soulless
18.10.02, 15:06
Mam prosbe. Jesli ktos bedzie mial pomysl to poprosze o komentarz. Pracuje od
jakichs trzech lat, od kilku miesiecy w nowej firmie. Niezle zajecie, dobra
firma ale coraz bardziej mecze sie siedzac w biurze. Gdy musialem sie czegos
douczac, czasem pracowac po godzinach, ogolnie ciezko pracowac, robic cos
nowego to sie cieszylem. Tutaj nie mam zbyt wiele pracy, zostalem zatrudniony
po to aby sporo zmienic a tymczasem okazalo sie po miesiacu czy dwoch, ze na
zadne zmiany szans nie ma i nie bedzie.
Dzieki moim pomyslom efekty dzialu poprawiaja sie ale ja sam coraz czesciej
patrze na zegarek czekajac konca pracy, siedze w internetowych klubach
dyskusyjnych, cos czytam, czasem nawet cos sensownego ale ogolnie sie mecze.
Pieniadze robia sie same. Niby wszystko jest dobrze ale...
Jak zmienic podupadle nastawienie do obowiazkow? Czym sie zmotywowac? Albo
tez czym zajac sie w tym wolnym czasie podczas dnia zeby nie zdychac z nudow?
Pozdrawiam i z gory dziekuje za odpowiedzi, te powazne i mniej powazne. Jesli
nic nie wymyslicie to przyjme teorie mojego znajomego "praca mnie fascynuje,
moglbym siedziec i przygladac sie jej godzinami".
:-)