Kierowca autobusu zawsze ma rację???

06.12.05, 16:04
Dziś jechałem rowerem po Dąbrowskiego, na wysokości przejścia podziemnego przy wjeździe z Antoniuka, wyprzedził mnie kierowca mana, była to 19, z odpowiednim zapasem, nagle za nim pojawił się ikarus, była to 5, i ten palant tak mnie wyprzedzał, że mało brakowało, a wcisnąłby mnie w murek od schodów do przejścia pod jezdnią.
Musiałem przyhamować, bo inaczej bym już dziś tu nie pisał.
Po tym wszystkim postanowiłem, że dogonię ten autobus i porozmawiam z kierowcą.
Złapałem go na drugich światłach przy kościele Rocha, zjechałem na środkowy pas i zapukałem w okno busa, ten otworzył, a powiedziałem, żeby na następny raz uważał jak jedzie. A on na to, że to ja mu powinienem ustąpić miejsca i zamkną w nerwach z całej siły okno.
To mnie już poniosło, kilka razy pokazałem środkowy palec, zwyzywałem go i postanowiłem go powku..ać.
A zrobiłem to w ten sposób, że zajechałem mu drogę i wolniutko jechałem tak przed nim:)
Pół Lipowej wlókł się za mną, nie mógł wyprzedzić, a ja jeszcze raz odwróciłem się i uczyniłem gest, który już wcześniej kilkakrotnie powtarzałem.
Pewnie gościa zgotowało, ale jak on był chamski, to i ja byłem, bo wielmożny pan myśli, że jak jest większy, to wszystko może, a ja mogłem być połamany przez palanta, a może i zabity!!!
Jeszcze raz go spotkałem na Antoniuku i znów spowolniłem mu jazdę, na CHAMSTWO TRZEBA CHAMSTWEM ODPOWIADAĆ, BO INACZEJ SIĘ NIE DA!!!

Dodam, że ten człowiek z wyglądu, to wyglądał, jakby, co go dopiero od pługa oderwano, cera ziemista, brak niektórych zębów, morda nieogolona, a odzywki i zachowanie wskazujące na oderwanie od tego przysłowiowego pługa.
Po takim nie można się wiele spodziewać!!!

Teraz nie dziwię się, ze czasem są przypadki, ze staruszek, czy staruszka ma zamykane drzwi przed samym nosem, ale jak tam pracuje więcej takich wychowanych, to już wszystko jasne!!!
    • Gość: Kierowca ikarusa dupek na rowerze IP: *.net.pl 06.12.05, 16:30
      Dziś jak co dzień jechałem moim ikarusem, na 5tce. Na wjeździe z Antoniuka
      wyprzedzałem kolesia na rowerze. Wyprzedziłem go i jadę sobie dalej. Ku mojemu
      zdziwieniu koleś na skrzyżowaniu koło Rocha puka mi w okno. Mówi mi jak mam
      jeździć. K..., chłopie, jeżdżę tym sprzętem od 10 lat! Nie musisz uczyć ojca jak
      dzieci robić! Jescze mi mówi, że trzeba mu miejca ustępować. Chyba nie wie, że
      zasadniczo mniejszy ustępuje większemu. Poza tym wiozę kilkadziesiąt osób na
      pace, a ten tutaj jest sam i jeszcze taki ważny.

      Koleś na Lipowej wjechał na środek ulicy i pokazywał mi jaki jest ważny. Mnie
      tam się nie spieszy, a że ukradł trochę czasu ludziom to inna sprawa. Na
      przystanek przy ratuszu przyjechałem trochę opóźniony to nie miałem czasu
      zaczkać na babcię, która biegła.

      Dzień jak zwykle
      • koczisss Re: dupek na rowerze 06.12.05, 16:35
        Ha ha ha, ciekawa!!!
      • p.piszczat Re: dupek na rowerze 06.12.05, 17:00
        Gość portalu: Kierowca ikarusa napisał(a):

        > Dziś jak co dzień jechałem moim [...] Nie musisz uczyć ojca > jak
        > dzieci robić!

        on Cie nie poucza tylko chcial pokazac Ci twoj blad do ktorego sie nie umiesz
        przyznac...

        > Jescze mi mówi, że trzeba mu miejca ustępować. Chyba nie wie, że
        > zasadniczo mniejszy ustępuje większemu.

        kto Ci dawal prawojazdy? i Cie uczyl kultury, ktora trzeba zachowac na drodze...
        > Poza tym wiozę kilkadziesiąt osób na
        > pace, a ten tutaj jest sam i jeszcze taki ważny.
        >
        > Koleś na Lipowej wjechał na środek ulicy i pokazywał mi jaki jest ważny.

        zrozum, ze rowerzysta, tez jest czlowiekiem, a to, ze tobie sie spieszy to
        wcale nie znaczy, ze masz robic z rowerzysty mieso na mielone...
    • Gość: mocniak Re: Kierowca autobusu zawsze ma rację??? IP: 80.50.35.* 06.12.05, 17:56
      > Jeszcze raz go spotkałem na Antoniuku i znów spowolniłem mu jazdę, na CHAMSTWO
      > TRZEBA CHAMSTWEM ODPOWIADAĆ, BO INACZEJ SIĘ NIE DA!!!

      Żal słów. Zachowałeś się jak typowe dziecko, które wykopali z piaskownicy i
      teraz mści się na młodszej siostrze...

      Nie zapominaj, że w tym autobusie jechali ludzie, którzy niestety nie mają
      wpływu na to, jaki kierowca prowadzi. Swoim zachowaniem tylko ich zdenerwowałeś,
      bo mogli się gdzieś spóźnić.

      Na przyszłość - staraj się jechać dalej od krawężnika, zebyś miał gdzie uciec. A
      jeżeli nie jesteś w stanie pohamować się przed agresją to najlepiej nie wsiadaj
      na rower. Stwarzasz tylko negatywne opinie o rowerzystach.
      • koczisss Re: Kierowca autobusu zawsze ma rację??? 06.12.05, 18:43
        Lipowa nie jest długa, i nikt przeze mnie się nie spóźnił, spokojna Twoja rozczochrana!!!

        Jechałem dość daleko od krawężnika, ale ten palant mnie zwyczajnie zepchną i tyle!!!

        Nie ja nie byłem agresywny, jechałem jak trzeba, ale niestety jak ktoś mało mnie nie rozjechał, to raczej nie mogłem tego ot tak sobie zostawić!!!

        Może i mnie poniosło, ale w tym momencie nic innego mi do głowy nie przyszło!!!
        • czlowiek_o_jednakowych_zebach Re: Kierowca autobusu zawsze ma rację??? 06.12.05, 19:44
          koczisss napisał:

          > Lipowa nie jest długa, i nikt przeze mnie się nie spóźnił, spokojna Twoja rozcz
          > ochrana!!!


          Pytałeś się ludzi wychodzących z autobusu, że jesteś tego pewien?


          > Jechałem dość daleko od krawężnika, ale ten palant mnie zwyczajnie zepchną i ty
          > le!!!
          >
          > Nie ja nie byłem agresywny, jechałem jak trzeba, ale niestety jak ktoś mało mni
          > e nie rozjechał, to raczej nie mogłem tego ot tak sobie zostawić!!!
          >
          > Może i mnie poniosło, ale w tym momencie nic innego mi do głowy nie przyszło!!!
          >
          >
          >


          Następnym razem, zanim pomyślisz
      • koczisss Re: Kierowca autobusu zawsze ma rację??? 06.12.05, 19:01
        A
        jeżeli nie jesteś w stanie pohamować się przed agresją to najlepiej nie wsiadaj
        na rower. Stwarzasz tylko negatywne opinie o rowerzystach.

        Nie pouczaj mnie synek, bo tak naprawdę nie wiesz kim jestem, jak jeżdżę, jak się zachowuję i czy umiem jeździć rowerem, czy nie!!!

        Rowerzyści mają i tak złą opinię wśród kierowców, a przynajmniej dużej części, a pragne przypomnieć, że Masa Krytyczna nie przysparza wśród kierowców entuzjastów rowerowania, bo w letnich miesiącach taka kawalkada ludzi na rowerach skutecznie tamuje ruch na ulicach, a do tego stwarza duże zagrożenie wypadkowe, bo rowerzyści niekiedy jadą jak chcą, nie patrząc co się dzieje naokoło!!!
        Pisze o tym, bo jesteś wsółorganizatorem tego przedsięwzięcia!!!

        Tyle chciałem!
        • Gość: rowerzyk Re: Kierowca autobusu zawsze ma rację??? IP: 195.177.197.* 06.12.05, 20:59
          Tylko chcialbym szanownemu koledze zwrocic uwage, ze Mase nie blokuje ruchu,
          tylko nim jest.
          Tu mogłbym jeszcze dodac, że gdyby nie takie podejście do sprawy jakie tu w
          przedstawiłes, Masa w ogóle nie była by potrzebna.

          Jedziesz samochodem? Zwolnij i omin rowerzyse szerokim lukiem.
          Jedziesz rowerem? Przepuść autobus lub TIRa.

          pozdro!
          • koczisss Re: Kierowca autobusu zawsze ma rację??? 06.12.05, 21:38
            Człowieku, ale ten autobus pojawił się tak jakby znikąd, jechał jak szalony, aż dziw, ze taki stary trup jak ten ikarus tak mógł pomykać, nie mogłem zwolnić aby go przepuścić, bo on mnie poprostu złapał w tym miejscu i docisną do krawędzi i wszystko!!!

            Ja nie próbowałem go wyminąć, czy wyprzedzić, ani jemu drogi nie zajeżdżałem, on mi to zrobił. A, że jest większy to jego racja, tak???
            • kuala_lumpur Re: Kierowca autobusu zawsze ma rację??? 06.12.05, 22:09
              > n mi to zrobił. A, że jest większy to jego racja, tak???

              Pewnie znasz to hasło: "Duży może więcej" :)
              • koczisss Re: Kierowca autobusu zawsze ma rację??? 06.12.05, 22:16
                Znam, acha, to znaczy, że nie ważne są przepisy, a wielkość???
            • Gość: rowerzyk Re: Kierowca autobusu zawsze ma rację??? IP: 195.177.197.* 06.12.05, 22:46
              Czasem tak bywa.
              Zamiast się wściekać zadzwoń na policje i powiedz, że prawdopodobnie pijany
              kierowca autobusu o mało cię nie staranował. Powinno pomoc. :)
              Jeżeli bardzo cię to dotknęło, to zanieś na Składową pisemko ze skarga na
              kierowcę zawierające numer boczny, miejsce, godzina i mały opis sprawy. Z
              doświadczenia wiem że sprawę oleją, albo przyślą wykrętna odpowiedz, ale jeśli
              skarg będzie więcej... Dziennikarzy też można ty zainteresować. :)
              Następnym razem jedź w większej odległości od krawężnika, a na wąskich pasach
              nawet ich środkiem. Raz że zniechęcisz albo uniemożliwisz niebezpieczny manewr
              dwa, że będziesz miał gdzie uciec. A jak się taki kierowca powlecze trochę za
              tobą, to może zrozumie, że ścieżki rowerowe by się jednak w tym mieście mieście
              przydały.

              :)

              Pozdrower
          • myshaq Re: Kierowca autobusu zawsze ma rację??? 06.12.05, 22:02
            Podobnie jak na żaglach - jednostka mniejsza i bardziej zwrotna (a tak się ma
            też rower do autobusu) powinna ustąpić większej i mniej zwrotnej, a hals to
            kwestia drugorzędna, bo jak utoniesz to nie będziesz miał satysfakcji z tego,
            że kogoś za to posadzą.

            Tym niemniej koledze koczissowi gratuluję ułańskiej fantazji - coraz mniej tego
            w naszym narodzie, a szkoda.
    • czlowiek_o_jednakowych_zebach Re: Kierowca autobusu zawsze ma rację??? 06.12.05, 18:10
      koczisss napisał:

      > na CHAMSTWO
      > TRZEBA CHAMSTWEM ODPOWIADAĆ, BO INACZEJ SIĘ NIE DA!!!


      Agresja rodzi agresję. Wystarczyło z nim pogadać, ale tobie to widocznie za mało....


      Na drugi raz zapamiętujesz numer autobusu i dzwonisz do ZDT (www.zdt.bialystok.pl/kontakt.asp), a nie pokazujesz, że jesteś kretynem.
      • czlowiek_o_jednakowych_zebach Re: Kierowca autobusu zawsze ma rację??? 06.12.05, 18:12
        czlowiek_o_jednakowych_zebach napisał:

        www.zdt.bialystok.pl/kontakt.asp)
      • koczisss Re: Kierowca autobusu zawsze ma rację??? 06.12.05, 18:45
        Problem w tym, że ów człek nie chciał spokojnie pogadać, jak mu zwróciłem uwagę, to warkną, powiedział to co wcześniej zacytowałem i trzasną oknem, taka była gadka z burakiem!!!

        A co by dalo zadzwonienie??? Zupełnie nic, oni by wysłuchali jego racji i tyle i tak rowerzysta wyszedłby na głupka!!!
        • Gość: Kierowca ikarusa Re: Kierowca autobusu zawsze ma rację??? IP: *.net.pl 06.12.05, 19:05
          koczisss napisał:

          > Problem w tym, że ów człek nie chciał spokojnie pogadać, jak mu zwróciłem uwagę
          > , to warkną, powiedział to co wcześniej zacytowałem i trzasną oknem, taka była
          > gadka z burakiem!!!

          1. Obadaj sobie ten link: slowniki.pwn.pl/zasady/629365_1.html , bo, k..,
          oczy bolą jak piszesz, że "kierowca warkną i trzasną".
          2. Znam lepsze miejsca do gadania z kierowcami autobusów niż skrzyżowanie przy Rochu

          > A co by dalo zadzwonienie??? Zupełnie nic, oni by wysłuchali jego racji i tyle
          > i tak rowerzysta wyszedłby na głupka!!!

          Zatrudnij się w KZK. Pojeździsz kilkunastometrowym pojazdem, zobaczysz jak
          fajnie się prowadzi takie cudo na wąskich ulicach i nasłuchasz się narzekań
          upierdliwych rowerzystów, którym ciężko jest zjechać na pobocze. Wtedy zobaczysz
          jak to jest po drugiej stronie lustra.
          • koczisss Re: Kierowca autobusu zawsze ma rację??? 06.12.05, 19:10
            No tak Dąbrowskiego jest strasznie wąska!!!

            Przed tą 5-tką jechała 19-tka, która omineła mnie w odległości około metra, a ikarus jakoś nie mógł, ciekawe dlaczego???

            > Zatrudnij się w KZK. Pojeździsz kilkunastometrowym pojazdem, zobaczysz jak
            > fajnie się prowadzi takie cudo na wąskich ulicach i nasłuchasz się narzekań
            > upierdliwych rowerzystów, którym ciężko jest zjechać na pobocze. Wtedy zobaczys
            > z
            > jak to jest po drugiej stronie lustra.

            Jak ja mam wjechać na krawężnik na ulicy??? Ja jechałem z przodu, a ikarus mnie dogonił i wyprzedził, chyba ten kierowca widział co robi, a może jednak nie, bo potraktował mnie jak powietrze!!!

            > 1. Obadaj sobie ten link: slowniki.pwn.pl/zasady/629365_1.html
            , bo, k..,
            > oczy bolą jak piszesz, że "kierowca warkną i trzasną".

            Oczywiście " Obadaj sobie ten link" to jak najbardziej po polskiemu!!!
          • Gość: zielona Re: Kierowca autobusu zawsze ma rację??? IP: *.piasta.pl 07.12.05, 09:57
            z tego co wiem linie nr 5 obsluguje KPKM a nie KZK..ktos pisze a nie wie o czym?
        • czlowiek_o_jednakowych_zebach Re: Kierowca autobusu zawsze ma rację??? 06.12.05, 19:42
          koczisss napisał:

          > Problem w tym, że ów człek nie chciał spokojnie pogadać, jak mu zwróciłem uwagę
          > , to warkną, powiedział to co wcześniej zacytowałem i trzasną oknem, taka była
          > gadka z burakiem!!!


          To co, musisz mu pokazać, że z Ciebie większy burak?


          > A co by dalo zadzwonienie??? Zupełnie nic, oni by wysłuchali jego racji i tyle
          > i tak rowerzysta wyszedłby na głupka!!!


          Mama za Ciebie załatwiała pracę czy jak? Czemu z góry zakładasz, że to nic nie da? Przykładem innych rowerzystów z kilku miast polski mogę powiedzieć, że takie "nic niedające" dzwonienie daje, i to dużo. Jeśli kierowcy po pensji nie klapną (chyba, że to rodzina kierownika) to może go ochrzanią. Zawsze można jeszcze dzwonić na policję i dramatyzować, że omal Cię nie zabił, etc. Znając Twoją postawę to poczekasz, aż ktoś to za Ciebie zrobi... o ile nie będzie za późno.
    • kamilar Re: Kierowca autobusu zawsze ma rację??? 06.12.05, 18:50

      > Dodam, że ten człowiek z wyglądu, to wyglądał, jakby, co go dopiero od pługa od
      > erwano, cera ziemista, brak niektórych zębów, morda nieogolona, a odzywki i zac
      > howanie wskazujące na oderwanie od tego przysłowiowego pługa.
      > Po takim nie można się wiele spodziewać!!!
      Trza kierowców elegancko poubierać, np błękitna koszula, granatowe spodnie na
      kant, a nie flanela i stare spodnie. Do tego jeszcze kabina do woli pooklejana
      plakatami i naklejkami. Troche estetyki by się przydało. Skoro można tak, np. w
      Krakowie, to czemu nie można u nas??
      • myshaq Re: Kierowca autobusu zawsze ma rację??? 06.12.05, 22:05
        kamilar napisał:
        > Trza kierowców elegancko poubierać, np błękitna koszula, granatowe spodnie na
        > kant, a nie flanela i stare spodnie. Do tego jeszcze kabina do woli pooklejana
        > plakatami i naklejkami. Troche estetyki by się przydało. Skoro można tak, np.
        > w Krakowie, to czemu nie można u nas??
        I krawat, koniecznie krawat. W końcu człowiek w krawacie jest mniej
        awanturujący się ;->
        • kamilar Re: Kierowca autobusu zawsze ma rację??? 06.12.05, 22:15
          No właśnie, czekałem, az ktoś sam na to wpadnie. Na kursach prawa jazdy powinno
          się uczyc wiązania krawata na conajmniej 3 sposoby a policja powinna za niemanie
          krawata karać tak samo, jak za niezapiecie pasów.
          • Gość: rowerzyk Re: Kierowca autobusu zawsze ma rację??? IP: 195.177.197.* 06.12.05, 22:50
            Na kursach na prawo jazdy powinna być obowiązkowa jazda rowerem po mieście i od
            tego też powinien zaczynać się egzamin...
    • Gość: rowerzyk Re: Kierowca autobusu zawsze ma rację??? IP: 195.177.197.* 06.12.05, 20:51
      Nie potrzebnie robisz gnój na ulicy.
      Wiem jak bardzo kusi by frajera zwyzywać, :> ale okaż się tym mądrzejszym.
      Gadane masz, mogłeś podjechać i grzecznie człowiekowi wyjaśnić, że o mało cię
      nie zabił. Może następnym razem ty zrozumiesz go, a on ciebie i nie będzie
      powodu do awantury. I myślę, że twój spokój wkurzył by go bardziej niż
      wrzaski :)

      Pozdro
      • koczisss Re: Kierowca autobusu zawsze ma rację??? 06.12.05, 21:40
        Nie zacząłem od wrzasku, tylko spokojnie zwróciłem mu uwagę, aby kolejny raz uważał jak jedzie, a on do mnie z mordą, że to ja mam go wpuścić i tyle, i nie było więcej gadki, bo zwyczajnie zatrzasnął okno, dopiero wtedy go zwyzywałem!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja