A ja znowu w pracy pijany...

15.12.05, 11:43
Hmmm... glowa sie chwieje, umysl przepity, typowy Polak na emigracji... Tylko
wkolo Szkoci sie pytaja, czy aby dobrze sie czuje po wczorajszej imprezie
firmowej. A jak zle mam sie czuc, skoro zamawiam alkohol bezplatnie, na koszt
firmy. Mixy zawsze mieszaja w glowie... :)

Malo tego, skoro jestem pijany, to przeciez mi powiedzieli, zebym sobie
odpoczal.
I kto mi tu powie, ze Anglia nie jest swietnym miejscem do zycia ???
    • Gość: trzeźwa Re: A ja znowu w pracy pijany... IP: 83.9.229.* 15.12.05, 12:14
      ...nie ma za bardzo czym się chwalic....Niestety....
    • makbrajd Re: A ja znowu w pracy pijany... 15.12.05, 13:23
      w irlandii dzwoni się rano do szefa "hi frank, i'm sick" - "no problem mak, see
      you tomorow"
      • reallondoner Re: A ja znowu w pracy pijany... 15.12.05, 13:55
        Ale jak widac w Irlandii trzeba klamac, a ja moge legalnie przyjsc zalany i nic
        mi nie zrobia. Droga do zwolnienia pracownika droga tutaj daleka. A kolezanka
        po prostu zazdrosna. TO jest wlasnie sposob na rozroznienie Polaka za granica.
        Tego zazdrosnego, ale ktory nie potrafi sam zadbac o swoje interesy. Woli
        szydzic z innych :)

        Smutna polska rzeczywistosc, ktora dlugo nie ulegnie zmianie. Brak pomocnej
        dloni od innych itp. Tak wlasnie rozwijamy watek, zaglebiajac sie w tajniki
        polskiej mentalnosci. Na szczescie nie wszyscy tacy sa. A chwalic sie jest
        czym, choc tego nie robie. Nastepnym razem taki watek przemysleniowy umieszcze
        w TeaTime, jako ze dopiero odkrywm te forum, jakem nowy w koncu :)

        • Gość: trzeźwa Re: A ja znowu w pracy pijany... IP: 83.9.229.* 15.12.05, 14:05
          Powiedz mi mój drogi,dlaczego niby mam Ci zazdrościć i z jakiego powodu???
          Równie dobrze mogę zarzucić Tobie "chwalenie się" i pychę.A o swoje interesy
          dbam wystarczająco dobrze.
        • makbrajd Re: A ja znowu w pracy pijany... 15.12.05, 14:17
          nie trzeba kłamać....
          takie określenie o 7 rano przez telefon (zwłaszcza w poniedziałek;) brzmi
          jednoznacznie i wiadomo, ze pracownik zachlał...nie ma wtedy żadnego problemu
          • reallondoner Re: A ja znowu w pracy pijany... 15.12.05, 14:35
            A ja uwazam, iz i tak jest ok. A przyjsc zawsze warto, wszystko zalezy od
            wykonywanej pracy :)

            Niemniej, najwazniejszym punktem jest to, ze kiedy pracowalem w Polsce to o
            podobnych imprezach moglem zapomniec. Juz nie mowiac o darmowym piciu, ale
            chocby imprezie firmowej samej w sobie, chocbym mial trunki kupowac za wlasne.
            A przeciez to sprzyja integracji pracownikow, a lepsze relacje to i bardziej
            wydajna praca :)

            • makbrajd Re: A ja znowu w pracy pijany... 15.12.05, 14:40
              a ja wolę odpocząć po imprezie niz się meczyć w pracy i oszukiwac pracodawcę
              • Gość: Reallondoner Re: A ja znowu w pracy pijany... IP: *.shg.int / 81.171.158.* 15.12.05, 15:44
                Ja nikogo nie oszukuje - pracodawca (menedzerowie) tez zaleli sie w trupa, wiec
                nie bylem sam :)
    • kalasanty76 dziex 15.12.05, 21:19
      dzięki za kreowanie wizerunku Polaka za granicą. Jak byłem w Londynie na
      wakacjach, to koleś powiedział, że jestem pierwszym Polakiem, którego zna,
      który tu nie pracuje
      • Gość: Real Londoner Re: dziex IP: *.shg.int / 81.171.158.* 16.12.05, 09:21
        A ja znam wielu Polakow, ktorzy przyjezdzaja na wakacje a nie do pracy. Bo w
        Polsce niektorzy maja sie dobrze, ale to wyjatki.
        Wizerunku zlego nie kreuje, poniewaz mowia o mnie, iz bardziej jestem
        Europejczykiem niz Polakiem - poza imprezami nie pije i to sie ceni. :)

        Z tego moj pracodawca jest bardzo zadowolony.
        • nutopia Re: dziex 16.12.05, 10:55
          przeczytaj jeszcze raz to co napisales, potem jeszcze raz i jeszcze raz......

          chociaż nie wiem czy to pomoże
        • kalasanty76 Re: dziex 16.12.05, 12:15
          a jak często masz imprezy?
    • bogo2 Re: A ja znowu w pracy pijany... 16.12.05, 11:11
      a ile ci placa na godzine ?

      reallondoner napisał:


      > I kto mi tu powie, ze Anglia nie jest swietnym miejscem do zycia ???
Inne wątki na temat:
Pełna wersja