wietrze niby grabie. i skóra mu sie czerwieniła choćby nawet do pisu należał czy innego lpr. i ledwożeśmy do samochodu z córką wrócili, choć auto stało opodal domu kultury i pomnika orła białego. ledwożeśmy tam doszli taki ziąb był. biec musieliśmy na tym mrozie, żeby się rozgrzać. ale jakżeśmy już auta dopadli, jak sie już za nami drzwi zamknęły i wiatr już dostępu do nas nie miał - jaka to radość była! myśmy wtedy zrozumieli co to ciepło znaczy! a pan tu mówi "zostałem w domu i chyba nic nie straciłem". no panie! Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 24.02.07, 21:47 wcale niefajny :(((( Odpowiedz Link Zgłoś
zmieszany Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 24.02.07, 22:00 Głowę kładę i o wybaczenie proszę. A i popiół mam pod ręką jak trzeba. Mierny mój umysł wszak nie wziął pod uwagę wszelakich rozkoszy trzaskającym mrozem malowanych. Smutnym wielce bo po opisie Pana raptem żałość w sercu nastała i pragnienie wielkie się odezwało aby i moje nikczemne ciało zakosztowało zimnej lutowej kąpieli. Przeto kończę i śpieszę w samej pidżamie wynieść śmieci. Może to będzie namiastka przygody której przez moją gnusność nie doświadczyłem gdzieś tam pod narwiańską twierdzą. Gdybym nie pojawił się więcej w Pańskim wątku znak to że stoję z językiem przyklejonym przy trzepaku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 25.02.07, 09:14 o! to rozumiem! afirmacja życia choćby w piżamie na mrozie. z językiem przy trzepaku. dowcip mi się przypomniał o pewnej dziewczynie znalezionej na trzepaku, ale to historia dość brutalna, więc raczej nie mogę jej publicznie przedstawić. jeśli ktoś zna przemka kozłowskiego (obecnie aktorem jest w opolu) to przemek tą historię opowiada znakomicie. naprawdę polecam! amatorów mrozu zapraszam dziś o 13.00 do nowodworc. jak co tydzień w nurtach supraśli będą się tam kąpać morsy. Odpowiedz Link Zgłoś
zmieszany Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 25.02.07, 10:07 Same zimowe radochy i uciechy Pan Panie Wojtku nam proponujesz. Jeszcze wczoraj twierdza nad Narwią a dziś już nad Supraśl każesz nam pędzić. Może to i dobrze. Duch w narodzie nieco zwietrzały i haust zimnego powietrza nabrany z umiarem z pewnością nie zaszkodzi. Jak termina pozwolą to ruszę i odwiedzę Nowodworce, bo miejsce to okrutnie urokliwe. Jeno na morsów zerkać będę z umiarem bo już od samego patrzenia na taplających się pośród kry można nabawić się ostrego zapalenia płuc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 25.02.07, 21:02 duch w narodzie zwietrzały? widziałem dziś relacje znad Rospudy. policyjnych kordonów trzeba było, żeby emocje ogniste powstrzymywać na wodzy. a do nowodworc wybrać się zawsze warto. i do Tykocina i do Supraśla. do lasu, na łąki, nad rzekę. gdziekolwiek. piękna nasza Polska cała! Odpowiedz Link Zgłoś
zmieszany Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 26.02.07, 09:26 A nie dziw się Pan. To Panie działa zasada, że wyjątek regułę potwierdza. Przy takim zwietrzaniu, gnuśnieniu czy obojętności groźne uboczne procesy wszak się tworzyć mogą, które ujścia szukać będą za cenę wszelaką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.07, 15:18 anachronizmem pan przemawiasz do mnie. jambem i trochejem. aliści azaliż. cóż odrzec? może jakiego eleganta w cylindrze pokazać? tu on: ww6.tvp.pl/6018,20070226464508.strona Odpowiedz Link Zgłoś
zmieszany Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 26.02.07, 18:47 Bardzom wdzięczny Panu za ładny fotogram. Jeno rękawice eleganta z fotogramu jakiś nieznaczny niepokój ducha wywołują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 26.02.07, 21:28 i znów śniegu napadało! nawaliło drogowcom i sprzątaczkom ku utrapieniu. ekologów nad rospudą przykryło. ptakom żerowiska przysypało. nic ta zima nie chce ustąpić. a mnie już dzisiaj tęsknota wielka wzięła za wiosennym słońcem. za zapachem ziemi rozgrzanej. za droga suchą. za rowerowa wycieczką w nieznane. wszystko przez te morsy z nowodworc. w prezencie od nich dostałem kieliszek na sznurku, długopis i mapę ze ścieżkami rowerowymi po puszczy knyszyńskiej. niezbędnik rowerzysty. można się popisać! patrzę zatem na tą mapke. palcem wodzę. własne trasy ustalam. supraśl i wzdłuż brzegu rzeki do surażkowa, potem na stryjeńszczyznę, kondycję, nowosiółki, pałatkę, krasny las, sowlany. to by była wycieczka co się zowie! cały dzionek w leśnej głuszy. z przeprawą przez rzekę! z nagłą zmianą trasy i nie zaplanowanym skrętem w tajemne ostępy. za pogonią nienazwanego. syp sobie zimo tym śniegiem. syp ile wlezie. już i tak dni Twoje policzone. niedługo Twoje panowanie nad nami. już wkrótce nastanie czas słońca i rowerów. ha! Odpowiedz Link Zgłoś
zmieszany Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 27.02.07, 10:17 Ha. Widać Panie Wojtku, że w końcu porzucił Pan zauroczenie zimą. I wcale się nie dziwię. Mądrzy ludzie powiadają, że każda pora roku ma swój urok i czar. To prawda. Tylko, że gdyby porównywać pory roku to okres zimowy, śnieg mróz i kra nawet ta największa zawsze przegra z wiosenną zielenią traw, z letnią bryzą szmaragdowych jezior czy z jesiennym kolorem parku. Nawet największa ikona zimowego sezonu Adam Małysz ma się nijak gdy ogarnia ludzi letnie mundialowe szaleństwo. Supraskie okolice mamią i urzekają okrutnie. Trasy które (niczym sam wielki Gloger) Pan Panie Wojtku przytaczasz schodziłem kilka razy jako młodzian w harcerskim mundurku. A i rowerem "Wigry 3" na owe czasy najnowocześniejszym produktem bydgoskiego Rometu raz udało mi się szlak wzdłuż Supraśli przemierzyć. Naprawdę warto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 01.03.07, 09:35 mamy juz marzec i odwilż za oknem! wczoraj objechałem rowerkiem pół miasta. po asfalcie szło znakomicie, choć kondycja po zimie znacznie spadła. postanowiłem sprawdzić warunki lesie. rozejrzeć się za pierwszymi sygnałami wiosny. o raju! wjechałem ptrzy działkach od ulicy Żwirki i Wigury, a wyjechałem koło domu dziecka na ul.11 listopada. cała trasa, którą latem przelatuje się w kilka minut teraz ciągnęła się w nieskończoność. koła zapadały się w rozmokłym śniegu non stop. zmęczyłem się, spociłem, ale przeżyłem! w domu niespodzianka. odwiedziła nas znajoma, która przyniosła chleb własnego wypieku. bardzo nam smakował. obiecała zatem, że wróci i przyniesie przepis oraz zakwas. wszystko zatem wskazuje na to, że już wkrótce zostanę piekarzem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacko Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 01.03.07, 09:54 Właśniek, widziałem Pana wczoraj na rowerze gdzieś w okolicy ul. Mickiewicza i bardzo sie zdziwiłem że jezdzi pan rowerem w krawacie. Ale gdy podjechałem bliżej , okazało się, że to język tak Panu zwisa.;) Gratuluję Panu jednak fantazji i entuzjazmu. Nie każdego stać na to by w wieku czterdziestukilku lat, w środku tygodnia śmigać zimą na rowerku. Z różnych względów zresztą. Ja np. nie mam roweru. Z drugiej strony jednak wyglądał Pan jak kosmita, osoba z innego świata, a moze raczej żyjąca w swoim własnym świecie. Tacy ludzie jak Pan nie pasują do tego miasta i do jego szarej rzeczywistości. Widziałbym raczej Pana jeżdżącego po Central Parku w NY lub w innej skrajnej okolicy jak np. Puszcza Białowieska. Chodzi mi o odcienie szarości dominujące w naszym mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: 195.245.213.* 01.03.07, 11:00 ha! ha! ha! proszę pana, ja może i dobiegam czterdziestki, ale duchem się czuję jakbym miał siedemnaście. po nowym yorku rowerem jeździłem, po puszczy białowieszczańskiej też. raz nawet na składaku pożyczonym od jednego z panów meneli w barze "U Wołodzi" w Hajnówce. nie najlepiej się to skończyło, gdyż ścieżki w puszczy oblodzone były jeszcze i podczas wywrotki rowerek się połamał. jakoś doteleputałem się z powrotem i mówię panu menelowi, że mu za rower zapłacę, ale okazało się, że ten rower czasem tak ma! że wystarczy przylutować, związać sznurkiem i dalej jeździ! zachęcam zatem do kupna owego cudownego pojazdu. rower to szybkość i elegancja! a nade wszystko wolność! co do kosmitów i szarości w naszym mieście - wydaje mi się, że jest pan w błędzie. kosmitów tu bynajmniej nie brakuje. w innych miastach naszego kraju jest podobnie. a szarość lada dzień ustąpi. za kilka dni wybuchnie kolorowa bomba. będzie zielono, będzie słonecznie, będzie cudownie! pozdrawiam pana dozoba w kurtce! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 15:43 piątek! imprez na mieście zatrzęsienie. w arsenale może być ciekawie. mazzol zagra z kumakiem nizzinnym. i kobas laksa ponoć będzie. dziś zaczynają się też jakieś międzynarodowe warsztaty filmowe, które i ja będę m.in. prowadził. ciekaw jestem co ci cudzoziemcy o naszym mioeście powiedzą. co tu będą chcieli filmować? macie propozycje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 03.03.07, 10:02 patrzę dziś rano za okno, a tam kałuża. ale jaka! jak jezioro! zleciały się gawrony i kawki. i dawaj wokoło po trawie chodzić. po trawie! dziobem w ziemi gmerać. w ziemi! nie ma śniegu. nie ma! jedna z kawek z tej radości do kałuży wskoczyła. i dawajże się taplać. dziub ze szczęścia otworzyła, oczy z rozkoszy przymknęła i skrzydłami chlupocze. krawlem podpieranym wzdłuż brzegu zasuwa. inne kawki popatrują. ha! ha! kra!kra! na plaży rechoczą. radość radość wielka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wpis Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.07, 15:16 Panie Wojtku.Chyba bardzo zadowolone te ptaszyska były,bo pewnikiem na maskaradę się wybierając,na dziób dziub przywdziały... Odpowiedz Link Zgłoś
zmieszany Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 03.03.07, 21:36 W pradawnych czasach mojej młodości harcerska grupa taneczno-wokalna "Gawęda" wylansowała przebój pt. "Grajmy w kolory". Głupio to się może oglądało, bo piosenkę a w zasadzie teledysk Gawędy o kolorach trzeba było oglądać w czarno-białych Agatach, Ametystach czy Fregatach. Kolorowe i wielkie telewizory marki Rubin dopiero nieśmiało zaczynały docierać z kraju Wielkiego Brata. Gawęda próbowała "sprzedać" nam coś co na szklanym ekranie w zasadzie jeszcze nie istniało. Teraz z kolei mamy "wypasione" telewizory różnej mocy i kalibru. Mamy małe jak pudełko od zapałek i wielkie na pół ściany, mamy wąskie a nawet takie które na ścianie zawiesić można. Mamy internet i komputery i wszystko błyska kolorem, mami i wabi barwą, zaprasza, kusi i czort wie jeszcze jakie ma zamiary. Nawet książki do szkoły jakby bardziej kolorowe i w lepszych kolorowych okładkach. I pośród tej ferii barw piszesz Pan Panie Wojtku o czerni. Piszesz Pan o czarnych kawkach, o czarnych gawronach, szaroburej kałuży za oknem. Nawet krakanie wron czarnym się zdaje. Widocznie Pan nie wziął do serca słów tego harcerskiego przeboju. A Gawęda przecież śpiewała: "...Czarne barwy mamy z głowy Nie będziemy w czarne grać Może tylko zostawimy Czarnych jagód pełną garść Siedem kropek ma biedronka A na nosie piegi trzy A po za tym wykluczamy czarny kolor z gry!" Pozdrawiam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 04.03.07, 09:52 z tym dziobem to rzeczywiście dałem plamę. na swe usprawiedliwienie dodam, że dość szybko się zorientowałem, ale cóż juz po naciśnięciu klawisza enter. poszło w świat! nie dawał mi ten dziób spokoju. dziób bo dzioby. ale przecież spotyka się w mowie słowo dziubać. choć powinno być przecież dziobać. i jeśli do kogoś mówimy Dziuba lub dziubdziulku, to chyba też raczej powinniśmy przez ó kreskowane, prawda? ó kreskowane nazywamy tez u zamkniętym. a w tym przypadku dziób był otwarty, może to mnie tak rozkojarzyło. a może wiosna? w każdym bądź razie strzeliłem byka. dziobem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 04.03.07, 21:38 od dwóch dni całe dnie spędzam na warsztatach filmowych z ludźmi, którzy przyjechali do nas z czech, Niemiec oraz innych miast Polski. nie wiedzą o nas dosłownie nic. na wszystko zatem patrzą po raz pierwszy. pozwala to na niesamowitą ostrośc widzenia. patrzei ja zatem na ich filmy. co ich pociąga? co fascynuje? na co zwrócili uwagę? po południu pojechaliśmy do Tykocina na święto Purim. ależ była zabawa. korowód przebierańców prowadzony przez wesołego purimowego błazna grającego na pokrywkach od garnków przeszedł ulicami miasteczka. wokół roiło sie od kolorowych papierowych masek. gwizdania i śpiewania. potem przed synagogą odegrano spektakl oparty na księdze Estery. był król, Żyd, zły minister Haman, no i kat. tak własnie wyglądały kiedyś początki teatru. religijne misteria. spektakle uliczne. komentowane przez publiczność. obszczekiwane oprzez podwórkowe psy - jeden z tykocińskich czworonogów przyłączył się do gry. ależ byłoby pięknie, gdyby z roku na rok tradycja święta purimowego się rozrastała. aby przyjeżdżało do nas coraz więcej gości. aby wesoły korowód był coraz dłuższy i coraz bardziej kolorowy. gosciom poopadały szczęki. brawo Tykocin!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 05.03.07, 09:20 ależ słoneczko piękne za oknem! i przebiśniegi już kwitną. chce się żyć! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 06.03.07, 00:10 dziś na uniwersytecie ( w sali malinowej!) było spotkanie z poetą Ryszardem Krynickim. a ludzi się naszło! aż dziw było, że tyle osób jeszcze pragnie wierszy słuchać i o poezji dyskutować. może zatem w zalewie chłamu, kiczu i badziewia nie wszystko jeszcze stracone? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: 195.245.213.* 06.03.07, 13:02 jest filmik z purimowego święta: ww6.tvp.pl/2844,20070306468271.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.koba.pl 07.03.07, 08:20 wieczorem leciały gęsi. a rano słyszalem skowronka. i mam świetny pomysł na filmik! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 09.03.07, 10:48 w parku przy pałacu branickich śpiewają już szpaki. a kiedy się skręca z ulicy pałacowej w ulicę warszawską i kiedy się jedzie rowerem w kierunku kościoła św. Wojciecha to czuć zapach dymu. w którymś z okolicznych domów ktoś pali w piecu drewnem. piękny zapach. Odpowiedz Link Zgłoś
aqrat1 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 09.03.07, 11:15 Przypomniales mi wczesna wiosne w Bialymstoku. Pamietam pozadki w ogodach, palone trawy i galazki malin. Ten wszechobecny zapach ogrodowych pozadkow. Cieple sloneczne dni i zimne wieczory. Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 09.03.07, 14:43 przedniowek..? az taka bieda, czy kaprys nowobogackich, co cedrem w piecu pala...? Gość portalu: wkoronkiewicz napisał(a): >(...)w którymś z okolicznych domów ktoś pali w piecu > drewnem. piękny zapach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 11.03.07, 10:43 niedziela. leżymy sobie całą rodziną w łóżku. już po śniadanku, ale nawet nam przez głowę nie przejdzie, aby telewizor włączać. leżymy sobie i czytamy. oto na przykład znalazłem wywiad zaczynający sie od słów "Oscar za scenografię do Listy Schindleran wprowadził Allana Starskiego do filmowej pierwszej ligi. Ale nie sprawił, że poczuł się gwiazdą. Mieszka w bliźniaku, po mieście jeździ na rowerze, od lat ma tych samych przyjaciół spoza branży i jedno hobby: łyżwy. Dziwi się, jak wiele innym potrzeba do szczęścia. Jemu wystarcza dobre małżeństwo i filmy" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 12.03.07, 23:56 czytam sobie czasem wypowiedzi na tym forum i zastanawia mnie - skąd w ludziach tyle złości, zapiekłości i nienawiści? czy warto sobie zatruwać organizm jadem? co komu przyjdzie z tego, że plunie drugiemu w twarz? że napisze na jego temat same paskudne rzeczy? nie potrafię tego pojąć. miałem dziś trochę zajęć w centrum, na obiad zaszedłem więc do podlasianki. w jadłospisie zauważyłem nową pozycję: zupa brokułowa. polecam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.websky.pl 13.03.07, 10:35 słoneczko dziś za oknem świeci. tymczasem spikerka radia białystok ostrzega na antenie :"kierowcy uważajcie, to słońce dzisiaj jest złudne". maja. od kilku dni wszyscy mnie pytają czy zamierzam kandydować w wyborach samorządowych? nie chcę. po tym co się działo ostatnio w sejmiku - gdzie nie było mowy o jakimkolwiek porozumieniu, o odrobinie rozwagi i rzeczowej dyskusji. gdzie najbardziej liczyły się tylko polityczne gierki, oskarżenia, przekupstwa i obrzucanie się błotem - nie chcę. obawiam się, że taka sytuacja może się powtórzyć. że trafią tam ludzie podobnego pokroju. dlatego mówię nie. ktoś mi tu zaraz pewnie wytknie, że i tak nie miałbym najmniejszych szans i żebym spadał na drzewo. tak zrobię. pojadę dziś z córką na działkę. będziemy grabić śmieci i palić ognisko. pójdziemy na spacer na łąki. będziemy wrzucać do rzeki patyki i udawać, że są to statki, które prowadzą między sobą wyścig. regaty patyków. pójdziemy nad staw i rozejrzymy się po drzewach. czy na którymś z nich uda się zawiesić linę i zbudować bazę? na koniec dnia upieczemy sobie kiełbaski i pachnąc dymem wrócimy do miasta. takie są moje wybory. Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 13.03.07, 10:40 nie palcie tylko gumy albo plastików, na Boga;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: 89.161.1.* 13.03.07, 22:29 paliliśmy zgrabione liście i gałązki obcięte z drzew owocowych przez mego tatę sadownika. dzięcioł stukał w lesie swą godową pieśń, a nad naszymi głowami leciały klucze dzikich gęsi. było super. wracając do miasta zajechaliśmy na moment do leroy merlin. ależ mają piękne kaktusy. i żyrandole! zachwycił nas zwłaszcza taki z kolorowych plastikowych kryształów. po prostu mega wypas! taki żyrandol w pokoju załatwia wszystko. więcej mebli już nie trzeba. wieczorem w famie białostocka liga kabaretowa. kurtka wodna! ależ w białymstoku jest zdolnych ludzi! żebyśy jeszcze nauczyli się ich jakoś promować! Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Mam prośbę 13.03.07, 12:09 Bardzo chciałbym dotrzeć do wydanej przez "Kartki" książki Pawluczuka o Wierszalinie. Nie wiesz Wojtku czy jest szansa kupić lub choćby pożyczyć do przeczytania tę książkę? Będę wdzięczny za informacje. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: Mam prośbę IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 14.03.07, 23:23 ralstonie! lata świetlne minęły odkąd widziałem Cię po raz ostatni na forum. Ty sam! jeden z ojców założycieli. ostoja dobrego wychowania i wyrafinowanego smaku. niczym Apollo zstąpiłeś ze swego Parnasu gdzie, jak się domyślam, w otoczeniu zacnych przyjaciół popijasz nektar współczesności - herbatę. zdarzyło mi się kilka razy do Was zajrzeć. ale jak już tłumaczyłem przed laty - nie potrafię się zalogować. a patrzenie na smakołyki przez szybkę - głodu wcale nie zaspokaja. ha! po stokroć go wzmaga jeszcze! nie mogąc zatem uczestniczyć w Waszych skrzących się humorem dysputach, siedzę tu sobie na tym łez padole. trochę jak ten ziemniak zagrzebany w glebie. pędy mi jeno zielone wystają, ale co i raz ktoś po nich depcze. obwodnice jakowąś chyba budują przez pola. postęp idzie. konopielka. zapytujesz mnie o książkę profesora Włodzimierza. ach! ralstonie dawnymi czasy już jutro w południe wszystko bym wiedział, a na pojutrze książkę byś miał wraz z autografem. niestety! skończyły się złote czasy dla białostockich literatów. odkąd zamieniono kawiarnię marszand w pijalnię czekolady, nie mają się gdzie sierotki podziać. błąkają się zagubieni po mieście całym. przez moment wydawało się, ze przygarnie ich castel, ale złudne to były nadzieje. redaktor naczelny tak się tym przejął, że...szkoda gadać. oto do czego postęp prowadzi! ralstonie. przepraszam za me gadulstwo. przypomniałes mi czasy młodości, wina i śpiewu. już się biorę w garść. zatem książki o wierszalinie szukasz. jutro do warszawy muszę jechać. mam spotkanie w sejmie. wrócę zapewne późnym wieczorem. ale elektroniczne wici po mieście roześlę. dowiem się wszystkiego co i jak! w piątek odpowiedź Ci dam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: Mam prośbę IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 14.03.07, 23:27 a zauważyłeś zacny ralstonie, że nikt u nas nie zapalił świeczki panu zygmuntowi? odszedł pan od pankracego, a nikt się tym specjalnie nie przejął. fajnie, że choć Ty pamiętałeś. pozdrów tam wszystkich ode mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 15.03.07, 21:03 cały dzień w sejmie! było naprawdę wesoło. obiad w sejmowym barku, nawet niedrogo bo za zupę seczuańską, skrzydełka w sosie brbq, ziemniaki talarki i surówkę zapłaciłem tylko 16 zł. do ralstona: elektryczne wici rozpuściłem. pan jan kamiński, potwierdził że taka książka się rzeczywiście ukazała. ale na pytanie, w jaki sposób ją zdobyć odrzekł "namierzyć i ukraść". sprawa wygląda zatem poważnie, skoro tak szanowany człowiek jak pan jan - namawia do czynów niezgodnych z prawem. ale my miłośnicy ksiązek, doskonale wiemy, do czego można się posunąć w poszukiwaniu lektury...prawda? życzę zatem powodzenia. jeśli będę miał jutro chwilę czasu, postaram się namierzyć profesora pawluczuka i zapytam go, czy nie zostały mu może egzempalrze autorskie. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.07, 14:48 oj niestety z czasem ostatnio dziwne rzeczy się dzieją. roboty tyle, że idąc do pracy jeszcze ciemno, a gdy wraca już się zaczyna zmierzchać. i to co normalne jest w listopadzie czy grudniu - teraz w połowie marca zadziwia. dniami całymi żony swej nie widzę i syna. a chłopak raczkować zaczyna. nie mam kiedy za profesorem biegać i o książki pytać. wybacz ralsie! byłem dziś w jednej z okolicznych ośrodków jeździeckich. stanęliśmy z właścicielką obok jednego z boksów, a tu nagle koń głowę wychyla i przykłada swoje ciepłe chrapy do mojej twarzy. "do widzenia nosie" pomyślałem, ale zwierz cudowny ani myślał kąsać. chuchnął jeno swym oddechem gorącym. połaskotał w policzki włosiem. zakochałem się w koniu. ja mieszkaniec blokowiska, człek uzależniony od wszelkich mediów i wygód, gotów byłem rzucić wszystko w diabły, wsiąść na grzbiet owego bieguna i pogalopować w nieznane. mieszkać gdzieś na stepie i spać przy ognisku pod gwiazdami. koń proszę Państwa. koń to jest dopiero! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.07, 15:20 przed chwilą widziałem poszukiwaną książkę na allegro. Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 17.03.07, 15:46 mignela ci, czy mogles na nia rzucic okiem...? :) Gość portalu: wkoronkiewicz napisał(a): > przed chwilą widziałem poszukiwaną książkę na allegro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 17.03.07, 20:12 przyjrzałem się dobrze. to była ona! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.websky.pl 19.03.07, 13:51 spacer lipową w pogodny dzień. ha! ileż radości. wizyta w zakładzie fotograficznym. przy automacie do wybierania zdjęć stoi pan i ogląda swoje fotki z okrytych śniegiem alp. zastanawia się długo, zanim kliknie palcem w któreś ze zdjęć, najpierw dokładnie obgryzie paznokieć. trwa to i trwa. pan odwraca się i patrzy na mnie z satysfakcją. tempo wybierania zdjęć spada jeszcze bardziej. pan najwidoczniej ma satysfakcję z tego, że ktoś musi czekać. dzwoni komórka pana. pan odrywa obgryziony palec od ust i sięga po telefon. a stój tu sobie, pomyślałem i poszedłem dalej do salonu pewnej sieci komórkowej. tam też kolejeczka, jeden pan krzyczy na drugiego, że rachunki dostaje za duże i że żada zwrotu pieniędzy. pan na którego krzyczą, odpowiada spokojnie, że zaszła pomyłka, ale pieniedzy zwrócic się nie da, chyba że krzyczący pan napisze podanie, ale nawet wówczas procedura trwac będzie kilka dni. krzyczący pan dalej krzyczy, że za dużo zapłacił i że żąda. wyjąłem z torby gazetę, bo już wiedziałem, że dziś jest dzień marudnych petentów i spowalniaczy kolejkowych. można się na to wkurzać, można pozwolic sobie na cierpkie uwagi - ale niczego to tak naprawdę nie zmieni. im bardziej się będziemy irytować, tym głupszych metod będzie się ów spowalniacz chwytał, aby tylko wolniej swą sprawę załatwić i abyśmy jak najdłużej czekali. przeczytałem gazetkę, pan krzyczący kilkakrotnie powtórzył swą mantrę i wstał, aby odejść od biurka. no to ja też wstałem, aby do biurka podejść. zauważywszy to krzyczący pan powrócił do biurka i powiedział "za dużo płacę i żadam zwrotu pieniędzy". piękne prawda? ale w końcu i mi się udało załatwić swą sprawę. ponownie odwiedziłem też zakład fotograficzny. obgryzacz pzanokci już sobie poszedł. automat był wolny. mogłem zamówic zdjęcia moich dzieciaków. syna jedzącego zupę i córki nad Rospudą. grunt to spokój i gazeta w torbie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.websky.pl 21.03.07, 11:42 wczoraj wraz z córką wybraliśmy się na stawy dojlidzkie. chodziliśmy po groblach i obserwowalismy ptaki. przyleciały juz mewy śmieszki, które zakładają tu liczne kolonie. słyszeliśmy też przez moment bąka. jest to ptak dośc spory, gdyż wielkości kury, ale niezwykle płochliwy. trudno go wypatrzeć, ale jego donośny głos przypominający dmuchanie w pustą butelkę słychac z daleka. wieczorem w famie odbyło sie spotkanie z cyklu "ciekawi świata". o erytrei, dżibuti i jemenie opowiadał Janusz Tichniuk. strasznie sympatyczny facet. słuchało się go z prawdziwą przyjemnością. i slajdy zrobił niezłe z podróży. i częstował jemeńską potrawą o nazwie fuul. było naprawdę miło! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 21.03.07, 15:13 o tu jest link, gdzie każdy może zobaczyć osobiście pana podróznika Tichoniuka i ujrzeć kilka z kilkudziesięciu jego slajdów: ww6.tvp.pl/2844,20070321475210.strona wracając dziś z pracy do domu pojechałem obok lotniska. ależ w lesie ptaki już pięknie śpiewają! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: 89.161.1.* 22.03.07, 23:07 super dzionek. córka na śniadanie zrobiła pyszne tosty z szynką, serem i keczupem. synek nauczył się stawać na czworaka i pokonywać przeszkody typu leżący ojciec. znajomy przysłał przezabawny tekst z allegro o super wypasionej białej bluzie. a wieczorem poszliśmy z żoną do kina Ton na świetny film "królowa". no i niech ktoś powie, że życie nie jest piękne! Odpowiedz Link Zgłoś
bernard46 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 22.03.07, 23:55 tak jest piekne....gdyby bylo wedlug Twego scenariusza...ale wystarczy kilknac na stronice "KRAJ" w portalu GW i.... jak banka mydlana pryska ten czar..."alez fajny dzien mamy dzisiaj...zycie jest cudowne - powiedzial kat przy gilotynie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.websky.pl 23.03.07, 10:31 nie wchodzić, nie czytać, nie przejmować się. za kilka dni te wszystkie wielkie newsy, te wyolbrzymione afery, nadęte teksty i nadmuchane tematy - zbledną , znikną, spłyną. śladu po nich nie zostanie. wszytko to jest bowiem piana. prawdziwe życie jest zupełnie gdzie indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: 89.161.1.* 25.03.07, 12:32 znalazłem w necie informację, że dzień 24.marca jest dniem bez komputera. ha! cóż szkodzi spróbować? i rzeczywiście wczoraj trzymałem sie od klawiatury i ekranu z daleka. ciężko było! mozna sie do tego przyznawać, lub nie, ale poprzez takie codzienne siedzenie przed kompem człowiek się uzależnia. a to oczywiście działa jak każde uzależnienie i jak każdy nałóg. chyba więc będę musiał robić sobie takie przerwy częściej. tym bardziej, że realny świat ma mnóstwo do zaoferowania. ot na ten przykład rodzinna wycieczka na działkę. widzielismy wczoraj pierwszego bociana. siedział zmęczony w gnieździe. odpoczywaj brachu! przeleciałeś pół świata, pokonałeś siedemdziesiąt rzek i gór, pokonałeś morze, odwiedziłeś afrykę, która kto wie czy komukolwiek z nas przyjdzie zobaczyć na własne oczy. ach, bocianie bociani! jak to dobrze, że jesteś znów z nami. a co się działo na działce! ho ho ho! tego nawet opisać nie sposób. powiem tylko tyle, że poszedłem ze swym synem nad staw. wzieliśmy do ręki kija i pluskaliśmy nim o wodę. mój syn ujrzał po raz pierwszy staw i po raz pierwszy dotknął kija! bardzo mu sie to wszystko podobało! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 27.03.07, 22:13 dzień chodzenia po urzedach. alez mamy miłych i uprzejmych urzędników. naprawdę duże brawa! słońce pięnie cały dzień świeciło, cieplutko było i gorąco, więc wyskoczyliśmy z córka na moment na działkę - zaczynają kwitnąć żonkile!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Waldek Byłem z Cipką na działce IP: *.koba.pl 28.03.07, 00:02 Ja jak wyrwę jakąś cipkę na disco , to zawsze jedziemy na działkę Dzisiaj właśnie byłem Cieplutko , fajnie , ptaszki śpiewały Słowem - ekologicznie było i bez jakiś tam gum niepotrzebnych Sama słodycz Rozruchaliśmy się porządnie Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: Byłem z Cipką na działce 28.03.07, 18:00 pomarzyc, dobra rzecz, waldek... ;) masz takie ladne, gejowskie imie...) Gość portalu: Waldek napisał(a): > Rozruchaliśmy się porządnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: Byłem z Cipką na działce IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 28.03.07, 19:59 drogi waldku, wszyscy jesteśmy z Ciebie bardzo dumni. wyrywasz młode dziewczęta z zadymionych sal dyskotek. gdzie jeno alkohol, narkotyki i decybele, a zabierasz je by podziwiać piękno ojczystej ziemi i wskazać korzyści jakie niesie ze sobą praca na roli. godny przyklaśnięcia jest również fakt, iż przeciwstawiając się kulturze śmierci, nie stosujecie żadnych środków antykoncepcyjnych. brawo! dzięki takim jak Ty, wyrośnie młode i zdrowe pokolenie prawdziwych Polaków! ach, gdybyż tak wszyscy! niestety! wiecie co się ostatnio wyprawiało w Famie? sami popatrzcie: ww6.tvp.pl/2844,20070328478223.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Waldek Re: Byłem z Cipką na działce IP: *.koba.pl 28.03.07, 23:27 Panie wkoronkiewicz ciesze się , że mnie Pan popierasz. Zawsze kieruję się zasadą : jest ryzyko , jest zabawa . I wtedy sobie myślę : ale fajny dzień dzisiaj mamy , co........... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.07, 11:55 panie Waldku, to że ja pana popieram to jest nic. w końcu kimże jest jeden skromny mieszkaniec Białegostoku? za panem panie Waldku stoi nie tylko pół sejmu, ale i sam ojciec dyrektor. miłego dnia na działce! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 29.03.07, 20:01 kiedy zmarł tadeusz nalepa, przyponiałem sobie o pewnej płycie, która pożyczyłem od kolegi. a potem dniami i nocami słuchałem tej płyty i błagałem kolegę, aby mi ją sprzedał. ale nie chciał sprzedać. ta płyta to oczywiście "blues" z 1971 roku. kiedy więc zmarł tadeusz nalepa, nagle sobie przypomniałem o owej płycie sprzed lat. i wstukałem nazwę na allegro. i kupiłem bez żadnego problemu. dziś listonosz przyniósł paczkę. odebrała żona. kiedy wróciłem do domu powiedziała: no, w końcu jakąś fajną płytę trafiłeś! i słuchaliśmy razem. a potem jeszcze raz. naprawdę wielka rzecz. polecam! Odpowiedz Link Zgłoś
bernard46 Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! 29.03.07, 22:55 Tak, lubie kompozycje Tadeusza Nalepy i jego charakterystyczny glos, bylem na paru koncertach w latach 70., chyba jedyny artysta, ktorego smierc sprawila mi smutek, tak, nikt...inny...ani Niemena, ani Riedla. Wielki muzyk, wspanialy czlowiek...zrobilo sie tak nieswojo...odchodzi pewna generacja. A wokol huczy,o zgrozo, tumult i targowisko lustracyjne. WICHER SILNE DRZEWA GLASZCZE.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz Re: ależ fajny dzień mamy dzisiaj! IP: *.websky.pl 30.03.07, 12:00 dobre śniadanko ustawia humor na cały dzień: ww6.tvp.pl/2844,20070330479218.strona Odpowiedz Link Zgłoś