Gość: Janusz
IP: *.home.intelcom.pl
24.09.02, 21:15
Oglądałem w lokalnych wiadomościach tego bubka, klencznika / podobno śpiewa
najgłosniej / - Tura.
Nie chcem, ale muszem. Powiedział. Dla dobra ... / wpisać doewolną bzdurę/.
Wiadomości były o 18-tej. Czyli kampanię robił wcześniej, w godzinach pracy.
"Kurier Poranny" pisał ile "panowie" prezydenci maja zaległego urlopu, i ile
pobiorą z tego tytułu ekwiwalentu.
Czy ich nie obowiązuje jakiś urlop na czas kampanii ?
To samo inni urzędujacy prezydenci. /Kozłowski, Dębski/
Pozdrawiam Janusz